Dodaj do ulubionych

"Słomiani wdowcy" Jakiś pomysł na dzisiejszy

14.08.08, 18:18
wieczór?. A co robią wdowy? /40 - 50 letnie /
Obserwuj wątek
    • Gość: Tamia Re: "Słomiani wdowcy" Jakiś pomysł na dzisiejszy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.08.08, 18:21
      Chodzi Ci o prawdziwe wdowy czy też słomiane? Bo to sorki, ale zasadnicza różnica.
      • car50 Re: "Słomiani wdowcy" Jakiś pomysł na dzisiejszy 14.08.08, 18:22
        Nudzące się
        • Gość: Dyzio / walnięty/ Re: "Słomiani wdowcy" Jakiś pomysł na dzisiejszy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.08.08, 19:57
          Ależ drogi Carze, - wdowa po 50-ce to albo bawi wnuki, albo
          klepie różaniec, albo rozrabia spirytus, - spokojnie!, nie w celu
          konsumpcji lecz by się nim smarować.
          Jeśli jednak nawet jakaś " do rzeczy" się jeszcze gdzieś uchowała,
          to odnalezienie jej graniczy z cudem.
          I nawet dzisiaj, choć to okres pielgrzymkowy, na cud raczej bym nie liczył. Na Twoim miejscu zadzwonił bym do jakiejś agencji i po kłopocie. Chociaż, - jeśli masz wredne sąsiadki, to kłopoty mogą
          zacząć się po powrocie małżonki.
          No! - ale kto nie ryzykuje...........
          Zyczę powodzenia.
          A jak coś wyjdzie, dzióbnij raz za mnie.
          Dyzio, ten walniety.
          • Gość: Ket Re: "Słomiani wdowcy" Jakiś pomysł na dzisiejszy IP: *.org 14.08.08, 21:36
            Dyziu, biedaku jeden. Jakie ty znasz panie po 50-ce? Inteligentne inaczej czy
            może jedynie z kółka parafialnego...Współczuję...
            • Gość: Dyzio / walnięty/ Re: "Słomiani wdowcy" Jakiś pomysł na dzisiejszy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.08.08, 10:46
              Do " Keta": - za współczucie dzięki, aż tak żle to nie jest ale znam życie /z praktyki/ a nie z opowiadań innych więc pozwoliłem sobie na drobną dywagację w temacie.
              Do "cara" - również dzięki za wyrękę ale akurat korzonki mi dokuczają dlatego prosiłem o wsparcie. W każdym razie mam u Ciebie dług
              więc jakby korzonki Ciebie kiedyś dopadły to pisz a ja natychmiast....
              ........za ten dług.
              Pamiętaj jednak, co "ewt" napisała........! Teraz będzie mu
              dokuczała do końca jego dni.
              W każdym razie ma chłopisko przechlapane do końca.
              Pozdrawiam!
              Dyzio.
              • Gość: ewt11 Re: "Słomiani wdowcy" Jakiś pomysł na dzisiejszy IP: 212.87.240.* 15.08.08, 13:58
                Do Dyzia:
                a po co ja mam mu bruździc do końca życia?
                W tym wypadku nie tylko jemu ale i sobie!
                co ja masochistka jakaś?
                Chłop wpadł bo narwaną babę poznał,może nie przewidział że są takie.
                Przebywając z normalnymi innych nawyków i przekonań nabrał.
                Teraz ma problem,stara się go rozwiązac,a wy /to do Cara 50 i Dyzia/
                w tej męskiej solidarności szczujecie na niego jego własną małżonkę?
                Zapominacie tylko że w poszukiwaniu męskich przygód w tym wieku sami możecie
                wpaśc w szpony takich prowincjonalnych "rusałek"
                I co wtedy, wasze połowice też powinny posłuchac tych rad?





          • Gość: agencja Re: "Słomiani wdowcy" Jakiś pomysł na dzisiejszy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.08.08, 21:40
            > A jak coś wyjdzie, dzióbnij raz za mnie.
            a co dyzio, oprócz tego, że walnięty to impotent.
            • Gość: car50 Re: "Słomiani wdowcy" Jakiś pomysł na dzisiejszy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.08.08, 21:52
              jaja sobie robicie a tu nuda jak cholera.
              Więc do bani Wasze rady.
              No to idę sobie dziubnąc i za Dyzia tysz.
              • Gość: agencja Re: "Słomiani wdowcy" Jakiś pomysł na dzisiejszy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.08.08, 21:59
                zawsze możesz "zmarszcyć freda"
                • Gość: Ket Re: "Słomiani wdowcy" Jakiś pomysł na dzisiejszy IP: *.org 14.08.08, 22:03
                  Agencjo wymysl coś bardziej oryginalnego.
              • Gość: Ket Re: "Słomiani wdowcy" Jakiś pomysł na dzisiejszy IP: *.org 14.08.08, 22:00
                No to jest problem...Nudzące się z nudów poszły spać a ja się niestety nie nudzę...
                • daga1974 Re: "Słomiani wdowcy" Jakiś pomysł na dzisiejszy 14.08.08, 22:12
                  a ja się nudzę
                  • Gość: car50 Re: "Słomiani wdowcy" Jakiś pomysł na dzisiejszy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.08.08, 23:51
                    jak się jeszcze nudzisz to może pielgrzymka po Cz-wie bo to taki
                    okres ?
                    • daga1974 Re: "Słomiani wdowcy" Jakiś pomysł na dzisiejszy 16.08.08, 19:33
                      nie nie , aż tak święta nie jestem :-)
    • Gość: ewt11 Re: "Słomiani wdowcy" Jakiś pomysł na dzisiejszy IP: 212.87.240.* 14.08.08, 23:10
      z przyjemnością Ci podpowiem: polują
      na takich "wdowców" jak Ty w knajpach - Siódme Niebo czy Kosmos /teraz to
      inaczej jakoś nazywa/
      Przyjemności i wrażeń dostarczają bez liku, zwłaszcza te "panienki" z odzysku w
      przedziale wiekowym 40+,rozrywkowe ,bezpruderyjne,romantyczne
      niby niezależne ale z przyjemnością uzależniłyby się, niektóre to nawet poetki,
      zwłaszcza sms-owe.
      Z taką niezależną panią miał "przyjemnośc" poznac się moj małżonek.
      od końca maja do końca lipca odebrał ponad 200 sms, że o rozmowach nie
      wspomnę.Teraz kombinuje jak się wyplątac ze szpon tej kłomnickiej
      grafomanki, bo z tej miejscowości przywiało tę panią na gościnne występy w Cz-wie.
      Chcesz skosztowac tego miodu, próbuj, niektóre to stałe bywalczynie.
      życzę szczęścia!


      • Gość: car50 Re: "Słomiani wdowcy" Jakiś pomysł na dzisiejszy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.08.08, 23:50
        ale starego sprałaś ?
        • Gość: ewt11 Re: "Słomiani wdowcy" Jakiś pomysł na dzisiejszy IP: 212.87.240.* 15.08.08, 09:23
          a po co?
          życie go już pierze, to ja się mam jeszcze dokladac?
          Ta znajomośc jest już dla niego wystarczającym dyskomfortem!
          a przekazana w korespondencji poezja/oczywiście ta którą znam/ mówi sama za
          siebie. Mogę go tylko pocieszac.
          Jeśli życzysz sobie takich wrażeń to mogę ci podac kontakt, a "poezję"
          opublikowac na forum,do wglądu, może jesteś zainteresowany taką pocieszycielką

          • Gość: Dyzio / walnięty/ Re: "Słomiani wdowcy" Jakiś pomysł na dzisiejszy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.08.08, 10:32
            Do "ewt11": - a ja bym mu na Twoim miejscu jednak przylał!
            A wiesz za co? za to że się dał ćmok jeden przyłapać. Ze o
            osobistej satysfakcji nie wspomnę. Musi Ty samarytanka jakaś jesteś
            czy co? Zawsze powtarzam, - jak się nie potrafi, nie pcham się na afisz. Jednak
            mu przylej!
            Do "agencji", - Ty nawet czytać ze zrozumieniem nie potrafisz a co dopiero
            pisać. Daj sobie więc luzu i nie zaśmiecaj forum boś wulgarny
            prostak który niewiele ma do powiedzenia a wciskasz się gdzie cię nie proszą.
            Zupełnie jak " angrusz" ale ten pisze przynajmniej bez wulgaryzmów.
            Pozdrowienia dla" ewt11"
            "agencja niech się buja"
            Dyzio.
