agom
19.02.09, 23:06
Czy nikt naprawdę nie ma odwagi powiedzieć, co się wtedy wydarzyło? Czy ci,
którzy byli na feralnej zabawie, śpią spokojnie? Czas zaciera wspomnienia, a
życie toczy się dalej, tak? Jeśli nie mieliście odwagi wystąpić u
Fajbusiewicza, dlaczego nie napiszecie chociaż anonimu?
Boże, jak mi szkoda jego matki...