Dodaj do ulubionych

Ten Wstrętny/kochany Popcorn

03.09.08, 21:05
nie macie innych problemów? może zajmijcie się stanem dróg w
Częstochowie;
Obserwuj wątek
    • Gość: vox populi Ten Wstrętny popcorn! IP: *.chello.pl 03.09.08, 21:25
      Obiecuję że częściej będę chodził do kina jeśli wyrzucicie to
      świństwo z kina. Panie Brocha bardzo proszę kup Pan cinema-city w
      Częstochowie!
      • Gość: duabi re: ten wspaniały popcorn! IP: *.tvknaszapraca.pl 03.09.08, 21:39
        niestety 3/4 osób chodzących do częstochowskiego Cinema-City je
        popcorn i taka jedna osóbka jak TY to dla nich żadna różnica czy
        przybędzie na seans czy też nie :]
        • Gość: leopard Jest gorszy problem !!! IP: *.adsl.inetia.pl 03.09.08, 22:18
          Nie dość, że płacę duże pieniądze (stanowczo za duże! - np. wyjście z rodziną,
          to jakieś 80 zł. + "dodatki"), to jeszcze jestem ZMUSZANY do wysłuchiwania i
          oglądania dziesiątek idiotycznych reklam (20-30 min?)! Przy takiej ilości reklam
          w zasadzie seans powinien być za darmo, bo firma już zarobiła na kontraktach z
          reklamodawcami. Byłem w kilku kinach w USA - tam przed filmem dają JEDYNIE
          zapowiedzi filmowe - żadnych reklam.
          Cóż, kto koniecznie chce, niech idzie i daje sobie robić wodę z mózgu. Ja na
          takie warunki nie przystaję i nie korzystam z CC.
          • acid.jazz Re: Jest gorszy problem !!! 05.09.08, 19:18
            Dokładnie, z powodu cholernego popcornu nie chodzę do kina, wyjątkowo daję się
            czasem wyciągnąć dziecku. To obrzydliwe, poza tym jest za głośno, za zimno i za
            dużo reklam, jeszcze za to płacić? Nie, dziękuję.
      • Gość: Jan Re: Ten Wstrętny popcorn! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.09.08, 19:00
        Właśnie z powodu tej wstrętnek kukurydzy tylko raz byłem w tym kinie.
    • Gość: qqq` Re: Ten Wstrętny/kochany Popcorn IP: *.adsl.inetia.pl 03.09.08, 21:45
      Chyba Was, za przeproszeniem po.., że pytacie czy zamontować w OKF automat
      do kukurydzy. Czy to jest restauracja czy kino?
      Jednym z powodów dla których nie chodzę do CC jest to, że sprzedają tam jedzenie
      które można wnieść na salę.
    • Gość: a Re: Ten Wstrętny/kochany Popcorn IP: 212.87.240.* 03.09.08, 22:49
      ludzkość jest problematyczna
      • Gość: inna Re: Ten Wstrętny/kochany Popcorn IP: *.adsl.inetia.pl 03.09.08, 22:56
        do kina sie idzie obejrzec film a nie ruszac gęba i mlaskac innym za uszami.
        • saklas Re: Ten Wstrętny/kochany Popcorn 05.09.08, 09:59
          jeśli przychodzisz oglądać film, to nie powinno, Ci to przeszkadzać,
          w końcu przyszedłeś oglądać film, to tak używając Twojej
          argumentacji...poza tym musisz mieć straszne problemy ze słuchem i
          należałoby się skontaktować z laryngologiem, skoro, chrupanie
          zagłusza Ci głośniki w kinie!!:O sam nie jadam popcornu, ale nigdy
          nie słyszałem chrupania...możę chodzę do kin które nie oszczędzają
          na głośnikach...ale skoro już wszyscy tak biją pianę to uważam, że
          powinno się podzielić sale na sale bez popcornu i na sale, w których
          bęedzie można jeść popcorn...i wszyscy będą szczęśliwi;>
    • por1 Ten Wstrętny/kochany Popcorn 04.09.08, 08:42
      Smród popcornu zabija nawet emocje z ogladanego filmu.Kolejny
      idiotyczny sposob małpowania stylu USA. Z tą różnica ,ze Oni juz
      odchodzą od tych nawykow ,a my wbrew rozsądkowi brniemy dalej.....
      • Gość: misio Re: Ten Wstrętny/kochany Popcorn IP: 67.135.237.* 05.09.08, 04:34
        przeciez my musimy nie tylko tych "kochanych" amerykanow nasladowac
        ale ich przescignac i to we wszystkim
        pozdrawiam
      • Gość: koko mylisz sie IP: *.dyn.optonline.net 05.09.08, 15:05
        kina w ameryce zawsze zarabialy na sprzedarzy popkornu, dlatego
        jeszcze przez dluzszy czas z niego nie zrezygnuja
        • Gość: BlackBear Re: mylisz sie IP: 76.64.75.* 06.09.08, 01:13
          Powiem wiecej: w calej Ameryce Polnocnej kina zarabiaja TYLKO na pop-
          cornie, coli, nachos, etc. Forsa ze sprzedazy biletow to takie male
          kieszonkowe, bo wiekszosc tego szmalu laduje w kieszeniach bonzow z
          Hollywood.
    • Gość: krętlik Ten Wstrętny/kochany Popcorn IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.09.08, 12:23
      Wprowadzenie tak duzej ilosci reklam jak i "zapachy" "cmokania'
      odgłos otwieraych puszek i tp "obrzydziły mi pobyt w CC.
      Czy nie moznaby wyłaczyc 1 z sal dla tych co tego nie znosza ( jak z
      palaczami w kawiarniach). teraz musze czekac na DVD aby w skupiony
      sposób zachwycac sie nie tylko akcją ale muzyką , zdjęciami czy
      prawdziwą grą aktorów. Pozdrawiam
      • morning.calm Re: Ten Wstrętny/kochany Popcorn 04.09.08, 14:58
        "I dodaje, że popcorn to nic, bo np. w niemieckich multipleksach
        sprzedaje się... piwo."

        Żadna nowość. W polskich kinach pewnej sieci również sprzedawane
        jest piwo.
        -
        • Gość: Akagi Re: Ten Wstrętny/kochany Popcorn IP: *.chello.pl 04.09.08, 16:09

          Toż nie ma nic przyjemniejszego niż mieszanina snrodu popcornu,chipsów,spoconych
          ciał,takich kosmetyków La Riva czy Bi esa,dokładamy do tego szczypte
          oszczedności energii wyłączajac klimatyzacje i mamy wspaniałe przezycia filmowe.

          A własnie,zapomnieliscie o chipsach i wspaniale szeleszczących opakowaniach na
          nie :)))))))
    • Gość: maciek Re: Ten Wstrętny/kochany Popcorn IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.09.08, 17:02

      jak nie masz chęci dyskutować na omawiany temat, to po co się
      wpieprzasz z drogami. Podyskutuj sobie o drogach przy okazji tematu -
      stan dróg.
    • Gość: Piotrek Ten Wstrętny/kochany Popcorn IP: *.access.telenet.be 05.09.08, 01:25
      20 i wiecej lat temu w polskich kinach nie jadlo sie, nie pilo, byla osoba
      odpowiedzialna za pilnowanie porzadku, publicznosc miala swiadomosc, ze jest to
      miejsce kultury,
      teraz mamy wzorce amerykanskie, coz, o gustach sie nie dyskutuje, ale
      zrealizowanie pomyslu z poprzedniego komentarza, zeby byla przynajmniej jedna
      sala dla osob, ktorym jedzenie podczas seansu nie odpowiada, juz by troche
      sytuacje poprawilo, tylko trzeba pamietac o tym, ze kina sa wlasnoscia prywatna,
      a w takiej wlasciciel moze ustalac takie zasady, jakie zechce...
      zakladamy wlasna siec?
      • tomek1950 Re: Ten Wstrętny/kochany Popcorn 05.09.08, 01:36
        Gość portalu: Piotrek napisał(a):

        > publicznosc miala swiadomosc, ze jest to
        > miejsce kultury,
        > coz, o gustach sie nie dyskutuje, ale
        > zrealizowanie pomyslu z poprzedniego komentarza, zeby byla przynajmniej jedna
        > sala dla osob, ktorym jedzenie podczas seansu nie odpowiada, juz by troche
        > sytuacje poprawilo,
        > zakladamy wlasna siec?

        Dobre chęci to mało, ale jestem za.
      • Gość: misio Re: Ten Wstrętny/kochany Popcorn IP: 67.135.237.* 05.09.08, 04:43
        kino to bylo miejsce kultury, trudno jej wymagac od amerykanow?
        pozdrawiam
    • Gość: macrac1068 Ten Wstrętny/kochany Popcorn IP: *.chello.pl 05.09.08, 02:21
      Czy ci ludzie to jacyś wygłodniali chodzą do kina? Wanna popcornu i karnister
      coli to ich główny chyba cel.Prostactwo i słoma z butów w prześciganiu się kto
      więcej potrafi wnieść na salę kinową. Jak widze takiego z wiadrem popcornu to
      mam ochotę całego go uprażyć.
      • czar-na32 Re: Ten Wstrętny/kochany Popcorn 05.09.08, 11:43
        ostatnio słyszałam taka historię opowiadaną przez moja ciocię.
        Otóż wybrała się ze swoja córką ( wykształcenie wyzsze, lekarz medycyny) do
        kina w Szczecinie ( pewnie jakis multipleks - nie znam kin szczecińskich). Przed
        seansem jej córka zakupiła kubełek popcornu i colę na pytanie po co to robi , bo
        przeciez przed chwila wyszły z kawiarni gdzie spożyły kawe i ciacho -więc o
        głodzie mowy być nie moze- usłyszała :"TRZEBA BYĆ TRENDY" bo to jest "trendy"
        Brak mi słów ..... bez komentarza , bo mnie zatkało jak to usłyszałam...
        "Chłopa ze wsi wyciągniesz , wsi z chłopa nigdy" takie moje zdanie....nie mówię
        o miejscu zamieszkania, ale o mentalnosci bardziej
        Niestety rodziny sie nie wybiera
        • Gość: N/A Re: Ten Wstrętny/kochany Popcorn IP: *.inter.tuniv.szczecin.pl 05.09.08, 15:21
          Z kin szczecińskich polecam jedynie małą klubową salkę w kinie
          Pionier. Po pierwsze jest to najstarsze kino na Świecie, serio. Po
          drugie, ma barek z winem, kawą, herbatą. Po trzecie projektor
          na "celuloidową" taśmę stoi wprost na sali. Po czwarte w salka jest
          na 20-30 osób. W takich warunkach Metropolis robi wrażenie. Jeżeli
          ktoś będzie w Szczecinie - i nie lubi popkornu itd. itp. - to
          powinien koniecznie do kina Pionier zajrzeć.

          Duże szczecińskie multipleksy - Helios i Multikino - powstały
          głównie po to, aby za markety mogły płacić miastu jako instytucje
          prowadzące działalność kulturalną - wszak kino jest! - co jest
          bardzo wymierne "podatkowo". Z rodzinnego obowiązku byłem na 3D
          filmie w Heliosie - owszem, efekty są niezłe, 3D rulez - ale smród
          popkornu po prostu powala. Do tego sala nie sprzątana - bo projekcje
          non-stop bez przerwy - lepka od coli podłoga posypana zwałami
          popkornu. Wentylacja i ruchome schody wyłączone. Smród, smród,
          smród. Hałaśliwy, źle wyregulowany, dźwięk - mający zagłuszyć
          ciamkanie publiki. Fuj. Oczywiście - kupienie sobie samemu popkornu
          trochę pomaga - bo wtedy przynajmniej myślimy, iż ten smród to od
          nas samych! A... jeszcze drobiazg "extra" - nijak przecie tu kino
          nie zawiniło - "laseczka" z jakimś leszczykiem siedząca obok,
          upierająca się głośno że nie założy okularów do 3D
          (polaryzacyjnych), bo w okularach źle wygląda... (nota bene,
          najlepiej byłoby jej gdyby twarz miała przykrytą gazetą, urodziwa
          była być może w mniemaniu owego leszczyka).

          Jeszcze raz - jeżeli do kina w Szczecinie - to tylko "Kiniarnia"
          przy "Pionierze". Reszta jest dla plebsu.
    • sselrats Ten Wstrętny/kochany Popcorn 05.09.08, 04:26
      Polska slabizna malpowania zlych wzorow. W kinach powinien byc zakaz
      konsumpcji i picia - a nie sprzedaz.
    • zzyzx Re: Ten Wstrętny/kochany Popcorn 05.09.08, 04:37
      Ah... to takie kul i seksi skrytykować popcorn!

      Nie od dziś wiadomo, że chodzenie na film a chodzenie do kina to dwie różne
      rozrywki. Popcorn jest integralną częścią tej drugiej. I niech tak pozostanie.
    • czwarty.wymiar Właśnie dlatego nie chodzę do kina... 05.09.08, 07:00
      Pierwsze co uderza po wejściu na salę to smród popcornu. Ja akurat
      dziękuję za takie wrażenia. W kinie chcę obejrzeć film, a nie
      wdychać smrody żarcia i słuchać jak inni ciamkają czy otwierają
      paczki czipsów itp.
      • Gość: mreck Re: Właśnie dlatego nie chodzę do kina... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.09.08, 07:25
        smród mozna przeżyc, ale gmerania, czkania, mlaskania,
        szeleszczenia, pstrykania puszkami, gadania, świecenia telefonami
        już nie.
        Brakuje jeszcze reklam co 20 minut na seansie.
        • Gość: lama Re: Właśnie dlatego nie chodzę do kina... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.09.08, 07:56
          Kult jedzenia wszędzie gdzie to możliwe przejmujemy od amerykanów nie tylko w
          kinie.Jedziemy na wakacje i pierwsze co zwiedzamy, to wszystkie możliwe budki z
          jedzeniem, dzieciaki spacerują ciągle z czymś w ręku do jedzenia lub picia.To
          jakaś paranoja, a potem dziwimy się, że nadwaga i złe nawyki.Czy dwie godziny w
          kinie nie można wytrzymać bez jedzenia? Zachowują się jak ludy pierwotne,
          siedzą, wkładają do gęby popcorn paluchami i głupio przy tym uśmiechają.Komercja
          i tyle, ktoś wyprodukował głupawy film, a inni przyszli posiedzieć i pomlaskać
          wcale nie za małe pieniądze. O to chodzi w tym całym show co zwie się KINO.
      • zzyzx Re: Właśnie dlatego nie chodzę do kina... 05.09.08, 07:44
        Problem łatwo ominąć - wystarczy chodzić na seanse nie cieszące się wielką
        popularnością.
        • czwarty.wymiar Re: Właśnie dlatego nie chodzę do kina... 05.09.08, 08:19
          Łatwo? Masz czas żeby chodzić na przedpołudniowe seanse? Bo ja nie.
          • Gość: koko kup sobie wlasne kino IP: *.dyn.optonline.net 05.09.08, 15:16
            i bedzie po problemie. Jestes z typu ludzi ktorzy na wszystko
            narzekaja. Jak przestaniesz chodzic do kina to ich wlasciciele
            oddetchna ulga lol
      • Gość: Nikka Re: Właśnie dlatego nie chodzę do kina... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.09.08, 08:50
        Zgadzam się. Mnie też denerwuje jak ktoś obok mnie jedząc popcorm
        niemiłosiernie mlaska, a nie daj Boże jeszcze się zakrztusi i
        dostaje spazmatycznego kaszlu!!!
        Ale dlaczego od razu rezygnować z przyjemności jaką jest chodzenie
        do kina? Zawsze można wybrac alternatywę w postaci mniejszych kin,
        gdzie nie serwują tych "przepysznych" przekąsek:)
        • czwarty.wymiar Re: Właśnie dlatego nie chodzę do kina... 05.09.08, 09:09
          Gość portalu: Nikka napisał(a):

          [...] Zawsze można wybrac alternatywę w postaci mniejszych kin,
          > gdzie nie serwują tych "przepysznych" przekąsek:)