            • Gość: ewt11 Re: "Słomiani wdowcy" Jakiś pomysł na dzisiejszy IP: 212.87.240.* 15.08.08, 12:28
              za ten fakt nie mogę,bo każdemu zdarza się spadek formy i zapomina że jego wybranka z którą żyje od ponad dwudziestu lat ma inteligencję i potrafi myślec.
              dalej,żyjąc tak długo w tym związku zawsze do uzyskania kompromisu używałam siły argumentu a nie argument siły.
              Z tej przyczyny zawsze starał się i stara okazywac mi dużo szacunku, pomimo tej wpadki.
              Wcześniejszych nie znam i gwiżdże na nie jeżeli były.Może nie dał się złapac,na moją znajomośc tematu nie umie życ podwójnym życiem i chwała mu za to.
              Wpadka to wpadka, i co z tylko z tego powodu mam okładac faceta wałkiem i "lądowac" na poziomie tej kłomnickiej pocieszycielki zbłąkanych serc.
              Ona nawet mnie udzielała porad pisząc do mnie jednej nocy na komórkę mojego męża, cytuję: proszę mnie nie obrażac,dobry mąż to pilnowany mąż.razem wyjdziecie zwycięsko z tej próby,życzę szczęścia,dobranoc."
              "nie obrażac" - było do mnie, bo zwróciłam jej uwagę ze sms-y o godz 2.00 w nocy to już lekka przesada i jeszcze tego typu:
              "aniele mój,szukałam cię,ocaliła mnie czułośc wyśniona i spełniona,
              twoja czułośc otworzyła mi świat,i spełniłeś marzenia o prawdziwej miłości.Dobrej nocy.kocham


              • Gość: Dyzio / walnięty/ Re: "Słomiani wdowcy" Jakiś pomysł na dzisiejszy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.08.08, 15:45
                Do ewt11; - no, jeśli postępujesz jak piszesz to ten Twój winien Cię na rękach nosić. A napisałem byś mu przylała nie dla tego, że taki mam kaprys. Lepiej bowiem walnąć mu raz i po sprawie, niżli przez resztę
                życia miałby chłopisko mieć wypominane, że kiedyś tam....... panie
                dzieju się na chwilę zapomniał. A wiem coś o tym, oj wiem.
                Ale to tak na marginesie.
                Ciekawe jak tam " car". Dziubnął za mnie, jak myślisz?
                Pytam, bo zobowiązałem się w razie czego też mu pomóc.......!
                Pozdrawiam.
                Dyzio.
                • Gość: ewt11 Re: "Słomiani wdowcy" Jakiś pomysł na dzisiejszy IP: 212.87.240.* 15.08.08, 17:01
                  Do Dyzia
                  Nie przyleję i nie mam najmniejszego zamiaru wypominac z powodów jw i tych w
                  odpowiedzi do Ciebie,którą umieściłam na początku tego wątku.
                  Co do Cara,moim zdaniem nie dziubnął ale ma chęc tylko nie wie czy chce to
                  zrobic,inaczej nie zakładałby tego wątku.
                  Może prowadzi rozpoznanie terenu i próbuje przebadac doświadczenia innych
                  "wdowców" oraz tereny i eksponaty na których zdobywali swoje doświadczenia?
                  Dlatego też usłużnie chciałam mu pomóc swoją podpowiedzią, niech wie biedaczek
                  że nie jest odosobniony w swych potrzebach wieku średniego, tylko skutki tych
                  przygód są różne, tak samo jak różne bywają żony i łapane z okazji panie 40+.
                  Chciał wiedziec gdzie je spotkac to mu powiedziałam.Jego sprawa czy z tego
                  skorzysta,będzie chciał więcej też mu napiszę,a co spragnionemu
                  będę wiedzy żałowac?
                  Opisując także tę "drugą stronę medalu" delikatnie tylko przestrzegam przed
                  doświadczeniami,które przechodził i przechodzi mój maż.W końcu pomimo obrączek
                  mamy wolny wybór i żyjemy w wolnym kraju.Reszta zależy od uczuc które łączą
                  dwoje ludzi. Każdemu zdarzają się wpadki różnego typu,większe i mniejsze,godne,
                  niegodne.
                  Pokaż mi taką osobę która przeszła przez życie bez tego rodzaju cieni.I co
                  każdego ukamieniowac,wykrślic z życiorysu,niech pokutuje do śmierci?
                  Tylko po co i jaka z tego satysfakcja?




                  • Gość: Dyzio / walnięty/ Re: "Słomiani wdowcy" Jakiś pomysł na dzisiejszy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.08.08, 22:19
                    Do " ewt11" - .........a po za tym masz oczywiście rację co
                    potwierdzam harcerskim howgh!
                    Pozdrawiam,
                    Dyzio.
                    • Gość: ewt11 Re: "Słomiani wdowcy" Jakiś pomysł na dzisiejszy IP: 212.87.240.* 15.08.08, 22:58
                      Do Dyzia:
                      dziękuję za taką zgodnośc w temacie............,
                      i harcerskie potwierdzenie.
                      tylko jeszcze rozwinąłeś drugi temat poszukiwacza mocnych/nocnych wrażeń cara50.
                      Moje zdanie znasz,a mnie ciekawi Twój/czytaj męski/ punkt widzenia na ten temat.
                      I oczywiście bardzo serdecznie pozdrawiam Cię Dyziu!
                      • Gość: Dyzio / walnięty/ Re: "Słomiani wdowcy" Jakiś pomysł na dzisiejszy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.08.08, 09:04
                        Do "ewt11", - czyż byś się chciała doktoryzować z tematu?
                        Nie ważne, mnie to nie przeszkadza. A mój punkt widzenia?!
                        No cóż, ja uważam, że jeżeli szanowny małżonek zaczyna szukać
                        wrażeń, znaczy - nie ma ich w domu. To oczywiście nie dotyczy tzw.
                        "wiecznych myśliwych" - na nich nie ma rady, mają to w genach.
                        I tu jak na dloni widać, jak ciężkie zadanie ma kobieta w roli
                        małżonki. Niestety, jeśli chce mieć w domu spokój, musi być, jak
                        to ktoś gdzieś napisał: kochanką, kucharką, matką, sprzątaczką
                        i jeszcze parę innych zawodów by się znalazło.
                        W efekcie - jak wyżej. Czy to się opłaca? - to już każda
                        z Was musi ocenić sama.
                        Ja się będę upierał: - jak będę miał w domu to czego oczekuję
                        szanse na poszukiwanie przygód zostaną zminimalizowane maksymalnie.
                        Jednak, - każdy chłop jaki jest, każdy widzi. Niestety, tak nas
                        natura stworzyła, że na widok nowej spódnicy coś w nas wstępuje
                        / diabeł? / i zaczyna się przeliczanie. Opłaci się toto zarwać czy
                        nie? I teraz, jeśli dojdzie do wniosku, że może mieć / zarwawszy
                        toto / - to czego mu w domu brak................bo my mężczyżni
                        lubimy ryzyko. No! - ale dzięki temu Cezar przekroczył Rubikon,
                        Edison zbudował żarówkę i parę innych rzeczy a Kolumb odkrył
                        Amerykę. A z Was tylko Curie-Skłodowska........ więc sama widzisz!
                        Byś mnie jednak za ten męski szowinizm w czambuł nie potępiała
                        - otóż w/g mnie te " domowe braki" obowiązują obie strony.
                        Dlatego staram się zrozumieć również te " pocieszycielki". Być może
                        im również w domu czegoś brakuje.
                        Ale!!!!!!- czy był bym taki wyrozumiały gdyby mnie dotknęła
                        sytuacja jaka spotkała Ciebie? - no nie wiem.
                        Chyba by mnie szlag nagły trafił. Jak to? ktoś rusza coś co
                        moje?!!!!! Ale-m ja walnięty więc........!?
                        Pozdrawiam,
                        Dyzio.
                        • Gość: ewt 11 Re: "Słomiani wdowcy" Jakiś pomysł na dzisiejszy IP: 212.87.240.* 16.08.08, 14:07
                          Do Dyzia
                          O matko!
                          Jaki doktorat??
                          Dyziu, aleś się rozpisał, a ja tylko pytałam o to czy Twoim zdaniem car50
                          zdecydował się dziubnąc w tę letnią,parną noc czy nie. Ponieważ odnoszę dziwne
                          wrażenie że pogadał,posłuchał,zaszył się w domowych pieleszach i nadal ma zgryz:
                          dziubnąc nie dziubnąc.Wiesz jaki on ma stres? Przypominam, o Twoich jawnych
                          zobowiązaniach.
                          Nie uważasz że trochę dziwne to jego milczenie,a może wpakowałam gościa w
                          tarapaty swoją podpowiedzią?.
                          Jego wątek był lekki,łatwy i rozrywkowy, dlatego go podjęłam.
                          Dobra,masz też rację że było i drugie dno, a co tam mogę się przyznac. Jak
                          szczerośc to szczerosc.
                          Chciałam poznac reakcję facetów w pewnym wieku i do czego własciwie potrzebne
                          wam te doświadczenia.
                          Dzięki waszym poglądom,potwierdzic zajęte stanowisko w wiadomej i przyznam
                          bolesnej dla mnie sprawie.Ku mojemu zaskoczeniu Wy radzicie mi go prac i to po
                          przekazanych wiadomościach o okolicznościach sprawy i mojego w niej postępowania!
                          Wnioski z tej analizy mnie powaliły i... ubawiły.Jak do cholery Wam dogodzic
                          jeśli nam na Was zależy?
                          Do tego Ty mi ten wykład naukowy o wyższej,Waszej "indywidualności", naszej
                          możliwości manipulowania Wami, a na koniec wyrozumiałośc dla takiej
                          pocieszycielki. Dyziu! Litoooości!
                          Będziesz też tak wyrozumiały jeśli Ci dodam,że babsztyl ma 49 lat, dwoje
                          dorosłych dzieci, jedno z progeniturą drugie na studiach- to ze ślubnym,którego
                          pogoniła wcześniej.Następne - 8 letnie,z gościem w luźnym związku,też nie tak
                          dawno pogoniony.
                          Teraz chyba poluje na następnego, który jej to pomoże utrzymac.
                          Wiem co mówię,bo jej starsza córka w przypływie szczerości,wyliczała do mnie
                          składniki naszego majątku dorobkowego i odrębnego mojego męża.
                          Teraz też będziesz taki wyrozumiały?
                          To już jednak moje życie,staram sobie sama z tym poradzic tak jak
                          potrafię i uważam.Wszyscy popełniamy błędy a najważniejsze jest to, że finis
                          coronat opus i tyle.
                          Jak zawsze serdecznie pozdrawiam Cię Dyziu!
    • Gość: olka Re: "Słomiani wdowcy" Jakiś pomysł na dzisiejszy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.08.08, 16:50
      A gdzie to Siódme Niebo i kiedy tam czynne ?
      • Gość: ewt11 Re: "Słomiani wdowcy" Jakiś pomysł na dzisiejszy IP: 212.87.240.* 16.08.08, 01:08
        Twoją cikawośc w tym temacie zaspokoi to forum,wrzuc tylko w wyszkiwarkę hasło:
        7 Niebo lub Siódme Niebo i masz co chcesz wraz ze wszelkimi
        opiniami,adresami,godzinami otwarcia,wystrojem wnętrza,cenami.
        A właściwie Ty to z której kategorii?
        Słomianych wdowców,panienek z odzysku 40+,czy małżonki która chce odnależc i
        ocalic zbłąkane serduszko swojego męża,za nim zawładnie nim prowincjonalna
        pocieszycielka tzw.światowa kobieta bo wjeżdża na sezonowe prace w Niemczech i
        tam nabywa tych europejskich manier,stylu i swobody w kontaktach międzyludzkich.
        Życzę przyjemności i szczęścia w każdym działaniu
    • Gość: m@ła Re: "Słomiani wdowcy" Jakiś pomysł na dzisiejszy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.08.08, 13:45
      car50 napisał:
      >.... A co robią wdowy? /40 - 50 letnie /


      Co robią? proste pracują, uczą się, dbają o swoje dorosłe albo dorastające
      dzieci, bawią się ...jak wszyscy
      i nie szukają "słomianych wdowców" ani innych .....parzystych
    • Gość: car50 Re: "Słomiani wdowcy" Jakiś pomysł na dzisiejszy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.08.08, 22:37
      Cieszę się ogromnie że niektórym spędzającym weekend przy kompie
      pozwoliłem na ciekawą wymianę doświadczeń. Może sie mniej nudzili.
      Po spędzeniu dni wolnych z żoną , pozdrawiam forumowiczów.
      • Gość: Dyzio / walnięty/ Re: "Słomiani wdowcy" Jakiś pomysł na dzisiejszy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.08.08, 22:55
        Do "cara": - no i było fajnie. Nawet chamskich i prostackich postów
        tyle co brudu za paznokciem. Mnie nawet korzonki przeszły.
        Najwięcej jednak skorzystała /podejrzewam / ewt11. Dałem się bowiem wziąć na spytki i ujawniłem naszą /męską/ tajemnicę o co
        nam chodzi, gdy oglądamy się za jakąś wdóweczką, może być i słomiana.
        Ale niech tam, może mi za to w niebie policzą.
        W każdym razie miło się pogadało.
        Pozdrawiam,
        Dyzio.
        • Gość: Gośc Re: "Słomiani wdowcy" Jakiś pomysł na dzisiejszy IP: *.adsl.inetia.pl 16.08.08, 23:40
          Grzesiu z wordu tu się przerzuciłeś.Na stronki o wdowach.
    • sa.nata.a.na Re: "Słomiani wdowcy" Jakiś pomysł na dzisiejszy 16.08.08, 23:34
      Jeśli jakieś wdowy czy "wdowy" w tym wieku, o którym piszesz, nudzą się, to
      znaczy, że to są puste idiotki. Tyle można robić, czasami brak czasu, żeby
      wszystko ogarnąć, ale nudzić się? To naprawdę trzeba umieć.
      Chociaż fakt. Znam kilka takich. Autentyczne wdowy około 50. Wnukami się nie
      zajmą, bo to męczące, a zainteresowań żadnych czy "talentów" bozia nie dała.

    • aha123 ...aaaaaaale fajny watek!!! 17.08.08, 21:17
      ...ale się ubawiłam...
      Też mnie czeka "słomianowanie" przez najbliższe 3 tygodnie i tak sobie
      pomyślałam - poczytam....
      Jeszcze mam ciut zapasu do 40, ale dobrze wiedzieć co przede mną.
      7 nieba nie znam, ale idąc za ciosem pogrzebałam w necie i oto co znalazłam:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=55&w=73899153&v=2&s=0
      Pozdrawiam sympatycznych/inteligentnych/dowcipnych forumowiczów.
      "Smarkata"
      ;-)))
      • Gość: ii Re: ...aaaaaaale fajny watek!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.07.13, 21:38
        Mam na imię Roman ,chciałem ostrzec wszystkich łasych na sex telefon przed Dorotą Jaroszewską, to kobieta która najpierw pięknie do mnie mówiła ,zachwalała udawała zakochaną ,namawiała na spotkanie .Uważajcie na to co wam ta kobieta możne zrobić,mnie prawie rozbiła małżeństwo, nie powiem ze jestem bez winy ,ale ta obleśna baba nęka teraz moja żonę za to ze chciała się zemścić na niej,częste imprezy w 7 niebie [znany lokal w Częstochowie o miernej reputacji] powoduje ze jest zakłamana dziwką ktora będzie bawić się waszym kosztem a potem zrujnuje wam życie.Wstydzę się że w delegacji dałem namówić się kolegom na niewinną rozmowę i tak się wkręciłem że nie moglem się od niej odczepić ,ludzie którym to zawdzięczam,[ prawie rozpad mojej rodziny],jeden właśnie będzie miał rozwód,a drugi będzie zaspokajał się sam bo jest tchórzem,ja przetrwałem bo wszystko się wydało dzięki temu obleśnemu babsku, które po kategorycznym NIE wysłało esemesa niby do mnie ale w czasie gdy byłem w domu(było to celowe zagranie by małżonka odebrała sms) ale moja zona dala mi szanse i przyznałem się do wszystkiego. Nie dajcie się skosić na sex telefon z Dorotą Jaroszewską bo ani ona, ani inna nie warta jest straty jaką ja moglem doznać .Cencie to co macie w swoich domach panowie ,bo nasze żony kochają nas naprawdę a nie przez telefon i na odległość, możne nikt nie zauważy tego wpisu ale to co napisałem jest moją zemsta i mam nadzieje ze przeczyta to jej mąż oraz jej rodzina.
        Bardzo żałuje tego co zrobiłem i wstędze się tego a Jaroszewska wciąż próbuje rozbić moją rodzinę pisząc SMS z obelgami pod moim adresem i zarzuca mnie kłamstwami że chciałem dla niej zostawić żonę i z nią zamieszkać ,zaplanowała nawet gdzie zamieszkamy ,co jest oczywiście chore i nie dorzeczne jak cala ta sytuacja, bo był to dla mnie sexs telefon a nie miłość i jak można kochać takie szkaradzieństwo .Życzę wszystkim ostrożności i rozwagi przed takimi pokusami UWIERZCIE NIE WARTO .Roman.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka