11.07.09, 15:04
Utrzymanie państwa kosztuje .

Kosztuje dużo .

Głupcy sądzą , że państwo suwerenne jest tanie .


To obywatele mają utrzymywać swoje państwo , ze swoich podatków .

Każdy rząd deklaruje , że będzie oszczędnie rządził , może i stara
się ale każdy rząd wydaje pieniądze budżetowe tak ,jak jemu wydaje
się słusznie .

Trudno mi to oceniać . Bo to tak , jak z gustami , jedni uważają ,
że ten wydatek jest słuszny a inni , że to jest zbytek i
niepotrzebne .

Na tym polega polityka .
Skoro ten rząd dostał poparcie tak duże by rządzić ,to oznacza , że
takie wydatki obywatele uznają za niezbędne .

Ale oszustwem jest twierdzić , że można sfinansować wydatki
państwowe z jakiegoś innego źródła niż podatki , czyli kieszeń
obywateli .

Już był taki przypadek , kiedy obywatele ( nota bene - sterowani z
zewnątrz ) nie chcieli podnosić podatków , by wystawić silną armię ,
potrzebną do utrzymania suwerenności i ochroni granic - to I RP .

I jak to się skończyło, wiadomo .

Czy obecni obywatele też reprezentują ten sam typ myślenia , co ich
niesławni przodkowie : rzewuscy , lubomirscy , czy potoccy itd ?

Bo ci obywatele sprawiają wrażenie jakby wierzyli , że ich własne
państwo mogą utrzymać " krasnoludki " z zagranicy , a nie oni sami .

Pora to jasno powiedzieć , jeśli nie Polacy, to ich sąsiedzi będą
rządzić w III RP .

Obserwuj wątek
    • pani.burz Re: Państwo 11.07.09, 20:06
      Lepiej uderz się w pierś i przyznaj, że bardzo dużo nasze państwo kosztuje,
      owszem, ale utrzymanie Kościoła. Zlicz wszystko, a wyjdą miliardy.
      Końkordat to pretekst, żeby z naszego niezbyt bogatego państwa wyciągać kasę i
      doić jak się patrzy. Pamiętasz, jak wprowadzono religię do szkół (czego pani
      Radziwiłł po latach żałowała - za późno, pani minister)? Katecheci mieli być
      utrzymywani przez Kościół. I co? W momencie, gdy weszli do szkół, KRK od razu
      uderzył na alarm, że jak to, to są również nauczyciele (phi! sorki) i też "im
      się należą" (wrrrrr!) pieniądze od państwa.
      A do tego jeszcze KRUS, NFZ, wszelkiej maści agencje i fundusze, rozbuchane
      urzędy, koszty utrzymania parlamentu
      (nie chodzi mi nawet o diety, raczej o
      koszty dodatkowe: za rozmowy przez komórki, co powinno być opłacane z diety,
      albo niech sobie Skype'a zainstalują, za paliwo, wykorzystania którego nie
      trzeba poświadczać fakturami, tylko wystarczy wziąć kwotę z powietrza - vide
      Łyżwińscy, którzy nawet nie posiadają samochodu, a za "zasponsorowane" z naszych
      podatków paliwo objechaliby ze 4 razy równik).
      Tu szukaj oszczędności.
      Aha. Zapomniałabym. Sponsorowanie partii politycznych. Jestem przeciwko
      utrzymywaniu partii z budżetu państwa.
      Nie przekonuje mnie argument, że
      gdyby tego nie było, partie narażone byłyby na naciski różnych grup interesów
      czy lobbystów, bo teraz też tak się dzieje i finansowanie partii niczego nie
      zmienia.
    • mateusz572 Re: Państwo 11.07.09, 20:27
      Angruszu!
      W zdrowym państwie konstytucyjnie winno byc zakazane zadłużanie
      państwa przez różnej maści polityków.
      Pamiętaj także,że czym wyższe podatki tym więcej państwa w
      gospodarce,a to już prosta droga do stagnacji.
    • pluto37 Re: Państwo 11.07.09, 21:52
      angrusz1 napisał:

      > Utrzymanie państwa kosztuje .
      Prawda!!!!
      > Kosztuje dużo .
      Tez prawda!!
      > To obywatele mają utrzymywać swoje państwo , ze swoich podatków .
      Prawda!!!!

      > Każdy rząd deklaruje , że będzie oszczędnie rządził , może i stara
      > się ale każdy rząd wydaje pieniądze budżetowe tak ,jak jemu wydaje
      > się słusznie .
      >
      Albo tak jak mu okolicznosci gospodarke finansowa umozliwiaja.
      Czasem te okolicznosci to kryzys, czasem wspolkoalicjant, a czasem
      prezydent z ..OPOZYCJI:)

      > Trudno mi to oceniać . Bo to tak , jak z gustami , jedni uważają ,
      > że ten wydatek jest słuszny a inni , że to jest zbytek i
      > niepotrzebne .
      >
      To sprobowac trzeba cos na wlasne konto ocenic. Na zasadzie podoba
      mi sie finasowanie drogi, ulicy, albo swiatyni opatrznosci bozej.
      Obywatel jestes wiec to twoje dobre prawo! Nawet moglbys jakies
      swoje zyczenia w tej materii ujawnic.

      > Na tym polega polityka .
      > Skoro ten rząd dostał poparcie tak duże by rządzić ,to oznacza ,
      że takie wydatki obywatele uznają za niezbędne .

      Niekoniecznie tak jest ale w sporym uproszczeniu mozna ci racje
      przyznac

      > Ale oszustwem jest twierdzić , że można sfinansować wydatki
      > państwowe z jakiegoś innego źródła niż podatki , czyli kieszeń
      > obywateli .
      >
      NIE JEST TO PRAWDA!!! Mozna ...pozyczac.

      > Już był taki przypadek , kiedy obywatele ( nota bene - sterowani z
      > zewnątrz ) nie chcieli podnosić podatków , by wystawić silną
      armię , potrzebną do utrzymania suwerenności i ochroni granic - to
      I RP .

      Twoja znajomosc historii, to jakies 3 z minusem. Bo po pierwsze
      dzisiejsze pojecie obywateli odbiega zupelnie od "obywatelstwa" I
      RP,
      a po drugie na sile da sie znalezc pewne analogie. Wsrod tych co
      nie chcieli placic na wlasne panstwo byli podobnie jak i
      dzis ..biskupi z poddanymi. Tamci doili panstwo i dodatkowo
      wyciagali lape po obce dziengi. Tego biskupa "od cnoty" nie
      wylaczajac. Kilku z nich LUD obwiesil na szubiennicach z
      obywatelskiego obowiazku. To tak dla
      przypomnienia historii:)))
      >
      > I jak to się skończyło, wiadomo .
      >
      Ze ...szkoly.

      > Czy obecni obywatele też reprezentują ten sam typ myślenia , co
      ich niesławni przodkowie : rzewuscy , lubomirscy , czy potoccy itd ?
      >
      angruszu! Dzisiejsi obywatele to w przewadze potomkowie -w pierwszym
      lub drugim pokoleniu -folwarcznych chlopow- A chlop jak ci pewnie
      widomo do siebie kosi, a nie w odwrotnym kierunku.
      Ty sam kombinujesz jakby tu panstwo na nieuzasadnione przywileje
      pseudonauczycielskie wydoic, a twoje moherowe upodobania wspieraja
      dojenie panstwa przez organizacje tzw religijne dmuchajace to
      wspolczesne panstwo bez zadnej zadnej miary i wstydu na miliardy.
      Szczegoly lepiej niz ja wyjasni ci Dyziek. W koncu cytowana przez
      ciebie Niedziela nie placi podatkow i nie placi miastu za reklame w
      Alejach, a pielgrzymkowe ekstrawagancje spadaja na miejskich
      podatnikow. Czym sie to dojenie i podobne [np zwiazkowe, partyjne]
      rozni od tamtego Rzewuskich i podobnych?

      > Bo ci obywatele sprawiają wrażenie jakby wierzyli , że ich własne
      > państwo mogą utrzymać " krasnoludki " z zagranicy , a nie oni
      sami .

      Znasz takich? To wal smialo po nazwisku!

      > Pora to jasno powiedzieć , jeśli nie Polacy, to ich sąsiedzi będą
      > rządzić w III RP .
      >
      Tez bym sie bal Lukaszenki, a i Ukraincom patrzylbym na rece i
      Ruskim. Twoj PiSowski premier sprzedal nawet warszawskie kamienice
      jakims Zydom z Izraela i stocznie jakims niepewnym narodowo
      Ukraincom, czy Ruskim.
      Angruszu! Ja byl poruszyl to wszystko co piszesz na zebraniu
      partyjnym i powiedzial nam jakie wytyczne obowiazuja w PiSie w tej
      kwestii.
      Nie ma to jak komentowac przyklady z natury, a nie bujanie w
      oblokach sobie a muzom.
    • Gość: up Re: Państwo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.09, 18:10
      up

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka