Dodaj do ulubionych

Masturbacja dziecieca

30.12.09, 22:50
Odwracac uwage czy nie zwracac uwagi?
Czy nie zwracanie uwagi jest poniekad przyzwoleniem? Nie krytykuje,
nie pouczam, po prostu to ignoruje i nawet mi to nie przeszkadza, maz
jedynie przeniosl fotelik samochodowy corki na inne siedzenie zeby
jej nie widziec bo go to denerwowalo i rozpraszalo podczas jazdy.
Corka robi to tylko w samochodzie, siedzac zapieta w foteliku, gdy
odepnie sie pas natychmiast przestaje. Dodam, ze ma fotelik
przypinany pasem samochodowym, wiec nie ma pasa krokowego. Zsuwa sie
na brzeg fotelika i zaczyna koliste ruchy nozkami do wewnatrz.
Wylacza sie przy tym, wpada w trans totalny, patrzy w jeden punkt,
ale jak ja o cos spytam to odpowie od niechcenia.
Jakos mnie to specjalnie nie uderza, przypadek mi znany, mlodsza
kuzynka tez masturbowala sie gdzie popadnie jako dziecko, na brzegu
lozka, krzesla, gdziekolwiek, wyrosla na fajna, normalna dziewczyne.
Obserwuj wątek
    • funky_mamma Re: Masturbacja dziecieca 31.12.09, 00:10
      Mój 3latek od pójścia do przedszkola wkłada ręce w majtki, tak od niechcenia,
      jakby chciał się podrapać albo tylko sprawdzić czy wszystko jest na miejscu,
      często też zasypia z ręką w majtkach. Jak mu zwracamy uwagę, bo robi to naprawdę
      często to mówi "bo siusiak jest miły". Czasami maca się po tyłku i też mówi, że
      pupa jest miła. Myśleliśmy, że może jak mu wytłumaczymy, że inne części ciała
      też są miłe a przecież się za nie nie łapie to przestanie ale poskutkowało to
      tym, że teraz parę razy dziennie przychodzi i łapie mnie za uszy i mówi, że są miłe.
      Może trochę odbiegłam od twojego problemu... ale wydaje mi się, że to jest
      naturalne. Od razu widzę przed oczami szczeniaczki, które w zabawie podniecone
      zagarniają pod siebie zabawkę, nogę właściciela czy wskakują na innego pieska i
      wykonują ruchy kopulujące kompletnie nie wiedząc o co chodzi
    • bombalska Re: Masturbacja dziecieca 31.12.09, 00:47

      Mysle, ze powinnas mowic corce, za kazdym razem gdy przyuwazysz ja na masturbacji, zeby przestala, bo to nieladnie i niegrzecznie. Przestac nie przestanie, ale moze przynajmniej zacznie sie z tym kryc.
      • dzoaann Re: Masturbacja dziecieca 31.12.09, 14:39
        i to ze zacznie sie kryć to rozwiazanie problemu? a w ogolle to mastrurbacja tak małego dziecka jest niegrzeczna?

        Moja 16 miesieczna cora tę sie masturbuje, jeżdzac w rozkroku po podłodze, ale robi to tylko gdy sie nudzi lub jest zmeczona. Wystarcza odwrócenie uwagi.
        w przypadku, gdy twoja córa robi to w samochodzie to może trzeba pomysleć o jakis atrakcjach do auta, książeczkach, zabawkach itp, którymi sie zajmie i tyle. Takich tylko do auta, często zmienianymi, żeby się nie znudziły.
        Masturbacja w tym wieku nie ma związku z seksualnoscia dziecka. Mała z tego wyrosnie i tyle. Gdyby robiła to publicznie, mozna wytłumaczyć, że nie robi sie tego przy ludziach, tak jak siku i problem z oburzonymi postronnymi odpadniesmile
        pozdrawiamsmile
    • leneczkaz Re: Masturbacja dziecieca 31.12.09, 16:24
      Pilnowałam kiedyś dwoje małych masturbantów- chłopiec 4 lata i dziewczynka 2.
      Chłopiec bawił się siusiakiem oglądając Pingu tongue_out Nie zwracałam uwagi..
      Dziewczynka zaś.. Bosh. To była udręka. Ona masturbowała się leżąc na brzuchu z
      podwiniętymi nogami pomiędzy które wkłzdała obie ręce i tak jeździła. Nie
      przeszkadzało jej jednak, że wczoeśniej się np. zes*ała i rozmazywała tak g*wno
      po całym ciele, łóżeczku, rękami na twarz przenosiła.. Coś nie do opisania.
      Robiła tak co noc O_o
      Wtedy nie było już tak śmiesznie..
      • yoggi87 Re: leneczkaz 31.12.09, 17:35
        czy te dzieci nie byly czasem troszke zaniedbane przez rodzicow? w
        sensie, ze byly znudzone po prostu i godzinami ogladajac bajki sobie
        nieco czas urozmaicily?
        ja nie pouczam corki, z obcymi samochodem nie jezdzimy a znajomym i
        rodzinie mowie wprost co corka robi, jedni ukrywaja oburzenie, inni
        mowia, ze to normalne.
        dziekuje za Wasze odpowiedzi.
        • yoggi87 Re: 31.12.09, 17:43
          swoja droga... wydaje mi sie, ze oburzenie masturbacja dziecieca
          wywodzi sie poniekad z zacofania. tak samo smiesza mnie zapewnienia
          kobiet "moj maz nigdy sie nie masturbowal", "moj maz nigdy nie
          ogladal pornoli"... hehe, moze moj sie nie masturbuje, kiedy sie
          kochamy reularnie, chociaz kto go tam wie tongue_out, ale jak wyjechal na 2
          miesiace to brak masturbacji raczej dla mnie chorobe jakas oznaczlby
          big_grin
          no ale to inny temat.
          • inbluesky Re: 01.01.10, 21:08
            A moi rodzice nigdy nie uprawiali seksu ;D
            • leneczkaz Re: 02.01.10, 09:29
              moi tez feeeeeeeeeeeeeeeeeeeeee crying
        • kasia.46 Re: leneczkaz 01.01.10, 16:50
          a tu można byc oburzonym? przecież to dziecko, nie rozumie o co
          chodzi, wyrośnie i tyle.
      • kasik31 Re: Masturbacja dziecieca 01.01.10, 20:23
        leneczkaz napisała:

        > Pilnowałam kiedyś dwoje małych masturbantów- chłopiec 4 lata i dziewczynka 2.
        > Chłopiec bawił się siusiakiem oglądając Pingu tongue_out Nie zwracałam uwagi..
        > Dziewczynka zaś.. Bosh. To była udręka. Ona masturbowała się leżąc na brzuchu z
        > podwiniętymi nogami pomiędzy które wkłzdała obie ręce i tak jeździła. Nie
        > przeszkadzało jej jednak, że wczoeśniej się np. zes*ała i rozmazywała tak g*wno
        > po całym ciele, łóżeczku, rękami na twarz przenosiła.. Coś nie do opisania.
        > Robiła tak co noc O_o
        > Wtedy nie było już tak śmiesznie..


        I co?Nic z tym nie zrobilas jako opiekunka tych dzieci?Patrzylas jak ona
        rozmazuje to g...?Wspolczuje w takim razie bo nie dalabym Ci pod opieke nawet
        chomika.
        • leneczkaz Re: Masturbacja dziecieca 02.01.10, 08:49
          Bosh. Jaka Ty inteligentna. Napisałam 'CO NOC'. Idziesz w nocy do płaczącego
          dziecka bo jego matka wie co się święci i udaje głuchą, a dzieciak z g*wnie od
          stup do głów i całe łóżeczko..
          Nie było to moim obowiązkiem ale opcją było słuchanie jak dzieciak się drze całą
          noc.
          Więc ja, obca osoba kąpałam ją, przeberałam, wywalałam pościel albo brałąm o
          siebie. Rodzice czasami wyszli spojrzeć czy wszytko ok, a czasami nie. Ich
          4-letni syn w nocy do mnie przychochodził jak miał temperaturę a nie do
          rodziców, bo do nich mógł walić do drzwi nawet całą noc.
          Wieć śmiało możesz oddać mi swojego chomika uncertain
          • kasik31 Re: Masturbacja dziecieca 02.01.10, 09:14
            leneczkaz napisała:


            > Wieć śmiało możesz oddać mi swojego chomika uncertain


            smile
      • yoggi87 Re: leneczkaz 04.01.10, 23:35
        dlaczego nie zglosilas tego, ze dzieci zaniedbywane sa?
        co teraz z nimi, wyrosly? pisalas, ze kiedys to bylo, wiec chyba tak,
        czemu nocowalas u nich w domu? skoro matka w domu byla?
        • leneczkaz Re: leneczkaz 05.01.10, 08:12
          Bo ja byłam na programie w USA. Mieszkałam u nich i opiekowałam się dzieckiem.
          Mogłam tez troszkę studiować i dostawałam 'kieszonkowe'. Miałam 19 lat ...
          Ojciec był z FBI więc gdzie miałam to zgłosić.. na policję? tongue_out
          W nocy powinnam sobie smacznie spać, ale jak dzieciak płakał godzinami a nikt
          się do niego nie wybierał to szłam. Starszy umiał sam do mnie przychodzić.
          Pamiętam jak całą noc nie spałam bo on miał taką tempkę, że zębami szczękał a
          nad moim łóżkiem był wieeeeeeeeeeelki wywietrznik z klimą, bo wcale nie
          pomagało. Na czuja dawałam mu syropy i tak dalej.. Rodzice rano spytali tylko co
          tak marnie wyglądam big_grin
          Wytrzymałam u nich 3 m-ce. Dzieci szkoda bo cudne...
          spc.fotolog.com/photo/60/37/113/leneczka/1125788248_f.jpg
          • izabellaz1 Re: leneczkaz 05.01.10, 09:07
            leneczkaz napisała:

            > Ojciec był z FBI więc gdzie miałam to zgłosić.. na policję? tongue_out

            big_grinbig_grin
    • agulle Re: Masturbacja dziecieca 31.12.09, 23:36
      w książce W. Eichelberger, A. Samson, A. Sosnowska
      "Dobra miłość..." (polecam, nie tylko ze wzgl na ten temat),
      wyczytałam, ze masturbacja dziecięca jest normalna, dziecko poznaje
      swój organizm. Trzeba mu jednak wytłumaczyć, ze tj załatwiamy swoje
      potrzeby fizjologiczne w ukryciu, tak samo z masturbacją.
    • ann.afrodyta Re: Masturbacja dziecieca 01.01.10, 19:26
      ja wiem jedno nie nalezy dziecka ganic ponizac i mowic ze to bee i wogole,
      jeszcze sie jakiejs traumy nabawi...a co do niektorych swietoszek ciekawe czy z
      czystym sumieniem sie przyznaja ca same robia ze swoim cialem. dzieciom
      przechodza takie krepujace doroslych zachowania i wyrastaja na normalnych
      pozniej doroslych a nie na nie potrafiacych sobie ulozyc zycia intymnego
      doroslych, aja swojej corce mowie tylko zeby nie dotykala pipki brudnymi
      paluszkami bo ja bedzie piekla i to dziala
    • tatuniek70 Re: Masturbacja dziecieca 02.01.10, 07:39
      Zachowanie Twojej córki jest jak najbardziej normalne. Nie trzeba
      zwracać uwagi.
      • phantomka Re: Masturbacja dziecieca 02.01.10, 10:36
        Mojej kolezanki corka tez sie masturbuje. Lekarka kazala dyskretnie
        odciagac ja od tego, najlepiej poprzez zainteresowanie czyms innym.
        Problem z masturbacja pojawia sie pozniej i nie wolno tego
        bagatelizowac. Kumpela ma meega problem i na razie ciezko mlodej
        zapomniec. W wieku przedszkolnym nie latwo dziecko oduczyc, a ono
        zaczyna masturbowac sie w kazdej mozliwej sytuacji, kiedy sie nudzi,
        kiedy jest zestresowane, itd.
    • erin7 Re: Masturbacja dziecieca 02.01.10, 12:29
      Moze naiwna jestem ale może Twoja corka po prostu macha sobie nogami
      i tyle. A ze rozkojarzona to tez chyba dosc normalne u dzieci. Moze
      my dorosli sie tylko dopatrujemy jakis masturbacji i jeszcze nas to
      przeraza.
      • yoggi87 Re: Masturbacja dziecieca 04.01.10, 23:34
        No i tak macha, ze robi sie czerwona i steka?
        Zaczelo sie w ogole od tego, ze strasznie sie pisnala, dawno temu to
        juz bylo. Jak tylko zapielismy ja do fotelika to strasznie sie
        napinala, robila czerwona, jakby miala peknac zaraz i chyba przy tym
        napinaniu odkryla z czasem, ze jak sie nogami pomacha to przyjemnie
        jest. Na poczatku myslalam, ze cos moze z napieciem miesniowym nie
        tak ma...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka