Dodaj do ulubionych

Myśliwy = burak ?

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.04.06, 15:46
www.info.elblag.pl/index1.php?id=news_&wybrano=6245&idkat=5
Jak zapewne wszyscy dobrze wiedzą (niektórzy starają się udawać, że nie), że
Fundacja „Pogezania” toczy bardzo poważne boje – oczywiście tylko i wyłącznie
w aspekcie prawnym – z bezprawnymi i absurdalnymi działaniami myśliwych nie
bardzo przestrzegających prawa.




I zapewne nie mogę liczyć, jako prezes Fundacji, na wielką miłość z ich
strony ponieważ naruszam odwieczne (tzn. komunistyczne) prawa tych panów do
bycia bezkarnymi. Ale widać niektórym z nich zaczęły już puszczać nerwy, lub
może nie odbyli na czas badań psychiatrycznych i robi się gorąco.



W dniu 7 kwietnia 2006 roku o godzinie 12.55 wracałem ze spaceru z psem
Ozyrysem. Oczywiście pies był na smyczy. Byłem już 20 metrów od domu, gdy
zatrzymał się obok mnie samochód – i kierowca wychylając głowę przez okienko
zaczął krzyczeć w moim kierunku: „Panie Zaskiewicz, dlaczego pana pies
rozdrapuje trawę i brudzi na chodniku? Takie łajzy wychodzą z pasami i potem
wszystko śmierdzi. Ja zaraz zadzwonię na Policje i do Prezydenta jak to pan,
jako członek Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami zachowuje się w mieście.
Następnym razem to zastrzelę tego psa.” W tym miejscu na Komeńskiego nie ma
żadnego trawnika.



Początkowo nie mogłem przypomnieć sobie tego miłego osobnika, ale jak zaczął
mówić o strzelaniu to go rozpoznałem – był to jeden z członków Zarządu
Okręgowego Polskiego Związku Łowieckiego. Wykazał się dużą aktywnością w
czasie sympozjum „Strzały w Mieście” (7 kwiecień 2004) dowodząc, że myśliwi
są bardzo potrzebni, a osoby udające się do lasu powinny sprawdzać w
Nadleśnictwie, czy tam gdzie idą, nie ma polowania. Dlaczego akurat nie
podobał mu się mój pies? – nie wiem. Na ulicy Komeńskiego o tej porze
znajdowało się kilka piesków, niektóre z właścicielami. W momencie, kiedy
zbliżył się świadek zdarzenia, osoba ta szybko odjechała nie dzwoniąc ani do
Policji ani do Prezydenta.



Zdążyłem zapisać numer rejestracyjny samochodu. Oczywiście zajście zostało
zgłoszone, jeszcze w piątek, w Miejskiej Komendzie Policji w Elblągu, został
powiadomiony wojewoda warmińsko-mazurski i prezydent Elbląga. W dniu
dzisiejszym otrzymałem telefoniczną informację z sekretariatu wojewody, iż
moja interwencja została przyjęta. A tak na marginesie. Ludzie dziwią się, że
biegam po mieście w kamizelce kuloodpornej. A w czym mam biegać? Mieszkam w
linii prostej 50 metrów od siedziby PZŁ w Elblągu i jak widać chorych tam nie
brakuje. W sobotę zmierzyłem Ozyrysa i dla niego też zamówię kamizelkę.




Jerzy Zaskiewicz
Prezes Fundacji „Pogezania”
Inspektor Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami w Polsce
Obserwuj wątek
    • generallo Re: Myśliwy = burak ? 12.04.06, 18:09
      Tyle zawracania głowy,
      wszystkim ważniejszym urzędom w regionie
      to trochę za dużo robienia sobie hecy,
      z powodu jednego "łysola" :DDDDD
      gdyby tak każdy zgłaszał do sądu,
      byle co to sądy zajmowały by się tylko,
      durnymi sprawami np. o odszkodowanie za upadek w psie gó.. :DDDDD
      sądy i policja mają się zajmować naszym bezpieczeństwem,
      a nie głupimi sprawami,
      pana z PZŁ który w swoim mniemaniu,
      doznał "plamy na honorze" :(
      Trochę powagi panie Jerzy ;)
      • aktsieta do kamizelki kuloodpornej proponuję dokupić kask 14.04.06, 13:44
        :)
        • kristinbb Re: do kamizelki kuloodpornej proponuję dokupić k 14.04.06, 15:22
          Też mam psa, ale nie mam kamizelki.Kasku też nie mam.
          To chociaż kupię pistolet..............
          Na wodę..................
          I zrobię śmingus dyngus myśliwym........

          Chyba w mieście nie będą strzelać do piesków???!!!
          O zgrozo!!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka