Dodaj do ulubionych

Pies , a kaganiec i smycz

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.07.03, 08:27
NAWET biegać nie mozna spokojnie w tym kraju bo co rusz to ci "kundle"
wyskakuja bez smyczy i kaganców , mam tu na mysli osiedle polnoc głównie
okolice promenady.wczoraj wilczurek , przedwczoraj bokserek itp.
cholera
Obserwuj wątek
    • Gość: kama Re: Pies , a kaganiec i smycz IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 24.07.03, 13:28
      ochłoń...
      żaden rozumny właściciel nie puszczałby psa bez kagańca i bez smyczy gdyby ten
      był agresywny....
      • Gość: lhjh Re: Pies , a kaganiec i smycz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.07.03, 15:15
        Gość portalu: kama napisał(a):

        > ochłoń...
        > żaden rozumny właściciel nie puszczałby psa bez kagańca i bez smyczy gdyby
        ten
        > był agresywny....

        to sie przekonaj!!!
        biegasz??? widac ze nie bo bys tak nie napisała
        poza tym swoja droga skad wlasciciel mozewiedziec kiedy pies zaatakuje a kiedy
        nie nie dasie przewidziec takiego ruchu
        • Gość: kama Re: Pies , a kaganiec i smycz IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 24.07.03, 17:28
          Uwierz mi, że da się przewidzieć. Zauważ, że napisałam "rozumny właściciel"
          czyli taki, który zna reakcje swojego psa. Jasne, że to tylko zwierzę i nie
          można mieć absolutnej pewności, ale mądry posiadacz psa przewiduje pewne
          sytuacje. Sama mam dużego psa, często puszczam go bez smyczy i bez kagańca i
          uwierz nigdy nie miałam z tego powodu żadnych problemów. Po prostu mój pies
          mnie słucha i na 99% jestem w stanie przewidzieć jak się zachowa. Ale to
          wszystko to kwestia dobrej woli, a rozumiem, że zdarzają się i tacy pozbawieni
          wyobraźni właściciele psów.

          pozdr.
          • Gość: kjk Re: Pies , a kaganiec i smycz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.07.03, 19:44
            a ten 1% :))))
            ja tez kocham pieski
            pozdro :)
            • Gość: DOBRY PIESEK Re: Pies , a kaganiec i smycz IP: 217.97.140.* 24.07.03, 21:52
              Gość portalu: kjk napisał(a):

              > a ten 1% :))))
              > ja tez kocham pieski
              > pozdro :)


              zADEN WŁASCICIEL NIEMOŻE W 100% GRWARANTOWAĆ ZA SWOJEGO PUPILA. pSY NA SMYCZACH
              I W KAGAŃCACH.
              kIEDYŚ WIECZOREM SZŁAM SPOKOJNIE WYRZUCIĆ SMIECI I NAGLE SKOCZYŁ NA MNIE
              DOBERMAN. Wystraszyłam sie okropnie, gdyz było to bardzo niespodziewanie.
              WŁascicielka też z głupim uśmiechem "przecież nic sie nie stało" No tak
              przeciez mnie nie zeżarł, a ze okropnie przestraszył? to kogo to obchodzi!!!
              A poza tym te cholerne pieski uwielbiaja biegać po piaskownicach i baraszkować
              w piasku, załatwiać sie do niego, a na drugi dzień dzieci robia tam babki z
              piasku. TFU!!! A właściciele są przeszczęśliwi, jakie to maja mądre pieseczki!!
              • Gość: Filip Re: Pies , a kaganiec i smycz IP: *.look.ca 24.07.03, 22:50
                Od czego sa wladze miasta. To one sa odpowiedzialne za wprowadzanie
                odpowiednich przepisow dotyczacych utrzymania czystego miasta.
                Ja nie wyobrazam sobie abym w jakimkolwiek amerykanskim miescie mogl wyjsc na
                spacer nie zabierajac ze soba zwinietych dwoch trzech plastikowych reklamowek
                do kieszeni kurtki, sluzacych do zbierania tego co moj pies zostawi po drodze.
                W Polsce ludzie nie wstydza sie miec psa, o ktorym kazdy wie ze "pies sra" i
                trzeba po nim "zebrac to co narobil" ale w trosce o czystosc swoich
                aksamitnych raczek nie zbiora i malo tego, nie chca sie przyznac, wstydza sie
                ze to ich pies narabal. A moze reklamowki zbyt drogie ?
                Jesli kogos jest stac na utrzymanie psa to powinno go tez stac na reklamowki i
                posprzatanie po nim.

                Moj piesio jest kochany. Kradnie mi z biorka rozne drobne rzeczy jak
                zapalniczki, dlugopisy, flamastry, listy, portfel po czym, zwraca mi je
                domagajac sie krakersa.
                • Gość: LKJ Re: Pies , a kaganiec i smycz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.07.03, 22:59
                  Gość portalu: Filip napisał(a):

                  > Od czego sa wladze miasta. To one sa odpowiedzialne za wprowadzanie
                  > odpowiednich przepisow dotyczacych utrzymania czystego miasta.
                  > Ja nie wyobrazam sobie abym w jakimkolwiek amerykanskim miescie mogl wyjsc na
                  > spacer nie zabierajac ze soba zwinietych dwoch trzech plastikowych reklamowek
                  > do kieszeni kurtki, sluzacych do zbierania tego co moj pies zostawi po drodze.
                  > W Polsce ludzie nie wstydza sie miec psa, o ktorym kazdy wie ze "pies sra" i
                  > trzeba po nim "zebrac to co narobil" ale w trosce o czystosc swoich
                  > aksamitnych raczek nie zbiora i malo tego, nie chca sie przyznac, wstydza
                  sie
                  > ze to ich pies narabal. A moze reklamowki zbyt drogie ?
                  > Jesli kogos jest stac na utrzymanie psa to powinno go tez stac na reklamowki
                  i
                  > posprzatanie po nim.
                  >
                  > Moj piesio jest kochany. Kradnie mi z biorka rozne drobne rzeczy jak
                  > zapalniczki, dlugopisy, flamastry, listy, portfel po czym, zwraca mi je
                  > domagajac sie krakersa.

                  FACET TU JEST POLSKA O CZYM TY MOWISZ :(

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka