xkx2
28.02.08, 22:07
Problem leży w tym, iż to wszystko wyszło tak trochę bez głowy. Nie
da się zrobić deptaku w sytuacji, gdy tuż obok jest ogromny ruch
pojazdów. Po prostu nie można dopuścić do sytuacji, kiedy tuż obok
deptaka przez sam środek miasta idzie tranzyt miedzy dzielnicowy.
Jedynym sensownym rozwiązaniem jest nie jak sugerują mający interesy
w III al. NMP jej udrożnienie a zamknięcie dla ruchu kołowego całego
ścisłego centrum. W tej chwili częstochowianie są nieprzyzwyczajeni
do stref bez samochodu a właśnie na całym świecie ścisłe centra
miast są miejscami o bardzo ograniczonym ruchu pojazdów. Moim
zdaniem i piałem na ten temat już kiedyś należy zamknąć dla ruchu
pojazdów prywatnych (z wyłączeniem mieszkańców) cały obszar miasta,
który znajduje się miedzy ulicami Jasnogórską – Kopernika –
Pułaskiego oraz Krakowską. Wtedy nie było by problemu z konfliktem
pieszy zmotoryzowany a centrum miasta stałoby się miejscem gdzie
można iść na spacer nie wdychając przy okazji smrodu aut. Pozostaje
problem czy dopuścić na tym obszarze komunikacje publiczną?
Osobiście jestem zdania, iż mogłaby to być jedynie komunikacja
ekologiczna, czyli pojazdy napędzane śliniłem elektrycznym. Czyli
albo tramwaj albo trolejbus. A ponieważ ani na jedno ani na drugie
nie ma szans z uwagi na rak pieniędzy uważam, iż komunikacja powinna
jedynie dowozić zainteresowanych na obrzeża strefy zamkniętej. I
jest to jedyne rozwiązanie problemu deptaków w naszym mieście owszem
jest on dość drastyczne, ale chyba jedyne sensowne.