Dodaj do ulubionych

Autorytet nauczyciela

08.02.07, 11:20
Pragnę Was zapytać, czy obecnie nauczyciel może być autorytetem dla swoich
uczniów. Być może pamiętacie nauczycieli, którzy Wam imponowali, których
podziwialiście? Jakie cechy, według Was, powinien posiadać doskonały
wychowawca? Chyba, że jesteście odmiennego zdania i uważacie, że mamy do
czynienia z kryzysem autorytetu współczesnego nauczyciela. W tym wypadku
pragnę zapytać dlaczego wychowawca nie jest autorytetem dla uczniów?

Będę wdzięczna za odpowiedzi. Pozdrawiam.
Obserwuj wątek
    • marcelmilau Re: Autorytet nauczyciela 08.02.07, 11:25
      ewerion napisała:

      > Pragnę Was zapytać, czy obecnie nauczyciel może być autorytetem dla swoich
      > uczniów. Być może pamiętacie nauczycieli, którzy Wam imponowali, których
      > podziwialiście? Jakie cechy, według Was, powinien posiadać doskonały
      > wychowawca? Chyba, że jesteście odmiennego zdania i uważacie, że mamy do
      > czynienia z kryzysem autorytetu współczesnego nauczyciela. W tym wypadku
      > pragnę zapytać dlaczego wychowawca nie jest autorytetem dla uczniów?
      >
      > Będę wdzięczna za odpowiedzi. Pozdrawiam.
      >
      Dziś młodzież ma inne "autorytety" wątpię żeby wśród nich naleźli się
      nauczyciele.Krysys napewno jest ale nie jest spowodowany brakiem takich
      nauczycieli raczej druga strona ma kryzys.
      Mój wychowawca ( liceum ) nie był autorytetem choćby dlatego ,że potrafił tylko
      krytykować nie pomagał w sytuacjach trudnych czyli problemy z jakimś
      przedmiotem bywało ,że inny nauczyciel np. matematyk poszedł porozmawiać
      zkobitką z np. polskiego a wychowawca miał to w nosie.
      Ja najlepiej wspominam twardych , ostrych ale ci nauczyciele jednocześnie
      świetnie nauczali i byli sprawiedliwi.Jak przychodził luźny czas to dawali
      luzu :) miałem kobietkę , która cisła strasznie a po wystawieniu ocen
      przynosiła sprzęcik i słuchała sobie The Doors a my mieliśmy ubaw:)
      • misiakilla Re: Autorytet nauczyciela 08.02.07, 11:44
        Luz jest luzem, ale...
        Moj wychowawca ze szkoly sredniej cisnal okropnie. Caly czas prace domowe,
        lekcja od dzwonka do dzwonka. Wiele razy krzyczal, nie bylo mowy o przelozeniu
        klasowki, a o wagarowaniu to nie wspominam ;)
        Ale dzieki jego dyscyplinie polubialem matematyke, duzo mnie nauczyl.
        Tych luznych tez milo wspominam... Niestety rzadko ich widuje na ulicy aby teraz
        z nimi pogadac. Pewnie i tak by mnie nie poznali :)
    • Gość: belfer Nie ma żadnego autorytetu IP: 212.87.232.* 08.02.07, 11:29
      Nauczyciele nie są przygotowani do zawodu, o przyjęciu do pracy decydują
      znajomości a nie kwalifikacje i "powołanie do zawodu". Gdy nauczyciel nie jest
      przygotowany, uczniowie szybko to wyczuwają i zaczynają go lekceważyc.
      Ponadto jest chore prawo, które nie pozwala nauczycielowi bronić sie przed
      agresywnym uczniem (nietyklanośc cielesna itp.), który może terroryzować całą
      szkołe.
      Autorytet nauczyciela upadł po 1945 roku gdy zaczęły uczyc osoby po 3-
      mieisęcznych kursach nauczycielskich. Wystareczyło, że były dobrymi komunistami
      i to juz wystarczyło.
    • Gość: hmm Re: Autorytet nauczyciela IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.02.07, 11:31
      Nauczyciel zawsze powinien być po stronie ucznia. Nawet jeśli uczeń jest
      kłopotliwy to dobry belfer powinien najpierw analizować przyczyny, szukać
      możliwości zmiany postaw dzieciaka a nie przekreślać, okazywać niechęć, poniżać.
      Jeśli dzieciak w nauczycielu wyczuwa sprzymierzeńca to prędzej będzie go
      podziwiać niż wtedy gdy będzie wyczuwał w nim doskonały ale niszczący automat
      do stawiania jedynek.
      Nauczyciel powinien kochać to co robi. Nie powinien być nauczycielem ktoś kto
      robi to z konieczności, bo z czegoś trzeba żyć.
    • Gość: Ile zarabiasz ? Re: Autorytet nauczyciela IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.02.07, 11:51
      1200
      - Oho!?
      -Miesięcznie.
      -Aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa??
    • Gość: absolwent TZN-u Re: Autorytet nauczyciela IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.02.07, 11:52
      W TZN-ie a w zasadzie w budynku do praktyk był taki gościu Pan Rachwał (nie był nauczycielem), spokojny gościu opanowany ale nauczył mnie naprawde wiele jeśli chodzi o elektronike, był swego rodzaju fascynatem tego działu nauki, dla mnie on był autorytetem jeśli chodzi o wiedzę na temat elektroniki a nie nauczyciele którzy na sucho ta wiedzę przekazywali.
      Dzięki niemu na studiach było mi znacznie prościej, niż tym z typowo teoretyczna wiedzą:)
      • Gość: dim Re: Autorytet nauczyciela IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.02.07, 15:36
        Ja w trakcie swojej edukacji chyba nie spotkałem nauczyciela, o którym można
        powiedzieć, że był autorytetem. W podstawówce większość z nauczycielek (bo
        praktycznie uczyły mnie same kobiety) to były osoby bez studiów po kursach
        itp., a co gorsze bez chęci. Nie trzeba było wiele, aby nauczyciel przez nas
        uczniów był doceniany. Wystarczyło, że widzieliśmy, że robi to co robi z
        sercem, że to coś więcej niż jego zawód. Niestety nawet tych "tylko do
        cenienia" nauczycieli nie było wielu.

        Dzisiaj jest ich pewnie jeszcze mniej. Wynika to m.in z negatywnej selekcji,
        ale też i z tego, że nie tylko kompetencje decydują przy zatrudnianiu
        nauczyciela. Choć oczywiście zdarzają się wyjątkowi, tacy jak mój kolega ze
        studiów. Widziałem wpisy na jego temat na szkolnej stronie internetowej. Wielu
        uczniów była w szoku, ze nauczyciel może być "taki". Co w nim takiego
        wyjątkowego? Szanuje swoich uczniów i nie chodzi tu o taki szacunek dla
        drugiego człowieka, ale o to, że jest świetnie przygotowany do zajęć, ma chęci
        i pomysły na przekazanie wiedzy swojej klasie. Uczniowie widzą, że jemu zależy
        na tym, żeby oni naprawdę coś z tej szkoły wynieśli (nie mam tu na myśli
        komputerów z sali informatycznej;-). Potrafi pogodzić wysokie wymagania wobec
        uczniów z ich partnerskim traktowaniem. I przede wszystkim wydaje mi się, że
        mimo niedocenienia finansowego po prostu lubi to co robi.
    • Gość: clementia_81 Re: Autorytet nauczyciela IP: 80.54.171.* 08.02.07, 18:53
      Zgadzam się z Tobą hmm.Uczniowie często mają problemy z którymi sobie nie radzą.
      Kłopoty z nauką, chodzenie na wagary,agresywne zachowanie to częste skutki
      tego.Dlatego potrzebni są nauczyciele, którzy nie tylko rzetelnie przygotują się
      do lekcji, ale są jednocześnie dobrymi psychologami. O tym, czy chce się
      wykonywać ten zawód, można się przekonać podczas praktyk.A co do kwalifikacji
      nauczycieli, to nie jest tak jak dawniej.Trzeba mieć skończone studia
      magisterskie z danego przedmiotu, a gdy chcesz uczyć dodatkowo innego, musisz
      iść na studia podyplomowe, które są dość kosztowne.
    • Gość: Iza Re: Autorytet nauczyciela IP: 212.160.86.* 08.02.07, 19:17
      Na ogół ludzie uważają, że zawód nauczyciela jest miły, przyjemny, są wakacje,
      wolne weekendy itd. Wystarczy jednak stanąć po drugiej stronie biurka żeby
      przekonać się na własnej skórze jak to naprawdę jest.... A jeśli nie ma się
      odpowiedniego podejścia do dzieci to nasze chęci też niewiele pomogą. Ja
      niedawno znalazłam się w takiej sytuacji i choć filologia polska jest moją
      pasją to w tym momencie mam ogromny dylemat co dalej....W głowie już zrodził
      się już pewien pomysł i mam nadzieję, żę pomyśnie go zrealizuję. Pozdrawiam
      wszystkich nauczycieli:))
    • ewerion Re: Autorytet nauczyciela 08.02.07, 19:44
      Dziekuję za wszystkie posty. Z pewnością będą mi przydatne do artykułu, który
      obecnie piszę. Pozdrawiam.
    • Gość: angrusz Re: Autorytet nauczyciela IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.02.07, 14:32

      Autorytet może miec ale u niewielu.
      Przecież większość zainteresowana jest kasą , uczniów też . A tym nauczyciel
      nie może zaimponować . Wiedzą może ale nie wszyscy nauczyciele maja jakąś
      szczególną wiedzę , owszem wykształceni są adekwatnie do wykonywanej pracy .
      Ale jak zwykle geniuszy to wśród nauczycieli raczej nie ma . No jak każdy
      człowiek i nauczyciele mają swoje wady .
      Dla nauczyciela mniej jest istotne czy ma autorytet wśród uczniów ale czy
      uczniowie potrafią się zachować przyzwocie na lekcji i czy chcą się uczyć a z
      tym są olbrzymie problemy .
      • Gość: rolka Re: Autorytet nauczyciela IP: 212.160.86.* 11.02.07, 22:48
        Całkiem ciekawe spostrzeżenia, trochę zastanawia mnie tylko kwestia tego braku
        geniuszu u pedagogów.Jesteś praktykiem czy mówisz jako obserwator?Pewnie jest
        ich niewielu i wszyscy bedac nimi robia kariery naukowe,ale szkoda ze nie mogłes
        takich spotkac na swojej drodze.
        • xtonyx Re: Autorytet nauczyciela 17.02.07, 22:07
          ja jestem praktykiem, mało tego - jestem nauczycielem i pracuje w zawodzie.
          Nie da się ukryć, że geniusze w szkole nie pracują, nie jest to zresztą wcale
          potrzebne, a nawet często może byc niewskazane. Na pewnym poziomie
          intelektualno-emocjonalnym, problemy uczniów zdają się tak miałkie, ze nie warto
          się nimi zajmować...
          Natomiast nie tak znowu rzadko spotyka się nauczycieli SOLIDNYCH, z
          zaangażowaniem i porządnie wykonujących swoja pracę. Dla mnie takimi osobami są
          np prof. Borkowski z Traugutta albo Saboczyński z Ekonomika. Solidni, raczej
          wymagający nauczyciele, a mimo to uczniowie ich generalnie lubią.
          Tylko niestety prawidłowość jest taka, że nie mozna być za dobrym, bo wtedy
          wszystkim dookoła to przeszkadza. "Na tle miernot nie widać tak bardzo że ja się
          obijam" - tak często myślą nauczyciele, krytykując tych którzy wykazują choć
          minimum zaangażowania. A i dyrekcja mniej lub bardziej z premedytacją - popiera
          postawę "po łebkach, byle zgodnie z przepisami". Taka rzeczywistość, a chamy
          takie jak piękny Roman, swoimi g......ymi pomysłami tylko podkopują to co
          jeszcze zostało z "autorytetu nauczyciela" .
      • xtonyx Re: Autorytet nauczyciela 17.02.07, 21:57
        trafiłeś w samo sedno...
    • Gość: Marcin Re: Autorytet nauczyciela IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.02.07, 15:53
      Fajny artykuł o młodzieży napisany przez częstochowskich nauczycieli

      www.reymont.czestochowa.pl/readarticle.php?article_id=3
      • ewerion Re: Autorytet nauczyciela 11.02.07, 21:49
        Wielkie dzięki! Znalazłam w internecie wiele artykułów, ale na ten akurat nie
        natrafiłam. Pozdrawiam.
    • Gość: Robert Re: Autorytet nauczyciela IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.02.07, 17:01
      Problemy w szkole to skutek wychowywania dzieci przez rodziców
      • Gość: andy Re: Autorytet nauczyciela IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.02.07, 00:35
        Nie zwalaj winy wylacznie na rodzicow - szkola zapedzila sie tez sama w kozi
        rog - uczniowie dostali za duzo swobod demokratycznych, a metody dydaktyczno-
        wychowawcze sie zliberalizowaly. Do tego dorzuc reforme edukacji (gimnazja) +
        postep technologiczny, no i propagowany styl zycia...

        Wynik jest taki ze autorytet nauczyciela podczas przekraczania progu sali
        lekcyjnej jest rowny 0 i jesli ktorys z nauczycieli ma dzis jakikolwiek
        autorytet to jest to naprawde duze osiagniecie...
        • Gość: angrusz Re: Autorytet nauczyciela IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.02.07, 08:30
          do andy :
          Masz wiele racji ale to że młodzi są wychowywani albo ot żyją w kulcie " kasy "
          sprawia , że nauczyciel nie ma autorytetu bo tej kasy nie ma.
          • Gość: andy Re: Autorytet nauczyciela IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.02.07, 17:09
            swoja droga mozna by przeprowadzic jakis taki lokalny eksperyment z
            cyklu "tanie panstwo" i dac nauczycielom pensje rowne dietom poselskim +
            limuzyny rzadawe na dojazd do pracy itd. :D mysle, ze efekt wychowawczy bylby
            ciekawy, a wielu uczniow zapragneloby nawet zostac nauczycielami :P
            • Gość: angrusz Re: Autorytet nauczyciela IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.07, 21:10

              No to jaki macie autorytet " pokolenie 1200 brutto " nauczyciele
              • Gość: angrusz Re: Autorytet nauczyciela IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.02.07, 19:24

                Jak tu mieć autorytet kiedy uczniowie robią co chcą . a dyrektor/ka w cztery
                oczy mówi , żeby sobie samemu radzić . Jak dochodzi do jedynek to wtedy rwetes
                robi ze klasa się rozleci .
                Rodzice przychodzą wtedy, gdy już jest groźba braku promocji i tylko pretensje
                mają, że nauczyciel nie umiał nauczyć ( a uczeń nawet zeszytu nie ma , a na
                lekcji bywa w kratkę i tylko słucha MP3 ) .
                Umowa o pracę na rok i jak coś nie tak ,wg dyrektora , to zatrudnia innego -
                bardziej uległego ( "lepszego" ) .

                Za dużo patologii jest w szkole .
                Bo i jest co niektórym nauczycielom zarzucić .
                • xtonyx Re: Autorytet nauczyciela 17.02.07, 22:10
                  tyż prawda...
                • Gość: a jak mają Re: Autorytet nauczyciela IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.02.07, 22:13
                  mieć nauczyciele autorytet,jak taki durny angrusz ich ośmiesza a przy okazji
                  siebie .I to na forach krajowych.
                  I co tu bredzisz o kasie,a twoje wątki były o czym innym?
                  ANGRUSZ- niesłychanie płodna karykatura nauczyciela.
                  • Gość: Nauczyciel Re: Autorytet nauczyciela IP: *.gprspla.plusgsm.pl 18.02.07, 00:05
                    Wszyscy rozprawiacie o autortecie nauczyciela, ale przeciez dla was uczniów
                    autorytetem jest kolega, który wiecej wypije, lepiej pobluzga, lub jeszcze cos
                    innego. Żeby być dla was autorytetem to musicie tego choc troche chciec. Jestem
                    nauczycielem w pewnym gimnazjum naszeg miasta i wiem co mówie. Dla was
                    autorytetem jest wszystko co tylko nie jest zwiazane ze szkołą. Oczywiscie nie
                    chce ugulniać bo mam uczniów/uczennice, które chca sie uczyc ale niestety sa
                    tłamszone w klasie przez reszte. Przyznam sie ze czasami ni chce mi sie
                    prowadzic lekcji innych od tyh tradycyjnych, poniewaz z kim mam je zrealizować?
                    1,2 osbami w klasie?
                    Uważam ze tutaj najpierw zmiencie swoje podjeście do szkoly, a wtedy możecie
                    odkryć, że jakiś nauczyciel nagle jest warty szacunku.
                    Na koniec powiem tak, że jeśli bym zauważył, że którys z moich uczniów spełniłby
                    warunki o ktorych pisze to na pewno poświećiłbym wiele prywatnego czasu na pomoc
                    w moim przedmiocie lub podobe sprawy.
                    Ale to wszystko od WAS zalezy.
                  • Gość: angrusz Re: Autorytet nauczyciela IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.07, 07:14

                    Do : a jak mają


                    A czy oprócz inwektyw masz jakieś konkrety , z jakim zdaniem się nie zgadzasz ,
                    w czym sie różnimy .
                    Czy oprócz bluzgów i wyzwisk masz cos co zaoferowania na forum - głos dalej
                    mówi o tym , więc ja sie takimi wypowiedziami nie przejmuję
                    Sam o osbie świadczysz .
                    • Gość: jeszcze raz Re: Autorytet nauczyciela IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.07, 08:23
                      jeszcze raz
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka