Gość: Janusz Pawlikowski
IP: 195.205.241.*
14.01.03, 21:23
Popieram ten głos na forum, który poddał pod rozwagę, by naszą Wyższą Szkołę
Pedagogiczną nazwać imieniem Stanisława Podobińskiego. Nie wydawnictwo, bo to
bez Niego może nie istnieć już z takim rozmachem (o ile w ogóle da sobie radę
nawet z utrzymaniem dzisiejszego poziomu). S. Podobiński był uznawany za
najlepszego od kilku lat szefa tego typu placówek. Ale przecież był kimś więcej -
był twórcą kultury tego miasta, jego życia naukowego, jednym z najważniejszych.
Wykonywał pracę za dziesięciu, ale i ta dziesiątka nie będzie nigdy w stanie go
zastąpić.
Po prostu odszedł Wielki Człowiek i wszyscy są co do tego zgodni. Trzeba go
właściwie uhonorować.
Księga pamięci - owszem, piękna, ale przy tych wszystkich zajęciach, którym się
oddawał, ludziach, z którymi się spotykał - jest niemożliwa do zredagowania,
zebrania pełnego materiału i wydania, choćby ze względu na objętość.
Janusz Pawlikowski