Dodaj do ulubionych

Źle się dzieje w schronisku dla zwierząt?

05.02.08, 09:00
To jest skandal!
Pamiętam ładnych parę lat temu, kiedy jeszcze byłam nie dużą dziewczynką udałam sie z mamą do schroniska po upragnionego psiaka, proszę sobie wyobrazić, że kiedy wracałam już do domu z 4 letnią suczką nagle ona nie omal wyrwała mi sie z ręki i rzuciła sie na leżący na trawniku częściowo zapakowany w tzw. "sreberko" serek topiony. Możecie wierzyć lub nie ale ten psiak połknął ten serek razem z tym opakowaniem. To może tylko świadczyć na temat żywienia zwierząt i tego, że osoby wnoszące zażalenie na praktyki stosowane w schronisku mają RACJĘ. Zresztą każdy kto w letni upalny dzień znajduje sie chociażby w pobliżu schroniska wie jak te psiaki wyją, teraz już wiadomo dlaczego, nikomu z pracowników nie chce sie ruszyć tyłka żeby psiakom dać pic. Uważam, że władze miasta powinny zainteresować sie tym problemem!
Obserwuj wątek
    • Gość: gość Źle się dzieje w schronisku dla zwierząt? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.02.08, 09:06
      A ja razem z moimi znajomymi miałem przeznaczyć darowiznę na to
      schronisko.Musze zastanowić się poważnie nad tą decyzją chociaż
      szkoda mi zwierzaków.
      • Gość: gość Re: Źle się dzieje w schronisku dla zwierząt? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.02.08, 09:16
        a ja co miesiąc przekazuję pieniądze w ramach wirtualnej adopcji konkretnego
        pieska- ciekawe co robią z pieniędzmi? Jak to sprawdzić?
        • ola.klajn Gościu od wirtualnych adopcji... 05.02.08, 09:25
          Zadzwoń do kierowniczki schroniska - na pewno Ci odpowie. Buchalteria
          wirtualnych adopcji ma się bardzo dobrze, wszelkie wpłaty zaksięgowane.
          • Gość: gość Czy wpłaty-dary są uczciwie wydane na psy ? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.02.08, 16:06
            Być może wpłaty są zaksięgowane-tak dla porządku.Ale czy te
            wszystkie wpłaty na wirtualne adopcje i wszelkie dary pieniężne a
            także rzeczowe/karma ,żwirki itp./ są na pewno uczciwie i solidnie
            wykorzystywane w celu utrzymania żyjących tan psów i kotów ?? Bo to
            co na piśmie-to jedno -a jaka jest rzeczywistość i prawda-wie tylko
            kierownik schroniska oraz pracownicy . Chyba jednak nie zawsze można
            liczyć na uczciwość personelu -jak wynika z opisywanych na forum
            faktów .Co do przeznaczania pieniędzy z wirtualnych adopcji-to
            słusznie są one przeznaczane na wszystkie psy czy koty-bo jak
            inaczej to zrobić? powiedzieć gromadzie psom ,że jeden czy drugi
            kolega dostaje nieco lepszą karmę ,bo mają wirtualnego sponsora -a
            oni-nie ?? I tak są tam jednak niedokarmiane-bo ileż lat można jeść
            niemal zawsze kaszę na wodzie-i to pewnie raz dziennie-i jesli uda
            się niektórym dopchać do żarcia-biedakom ..bo nie każdemu i nie
            zawsze to sie udaje ...
      • Gość: Stary Praktyk Re: Źle się dzieje w schronisku dla zwierząt? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.02.08, 09:47
        Do " gościa ": - nie wolno Ci tak myśleć bo wyjdzie jak z rozwodem
        małżeństwa. On sobie da radę, ona też a w du..ę dostaną bogu ducha winne dzieci.
        Moim zdaniem, powinieneś z kontaktować się z Renatą bezpośrednio
        lub poprzez "floridę blu". Tą drugą znam osobiście i gwarantuję Ci,
        że kasa przekazana którejś z nich osobiście lub na wskazane przez nie konto, na
        pewno nie zasili prywatnej kieszeni nikogo z pracowników
        schroniska. Osobiście pomogli mi wysterylizować bezpańską sukę,
        która rokrocznie miała po dziesięc szczeniaków. Po prostu opłacają
        tego typu zabiegi z pieniędzy darczyńców. Polecam!!!!!!!
        Mnie nie musisz wierzyć, wystarczy, że przyjedziesz raz w sobotę o
        10ej do schroniska i z boku popatrzysz na działalność wolontariuszy.
        Jednym z nich na pewno będzie " florida-blu"
        Pozdrawiam, Stary.......etc,etc.
      • Gość: Jola Re: Źle się dzieje w schronisku dla zwierząt? IP: *.tktelekom.pl 07.02.08, 10:09
        Jest jeszcze FFA , Fundacja dokarmia te psy na spacerze w każdą
        sobotę. Przynieście jedzenia dla nich i sami je nakarmicie w każdą
        sobotę od 10,00 do 13,00. Zapraszamy.One was potrzebują
    • Gość: Margo Źle się dzieje w schronisku dla zwierząt? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.02.08, 09:12
      Mój Boże ja czułam że tam jest coś nie tak.
      • Gość: aaa Re: Źle się dzieje w schronisku dla zwierząt? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.02.08, 09:34
        A ja czułam, że tan artykuł się w końcu pojawi na zamówienie, tak jak to
        przewidywał prezes w innym wątku. Przecież to jest już śmieszne. Czytam o
        obrażonej Pani Renacie, szantażującej schronisko artykułem w Wyborczej jak jej
        nie pozwolą grzebać w dokumentacji i panoszyć się w schronisku, a parę dni
        później artykuł w Wyborczej już jest.
        • Gość: depreściak Re: Źle się dzieje w schronisku dla zwierząt? IP: *.adsl.inetia.pl 05.02.08, 09:41
          "Garbaciak prowadzi znaną w mieście lecznicę weterynaryjną"
          Która to lecznica ? Żebym wiedział gdzie nie chodzić z moimi psami...

          Gość portalu: aaa napisał(a):
          A ja czułam, że tan artykuł się w końcu pojawi na zamówienie, tak jak to
          przewidywał prezes w innym wątku.

          Wystarczy spojrzeć na zdjęcia - mówią same za siebie. Może do nich odniesie się
          prezes?
    • Gość: depreściak Re: Źle się dzieje w schronisku dla zwierząt? IP: *.adsl.inetia.pl 05.02.08, 09:35
      lestrunia napisała:
      proszę sobie wyobrazić, że kiedy wracałam już do domu z 4 letnią suczką nagle
      ona nie omal wyrwała mi sie z ręki i rzuciła sie na leżący na trawniku częściowo
      zapakowany w tzw. "sreberko" serek topiony. Możecie wierzyć lub nie ale ten
      psiak połknął ten serek razem z tym opakowaniem.

      Całkowity brak kultury - powinien był użyć noża i widelca!
      Nie wiem czym jesteś zdziwiona - mój pies który ma pełną miskę karmy po
      20zł./kg. też wcina znaleziska na dworze.
      To żaden dowód, że ktoś Twojego psa głodził w schronisku.
    • Gość: giza Źle się dzieje w schronisku dla zwierząt? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.02.08, 09:49
      Ten proceder w schronisku trwa od początku istnienia schroniska i to za
      świadomym przyzwoleniem pana Stolarczyka. Zawsze "krył" panią kierowniczkę
      schroniska i przyzwalał jej na różne machloje. Wiedziałem o handlowaniu karmą, o
      pobieraniu do własnej kieszeni pieniędzy które ludzie zostawiali co łaska za
      zwierzęta które wzięli ze schroniska a za które nie otrzymywali pokwitowania.
      Wiem że ten proceder twa do dzisiaj. Powinna się tym zająć prokuratura nie
      czekając na przyzwolenie pana Stolarczyka, ponieważ on dobrze wie co się dzieje
      w schronisku.
    • Gość: Aga Źle się dzieje w schronisku dla zwierząt? IP: *.ikatel.pl 05.02.08, 09:50
      Władze miasta powinny zainteresować się sytuacją w schronisku. Dobrze, że Gazeta
      nagłośniła tą sprawę i mam nadzieję, że będzie ją monitorować i informować
      czytelników jak sprawy się mają. Biorę udział w wirtualnej adopcji i wpłacam
      pieniądze na konto częstochowskiego schroniska. Chciałabym, aby ta "kaska" była
      wykorzystywana na zakup rzeczy dla zwierzaków, a nie ulatniała się
      gdzieś....Teraz mam dylemat, czy wpłacać kolejną ratę na "mojego" pieska, czy nie?
      • ola.klajn do Agi 05.02.08, 10:10
        Pisałam już do gościa, który także czuje sie zaniepokojony stanem wirtualnych
        adopcji. Wiem, jak wygląda ta księgowość - każdy pies ma swoja stronę w
        segregatorze, gdzie dopisywane są poszczególne wpłaty. Do tej pory (jak z resztą
        wynikało z informacji zamieszczonych na str schroniska) pieniądze z wirtualnych
        adopcji przekazywane były na wszystkie psy. Ostatnio powstał pomysł
        przekazywania tych pieniędzy na leczenie, dokarmianie konkretnych psów, na konto
        których pieniądze zostały przekazane. Nie wiem jednak, czy pomysł ten wszedł już
        w życie. Najprościej skontaktować się ze schroniskiem i zapytać.

      • Gość: Eliza Kwiatkowska Re: Źle się dzieje w schronisku dla zwierząt? IP: *.czestochowa.agora.pl 05.02.08, 10:11
        Dziękuję za wszystkie opinie.
        O schronisku dla bezdomnych zwierząt piszę od kilku lat. Zawsze
        starałam się zachować obiektywizm, co nie jest proste, gdy widzi się
        skrzwydzone przez los zwierzaki. Tym razem też uważnie wysłuchałam
        tego, co mają do powiedzenia obie strony. To prezes Fundacji
        przedstawiła mi konkrety, nie prezes TOZ-u. Sprawdziłam wszystkie
        zarzuty p. Renaty Mizery: dotarłam do ludzi, którzy je potwierdzili.
        Dlatego proszę wszystkich, którzy zarzucają mi stronniczość, by
        zachowali podobny obiektywizm. Ewentualanie udowodnili mi, że nie
        mam racji.
        Wierzę też, że miłosnicy zwierząt nie odwrócą się od schroniska. TOZ
        obiecał rozliczyć się ze społecznych pieniędzy i wierzę, że tak się
        stanie.
        Pozdrawiam
        • Gość: burek Re: Źle się dzieje w schronisku dla zwierząt? IP: *.apus-net.pl 05.02.08, 10:19
          Czy rozmawiała Pani z pracownikami schroniska?
          Pisze Pani, że skonfrontowała relację na szczeblu prezesów i dotarła do ludzi,
          którzy je potwierdzili. Co z drugą stroną medalu. ? Czy pracownicy schroniska
          odmówili wypowiedzi?
    • liber.all Komentarz do zdjęć! 05.02.08, 09:55
      Zdjęcie nr 1 - syf straszny - powstał przez notoryczne dorzucanie
      słomy przez wolontariuszki na mokrą słomę. Sucha słoma wciągała
      wilgoć ze spodniej mokrej warstwy, przez co powstawała coraz większa
      sterta gnoju w boksie. Pracownicy usunęli całą stronę i teraz słoma
      jest tylko w budach na bieżąco wymieniana.
      Zdjęcie nr 2 - zrobione pewnie w ostatnią sobotę przez p.Mizere -
      zdjęcie zrobione z zewnątrz schroniska. Jest tył wybiegu dla suk. W
      deszczowe dni zbiera się tam woda, bo jest tam naturalny spadek
      terenu. Od przodu wybieg jest wysypany żwirem, który jest
      systematycznie dosypywany (żwir po pewnym czasie zapada się w
      ziemie). Tylko po co Mizera wołała psy, żeby weszły specjalnie na
      teren błotnisty na wybiegu? Ano właśnie po to...
      Zdjęcie nr 3 - wybieg dla suk - miejsce gdzie zaczyna się spadek
      terenu. Część żwiru jest sucha, a część zaczyna się podtapiać z
      uwagi na roztopy. Żwir jest dosypywany systematycznie.
      Zdjęcie nr 4 - jest to rezultat syfu panującego w boksie w wyniku
      działań opisanych przy zdjęciu nr 1. Sprawa rozwiązana.

      A p. Elizie Kwiatkowskiej z GW "gratulujemy" połknięcia haczyka z
      wędki p.Mizery. Co było z resztą do przewidzenia!

