emerytka2006
07.08.08, 01:16
polskatimes.pl/fakty24/kraj/31700,nie-ma-dowodow-ze-ksiadz-namawial-do-zabojstwa,id,t.html
Ciekawe, jak teraz muszą się czuć porządni i uczciwi katolicy
(Zając, Henelowa, ukraińska mieszkanka Tylawy)? To straszne co się
dzieje (w kolejno) III, IV i V RP...
"Sprawa księdza, który miał namawiać lekarzy do zabójstwa swojej
nowo narodzonej córeczki, może zostać umorzona.
Częstochowska prokuratura, która bada tą sprawę nie zgromadziła jak
dotąd wystarczających dowodów.
(...)
Duchowny odmówił zeznań w tej sprawie, tłumacząc się jednak swoim
przełożonym stanowczo zaprzeczył".