don kichot

27.12.08, 16:07
prosze piszcie tytuly piosenek , ktore sa grane w don kichocie na sali r'n'b .
z gory dzieki ;)
    • Gość: emot Re: don kichot IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.08, 16:38
      włącz rmf maxxx i już-jak dj kris grał to same nowości były klubowe
      i tego w żadnym dziadowskim rmf maxxx nie uraczyłeś!
      • Gość: rr Re: don kichot IP: 195.16.88.* 27.12.08, 16:58
        Natalia Kukulska - "Puszek okruszek" i "Co powie tata"
    • Gość: Ironn Re: don kichot IP: 84.9.37.* 27.12.08, 19:17
      Macius z Klanu "Co sie stao?"
    • Gość: ja Re: don kichot IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.08, 21:56
      toż ten burdelnik jeszcze funkconuje?
    • Gość: Krzys Re: don kichot IP: 94.251.137.* 20.01.09, 22:01
      Grają dziadostwo i nie polecam tej mordowni:)Lepiej się dziewczyno do kina udaj:)
    • Gość: sese Re: don kichot IP: *.116.125.177.tvksmp.pl 20.01.09, 22:48
      chyba jakieś hity z satelity
      • Gość: Bayer Full Re: don kichot IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.09, 09:21
        majteczki w kropeczki i wszyscy Polacy to jedna rodzina
        • Gość: dsa Re: don kichot IP: *.ntlworld.ie 21.01.09, 16:19
          hehe, i dzie dejota zapytaj...kurde chcialbym miec takie problemy...co w don
          shitocie graja.
          • Gość: Zack Re: don kichot IP: *.tpnet.pl 21.01.09, 20:18
            o co Ci chodzi... to całkiem poważny temat rotfl
            • Gość: Kate Re: don kichot IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.06.09, 18:45
              sluchajcie ja od jakiegos czasu czesto zagladam do tego klubu i podoba mi sie
              tam, szczegolnie na r&b. Mam pytanie czy znacie tego dj'a ktory tam gra?? jak on
              sie nazywa??
              • Gość: tola Re: don kichot IP: *.54.175.194.tvksmp.pl 16.06.09, 17:43
                to jest Dj Oneshot :D
    • Gość: flow Re: don kichot IP: *.2.141.10.tvksmp.pl 14.06.09, 19:23
      Pachanga - Calienta
      M.I.A.- paper planes
      Snoop Dogg Feat. Dr. Dre - Still
      sean paul
      Brick & Lace - Love is wicked
      Beyonce - Single Ladies
      Michael Jackson - Billie Jean
      Flo Rida - Right Round
      T.I.
      Kardinal Offishall Feat. Keri Hilson - Numba 1
      Aaliyah ?
      i wiele innych ....

      www.myspace.com/mckmanifest
      www.myspace.com/djpistolet
    • Gość: ewa drzyzga Re: don kichot IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.06.09, 19:24
      To ta mordownia jeszcze istnieje????????? Nie,tylko nie to!
      • ostatnisprawiedliwyczestochowy Re: don kichot 15.06.09, 15:35
        Tam nie gra dj tylko laptop. Zenada zeby ktos sie obnosil tym, ze jego brat mial mistrza Polski dj a gra z traktora z laptopa i jeszcze cwaniacko go zaslania, zeby nie bylo widac :DDD Prawdziwy dj gra z czarnych plyt!!! A ten tylko gramofonami ustawia predkosc na traktorze :DDD Swoja droga to niezle osmiesza dj ktory cala noc kreci grmofonami a nie zmienia w ogole plyty :DDD
        • Gość: cihy Re: don kichot IP: *.net.stream.pl 15.06.09, 17:22
          "Prawdziwy dj gra z czarnych plyt"
          A co za różnica z czego gra. Najważniejsze żeby grał dobrze i dobrze "czuł"
          publikę, znaczy sprawiał, że ludzie będą chcieli się bawić, a nie będą schodzić
          z parkietu.
          • sweet_sensi Re: don kichot 15.06.09, 22:12
            skoro nie gra z płyt to nie jest DJ, DJ - disc jockey
            • Gość: cihy Re: don kichot IP: *.net.stream.pl 16.06.09, 17:30
              Płyty mogą być tylko winylowe? Lubisz rozszyfrowywać skróty, więc tu masz taki:
              CD - compact disc. A poza tym termin "disc jockey" pochodzi chyba jeszcze sprzed
              II wojny światowej, więc wtedy innych płyt nie znali. Teraz technika
              "troszeczkę" się rozwinęła. DJ-eje na całym świecie grają z winyli, płyt cd,
              laptopów i czego tam jeszcze sobie nie wymyślą. Czasami chodzi po prostu o
              wygodę transportu lub koszt. Może winyle oferują lepszą jakość dźwięku ale
              raczej publika na dyskotekach, w klubach, czy jak tam sobie nazwiemy te miejsca,
              nie zwraca uwagi na jakość. Ludzie po prostu chcą się bawić przy muzyce,
              nieważne na jakich nośnikach jest ona nagrana.
              • sweet_sensi Re: don kichot 16.06.09, 17:52
                a może dvd digital video disc :D
                termin dj postał w latach 80. ubiegłego wieku, jest związane z dance a później z
                początkami rapu
                • Gość: cihy Re: don kichot IP: *.net.stream.pl 16.06.09, 18:36
                  Hę? W 80? Wcześniej nie było dj-ów? Z dance? A myślałem, że termin ten raczej na
                  początku związany był z radiem. Poza tym tu masz pierwszy pojedynek:

                  www.joemonster.org/filmy/16141/Pierwszy_na_swiecie_pojedynek_DJ_ow
                  a to chyba wcześniej niż lata 80-te ;).
                  • Gość: cihy Re: don kichot IP: *.net.stream.pl 16.06.09, 18:42
                    O proszę, nawet wiki, coś tam mówi o terminie dj:
                    pl.wikipedia.org/wiki/DJ
                • Gość: uhó Re: don kichot IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.06.09, 19:17
                  Digital VERSATILE Disc ;))
          • Gość: ałtor Re: don kichot IP: 188.33.59.* 15.06.09, 23:26
            Jaka publika taka muzyka :).

            Wymagania muzyczne nie są zbyt wygurowane więc "DJ" zawsze da rade z selekcja.
            • sweet_sensi Re: don kichot 16.06.09, 10:21
              Gość portalu: ałtor napisał(a):

              > Jaka publika taka muzyka :).
              >
              > Wymagania muzyczne nie są zbyt wygurowane więc "DJ" zawsze da rade z selekcja.

              dokładnie, nuty wyższych lotów się tam nie usłyszy :D
              • Gość: cihy Re: don kichot IP: *.net.stream.pl 16.06.09, 17:31
                "Nuty wyższych lotów"? Przecież mówimy o dyskotece, nie o filharmonii.
                • sweet_sensi Re: don kichot 16.06.09, 17:54
                  a kto mówi o filharmonii, miałem na myśli coś mniej oficjalnego, np. koncert
                  rockowy
                  • Gość: cihy Re: don kichot IP: *.net.stream.pl 16.06.09, 18:38
                    A w czym objawia się ta wyższość lotów nut na koncertach rockowych nad utworami
                    granymi na dyskotece. To i to muzyka rozrywkowa(?).
                    • sweet_sensi Re: don kichot 17.06.09, 00:04
                      jak dla mnie to nie można stawiać techno i rocka w jednej linii z jednego
                      podstawowego względu rock niesie ze sobą przesłanie, jest muzyką zespołową
                      finezja wykonania - wszystko zagrane na żywych instrumentach plus wokal
                      frontmana, co sprawia że utwory rockowe są trudne do odtworzenia gdy nie są
                      grane przez oryginalny zespół, a taki kawałek Kalwin i Remi Explosion składał
                      się z chyba trzech dźwięków i małe dziecko mogło go zagrać na cymbałkach,
                      czerpie wiele z takich gatunków jak blues i jazz, jest trudniejszy w odbiorze
                      przez co nie jest produktem masowym - nie znam wielu osób które dajmy na to
                      słuchają Marilyna Mansona
                      • Gość: K2 Re: don kichot IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.06.09, 05:13
                        dokładnie tak jak napisałeś, muzyka rockowa jest z wyższej półki ale dla mnie było by świętokradztwo gdyby np.Dżem zagrał w donkim:) a to ze względu na szacunek dla Dżemu... wiem wiem zaraz napiszesz że Dżem to nie muzyka rockowa...wiem o tym
                  • Gość: K2 Re: don kichot IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.06.09, 05:10
                    sweet_sensi napisał:

