Dodaj do ulubionych

Z innej beczki. ;))

19.04.08, 21:13
Od wielu lat naukowcy roztaczają przed nami apokaliptyczne wizje związane z następującym ociepleniem klimatu. Tym sposobem przedstawia nam się jak takowa zmiana klimatu wpłynie na ziemski glob.Podniesie się poziom oceanów i mórz, nastąpi pustynnienie i stepowienie znacznych połaci lądów, zmniejszy się areał ziemi uprawnej, woda słodka będzie na wagę złota, grożą nam katastrofalne zjawiska meteorologiczne w postaci potężnych huraganów,trąb powietrznych, wieloletnie susze lub ogromne powodzie.Jednym słowem ludzkość będzie skazana na kataklizmy równe lub większe niż dwie wojny światowe razem wzięte. Przyczyną ocieplenia klimatu jest, według grupy naukowców, wzrost zawartości dwutlenku węgla w atmosferze ziemskiej spowodowany także działalnością człowieka. W związku z powyższym duża grupa państw podpisała w Kioto protokół ,który ma na celu obniżenie emisji dwutlenku węgla spowodowaną przez działalność człowieka .To wyzwanie podjęły także państwa skupione w Unii Europejskiej. Taka inicjatywa wiąże się jednak z zagrożeniami dla ludzkości. Spowoduje ona ogromny wzrost kosztów oraz spowolnienie wzrostu gospodarczego. To z kolei przełoży się na zahamowanie procesu bogacenia się społeczeństw.Szczególnie groźne jest to dla gospodarek rozwijających się,także polskiej.
Ta grupa naukowców skupiona jest przy Intergovernmental Panel on Climate Change czyli IPCC ( Międzyrządowy Zespół do spraw Zmiany Klimatu ).
Jest jednak druga grupa naukowców skupiona przy Nongovernmental International Panel on Climate Change czyli NIPCC ( Pozarządowy Międzynarodowy Zespół do spraw Zmiany Klimatu), która na podstawie wieloletnich badań doszła do wniosku ,że ludzkości grozi coś wręcz przeciwnego tzn. znaczne ochłodzenie klimatu. Ma to być coś na kształt Małej Epoki Lodowej ,która jak wiemy wystąpiła na naszej planecie w okresie od XIV wieku do końca XIX wieku. Klimat w tym czasie był zimniejszy od dzisiejszego , a w jej najchłodniejszym okresie , Morze Bałtyckie i rzeki w środkowej Europie całkowicie zamarzały na długi okres zimowy.
Obecnie wchodzimy znowu w tzw fazę minimum solarnego i od 2002 roku pomiary temperatury kuli ziemskiej wskazują ochłodzenie ,a nie ocieplenie.Spowodowane jest to początkiem obniżonej aktywności Słońca podobnej do okresu Małej Epoki Lodowej. Około roku 2200 ma nastąpić okres najzimniejszy.
Naukowcy skupieni przy NIPCC zakwestionowali także pomiary stężeń dwutlenku węgla na przestrzeni dziejów dokonane przez swoich adwersarzy z IPCC na podstawie badań rdzeni lodowych zalegających Grenlandię i Antarktydę. Konkluzją powyższych wywodów jest fakt ,że działalność człowieka nie ma nic do rzeczy .Zmiany zawartości dwutlenku węgla w atmosferze, w historii Ziemi ,zachodziły wielokrotnie i spowodowane były przez samą naturę.
Tak więc rodzi się pytanie zasadnicze :
- czy jest sens dusić gospodarkę światową poprzez narzucanie limitów emisji dwutlenku węgla ?
Zwiększona ilość tego gazu w atmosferze to bujniejszy rozwój masy roślinnej ,a tym samym odsunięcie widma głodu na plan dalszy.
Obserwuj wątek
    • Gość: aga Re: Z innej beczki. ;)) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.04.08, 22:03
      Dobrze napisane. Przecież klimat na ziemi zmieniał się z czasem.
      • Gość: Wlodek Re: Z innej beczki. ;)) IP: *.vf.shawcable.net 20.04.08, 00:36
        Widac mateuszu, ze chcesz sprowokowac polityczna awanture "w tem
        temacie".Tzw. ochroniarstwo przyrodnicze z ziemia, przyziemia i
        niskiego nadziemia - czyli szanowania natury otaczajacej naj i
        ktorej czescia jestesmy, weszlo na poziomy POLITYKI i EKONOMII. Przy
        czym tak "zielona ekonomia" niejednokrotnie ma cechy dzialan
        mafijnych.
        Liderzy ponadnarodowych gangow ciagna calkiem niezle profity z
        szantazowania rzadow, korporacji itp.
        Przy czym kierunki ich dzialan bywaja sprzeczne ze soba a czesto i
        ze zdrowym rozsadkiem.Mnostwo tu dzialan pod publike i dla
        maluczkich, a jak poskrobiesz glebiej, to wychodzi jak ...z Davidem
        Suzuki, czy Gorem.
        David S. czolowy propagator czystosci zielonej w zeszlym roku
        postanowil przemierzac Kanade wszerz ekologicznie, czyli rowerem.
        Odbywalo sie to wzdluz transkanadyjskiej "Jedynki" a wygladalo tak,
        ze guru green -ow przestrzenie miedzymiastowe pokonywal 5,6 litrowym
        vanem zracym 1- l/100 km albo i lepiej, a 10 km przed miejscowoscia
        docelowa zasiadal z godnoscia na rower:)))))
        Kiedy o Ala Gore'a sprawdzono jaka ilosc energii elektrycznej zuzywa
        jego prywatna posiadlosc, to okazalo sie, ze kolejny ekologiczny
        szarlatan rezygnujac z 95% zuzzytej energii moglby bez zadnych szkod
        zupelnie swietnie egzystowac, a reszta moznaby obdzielic calkiem
        spora miejscowosc na amerykanskim zadupiu.

        Wez najnowsze tryndy" zwiazane z biopaliwami. Ekologiczne presje na
        zwiekszone dodatki alkoholi itp spowoduje glod w paru miejscach na
        swiecie, bo zwiekszone uzycie greenmaterialow do produkcji etanoli
        itp powoduje juz dzis wzrost zboz i in przeznaczanych do konsumpcji.

        To co Ty nazwywasz beczka z bednarzem mialo niewiele wspolnego.
        To naczynie bardziej przypomina powyginany durchszlak:)))))
        • ania.scott Re: Z innej beczki. ;)) 20.04.08, 00:38
          A ja się tak czasem zastanawiam... Na co konkretnie przeznaczane są pieniądze,
          które państwa i przedsiębiorstwa płacą za limity emisji CO2????
          Może mi to ktoś wyjaśnić? Bo jak dla mnie to jest to doskonały sposób na
          ekonomiczne morderstwo wybranych rynków.
          • Gość: Wlodek Re: Z innej beczki. ;)) IP: *.vf.shawcable.net 20.04.08, 14:36
            Aniu! Tego nie wie nikt, byc moze jest to ten samproces, ktory
            wystepuje przy wliczaniu podatku drogowego do ceny paliwa.
            Jeden z bylych moich znajomych pracujacy wtedy na jednym ze znanych
            amerykanskich uniwersytetow wyjasnial na przykladach z zycia jak
            fantystecznie manipuluje sie liczbami w temacie gazy cieplarniane.
            Otoz przy produkcji globalnej w takim US, Francji, czy GB ta liczna
            kg wytworzonych gazow jest duza, bo gospodarki sa potezne, ale jesli
            dotego dodac wspolczynnik mowiacy o tym ile tych gazow wytwarza sie
            przy przy uzyciu nowoczesnych technologi to juz to wyglada zupelnie
            ciekawie.
            Wytworzenie np tony stali w Indiach, Chinach, czy Rosji i w US,
            Kanadzie itp to juz jest inna skala ocen tego zjawiska.
            Podobnie jest z wytworzeniem energii elektrycznej.
            Francja i Polska to calkiem rozne swiaty w tej dziedzinie.
            A ten "podatek" w skali swiatowej sprzyja glownie tym, ktorzy
            nowoczesne technologie maja gdzies i caly protokul z Kioto tez.
            Jest to generalnie rzecz ujmujac problem z jednej strony wazny a z
            drugiej pelny mitow, demagogii i czarow. A kazdy z tych elementow
            jest poparty wiarygodnymi ekspertyzami naukowymi wydanymi przez
            slawy swiatowej nauki:)))
            Co kiedy poskrobac pod lakierem leciutko okazuje sie czesto
            mistyfikacja i naciaganiem, bo w koncu instytuty wydajace ekspertyzy
            zyja z pieniedzy rzadowych przeznaczanych na ...ekspertyzy i badania.
            O przykladach z zycia przy nastepnej okajzi:)))
            Najlepszego
            W.
          • mateusz572 Re: Z innej beczki. ;)) 20.04.08, 14:47
            Anno !!
            Oczywiście ,że może to być zbrodnia na rynkach wschodzących ,także polskim.

            www.biomasa.org/index.php?d=artykul&kat=20&art=12
            www.mos.gov.pl/2prawo/prace_legislacyjne/projekty_po_konsultacjach/projekty_ustaw/projekt_ustawy_18.04.2007.pdf
            www.mos.gov.pl/she/projekty/index.shtml
            www.wszechnica.wwf.pl/informacje/news.php?idn=113
            Tutaj możesz poczytać o systemie handlu emisjami:.)) Trzeba posiadać jednak dużo czasu ,aby wgryźć się w Ustawę spłodzoną przez Ministerstwo Ochrony Środowiska.
            Jak do tej pory system kiepsko działa.:))
        • mateusz572 Re: Z innej beczki. ;)) 20.04.08, 14:42
          Jednakże Włodku ,abyśmy my maluczcy nie dali się zwieść i omamić tym światowym trendom ,musimy z zapałem patrzeć na ręce tej rosnącej w siłę grupie ekologów.
          Jesteśmy laikami w omawianych sprawach więc musimy się zdać na wiedzę i fachowość autorytetów naukowych. Te autorytety zafundowały nam nie lada orzech do zgryzienia pod tytułem „na dwoje babka wróżyła”. I bądź tu mądry. Jesteśmy w takiej sytuacji jak między młotem ,a kowadłem czego szczególnie nie znosimy.:))
          Ta twórczość „babki” jest bardzo istotna dla Polski ,kraju w którym polityka energetyczna kuleje, a dosadniej leży na łopatkach. Kolejne rządy zafundowały nam degrengoladę w tym temacie. Nasze największe elektrownie są wybitnymi trucicielami środowiska ,a energetyka jądrowa wykazuje stan równy zero.Sytuacja ,wypisz wymaluj jak w ochronie zdrowia. Tak więc spełniła się nasza historyczna przypadłość łatania na ostatnią chwilę. Bowiem jak popatrzymy wstecz na historię starożytnej Rzeczypospolitej to zobaczymy takową prawidłowość : Tatarzy znowu złupili Podole i wzięli jasyr ,a nasz Sejm łaskawie po wielkich kłótniach zatwierdził zwiększenie podatków na obronę kraju . Krótko mówiąc znalazła się musztarda, ale niestety już jest po obiedzie.:))
          Reasumując zanosi się na to ,że będziemy płatnikami netto w handlu emisjami dwutlenku węgla. Bogata piętnastka UE uciekła nam daleko do przodu ,a my nie potrafimy zorganizować pościgu.
          Drugi problem jaki się nasuwa to sensowność limitowania emisji dwutlenku węgla w przypadku gdy najwięksi truciciele ( Chiny , USA, Indie ) nie dokooptowali do protokołu z Kioto. Tak więc ta „babka” nawet na troje wróży.:))
          Końcowa konkluzja nasuwa się sama : Polacy(i nie tylko) dostaną po kieszeniach ,a inni naszym kosztem będą się szybciej rozwijać i bogacić.
          • Gość: Wlodek Re: Z innej beczki. ;)) IP: *.vf.shawcable.net 20.04.08, 21:00
            > Drugi problem jaki się nasuwa to sensowność limitowania emisji
            dwutlenku węgla w przypadku gdy najwięksi truciciele ( Chiny , USA,
            Indie ) nie dokooptowali do protokołu z Kioto. Tak więc ta „babka”
            nawet na troje wróży.:))

            Z US problem jest troche inny niz z pozostalymi plus Rosja. US sa
            faktycznie duzymi dostawcami CO2 z tym, ze ich gospodarka dalej jest
            najpotezniejsza i to ich kosztem zywic sie beda ci, ktorzy sa
            mniejsi, mniej innowacyjni i bardziej energochlonni.
            Dlatego Bush sie opiera podobnie jak potezne opory mieli
            Kanadyjczycy.

            > Końcowa konkluzja nasuwa się sama : Polacy(i nie tylko) dostaną po
            kieszeniach ,a inni naszym kosztem będą się szybciej rozwijać i
            bogacić.

            Jesli miales nadzieje, ze min Szyszko zrobic jakies pozytywne ruchy
            w tym kierunku, to chyba bylbys niepoprawnym optymista...
            A z drugiej strony Mateuszu.
            Gdyby np w RP powstaly elektrownie atomowe to gdzie dzialalyby te
            tysieczne rzesze zwiazkowcow gorniczych i energetycznych i roznych
            instytutow naukowych z tym zwiazanych.
            A w koncu kto za te kwoty zaplaci?
            Podatnik,
            Przed chwila wysluchalem ciezkich zalow o podwyzkach energii...
            Sam juz czuje na porfelu dobroczynna dzialalnosc lobby ekologicznego
            dodajacego swa milosc do Natury do podatku na stacji bezynowej. ITD
            • Gość: W Re: Z innej beczki. ;)) IP: *.vf.shawcable.net 24.04.08, 18:54
              Mateuszu!
              jakos ekologia nie jest popularnym tematem.
              Ale dzis znalazlem taki ciekawy kawalek:
              Zaatakowane przez sosnowego zuka lasy w Brytyjskiej Kolumbii
              produkuja wiecej gazow cieplarnianych niz wszystkie samochody
              jezdzace po Kanadzie.
              Tak orzekli naukowcy...
              Poczekajmy co wydadza z siebie kolejni.
              Narazie najbardziej ekologiczni sa ci, ktorzy zmieniaja samochody na
              mniejsze i mniejpaliwozerne, ale to nie zasluga ekologow, tylko cen
              ropy.
              • ania.scott Re: Z innej beczki. ;)) 24.04.08, 23:18
                Gość portalu: W napisał:

                > Narazie najbardziej ekologiczni sa ci, ktorzy zmieniaja samochody na
                > mniejsze i mniejpaliwozerne, ale to nie zasluga ekologow, tylko cen
                > ropy.

                No to powinni przerzucić się na rower. ;)
                • Gość: Wlodek Re: Z innej beczki. ;)) IP: *.vf.shawcable.net 25.04.08, 11:57
                  ania.scott napisała:

                  > Gość portalu: W napisał:
                  >
                  > > Narazie najbardziej ekologiczni sa ci, ktorzy zmieniaja
                  samochody na mniejsze i mniejpaliwozerne, ale to nie zasluga
                  ekologow, tylko cen ropy.
                  >
                  > No to powinni przerzucić się na rower. ;)

                  Aniu! Duzej czesci mieszkancow z mojej obecnej okolicy nie trzeba do
                  roweru namawiac. Ale nie da sie. Dojezdzalabys do Olsztyna do pracy
                  rowerem? Po isniejacej drodze? Ja tez nie. Kiedy czytam opowiesci o
                  perypetiach rowerzystow w Alejach [nie mozna ich wpuscic na srodek ,
                  bo Nieeee!] to kilkaset metrow od mojej chalupy jest duza ulica
                  gdzie na calym ciagu jest zakaz parkowania, a jeden z obowiazujacych
                  znakow drogowych [a wiec prawnie obowiazujacych] obok rowerzysty ma
                  napis "Podziel sie droga z rowerzystami".
                  I Aniu! Dojedziesz walami Warty np do Mstowa z Twoimi chlopakami na
                  niedzielna wycieczke? O sciezkach rowerowych wewnatrzmiejskich nawet
                  nie warto wspominac, bo sie oboje zdenerwujemy.


                  Najlepszego
                  W
                  A warto o
              • mateusz572 Re: Z innej beczki. ;)) 25.04.08, 22:03
                Gość portalu: W napisał(a):

                > Mateuszu!
                > jakos ekologia nie jest popularnym tematem.

                To niedobrze, bo za słowem ekologia kryją się ogromne pieniądze wyciągane z naszych kieszeni, a które można spożytkować z dużo większym pożytkiem dla społeczeństw. W skali globu np. na badania klimatyczne wydaje się wiele miliardów dolarów rocznie.Tak ogromne fundusze wyciągają klimatolodzy strasząc nas planetarną katastrofą, zawinioną przez człowieka. Ekspert w sprawach sztucznego ocieplania Ziemi ,Stephen Schneider, stwierdził „Aby opanować wyobraźnię publiczności, musimy składać uproszczone dramatyczne oświadczenia i nie wspominać o żadnych wątpliwościach. Każdy z nas musi znaleźć właściwą równowagę między skutecznością działania a uczciwością”.
                Niestety, słowa te potwierdzają tylko, że w obecnych czasach nauka została mocno powiązana z polityką, bowiem za tymi katastroficznym wizjami płyną ogromne pieniądze ,których źródłem są rządy wielu krajów czyli po prostu podatnicy. Wspominasz wyżej o manipulacji danymi co znajduje potwierdzenie w publikacjach NIPCC. Stosuje się po prostu nagminnie tendencyjną selekcję danych.Ciekawe,że ten sam Stephen Schneider w latach siedemdziesiątych roztaczał przed ludzkością zupełnie przeciwstawną teorię ,że człowiek wywołuje drastyczne oziębienie klimatu wskutek przemysłowego zapylenia atmosfery.:)) Widać z tego ,że w tamtej ferajnie mniej płacili.;))
                Wniosek nasuwa się taki,że interesy klimatologów-katastrofistów są zbieżne z interesami władzy, bowiem i dla jednych i dla drugich płyną z tego astronomiczne korzyści.:))

                > Ale dzis znalazlem taki ciekawy kawalek:
                > Zaatakowane przez sosnowego zuka lasy w Brytyjskiej Kolumbii
                > produkuja wiecej gazow cieplarnianych niz wszystkie samochody
                > jezdzace po Kanadzie.
                > Tak orzekli naukowcy...

                Może przybliżyłbyś mechanizm tego zjawiska !

                > Poczekajmy co wydadza z siebie kolejni.
                > Narazie najbardziej ekologiczni sa ci, ktorzy zmieniaja samochody na
                > mniejsze i mniejpaliwozerne, ale to nie zasluga ekologow, tylko cen
                > ropy.

                Czyli wolny rynek ma także dobroczynny wpływ na ochronę środowiska.:))

                Na koniec jeszcze ciekawostka.
                Na dnie oceanów leżą potężne złoża niewykorzystywanego do tej pory surowca energetycznego. Jest to tak tzw. klatrat metanowy (ciepły lód, hydrat metanowy). Tworzy się w warunkach wysokiego ciśnienia i odpowiednio niskiej temperatury wody. Te złoża podmorskie są bardzo niestabilne.Wystarczy,że zmieni się jeden z parametrów tzn .temperatura lub ciśnienie i następuje rozpad hydratów tzn. uwolnienie gazowego metanu ,który z dna morskiego szybko przedostaje się do atmosfery. Jest to gaz cieplarniany ,którego zdolność do zatrzymywania ciepła przekracza dwudziestokrotnie możliwości dwutlenku węgla. Obecnie w atmosferze jest niewiele metanu. Jednak nie zawsze tak było. Właśnie ten gaz zgromadzony na dnie oceanów jest podejrzewany o spowodowanie wielu katastrof klimatycznych w przeszłości. Nagłe uwolnienie się ogromnych ilości metanu z dna oceanicznego było przyczyną gwałtownych ociepleń klimatu, tym samym przyczyną wyginięcia wielu gatunków zwierząt.
                Tak więc nie taki straszny ten dwutlenek węgla.:))
                • Gość: Wlodek Re: Z innej beczki. ;)) IP: *.vf.shawcable.net 26.04.08, 03:50
                  mateusz572 napisał:

                  > To niedobrze, bo za słowem ekologia kryją się ogromne pieniądze
                  wyciągane z naszych kieszeni, a które można spożytkować z dużo
                  większym pożytkiem dla społeczeństw.

                  Chyba trzeba byloby znalezc jakis nowy termin na okreslenie zjawiska
                  o ktorym piszesz, bo ekoterroryzm juz zostal oprotestowany przez
                  wojownikow.
                  Ekologia, to w najprostszym wydaniu nieswinienie wokol siebie., a
                  potem reszta ...



                  W skali globu np. na badania klimatyczne wydaje się wiele miliardów
                  dolarów rocznie.

                  Mateuszu! Zeby tylko klimatyczne. I badania! A kontrbadania, a
                  kolejne ekspertyzy itd...
                  Z tego zyja specjalisci uczeni z roznych instytutow i uniwersytetow.
                  Rozne fundacje zbawcow itp a jak dodasz do tego jeszcze wszystkich
                  milosiernych i zbawcow narodow ujarzmionych, obroncow praw czlowieka
                  i praw wszelakich. I jeszcze............
                  Dochodzimy do absurdow. A u zrodel bylo czyste dobro:)))


                  Tak ogromne fundusze wyciągają klimatolodzy strasząc nas planetarną
                  katastrofą, zawinioną przez człowieka.

                  W jakiejs czesci napewno, bo w koncu jest nas ponad 6 mld co musi
                  powodowac okreslone skutki na globie. Czesc procesow i to znaczna
                  jednak przebiega niezaleznie od tego ilu ludzi na ziemi zyje.
                  Jeszcze jakis czas temu nikt nie badal na tyle pradow morskich na
                  Pacyfiku, zeby stwierdzic, ze maja one wplyw na pogode w ...Polsce.
                  I latwiej straszyc niz solidnie zbadac.

                  Ekspert w sprawach sztucznego ocieplani
                  > a Ziemi ,Stephen Schneider, stwierdził „Aby opanować wyobraźnię
                  publiczności, musimy składać uproszczone dramatyczne oświadczenia i
                  nie wspominać o żadnych wątpliwościach.

                  Jasne. Ciemny lud to musi kupic i wymusic na politykach odpowiednie
                  dzialania. Chyba skads to znamy.


                  > Niestety, słowa te potwierdzają tylko, że w obecnych czasach nauka
                  została mocno powiązana z polityką, bowiem za tymi katastroficznym
                  wizjami płyną ogromne pieniądze ,których źródłem są rządy wielu
                  krajów czyli po prostu podatnicy.

                  -I tu jest hund begraben. I to calkiem rozsadnie jesli patrzec ze
                  strony naciagaczy z naukowymi tytulami.
                  Nie straszymy, to nie mamy szmalcu i moga zlikwidowac nasze miejsca
                  pracy.

                  >
                  > Może przybliżyłbyś mechanizm tego zjawiska !
                  >
                  W skrocie w/g relacji The Province wyglada to tak, ze obumierajace
                  drzewa zamiast absorbowac -jak to sie dzieje normalnie CO2, to go
                  wydzielaja a ze ten proces odbywa sie na ponad 130 tys km2 to i
                  emisja gazu jest olbrzymia. A firmuje te wiadomosc Werner Kurz z
                  Pacific Forestry Center i Canadian Forest Service.

                  > Czyli wolny rynek ma także dobroczynny wpływ na ochronę
                  środowiska.:))
                  >
                  Mateuszu! Po ulicach Vancouveru jezdza autobusy napedzane gazem,
                  paliwem wodorowym i roznymi takimi wynalazkami. Jest tu jedna taka
                  firma sponsorowana przez samochodowe giganty, ktora prowadzi od
                  wielu lat prace nad nowego typu paliwami i ogniwami napedowymi.
                  Sporo ludzi jezdzi hybrydami. Sporo wymienia auta na mniejsze i
                  zuzywajace mniej paliwa. A trzeba pamietac, ze i Alberta i BC to
                  Wielokrotnosc pow. Polski z terenem jak Tatry i nie zawsze male
                  silniki zdaja egzamin w takim terenie.

                  > Tak więc nie taki straszny ten dwutlenek węgla.:))

                  Generalnie rzecz biorac procesy zachodzace na powierzchni i pod
                  powierzchnia ziemi sa zbadanie w niewielkim stopniu. W takiej
                  Ameryce pn jeszcze kilkaset lat temu ludzi bylo niewiele, ale za to
                  stada bizonow i innych wyrownywaly wydalanie gazow. Procesy
                  geologiczne i tektoniczne to w dalszym ciagu spekulacje.
                  Pole do popisu jest calkiem duze, a wiara w niepodwazalne autorytety
                  rosnie bo w koncu z jednej strony nie da sie wszystkiego samemu
                  sprawdzac, a z drugiej w koncu komus spoleczenstwo powierza pewien
                  zakres dzialnosci i obdarza zaufaniem.
                  Wyglada na to, ze wkraczamy w epoke Orwela, albo jesli wolisz do
                  restauracji egiptokracji kaplanskiej o znacznie wiekszym zasiegu i
                  znacznie wiekszych srodkach technicznych.
                  Strach sie nie bac, tym bardziej, ze skutki tego wspolczesnego
                  szamanstwa widac juz we wlasnych portfelach.
                  Ceny beznzyny, energii i zywnosci zaczynaja szalec. Dzis straszono
                  nas bochenkiem chleba w cenie 10$ za sztuke.Siec T@T - chinskich
                  supermarketow oglosila, ze ceny ryzu wzrosly o 20% i to nie koniec..
                  A tylko farmer idiota sprzeda zboza konsumpcyjne po cenie nizszej,
                  niz te, ktore da sie przeznaczyc na etanol, czy oleje do diesla.
                  Skutek? Wzrost cen zywnosci. To jeszcze jakos wytrzymaja najbogatsze
                  spoleczenstwa, beda sie skrecac srednie, a w grzbiet dostana
                  najbiedniejsze, bo kto bedzie finansowal innych skoro sam ma
                  problemy.
                  A tych roznic w cenach zaden David Suzuki, ani zaden Gore i inny
                  ekomaniak nam nie wyrowna.
                  Skupi sie na ...najblizszych ludowi politykach.
                  Kaczor szczesliwie zwial. Ma szanse zebrac po kuprze Tusk.
                  • mateusz572 Re: Z innej beczki. ;)) 27.04.08, 17:35
                    Po ulicach Vancouveru jezdza autobusy napedzane gazem,
                    > paliwem wodorowym i roznymi takimi wynalazkami. Jest tu jedna taka
                    > firma sponsorowana przez samochodowe giganty, ktora prowadzi od
                    > wielu lat prace nad nowego typu paliwami i ogniwami napedowymi.
                    > Sporo ludzi jezdzi hybrydami. Sporo wymienia auta na mniejsze i
                    > zuzywajace mniej paliwa. A trzeba pamietac, ze i Alberta i BC to
                    > Wielokrotnosc pow. Polski z terenem jak Tatry i nie zawsze male
                    > silniki zdaja egzamin w takim terenie.

                    Widać z tego ,że Kanada to nie tylko kraj pachnący żywicą ,ale także nowoczesność na każdym kroku. Pewnie państwa jest dużo mniej w gospodarce co przekłada się na dobroczynne działanie wolnego rynku.
                    W Polsce natomiast nawet propan-butan używany do napędzania licznych samochodów (najtańsze paliwo ) państwo zamierza obłożyć wysoką akcyzą. Tak więc próbuje się dusić w zarodku wszelkie proekologiczne zjawiska.
                    Wodór natomiast to paliwo przyszłości. Z tego co wiem to jest jednak duży problem ze zmagazynowaniem odpowiedniej jego ilości w baku samochodu. Tenże bak musiałby być wielkości samego samochodu.:))

                    > Wyglada na to, ze wkraczamy w epoke Orwela, albo jesli wolisz do
                    > restauracji egiptokracji kaplanskiej o znacznie wiekszym zasiegu i
                    > znacznie wiekszych srodkach technicznych.
                    > Strach sie nie bac, tym bardziej, ze skutki tego wspolczesnego
                    > szamanstwa widac juz we wlasnych portfelach.
                    > Ceny beznzyny, energii i zywnosci zaczynaja szalec. Dzis straszono
                    > nas bochenkiem chleba w cenie 10$ za sztuke.Siec T@T - chinskich
                    > supermarketow oglosila, ze ceny ryzu wzrosly o 20% i to nie koniec..
                    > A tylko farmer idiota sprzeda zboza konsumpcyjne po cenie nizszej,
                    > niz te, ktore da sie przeznaczyc na etanol, czy oleje do diesla.
                    > Skutek? Wzrost cen zywnosci. To jeszcze jakos wytrzymaja najbogatsze
                    > spoleczenstwa, beda sie skrecac srednie, a w grzbiet dostana
                    > najbiedniejsze, bo kto bedzie finansowal innych skoro sam ma
                    > problemy.
                    > A tych roznic w cenach zaden David Suzuki, ani zaden Gore i inny
                    > ekomaniak nam nie wyrowna.
                    > Skupi sie na ...najblizszych ludowi politykach.
                    > Kaczor szczesliwie zwial. Ma szanse zebrac po kuprze Tusk.


                    Drożeje żywność także w Polsce ( tak samo w UE) w zastraszającym wprost tempie, co przy lawinowym wzroście cen nośników energetycznych napędza nam dużą inflację. Niestety mimo,że płace także rosną i to sporo, to jednak odbywa się to z pewnym opóźnieniem. Szumnie ogłaszane więc podwyżki dla ochrony zdrowia i nauczycieli zjadła już dawno inflacja.Będzie miał więc Tusk problem nie lada, bo nie zapowiada się aby ceny miały w najbliższym czasie przystopować.
                    Niestety, zbiurokratyzowana UE wykazuje się dużym niedowładem , bowiem jej Dyrektywa nakładająca na państwa członkowskie obowiązek podjęcia działań mających na celu stopniowe zwiększenie udziału biopaliw w sektorze transportu pozostaje niezmieniona. Tak więc do roku 2010 udział biopaliw w ogólnej masie paliw ma wynosić 5,75% ,a do 2020 – 20% !!! Wydaje się to jakimś kuriozum przy tak drastycznych zwyżkach cen żywności.
                    Farmerzy europejscy tym sposobem osiągają coraz wyższe ceny na swoje produkty, a system dopłat nadal funkcjonuje. Wydaje się ,że w takiej sytuacji jest okazja do stopniowego znoszenia dopłat rolniczych i wprowadzenie w rolnictwie wolnego rynku z prawdziwego zdarzenia tak jak to jest w USA i Kanadzie.
                    Piszesz „To jeszcze jakos wytrzymaja najbogatsze spoleczenstwa, beda sie skrecac srednie, a w grzbiet dostana najbiedniejsze, bo kto bedzie finansowal innych skoro sam ma problemy.”
                    Co oznacza ,że realizuje się scenariusz najgorszy z możliwych – powiększania się strefy głodu.
                    Możemy więc bawić się w działania proekologiczne jednak trzeba to rozłożyć na dłuższe okresy czasu i reagować w przypadkach niepożądanych tj. szybkiej pauperyzacji społeczeństw.
    • Gość: lll Re: Z innej beczki. ;)) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.04.08, 11:11
      kilkadziesiat(a moze kilkaset) tysiecy lat temu jeden z wulkanów w
      koloicach dzisejszej indonezji wyrzucił tyle popiołow gazów itp w
      atmosfere... że klimat wcale się nie ocieplił, a wręcz przeciwnie
      nastąpiło zlodowacenie
      ... gazy przykryły ziemie uniemożliwając odtarcie promieni
      słonecznych do ziemi co ją oziębiło, ale nawet to nie spowodówało
      zmiany "na zawsze" po iluś tam latach wszystko wrócio do normy...
      ... większy włpływ na kilmiat niż człowiek mają choćby plamy na
      słońcu

      ja przypomne że w ostanich 2-3 tysiącach lat wachania kilkmatu były
      znacznie więkeze aniżeli to 1-1,5 stopnia nad którym sie tak ubolewa

      klimat na Ziemi nigdy nie były stały, nie jest i nie będzie

      PS. co nie oznacza, że porządek/czystość itp wokół siebie trzeba
      dbać ;)
      • mateusz572 Re: Z innej beczki. ;)) 27.04.08, 17:37
        > PS. co nie oznacza, że porządek/czystość itp wokół siebie trzeba
        > dbać ;)

        Tak, trzeba zacząć od własnej zagrody i najbliższego otoczenia bowiem tym sposobem już solidnie możemy zadbać o ekologię wokół nas. Niestety mamy z tym duży problem. Wystarczy spacer po lesie lub wałami przeciwpowodziowymi nad Wartą aby przekonać się jakim sposobem Polak potrafi zagospodarować śmieci.:((
        • Gość: lllll Re: Z innej beczki. ;)) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.04.08, 19:05
          teraz dopiero zauwazylem, że mi "nie" w zdaniu wcięło, ale i tak
          dobrez zosatlem zrozumiany

          nie mogę zrozumieć czemu ludzie wywożą worki z trawą do lasu, że by
          tą trawe jeszcze z nich wysypal.
          • Gość: ewos Re: Z innej beczki. ;)) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.04.08, 19:35
            jak miło poczytać mądrej dyskusji, jakże niespotykanej na tym
            forum... sama się nie wypowiem w tym temacie, bo się zwyczajnie nie
            znam, ale Wasze wypowiedzi skłaniają do głębszego zapoznania się z
            tematem... dzięki Wam być może poszerzę swoje horyzonty :)
      • Gość: Wlodek Re: Z innej beczki. ;)) IP: *.vf.shawcable.net 28.04.08, 06:06
        Gość portalu: lll napisał(a):

        > ja przypomne że w ostanich 2-3 tysiącach lat wachania kilkmatu
        były znacznie więkeze aniżeli to 1-1,5 stopnia nad którym sie tak
        ubolewa klimat na Ziemi nigdy nie były stały, nie jest i nie będzie

        - Calkiem fajnie to widac na przekrojach wiekowych drzew.
        Starozytne cedry i sekwoje bardzo ladnie zakonserwowaly na slojach
        zmiany klimatyczne, ale wtedy nie bylo jeszcze tylu specow od
        klimatu i robienia na tych zmianach grubego szmalu i hucpy
        politycznej.

        i anegdotka calkiem z natury - organic i eco...
        Wiadomo, ze indianie to dzieci Ziemi i Natury i zawodowo szanuja
        wszystko co zyje, rozsnie i jeszcze wiecej czasami. Starozytne
        umilowanie przyrody nie przeszkodzilo Dzieciom Natury kilka lat temu
        zapolowac tradycyjnymi metodami na ...wieloryba. Jak postanowili tak
        zrobili, a wczesniej zwolali wszystkich mozliwych pobratymcow na
        uczte po lowieckim sukcesie. Na lowy wybrali sie starozytna lodzia
        wymalowani w bojowe kolory i zaczeli scigac wieloryba. Namierzyli
        jednego pechowca, ale ten za CHiny nie dal sie przepisowo wykonczyc
        bojowymi zerdziami nativow. W w tym czasie do boju weszly zmasowane
        sily ekologow, ktorzy wczesniej probowali uzyskac sadowe wstrzymanie
        egzekucji wieloryba, ale sad, jak to sad, uznal, ze na mocy
        traktatow Indianie maja prawo do zamordowania walenia i koniec. Na
        to ekolodzy zaczeli ploszyc wieloryba szybkimi lodziami, az doszlo
        do tego, ze sie takim zodiakiem przejechali po kandydacie na
        indianska pieczen co policja uznala za maltretowanie zwierzyny i
        skierowala kilku ekologow do sadow.
        Indianie tym czasem usilowali zwierze ponownie zamordowac dzgajac go
        prymitywnymi harpunami. Po kilkunastu probach zakonczonych
        niepowodzeniem, bo wieloryb nie chcial ulec indianskim tradycjom,
        bojowy wodz wyprawy uzyl ciezkiej broni palnej i w ten sposob
        indianskie tradycje legly w gruzach, ale wieloryba pokonano przy
        udziale mediow filmujacych cale wydarzenie z wody ladu i powietrza.
        A najciekawiej wygladal final tradycyjnej wycieczki zbiorowej
        Narodow Pierwszych.
        Uczestnicy uczty ktorej glownym daniem bylo mieso wieloryba uznali,
        ze padlina z tego typu frutti di mare to zupenie niejadalne
        swinstwo, ktorego konsumpcja powoduje ciezkie problemy zoladkowe u
        biesiadnikow polaczone z interwencja sluzby zdrowia i .... od kilku
        lat nikt podobnych atrakcji nie urzadza.... A wieloryby dla sobie
        wiadomych celow laduja na plazach w cealch samobojczych ku
        zmartwieniu kolejnych wcielen ekologow:)))
    • mateusz572 Parę faktów naukowych. 28.04.08, 21:35
      Gdyby nie było efektu cieplarnianego, średnia temperatura Ziemi przy jej powierzchni wynosiłaby -18º C, a nie +15ºC jak obecnie. Ta różnica spowodowana jest przez gazy cieplarniane, które zatrzymują promieniowanie podczerwone odbite od powierzchni Ziemi.
      Gazy cieplarniane to :
      - para wodna – odpowiedzialna za 96% efektu cieplarnianego
      - dwutlenek węgla – odpowiedzialny za 2,44% efektu
      - metan – odpowiedzialny za 0,6% efektu
      - podtlenek azotu, freon i pozostałe – odpowiedzialne za 0,96% efektu

      Z powyższego wynika, że dwutlenek węgla ma nikły udział w całkowitym zestawie gazów cieplarnianych.:))
      • Gość: Wlodek Re: Parę faktów naukowych. IP: *.vf.shawcable.net 29.04.08, 02:23
        Mateuszu!
        Nie mozemy zapominac o jednym istotnym fakcie, a mianowicie o tym,
        ze przy tym natezeniu propagandy, pseudonaukowych i naukowych
        informacji przcietny konsument informacji ma prawo ... zglupiec.
        Dysputa na tematy ekologiczne i cieplarniane weszla juz na takie
        poziomy, ze stala sie prawie relia z niepodwazalnymi kanonami wiary.
        Dolozyli sie do tego tez tacy frustraci polityczni jak Korwin Mikke,
        ktory generalnie bredzi w wielu tematach, ale kiedy trafi mu sie
        jakies rozsadne zdanie -jak chocby kilkakrotnie w tym temacie - to
        mu nikt nie wierzy, bo ogolnie ludzie uwazaja go za nieszkodliwego
        idiote plotacego bzdry.
        Wszystko to w sumie doszlo do tak idiotycznej sytuacji, ze z jednej
        strony trwa ogolnoswiatowa podniebna bitwa ekologicznocieplarniana,
        a przy powierzchni ziemi nie mozna zlapac i odpowiednio potraktowac
        choc jednego sukinkota, ktory jezdzi quadami po Gorach Towarnich,
        wysypuje smieci do lasu, szklo na walach Warty, czy paniusia z
        pieskiem sr..cym w osiedlowej piaskownicy, czy proboszczem
        zagruzowujacym dzieciecy plac zabaw itd...
        Sytuacja jak z Mrozka ....
    • mateusz572 Re: Z innej beczki. ;)) 03.06.08, 17:42
      ft.onet.pl/10,10675,przy_takiej_konsumpcji_dluzej_nie_pociagniemy,artykul.html
      "Politycy mogą pomóc w tym procesie, wprowadzając bodźce nakłaniające do zmiany zachowań i inwestowania w nowe technologie. Jednak będzie to bardzo trudna przemiana, jako że świat dostosowuje się do wyższych cen żywności i energii i czeka, aż pojawią się i rozwiną nowe technologie.

      Ale jakie jest inne wyjście? Jakiekolwiek rozwiązanie oparte na domaganiu się, by Chiny i Indie pozostawały krajami biednymi jest politycznie i moralnie nie do przyjęcia."

      Natomiast na tu i teraz można także zrobić parę pozytywnych rzeczy:
      1)Urynkowić rolnictwo w UE.Wiele pól leży odłogiem bowiem UE wprowafziła limity oraz dotacje do upraw i ugorów.
      2)Znieść cła zaporowe (jakie stosują kraje wysoko rozwinięte) dla taniej żywności z krajów biedniejszych.To będzie także szansa do rozwoju tej biedniejszej części świata.

      Dla Polski także rodzą się duże możliwości w zwiększeniu wydobycia węgla kamiennego lub jego gazyfikacji.Trzeba jednakże większe nakłady przeznaczyć na badania tego procesu- czyli po prostu postawić na naukę w tej dziedzinie i nie tylko.
      Ocieplenie klimatu natomiast to jest wielka niewiadoma.
    • mateusz572 31 tysięcy naukowców p-ko propagandzie ocieplenia. 01.08.08, 14:23
      www.worldnetdaily.com/index.php?fa=PAGE.view&pageId=64734
      • Gość: W Re: 31 tysięcy naukowców p-ko propagandzie ociepl IP: *.vf.shawcable.net 01.08.08, 14:36
        Mateuszu! Co moge dodac do tego?
        Toz ja to propaguje jak moge i gdzie moge.
        W koncu nie tylko ja dostae w d...porfel coraz bardziej, bo te
        debilne pomysly wprowadzane sa tam, gdzie znajduja sie debile w
        rzadowych lawach, ktorzy eksperymentuja na ludzie. I to tym najnizej
        zarabiajacym najczesciej.
        A i tym powyzej sredniej tez.
        Najlepiej to ocenic na przykladzie wlasnym.
        • mateusz572 Re: 31 tysięcy naukowców p-ko propagandzie ociepl 02.08.08, 13:20
          Oceniam.Wychodzi na to,że nasza kasa tym sposobem wędruje do tych,którzy znaleźli punkt zaczepienia tam gdzie społeczeństwo jakby mniej kontrolowało przepływ publicznych pieniędzy.
          W Polsce, o ile dobrze pamiętam tylko Pęczakowi powinęła się noga na ochronie środowiska.:-))
          • Gość: W Re: 31 tysięcy naukowców p-ko propagandzie ociepl IP: *.vf.shawcable.net 02.08.08, 21:22
            Peczak powiadasz? A taki Putra ma sie dobrze.
            Widac Peczak w niewlasciwego typa zainwestowal:)))
            Trza bylo jak Jasinski z Putra i Szyszka i ...nie byloby problemow.
    • Gość: 2065 Nie będzie ocieplenia, tylko oziębienie IP: *.strefa.com 02.08.08, 20:27
      Słyszałem, że nie będzie ocieplenia tylko oziębienie klimatu. Media
      jak zwykle przekręcają.
      Ponadto na ziemi w przeszłości było już znacznej cieplej niż teraz.
      Ponoć nad Wisłą w 300 roku przed Chrystusem było tak ciepło, że
      można było nawet zakładać winnice. A później nastały takie zimy, że
      saniami przez Bałtyk gnali do Szwecji.
    • mateusz572 Re: Z innej beczki. ;)) 13.12.08, 09:59
      He,he to je dobre.:-))
      Pakiet klimatyczno energetyczny forsowany przez UE odbije się ,w negatywnym słowa znaczeniu, szczególnie na gospodarkach rynków wschodzących .Polska, opierająca energetykę na przestarzałych elektrowniach węglowych zaliczy solidną glebę.Jak rozumiem będziemy mieli wolny rynek handlu emisjami, a więc kraje posiadające czyste technologie wytwarzania energii jak np.Francja będą miały niezły biznes na nowych członkach UE.Nawet ulgi osiągnięte przez naszą delegację w Brukseli nie zbawią nas,gdyż wysoce wątpliwym jest,że w ciągu 7 lat przestawimy energetykę na czyste technologie.Na to potrzeba solidnego kapitału,a niestety tenże jak na razie ,w dobie kryzysu ucieka z Polski.Tak więc tenże pakiet nadaje się już w najbliższym czasie do renegocjacji.
      Jest jeszcze jeden szkopuł. Redukcje emisji osiągnięte w latach 1990-2007, czym tak chełpi się bogata piętnastkaUE, zostały osiągnięte także w dużej części dzięki temu,że brudne technologie produkcji przemysłowej przeniosły się do Chin,które nie podpisały protokołu z Kioto.W związku z tym Europa może się pochwalić znacznymi redukcjami emisji dwutlenku węgla,jednak np.cement sprowadza z Chin.
      Czyżby wytworzony nad Chinami dwutlenek węgla pozostawał nad państwem środka ? ;-))
    • Gość: look Re: Z innej beczki. ;)) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.12.08, 13:40
      no nareszcie ktoś poruszył ten temat. Jak dla mnie to całe ocieplenie środowiska
      to jest jedna wielka świetnie działająca maszynka do zarabiania pieniędzy! My
      niszczymy planetę ale nikt nie zauważył że jeden wybuch wulkanu wyrzuca więcej
      zanieczyszczeń niż wszyscy ludzie na świecie razem wzięci przez rok. Polecam
      Angorę z tego tygodnia w niej są dwa artykuły na temat ocieplenia klimatu a w
      zeszłotygodniowej Angorze J.K. Mikke miał dobry felieton też o ociepleniu.
    • mateusz572 Re: Z innej beczki. ;)) 14.12.08, 10:20
      "NCDC ogłosiło, że w styczniu 2008 r. powierzchnia pokrywy śnieżnej na Półkuli Północnej była największa od 42 lat i przekraczała średnią z lat 1967-2008 o 64 proc., a na terenie Eurazji niemal o 100 proc.
      Wedle amerykańskich pomiarów satelitarnych w Arktyce zasięg lodu morskiego był w styczniu największy od czterech lat i przyrósł o około 2 mln km kw. Natomiast obserwacje duńskie wskazują, że między Kanadą i Grenlandią zasięg lodów jest obecnie największy od 15 lat a jego grubość wzrosła o około 20 cm. W Antarktyce styczniowy lód morski stale wzrastał od około roku 1980, osiągając obecnie największy zasięg od lat trzydziestu."

      NCDC- National Climatic Data Center (przyp.wł)
      • Gość: W Re: Z innej beczki. ;)) IP: *.st.vc.shawcable.net 14.12.08, 20:11
        Mateuszu!
        Zdarzylo mi sie w pazdzierniku przelciec nad Grenlandia i cala
        polnocna Kanada. Caly ten obsza pokryty byl nieskazitelnymi bielami
        az posrodkowa Alberte. W calej Kanadzie wiosna i nadejscie lata byly
        opoznione o okolo 2-3 tygodnie.
        Zapewne dlatego, ze nastepuje ocieplenie klimatu:)

        Jedno jest ciekawe. Od kilkunastu lat namnozyloe sie specjalistow
        klimatologow i "enwiromentalistow, a takze specow od praw czlowieka.
        te dwie dziedziny wiedzy"naukowej" robia dzis oszalamiajaca kariere.
        A nawet daje sie je ze soba polaczyc.

        Co nie znaczy, ze my, jako uzytkownicy srodowiska mamy uznawac, ze
        wszystko jest cacy i dalej swoje otoczenie dewastowac. Ostatnie
        wyczyny Tuska wydaja sie byc rozsadne, bo jesli udaloby sie
        nowoczesniej wykorzystywac wegiel, czy nie tworzyc kolejnych
        Belchatowow, Koninow, czy Turoszowow, to bylby sukces. Zapowiedz
        bydowy elektrowni atomowych, to jest jakis zwiastun. Na wybrzezu
        Holandii widzialem setki wiatrakow pracujacych i wytwarzajacych prad.
        To jest do zrobienia, ale stopniowo. Szczegolnie w naszej strefie,
        gdzie zmiany technologiczne i mentalne wsrod decydentow zachodza -
        jakby wolniej:) W spoleczenstwie na poziomie gruntu tez.

        A co do Kioto, to od poczatku wiadomo bylo, ze ani Pekin, ani Rosja,
        chyba takze Ukraina tego nie podpisza. I chyba nikt tego specjalnie
        od nich nie wymaga.
        A poza wszystkim zobaczymy [miejmy nadzieje, ze nam sie uda] jak te
        wszystkie pakta beda dzialac w ..praktyce.
        Juz niejeden szczytny cel zakonczyl swoj zywot na ....papierze.
        • Gość: Akagi Re: Z innej beczki. ;)) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.12.08, 20:19
          Ja mam takie małe pytanka.
          1/Gdzie autor tematu,wyczytał,że wzrost stęzenia dwutlenku węgla w atmosferze,to
          bujniejsza wegetacja roślin?
          2/Określenie gazy cieplarniane to nie tylko CO/2

          Proponuje zainteresowac sie,jak i z czyją pomocą natura zawsze radziła sobie z
          nadmiarem dwutlenku węgla i dlaczego teraz nie może tego zrobic
          • mateusz572 Re: Z innej beczki. ;)) 15.12.08, 21:44
            Gość portalu: Akagi napisał(a):

            > Ja mam takie małe pytanka.
            > 1/Gdzie autor tematu,wyczytał,że wzrost stęzenia dwutlenku węgla w atmosferze,t
            > o
            > bujniejsza wegetacja roślin?

            No cóż.
            Wystarczyło pilnie uważać na lekcjach biologii i chemii.Dwutlenek węgla podobnie jak inne wymienione w jednym z powyższych wątków gazy cieplarniane działają analogicznie do szkła lub folii polietylenowej ( stosowanych w ogrodnictwie) tzn.przepuszczają większą ilość promieniowania podczerwonego docierającego od Słońca w kierunku Ziemi, niż odbitego od jej powierzchni w przeciwnym kierunku.To powoduje wzrost temperatury powierzchni gruntu. Większa ilość dwutlenku węgla (fotosynteza) plus wyższa temperatura implikują bujniejszy rozwój roślin.
            Prosty przykład:szklarnia,w której gleba została zasilona nawozem organicznym wytwarza specyficzny mikroklimat dla rozwoju uprawianych roślin : wyższa temperatura,większe stężenie dwutlenku węgla (ulatniającego się z nawozu organicznego)powodują bujniejszy wzrost i w efekcie wyższy plon.

            > 2/Określenie gazy cieplarniane to nie tylko CO/2

            Nie mam czasu szukać,ale odsyłam do artykułów,które w tej chwili pamiętam:
            "Czy człowiek zmienia klimat" autor: Prof.dr Zbigniew Jaworowski -czasopismo Wiedza i Życie.
            "Płonący lód z głębin" autor: Mirosław Rutkowski- geolog z Państwowego Instytutu Geologicznego w Warszawie- czasopismo Wiedza i Życie.
            >
            > Proponuje zainteresowac sie,jak i z czyją pomocą natura zawsze radziła sobie z
            > nadmiarem dwutlenku węgla i dlaczego teraz nie może tego zrobic

            A skąd taka opinia,że natura teraz nie poradzi sobie z nadmiarem dwutlenku węgla.Czy już ten nadmiar występuje? Może podaj jakieś konkretne argumenty.
            Przytaczam fragment z artykułu Prof.Jaworowskiego :
            "Zarówno ilość dwutlenku węgla w atmosferze, jak i jej temperatura nigdy nie były stałe. Z przyczyn naturalnych podlegały one zawsze ogromnym wahaniom. Dane geologiczne wskazują, że stężenie CO2 w atmosferze bywało w minionych epokach nawet kilkunastokrotnie wyższe niż obecnie. 50 mln lat temu przewyższało współczesne wartości niemal sześciokrotnie! Od około 100 mln lat zarówno średnia temperatura powierzchni Ziemi, jak i ilość CO2 w powietrzu systematycznie się obniżają."
        • Gość: bezmyślna rasa Zatopi, wysuszy, wywieje, zamrozi IP: *.strefa.com 14.12.08, 20:53
          Kiedy ludzie zrozumieją, że niszczą ziemię? Ano wtedy, gdy ich
          zaleje, wysuszy, zamrozi, tornado zmiecie im domy a nawet całe
          miasta.
          Na razie można ustalac sobie limity i inne wskaźniki dalszego
          zatruwania ziemi. ale Matka-Ziemia i Natura rządzą się swoimi
          prawami i ustalenia ludzi mają "w nosie". człowiek już "przgiął" z
          niszczeniem środowiska. a odczuje to coraz bardziej następne
          pokolenie.
          Człowiek to stowrzenie bezmyślne, żądne zysku i krwi. Przyjdzie
          dzień, że sam się wyeliminuje z tego świata,a właściwie Natura go
          wyeliminuje.
          to co zniegodne z Naturą i przeciwko niej, ulega eliminacji.
        • mateusz572 Re: Z innej beczki. ;)) 15.12.08, 22:02
          Włodku !
          O środowisko należy dbać,o czystą wodę,ziemię ,powietrze,ale na punkcie CO2 to jest czysta histeria.Jest wiele innych,naprawdę szkodliwych związków,zatruwających naszą planetę i tym w pierwszej kolejności należy się zająć.
    • mateusz572 Positive proof of global warming.;-)) 01.01.09, 17:54
      www.ihazrant.com/wp-content/uploads/2008/03/positive_proof_of_global_warming.jpg
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka