andrzej-39
03.08.09, 16:09
Kilka dni temu zostałem zaczepiony pod Urzędem Miasta przez kilku
młodych ludzi, którzy prosili o złożenie podpisu ws. referendum.
Odparłem, że owszem, podpiszę się.
Wczoraj byłem na wycieczce. Jechaliśmy przez o wiele mniejsze
miasteczko. Ulice zadbane, udekorowane. Na głównych ulicach tej
mieściny donice z kwiatami. I nie tylko w gminie, bo i na
okolicznych wioskach tez.
Wtedy usłyszałem od zdumionych osób takie komentarze:
- Cz-wa nie pozwolilaby sobie na cos takiego. Jak jest chodnik, to
szkoda miejsca na klomby, lepiej zrobic parking i zbierac myto, bo
to marnotrastwo marnowac miejsce na kwiaty.
- i drugi - odnosnie tej samej kwestii: "tego Wrone to na taczkach
powinni wywieźć"! Rzuciła starsza pani w autokarze.
Ciesze sie, ze za chwile będzie rozliczenie.