Dodaj do ulubionych

Facet jak dziecko

IP: *.dynamic.chello.pl 20.06.13, 14:50
Jak poradzić sobie z facetem który żonę traktuje jakby była przedłużeniem mamusi. Przynieś , wynieś , pozamiataj . Macie kobietki jakieś sposoby ?
Obserwuj wątek
    • Gość: Kate Re: Facet jak dziecko IP: *.dynamic.chello.pl 20.06.13, 14:53
      Poza tym traktuje mnie jak wyposażenie domu , po prostu zawsze w nim jestem
      • Gość: ... Re: Facet jak dziecko IP: *.play-internet.pl 20.06.13, 14:58
        Oddaj mamusi...:))
        • Gość: 123 Re: Facet jak dziecko IP: 213.199.253.* 20.06.13, 18:16
          Zgadzam się. Jeśli facet np. źle traktuje kobietę, a w dodatku ma syndrom Piotrusia Pana i lata ciągle do mamusi na obiadki bo tak mu pasuje...to nie ma po co z takim obiektem być. Nie ma po co się męczyć.
          • Gość: mama Re: Facet jak dziecko IP: *.204.75.24.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 21.06.13, 00:02
            popieram
            Ja jak nie chciałam się sama poddać to on mnie chciał zmienić na siłę.
            Musiałam to szybko skończyć dla dobra dzieci.
            A teraz udaje kochającego tatusia i na mnie zwala winę za całe zło.
            Ale wiem że teraz dzieci mogą się wyspać w nocy. I lepiej nam się śpi we trójkę na jednym łóżku niż w mieszka w wypasionym mieszkanku.
            Nie jest to łatwe ale odwagi.
            Trzymaj się
            • Gość: Adaś Re: Facet jak dziecko IP: *.dynamic.chello.pl 21.06.13, 07:30
              Nie zwalajcie całej winy na facetów.
              Po prostu przed ślubem do tego ich przyzwycziłyście. Może nie ? Nie było: siedź kochanie zrobię ci kawkę, może drinka.
              Najlepszy sposobem na uzdrowienie sytuacji jest przeprowadzka jak najdalej od teściowych. Minimum 200 km. Obiadki odpadną a i facio się zmieni momentalnie jak nie będzie wyjścia awaryjnego. Znam ten ból z własnego doświadczenia. A żona - już robi lepsze obiadki od mamusi.
              • Gość: Gordon Re: Facet jak dziecko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.06.13, 09:14
                Akurat kobieta jest od tego by wykonywać takie funkcje jak usługiwanie mężczyźnie i np zmywanie, sprzątanie i przede wszystkim wychowywania dzieci itp. Facet natomiast jest od zarabiania pieniędzy i np naprawy sprzętu w domu. To tradycyjny podział ról w którym ludzie czują się najlepiej i nie dajcie sobie wmówić feministkom i innej lewackiej hołocie że jest inaczej.
                • Gość: roma Re: Facet jak dziecko IP: *.opera-mini.net 21.06.13, 09:45
                  co Ty człowieku piszesz za bzdury. Jakie usługiwanie? W d..e mam taki podział. Pracuję ciężej od męża zarabiamy jednakowo. Dbam o niego dzieci i dom ale w życiu nie będę mu usługiwac w sensie podtykania jedzenia czy piwa pod dziób. Jesteśmy równi i z jakiej niby racji mam padać na ryj (i bez tego padam) by usługiwać panu rozłożonemu przed tv. Współczuję Twojej kobiecie.
                  • Gość: Gordon Re: Facet jak dziecko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.06.13, 10:08
                    Właśnie przez takie myślenie cywilizacja łacińska czyli najwspanialsza cywilizacja jaką stworzył człowiek upada. W normalnym kraju to facet zarabia tyle żeby utrzymać za to swoją kobietę i dzieci. Ale nie w Polsce.
                    • Gość: roma Re: Facet jak dziecko IP: *.opera-mini.net 21.06.13, 11:18
                      mój facet zarabia dobrze ja równieź. Nie po to zdobyłam wykształcenie by usługiwać PANU.Dzięki podziałowi obowiązków mamy czas na rodzinne wieczory i upojne noce:). Gdybym robiła wszystko sama nie miałabym ochoty siły na seks i dbanie o siebie a co się z tym wiąże- szukałby kogoś na boku
                      • Gość: Kate Re: Facet jak dziecko IP: *.dynamic.chello.pl 21.06.13, 11:39
                        Ale jak to zrobiłyście?
                        • Gość: Nocna furia Re: Facet jak dziecko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.06.13, 12:57
                          Ja o 2 w nocy ubralam dziecko i wyszlam. Mialam gdzie, bo poszlam do rodzicow.
                          Pomogli mi bardzo.
                          Pomijajac przemoc psychiczna, byl damskim bokserem, uderzyl mnie dwa razy, za drugim razem trzymalam dziecko na rekach... Na wiecej nie pozwolilam.
                          • Gość: l Re: Facet jak dziecko IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 21.06.13, 14:16
                            Kate żadna z nas nie powie Ci jak masz "wychować" swojego faceta.Każdy jest inny,Ty znasz go najlepiej.
                            Czasami dobrze jest takiego mamisynka postawić przed prostym wyborem,ale zaprzestaniesz ciągłego latania do mamusi i podzielimy obowiązki po równo albo wypad. Ciężkie niesamowicie do zrobienia....
                            • Gość: ... Re: Facet jak dziecko IP: 213.199.214.* 21.06.13, 14:48
                              Ja tak zrobiłam. Eks nie chciał dzielić obowiązków, latał do mamusi. Miał wszystko w "d". Teraz jesteśmy po rozwodzie i nie muszę się użerać z takim "dzieckiem".
                        • Gość: roma Re: Facet jak dziecko IP: *.opera-mini.net 21.06.13, 15:09
                          Trudno mi odpowiedzieć jak to zrobiłam. To wyszło jakoś tak naturalnie. W pewnym momencie zrozumiał że mamunia nie jest ideałem a ja jestem jego kobietą a nie kopią mamuni. Poza tym jak zaczęła się wkradać nuda i monotonia postanowiłam być tajemnicza by czuł śię zagrożony. Żona nie jest własnością a dobrem nabytym. Zadziałało:). Nigdy też nie rezygnowałam z siebie tzn ambicji spotkań z przyjaciółkami on też zawsze miał otwarte drzwi i jakoś tak wzajemnie się uzupełniamy. Wiem jedno- nie warto zmieniać się dla faceta. Albo akceptuje to śzczęście które ma albo powinien szukać gdzieś indziej.
                  • Gość: Elldekor Re: Facet jak dziecko IP: *.dynamic.chello.pl 21.06.13, 23:08
                    Przyznaj sie poprostu, ze nie potrafisz gotowac, ze nawet wode w czajniku przypalasz Dla mnie kobieta nie potrafiaca gotowac i nie chcaca sie nauczyc to kaleka, nieudacznik i len. Tak jak facet, ktoremu nie chce sie pracowac, wyobrazcie sobie takiego. Taka analogia.
                    • Gość: Królowiec Re: Facet jak dziecko IP: *.dynamic.chello.pl 21.06.13, 23:11
                      Najgorsze jest to, ze wy baby spiewacie "gdzie ci mezczyzni" patrzac na te zniewiesciale cioty, a same z premedytacja szczycicie sie tym, ze jestescie coraz mniej kobiece (czyli tzw. wyzwolone). Wierzcie mi, faceci nie lubia takich kobiet, podkreslam NIE LUBIA a nie ze sie niby boją jak niektore twierdza.
              • Gość: ToJA Re: Facet jak dziecko IP: *.xdsl.centertel.pl 10.07.13, 11:16
                Trzeba rozmawiać,wałkować,ustalać,konferować .Nie oczekiwać że facet jest duchem świętym i w mig odgadnie wszystkie moje zachcianki, myśli ,plany itd. Szukać kompromisu a nie udawać lepiej wiedzącej.Nie traktować męża jak maszynki do robienia pieniędzy . Kochać go miłością prawdziwą a nie zaborczą , zniewalającą ,wiecznie oczekującą . Chcesz zmieniać -zmieniaj siebie. Normalny facet dostrzeże to i doceni. Zapewniam. W przeciwnym wypadku skazujesz się na degradację do roli obiektu od którego oczekuje się zupy i dupy a reszty od kochanki. Nie wierzysz ?- przjadę do Ciebie.
          • Gość: Królowiec Re: Facet jak dziecko IP: *.dynamic.chello.pl 21.06.13, 22:59
            Czasem jest tak, ze macie pretensje do garbatego, ze ma dzieci proste. Dzisiaj jest moda na nie bycie kobiecą (tzn. wg. was wcale tak nie jest). Mam tu na mysli takie rzeczy jak np. gotowanie. Dla wielu tzw. wyzwolonych kobiet gotowanie facetowi to jakas ujma. Zatem nie dziwicie sie ze chodzi do mamusi na obiadki, do starej szkoly gotowania, skoro zona potrafi tylko gotowe zarcie w mikrofali zrobic.
      • Gość: .. Re: Facet jak dziecko IP: *.31.191.219.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 21.06.13, 15:23
        Matke tez dymał?.. pomyśl - to nie boli
        • Gość: roma Re: Facet jak dziecko IP: *.opera-mini.net 21.06.13, 17:00
          co za durny tekst forumowicze podłapali MYŚLENIE NIE BOLI:) wymiotować mi się chce jak to czytam
          • Gość: Kate Re: Facet jak dziecko IP: *.dynamic.chello.pl 21.06.13, 17:21
            Ostatnio się stara jakoś po swojemu . Nie chodziło mi o to że lata do mamusi bo ona mieszka 300 km od nas , ale o podział obowiązków jaki był u niego w domu . Mama pracowała zawodowo i robiła wszystko przy 6 dzieci a tatuś siedział przed telewizorem i czasem podnosił nogi bo jak ona odkurzała . To wszystko na co go było stać . Teraz tesciowa się buntuje ale jest trochę za póżno .
            Rozwód po 38 latach chyba nie wchodzi w grę za to teść teraz na emeryturze i niestety musi robić przy sobie sam .Jest zły na mnie bo to ja ją buntuje i robię to beszczelnie przy moim kochanym tesciu. Ja nie chce tyle czekać , mimo że to moja wina bo rzeczywiście na za dużo mojemu mężowi pozwalałam kiedyś
            • Gość: roma Re: Facet jak dziecko IP: *.opera-mini.net 21.06.13, 17:47
              to marny wzorzec:( pracuj nad mężem a będzie ok.Powodzenia
              • Gość: na poważnie Re: Facet jak dziecko? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.06.13, 22:59
                Miłe Panie,pracowanie mad mężczyzną jest bez sensu.Winna jest jest różnica pomiędzy ich
                a naszą psychiką.Długo się naszukałam,żeby znaleźć ten link.Może Wam pozwoli spojrzeć krytycznie również na siebie:)
                www.cda.pl/video/38433d/Roznica-miedzy-mozgiem-kobiety-a-mozgiem-mezczyzny
            • Gość: roma Re: Facet jak dziecko IP: *.opera-mini.net 22.06.13, 07:52
              Z tymi mózgami wszystko juz jasne:) Kate pytała kobiety - wpie...ja sie mężczyźni. Nic nie pisała o swoich umiejętnościach- panowie stwierdzili ze nie potrafi gotować. Na jakiej podstawie PANOWIE? Jesteście zapewne starzy i zgorzkniali. Młodzi żyją teraz inaczej i dla normalnego faceta ugotowanie obiadu gdy zona kosi trawe nie jest ujma
              • Gość: Kate Re: Facet jak dziecko IP: *.dynamic.chello.pl 22.06.13, 08:51
                Dzięki roma . Zastanawiam się po co ci ,, mężczyżni ,, wypowiadają się na tym forum , Rzeczywiście ich nie pytałam . Zajebiście gotuję choć nie przepadam , nie wszystkim kobietom sprawia to przyjemnośc . Lubię natomiast sprzątać ale to nie znaczy ,że wszyscy na około mają bałaganić żebym ja miała co robić . Powiem wam co wczoraj usłyszałam od męża .Biega dużo , gra w siatkówkę , ale nie włoży butów do szafki czy spodni półkę bo nie chce mu sie schylać . Rozkłada więc wszystkie swoje rzeczy po domu gdziekolwiek stoi . Wiecie na co mam ochotę . Wrzucic to wszystko do wanny i wylać na to butelkę oleju . Co z tego że bym chciała jak ucierpi na tym nasz budzet bo wszystko trzeba będzie kupic od nowa. Faceci niech was cholera , nieważne co zrobimy i tak rykoszetem dostanie się nam kobietkom A teraz panowie już nie piszą i zajmą sie WIELKIMI DLA śWIATA rzeczami i poprosze do komputera ich kobiety . Proszę żonie zrobić kawę i pozwolić popisać POZDRAWIAM wszystkich biednych panów skrzywdzonych przez żle gotujące żony
                • Gość: aaa Re: Facet jak dziecko IP: *.cnow.pl 23.06.13, 19:40
                  Piep....ysz głupoty. Widziały gały co brały - pewnie jest wysoki, przystojny, typ-maczo. Z początku było fajnie chwalić się przed koleżankami, teraz zostało narzekanie. A nawyki ludzkie ciężko zmienić - ale to twój problem.
                  • Gość: Kate Re: Facet jak dziecko IP: *.dynamic.chello.pl 24.06.13, 07:39
                    Jasne moje koleżanki mdlały u jego stóp . Patrze na niego typ macho - dziewczyno nawet nie wiesz co to znaczy . Mój akurat nalezy do intelektualistów . Brak włosów od myślenia a nie od wygolenia . TYP MACHO sprawdz dziecinko w słowniku . Gdyby taki był wcale bym się nie skarżyła
                    • Gość: aaa Re: Facet jak dziecko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.06.13, 07:58
                      Nadal podtrzymuję - widziały gały co brały.
                      • Gość: kate Re: Facet jak dziecko IP: *.dynamic.chello.pl 24.06.13, 08:01
                        Nie mieszkałam z nim przed ślubem , a ty skąd wiesz co brać jak nie sprawdzisz?
                        • Gość: aaa Re: Facet jak dziecko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.06.13, 08:14
                          Weź się ogarnij kobieto!!! Wyszłaś za mąż bez sprawdzania? No i teraz winisz go za to kim jest i chcesz wychowywać? Od wychowania jest matka i ojciec!

                          Pozostało albo się dostosować - albo zmienić (oczywiście faceta zgodnie z twoimi wymogami.) Tylko następnym razem sprawdź co bierzesz.
                          • Gość: Kate Re: Facet jak dziecko IP: *.dynamic.chello.pl 24.06.13, 16:57
                            Twoi rodzice pozwolili ci sprawdzić ? moi niestety nie ? Jesteś mężatką czy wierzysz w idealnego faceta nadal ? Daj znać jak będziesz mogła w czymś pomóc ? to co napisałaś sama wiem ? Nie chce zmiany na innego faceta, nie chcę żeby sie dla mnie zmieniał . Chciałabym żeby mi trochę pomógł - znasz to????
                            • Gość: roma Re: Facet jak dziecko IP: *.opera-mini.net 24.06.13, 18:02
                              Kate nie denerwuj się. Ta kobieta jest zwyczajnie niekumata:)albo młoda i zwyczajnie naiwna...
                              • Gość: aaa Re: Facet jak dziecko IP: *.cnow.pl 24.06.13, 19:39
                                Roma - rozumiem że ty swojego faceta już "wychowałaś"? Jak nie ma gorszego typu faceta - jak facet który poddał się całkowicie swojej żonie, bez zdania, wszystko mu jedno, załatwianie spraw zaczyna od - porozmawiam ze swoją żoną - może wyrazi łaskawie zgodę ;p WSPÓŁCZUJĘ Tobie, Jemu i Jego kumplom.

                                PS. Znam taką co nauczyła męża siadać na kibelek podczas siusiania. ;p Wiec jak chcecie mieć druga pipkę w domu to polecam metody koleżanki ROMY ;p
                                • Gość: roma Re: Facet jak dziecko IP: *.opera-mini.net 24.06.13, 19:56
                                  Tak poza tym nie oceniaj ludzi swoją nędzną miarą:) Kate chciała konkretnych mądrych rad a ty nie majac nic do zaproponowania robisz głupią z niej i ze mnie. Lepiej sie nie wpie...j bo nic tu madrego nie wnosisz
                                  • Gość: aaa Re: Facet jak dziecko IP: *.cnow.pl 24.06.13, 20:28
                                    Właśnie jej ich udzielam. Ponadto twoja kultura osobista pozostawia wiele do życzenia. Do męża też się tak zwracasz?
                                    • Gość: roma Re: Facet jak dziecko IP: *.opera-mini.net 24.06.13, 21:19
                                      nie udzielasz a potępiasz. To jak się odzywam do męźa to moja sprawa osobista. Daj spokój z radami bo nie kumasz tematu- podział obowiązków. Odnośnie mojej kultury nie wypowiadaj się bo nic o mnie nie wiesz. O dziwo zakładasz ze mój maz jest pantoflarzem. Otórz nie jest po prostu nadajemy na tych samych falach i uzupełniamy się w pełnieniu obowiązków_tego dotyczył temat ale nie rozumiesz tego
                                • Gość: ... Re: Facet jak dziecko IP: *.w217-128.abo.wanadoo.fr 25.06.13, 20:47
                                  Jakby sprzatal po sobie szczochy, to nie musialby siadac na kiblu.
                                  Ja za to wspolczuje twojej zonie, matce i kazdemu u kogo zaszczysz klop...
                                  No ale jestes maczo...
                                • Gość: mika Re: Facet jak dziecko IP: *.ssp.dialog.net.pl 08.07.13, 15:01
                                  a mój siada na deskę przy robieniu siku i pipką nie jest :) kibel czysty i wszyscy zadowoleni.
                                  • Gość: roma Re: Facet jak dziecko IP: *.opera-mini.net 08.07.13, 17:46
                                    Myślę podobnie i wybieram czysty kibelek i płytki nie zalane :) ale widzisz niektórzy uważaja sikajacego faceta na stojąco za ideał męskości. Mój tez sika na siedząco ale dlatego że szanuje to że sprzątam i dbam o czystość. Ponadto nie lubimy smrodu:)
                                  • Gość: adaś Re: Facet jak dziecko IP: *.cnow.pl 09.07.13, 17:49
                                    Ale ciotka hahahaha. Ja usiadłbym dopiero jak ty bys się nauczyła lać na stojąco! Do garów, a nie mi tu wpisać. Wpi.....olił bym jednej czy drugiej to by was porządku nauczył.
                                    • Gość: roma Re: Facet jak dziecko IP: *.opera-mini.net 09.07.13, 21:51
                                      Damski bokserze na szczęście nie masz takiej mocy:) a do garów możesz swoja kobietę posłać:) jeśli ją posiadasz to współczuję:)
                                      • Gość: adaś Re: Facet jak dziecko IP: *.cnow.pl 10.07.13, 18:13
                                        Dlatego piszę - twój facet to ciotka. Jak ja bym cię ustawiał to byś nawet czasu na pisanie głupot na forum nie miała.
                                        • Gość: roma Re: Facet jak dziecko IP: *.opera-mini.net 10.07.13, 20:59
                                          Zdziwiłbyś się jaka z niego ciotka:) i jaki tworzymy udany związek. Do pięt mu nie dorastasz chłoptasiu.Sądzę tak po Twoich wpisach. Zero intelektu i szacunku.Powodzenia w tresurze:)
                                          • Gość: adaś Re: Facet jak dziecko IP: *.182.45.134.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 11.07.13, 08:57
                                            I właśnie kto mówi o tresurze! Skoro to właśnie przez tresurę nauczyłaś faceta siadać na kibel :) Skoro ty nauczyłaś go na siedzącą - ty naucz się na stojąco.

                                            Czemu miałbym się zdziwić jaka z niego ciotka? Przez sam fakt siadania na siusianie jest dla mnie ciotką. Chyba że jeszcze bardziej go wytresowałaś i robi jeszcze bardziej poniżające rzeczy - to sorry - jest MEGA ciotką.
                                            • Gość: roma Re: Facet jak dziecko IP: *.opera-mini.net 11.07.13, 09:05
                                              To nie tresura to wspólnie wypracowany kompromis ale Ty nie wiesz co to znaczy:) o czym mowa jeśli uważasz że to poniżające dyskusja z Toba nie ma sensu więc ją kończę- inne poziomy:) żegnam
                                              • Gość: adaś Re: Facet jak dziecko IP: *.180.234.79.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 11.07.13, 11:27
                                                Faktycznie reprezentujesz niższy poziom intelektualny - to wyczuwam akurat na 5km po światłowodzie i następne 3km bezprzewodowo ;p

                                                Natomiast ciężko nazwać kompromisem przymuszenie faceta do siadania na kibelek jak chce mu się siusiu. Nie wmówisz mi, że to był kompromis! Nie znam faceta który robi coś takiego - a jeśli robi to nie przyznaje się bynajmniej do tego - bo uważa to za niemęskie zachowanie - a jak uważa to za niemęskie zachowanie - to znaczy, że jest przez ciebie zastraszony!

                                                A tak na poważnie czytając cały wątek - macie dużo racji - no i trochę się przy tym wszystkim ubawiłem. Kate ma duży problem ze swoim facetem - maminsynkiem, ale niestety nie jestem w stanie w jakikolwiek sposób jej pomóc. Wręcz sam nie rozumiem co kieruje takimi facetami - a takich akurat paru znam.
                                                • Gość: roma Re: Facet jak dziecko IP: *.opera-mini.net 11.07.13, 11:56
                                                  tak widze ze wiesz lepiej:) zmusiłam go do tego:) on sie nie przyznaje bo do czego niby. Są ciekawsze tematy do rozmów z przyjaciółmi i to akurat nie ma znaczenia. Ty rżnij na te płytki podłoge i żyj ze swoja służącą w tym smrodzie- Twoja sprawa tak samo jak moją są układy z moim mężem. Jesteś 0 intelektualnym i podjeżdżasz mi rasowym mięśniakiem
                                                  • Gość: adaś Re: Facet jak dziecko IP: *.180.234.79.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 11.07.13, 12:38
                                                    Czyli w łazience sprzątacie jedynie przed świętami? Wszystko już jasne.
                                                    A może twój facet nie potrafił trafić do kibelka - i zaraz masz wyobrażenie że wszyscy tak mają.
                                                    Jak nie potrafił trafić to pewnie włosków brakuje. Może to jest metoda - zrobić dookoła dziury jakieś czarne lub rude frędzle ;p Współczuje Wam!
                                                  • Gość: roma Re: Facet jak dziecko IP: *.opera-mini.net 11.07.13, 14:53
                                                    Tak czystego domu jak mój nie widziałeś jestem pewna. Piszesz brednie argumenty Ci sie skończyły. Żegnam Cie bo nie mam ochoty pisać z błaznami- nie mój poziom:) brudasie
                                                  • Gość: adaś Re: Facet jak dziecko IP: *.cnow.pl 11.07.13, 15:52
                                                    Wiem że nie twój - twój sięga 5 klasy podstawówki. Tam też jak już nie wiedzą co napisać to się wyzywają. Może pochwalisz się gdzie mieszkasz, sprawdzimy jaka jesteś czyściutka ;p O i pogadałbym z twoim mężem - może pozwoliłabyś nam iść na piwko. Chyba że tego też mu zabraniasz.

                                                    A i od razu zanim odpiszesz - to aby sobie nie pochlebiaj! Nawet gdybym nie miał kobiety 30 lat - nie tknął bym cię kijem.

                                                    A teraz w twoim stylu - jesteś okropna i głupia!
                                                  • Gość: roma Re: Facet jak dziecko IP: *.opera-mini.net 11.07.13, 16:49
                                                    Piwo mój mąż pije kiedy chce w ilości na jaką ma ochotę i z kim chce- zapraszam wpadnij ale..Ty taki maczo wypijesz z mężczyzną który sika na siedząco:-). Nie piszmy już tych bzdur to nie ma sensu każdy żyje jak chce jak jest mu dobrze i ocenianie krytykowanie nie ma sensu bo nic nie zmienia. Czy kijem byś mnie nie dotknął? Tak niczym byś tego nie zrobił bo zwyczajnie nie wyraziłabym zgody mimo nadmiaru śliny. Żegnam
                                                  • Gość: adaś Re: Facet jak dziecko IP: *.cnow.pl 11.07.13, 17:25
                                                    Kurcze nie pomyślałem - faktycznie trochę głupio byłoby gdyby ktoś w barze zobaczył co robi jak idzie się odlać do kibelka. Chyba że tam już byś mu pozwoliła na stojąco? ;p

                                                    Chyba przyszedł czas na zakończenie tej głupiej dyskusji. Żyjcie długo, i sikajcie na siedząco!!!!!!! Pa skarbie - i nie złość się już - bo to szkodzi urodzie!
                            • Gość: aaa Re: Facet jak dziecko IP: *.cnow.pl 24.06.13, 19:34
                              Wychodziłam za mąż mając 27 lat. Przed tym decydującym krokiem miałam wcześniej dwóch facetów z którymi tworzyłam dłuższe związki. Na szczęście rodzice nie pilnowali mnie od momentu jak poszłam na studia. W chwili obecnej mam 40 lat i nigdy nie pytałam się innych jak sobie wychować faceta. Jeśli twój mąż postępuje zgodnie z tym co wcześniej pisałaś - to raczej upatruję w tym dużo twojej winy. Może postaraj się bardziej to "zrezygnuje z mamusi". Ale nie próbuj wychowywać - bo tego nie lubią. To są już DUŻE DZIECI, mające swoje nawyki, i prędzej sam odejdzie od ciebie niż pozwoli wejść sobie na głowę.
                              • Gość: Kate Re: Facet jak dziecko IP: *.dynamic.chello.pl 24.06.13, 21:55
                                Mam wrażenie że aaa jest zakompleksioną żoną która nie potrafi wyrazic swoich emocji wprost . Może kochanie twój mąż nie jest pantoflarzem choć pewnie czasami byś chciała. Podświadomie zazdroscisz kolezankom które mąją mężów pytających ich o zdanie , bo to jest szacunek do żony (niekoniecznie życie pod pantoflem -słowo partnerstwo jest ci znane) A być może nadal żyjesz w epoce średniowiecza i to żona służy mężowi . Proszę cie porozmawiaj ze swoim mężem bo widzę że masz większy probblem niż ja. 40 lat na karku zobowiązuje . Musisz jakąś mądrość przekazać dzieciom (chyba )
                                • Gość: roma Re: Facet jak dziecko IP: *.opera-mini.net 24.06.13, 22:17
                                  Kate jesteś inteligentną i mądrą życiowo kobietą. Jestem pewna ze dojdziesz do porozumienia z mężem. To sprawy drugorzędowe czysto techniczne. Pogadacie poczynicie jakies ustalenia i będzie ok. Rad aaa nie czytajmy po co psuć sobie nastrój;)
                                  • Gość: 666 Re: Facet jak dziecko IP: *.ip.netia.com.pl 25.06.13, 09:44
                                    Rucha się któraś czy trzeba z wami chodzić?
                                    • Gość: puenta Re: Facet jak dziecko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.06.13, 10:18
                                      No i mamy puentę.Jak nie wiadomo o co chodzi,to chodzi o cztery litery:)
                                    • Gość: roma Re: Facet jak dziecko IP: *.opera-mini.net 25.06.13, 10:46
                                      jak kotka w marcu:) ale nie z takimi prostakami.
                                    • Gość: Kate Re: Facet jak dziecko IP: *.dynamic.chello.pl 25.06.13, 12:39
                                      SZukasz na forum wyjdż na bloki , podobno nawet szukać nie musisz. Same przychodzą . Ja nie narzekam na brak wrażeń pod tym względem.
                                      • Gość: Już niedługo Re: Facet jak dziecko IP: *.play-internet.pl 25.06.13, 23:09
                                        Nie oceniaj ludzi pochopnie ,,,WYJDZ NA BLOKI SAME WYCHODZĄ".....Jestem Mamą dwójki cudownych dzieci,4 lata żyłam w separacji z mężem,teraz czekam na sprawę rozwodową...mąż nie bił mnie,zarabiał tyle ile zarabiał-jakoś od 10 do 10 starczyło,nie zdradzał mnie ale gdy straciłam pracę zaczęło się piekło,wypominanie dosłownie zakupu majtek...itp itd...nie dałam rady tego ratować ,teraz mąż nie ma ,że boli,płaci alimenty dla Mnie i dzieci....,był i jest TOTALNYM SYNKIEM MAMUSI,w domu nic mi nie pomagał ,twierdząc ,że I TAK SIEDZISZ W DOMU....A CZYM TY SIĘ TAK SPRACUJESZ?przypisywał mi tylko te złe cechy i to akurat te które posiadała jego mama,nie pamietał o niczym,o tym,że wcześniej studiowałam,pracowałam i wychowywałam dzieci....i jest w tym trochę winy mojej,bo zbyt wiele wzięłam na swoje barki...a On tylko chodził do pracy i do mamy oczywiście...
                                        • Gość: Kate Re: Facet jak dziecko IP: *.dynamic.chello.pl 26.06.13, 11:52
                                          Napisałam o blokach bo było o tym na forum . Ja tam chodzę do poradni z dziećmi i nie zauważyłam ani ,, żuli ,, ani ,, puszczalskich dziewczyn,, . Nie ja o tym pisałam wkurzył mnie tylko post 666 . Robię teraz to co ty dokładnie i po kolei , takie samo zachowanie męża . Telefon - rachunek kłotnia . Sprawdzanie ile na co wydałam - kłotnia . On wydaje na piwo , wieczorami siedzi przed komputerem wypija 2-3 piwa. Idzie spać . Zaszczyci czasami dzieci zainteresowaniem oczywiście po kłotni ze mną . Pomalować mieszkanie oczywiście muszę sama bo mój mąż będzie w czasie swojego urlopu pomagał koledze układać płytki i panele . Znowu kłotnia . Przedstawienie w przedszkolu znowu sama - tam już nie pytają gdzie TATUŚ . Szkoda tylko że wszyscy na zewnątrz uważają że jest taki wspaniały . Nie mam wsparcia ze strony rodziny - tam nadal panuje stary styl życia ja sie tylko czepiam i słysze że znajdzie sobie inną jak nie będę dla niego dobra . Nadal jestem że wszystkim sama , płaczę pocieszają mnie dzieci . Gdyby nie one......
                                          • Gość: roma Re: Facet jak dziecko IP: *.opera-mini.net 26.06.13, 12:47
                                            a nie myślałas o tym zeby gdzieś z dziećmi wyjechac na kilka dni? Zobaczyłby że nic SAMO sie nie zrobi moze doceniłby Twoją ciężką pracę a przy okazji zatęskniłby:) ja tak robiłam do tego nie dzwoniłam i uwierz wytrzymywał góra 2 dni zdarzyło mu się nawet przyjechać do nas niespodziewanie. Widzę że jesteś bardzo zdołowana nie rozważasz porady psychologa? Potrafią sprawić że nasze WIELKIE problemy staja sie malutkie. Mi psycholog uratował życied
                                            • Gość: Kate Re: Facet jak dziecko IP: *.dynamic.chello.pl 26.06.13, 13:03
                                              Byłam u psychologa sama , póżniej był mąż ( całe 10 lminut wytrzymał ) To nic nie dało , nie we mnie jest problem . On twierdzi że jest wszystko w porządku tylko ja się wiecznie czepiam , krzyczę i zrzędzę . On ciężko pracuje i nalezy mu się w domu odpoczynek a ja mam mu to umozliwić . Pracowałam przez 12 lat non stop ( przerwa na 2 macierzyńskie ) było to samo , miałam tylko mniej czasu na sen . Teraz mam czas na wszystko , tylko ciągle jestem sama z dziećmi bo mężuś ma mnóstwo zajęc pozalekcyjnych (bieganie ,siatkówka , koledzy ) czasami do domu przychodzi tylko na noc . Słyszę wtedy ,,ciesz się że wracam do domu na noc,, Więc dlaczego się nie cieszę ????
                                              • Gość: 123 Re: Facet jak dziecko IP: *.matcom.com.pl 26.06.13, 13:09
                                                Jezu kobieto. Po co się męczyć z takim osobnikiem. Kopa w dupę mu daj. Tylko sobie życie zmarnujesz z nim. Ja bym nie dała się tak pomiatać. Dla dzieci? Sama też możesz wychować. Jeszcze są alimenty. Lepiej teraz niż za kolejne 10-20 lat. Póki młoda jesteś i możesz jeszcze być w życiu szczęśliwa z kimś innym. Po tym co napisałaś to traktuje Cię przedmioto. Daj sobie z nim spokój.
                                              • Gość: roma Re: Facet jak dziecko IP: *.opera-mini.net 26.06.13, 13:21
                                                To zrobiłaś już chyba wszystko. Odejdź od niego. Nieszczęśliwa mama to nieszczęśliwe dzieci. Szkoda czasu na egoistę
    • Gość: Kate Re: Facet jak dziecko IP: *.dynamic.chello.pl 26.06.13, 13:16
      Nie mam gdzie wyjechać ani komu się pozwierzać . Ktoś napisał ,, wiedziały gały co brały ,, Wiedziałam jak jest u niego w domu ale on mi obiecał partnerstwo . Teściowa ostrzegała . Na początku było bardzo dobrze , dopóki nie pojawiły się dzieci . Wiem że wiele kobiet ma podobnie , to mnie jednak wcale nie pociesza bo ciągle widzę zaangażowanie tatusiów w wychowanie dzieci. Jest mi smutno moim dzieciom też , one ciągle czekają na tego tatę , pytają dzie jest i kiedy przyjdzie .NIE rozumieją że nie ma dla nich czasu , tylko ciągle coś im obiecuje a póżniej ja musze sie tłumaczyć albo zrobić za niego . DOdam jeszcze że to wojskowy więc parę osób będzie wiedziało o kogo chodzi . MAM to gdzieś . Pozdrawiam wszystkie kury domowe , już nic nie napisze bo się tylko dołuję
      • Gość: Już niedługo Re: Facet jak dziecko IP: *.play-internet.pl 26.06.13, 13:28
        Dlatego ja Cię rozummię...mój mąż to odbicie Twojego....może to jacyś krewni ;-)
      • Gość: żona Re: Facet jak dziecko IP: *.31.99.85.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 26.06.13, 13:40
        Czytając Wasze wypowiedzi mam wrażenie jakbym czytała o sobie, z taką różnicą, że nie mam dzieci. Ale jest to samo przynieś, podaj, pozamiataj, wiecznie sama. Pracuję zawodowo a w dodatku muszę usługiwać. Nieważne, że czuję się źle, zmęczona itp. Przecież i tak "NIC NIE ROBIĘ". Już dawno doszłam do wniosku, że niektóre mamusie wychowały "KALEKI" robiąc wszystko za nich w domu a później taka Żona musi się męczyć, bo za późno na uczenie samodzielności. To nie jest wina facetów ani nasza, ale ich Mamuś... Kate nie mam pojęcia co Ci doradzić, ale rzeczywiście jedynym sposobem jest nastraszenie Go, że może Cię stracić. Krótka rozłąka, zobaczysz czy Jemu na Was zależy....
        • Gość: abc Re: Facet jak dziecko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.07.13, 08:43
          Jako mąż mogę powiedzieć że mało jest chyba facetów wychowanych nie na mamisynków, a pochodzę z rodziny gdzie ojciec nic nie robił a mama biegała przy dwójce dzieci i robiła dla nich i za nich wszystko.
          Dopiero po ślubie poznałem co to obowiązki... owszem było ciężko i nadal po kilku latach od ślubu nie jestem tego nauczony, bo żona musi mi powiedzieć żebym np odkurzył bo dla mnie to jest czysto.
          Oboje długo pracujemy ale zawsze i tak żona mi np wyprasowała bo była nauczona samodzielności, obowiązków, ja prędzej założył bym nie wyprasowane.
          Później przyszło dziecko i skończyło się podcieranie tyłeczka, jeśli muszę się w coś ubrać to muszę sobie to uprasować, oczywiście wpierw uprać, całe szczęście żona mi pralkę włączy na odpowiedni program, śniadania mi nie robi, rzadko kiedy obiad zjemy.
          Ani ja ani ona zbyt wiele czasu nie mamy, ale mówiąc szczerze mając chęci zawsze się znajdzie czas. Teraz przy dziecku znajdę czas żeby wyprasować czy odkurzyć a przed nim jakoś miałem mniej obowiązków i nie było kiedy.
          Niestety wielu facetów nauczonych jest że żona to sługa, a że facet pracuje na rodzinę, tylko że kobiety pracują cały dzień a facet za drzwiami pracy zostawia wszystkie obowiązki i idzie na błogi odpoczynek.
          • Gość: Janusz Re: Facet jak dziecko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.07.13, 09:15
            To ci... z ciebie nie facet jak nie potrafisz wytresować swojej kobiety. Chłop jest od zarabiania pieniędzy i naprawiania różnych rzeczy w domu, przenoszenia itp a kobieta od wychowywania dzieci, sprzątania, gotowania itd
            • Gość: abc Re: Facet jak dziecko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.07.13, 09:49
              to ci... z Ciebie jest leszczu barowy, wytresować to możesz sobie psa, a raczej Ciebie wytresowano na nieroba.
              I skończ z tymi gadkami że chłop jest niby do naprawiania rożnych rzeczy bo niby co naprawiłeś w tym domu? pewnie w bloku mieszkasz i wymieniłeś uszczelkę w kranie raz na 20 lat....
              I pochwal się mistrzu ile tych "piniendzy" zarabiasz, to Ci powiem ile zarabia moja żona, drazu będziesz wiedział ile jesteś wart i ile ktoś ceni tą Twoją ciężką pracę.

              • Gość: roma do 123 Re: Facet jak dziecko IP: *.opera-mini.net 10.07.13, 10:54
                Wreszcie mądry życiowo mężczyzna wypowiedział się na temat :) dla większości prawdziwy mężczyzna ( sądząc po ich wpisach) ustawia kobiete przy garach płodzi dzieci lezy na kanapie z piwem i pilotem zarabia 2 tys brutto i karze tej biednej zaniedbanej przez nadmiar obowiazków kobiecie traktować go jak bóstwo bo przeciez on ZARABIA :)
          • Gość: roma do abc Re: Facet jak dziecko IP: *.opera-mini.net 10.07.13, 10:56
            pomyliłam się to było do Ciebie nie 123. Pozdrawiam
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka