Dodaj do ulubionych

Rozterki studenta cz.1 - Dziekanat PWSZ

IP: *.pol-net.com.pl 05.03.05, 15:42
Dziekanat - miejsce, z którym student styka się bardzo często. Indeksy,
wnioski, zaświadczenia - każdy z nas coś tam załatwia (lub pragnąłby załatwić).
Nie kazdy jednak zorientowany jest w takim samym stopniu w panujących na
uczelni zasadach i nie zawsze wie jak się zachować (patrz: studenci pierwszego
roku np. studiów zaocznych, którzy z uczelnią mają kontakt tylko w niektóre
weekendy). Czy odrobina pomocy udzielonej przez pracowników tego przybytku to
tak dużo ? Czy życzliwość w stosunku do drugiego człowieka wymaga takiego
poświecenia ?
Okazuje się, że tak.
Dziekanat instytutu ekonomicznego elbląskiego PWSZ-tu - miejsce budzące grozę
:( Od momentu przekroczenia progu pomieszczenia witani jesteśmy znudzonymi (i
w moim odczuciu wrogimi) spojrzeniam pracowników. Brak jakiejkolwiek chęci
pomocy, opryskliwe uwagi majace na celu wypłoszenie onieśmielonych studentów
to norma. Wielu z uczniów, lęk przed późniejszymi problemami, skłonił do
schowania dumy do kieszeni i poddaniu się kaprysom i humorom pracowników. Czy
tak ma wyglądać wizytówka wydziału i co za tym idzie uczelni ?
Rozumiem, że w pracownicy dziekanatu mają wiele pracy i nie zawsze są w stanie
sobie z nią poradzić. Frustracje i zły humor tym spowodowane nie mogą się
jednak skupiać na bogu ducha winnych petentach. A gdzie miejsce na życzliwość
w stosunku do drugiego człowieka i chęć niesienia pomocy ?
Myślę, że osoba mająca kontakt z klientami (w tym wypadku studentami) powinna
brać pod uwagę możliwość skarg i zażaleń i tak dopasowac swoje zachowanie aby
do nich nie dopuścić. Sczególnie biorąc pod uwage szalejące bezrobocie i
olbrzymi rynek pracy, pozwalający bardzo łatwo znaleźć zastępstwo na każde
zwolnione stanowisko (czyżby poczucie własnej nietykalności?).

Poniżej posiłkując sie książką pana Piotra Sarny "kultura zawodu dla
ekonomisty" pragnę przedstawić cechy jakie powinni posiadac pracownicy m.in.
dziekanatu.

Pracownik, który ma kontakt z klientem powinien cechowac się: pogodnym
usosobieniem wobec interesanta, unikać zachowań prowokacyjnych np.
przerywania, sprzeciwiania się, nieuprzejmego zaprzeczania, okazywania
poirytowania. Na twarzy, niezaleznie od przeżyć, winien pojawić się uśmiech
ciepły, przyjacielski i ujmujący, serdeczny i życzliwy. Pracownik ten winien
szczerze zainteresowac się sprawa interesanta i jego problemem, być dobrym
słuchaczem. Winien zwracać uwage na sens, a nie formę wypowiedzi interesanta i
starać sie mu pomóc.

Na zakończenie pragnę prosic osoby , które zetknęły się z tego typu
zachowaniem o komentarze. Problem taki istnieje i uważam, że coś należy
zrobić, by mu przeciwdziałać.
Obserwuj wątek
    • mrjulek Re: Rozterki studenta cz.1 - Dziekanat PWSZ 05.03.05, 17:49
      oj bardzo, bardzo mi sie podoba to, co napisales. Troche siedze w temacie
      szkolnictwa wyzszego (takie glupie hobby, ale tez chec zwiazania sie z nim od
      wrzesnia;) i popieram wszystko to, co napisales. Pracownicy dziekanatow uczelni
      panstwowych (uogolniam tutaj, wiec prosze sie nie czepiac:) nie zdaja sobie
      sprawe, ze oni sa dla studenta a nie student dla nich, bo gdyby nie studenci
      oni by nie pracowali.
      Nie wiem, ale byc moze jakies testy predyspozycji do pracy z ludzmi sa
      potrzebne podczas rekrutacji nowych pracownikow do dziekanatu, bo czesto zdarza
      sie tak, ze pracownicy dziekanatu sa chamscy, i traktuja studenta jak g... .
      Jesli nie chca lub nie umieja pracowac z ludzmi, niech szukaja pracy w archiwum.
      Ja, mam i dobre i koszmarne wspomnienia z dziekanatów.
      te pierwsze - dobre - zwiazane sa z przemilymi Paniami z Dziekanatu IPJ PWSZ, a
      te koszmarne, z babami z dziekanatu Uniwersytetu we Wroclawiu. Tam to sa
      dopiero problemy, bo kiedykolwiek sie wejdzie, to zawsze zle. A kobieta od
      stypendiow to pozal sie boze, najgorszy typ dziekanatowej biurwy!

      pzdr.
      • Gość: Marta PWSZ IP: *.elblag.dialog.net.pl 05.03.05, 21:05
        Zgadzam sie z przedmowca;) jestem studentka instytutu JP i powiem Wam,ze jak te
        kobiety z dziekanatu kogos znaja to sa przemile a jak kogos nie lubia to
        przeganiaja jak bura mysz. Ja sie nie daje, ale mam serdecznie dosc.To jest ich
        praca i one sa tam dla nas.
      • Gość: pR0SiAczek Re: Rozterki studenta cz.1 - Dziekanat PWSZ IP: *.gorzow.mm.pl 20.03.05, 09:17
        na kazdej uczelni znajdzie sie taki dziekanat :( a moje doswiadczenia sa takie
        ze im bardziej znana i renomowana uczelnia tym gorzej dla studenta. o dreszcz
        mnie przyprawiaja wizyty w dziekanacie ekonomii studiow dziennych na AE w
        poznaniu (o ironio! w pokoju obok byl zarzadzania dziekanat, gdzie sytuacja
        byla niemalze przyjacielska - z opowiesci znam). kto przezyl to starcie ten wie
        co to znaczy (pani KULA i jej niesmiertelne: DRZWI SIE ZAMYKA! - na dzien dobry
        i nic z tego ze byly zamkniete). fakt ze wraz z rosnacym stazem studenta na
        uczelni podejscie ewoluowalo w strone humanitarnego, ale do cywilizowanego to
        jeszcze musialbym tam chyba z 30 lat studiowac. nie moga byc zbyt mili itp itd,
        bo parafrazujac cytat z filmu: studenci gotowi pomyslec ze one (pracownice
        dziekanatu) sa tam dla nich (studentow). zreszta to samo moznaby powiedziec o
        niektorych prodziekanach, dziekanach czy prorektorach, z natury milych i
        uprzejmych ludziach, zamieniajacych sie w swych gabinetach w ciemiezcow i
        oprawcow studenta...
    • asik49 Re: Rozterki studenta cz.1 - Dziekanat PWSZ 07.03.05, 17:40
      Jakiś czas temu spotkałam na"Hyde Park"
      www.portel.pl/forum/read.php?1,154701,155653#155653
      Osobiście,nie spotkałam pozytywnej wypowiedzi na temat dziekanatu PWSZ zwłaszcza
      informatyki na W.Polskiego.Nawet terminów egzaminów trudno od pań wyegzekwować.
    • Gość: dona Re: Rozterki studenta cz.1 - Dziekanat PWSZ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.03.05, 20:42
      nie tylko na PWSZ tak jest na UWM W OLSZTYNIE te pracownice dzieckanatu do zbyt
      uprzejmych nie należa.
      • Gość: Student 2004 Re: Rozterki studenta cz.1 - Dziekanat PWSZ IP: *.elblag.dialog.net.pl 28.03.05, 03:22
        To są naburmuszone kobiety majace mylne pojecie o sobie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka