Rowerem do pracy

29.07.09, 00:05
Rowerem do pracy

"Masz już dość stania w korkach? Tracisz cenny czas na szukanie miejsca do
parkowania? Włos ci się jeży na głowie gdy kupujesz kartę miesięczną na MPK?
Denerwujesz się na przystankach w oczekiwaniu na spóźniony autobus? Nie
starcza ci na paliwo? Bolą cię nogi od biegania po mieście? W takim razie
idealnym rozwiązaniem dla Ciebie jest: ROWER (jest szybszy niż
myślisz)."


Polecam przeczytać poniższy artykuł:
Warto
wiedzieć > rowerem do pracy


Sam korzystam z tego środka komunikacji w dojazdach do pracy. Na gorące dni
jest to idealne rozwiązanie. W porównaniu do MPK zyskuję dziennie ok.
40-50min. Dojazdy do pracy zajmują mi tyle samo czasu co samochodem - a jest
taniej i zdrowiej.

Polecam wszystkim.
    • Gość: ajd Re: Rowerem do pracy IP: *.alfanet24.pl 29.07.09, 00:40
      No ale wpadne spocony do biura?
      • bez_emocji Re: Rowerem do pracy 29.07.09, 08:30
        ale że jak? nie masz w pracy łazienki?
        zawsze jadąc do pracy rowerem mam w plecaku ciuchy w których będę w pracy, po
        dotarciu idę do łazienki, tam już wisi mój ręcznik i "doprowadzam się do stanu
        używania", oczywiście byłaby to komfortowa sytuacja gdybyśmy mieli prysznic, ale
        zadowalam się umywalką :>
        więc to chyba nie problem?
    • Gość: Wietnamski kucharz Re: Rowerem do pracy IP: 193.138.241.* 29.07.09, 01:04
      W 100% popieram. Zrezygnowałem z MPK dwa lata temu przesiadając się na rower.
      Pół roku później sprzedałem samochód - nie był mi do niczego potrzebny i służył
      tylko do jazdy na zakupy raz na dwa tygodnie. Natomiast kompletne lekceważenie
      mieszkańców przez bandytów z zarządu dróg i nieodśnieżanie ulic podczas
      ostatniej zimy zmusiły mnie do ponownego zakupu samochodu. :( Półtora miesiąca
      przepychania roweru dwa razy dziennie przez połacie mokrej, śnieżno - solankowej
      brei to niezły hardcore jest...
      Mam do pracy siedem kilometrów i rano, gdy jest mały ruch, jadąc samochodem
      jestem około 10 min szybciej, natomiast po południu przewaga wynosi piętnaście
      minut na korzyść roweru. Więc zwykle jeżdżę rowerem. Empekiem z przesiadką
      tłukłbym się rano o 15 minut dłużej niż rowerem. W okresie pół roku zarząd dróg
      za pomocą swej rozbudowanej sieci wszędobylskich, sprytnych i najprawdopodobniej
      mobilnych dziur - pułapek zdołał mi zniszczyć przednie zawieszenie w samochodzie
      (po obu stronach) i jedno koło od roweru. Nie liczę prostowania felg. Naprawa
      zawieszenia z jednej strony to 300 zł a nowe koło od roweru - około 50. Nie wiem
      jak jest w innych miastach - ale w Częstochowie rowerem jest najtaniej. ;)
    • pluto37 Re: Rowerem do pracy 29.07.09, 07:57
