Gość: XXI wiek
IP: *.man.czest.pl
07.06.06, 13:18
Czekalem parenascie dni liczac ,ze cos sie wydarzy pozytywnego-ale nic z
tego.Wlasnie iles tam dni temu,na owej stacji mnie i kilku innym tankujacym
dystrybutor "połknął" pieniadze nie dajac nic w zamian.Zadzwonilem na podany
numer/bardzo mi zalezalo na czasie/a tam jak na przesluchaniu przepytano mnie
o dokladne dane.No trudno!W ciagu tygodnia podano mi dzien i godzine odbioru
pieniedzy/ 20zl- tyle tylko na szczescie wlozylem/ miedzy 9 a 10.Trzeba bylo
jechac ,zeby byc moze uslyszec "przepraszamy",ale gdziez tam-ani
slowa.Liczylem rowniez na kartke od firmy z przeprosinami nie mowiac o jakims
malym tankowaniu.Tak sie zalatwia w XXI wieku w ramach chocby reklamy - ale o
czym ja marze .Takiej firmie szkoda na koperte ze znaczkiem a byc moze to
byloby tansze niz utrata klijentow.