      Reszty artykułu nawet nie chce mi się komentować.
      • Gość: Eliza Kwiatkowska Re: Komentarz do zdjęć! IP: *.czestochowa.agora.pl 05.02.08, 10:24
        Szanowny Panie!
        Bardzo żałuję, że nie chce się Pan odnosić do reszty artykułu.
        Jeżeli uważa Pan, że piszę nieprawdę i zna Pan fakty, które pozwolą
        mi ją odkryć, proszę się nimi tutaj podzielić. I proszę nie rzucać
        oskarżeń! Każde słowo artykułu ma pokrycie w faktach i świadkach.
        Jakie Pan ma dowody?
        Co do słomy na fotografii. Pisze Pan, że nieporządek powstał przez
        notoryczne nakładanie słomy przez wolontariuszki. Z tego co wiem,
        wolontariusze są w schronisku raz w tygodniu. Jeżeli „notorycznie"
        nakładali słomę to znaczy, że przez kilka tygodni. A to z kolei
        świadczy o tym, że w tym czasie pracownicy jej nie wymieniali.
        Proszę się zastanowić nad tym, co Pan pisze!
        Pozdrawiam
        • ola.klajn pani Elizo! 05.02.08, 10:33
          Łatwo jest przedstawiać prawdę wg swojego widzimisię.
          W art napisała Pani - że powodem wymówienia wolontariatu p. Mizerze było
          robienie zdjęć w schronisku - jest to nieprawda. Napisała Pani również o
          groźbach ze strony sekretarza TOZu w stosunku do pani Mizery - ale jego już Pani
          nie zapytała czego dotyczyły i czy w ogóle miały miejsce - podpowiem - niedaleko
          szukać - pisze zalogowany na tym forum jako liber.all.
          Pisząc art chyba nie czytała Pani moich wypowiedzi nt sposobu prowadzenia rozmów
          z kierownictwem schroniska przez panią M. Sama się podkładam - piszę zalogowana,
          z podpisem, jestem łatwo identyfikowalna. Wydawało mi się, że obiektywne
          dziennikarstwo polega na przedstawianiu informacji ze wszystkich stron, z wielu
          źródeł. Podałam Pani informacje nt p. Mizery na tacy - nie skorzystała Pani.

          Więc wybaczy Pani - ale nie ma Pani mojego zaufania, nie jest Pani w moim
          odczuciu osoba obiektywną. A Pani publikacje od momentu pojawienia się w
          Częstochowie FFA dyskredytują TOZ i schronisko. Czyżby to Pani była tym
          kontaktem p. Mizery w Gazecie, którym sie tak głośno chwali?

          Pozdrawiam.
          • Gość: Eliza Kwiatkowska Re: pani Elizo! IP: *.czestochowa.agora.pl 05.02.08, 10:57
            Pani Olu!
            Nie interesują mnie spory między pracownikami schroniska a p. Renatą
            Mizerą. Podała mi Pani informacje na temat prezeski FFA. Proszę
            wybaczyć, że z nich nie skorzystałam. Moim celem był artykuł o tym,
            że zwierzęta cierpią, a pewne rozwiązania w schronisku pozostawiają
            wiele do życzenia.
            Co do rozmów z sekretarzem TOZ i pracownikami. Kierownik schroniska
            p. Małgosia Tomżyńska w ważnych kwestiach zawsze odsyła mnie do
            swojego przełożonego. Podobnie jak pracownicy, którzy twierdzą, że
            nie są kompetentni, by rozmawiać z prasą.
            Pani i sekretarz TOZ-u zarzucacie mi brak obiektywizmu. Ale jedyną
            odpowiedzią Państwa na konkretny artykułu jest atak na p. Renatę
            Mizerę. Proszę wreszcie odnieść się do szczegółów.
            Pozdrawiam raz jeszcze

            • Gość: burek Re: pani Elizo! IP: *.apus-net.pl 05.02.08, 11:17
              Pani Elizo.

              Myślę, że nikt nie neguje kondycji schroniska. Dostrzegają to członkowie TOZu,
              dostrzegamy to my, mieszkańcy. Również jedna z członkinii FFA -florida_blue w
              jednej ze swych wypowiedzi na tym forum (poświęconej kotom) nad tym ubolewa nie
              widząc konkretnego rozwiązania.
              Pani celem był artykuł o cierpieniach zwierząt i pisze Pani, że nie interesują
              Pani spory miedzy pracownikami a przedstawicielka FFA. A szkoda, bo dystansując
              sie do tematu, rysuje sie obraz w którym wiele przemawia za tym, że konflikt
              może mieć podłoże personalne. Czy nie zastanawia Pani, że temat wychodzi na
              światło dopiero po roku wolontariatu?
              Być może temat sprowokował liber.all, który w wątku poświęconym kaukazowi
              zarzucił nieprawdę przedstawicielce FFA; być może jest to głębsza ansa jednej ze
              stron. Nadal tego nie wiemy. A Pani artykuł prezentuje tylko jedną stronę
              medalu. Z zaskoczeniem przeczytałem tezę zawierającą przekonanie, że schronisko
              obiecało że odniesie się również do kwestii finansowych. Przecież to ich
              obowiązek i z tego co wiem robi tak w podsumowaniu kolejnych lat. Dziwna
              konstrukcja.

              W każdej z instytucji mozna wiele poprawić. Schronisko nie jest wyjątkiem, choć
              jest wyjątkowe gdyż przygarnia tych z naszych młodszych braci, którzy nie
              potrafią się skarżyć.
              Osobiście wydaje mi się celowe drążenie tego tematu w sposób ze wszech miar
              obiektywny, by nie wylać dziecka z kąpielą. Łatwo jest zepsuć komuś opinię,
              nawet zamykając się w standardach prasowych. Gorzej z jej odbudową. Pisze Pani,
              że zawsze kierowniczka schroniska i jej pracownicy odsyłają do szefostwa TOZ.
              Przyjmuję to wyjaśnienie i mam zarazem pytanie, czy tak było i tym razem w
              sprawie poruszonej w Pani artykule?
            • ola.klajn Re: pani Elizo! 05.02.08, 11:37
              Pani Elizo!
              Spory między p. Renata Mizera a pracownikami niejako sprowokowały całą sytuację
              i wymówienie pani Mizerze wolontariatu. Skoro to Pani nie interesuje, trudno.
              Musze jednak stwierdzić po raz 2 - w pierwszym akapicie swojego art napisała
              Pani nieprawdę o wypowiedzeniu p. Mizerze wolontariatu w schronisku, a o
              powodach tych pisaliśmy na forum GW Ja i liber.all. Nie miała Pani jednak ochoty
              tego skonfrontować. Zwolnienie p. Mizery z wolontariatu było uzgodnione z p.
              Stolarczykiem, rozmawiając z Nim mogła Pani temat pociągnąć. Z czystej ciekawości.

              Co do konkretów w art - warunki jakie są w schronisku każdy widzi - osoby trochę
              znające temat, orientujące się w sytuacji schronisk, wiedzą, że jak na polskie
              warunki, to schronisko jest niezłe. Przepełnione, niedofinansowane, ale działa
              dobrze i wszelkie dotychczasowe kontrole nie wykazały znaczących uchybień. Dla
              mnie - to jedyne konkrety w Pani art. Poparte dowodami, zdjęciami (wybiórczymi,
              ale trudno - na stronie schroniska można zobaczyć inne zdjęcia, które mówią, że
              nie w każdym kojcu jest brudno i mokro).

              Cierpienie zwierząt w schronisku też dla nikogo nie jest tajemnicą - każdy z
              tych psów chciałby mieć swojego pana, miskę i kawałek podłogi. Ale to nasza
              wina, społeczeństwa, że te akurat psy siedzą w schronisku. Mam więc pomysł -
              może swoją działalność mogłaby Pani ukierunkować na edukację społeczeństwa, a
              nie na takie artykuły - ten art już zaszkodził - osoby, które adoptowały
              zwierzaka wirtualnie mają wątpliwości, żeby dalej to robić. Brak pieniędzy w
              schronisku będzie sie powiększał. Można mieć tylko nadzieję (szczerą), że osoby
              takie nie zrezygnują w ogóle z pomocy zwierzętom, choćby przez FFA.

              Co do reszty artykułu nie będę się wypowiadać - napisze tylko za p.
              Stolarczykiem - jeśli FFA ma dowody przestępstw popełnianych w schronisku niech
              je zgłosi prokuraturze. A nie straszy nimi schronisko i prezentuje mediom.
        • liber.all Re: Komentarz do zdjęć! 05.02.08, 12:41
          Zdjęcie zostało zrobione 3tyg. temu. Po okresie kilku tygodni mrozów
          dolna warstwa mokrej słomy była zamarznięta. Dopóki trzymał mróz
          wilgoć nie miała wpływu na dorzucaną suchą słomę na zamarzniętą
          mokrą. Gdy w piątek zaczęły się roztopy, dolna warstwa się
          rozmroziła i wilgoć przeszła na całą słomę (której było bardzo
          dużo). Efekt w sobotę rano była taki jak widać na zdjęciu. Boksy
          zostały wyczyszczone i problem zniknął.
          • Gość: karoolineczka Re: Komentarz do zdjęć! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.02.08, 13:07
            zdjecie zostało zrobione w sobote 02.02.2008 mam na to dowod
            wpostaci zdjecia z data. A w sobote jednak nie bylo problemu
            rozwiązanego. Czemu co kolwiek zarzucacie FFA, co robia pracownicy
            co robi TOZ, co pan robi zeby nie bylo brudu i syfu. Potrafi byc
            pan, panie Piotrze, taki mocny tylko na forum, a moze wypadalo by
            zalozyc gumiaki i sprzatnąc troche tego "balaganu" albo wyprowadzic
            te psiaki na spacer jak to robi wolontariat??!!!
      • Gość: Karoolineczka Re: Komentarz do zdjęć! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.02.08, 12:35
        brawo brawo
        masz tupet pisać, że "syf straszny" powstał przez wolontariuszy. I
        że usuneliście słome z boksów, a która jest tylkow budach i ponoć
        jest wymieniana na bieząco :@, z tą różnicą, że teraz psy zalatwiają
        się sie wlasnie na tą slome w budach, ktora jest zgnojona i pełna
        odchodów( przynajmniej w każdą sobote taka jest- dziwne)ale to
        pewnie wina Mańki, ktora wchodzi do boksów!!
        Co do wypowiedzi zdjęcia numer dwa zostało zrobione w sobote, ale
        nie przez p.Mizera tylko przezemnie czyli przez Karoline i nie
        trzeba ich wolac one same biegają po tym błocie..Fakt wybieg od
        przodu faktycznie jest wysypany żwirem( 10 ton), który za włane
        pieniądze kupily te " złe i szkodzące " wolontariuszki z fundacji "
        for Animals".
        Jestem zszokowana, tym że wobec tak oczywistych faktów i moich
        spostrzeżeń przemawia przez ciebie i instytucje TOZ tak niska skala
        wrażliwości na los tych biednych zwierząt..
        • ola.klajn Re: Komentarz do zdjęć! 05.02.08, 12:49
          Gość portalu: Karoolineczka napisał(a):

          >
          > I że usuneliście słome z boksów, a która jest tylkow budach i ponoć
          > jest wymieniana na bieząco :@, z tą różnicą, że teraz psy zalatwiają
          > się sie wlasnie na tą slome w budach, ktora jest zgnojona i pełna
          > odchodów( przynajmniej w każdą sobote taka jest- dziwne)

          To, że słoma jest teraz tylko w budach, to zasługa
          Waszej pani prezes, która podsunęła takie rozwiązanie kierownictwu schroniska
          przy swojej przedostatniej wizycie w schronisku. Pani Mizera wytknęła, że słoma
          znajduje sie nie tylko w budach, ale również w kojcu na zewnątrz bud i że robi
          sie błoto i gnój. Zostało to zgodnie z jej sugestią zmienione. Więc o co Ci
          chodzi ?
          • Gość: karoolineczka Re: Komentarz do zdjęć! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.02.08, 13:15
            O to ze powinno to byc robione systematycznie!!!
            Na wszystko macie gotowe argumenty i odpowiedzi, widocznie tak
            bardzo "lezy" wam na sercu dobro tych biednych zwierzakow...
          • Gość: the_michael Re: Komentarz do zdjęć! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.02.08, 17:00
            Pomysł wywalenia słomy z boksów to pomysł kierownictwa schroniska. FFA optowała raczej za częstsza wymianą, ale z tego co nam powiedziano wywóz brudnej słomy jest zbyt kosztowny, żeby ją tak często wymieniać (podobno koszt wywozu nieczystości zdrożał o 500%, tako rzecze p. Wiesiek). I to wymaga sprawdzenia. Więc wywalenie słomy z boksów a pozostawienie tylko w budach zostało zaakceptowane wspólnie na zasadach eksperymentu, który nie przynosi spodziewanej poprawy, bo kupy ciagle są. No wiadomo , że tyle psów to może zesr.. sie i w piatek w nocy i wtedy w sobote dziewczyny z fundacji ponarzekają, ale gdyby załoga ze schroniska miała głowy gdzie trzeba to by te boksy rano w sobote wylizała dla świętego spokoju.
            Chłopaki podobno są zagonieni, ale gdzieś nie widać u nich inicjatywy.

