Szerszenie, osy ...

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.06, 22:12
Dlaczego Straż Pożarna nie pomaga mieszkańcom w usuwania gniazd szerszeni ...
pomagają tylko instytucjom państwowym ? a zwykły śmiertelnik, aby pozbyć się
tego zagrożenia musi zapłacic 150 zł. Czy Straż Pożarna nie powinna miec
takiego obowiązku udzielenia pomocy ? czekam na komentarze

Pozdrawiam
    • katarzynka_28 Re: Szerszenie, osy ... 20.07.06, 22:47
      ja nic nie placilam za usuniecie gniazda ale to bylo kilka lat temu . w dodatku madry strazak chcial spalic u mnie na podworku te szerszenie z gniazdem - byly wsadzone w worek po ziemniakach
      TO DOPIRO ABSURD i POMYSLOWOSC strazakow
    • Gość: zzz Re: Szerszenie, osy ... IP: *.gre.pl / 212.160.86.* 21.07.06, 07:47
      bo strazacy nie maja nic do roboty tylko gaszenie os, bo szerszenie to watpie
      zebys wiedziala jak wygladaja ;) Wogole wiesz ile kosztuje wyjazd wozu
      strazackiego ?? 150 zl to smieszne pieniadze w poruwnaniu z rzeczywistymi kosztami.
    • petraaa Re: Szerszenie, osy ... 21.07.06, 14:14
      Dziwne. Ja nic nie płaciłam. Miałam gniazdo pszczół w pergoli. Zrobiło się toto
      w ciągu kilkudziesięciu minut. Zadzwoniłam do Straży Miejskiej i tam mnie
      skierowali do Straży Pożarnej. Strażak powiedział mi tylko, jaki preparat mam
      kupić i wóz z ekipą przyjechał wieczorem, kiedy pszczoły zaczęły wracać do
      domu.
      Robił to strażak, który jest przy okazji pszczelarzem. Okadził gniazdo, włożył
      je do 120-litrowego worka, sprawdził, czy królowa jest w środku. Nawet mi się
      kilka razy pytali, czy nie chcę sobie tego zostawić. Rój pszczół kosztuje 450
      zł. Zrezygnowałam mimo wszystko. Nie znam się na tym. Poza tym nie
      zaryzykowałabym posiadania ula przy moich malutkich, ciekawskich dzieciach.
      Dla mnie strażacy wykonali swoją pracę doskonale. Nie mam żadnych uwag.
      • petraaa Re: Szerszenie, osy ... 21.07.06, 14:14
        To było w zeszłym roku.
        • Gość: ja Re: Szerszenie, osy ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.06, 14:27
          • Re: Szerszenie, osy ...
          petraaa 21.07.06, 14:14 + odpowiedz

          Dziwne. Ja nic nie płaciłam. Miałam gniazdo pszczół w pergoli. Zrobiło się toto
          w ciągu kilkudziesięciu minut. Zadzwoniłam do Straży Miejskiej i tam mnie
          skierowali do Straży Pożarnej. Strażak powiedział mi tylko, jaki preparat mam
          kupić i wóz z ekipą przyjechał wieczorem, kiedy pszczoły zaczęły wracać do
          domu.
          Robił to strażak, który jest przy okazji pszczelarzem. Okadził gniazdo, włożył
          cyt.je do 120-litrowego worka, sprawdził, czy królowa jest w środku. Nawet mi się
          kilka razy pytali, czy nie chcę sobie tego zostawić. Rój pszczół kosztuje 450
          zł. Zrezygnowałam mimo wszystko. Nie znam się na tym. Poza tym nie
          zaryzykowałabym posiadania ula przy moich malutkich, ciekawskich dzieciach.
          Dla mnie strażacy wykonali swoją pracę doskonale. Nie mam żadnych uwag

          jak powyzej ,mój koszt to zakup srodka,który i tak został u mnie nie był
          potrzebny bo to były pszczoły nie osy-szerszenie.Pozdrowienia dla jedynej dobrej
          dla ludzi formacji mundurowej Straży Pożarnej.
          • Gość: kara991 Re: Szerszenie, osy ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.06, 14:55
            u mnie na dzialce wlasnie szerszenie buduja sobie taki kokon(nie wiem jak sie to
            fachowo nazywa)i nie mam pojecia co z nimi zrobic.dzwonic po straz????
            • Gość: ... Re: Szerszenie, osy ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.06, 15:07
              tak jw posty
            • Gość: gość Re: Szerszenie, osy ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.06, 20:57
              Jeśli zadzwonisz na straż pożarną to podają Ci numer tel do potentata na rynku
              częstochowskim do walki z takimi przypadłościami. Facet przyjeżdża, wpryskuje
              roztwór do gniazda (u nas jest w pniu drzewa) i podobno szerszenie szybko się z
              niego wyprowadzają, a znajdujące się wewnątrz giną. Taka usługa bagatela 150zł.
              Oczywiście idea jest taka aby owadów nie zabijać, tylko "złapać" i wywieź na
              łono natury ... a z szerszeniami nie ma żartów !
              Pozdrawiam
Inne wątki na temat:
Pełna wersja