      lookasie! To faktycznie swietny pomysl, choc troche ryzykowny.
      W swoich doswiadczeniach rowerzysty dojezdzajacego do pracy mam
      ostre stopowanie na burcie ciezarowki bo jaksnie pan szofer uznal,
      ze moze zatrzymac sie przed nosem rowerzysty i wysadzic panienke z
      auta, a takze ogladanie malucha z lotu ptaka bo..szofer nie zauwazyl
      ze ..rowerzysta ma pierwszenstwo a on stoi na stopie. Obylo sie bez
      kontuzji.
      A do innych atrakcji dolozyc nalezy spuszczanie powietrza "dla jaj",
      problemy z "parkowaniem" i podobne. W koncu rowerzysta to w
      porownaniu z posiadaczem superbryki klasy ulepszony "ford syren" to
      panisko. Ale faktycznie w porownaniu zautobusem, czy wlasnym autem
      bylem szybciej jadac rowerem.
      Pamietam tez, ze jeden z moich licealnych profesorow dojezdzal do
      szkoly diamantem i byl postrzegany jak dziwak. Podobnie jak szef MON
      Onyszkiewicz dojezdzajacy rowerem do ..ministerstwa:))
      Od czasow moich rowerowych przygod troche aut na ulicach przybylo i
      dzis chyba nie odwazylbym sie cwiczyc w ten sposob. CHoc jeslis
      odwazny, to faktycznie sporo czasu da sie zaoszczedzic.
      • Gość: Wesoły Re: Rowerem do pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.07.09, 08:05
        Nie trzeba być wyczynowcem żeby dojechać do pracy.
        Dojeżdżam praktycznie codziennie mimo że mam samochód i powiem wam że jest po
        prostu dużo szybciej bez żadnego gonienia z wywieszonym językiem.
        • Gość: ajd Re: Rowerem do pracy IP: *.alfanet24.pl 29.07.09, 09:48
          Ale jeszcze dużo wody upłynie w Warcie, zanim ktoś pomysli i odda w
          Częstochowie takie ścieżki rowerowe:
          www.wiadomosci24.pl/artykul/kleszczow_inny_swiat_104822.html#4
          Wójt Kleszczowa na prezydenta Częstochowy!
          • boki_czwa Re: Rowerem do pracy 29.07.09, 14:36
            Ja do pracy także od dłuższego czasu jeżdżę na rowerze, codziennie 15 km.
            Rowerem znacznie szybciej, zdrowiej i taniej (można by powiedzieć za darmo, nie
            licząc konserwacji roweru). W plecaku zawsze mam wyprasowaną koszulę i krawat.
            Polecam wszystkim taką formę docierania do pracy !
            • Gość: tgb Re: Rowerem do pracy IP: *.adsl.inetia.pl 29.07.09, 15:11
              no to chyba ze stylkon masz tą koszule jak Ci sie w plecaku podczas podróży nie
              pogniotła
          • Gość: r0bs0n Re: Rowerem do pracy IP: 188.33.28.* 29.07.09, 16:42
            ajd, ale co z tego że wójt zostałby prezydentem, skoro kasy z elektrowni ze sobą
            nie przyniesie. jest kasa, są i inwestycje :(
    • Gość: r0bs0n Re: Rowerem do pracy IP: 188.33.28.* 29.07.09, 16:43
      Dla równowagi:

      radkowiecki.blox.pl/2009/07/I-want-to-ride-my-bicycle.html
      :)
      • dyziek_o Re: Rowerem do pracy 29.07.09, 18:16
        Zgadzam się z poprzednikami. Już trzeci rok "dymam " rowerkiem i potwierdzam
        wszystkie wymienione plusy.
        Jednak mam trochę szczęścia bo do pracy praktycznie mam cały czas "
        ścieżkę". I gdyby nie tępi piesi którzy nie respektują symbolu roweru
        wymalowanego jak Byk na chodniku, miał bym dodatkowe trzy minuty więcej na plusie.
        A ponadto uważam, że konkordat należy zerwać jako szkodliwy dla Polski i
        Polaków. Oraz rozliczyć kościół z majątku odzyskanego prawem kaduka w ciągu
        ostatniego dziesięciolecia.
        Pozdrawiam,
        Dyzio.
    • Gość: kgh Re: Rowerem do pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.07.09, 18:38
      rower jest dobry jezeli wyglad nie odgrywa w pracy duzej roli.
      • Gość: Maja Re: Rowerem do pracy IP: 212.87.244.* 29.07.09, 19:23
        Też jeżdzę doi pracy rowerkiem. I chalę to sobie! Na rower jakieś
        zwykłe wygodne ubranko, a w pracy zawsze wisi wyprasowane, świeże
        przebranie. Zyskuję miesięcznie 80 zł - które wydałabym na bilet, a
        dziennie całą godzinę na dojazdach z pracy i do pracy! (sama
        przesiadka z autobusu do autobusu to 15 min w plecy bezczynnego
        czekania)
      • Gość: cap Re: Rowerem do pracy IP: *.54.171.63.tvksmp.pl 29.07.09, 20:25
        jeśli chcesz wyglądać dobrze to rower jest świetny , wyglądać dobrze a ubrać się
        dobrze nie mylmy tego .
        • Gość: olcia Najpierw ścieżki rowerowe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.07.09, 07:22
          Dobrze ok ja tez bym chętnie jeździła rowerem do pracy ,ale mam jedno pytanie po czym mam jeździć?? Po chodnikach nie można bo mandat,po Rocha nie można!! po Alejach nie można!! Wstyd żeby w takim mieście jakim jest Częstochowa nie było ścieżek rowerowych!!!!
          • Gość: cap Re: Najpierw ścieżki rowerowe IP: *.54.171.63.tvksmp.pl 30.07.09, 08:00
            ścieżki są i cały czas widzę , że się budują nowe , kto jeździ szybko szybko na
            ulice , kto przepuszcza i uważa na pieszych na chodniki , wszyscy się zmieścimy
            . Ja jeżdżę sobie chodnikiem jeśli nie ma ścieżki , zdarzają się niemiłe
            komentarze ale o tym nie ma co wspominać .
            • Gość: olcia Re: Najpierw ścieżki rowerowe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.07.09, 08:24
              Może i są ale pewnie tylko tam gdzie są blokowiska ,na Rocha by sie przydała
              ścieżka rowerowa gdyż tak nie jest bezpiecznie jadąc tą ulicą na rowerze.
      • Gość: Wietnamski kucharz Re: Rowerem do pracy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.07.09, 08:26
        U mnie akurat odgrywa. To znaczy bez przesady - do noszenia marynarki nie dałem
        się przekonać. Normalne spodnie, biała koszula i krawat nie wykazują po kilku
        kilometrach na rowerze oznak jakiegoś sfatygowania większego niż po wyprawie
        empekiem. Ale jadę sobie w takim tempie że nie przyjeżdżam do pracy spocony.
        Wprawdzie mam natrysk w pracy ale korzystam bardzo sporadycznie. Jak nie było to
        też nie było problemu. Wyobrażasz sobie że np dziesiątki tysięcy ludzi
        holenderskich w holenderskich urzędach każdego ranka bierze prysznic? A mimo to
        w tamtejszych urzędach zapach niedomytego ciała to rzadkość. W odróżnieniu od
        naszych. Może dlatego że oni nie jeżdżą na "MTB" tylko na normalnych, miejskich
        rowerach?
    • Gość: ;)) Re: Rowerem do pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.07.09, 20:31
      - Marysiu, w jaki sposób tak szybko wróciłaś do domu z miasta? -
      pyta mąż żonę.
      - Franek wracał z miasta na rowerze, więc podwiózł mnie na ramie -
      odpowiada żona.
      - Aha, na ramie... Zaraz, zaraz, przecież on ma damkę ... -
      zastanawia się mąż.

      Teściowa jedzie na rowerze. Zatrzymuje ją zięć i pyta:
      - Gdzie mama jedzie?
      - A na cmentarz, synku.
      - To dobrze, ale kto przyprowadzi rower?!

      Jedzie pomalu chlop furmanka z sianem kolo autostrady. Nagle
      wyprzedza go
      rowerzysta bez glowy. Jedzie jeszcze kawalek i znowu wyprzedza go
      rowerzysta bez glowy. Powtarza sie to pare razy, az w koncu
      chlop wola do baby:
      - Miecka! Wez no wrzuc kose gdzies na góre...


      W czasie przechodzenia przez skrzyżowanie kobieta została potrącona
      przez rowerzystę. Zaczyna mu złorzeczyć a facet na to mówi:
      - Czego się tak, babo, drzesz?! Bogu powinnaś raczej dziękować.
      Szczęściara...
      - A dlaczego mam się czuć szczęśliwa?
      - Dzisiaj mam wolny dzień, a normalnie to na tej trasie jeżdżę
      autobusem.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja