Witam

Mam takie pytanie, wątpliwość.
Moje dziecko ma stwierdzoną astmę, tak na oko, jak dla mnie. Ma 5,5 roku.
Testy alergiczne za bardzo nic nie wykazały, tzn po 1+ na pyłki, kurz sierść
kota i psa., ale to ponoć wynik wątpliwy i nic nie wnoszący. Kilka razy
chorował na zapalenie oskrzeli i dwa razy na zapalenie płuc. Ma przewlekły
kaszel, bierze sterydy.
Co do astmy nie jestem przekonana w 100%, bo jeśli ma dzień intensywnego
kaszlu to po podaniu np. Ventolinu kaszel wcale nie przechodzi, a ponoć
powinien trochę się zmniejszyć, ale do rzeczy.
Mamy 10 letniego psa i od miesiąca mieliśmy kota. w czasie kiedy przyszedł do
nas kot dziecko przechodziło infekcje i mocno kaszlało, nie wiem, ale
pomyślałam że to mogło być na kota. Wizytę u pulmunologa mamy 18.11.
Na ten czas kotek został przeniesiony do mamy, mieszkanie wysprzątane, i
infekcja minęła, ale jest wątpliwość.
Byliśmy przez dwa dni po jakieś 3 godziny u rodziców, gdzie jest kot.
Pierwszej nocy dziecko nie kaszlało, ale tej ostatniej miał ok półgodzinny
kaszel po zaśnięciu. I zastanawiam się czy to na kota. Wiem że nikt wróżką
nie jest, ale jeśli syn reagowałby na kota to kaszel byłby też w dzień i w
czasie pobytu z kotem i wieczorem a tu tylko pół godziny w nocy.
Czy może miał ktoś podobną sytuację?
Bardzo chcemy żeby kotek do nas wrócił, ale póki co obserwujemy zachowanie się
dziecka po kontaktach ze zwierzątkiem.
Poproszę lekarza o wykonanie znowu testów, ale nie wiem czy one tak do końca
są wiarygodne.
Serdecznie pozdrawiam