          Tak, zawsze... Szczególnie jak wszystkie w okolicy padły, bo nie
          wytrzymały konkurencji z multipleksami.
          • Gość: Cagliostro Re: Właśnie dlatego nie chodzę do kina... IP: *.icpnet.pl 05.09.08, 10:13
            Widzę, ze na forum sami miłośnicy offowego kina, kultywujący mroczne klimaty
            starych sal kinowych i trzeszczących krzeseł.
            To dlaczego do jasnej ciasnej padły te wszystkie małe i kultowe kina ?
            Bo do nich nie chodziliście, wybraliście multipleks to i popcorn musicie znieść.
            Rządzi większość.
            I tyle.
            • Gość: wojtek Re: Właśnie dlatego nie chodzę do kina... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.09.08, 10:34
              > Widzę, ze na forum sami miłośnicy offowego kina, kultywujący mroczne klimaty
              > starych sal kinowych i trzeszczących krzeseł.

              Bo pozostali się nie przejmują, nie czytają takich artykułów, chodzą do kina na popcorn, colę i film na ostatnim miejscu?

              > To dlaczego do jasnej ciasnej padły te wszystkie małe i kultowe kina ?

              Nie wszystkie. Na przykład w Łodzi wciąż jest kilka, z Charliem na czele (jedna sala, jedna salka i jedna "salka").

              > Bo do nich nie chodziliście, wybraliście multipleks to i popcorn musicie znieść

              Logiczna sprzeczność z resztą wpisu.

              > Rządzi większość.

              Większość nie czyta książek i w ogóle nie rozumie tekstów pisanych, większość kantuje, jak tylko może, większość hoduje brzuchy przed telewizorem. Co to miało znaczyć? Stwierdzenie faktu czy gloryfikację masy?


              • Gość: Cagliostro Re: Właśnie dlatego nie chodzę do kina... IP: *.icpnet.pl 05.09.08, 11:29
                To, że rządzi większość to niestety stwierdzenie faktu. Głosuje się nogami, bo w
                końcu ekonomia jest nieubłagana (przecież popcornu nikt nie wciska na siłę,
                trzeba go kupić, do przeczytania książki nikogo nie można zmusić,a uprawianie
                EUROSPORTU z pilotem w ręku to norma).

                Oczywiście, w większych miastach można znaleźć takie kina i tu trzeba pilnować,
                aby nie zniknęły z filmowej (kinowej) mapy Polski.


            • Gość: Marc Re: Właśnie dlatego nie chodzę do kina... IP: 217.97.0.* 05.09.08, 11:02
              Ja mialem inna przygode z popkornem ma filmie Pasja.
              Nie bylo zakazu wnoszenia kukurydzy, ale niektorzy widzowie smiali
              robic niewybredne komentarze, jakbym wszedl w stringach do kosciola.
              Troche tolerancji...
    • Gość: rzyg Kina to przeszłość ,ale są chronione przez... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.09.08, 07:43
      grupę ludzi ,którzy na nich zarabiają . Po co puszczać nowość w
      kinie gdzie przychodzą ludzie puszczający bąki ,niezainteresowani
      filmem ,a ruch...niem panienki ,blablablaczących pod nosem podczas
      filmu itd. ? Na szczęście jest strona www.watch-movies.net i to
      jest przyszłość ,narazie filmy są kiepskiej jakości ,ale tak powinno
      wyglądać kino i telewizja przyszłości ,czyli oglądasz to co
      chcesz ,gdzie chcesz i kiedy chcesz ,a nie ramówki ,kolejność kino-
      wypożyczalnia-sklep-tv . Telewizje puszczają filmy sprzed 20-30 ,a
      nawet 50 lat ,a w ciągu roku powstają setki filmów to samo dotyczy
      muzyki - radia polskie puszczają w kółko przez 5 lat te same
      piosenki ,a rocznie powstają tysiące nowych piosenek .
    • w.s3 Ten wstrętny/kochany popcorn 05.09.08, 08:14
      Nie chodzę do "kina" bo:potworny hałas przeszkadza w odbiorze filmu
      i grozi ogłuchnięciem,zimno jak cholera i śmierdzi kukurydza.Pewnie
      decybele mają zagłuszyc jedzenie i szeleszczenie papierkami ale z
      jakiego powodu jest tak przeraźliwie zimno. Czy zainstalowana klima
      nie ma reglacji.Ciekawe czy istnieją normy hałasu obowiązujące na
      sali kinowej.Kameralne kina likwidują i zostają same "fabryki" dla
      gminu.
      • czwarty.wymiar Więcej decybeli 05.09.08, 08:23
        w.s3 napisał:

        > Nie chodzę do "kina" bo:potworny hałas przeszkadza w odbiorze
        filmu
        > i grozi ogłuchnięciem,[...]
        Ciekawe czy istnieją normy hałasu obowiązujące na
        > sali kinowej.

        Dokładnie. Nawet na filmach dla dzieci zapodają taki jazgot.
        Niadawno znajomi wybrali się ze swoim kilkulatkiem na bajkę i
        musieli wyjść już po kilku minutach, bo mały się rozryczał z powodu
        hałasu.
        • Gość: wally hałas w kinie IP: *.adsl.inetia.pl 05.09.08, 08:44
          Pamiętam jak byłem na filmie "Wojna światów" - traumatyczne przeżycie. Przybysze
          z obcej planety wydawali przeciągły, świdrujący głowę dźwięk - przez połowę
          filmu siedziałem z przytkanymi uszami.
          • Gość: Magda A ja bez zatyczek do kina nie wchodzę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.09.08, 10:25
            Chociaż rzadko jestem w multipleksie, bo mamy w mieście kilka studyjnych. Ale w studyjnych też się przydają, choćby ze względu na barwę dźwięku. Dużo słucham muzyki na audiofilskim sprzęcie mojego chłopaka, i nie znam kina, w którym uszy by mi nie więdły, gdy na przykład w ścieżce dość głośno gra orkiestra. Duże, małe... Przykładem "Pachnidło" albo ostatni utwór w "Death Proof".

            Nie trzeba ich wkładać do końca.
    • naprawdetrzezwy Tylko świnie jedzą w kinie. 05.09.08, 08:34
      I po dyskusji...
      • lubie_gazete Re: Tylko świnie jedzą w kinie. 05.09.08, 09:02
        Nawet się rymuje.
    • tersta A to nie chodzi o PIS?? 05.09.08, 09:20
      • Gość: quark Re: A to nie chodzi o PIS?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.09.08, 14:34
        no przecież to jasne że winnym jedzenia w kinie jest PIS, sorry ale takich
        oczywistych oczywistości GW pisać nie musi, jej czytelnicy dobrze to widzą.
    • igor.ranicki Ten wstrętny/kochany popcorn 05.09.08, 09:30
      Z tego powodu przestalem chodzic do kina i ogladam w domu na DVD, bo zaden
      obzartuch mi nie przeszkadza
    • wioocha Popcorn jest faktycznie obrzydliway. 05.09.08, 09:44
      Zwłaszcza zapach.
    • kakens Re: Ten Wstrętny/kochany Popcorn 05.09.08, 11:46
      Popcorn mnie nie interesuje, jak ktoś lubi to niech je na zdrowie.
      Bardziej irytujące są reklamy bez końca, za które mam płacić kupę kasy. Dlatego
      nie chodzę do kina.
      • Gość: wojtek A ja zawsze się spóźniam, do tego pytam, ile... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.09.08, 11:59
        ... dokładnie trwa blok reklamowy. W Łodzi akurat nie jest to rekordowo dużo, 12-15 minut w Silverscreenie i Cinema City, chociaż nie jestem pewien, jak to wygląda na przykład w sobotę wieczorem - bo unikam takich seansów jak ognia. Ale w studyjnych reklam nie ma, czasami (bardzo rzadko) jakiś zwiastun "studyjnego" filmu.
    • qwasyx CHwala Brytyjczykom :-)) 05.09.08, 11:55
      Nareszcie dodam jeszcze!
    • 40bolszewikow Ten wstrętny/kochany popcorn 05.09.08, 13:25
      Eee tam. Popcorn jest pyszny i wcale nie smierdzi, tylko pachnie. A
      mnie osobiscie bardziej przeszkadza mcdonaldowa atmosfera i wystroj
      multipleksow niz to, co sie tam serwuje...
    • Gość: kalin popcorn NIE zniknie z kin IP: *.elpos.net 05.09.08, 14:13
      z prostej przyczyny. dzis jest to ogromny biznes, czesto zyski ze sprzedawanych
      "dodatkow" typu napoje, slodycze, popcorn sa wieksze niz ze sprzedawanych biletow
    • Gość: kameleon Wszystko co amerykańskie jest wstrętne: coca cola, IP: *.toya.net.pl 05.09.08, 14:16
      hamburgery,popcorn,guma do żucia,papierosy (bez reklamy z USA nie
      byłoby nigdy masowego nałogu palenia),przeciętne albo wręcz
      szkodliwe wyroby poprzez agresywną reklamę wykreowane jako cudowne
      produkty.Jesteśmy w Europie i nie powinniśmy bezkrytycznie przyswajać
      wszystkich nowinek z kraju pastuchów-herosów.
      • Gość: Akagi Re: Wszystko co amerykańskie jest wstrętne: coca IP: *.chello.pl 05.09.08, 14:41
        Cos tak troche z historią jestesmy na bakier...
        Akurat nałóg palenia na naszym kontynencie,był zanim jakikolwiek jankes wpadł na
        pomysł jego reklamy

        A co do reszty,zgadzam się w 100 %
        • Gość: koko bez przsady IP: *.dyn.optonline.net 05.09.08, 15:13
          Nie rozuma o co wam chodzi z tymu hamburgerami czy coca-cola. w
          eropie tez sie sprzdaja podobne rzeczy, od takiej zapiekanki
          poczawszy, na napojach sponczywszy. A co do papcornu to bardziej by
          ci odpowiadala prazona przenica , bo bardziej Polska?
          • Gość: lizbona Re: bez przsady IP: 78.149.5.* 05.09.08, 17:21
            bardziej polska jest PSZENICA :)
      • Gość: lizbona Re: Wszystko co amerykańskie jest wstrętne: coca IP: 78.149.5.* 05.09.08, 17:24
        zgadzam sie w 100%. Nigdy w zyciu nie kupilam cocacoli ani nie
        jadlam mcDonalda i zyje i dobrze mi z tym.
        wszelkie czipsy, gumy do zucia, hot dogi, itp.... przepraszam bardzo
        to nie jest jedzenie.
        • Gość: zielony banan Re: Wszystko co amerykańskie jest wstrętne: coca IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.09.08, 19:29
          > zgadzam sie w 100%. Nigdy w zyciu nie kupilam cocacoli ani nie
          > jadlam mcDonalda i zyje i dobrze mi z tym.

          To chyba mieszkasz w Burkinia Faso, sorry ale tego typu stwierdzenia to dla mnie
          kwintesencja pozerstwa
          • Gość: wojtek Re: Wszystko co amerykańskie jest wstrętne: coca IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.09.08, 11:38
            Jeśli chodzi o colę, to równie dobrze może być kwintesencja dbałości o zęby, a co do McDonald'sa, naprawdę trudno tam "trafić", jeśli się nie chce.

            Gość portalu: zielony banan napisał(a):

            > > zgadzam sie w 100%. Nigdy w zyciu nie kupilam cocacoli ani nie
            > > jadlam mcDonalda i zyje i dobrze mi z tym.
            >
            > To chyba mieszkasz w Burkinia Faso, sorry ale tego typu stwierdzenia to dla mni
            > e
            > kwintesencja pozerstwa
      • Gość: Jazgota Amerykanska kultura to brak kultury IP: *.onlink.net 05.09.08, 19:31
        lapy w kieszeniach, popcorn w kinach i na koncertach, guma do zucia
        to szczyt kultury amerykanskiej. Jedzenie nozem i wildelcem jest dla
        tych przyglupow zupelna abstrakcja.
    • tsuranni przydałoby się i u nas 05.09.08, 15:23
      czasami się zastanawiam czy ludzie chodza do kina obejrzeć film czy
      nażreć się smierdzącej kukurydzy kupionej w dodatku za kosmiczną,
      całkowicie nieracjonalną kwote... Jak takie świnie żrą podczas
      każdego seansu...
    • tiramisssu popcorn musi odejść 05.09.08, 16:05
      nie ma nic gorszego niż wpier****jący ten szajs za twoimi plecami bliźni w kinie. ja takie kina omijam szerokim łukiem
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka