skorpion143.3
21.02.09, 17:06
Rozwiązanie umowy: Umowę zawarłem na 15 miesięcy ( Kończyła się w
styczniu 2008r ) Miesiąc przed wygaśnięciem umowy wysłałem pismo z
wypowiedzeniem zgodnie z regulaminem punkt 15, który brzmi ,, Umowa
wygasa w skutek: a) upływu czasu na jaki została zawarta w przypadku
umów zawartych na czas oznaczony w sytuacji gdy Abonent na 30 dni
przed upływem okresu na jaki umowa została zawarta zawiadomi
pisemnie ITI Neovision o rezygnacji z korzystania z usług ITI
Neovision”. ( Zaznaczam, że wysłałem w grudniu czyli 34 dni przed
upływem terminu wypowiedzenia umowy )
Pomimo złożonego wypowiedzenia w styczniu otrzymałem fakturę do
zapłaty za styczeń 2008r. bez odpowiedzi na złożone wypowiedzenie i
druku umożliwiającego zdanie pobranego sprzętu ( dekodera).
Zaniepokojony zadzwoniłem, na infolinię do konsultanta w celu
wyjaśnienia sytuacji – otrzymałem informację, iż moje pismo zostało
anulowane, ponieważ nie zostało złożone w terminie 30 dni przed
wygaśnięciem umowy, gdyż dotarło do nich jak twierdza 17.01.2008r.
Więc mam uwierzyć na słowo, iż pismo wpłynęło to ITI Neovision po
terminie. Przecież nie mogę wziąć odpowiedzialności za terminy
dostarczania przesyłek przez Pocztę Polską.
Dowiedziałem się również, iż nie otrzymam żadnej pisemnej odpowiedzi
od ITI Neovision na pismo wypowiadające umowę. Co by było gdybym
czekał do tej pory i do nich nie zadzwonił, skąd miałem się
dowiedzieć o anulowania pisma? Tym samym dalej jestem związany
umową, ale na czas nieokreślony i obowiązuje mnie już trzymiesięczny
okres wypowiedzenia. Jeżeli chce wypowiedzieć umowę to powinienem
złożyć kolejne pismo. Mam wrażenie, iż ITI Television specjalnie nie
powiadomiła mnie o swojej decyzji żeby móc zyskać na czasie i
zobowiązać mnie do uiszczania opłat za usługi, z których nie
korzystam od grudnia i nie będę korzystał przez kolejne miesiące
trwania umowy.
W po 20.01.2008r. złożyłem kolejne pismo, lecz nadal otrzymuje
ulotki zachęcające do korzystania z usług telewizji N i zapewne za
chwilę przyjdzie następna faktura do zapłaty.
W lutym ponownie zadzwoniłem do konsultanta, który poinformował
mnie, iż moje drugie pismo zostanie rozpatrzone w ciągu 40 dni ale
jest to reklamacja i nadal obowiązuje mnie 3 miesięczny okres
wypowiedzenia. Według konsultanta do tej pory nie złożyłem pisma o
wypowiedzeniu umowy z ITI Neovision.
Nie wiem, w jaki sposób można wypowiedzieć umowę Telewizji N żeby
była skuteczna i bym nie musiał ponosić kosztów opłat za telewizję,
z której już od grudnia 2007r. nie korzystam.
Obecnie mam wypowiedzianą umowę - wreszcie udało mi się ją
wypowiedzieć ale dopiero od Lipca 2008 roku - tak więc trwało to w
moim przypadku pół roku mimo moich szczerych chęci wcześniejszej
rezygnacji. Moim zdaniem działanie telewizji N było celowe ale
zgodne z prawem - zwlekają z pismami , udzielają odpowiedzi w
ostatniej chwili tak by móc jak najwięcej uzyskać i wyciągnąć od
klienta. Nawet osobisty mój kontakt w centrum w Krakowie nie pomógł -
ponieważ nikt z Telewizji N nie zejdzie do klienta by porozmawiać
gdyż oni działają tylko za pośrednictwem telefonu , internetu.
Myślałem że moja przygoda z telewizją N się skończyła jak zdałem
sprzęt i rozliczyłem się w LIPCU 2008r.- Niestety nie - nadal mam z
nimi kłopoty mimo że zrobiłem wszystko o co prosili włacznie z tym że
płaciłem przez pół roku za coś z czego nie korzystałem. Właśnie
przysłali mi kolejne pismo ( 20 Lutego 2009r ) że nie zdałem
dekodera TELEWIZJI N i mam zapłacić 1000 zł kary za brak zwrotu
dokodera lub przesłać im protokół zwrotu sprzętu. Dobrze ze mam taki
prootokół i im wyśle ale nadal obawiam się że może się ta przygoda
nie skończyć gdyż powiadomienie o karze dla mnie przysłali zwykłym
listem z terminem zapałaty do 4.03.2009 kwoty 1000 zł za brak
dekodera.Jeżeli nie zapłacę to między innymi wpiszą mnie do
Krajowego Rejestru Dłużników. Myślę sobie że gdyby ten list zaginął
na poczcie to nawet bym nie wiedział że jestem w KRD.
Piszę o tym ponieważ uważam żę TELEWIZJA N jest sprytną organizacją
która przemyślnie działa tak by ściągnąć z klienta wszystko co
możliwe - chyba że ja mam takiego pecha. Nie polcecam korzystania z
telewizji N. Jak ktoś ma podobne doświadczenia z tą telewizją to
proszę sie nimi podzielić. Pozdrawiam