                    > a kto mówi o filharmonii, miałem na myśli coś mniej oficjalnego, np. koncert
                    > rockowy

                    Na koncert rockowy do dyskoteki... no rozwaliłeś mnie... nie no lubię i to nawet bardzo muzyke rockową ale żeby takie koncerty w dyskotece..... ja sobie tego nie wyobrażam
                    • sweet_sensi Re: don kichot 17.06.09, 08:54
                      K2 napisał(a):

                      > sweet_sensi napisał:
                      >
                      > > a kto mówi o filharmonii, miałem na myśli coś mniej oficjalnego, np. konc
                      > ert
                      > > rockowy
                      > Na koncert rockowy do dyskoteki... no rozwaliłeś mnie... nie no lubię i to
                      nawet bardzo muzyke rockową ale żeby takie koncerty w dyskotece..... ja sobie
                      teg o nie wyobrażam

                      a gdzie Ty to przeczytałeś w mojej wypowiedzi, że na koncert rockowy trzeba iść
                      do dyskoteki? :P
                      to tylko porównanie a nie sugestia, też tak uważam, że świętokradztwem byłoby
                      zagranie kawałków Dżemu w dyskotece ale pewnie z czasem jakiś pseudo dj zrobi
                      jakiś rmx, tak samo jak to się stało z Beethovenem :/
                      Ja również nie uczęszczam do tego "klubu", musiałbym mieć chyba z 2 promile żeby
                      tam wejść, są lepsze miejsca w Częstochowie z lepszą muzyką - Rura i koncerty
                      reggae, wiem że nie każdy lubi ten gatunek tak samo jak nie każdy ma
                      wyrafinowany gust muzyczny
                      • Gość: K2 Re: don kichot IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.06.09, 20:31
                        sweet_sensi napisał:

                        > tam wejść, są lepsze miejsca w Częstochowie z lepszą muzyką - Rura i koncerty
                        > reggae, wiem że nie każdy lubi ten gatunek tak samo jak nie każdy ma
                        > wyrafinowany gust muzyczny

                        Co masz na mysli mówiąc o wyrafinowanym guście muzycznym... ja idąc do DK z góry spodziewam sie szmiry ale do cholerci ide się w końcu zabawić po całym tygodniu stresującej pracy razem z moją kobietą, to tylk zabawa a jak chce iść na coś poważniejszego wtedy wybieram sie gdzie indziej... chodze tylko po to aby sie wyłączyć (nie opic i pobzykać... po prostu sie pobawić). Szanuje twój wybór i ty powinienes szanować mój a tymczasem słucham sobie The Gossip i "standing in the way of control"
            • Gość: K2 Nikt się tam nie bawi a jak nastanie sobota... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.06.09, 05:08
              ... to maożna tam spotkać wszystkich zapierających się że do "tej mordowni" nie chodzą.
              Dyskoteka pewnie idealna nie jest ale lepszej w częstochowie niestety nie posiadamy a zrzędzić to można nawet na pania kasjerkę w markecie.... taka nasza natura.... zgrzędy jesteście
              • Gość: kiti Re: Nikt się tam nie bawi a jak nastanie sobota.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.06.09, 15:43
                O matko,znowu ten żenujący wątek typu:dk beznadziejne,zamknąć
                itd.Jeden lubi rock drugi punk a trzeci jeszcze coś innego,a
                nazywanie muzyki z wyższej lub niższej połki jest smieszne i
                tyle.Niech każdy chodzi gdzie chce isłucha czego tam chce.Ale
                najlepiej jest przecież na forum się wymądrzać-anonimowo rzecz jasna!
                Cała nasza polska natura!
                • Gość: (...) Re: Nikt się tam nie bawi a jak nastanie sobota.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.06.09, 15:46
                  ...a jak nastanie sobota to wszyscy normalni ludzie chcący
                  potańczyć,spotkać znajomych idą do don kichota!Po co dopisywać do
                  tego jakąś inną filozofię?Idą i już.A jak są ubrani,czym
                  przyjeżdżają i skąd to g.... mnie to obchodzi.Ja chodzę i chodzić
                  będę.
                • sweet_sensi Re: Nikt się tam nie bawi a jak nastanie sobota.. 17.06.09, 18:01
                  tu nie chodzi kto co lubi tylko co ta muzyka wyraża, jeśli dla ciebie Mozart i
                  jakieś wypociny techno są na jednym poziomie to chyba nie mamy o czym rozmawiać
                  - tak jak już powiedziałem nie każdy ma wyrafinowany gust muzyczny

                  Nikt tu się nie mądruje tylko przedstawia swoje racje popierając je argumentami,
                  czego nie można powiedzieć o tobie
                  • Gość: K2 Re: Nikt się tam nie bawi a jak nastanie sobota.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.06.09, 20:38
                    Tyle że są ludzie którzy czasami sobie beethovena,grechuty, gosip, the cribs a czasami lady gagi czy dj witka:D, zależnie od nastroju. A uważając się za wyższego tylko dla tego że się tylko mozarta słucha to nie tędy droga moim zdaniem, w życiu trzeba wszystkiego próbować.
                    Ja np kocham się bawić na weselach przy piosence golców "tańcz nie żałuj podłogi" i co mi zrobicie... a no włąśnie nic:P
                    • Gość: pawlo Re: Nikt się tam nie bawi a jak nastanie sobota.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.06.09, 08:38
                      Tylko po co ten wątek?Chcę to chodze nie chcę to nie chodzę-
                      proste????Od tego mędrkowania na forum mnie już mdli.Dobrze ktoś tu
                      napisał że u nas najlepiej się wymądrza anonimowo.Ohhhh jacy wtedy
                      są fachowcy!
                      • Gość: /// Re: Nikt się tam nie bawi a jak nastanie sobota.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.06.09, 08:42
                        "...popierając argumentami..."...:))))))))))))))))))))))))umarłam!A
                        coż to za dyskusja?O głodzie w Afryce,żeby to argumentami popierać?
                        Jeden lubi to drugi nie.matko jedyna:)))Fakt,przedmiot sporu bardzo
                        ważny.A jakie to argumenty mówią o tym co jest lepsze a co gorsze?
                        Gust nie podlega dyskusji i argumentom.A od takich którzy lepiej
                        wiedzą to wiać należy ;)))
                    • sweet_sensi Re: Nikt się tam nie bawi a jak nastanie sobota.. 18.06.09, 10:16
                      hmmm pokaż mi gdzie w mojej wypowiedzi padło takie stwierdzenie, iż ten kto
                      słucha Beethovena jest lepszy od innych...
                      mam taką delikatną prośbę o nieprzypisywanie mi czegoś czego nie powiedziałem

                      /// napisał(a):

                      > "...popierając argumentami..."...:))))))))))))))))))))))))umarłam!A
                      > coż to za dyskusja?O głodzie w Afryce,żeby to argumentami popierać?
                      > Jeden lubi to drugi nie.matko jedyna:)))Fakt,przedmiot sporu bardzo
                      > ważny.A jakie to argumenty mówią o tym co jest lepsze a co gorsze?
                      > Gust nie podlega dyskusji i argumentom.A od takich którzy lepiej
                      > wiedzą to wiać należy ;)))

                      A co to za inteligentna dyskusja, w której nie argumentuje się swojej wypowiedzi
                      a tylko rzuca stwierdzenia wyssane zpalca, chciałbym cie wyprowadzić z błędu,
                      przedmiotem dyskusji nie są ludzkie gusta (czytaj ze zrozumieniem), ktoś wyżej
                      napisał, że nie trzeba dodawać filozofii do muzyki...rozejrzyj się dookoła: punk
                      utożsamiany z buntem, reggae propaguje życie w miłości, nazi rock muzyka z
                      zabarwieniem politycznym, gospel muzyka religijna i czy to nie niesie ze sobą
                      jakiejś filozofii i sposobu na życie?

                      Wg. mnie to czemu muzyka służy , ile pracy trzeba w nią włożyć pracy, jak jest
                      kunsztowna, świadczy o jej wyższości, nieistniejący zespół Rage Against The
                      Machine był zespołem politycznym, wiele miejsca w swojej twórczości poświęcał
                      aktualnej sytuacji na świecie, krytykował rząd amerykański, członkowie zespołu
                      wiele razy brali udział w demonstracjach, z tego względu uważam że ich twórczość
                      jest cenniejsza niż innych zespołów, gdyż nie służy tylko zabawie a wyższym
                      celom i to jest mój argument
                      • Gość: K2 Ciechowski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.06.09, 21:16
                        "ta piosenka pisana jest tylko dla pieniędzy" i to tyle w temacie, nie dorabiam jakiegos drugiego sęsu twojej wypowiedzi, może ty czytaj ze zrozumieniem
                        • sweet_sensi Re: Ciechowski 18.06.09, 22:36
                          a czy ja powiedziałem, że dorabiasz drugi sens...nie...to ty uporczywie po raz
                          kolejny próbujesz włożyć swoje słowa w moje usta zarzucając mi do tego, że nie
                          czytam ze zrozumieniem
                          to by było tyle w tym temacie
    • Gość: matrix Re: don kichot IP: *.net.stream.pl 18.06.09, 09:16
      don kichot to jedna wielka lipa wiec nie zadawaj takich jebnietych pytań!!!!!!!!
      • Gość: Dąb Re: don kichot IP: 188.33.107.* 26.07.09, 19:24
        To prawda.Don Kichot to jedna wielka lipa,ale.... święta,położona
        przy Alei lip...
        • Gość: :) Re: don kichot IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.08.09, 13:18
          Jak powszechnie wiadomo, o gustach się nie mówi, dla części ludzi
          don kichot może być "lipą" jak Wy to mówicie, a dla drugiej części
          może być miejscem, gdzie można przyjemnie się pobawić. Moim zdaniem
          jest to oryginalny lokal pełen swoistego uroku, inny niż wszystkie w
          Częstochowie , z wyjątkiem Mexicopelii która też ma swój urok. Jeśli
          Wam coś nie pasuje, to nie przychodźcie tam, PROSTE I LOGICZNE
          i nie oczerniajcie klubu w oczach innych , którzy jeszcze tam
          nie byli... Zapraszam do Depo, może traficie na koksów,lub "kozaków"
          w dresach którzy Wam tam obiją buźkę konkretnie co się tam często
          zdarza, lub Portera btw. nie zapomnijcie zabrać białych rękawiczek,
          nie ważne z czego są one wykonane , byle by były białe :)
          • Gość: zxc Re: don kichot IP: 195.205.202.* 31.08.09, 18:44
            a kto Ci dał prawo decydować o tym co można a czego nie można
            powiedzieć...konstytucja zapewnia mi wolność słowa i właśnie korzystam z tej
            wolności mówiąc, że Don Kichot to syf
            • Gość: Wesoły Re: don kichot IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.08.09, 21:37
              Oczywiście, o gustach można dyskutować i nie jest trudno wpaść na to co jest w
              dobrym a co w złym guście i może to być w brew pozorom opinia bardzo obiektywna...
            • Gość: :) Re: don kichot IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.09.09, 02:17
              Dobrze,więc co masz na myśli używając hm.. bardzo kulturalnego
              sloganu ..a mianowicie "syf" ? Co to jest "syf" według Ciebie ?
              Jeśli tak właśnie sądzisz, to nie przychodź tam i tyle. Swoją
              drogą,myślę że w Częstochowie nie znajdziesz lepszego miejsca do
              zabawy.
              • Gość: zxc Re: don kichot IP: 195.205.202.* 02.09.09, 08:20
                Gość portalu: :) napisał(a):

                > Dobrze,więc co masz na myśli używając hm.. bardzo kulturalnego
                > sloganu ..a mianowicie "syf" ? Co to jest "syf" według Ciebie ?

                Lubię nazywać rzeczy po imieniu i stąd to określenie,
                a dlaczego takie określenie...bo wszystkie miejsca typu Don kojarzą mi się z
                tandetną muzyką, wyżelowanymi pedałkami, i koksami którzy przyjęli w dupę beczkę
                omnadrenu.

                > Jeśli tak właśnie sądzisz, to nie przychodź tam i tyle
                Nigdy tam nie byłem i nie mam zamiaru się tam pokazać

                Swoją
                > drogą,myślę że w Częstochowie nie znajdziesz lepszego miejsca do
                > zabawy.

                Swoją droga myślę, że jest takie miejsce, jak już ktoś wcześniej wspomniał Rura
          • Gość: kani Re: don kichot IP: *.net.stream.pl 02.09.09, 14:33
            "Jak powszechnie wiadomo, o gustach się nie mówi..."
            Niby wiadomo ale jakoś zawsze jest to pretekst do ponajżdżania na kogoś o innym
            od naszego guście. Większość ludzi myśli, że to co "moje" (czego słucham, gdzie
            się bawię) jest najlepsze. A często Ci ludzie nawet nie znają tego co krytykują
            (vide sweet_sensi, uważający, że Kalwi i Remi to techno:) Nie można po prostu
            zostawić trochę przestrzeni ludziom o innych poglądach? Chyba gdyby wszyscy
            myśleli tak samo, słuchali tego samego, robili to samo, świat byłby nudny.
            • sweet_sensi Re: don kichot 02.09.09, 19:04
              i znowu się coś ruszyło w tym temacie, fajnie :D

              owszem pretekst zawsze się znajdzie tylko problem w tym, że ja nikogo nie
              obrażam a jeśli się mylę to proszę o jakiś cytat, starałem się jedynie pokazać,
              że jeden gatunek muzyczny jest bardziej finezyjny od drugiego co według ciebie
              jest ograniczeniem wolności innych osób

              Ps. dla mnie Kalwin i Remi zalicza się do szeroko rozumianego gatunku techno i w
              tym przypadku nie ma co poznawać bo wszystkie kawałki brzmią tak samo,
              zasadniczo jedno tempo, stopy tak charczą że aż nie chcą przejść przez membranę,
              hihat, i jakaś prosta melodyjka od cały utwór...
    • Gość: Deka Re: don kichot IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.12.09, 21:41
      Może zna ktoś piosenkę, podobną do tej Pachangi, gościu śpiewa w refrenie jakby
      "ragga dub, a ragga dub" (ale nie mam pewności), piosenka jest chyba po
      hiszpańsku ;)
      • Gość: snoopy82 Re: don kichot IP: 78.133.230.* 22.12.09, 12:22
        Wydaje mi sie ze chodzi o Wisin Y Yadel - Rakata :). Ja tez poszukuje jednego
        kawalka z tegoz klubu, a mianowicie chodzi mi i mix lat 60 i 70-tych z
        nowoczesna sekcja rytmiczna, ktorego pierwsza skladowa jest utwor Twist&shout.
        Pomoze ktos?
        • Gość: Deka Re: don kichot IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.12.09, 19:05
          Dokładnie tak, dzięki wielkie ! :)
Pełna wersja