1grzesiek32
13.01.15, 23:37
Dlaczego nam ludziom pracującym na słuchawkach, użerającym się z wszechobecnym plebsem, których niedouczone nieroby po drugiej stronie linii telefonicznej wyzywają od najgorszych za to, że chcemy żyć, że chcemy i musimy gdzieś przecież pracować ODBIERA SIĘ jedyną możliwość odreagowania od tego całego niezrozumienia, że nie jesteśmy radą nadzorczą Orendż czy firm współpracujących i my nie ustalamy cenników, taryf i tym podobnych pierdół. Do tej pory w całym budynku były 3 palarnie. Jednak od nowego roku sukcesywnie likwidowano każdą po kolei a od 12.01 nie mamy gdzie się podziać i by zaciągnąć się dymkiem musimy w ten mróz na schody wychodzić. Stanowcze NIE dla takich praktyk. Proponuję zbiorową petycję do kierownictwa by to co było nasze, nam zwrócone zostało!