            Troszke szumu sie zrobiło, ale mysle , że wszystko dobrze sie ułoży z korzyścią dla tych zwierząt. To schronisko to tylko 200 psów. Przy takich zasobach ludzkich wszystko jest do zrobienia, nie zawsze chodzi tylko o pieniądze. Myśle, na drodze współpracy wiele rzeczy będzie można tam poprawić.
            • liber.all Re: Komentarz do zdjęć! 05.02.08, 18:36
              Michał!
              Masz w 100% rację!
              Z jednym się tylko mylisz - pomysł z wywaleniem słomy z boksów dała wasza pani
              prezes!
              Ale...

              Tylko drogą współpracy da się coś załatwić!
              I sam dobrze wiesz, że można się dogadać!
              Ale nie w sposób jak robi to Mizera, czyli szantażem, szkalowaniem i straszeniem
              koneksjami w mediach, czego dowodem jest ten stronniczy artykuł!
              • Gość: the_michael Re: Komentarz do zdjęć! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.02.08, 19:33
                Możliwe. Nie wszystko może wiedziałem, chociaz wiem coraz więcej. Sam wiesz, że nie wszystko jest fair. Papierek dla Renaty (którą osobiscie bardzo lubie i mam dla jej osiągnięć dużo uznania) to chwyt poniżej łechtaczki. Takie napięcia biorą się z braku widocznych pozytywnych zmian. Zagramy w sobote (czy inny dzień, dostosujemy sie) w otwarte karty, ja celebruje się dyskusją, jesli ktoś zechce usiąść do stolika. Mamy plan działania, skonsultujemy. Wymaga sporych zmian i zaangażowania. Chcielismy małymi kroczkami, ale jest jak jest, wszyscy razem musimy działać szybciej.

          • Gość: gość Słoma-budy-boksy.. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.02.08, 16:27
            Mozę się mylę,że wydaje się mi ,że w okresie zimowym chyba lepiej
            jest gdy słoma jest wyłożona takze w boksach -nie tylko w
            budach.Wymaga to jednak częstego zmieniania jej.Zdziwiony jestem,że
            twierdzicie,iż psy załatwiają się w budach ?? O ile wiemy,to czynią
            to raczej poza budą.Niskie temp. i mrozy sprawiaja,że przy braku
            słomy w boksach i sprzątaniu odchodów tzw.szlaufem lodowatą wodą/z
            betonu czy płytek/ oziębia bardzo to podłoże a pewnie i same psy.
            Jest to pewnie łatwiejszy sposób sprzątania ,ale chyba kosztem
            marznących i moknących podczas niego psów.Oszczędza się jednak słomę-
            ale mokre i wyziębione psy nie mają chyba lepiej.Chyba słoma w
            boksach zimą jest dla nich lepszym wyjściem-niż mokry czy lodowaty
            goły beton czy płytki..
      • elf46 Re: Komentarz do zdjęć! 08.02.08, 10:54
        Pisze pan, że straszny syf powstał przez notoryczne dorzucanie słomy przez
        wolontariuszy i że pracownicy usunęli tę słomę. Otóż byłam w schronisku 12-go
        stycznia i osobiście wraz z innymi wolontariuszami usuwałam gnój z boksów. Żaden
        z pracowników nam nie pomagał, dopiero na moją interwencję jeden z pracowników
        zaczął wywozić taczką ten syf. Mieliście wtedy pretensje do nas, że zwracamy
        wam uwagę na warunki w jakich żyją psy. Powiedzieliście, że słoma zostanie z
        boksów usunięta. Brawo! W boksie przebywa 6-8 psów, a są tylko 2-3 budy. Wynika
        z tego, że kilka psów śpi na gołym i mokrym betonie. Super! Po prostu wasza
        opieka nie ma sobie równych!!!
      • Gość: Stobi Re: Komentarz do zdjęć! IP: *.tktelekom.pl 08.02.08, 18:01
        Ale ty kłamiesz człowieku te psy tarzają się w tym błocie odkąd
        pamiętam.
        A tak na nawiasie to wy pracownicy macie płacone za sprzątanie
        boksów a nie wolontariusze. My pracujemy za darmo z potrzeby serca.
        Dokarmiamy psy za własne prywatne pieniądze. Czy wam tak bardzo
        wydaje się to niemożliwe?
      • Gość: aga Re: Komentarz do zdjęć! IP: 77.87.127.* 07.01.09, 22:59
        A ja gratuluję Ci głupoty,obojętności i teorii spiskowej dziejów!Może wykładaj
        filozofię jak wszystko takie proste!Głupich nie sieją sami się rodzą i sprawa
        rozwiązana debilu co???
    • Gość: GummiBear Źle się dzieje w schronisku dla zwierząt? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.02.08, 10:05
      1. Lecznica - podpowiem że na Kisielewskiego przy dojeździe do
      Kiedrzyna. Sam od dr Garbaciaku nie mam najlepszej opinii, zresztą
      moje psy także - chciał jednego z nich uśpić tymczasem po operacji i
      rehabilitacji na AR Wrocław żyje do dzisiaj i ma się wyjatkowo
      dobrze. Lecznica dr Garbaciaka jest ponadto jedną z najdroższych w
      mieście. Należy pamiętać że chodzi to o rachunek ekonomiczny - jeśli
      w schronisku jest mała kasa weterynarz szybko to odbębnia bo za
      chwilę ma do zbadania stado krów (taki ekstremalny przykład) a tam
      są pieniądze.
      2. To że schorniska handlują karmą, darowizny biorą do kieszeni jest
      być może prawdą (sam słyszałem) ale ciężko to udowodnić i same
      pomówienia w tej sferze nie wystarczą. Nikt nikogo za rękę nie
      złapał a jeśli nawet to będzie osławiona niska społeczna szkodliwość
      czynu.
      3. Prawdą natomiast jest odkupywanie suk ze schornisk dla
      nielegalnego rozrodu. Nie da sie tego skontrolować ponieważ
      schronisku zależy czasem na pozbyciu się zwierzaka a znalezienie
      grupy osób w naszym mieście która mogłaby stworzyć "policję dla
      zwierząt" jest dość trudne.
      4. Sytuacja jak w/w ma się identycznie do niektórych adopcji - w
      życiu nie chciałbym trafić do niektórych "rodziców" adopcyjnych.
      5. Lestrunia ma rację - pewna grupa psów to tzw. śmieciarze - i
      zjedzenie wszytskiego co napotkają na swojej drodze to mus :-).
      6. Najdziwniejsze w polskim prawie jest brak praktycznie
      jakichkolwiek sankcji za takie działania, pytanie więc co zrobić -
      Przyglądać się ???
      Pozdrawiam wszytskich miłośników zwierząt (ale tylko tych z
      prawdziwego zdarzenia).

      • oraw Mam psa z tego schroniska 05.02.08, 10:27
        wziąłem go w lipcu 2004, niektóre obserwacje mógłbym potwierdzić ,
        np. "higiena" psów była utrzymywana przy pomocy szlaucha-lali wodą
        na klatki,coś w rodzaju biczów szkockich,zwierzaki wyły jak oszalałe.
        Pies, którego wząłem był tam trzymany kilka miesięcy , mocno
        wychudzony , ale zdrowy . Brudny,zapchlony i robił jeszcze kilka dni
        zielone kupy(ciekawe po czym).W porze obiadowej coś tam
        gotowali,nasz pies zjadł juz w domu.
        Możliwe ,że kradną itp,itd.Trzeba to jednak udowodnić .Takie
        schronisko ( a widziałem ich kilka) może przypominać
        KONZENTRATIONSLAGER lub Hotel parogwiazdkowy ( np USA), gdzie mieści
        się częstochowskie?
        Jeśli racja jest po stronie Pracowników Ośrodka , to myślę ,że nie
        poczują się obrażeni i zagrożeni Życzeniem , które im chcę złożyć-
        Życzę Wam wszystkim Kochani(bez wyjątku) abyście się w następnym
        wcieleniu odrodzili jako pieski,które trafią do tego właśnie
        schroniska .....
        A Panu Doktorowi życzę spokojnych snów ( bo coś mi się wydaje,że
        Pieski juz tam trochę wyją na swego dobroczyńcę).....
        • Gość: koles cóż można dodać IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.02.08, 10:54
          No co do lecznicy na kisielewskiego to faktycznie jest chyba najdrozsza za
          przeswietlenie 3 lata temu zaplacilem 200zł a operacja psa ze zlamana lapka
          miala wyniesc okolo 400zł pytalem jak to bedzie wygladac no wiec zagwożdzioja
          kosc ale gwarancji ze piesek bedzie mial sprawna lapke nie daja moze kulec no a
          i potem moze dojsc nastepna operacja wyciagniecia gwozdzia, wybralem wiec inna
          droge ot co weterynarz na prowincji niby taki od krów i nic z tego pani po
          godzinnej operacji (związała kość psu poniewaz był mlody mial okolo 8 miesiecy)
          oddala mi pieska i powiedziala ze nie potrzebna juz zadna operacja ale pies moze
          miec krotsza lapke o jakis centymetr no i jak powiedziala tak jest ma krotsza o
          niecaly centymetr nawet i skacze na wysokosc glowy ok 175cm biega nie wolniej
          niz inne psy ot fenomen za 100 zl .
          co do schroniska to faktycznie warunki tam panujace sa skandaliczne te budy z
          desek powygryzane i wogole skoro byly budy na placu to dlaczego nie zostaly
          zamontowane? odp. ci pracownicy to lenie akurat sie sklada ze mam podglad co
          jakis czas na ich prace ale jest tez druga strona zarobki tych ze pracownikow
          nie wymagajmy zeby ktos za 1000zl kto nie kocha tego robic co robi bedzie
          sumiennie wykonywal swoje obowiazki i to sie tyczy wielu sfer gospodarki byc
          moze kadre trzeba skompletowac z ludzi ktorzy chca prace z psami traktowac z
          zamilowania a nie z obowiazku. A co do reszty funkcjonowania schroniska czyli
          handel karma i zwierzetami tofaktycznie powinien sie ktos temu przyjrzeć bliżej
          (kiedys znajoma wziela ze schroniska mlodego boksera ok 5-6 miesiecy zaplacila
          za niego 100zl dziwila sie dlaczego tak duzo w odpowiedzi bo to rasowy pies a o
          takie trzeba dbac) a kundel to za 10zl byle by sie pozbyc.
          co do udowodnienia winy jest to bardzo proste wystarczy zainstalowac tzw ukryta
          kamere i monitorowac kilka dni schronisko i wtedy bedzie wszystko wiadomo co
          kiedy zostalo zrobione dowod jak trza. Pozdrowienia dla milosnikow zwierzat
          BULLINA.
        • Gość: efi Re: Mam psa z tego schroniska IP: *.tktelekom.pl 08.02.08, 18:17

          Ja też z całego serca przyłanczam się do tych życzeń
      • Gość: gość2 Re: Źle się dzieje w schronisku dla zwierząt? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.02.08, 10:49
        Pan Garbaciak istotnie przyjmuje w przychodni przy ul.
        Kisielewskiego, ale przyjmują tam jescze 2 przemiłe panie weterynarz
        i na prawdę gorąco je polecam. Nie wiem jaki jest pan Garbaciak,
        gdyż z nim miałam (a w zasadzie mój pies) jedynie raz do czynienia,
        ale nie zrobił psu krzywdy, wręcz przeciwnie pomógł mu. Co do
        kosztów, tak są wysokie, ale byłam z moim psem u innego znanego
        częstochowskiego weterynarza, był jeszcze droższy, a przy tym
        wyrządził mojemu psu wielką krzywdę. Myślę, że z weterynarzami, jak
        z lekarzami, czasami niestety postawią złą diagnozę, a ta może wiele
        kosztować, ale cóż takie jest życie....
        • Gość: m Re: Źle się dzieje w schronisku dla zwierząt? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.02.08, 11:13
          tem panie tak jak i pan garbaciak nie znają sie na tym co robią.!!!!
          P.S. jadna z nich to córka pana Garbaciaka
          • Gość: gość Re: Źle się dzieje w schronisku dla zwierząt? IP: *.gprs.plus.pl 05.02.08, 17:21
            U pana Garbaciaka (choć wtedy nie znałam jego nazwiska)ale wlaśnie w
            tej lecznicy byłam tylko raz.Sprzedał mi lek dla psa i wielokrotnie
            powiekszył dawkę wg. wagi psa.Zorientowałam się w domu i wróciłam do
            nniego aby się skonsultować.Stwierdził,że sie pomylił.Aż się boję co
            by było gdybym nie znała podstaw matematyki.
          • Gość: kuli Re: Źle się dzieje w schronisku dla zwierząt? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.02.08, 13:10
            Haha a to dobre co do tej córki!!! Ciekawe na jakiej podstawie to
            ktoś wymyślił. Ale się uśmiałam..... "m" skaradłaś włosa panu
            Garbaciakowi i rzekomej córce do badań DNA??? ;p
      • Gość: Lekarz Re: Źle się dzieje w schronisku dla zwierząt? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.02.08, 12:18
        Myslę,że mam prawo napisać kilka słów w swojej.obronie.Forma
        wywiadu przez trzeszczący telefon P.Redaktor niezbyt
        komfortowa,być może to spowodowało wiele pomyłek w Pani tekście
        przez co stawia mnie Pani w złym świetle/absolutnie nie
        przypuszczam ,że robi to Pani specjalnie/
        1/ Nie policzyłem za uśpienie 150,00 zł.Myślę,że ktoś wprowadza
        Panią w błąd. Pani Redaktor nawet nie powiedziała mi wcześniej o
        takiej kwocie,bądż nie dało się tego usłyszeć.Bardzo chętnie
        skonfrontuję się z tym czytelnikiem ,który tak twierdzi,bo jest to
        kłamstwo.
        2/ Co do opisanego rottweilera,którego miałem uznać za agresywnego-
        Sam miałem podobną suczkę przez 16 lat,i myślę,że byłem ostatnią
        osobą ,która chciałaby ją uśpić.Nie wiem skąd P.Redaktor i P.Mizera
        znaja moje myśli,jeśli nawet ze mną nie rozmawiały.Samo to,że pies
        przebywał w Schronisku 1,5 miesiąca ,świadczy o czymś
        innym.
        3/Szczepienia psów-dorosłe psy i koty wydawane ze Schroniska są w
        100% zaszczepione p. wściekliżnie.Szczenięta w 100% zaszczepione
        szczepionką wieloskładnikową,odrobaczone,odpchlone, z wypisaną
        książeczką zdrowia.Pisanie o nieszczepieniu psów dotyczyło może 3
        przypadków w roku,gdy klienci nie chcieli czekać na szczepienie do
        następnego dnia.
        4/Odnośnie badań dodatkowych /usg,analizy,rtg/powiedziałem,że
        wykonuję się je rzadko,ale się wykonuje.Często dzięki ludzią którzy
        wspierają je finansowo.Z artykułu wynika,że nie robi się tego.
        5/Napisała Pani ,że często Schronisko korzysta z usług innych
        lecznic i płaci za to.
        Nieprawda!Nie powiedziałem tego,powiedziałem,że były przypadki,gdy w
        pobliżu innej lecznicy miał miejsce wypadek z psem i poproszono o
        udzielenie tam pomocy.Co do płacenia przez Schronisko innej lecznicy
        to był 1 przypadek w ciągu 2 lat.
        To prawda,że Schronisko często korzysta z usług mojej lecznicy,bez
        względu na to który lekarz ma dyżur./Gdy ja odpoczywam,jak Pani
        Redaktor pisze/
        6/Nie jestem ideałem ,i chyba nie ma lekarzy ,którzy w parę chwil
        postawią trafną diagnozę w 100% przypadków ,bez dodatkowych
        badań/rtg.itp.

        • Gość: xxx Re: Źle się dzieje w schronisku dla zwierząt? IP: 80.54.168.* 05.02.08, 17:16
          W zeszłym roku jesienią usypiał Pan owczarka szkockiego (duży okaz )
          Za uśpienie i zabranie psa do utylizacji pobrał pan kwotę
          150zł.Miesiąc temu terrier walijski - za utylizację zwłok pobrał pan
          30 zł a że to była sobota właściciel dostarczył psa po uśpieniu
          osobiście do schroniska .Nie muszę chyba dodawać że żadna z tych
          osób nie dostała żadnego pokwitowania ani rachunku.
          Około 2-3-tygodni temu jest adoptowany ze schroniska
          piesek .Właściciel płaci 30 zł nie dostaje żadnego pokwitowania
          zapłaty tylko karteczkę że piesek był szczepiony na wściekliżnę w
          grudniu 2007r - a czy był???
          A czy lek.wet.P.Garbaciak też zaprzeczy że nie przyjmował psów w
          schronisku które były z poza schroniska to znaczy przyprowadzali je
          ich właściciele.To tak jakby prowadzić prywatny gabinet w
          schronisku , nieprawdaż ???
          I wiem jedno że tylko osoba zakłamana do granic niemożliwości będzie
          twierdzić że w częstochowskim schronisku wszysto funkcjonuje
          dobrze ,że ludzie tam pracujący przykładają się do swoich obowiązków
          ponieważ zależy im na przebywających tam zwierzakach.Żenujące!
      • Gość: Zuzanna Re: Źle się dzieje w schronisku dla zwierząt? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.02.08, 13:09
        A ja podpowiem, że Pan doktor Garbaciak wraz z innymi lekarzami z
        tej lecznicy uratowali życie pieskowi, którego zebrałam po wypadku z
        ulicy, kiedy szalony kierowca potrącił psa i pojechał dalej.
        Lekarze z tej lecznicy wzieli tylko pieniądze za użyte do operacji
        leki, ponieważ ja nie miałam pieniędzy by zapłacić więcej, nie
        wzięli ani grosza za wykonaną ciężką i skomlikowaną operację.
        To skandal, by tak oczerniać dobrych ludzi a zarazem wspaniałych
        lekarzy.
        JESTEM W SZOKU


        • Gość: hose- Re: Źle się dzieje w schronisku dla zwierząt? IP: *.pcz.pl 09.02.08, 21:26
          co do tej opini, dziwnym trafem w niewielkim odstepie czasu 2 osoby z neostrady chwalily doktora ???? zbieg okolicznosci ???
          • Gość: kuli Re: Źle się dzieje w schronisku dla zwierząt? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.02.08, 11:35
            Ludzie opanujcie się!!! Cała dyskusja i sprawa ma dotyczyć
            schroniska, a nie nauczycielki angielskiego i lecznicy!!!
            Tak na prawdę to jakby ktoś chciała to mógłby się uczepić każdego
            schroniska w Polsce. Mają one to do siebie że są w nim biedne
            zwierzęta, które nie maja swojego właściciela i to jest to co nas
            uderza najbardziej, więc jakby nie było to zawsze jest źle bo nigdy
            nie dogodzisz ludziom! A zwierzęta ze schronisk są szczęśliwe bo
            mają dach nad głową, jedzenie i schronienie. Wcześniej musiały same
            zadbać o siebie. Gdy los był dla nich łaskawy to znalazły coś do
            jedzenia na śmietniku i schowały sie pod autem przed deszczem.
            Jednak nie zawsze mogłobyć tak pięknie- bo np. ktoś szedł akurat
            wyrzucić śmieci i kopnął zwierzaka tak mocno że ten nie mógł się już
            podnieść i leżał w deszczu przec całą noc, a nad ranem był niestety
            mróz i .... dopowiedzcie sobie sami! Więc co by było z tymi 250-
            cioma psami i 50-cioma kotami gdyby schronisko w Częstochowie nie
            istniało! Więc ja uważam, że jest im i tak o wiele lepiej w
            schronisku niż na ulicy i prosze Was bądźcie obiektywni i patrzcie
            na sprawę z każdej strony bo ludzie potrafią własne zwierzęta
            doprowadzić do takiego stanu, gdzie wyglądają gorzej niż niejeden
            burek błąkający się po ulicy czy mieszkający w schronisku i tym
            trzeba by się zająć, no ale cóż łatwiej jest zawsze kogoś oceniać i
            oskarżać!
            „Czemu to widzisz drzazgę w oku swego brata, a belki we własnym oku
            nie dostrzegasz?”
            • Gość: kuli Re: Źle się dzieje w schronisku dla zwierząt? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.02.08, 12:21
              www.ligota.webhost.pl/
              ja myśle że tu jest problem!!!!
    • Gość: michał znam tego konowała IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.02.08, 10:50
      Pan Garbaciak (bo lekarzem go nazwać nie można) nie zna się na tym co robi i juz dawno powinno mu się zabronić wykonywania zawodu. Mojego psa tak leczył że gdybym nie poszedł do innego weterynarza to pies by zdechł, a suka mojego kolegi dzięki panu G. straciła młode. Mój teść korzystał z usług pana "doktora", jego pies miał nosówkę i nie był do uratowania, pan doktor zamiast skrócić cierpienia i psa uśpić, "leczył" go przez tydzień (pies i tak zdechł), przyjeżdżał prawie codziennie z zastrzykami, nie muszę nikomu chyba mówić, że oczywiście za każdy zabieg kasował 100. I tak teść stracił psa i 500 zł!!!
    • Gość: Tomasz Źle się dzieje w schronisku dla zwierząt? IP: *.tktelekom.pl 05.02.08, 11:47
      ...jeśli pan Garbaciak nie ma czasu na zwierzęta ze schroniska,to
      niech odda to pół etatu innemu bardziej zaangarzowanemu
      weterynarzowi który znajdzie czas na te biedne zwierzęta ze
      schroniska,przecież za to ma w końcu płacone !!!
    • Gość: benek Źle się dzieje w schronisku dla zwierząt? IP: *.pcz.pl 05.02.08, 12:23
      tak sobie czytam te opinie i jednych i drugich i przchodzi mi do glowy jedna mysl, skoro ludzie ze schroniska niemaja nic do ukrycia, to dlaczego boja sie zdjec ??? dobrze ze media zajely sie ta sprawa, mam nadzieje, ze inne sluzby tez sie zajma ta sprawa i wkrotce przecztam faktyczny bieg wydazen i sytuacje w schronisku
      • Gość: aaa Re: Źle się dzieje w schronisku dla zwierząt? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.02.08, 13:06
        Z tego co tu jest napisane nie wynika, że ktoś się boi zdjęć. Do artykułu są
        dodane zdjęcia, na których cierpienia psów jakoś nie widać. Dlaczego nie ma
        zdjęć psa z wrośniętą obrożą? Bo pewnie taki nie istnieje. A jeśli chodzi o
        błoto, to dopiero od 2 dni jest sucho, wcześniej wszędzie było błoto, więc u
        tych piesków niestety też. Z tych wszystkich wypowiedzi wynika tylko jedno: Pani
        z FFA ma znajomości w GW. A dla pani z FFA rada jeśli nie chce Pani otwierać
        nowego schroniska dla psów bo takie już jest, to może niech się Pani zajmie
        bezdomnymi kotami, którym ktoś buduje willę między blokami. Każdy będzie miał
        swoją grupę zwierzaków i będzie się mógł nimi zajmować. Wtedy Pani Eliza
        Kwiatkowska będzie miała o czym pisać do emerytury.
        • Gość: benek Re: Źle się dzieje w schronisku dla zwierząt? IP: *.pcz.pl 05.02.08, 13:11
          "...Za to sekretarz Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami znalazł czas, by mnie postraszyć, że jeśli jeszcze raz pojawię się z aparatem fotograficznym, wezwie policję..." i gdzies tam jeszcze cos pisalo na ten temat, a pozatym jak schronisko niema nic do ukrycia, to przeciesz sa inne media niech ich zaprosza, niech pokaza ze FFA klamie, az sie kiedys musze sam osobiscie wybrac i wowczas bede mial wlasne zdanie na ten temat.
    • Gość: Hauhau Re: Źle się dzieje w schronisku dla zwierząt? IP: 89.150.202.* 05.02.08, 13:22
      Hahauuu hau hauuu, hau haaau hhhaaaau, haau hau hauuhau, hauu hau hau.
    • Gość: gość Założyć staly monitoring w calym schronisku. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.02.08, 13:29
      Myślę,że dobrym wyjsciem byloby założenie stalego i Wszędzie -na
      calym terenie schroniska-MONITORINGU . Oczywiscie ze stalym
      nagrywaniem -calodobowym-bez możliwosci manipulowania nagraniami-i
      podłączenia tego monitoringu np.do odpowiedniego wydzialu w Urzędzie
      Miasta. Wtedy miasto i społeczeństwo może mieć wgląd do tego jak i
      co się dzieje za społeczne pieniądze ze zwierzętami-jak traktowane i
      utrzymywane są tam zwierzęta. Koszt-to najwyżej chyba kilka tys. zł
      ale za to można by uniknąć marnotrawienia dużo większych
      społecznych i prywatnych pieniędzy darczyńców /takze z wirtualnych
      adopcji/. Ponadtto : dokladne i częste kontrole przychodów i
      rozchodów pieniedzy jakie dostaje schronisko oraz rozlicznie czasu
      oraz wydajności pracy weterynarza. Jesli lekarz wet. nie wywiązuje
      się odpowiednio ze swoich obowiązków-zmienić wet. na bardziej
      fachowego i zaufanego -na podst.jego dorobku i opinni społeczeństwa.
      Podobnie co do personelu -jeśli komuś 1000 zl to za mało i praca
      uraża jego ambicje własne i uwłacza jego godności- a nie ma serca do
      psów i kotów - niech poszuka sobie innej i lepszej pracy .Nikt tam
      nie jest przecież uwięziony.Bo 7 osób personelu -to nie jest tak
      mało- jak na ok.200-250 psów i kilkanaście kotów.W dużo większych
      schroniskach -a psów kilkakrotnie więcej-jest tylko nieco więcej
      personelu i jakość potrafią pracować. Trzeba tylko mieć serce do
      takiej pracy a zwierząt nie uznawać za zło konieczne i chcieć je
      dobrze traktować. Bo to nie one są winne temu ,że są tam zamknięte.
      Sa tam dzięki innym ludziom -porzucającym je ,znęcającym się na nimi
      wcześniej albo rozmnażającym je -bo szkoda im bylo te nieco ponad
      100 zł by ich pies/suczka zostały wykastrowane/wysterylizowane.Psy
      same tego nie zrobią-zdane są na naszą łaskę -niestety..
    • Gość: miłośnik_zwierząt Bardzo Źle się dzieje w schronisku dla zwierząt ! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.02.08, 13:41
      To straszne,jak ludzie nie mają współczucia dla zwierząt i brak im zwykłej
      ludzkiej wrażliwości.Ciekawe,jakby tak latem pracownikom schroniska nie dać pić
      przez pół dnia, albo w zimie postawić głodnego i gołego na mrozie,żeby sobie
      pocierpiał.Zobaczyłby wtedy,jaką krzywdę wyrządza zwierzętom,którymi ma się
      opiekować.A proceder z handlem karmą jest skandaliczny i po prostu
      podły.Zwierzęta stoją głodne,a oni nabijają sobie kabzę.Natomiast ten "lekarz"
      weterynarii powinien natychmiast dostać zakaz wykonywania zawodu i zająć się
      czymś co nie wymaga współczucia dla innych.
    • Gość: zupa Źle się dzieje w schronisku dla zwierząt? IP: *.realestate.net.pl 05.02.08, 15:26
      kilka lat temu mialam dosc scisly kontakt z tozem. przestalam, bo nikt tam nie
      zajmuje sie dobrem zwierzat :( O schronisku juz od wielu lat slychac jak
      najgorsze rzeczy. To czego sama bylam swiadkiem: pogryzionego przez inne psy psa
      przyniesiono do gabinetu w schronisku i polozono na stole. Czerwiec, temp. ok.
      30 st. C. "Doktor" Garbaciak tymczasem w drugim pokoju jadl bulke slodka. Nie
      sadze, zeby od tej bulki zalezalo jego zycie, natomiast zycie psa chyba tak, bo
      jednak nie przezyl. Ciekawe, czy przezylby, gdyby "lekarz" zajal sie nim od
      razu... Jak sie pan odniesie do tego, doktorze? Czy pan to w ogole pamieta? Nie
      odezwalam sie wtedy, czulam sie bezsilna, czego zaluje do dzis...
      Polecam przeczytanie artykulu o schronisku Millstream w Anglii w lutowym nr
      "Mojego Psa", tez nie maja pieniedzy, ale prawdziwie kochaja zwierzeta...
      • Gość: Gość Re: Źle się dzieje w schronisku dla zwierząt? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.02.08, 15:54
        Hmm, przelewając co miesiąc pieniądze w ramach wirtualnej adopcji byłam
        przekonana że pieniądze idą na wybranego przeze mnie pieska- a tymczasem
        dowiaduję się, że idą ogólnie na schronisko. To po co ta farsa z wybieraniem
        czworonogów do adopcji? i co - "mój" piesek będzie głodny albo nie będzie miał
        budy bo ktoś chciał wysterylizować innego? chyba zaprzestanę tych wpłat bo czuję
        się trochę oszukana...
        • Gość: kropka Re: Źle się dzieje w schronisku dla zwierząt? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.02.08, 15:57
          www.czestochowa.schronisko.net/page19.html
          Oszukana? A przez kogo? Na stronie schroniska w dziale o wirtualnych adopcjach
          ta informacja jest podana od dawna.
      • Gość: xxx Re: Źle się dzieje w schronisku dla zwierząt? IP: 80.54.168.* 05.02.08, 16:48
        W schronisku powinni pracować pasjonaci ,ludzie którzy autentycznie
        kochają zwierzęta ,którzy wiedzą że pracując dla zwierzaków chociaż
        choć trochę polepszą czy starają się polepszyć ich pobyt w tym
        smutnym tak czy inaczej przybytku.Sytuacja w naszym schronisku temu
        przeczy.Panuje zobojętnienie w stosunku do zwierząt i przez to
        personel już nie zauważa co żle funkcjonuje .Po prostu oni tego
        błota w kojcach ,tych rozlatujących sie bud ,wychudzonych czy
        gryzionych psów nie są w stanie widzieć bo dla nich to normalne.
        Przecież tak było zawsze.A tu się ktoś zaczął czepiać ....no
        faktycznie ludziom sie w głowach przewraca...
        • Gość: Katarzyna Re: Źle się dzieje w schronisku dla zwierząt? IP: *.adsl.inetia.pl 05.02.08, 17:40
          xxx popieram każde Twoje słowo w 100%.Może warto sie zastanowić nad zmianą
          personelu i kierownictwa? A przede wszystkim nad zmianą lekarza w schronisku! Bo
          jak widać ludzie którzy tam pracują robią niezły biznes na krzywdzie zwierząt!!!
          I oto właśnie cała Częstochowa-święte miasto...
          • Gość: ewka Re: Źle się dzieje w schronisku dla zwierząt? IP: 80.54.174.* 05.02.08, 18:41
            Panu Garbaciakowi prosze kupic szczote i zatrudnic przy
            sprzataniu miasta a nie leczeniu zwierzat.Toz to człowiek pozbawiony uczuc tylko
            kasa kasa kasa.
      • Gość: gość Re: Źle się dzieje w schronisku dla zwierząt? IP: *.gprs.plus.pl 05.02.08, 17:40
        Nie trzeba dobrych przykładów szukać aż w Angli (bo powiedzą
        bogatszy kraj,itd)Wystarczy wejść na strone schroniska w
        Wieluniu.Też nie dostają z Urzędu większych pieniędzy,ale
        zatrudniają pasjonatów i świetnych wolontariuszy.Pracownicy szukają
        pieniedzy wszędzie. Psy są szczepione,sterylizowane,a przede
        wszystkim leczone.Pracownicy mogą dobrze scharakteryzować każdego
        psiaka,a oddając nowym właścicielom nie pozostają bez kontaktu.
    • Gość: DeLaViTa Źle się dzieje w schronisku dla zwierząt? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.02.08, 16:34
      Niestey w schronisku jest źle...Kilka lat temu wziełam psiaka ze
      schroniska.Wziełam go do samochodu na tyle siedzenie (tata kierował)
      to się we mnie wtulił.Oki przestraszony nie wie co się dzieje.Jak
      się znalazł u mnie na placu to miał taką biegunkę że trzymała go
      przez kilka dni...Mało tego jak zobaczyć miskę z jedzenie to On tego
      nie jadł tylko łykał w biegu...Mało tego nie dość że łykał to
      jeszcze szczekał przy tym...Powinni tam przeprowadzić porządną
      inspekcje...
      • Gość: gość Tam psy walczą o każdy łyk kaszy-i nie każdy zje.. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.02.08, 20:14
        Dziwisz się ,że ten pies połykał jedzenie w biegu jakby i do tego
        szczekał? Bo w schroniskach ,gdzie nie każdy pies jest dopuszczony
        przez silniejsze psy do karmy-gloduje.a jeśli dopadnie do miski-to
        musi walczyć ,żeby inne go nie pogryzly i nie odgoniły.Głodowe
        porcje kaszy-czasem tylko pewnie z jakimś dodatkiem nie każdemu psu
        się dostaną.Wyjsciem może było by postawienie dla psów jakby długich
        karmideł-korytek ,aby umozliwić dostęp jednocześnie wszystkim psom
        do jedzenia. Karma podana w kilku miskach dla kilkunastu psów w
        boksie zostaje zjedzona przez te silniejsze i tym odganianym
        słabszym psom najczęściej już nic nie zostaje,bo te psy,ktore
        okupują miski z karmą raczej nic juz nie zostawią innym,odsunietym i
        odganianym słabszym czy mniejszym psom. podobnie jest pewnie z suchą
        karmą- jesli jest rozsypywana po kojcu luzem/jak myslę/-to dochodzi
        do walki i wzajemnego ranienia się psów z tragicznym nieraz końcem-
        zagryzania . Gdyby psy miały pod dostatkiem jedzenia i picia- mniej
        było by agresji i walki między psami. Ale może schronisku o to
        właśnie chodzi ,by psy same wykańczały się wzajemnie-bo mniej jest
        wtedy roboty i psów do wykarmienia i mniej hałasu- szczekania i
        ujadania psów ??? No i mnie pieniędzy trzeba na te psy -a wiecej
        zostanie na pracowników..? Może sie mylę-ale obawiam się ,że chyba
        nie....
    • Gość: Ania Re: Źle się dzieje w schronisku dla zwierząt? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.02.08, 17:15
      Dla mnie skandaliczne było podejście kobiety z tego schroniska jak z mężem
      przywieźliśmy bezdomnego psa i tłumaczyliśmy tej kobiecie że nie możemy go
      wsiąść bo mamy już dwa. Takiego chamstwa jak ta średniego wzrostu blondynka
      uczesana w kitkę, to nie widzieliśmy dawno o mało nas nie pobiła darła się
      straszliwie cyt: " że mamy stąd spieprzać i brać tego psa gó.. ja obchodzi co z
      nim zrobimy", mój maż zszokowany takim zachowanie pracownika schroniska
      dellikatnie tłumaczył jej dlaczego ludzie wiążą psy przy schronisku i uciekają
      ,a my złapaliśmy psa biegającego bezpańsko i sami przywieźliśmy do schroniska,
      aby ochronić pracowników przed kosztami swoim samochodem zwieźliśmy tego psa(
      dopiero potem do nas dotarło że pies mógł być chory, pogryźć nas, ale
      działaliśmy pod wpływem chwili, nawet chcieliśmy dać spora sumę na to
      schronisko)a było to w lipcu. Po tym co nas tam spotkało ja cały czas zadaje
      pytanie dlaczego nie kontroluje się tam zatrudnionych na etacie pracowników z
      tego jak wykonują swoja pracę i wiem że nie dam ani grosza tej bandzie która tam
      jest, a zwierząt to mi szkoda i żal że takie osoby jak ta wspomniana kobieta są
      tam dopuszczane do pracy !! Dziękuje gazeto że tym w końcu się zajeliście
      • Gość: Met Niech kier.i personel pokaże na str.pokażą się. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.02.08, 19:25
        Na wielu stronkach schroniska prezentują swoją załogę-włącznie z
        kierownikiem placówki i podają swoje personalia.U nas -w Cz-wie tego
        nie ma-dlaczego? Czy wstydzą się tego ,że tam pracują? Niech ludzie
        wiedzą z kim mają do czynienia odwiedzając schronisko w różnych
        sprawach-nie tylko adopcji.Przecież ich pensje są z naszych podatków.
        O ile wiem- to z personelu tylko pani kierownik jest kobietą-reszta
        to mężczyzni-przeważnie młodzi dość.Jeden z pracowników jest w
        średnim wieku i ma największy staż-prócz pani kier. chyba.
        Dla kontrastu można posłużyć się schroniskiem w Jamrozowiznie
        k/Kłomnic. Tam kierownik i załoga jest pokazana i przedstawiona-nie
        tylko na fot.ale i imiennie.Fakt,że jest to dużo nowsze
        schronisko ,mają lepsze warunki dla zwierząt.Ale przecież tak wiele
        zależy od nas samych-od podejscia do pracy i przedmiotu tej pracy.
    • Gość: the_michael Re: Źle się dzieje w schronisku dla zwierząt? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.02.08, 17:43
      No panowie , panie ze schroniska , jeśli w takim tonie zapraszacie do współpracy, to niespodziewajcie sie pielgrzymki.

      www.czestochowa.schronisko.net/page18.html
      "Jeżeli ktoś z Was chce pomagać w Schronisku, przede wszystkim musi sam się tam wybrać i porozmawiać z kierownikiem. Bardzo proszę, idąc na taką rozmowę miejcie konkretne plany i pomysły - oświadczenie "lubię pieski i kotki" niczego mądrego nie wniesie."

      Nie każdy ma taki bagaż życiowego doświadczenia, żeby na pierwszej wizycie przedstawić Wam np plan modernizacji instalacji ściekowych w schronisku. Znaczna większość to nieśmiali nastolatkowie, którym "lubie pieski i kotki" powinno u Was na wejściu wystarczyć. Od konkretów są Ci którzy tam już siedzą jakiś czas, czy to załoga schroniska czy fundacji.

      ----------
      "Zastanówcie się też, czy podejmując się takiego zadania, będziecie w stanie przychodzić do Schroniska regularnie - robiąc to "z doskoku" sprawicie, że nikt wolontariuszy nie będzie traktował poważnie, uważając ich pomoc jedynie za kaprysy znudzonej młodzieży."

      W sobote zawsze przychodzi jakaś "pewna" grupa osób, każdy nadmiarowy gość powinien być mile widziany, nawet jeśli zagląda z doskoku. Trzeba umieć znależć w tym troche zabawy, poza tymi regulaminami. Dla niespodziewanych pomocników jakieś zajęcie zawsze się znajdzie. Jeśli schronisko nie będzie miało akurat nic do zaoferowania to odrzuconych serdecznie zaprasza fundacja "For Animals".

      ----------
      "Być pewnym
      Zastanów się, dlaczego chcesz pomagać innym.

      Być przekonanym
      Nie oferuj swojej pomocy, jeżeli nie jesteś przekonany o wartości tego co robisz.

      Być lojalnym
      Zgłaszaj sugestie, nie "uderzaj" w innych.

      Przestrzegaj zasad
      Nie krytykuj rzeczy, których nie rozumiesz. Może okazać się, że mają swoje uzasadnienie.

      Chętnie uczyć się
      Rozszerzaj swoją wiedzę."

      Ogólniki, ale mozna się z nimi zgodzić.

      ------------

      To jest debeściarksie :)

      "Nie sprzeciwiać się kontroli nad sobą
      Będziesz pracował lepiej i z większą satysfakcją, wykonując to, czego od Ciebie się oczekuje."

      Za mało ciepła i serdeczności,ja bym dodał:

      "każda odmowa wykonania polecenia będzie traktowane jako niesubordynacja i grozi aresztem."

      Każdego chętnego zapraszam do kontaktu z kierownikiem schroniska :
      www.czestochowa.schronisko.net/page3.html
      i fundacją "For Animals":
      foranimals.czest.pl/www/kontakt/
      Najlepiej z obydwoma dla porównania.

      Pozdro
    • Gość: Alfa Źle się dzieje w schronisku dla zwierząt? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.02.08, 18:42
      W połowie września ubiegłego roku odbierałem psa ze schroniska przy
      ul .Gilowej i mogę podzielić się spostrzeżeniami. Na wstępie - za
      psa zapłaciłem 40zł i nie dostałem żadnego dowodu wpłaty (druku KP),
      specjalnie mi na tym nie zależało, ale teraz mam wątpliwości. Pies
      był w schronisku około 6 miesięcy i znacznie różnił się z wyglądu od
      tego na zamieszczonym zdjęciu na stronie internetowej schroniska.
      Był wygłodzony do tego stopnia, że przy bramie rzucił się na kilka
      rozsypanych na ziemi kawałków suchej karmy. W domu musiałem uważać,
      gdyż rozrzucał śmieci z kosza w poszukiwaniu jedzenia- tak był
      spragniony jedzenia, że zjadłby wszystko ,co tylko nadawałoby się do
      spożycia. Na spacerach też musiałem być czujny by nie wziął z ziemi
      kości czy innych odpadów. Oczywiście od razu pojechałem z nim do
      prywatnego gabinetu weterynaryjnego, gdzie po zbadaniu dostał
      antybiotyki ( kilka wizyt). Pies był chory , miał rozregulowany
      układ pokarmowy, w pierwszych dniach musiałem ograniczać mu
      jedzenie ,a i tak przez pewien okres miał boleści i biegunkę. Teraz
      jest już dobrze , jest u mnie piąty miesiąc i jednego czego
      żałuję ,to tego, że nie wziąłem go wcześniej.
      Podczas moich wizyt w schronisku przeraził mnie okropny smród
      dochodzący z boksów dla zwierząt i nasuwa mi się taka refleksja -te
      zwierzaki muszą tam być niekiedy do końca swego życia- jeśli te
      przekręty są prawdą , to dobrze byłoby zamknąć osoby winne na kilka
      dni w takiej klatce i niech odczują to na własnej skórze. A na
      marginesie- może dowiemy się jakie przygotowanie do zawodu ma
      kierowniczka schroniska i prezes TOZ -czy są to może osoby ustawione
      z klucza partyjnego albo "spadochroniarze". I jeszcze jedno- jakim
      prawem wydano zakaz wejścia wolontariuszom – osoba która podjęła
      taką decyzję może zakazać wejścia do własnego domu a nie
      schroniska , które opłacane jest z naszych podatków . To nie jest
      prywatny folwark i patrząc na błyskawiczną reakcję TOZ, można
      pomyśleć –coś tu nie jest w porządku i konieczna jest natychmiastowa
      kontrola.
      • stary_tetryk Do : Eliza Kwiatkowska 05.02.08, 19:45
        Podziwiam pani naiwność i
        brak jakże zdrowej chęci i reporterskiego spojrzenia,
        w celu skonfrontowania faktów .

        Czy GW to brukowiec ( jak kiedyś "Skandale") , czy zamieszczane w GW
        informacje nie powinny być obiektywne?

        Przez ten artykuł straciłem do pani całość szacunku ,
        wręcz twierdzę ,że nie powinna być pani redaktorką
        szanowanej jak GW gazety ( nie ma pani za grosz obiektywnego podejścia
        opisywanych przez panią spraw -daje się pani wodzić za nos
        p. Mizerze i reszcie FFA) .

        Dać się tak dziecinnie podejść - wstyd dla redakcji !
        Nie pozdrawiam (pani wybaczy ,na szacunek i pozdrowienia
        należy zasłużyć) .

        A swoją drogą jeśli ( mam taką nadzieję ) schronisko wystąpi
        na drogę sądową przeciwko p. Mizerze-i pani odpowie za upublicznianie
        pomówień i fałszywych treści !.
      • stary_tetryk Do naiwnych czytelników ! 05.02.08, 19:47
        Łatwo omamiła was p. Mizera w słowach p. Kwiatkowskiej !

        Krytykuje się świetnie ,siedząc przed monitorem w domu !

        Spróbujcie administrować skromnym budżetem ,bez pomocy
        ze strony miasta (a jeśli już,to minimalnej) w przepełnionym
        schronisku !

        Zamiast krytykować- postarajcie się pomóc !
        Zainteresujcie się czynnie( nie biernie przed monitorem)
        jak poprawić żywot tam obecnych zwierząt (spróbujcie znaleść sponsorów,
        porozmawiajcie z radą miasta-podobno świętego ! ) .

        Waląc w klawisze - nie pomożecie w niczym !

        A co do zarzutu o handlu karmą - dziwię się ,
        że ktoś pozornie przy zdrowych zmysłach ośmielił
        się publicznie pomówić schronisko !
        Oszczerzyć i obgadać jest łatwo -trudniej udowodnić !
        Niech p. Kwiatkowska upubliczni materiał dowodowy w tej sprawie
        (nie zeznania wolontariuszy FFA - bo to będzie stronnicze ,lecz materiał dowodowy-
        fotografie, dowody odbioru, nagrania wideo -cokolwiek co może być wiarygodne)!

        Żywię nadzieję ,że schronisko pomyśli o postawieniu przed sądem winnych w/w
        pomówienia,
        po podobne praktyki polegające na publicznym oszczerzaniu należy ukrócić !

        Naiwni co wierzą w to co czytają , nie sprawdzając samemu !
        • Gość: hieronim Re: Do naiwnych czytelników ! IP: *.pcz.pl 05.02.08, 21:25
          artykul artykulem, a forum forem, jak narazie oprocz ludzi ze schroniska, nikt nie wypowiedzial sie pozytywnie na temat schroniska.. wiec chyba oczyms to swiadczy ???
    • Gość: Pastel12 Źle się dzieje w schronisku dla zwierząt? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.02.08, 19:29
      1.Pan doktor G.jest weterynarzem , który tak samo jako ludzccy lekarze może sie
      mylić.
      Zgadam sie ,ze komuś mógł nie pomóc
      pytanie zatem -dlaczego poszkodowany nie dochodził swoich racji u lekarza
      osobiscie?.
      Teraz pisanie ,że ktoś- komuś- coś---> nie ma sensu.
      Jeżeli czujemy sie źle z daną diagnozą to chyba naturalnym jest załatwianie
      sprawy na miejscu i z zainteresowana stroną???
      jeżeli tak bardzo nas zabolało nieprawidłowe zachowanie lekarza to najpierw
      olaliśmy temat , a teraz o tym piszemy


      co do sprawy mylnie zaordynowanych leków/ dawki/ lekarz przeprosił-przeprosił ?
      I czego jeszcze oczekuje właściciel/ka/ psa? Bo ja nie rozumiem.Sensacji?

      2.Mnie w przychodni dr G.,długim staraniem, uratowano psa to pewnie dlatego nie
      będę ganić tamtejszych lekarzy.

      3.Zjadanie śmieci na trawnikach jest cecha tych psów śmieciarzy i nie należy
      generalizować :że psy schroniskowe są głodne.

      4.Jedno czy dwa zdjęcia niestety nie zobrazują zjawiska nazwanego fatalnymi
      warunkami -chyba należałoby taki monitoring warunków prowadzić dłuzej.
      5.Wg mnie jednynymi osobami ,które mogą mówić o schronisku są wolontariusze z
      dłuższym stażem , reszta to mącenie wody.Co oczywiście nie oznacza ,że jakiś
      głos "obywatelski" powinien być pominiety.
      Kazdy ma prawo wypowiadać swoje opinie , a obowiązkiem odpowiednich służb
      miejskich jest przyglądanie pracy tej placówki.
      I na to należy liczyć w przyszłości .Bo jednorazowy "zryw" reporterski
      pozostaje tylko zrywem , o którym za kilka dni wszyscy zapomną.

      Ponieważ gmina opłaca schronisko powinna ustalić standardy postępowania w
      zakresie opieki na zwierzętami .
      sadzę ,że przetarg - /warunki przetargowe/-nie obejmują wielu zagadnień
      dotyczących zwierząt i wielu aspektów opieki nad zwierzętami .

      proszę nie sadzić ,ze ustalanie procedur w stosunku do schroniska to chory
      wymysł bo jako podatnik mam ja /i inni /prawo wiedzieć czy pieniądze
      wyprowadzane z kasy miejskiej są pożytkowane w zgodzie z celem jakim jest
      humanitarna opieka na zwierzetami.
      Mam bowiem prawo nie wyrazić zgody na złe warunki życia zwierząt z moich
      pieniędzy.
      pozdrawiam



    • Gość: art Tyle kasy na psy???!!!!!!! IP: *.gprs.plus.pl 05.02.08, 20:18
      Domagamy sie likwidacji schroniska i przekazania zaoszczędzonych
      pieniędzy na noclegownie i pomoc dla bezdomnym ludzi!!!!!!!!!
      Bezdomni często żyją w dużo tragiczniejszych warunkach i każda
      złotówka się liczy. Jak nie będzie już bezdomnych to można wtedy
      wziąć się za polepszenie bytu istot podrzędnych czyli psów.
      • Gość: ZXY Re: Tyle kasy na psy???!!!!!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.02.08, 21:25
        Nie jesteś chyba osobą przy zdrowych zmysłach. I mysle,że niejeden
        pies doznał wiele krzywdy dzięki takim jak ty własnie, nieludzkim
        istotom.Bo trudno nazwać cię człowiekm -a na pewno juz nie dobrym i
        wrażliwym człowiekiem. Bezdomnymi -owszem winni i mają obowiązek
        zajmować się władze miasta czy danej gminy-ale to chyba odrębny
        temat.Nie ma nic wspólnego z tematem schroniska. A z propozycją
        przekazania na bezdomnych choć części zbieranych, nie tylko w
        kraju, ogromnych sum pieniędzy ,proponuję ci zwrócić się choćby do
        słynnego O.Rydzyka-mistrza w manipulowaniu wiernym i naiwnym
        ludem ,fundującym klanowi z Torunia kolejne złotodajne "inwestycje"
        lub Maybacha czy helikopter.
      • Gość: romeo Re: Tyle kasy na psy???!!!!!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.02.08, 21:40
        P.Pastel,P Tetryk i inni rozsądni wielkie brawa za b.mądre iwyważone
        wypowiedzi.Gdyby wszyscy mieli tyle kultury i rozumu,byłoby pięknie
        w szarej ,prostackiej Częstochowie.A tak to co tu pisze się na tym
        forum przypomina mi busz afrykański i nie ublizając nikomu
        hieny,którym P.Kwiatkowska rzuciła kość.Smutne to,ze ma się takich
        ziomów.
        • Gość: HigHat Re: Tyle kasy na psy???!!!!!!! IP: 212.87.241.* 05.02.08, 22:05
          Kilka słów od miłosnika zwierząt:

          Przyglądam się temu forum i wydaje mi się że przez takie jątrzenie
          Pani Mizery tracą najbardziej jedynie zwierzęta. Nie znam tej Pani
          osobiście ale z tego co widzę Pani chyba nie ma pojęcia jak zarządza
          się takimi schroniskami i że miejsca takie nie są odpowiednio
          dofinansowane. Nie wystarczy przyjść pogłaskać pieska i kotka. Znam
          temat bo od lat pomagam na rzecz schroniska w Tarnowskich Górach:
          azyl.schronisko.net Bardzo szanuje tych ludzi i podziwiam i
          bardzo mi przykro kiedy słyszę takie opinie ludzi którzy krytykują w
          ten sposób. Łatwo jest krytykować - nie znając problemów takich
          schronisk.

          Rzecz o etyce dziennikarskiej!

          Pytanie do Pani Elizy:

          Czy każdy może przyjść do Waszej redakcji z losowo wybranym tematem
          z niepotwierdzonymi informacjami i go nagłośnić?

          Czy wystarczy przynieść zdjęcie miski z brudną wodą i założyć że
          jest to dowód na to że schroniso jest zaniedbane?

          Czy zapytała Pani dlaczego Pani Mizera nie zwróciła uwagi wcześniej
          zarządzającym schroniskiem że jest tam bałagan?

          Czemu Pani Mizera wcześniej nie zgłosiła się do Waszej gazety tylko
          w momencie kiedy ktoś poprosił ją o opuszczenie schroniska?

          Czy Pani osobiście lub ktoś z redakcji pofatygował się by
          zweryfikować informacje o faktycznym stanie schroniska?

          Czy w tym wszystkim nie jest zbyt wielu niewiadmoych?

          Pani redaktor - może więcej profesjonalizmu, obiektywizmu,
          bezstronności.

          Apeluje raz jeszcze do wszystkich by przez takie nieprzemyślane
          artykuły i zachowania nie krzywdzili bezbronnych zwierząt i ludzi
          zaangażowanych w niesienie im pomocy nie odbierali chęci to ciężkiej
          pracy i pasji...
          • Gość: Eliza Kwiatkowska Re: Tyle kasy na psy???!!!!!!! IP: *.czestochowa.agora.pl 06.02.08, 11:59
            Szanowny Panie!
            Pozwolę sobie odpowiedzieć:
            1.Każdy może przyjść do redakcji z tematem. Zawsze potwierdzamy
            informacje i tak było w tym przypadku. Odsyłam do tekstu!
            2. Miska z brudną wodą nie była jedynym dowodem. Ponownie odsyłam do
            lektury tekstu!
            3. Pani Mizera zwracała uwagę na skandaliczne warunki od pierwszej
            wizyty w schronisku. Robiła to przynajmniej raz w tygodniu, jesli
            nie częściej. Jak Pan myśli, dlaczego personel tak jej nie lubi?
            4. Pani Mizera zgłosiła się do naszej redakcji juz rok temu. Przez
            wiele miesięcy miała poważne wątpliwosci, czy sprawę należy
            nagłaśniać. Próbowała rozmawiać z kierowniczka schroniska jeszcze
            trzy dni przed publikacją. Pani Małgorzata Tomzyńska odmówiła.
            5. Redakcja jest w schronisku co tydzień. Gdyby Pan uważniej
            przeglądał Gazetę, zobaczyłby Pan publikowane regularnie fotografie
            psów do adopcji. Mamy pojecie, jakie tam panują warunki.
            5. Właśnie dlatego, że jest zbyt wiele niewiadomych, trzeba działać.
            Pozdrawiam
            • Gość: burek kot w butach IP: *.apus-net.pl 06.02.08, 12:59
              Macie Państwo świadomość jakie warunki panują w schronisku z racji
              cotygodniowych wizyt.
              Macie Państwo od roku informację do przedstawicielki FFA. I co?

              Poczekaliście aż temat dojrzeje? Do czego? Do zmiany zarządzającego schroniskiem?
              Bo jeśli kierowała Wami troska o los biednych zwierząt, to trochę Wam zeszło z
              tempem reakcji, nieprawdaż.?
              Swój udział w dyskusji uznaję za zakończony smutną refleksją, że nie o dobro
              zwierząt tu chodzi.
              I jakoś trudno mi zmusić się do zakończenia postu słowem "Pozdrawiam".
            • stary_tetryk Re: Eliza Kwiatkowska 06.02.08, 19:33
              "Szanowna" Pani !
              Pozwolę sobie odpowiedzieć na wypisywane przez panią bzdury !

              1. "Każdy może przyjść do redakcji z tematem" - ok. informuję
              panią ,że przez kupę lat za pani plecami na ul. Katedralnej ,
              żyła ( nie w klatce) sowa -ewenement na skalę miasta- nikt się nią nie
              zainteresował.
              Czyżby brak wizyty w redakcji GW pani Mizery z gotowym tekstem spowodował
              przemilczenie tematu?

              2. "Miska z brudną wodą nie była jedynym dowodem."-Droga pani- sqam wymieniam
              swemu psu wodę
              3 razy dziennie bo tego wymaga - ma do dyspozycji nie tylko kojec -a całe podwórko
              i brudzi wodę! Dodatkowo brudzi się sam !
              Proszę w swej zajadliwej elokwencji pomóc schronisku i ustalić (teoretycznie)
              plan zajęć na dzień roboczy -tak by zwierzęta miały wszędzie czysto i pięknie (
              wg. standarów narzuconych przez p. Mizerę )
              dla liczmy 10 pracowników schroniska , przy 240 podopiecznych psach i ponad 30
              kotach !
              Może spędzi pani cały dzień roboczy w schronisku - rzecz jasna pracując i wtedy
              napisze pani artykuł (oparty na czymś ) ?

              3. "Pani Mizera zwracała uwagę na skandaliczne warunki od pierwszej
              wizyty w schronisku." Czy to dowcip? pani Mizera gotowa jest obwinić
              TOZ za złą pogodę !

              4. "Pani Mizera zgłosiła się do naszej redakcji juz rok temu. Przez
              wiele miesięcy miała poważne wątpliwości, czy sprawę należy
              nagłaśniać." hahahaha - to zasługuje na rubrykę "humor", a nawet na nagrodę !
              P.Mizera i zastanawianie się nad rozgłosem !!
              Gratuluję pani Elizo dowcipu - dowcip roku !!

              5. "Redakcja jest w schronisku co tydzień." tak?? a w jaki sposób??
              z lotu ptaka ?? kolejny dowcip !! gratuluję !!
              Droga pani Elizo -przed panią kariera satyryka !

              6. "Właśnie dlatego, że jest zbyt wiele niewiadomych..."
              Wyjątkowo się z panią zgodzę niewiadomych sporo , pomówień
              (Za zniesławienie osoby lub instytucji można karać grzywną,
              ograniczeniem wolności lub nawet karą więzienia do roku.)

              Brak dowodów , brak faktów ,brak kompetencji w pani artykułach -to uderza w oczy !

              Proszę się więcej nie ośmieszać , nie pomaga pani a dzieli pani tylko
              Częstochowę na zwoleników TOZ lub FFA...
              a winna łączyć w/w miłosć do zwierząt i chęć pomocy.

              Sprzedam pani temat - w kamienicach na Piłsudkiego żyją
              nietoperze (często przelatują wieczorami nad głowami
              klientów zagłębia frytkowego) kolejny miejski ewenement.
              Może tym się pani zajmie ??
            • Gość: psycholog Re: Tyle kasy na psy???!!!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.02.08, 16:16
              Zdaje mi się, że intencje P.Mizery są inne, niż te , które stara się
              uwiarygodnić przy pomocy znanego dziennika jej "znajoma" Pani
              Redaktor. Tu chyba chodzi o wygryzienie dotychczasowych pracowników
              i zastapienie ich. Skoro mowa o pieniądzach to nie wierzę, że nie są
              głównym powodem ataków Pani M. i P. Radaktor (może jakis
              układzik).No cóż, w Opolu nie udało się, może się uda w
              Częstochowie.
              • stary_tetryk do : psycholog :) 08.02.08, 21:16
                Znam panią Mizerę osobiście ( zabrałem dziecko z uczonej przez nią klasy
                J.angielskiego ze względu na przedziwne wymagania tej pani - teraz dziecko
                skończyło J. angielski z wyróżnieniem - u p. Mizery miało góra 3) ... ciżko
                porównać panią Renatę do zdrowego psyhicznie społeczeństwa- to destpotka -
                wręcz twierdzę ,że Hitler był łagodniejszy ! Dąży do celu po trupach !
                niezależnie czy jest to szkoła czy wolontariat ! Dziwię się ,że tak wielu jej
                wierzy.. cóż p. Renata propaguje metodę zastraszania (podobnie jak na swoich
                uczniów -na swoich wolontariuszy ma "haki" ) .

                A przecież liczy się tylko dobro zwiarząt ! -czy w tym przypadku ??
                chyba nie - w tym przypadku liczy się dobro p. Mizery !!
                SKANDAL !!!!

                Pozdrawiam - obiektywnie i trzeźwomyślących
                • marynienka Re: do : psycholog :) 08.02.08, 21:25
                  > p. Renata propaguje metodę zastraszania (podobnie jak na swoich
                  > uczniów -na swoich wolontariuszy ma "haki" ) .

                  A mógłbyś powiedzieć jakie? Bo przykro mi, ale odkąd ją znam jakoś nigdy nie
                  zauważyłam. Nie oceniaj ludzi, jeśli ich nie znasz!

                  Pozdrawiam
                  Wolontariuszka i była uczennica Renaty.
                • Gość: magda Re: do : psycholog :) IP: *.pl 08.02.08, 23:44
                  Porownanie kogokolwiek do Hitlera jest karygodne... Nie szczędź
                  pieniędzy na kształcenie swojego dziecka. Poza angielskim zamów
                  korepetycje z historii, bo sądząc po twoich wypowiedziach, nie
                  jesteś w stanie przekazać potomkowi elemetarnej wiedzy i wrażliwości
                  w tej dziedzinie.

                  co rozumiesz przez "dobro p. Mizery"?
                  Co do ocen - w różnych szkolach i rożnych klasach jest rożny poziom.
                  Jak ma się Twoja wypowiedż do złych warunków zwierząt w schronisku?
                • Gość: Danka Jaka nauka-takie wyniki ... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.02.08, 20:51
                  Jeśli dziecko tak pilnie uczyło się jęz.ang. jak stary_tetryk
                  pisowni i ortografii języka ojczystego to trudno dziwić się ,że w
                  poprzedniej szkole otrzymywalo tylko oceny dostateczne albo i mierne
                  i trzeba było szukać słabszej szkoły -jak
                  opisujesz ...:) .Wnioskujemy z tego ,iż kierujesz się w tym
                  przypadku prywatną zemstą i mieszasz dwie różne sprawy: sprawy
                  prywatne i rodzinne /ambicje rodzica i nauka dziecka/ oraz sprawy
                  schroniska i wolontariatu . Czy tak powinno być ? Uważamy ,że nie.
    • Gość: heh Re: Źle się dzieje w schronisku dla zwierząt? IP: 212.87.241.* 05.02.08, 23:04
      No i w GW rzuciła kolejnym artykułem...
      Ciekawe co pojutrze.
      Żenujące... sezon ogórkowy w pełni!
      • Gość: Karol Góra Re: Źle się dzieje w schronisku dla zwierząt? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.02.08, 01:27
        Ile jeszcze jadu schronisko w Częstochowie wyleje na GW, prawda w oczy kole, ja
        tez miałem okazję widzieć to cudo dla zwierząt, cudo porażające, warunki
        tragiczne, chamska kadra i wielka kasa od samorządu oraz darczyńców, dlaczego w
        tym schronisku zwierzęta sie rozmnażają??, szczególnie w tak trudnych
        warunkach??. Ludzie krzycza o swoim nieszczęściu a zwierzęta milczą ale jakby
        przemówiły ludzkim głosem to zapewniam że szybko sprawa tego schroniska
        ujrzałaby światło dzienne i odpowiednie służby zajęłyby się tym!
    • Gość: głos Źle się dzieje w schronisku dla zwierząt? IP: *.63.inds.pl 06.02.08, 00:08
      Na pewno nie jest w porządku oskarżanie bez odpowiednich
      dowodów.Pewiem więc o swoich obserwacjach.Odwiedzam to schronisko od
      7 lat zawsze przed świętami Bożego Narodzenia i zawożę żywność oraz
      środki czystości dla kotów -konkretnie żwirek.Jest tego zawsze około
      150kg.Nic się w tym schronisku nie zmienia(mam na uwadze głównie
      wygląd boksów i całego obejścia).Przez te wszystkie lata zawsze w
      boksach widziałam brudną słomę, umazane błotem i poobklejane brudem
      miski i poobgryzane budy(z każdym rokiem więcej).Za obskórnymi
      siatkami i kratami brudne, przeraźliwie smutne psy!
      O tym , że sprzedaje się darowaną schronisku karmę dowiedziałam się
      z plotek.Ktoś poradził mi, żebym przed oddaniem puszek z karmą
      zdjęła z nich oryginalne naklejki, a karmę z dużych opakowań
      przesypała do mniejszych worków.Tak też zrobiłam,łudząc się ,że
      będzie im trudniej sprzedać.
      Ucieszyłam się, kiedy przeczytałam ten artykuł.Marzy mi się tylko,
      żeby dyskusja , która rozgorzała po jego przeczytaniu, naprawdę
      pomogła tym,już i tak biednym zwierzętom.
      Powiem jeszcze, że gdybym siedem lat temu zrobiła takie zdjęcia, to
      byłyby podobne.
      • Gość: animal Re: Personel schroniska IP: *.hcz.com.pl 06.02.08, 07:35
        jeśli chodzi o personel schroniska - S K A N D A L !!!!!!!
        Przyjechaliśmy z mężem po pieska, niestety furtka była zamknięta. W
        obejściu jakiś pan mył sobie samochodzik. Powiedzieliśmy w czym
        rzecz, ale pan nam oświadczył że mamy pecha bo już zamknięte, po
        czym obrucił sie n pięcie i dalej czynił swoją powinność. Za parę
        dni przyjechaliśmy ponownie o umówionej porze, niestety furtka znowu
        zamknięta. W obejściu inny pan, mówimy w czym rzecz i po wielu
        ostrych persfazjach wpóścił nas. A tam o zgrozo, smród i gnojówka.
        Psy starsznie ujadały nie wiem czy na nasz widok czy po prostu z
        głodu.... Masakra... Po całym zdarzeniu długo zastanawiałam się czy
        temu personelowi w ogóle zależy na tych zwierzętach, patrząc na ich
        podejście. Ale na szczęcie znalazła się jakaś dobra ludzka istota i
        poruszyła ten temat w gazecie. Może ktoś w końcu zrobi porządek z
        tymi draniami.
        • Gość: Gość Re: Do Gazety Wyborczej IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.02.08, 16:25
          Może tak poważna gazeta jak WAsza pomogłaby zrealizować marzenie wolontariuszek
          i pomogła by w utworzeniu wzorcowego schroniska, przynajmniej byłaby
          konkurencja. Urzad Miasta napewno znalazłby jakieś ustronne miejsce, po co mają
          panie Ładować pieniądze w stare, zaniedbane przytulisko dla psów. Po co lać tyle
          jadu w to co nie jest własne. Życzę powodzenia i czekam na zdjęcia z nowego
          schroniska !!!
          • Gość: goście-czwa Zrobić porządek w schronisku-a nie snuć mrzonki.. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.02.08, 16:43
            Przecież to schronisko ma ok.niecałe 8 lat tylko-trzeba tylko zadbać
            o nie i zaprowadzić porządek oraz zmienić cały niemal
            personel.Pomysł z nowym konkurencyjnym schroniskiem jest
            niedorzeczny i bezsensowny.A co byś zrobił z tymi zwierzętami ,które
            tam są i będą nadal ? Skazał na powolne umieranie z głodu,zimna i
            brudu ? Zamiast czekać na fot. nowego ,slicznego schroniska-zrób
            coś ,by pomóc żyjącym tam psom i kotom-bo pisać i krytykowac oraz
            radzić to każdy potrafi!!! Przyjdz- albo wpłać na konto FFA choć
            kilkadziesiąt zl by mialy za co kupić więcej karmy na dokarmianie
            psów na spacerach !!!
          • florida_blue Re: Do Gazety Wyborczej 06.02.08, 21:03
            Gość portalu: Gość napisał(a):

            > Może tak poważna gazeta jak WAsza pomogłaby zrealizować marzenie wolontariuszek
            > i pomogła by w utworzeniu wzorcowego schroniska, przynajmniej byłaby
            > konkurencja. Urzad Miasta napewno znalazłby jakieś ustronne miejsce, po co maj
            > ą
            > panie Ładować pieniądze w stare, zaniedbane przytulisko dla psów. Po co lać tyl
            > e
            > jadu w to co nie jest własne. Życzę powodzenia i czekam na zdjęcia z nowego
            > schroniska !!!


            Fundacja nie planuje otwierać drugiego schroniska - tak byłoby najlepiej - ale
            co wtedy stanie się z tymi psiakami???

            szukamy Domów Tymczasowych, niestety na nasz apel przyklejony tu na forum
            zgłosiła się tylko jedna osoba, która może przyjąć od nas kota... Nie ma osób,
            które zgodziłyby się zaopiekować psiakiem...
            • Gość: Gryzelda37 Re: Do Gazety Wyborczej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.02.08, 17:01
              Nie rozumiem jak komuś po liceum zawodowym o profilu nie związanym ze zwierzętami lub administracją można było powierzyć kierowanie schroniskiem. Zapewne p. Małgorzata po latach ma już pewne doświadczenie ale myślę,że teraz owocują błędy popełnione w latach wcześniejszych.
              To o czym traktuje artykuł nie jest niczym nowym,wiadomo to było od dawna,historie te krążyły już dawno w środowisku miłośników zwierząt. Stąd zapewne potrzeba wolontariatu czyli poniekąd kontroli pracowników schroniska.
              To my - PODATNICY - utrzymujemy schronisko i uważam,że mamy pełne prawo sprawdzenia na co są wydawane i wyrażenie głośno tego co nam się nie spodoba.

              • Gość: hose- Re: Do Gazety Wyborczej IP: *.pcz.pl 07.02.08, 21:11
                Amen
                • Gość: konrad Re: Do Gazety Wyborczej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.02.08, 12:44
                  Przyznaje się że nie przeczytałem powyższych postów.Jak o schronisku
                  to zapewne o pieniążkach.
                  A tu schemat jest zawsze ten sam.
                  W pierwszej kolejności zaspokajany jest dobrobyt pracowników a jak
                  coć zostanie zaspokaja się dobrostan zwierząt
                  Czy mam racje?.
    • Gość: Gośka Źle się dzieje w schronisku dla zwierząt? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.02.08, 12:45
      Poczytałam trochę i stwierdzam, że to bzdury totalne.Miałam okazję
      kiedyś poznać pracowników schroniska i ich podejście i zaangażowanie
      w swojej pracy. Pewnego razu przybłąkał sie do mnie pies, ponieważ
      miałam już własnego, zadzwoniłam do schroniska z pytaniem czy mogą
      wziąć tego znalezionego psa. Pracownik schroniska po niecałej
      godzinie przyjechał do mnie po tego psa, był bardzo miły, obejrzał
      psa dokładnie i zabrał do schroniska. Z rozmowy i jego zachowania
      widać było profesjonalne i jak najbardziej "ludzkie" podejście do
      sprawy.
      Jesli chodzi o lekarza weterynarii, o którym pisze redaktorka
      gazety, to znam te lecznicę, gdzie ów lekarz ma swoją prywatną
      praktykę i znam podejście tamtych lekarzy. Mojego psa wyleczyli,
      podczas gdy inni lekarze w wielu lecznicach rozkładali ręce i
      wymyślali niestworzone diagnozy. Lecznica ta jest gabinetem
      weterynaryjnym z prawdziwego zdarzenia, profesjonalizm tamtych
      lekarzy jest nieoceniony. Wiem co mówię, odwiedziłam wcześniej wiele
      gabinetów szukając pomocy dla swojego psa i tylko tam ją znalazłam,
      tylko w tamtej lecznicy mnie wysłuchano do końca, a mojego psa
      zbadano dokładnie i wreszcie postawiono prawidłową diagnozę.!!!
      • Gość: on -gość Ile prawdy w słowach Goski i Zuzanny? I kto pisze IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.02.08, 20:25
        Pisać tu można wszystko i każdy może wymyślać różne sytuacje oraz
        podawać się za kogoś innego. Myślę,że zarówno Goska jak i Zuzanna to
        albo jedna i ta sama osoba -albo panie z gabinetu pana doktora lub
        sam pan dr-nieprawdaż ? Szokiem zatem mogą być lukrowane,słodkie
        pochwały skierowane pod adresem zagrożonego dr Garbaciaka -moi
        drodzy.Bo nie każdy jest naiwny i wierzy w sztuczne słowa ,jesli
        prawda jest zupełnie inna i potwierdza tak tak dużo ludzi.
        • Gość: gość Re: trochę kultury !!!!!!!!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.02.08, 20:48
          jak to jest, że osoby które są za FFA wypowiadają sie wulgarnie aż
          wręcz nieprzyjemnie a osoby które są za schroniskiem wypowiadają się
          z kulturą...
          • Gość: ten A gdzie te wulgaryzmy niby ? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.02.08, 21:06
            Smieszą nas te słowa..:) czyżby jakas moherowa istota napisała ,co
            wiedziała ? no to gdzież te wulgaryzmy ? bo jakoś nie rzuciły nam
            sie za bardzo w oczy ...? za to lukrowane ,cukierkowe niektore
            teksty wielbicieli albo i samych członków TOZ -to i
            owszem ,owszem..widac i czuć je z daleka,gdyż malo w nich prawdy ..:)
            a ile ty zrobilas/eś dla tych glodnych i żle traktowanych oraz
            zaniedbanych psów ? pewnie nawet nie wiesz gdzie jest schronisko i
            nigdy nie daleś ani zł -jak znamy życie i niektórych ludzi...zatem
            nie wypisuj głupot.
          • Gość: magda Re: trochę kultury !!!!!!!!!!!! IP: *.pl 09.02.08, 21:28
            Gość portalu: gość napisał(a):

            > jak to jest, że osoby które są za FFA wypowiadają sie wulgarnie aż
            > wręcz nieprzyjemnie a osoby które są za schroniskiem wypowiadają
            się
            > z kulturą...

            "wulgarnie aż wręcz nieprzyjemnie "
            -"wulgarnie" - proszę przytoczyć przykłady
            -"aż wręcz nieprzyjemnie" - nieprzyjemnie...czyli nie jest fajnie,
            jak sie pisze o tragicznych warunkach zwierząt w schronisku?
            Starałam się wypowiedzieć wulgarnie ale nie na tyle żeby było
            nieprzyjemnie :-)
        • Gość: Gośka Re: Ile prawdy w słowach Goski i Zuzanny? I kto p IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.02.08, 12:15
          Opisałam prawdziwą swoją historię i nie przypuszczałam, że mój
          komentarz stanie się obiektem takiej spekulacji. Nie interesują mnie
          rozgrywki pomiędzy fundacją i schroniskiem ani pomiędzy lekarzami.
          Jestem tylko zwykłą mieszkanką Częstochowy, która ma psa i leczyła
          go w gabinecie o którym tu mowa i tam uzyskała pomoc dla swojego
          pupilka. Nie jestem ani znajomą Pana doktora, ani jego
          pracownikiem, ani nim samym, co sugeruje jakiś forumowicz.
          Napisałam swój komentarz, bo uważałam że powinnam, gdyż leczyłam
          kiedyś w tym gabinecie psa i odniosłam pozytywne wrażenie. Ludzie,
          to jest wstrętne żeby tak spekulować i pisać takie rzeczy, że ktoś
          jest kimś innym, a podaje się za kogoś innego. Mam 45 lat i chyba
          jeszcze wiele muszę się nauczyć. A już na pewno tego, że ludzka
          podłość jest taka wielka, że przy jakiejkolwiek pozytywnej opinii
          ktoś wstrętnie skomentuje, że jestem kimś znajomym tego lekarza,
          albo nim samym. Myślę, że ta osoba, która tak mnie oceniła sama
          jest zgorzkniałą i kłamliwą osobą i znajduje radość w takim
          spekulowaniu. Człowieku, przecież przez takie wstrętne kłamstwa
          robisz mi przykrość. Aż żałuję teraz, że w ogóle cokolwiek
          napisałam, bo widzę, że pozytywne komentarze stają się pożywką dla
          innych do czynienia podłych spekulacji. To wstrętne, już nigdy
          więcej nie wypowiem się na jakimkolwiek forum.
          • Gość: on -gość Do Gośki. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.02.08, 21:37
            Jeśli pisałaś prawdę -to zwracam honor.
            Jesteś jednak jedną z osób prywatnych -zadowolonych z rezultatów
            leczenia psa u tego ,ale nam nie chodzi o prywatne leczenie wet.-a
            dbanie i leczenie oraz kastrowanie.sterylizacje psów w schronisku.
            Za nasze społeczne pieniądze. Wiadomo,że weterynarz bardziej stara
            się i przykłada ,gdy w gre wchodzi jego prywatna praktyka. Inaczej
            wyglądaja jednak te zawodowe starania i podejscie oraz wyniki w
            przypadku psów ze schroniska- niestety....jest dużo ,dużo
            gorzej ...A nawet zupełnie zle. I tak dalej nie może być.
          • Gość: mania Re: Ile prawdy w słowach Goski i Zuzanny? I kto p IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.03.08, 18:54
            odnosnie odpowiedzi do goski przepraszam ale to nie sa rozgrywki
            fundacji chcemy tylko zeby los tych tak pokrzywdzonych zwierzat sie
            polepszyl zeby mieszkaly w normalnych warunkach mialy czysto i
            sucho .czy to jest takie trudne do zrozumienia
    • Gość: Zuzanna Źle się dzieje w schronisku dla zwierząt? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.02.08, 13:07
      A ja podpowiem, że Pan doktor Garbaciak wraz z innymi lekarzami z
      tej lecznicy uratowali życie pieskowi, którego zebrałam po wypadku z
      ulicy, kiedy szalony kierowca potrącił psa i pojechał dalej.
      Lekarze z tej lecznicy wzieli tylko pieniądze za użyte do operacji
      leki, ponieważ ja nie miałam pieniędzy by zapłacić więcej, nie
      wzięli ani grosza za wykonaną ciężką i skomlikowaną operację.
      To skandal, by tak oczerniać dobrych ludzi a zarazem wspaniałych
      lekarzy.
      JESTEM W SZOKU
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka