Dodaj do ulubionych

Co mu jest?

04.01.10, 09:02
Może któraś z Was ma zdolności jasnowidzenia i mi odpowie co się dzieje z moim
synem.

Nagle zaczął wstawać o ... 3 w nocy! Całkowicie wyspany, przeciągnięty i woła.

Próbowaliśmy później kłaść, przesuwać drzemki, sprawiać, że mniej spał- NIC!
Nie ważne, czy idzie spać normalnie o 18 czy o 21- 3 tadaaaaaaa- pobuda!

Zęby wyszły 4 (2 górne dwójki jeszcze idą). Jak wstaje to nie płacze, nie
głodny, nie obolały. Ucieszony i pokazuje na zabawki.

Nie wiem jak wyjść z tego obłędu, bo on już o 8-mej dziś poszedł spać. W sam
raz znowu w dzień się wyśpi...

Co mu jest? Zmieniło się zapotrzebowanie na sen? Jakiś skok? Zęby? Chory?
Bosh.. Chodzę jak zombie O_o


Do tej pory spał:
18- 6
10- 12
i czasami godzinkę po południu.

Obserwuj wątek
    • mamitymi Re: Co mu jest? 04.01.10, 09:49
      Oj, znam to... Moj maly bardzo czesto budzi sie ok.3.00 i nie chce
      spac. Probowalam skracac dzienne drzemki, rezygnowac z nich, klasc
      pozniej spac i nic. Po prostu sie rozbudza i juz. Nie mam pojecia
      dlaczego. Staram sie wtedy jak najszybciej go uspic, choc wkurza sie
      wtedy na mnie okropnie.
      Moja kolezanka ma corke, ktora tez (sporadycznie) budzi sie w nocy i
      wtedy bawi sie na dywanie zabawkami. Ja cierpliwie usypiam synka,
      choc rowna sie to czasem z lulaniem przez pol godziny. Mam nadzieje
      ze to kiedys przejdziewink i juz nie moge sie doczekacbig_grin
      • leneczkaz Re: Co mu jest? 04.01.10, 10:38
        No ja też swojego usypiałam od 2.40 do 4.10 big_grin (postawiłam sobie krzesło i on
        wstawał a ja go kładłam, on się darł jak zarzynany i wstawał i tak cały czas..)
        Mąż nie ma tyle cierpliwości i wyjmuje młodego do zabaw lub nosi na rękach
        godzinę- no sorry ale ja nie dałabym rady uncertain.
        • mamitymi Re: Co mu jest? 04.01.10, 10:54
          To ja ciebie podziwiam. Poczatkowo tez kladlam malego setki razy a on
          wstawal i oczywiscie ryczal, bo to mala beksa jestwink Teraz biore go do
          lozka i walcze z nim tak do godz. Lulam jak bardzo ryczy. Czesto
          przytulam go, albo on sie kokosi pomiedzy nami a ja co chwile go klade
          i przykrywam. Trzymam reke na pulsie bo maly zchodzi z lozka. Zasypiam
          dopiero jak zasnie. Wstaje baaardzo wyspanabig_grin
          A maz rano pyta- nie spal w nocy?? tongue_out
          • leneczkaz Re: Co mu jest? 04.01.10, 11:01
            U mie do małego praktycznie zawsze wstaje mąż, ale miałam dość po 4 dniach jak
            on się nawił z nim w nocy a potem w dzień odsypiał. Wszytko działało w dniach
            wolnych. Dziś w pracy siedzimy obydwoje jak kosmici tongue_out

            A ja jeszcze tak mam, że jak jestem meeeeeeeeega zmęczona i muszę wstać to od
            razu na wymioty ze zmęczenia mnie bierze i mdleję. Fik i matka znikła wink Ale
            dziś się zaparłam i wyżyłam nawet wink
          • martasz123 Re: Co mu jest? 04.01.10, 11:25
            leneczka z tych matek co nie uznają branie dziecka do swego łóżka...
            • leneczkaz Re: Co mu jest? 04.01.10, 11:37
              Coś Ci się pokiełbasiło.
              Branie dziecka do siebie kiedy jest chore, marudne, wystraszone- jest super.
              Spanie z dzieckiem zamiast męża już nie tak bardzo.. indifferent
              • martasz123 Re: Co mu jest? 04.01.10, 12:45
                nie nic mi sie nie pokiełbasiło, bo zebys od malego brala synka
                czasami do siebie do nie mialabys teraz tego problemu co masz,
                dziecku nie bylo by obce Wasze łozko.
    • camel_3d Re: Co mu jest? 04.01.10, 10:23
      a jak kumate jest dzeicko? tzn ile ma?
      moze mu pwoeidz, ze moze sie bawic jak chce, ale ma wam dac spokojsmile z nudyw
      moze sam usnie smile))))
      • leneczkaz Re: Co mu jest? 04.01.10, 10:35
        Tyle co Twoje Camello (czuję się urażona tym, że nie pamiętasz tongue_out)
        I jakiś lęk separacyjny mu się chyba zapodał bo tylko mama i mama i buziaki i
        przytulanki. O samotnej zabawie nie ma mowy uncertain
        • camel_3d Re: Co mu jest? 04.01.10, 12:33
          o sorry..faktycznie tyle samo..sorry..SORRY!!!
    • mama-008 Re: Co mu jest? 04.01.10, 10:37
      no cóż...chyba każy musi przez to przejść.
      my jesienią tez przerabialiśmy pobudki o 3.
      trwało to mniej więcej tydzień i nie ważne że szedł spac normalnie,
      że spał w ciągu dnia normalnie itp.
      ale u nas to chyba było z zębami związane - tyle, że poprostu budził
      sie (nie płakał, ani nic z tych rzeczy) poprostu był rozkoszny wink

      brałam go do nas do łóżka, odwracałam sie plecami i szłam spać (nie
      od razu oczywiście)...junior z godzinkę się między nami kitwasił,
      kopał po nekrach, wsadzał nam palce w oczy i uszy i po godzinie
      uspypiał jak widział brak zainteresowania i olewkę z naszej stronywink

      powodzeniasmile
      • leneczkaz Re: Co mu jest? 04.01.10, 10:40
        mój w naszył łóżku wpada w mega histerię. nigdy z nami nie spał i nie wie ocb.
        jak go kładę to salto przez ramię i stoi i się drze i skacze po mnie hahahah big_grin
        ta opcja w grę nie wchodzi..
        i taaaaaaaaa, jest rozkoszny. siedział dziś i wołał, małpa, małpa (do mnie?),
        miki, mizio... cisza.... baaaaaaaaaaaaaaaaabaaaaaaaaaaaaaaaaaa! hahahaha big_grin
        • mama-008 Re: Co mu jest? 04.01.10, 10:45
          junior na szczęście lubi nasze łóżko i towarzystwosmile jednak zna
          granice i nie ma tragedii - może spać u siebie u nas mu wygodnie
          teżwink
          biję się w pierś bo zawsze jak jakieś przeziębienie czy taki nie
          swój to zabieram go do łóżka bo wiem że uśnie od razu z nami...

          więc jak mi robił nocki przez tydzień o 3 to bez wahania brałam
          gnojka do siebie - dawałam się mu wygadac, wyspiewać i wykopać -
          zmęczył się i usypiał elegancko po godzienie - widocznie wystarczała
          mu świadomość naszej obecności winkwinkwink
    • tusie-czek Re: Co mu jest? 04.01.10, 10:43
      Nie wiem jak go usypiasz wieczorem. Ale moja jak sie czasem obudzi w nocy to ja
      do niej ide, glaszcze ja mowie dobranoc (bo noc jest od spania) i wychodze
      zostawiajac uchylone drzwi. Czasem poglaszcze ja przez 5 minut jak sie wybudzi
      na dobre ale niegdy sie z nia nie bawie i nie daje sie sprowokowc do zabawy. Ale
      moja tez tak usypia wieczorem: bajka 15 minut potem jak dziecko nie spi to mama
      mowi dobranoc zostawiam uchylone drzwi (zeby nie bylo kompletnej ciemnosci) i
      kolysanke grajaca i 20 minut potem dziecko spi.
      Jesli zaczniesz sie z dzieckiem bawic to ono tylko na to czeka. Pewnie ze chce
      mamy ale od Ciebie zalezy czy to dziecko decyduje jak chodzi spac czy od
      dziecka. Mozesz stanowczo i delikatnie tlumaczyc ze noc jest od spania i tyle.
      • leneczkaz Re: Co mu jest? 04.01.10, 10:47
        Zasypia sam, buziaczek i tyle.. Nawet nie siedzę minuty. A nocy wpada w histerię
        jak się go odkłada (bo on wyspany, radosny więc nie wie ocb uncertain) . Pierwszy raz
        odkąd żyje nam sie to zdarza wiec dla nas trochę szok..
        • tusie-czek Re: Co mu jest? 04.01.10, 11:27
          Tylko od Ciebie zalezy czy zareagujesz na histerie czy nie. Dzieci sprawdzaja
          ile im wolno i to normalne. A od rodzicow zalezy czy sa granice czy nie. Wbrew
          pozorom branie na rece dziecka w takiej sytuacji niekoniecznie rozwiaze problem
          moze go poglebic. Ja wiem ze to koszmarne zostawic placzace dziecko. Mysmy mieli
          to w okresie leku sepracyjnego. Mala plakal 40 minut u meza na rekach i wtedy
          pediatra nam powiedzial (bo po tyogodniu poszlam) zeby nie brac z lozeczka tylko
          poglaskac i wyjsc i ewentualnie wrocic za 10 minut. Jesli po 10 minutach bedzie
          plakac to poglaskac i wyjsc. I okazalo sie ze mala zasypiala w 3 minuty (te trzy
          minuty dla mnie byly jak godziny). Po tyogdniu problem sie rozwiazal i
          wrocilysmy do starego modelu zasypiania: bajka i mama obok a potem samodzielne
          zasypianie. Twoje dziecko jest strasze i testuje teraz co mu wolno i tylko od
          Ciebie zalezy na ile sie zgodzisz i gdzie postawisz granice. Male dzieci to mimo
          wszytsko slodcy ale terroryscismile.
    • mw144 Re: Co mu jest? 04.01.10, 11:56
      Może za dużo śpi w dzień? Mój miał taką fazę na nocne wstawanie tuż przed
      zakończeniem spania w dzień czyli ok 12 m-ca. Na szczęście nie zawracał nam
      głowy, tylko wstawał ok 2-3 w nocy, pobawił się i szedł spać po 1-2 godzinach
      (chyba że przywalił wcześniej głową po ciemku w jakiś mebelwink ). Nocne harce
      skończyły się jak przestał spać w ciągu dnia.
      • leneczkaz Re: Co mu jest? 04.01.10, 11:59
        No ja tak właśnie myślę, tylko nie umiem wyjść z sytuacji w której on o 8
        poszedł już spać, umierająco śpiący.
        Teraz jak go nie położę do wieczora to o 17 pójdzie spać na noc. Jak położę spać
        2x to się wyśpi i w nocy wstanie.

        Chodzi mi właśnie o to jak wyjść z tego impasu :\
    • mama-008 Re: Co mu jest? 04.01.10, 11:56
      Do tej pory spał:
      > 18- 6
      > 10- 12
      > i czasami godzinkę po południu.
      >

      wydaje mi się, że chyba za wcześnie kładziesz synka spać...i może
      już mu wystarczy tyle godzin snu na cały dzień dlatego o 3 jest
      wyspany juzwink

      może spróbuj mu przedłużyć czas snu np. od 20.00
      • leneczkaz Re: Co mu jest? 04.01.10, 11:58
        No właśnie próbowałam. Wczoraj położyłam go 19.30 (mdlał dosłownie ze zmęczenia)
        - 3.00 - "babaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa"
        • mama-008 Re: Co mu jest? 04.01.10, 11:59
          daj mu w palnik koło 19 - wydurniajcie sie, ganiajcie, itp - bedzie
          zajarany zabawą z Wami, i pieknie padnie wam koło 20 i zobaczysz ze
          juz sie nie obudzi po takim wieczorze o 3 nad ranemwink)))
          • leneczkaz Re: Co mu jest? 04.01.10, 12:00
            w palnik to on daje cały dzień, a potem wskazuje swą piękną dłonią na łoże i
            koniec gadki.
            działają tylo- bajki i wyjście na spacer nogami (aaaaaaaaaaaaaa dziś -20!!!!!!)
            • daisy Re: Co mu jest? 04.01.10, 12:14
              Moje dziecko też miało taki okres, budził się około drugiej - trzeciej w nocy i
              przez dwie godziny nie spał (zawsze dwie godziny), potem zasypiał i spał już do
              rana. Nic specjalnego nie wymyśliliśmy - braliśmy go do siebie do łóżka i przez
              te dwie godziny jakoś tam się z nim męczyliśmy, aż zasnął. Mieliśmy jedną zasadę
              - żadnych zabaw, żadnego gadania, jest noc i trzeba spać.
            • hanka_n Re: Co mu jest? 04.01.10, 12:30
              mieliśmy to samo...do tej pory nie wiem co to było...stawiam na zęby, ale pewna
              nie jestem, bo nadal idą, a jest już spokój. Po paru nocach przesiedzianych przy
              łóżeczku małej, poddałam się i zaczęliśmy brać ją do nas. Ja wychodziłam spać do
              pokoju obok, a mężowi nie przeszkadzają kopniaki i wkładanie palców do oczu -
              śpi jak zabity. Mała w końcu też padała. Przeszło po miesiącu. Nagle, w
              Wigilięsmile życzę wytrwałości, przejdzie!
    • sloooneczko Re: Co mu jest? 04.01.10, 13:00
      kiedys byl podobny watek i kilka osob sugerowalo skok
      rozwojowy..trzeba chyba przez to przejsc i za jakis czas wroci
      wszystko do normy.
    • bacha1979 Re: Co mu jest? 04.01.10, 14:27
      No wybacz , ale twoje dziekco chyba ma ponad rok, więc chyba trochę za dużo tego
      snu. dzieci się zmieniają, ich zapotrzebowanie na sen w tym wieku maleje, nie
      wiedziałaś???
      • leneczkaz Re: Co mu jest? 04.01.10, 15:29
        Oj bach bacha, super! Tylko moje dziecko w dzień jest śpiące 2 x. Wieczorem
        nieprzytomne.. A im bardziej je 'przetrzymuje' w dzień tym bardziej on się budzi
        w nocu .. indifferent
    • leneczkaz nowość 04.01.10, 15:30
      do buntu nocnego doszedł strajk głodowy big_grin
      • mama-008 Re: nowość 04.01.10, 15:43
        to może jednak te zęby idą?
      • camel_3d Re: nowość 04.01.10, 15:46
        e to chyba norma..bo moje tez obiady to bardzo teoretycznie je smile popatrzy
        pociapie lyzka lub widelcem. konczy sie tym, ze siezdi 20 minut na klrzesle i
        patrzy jak ja jem smile

        a potem do wieczora chodzi i mowi "mamamamamamamama"... i co najwyzej kawalek
        banana wydebi.
        • leneczkaz Re: nowość 04.01.10, 15:58
          i co najwyzej kawalek
          > banana wydebi

          wydębił 4/5 banana o 11 i do tej pory nic.
          i śpi.
          teraz.
          • mama-008 leneczkaz 04.01.10, 16:04
            a robiłaś badania tarczycy synkowi kiedyś: TSH FT3 i FT 4? bo
            słyszałam że albo nadczynność albo niedoczynność powodują własnie
            senność u dzieci, bo kurcze na moje okno za dużo Twój młody śpi jak
            na skończony rok...
            • leneczkaz Re: leneczkaz 04.01.10, 16:11
              on ma 15 m-cy

              i czemu te hormony mu w nocy nie działają heheeh wink
            • w_miare_normalna Re: leneczkaz 04.01.10, 19:37
              mi się też wydaje, że za dużo godzin śpi twój syn dlatego warjuje
              w nocy
              bo wyśpi się w dzień i tyle
              moja 18 miesięczna śpi 12 godzin w nocy i ok. godzinke 1,5 w dzień
    • hugollina Re: Co mu jest? 04.01.10, 15:46
      tak na oko dzieciak za duzo spi- moze mu do tej pory trzeba bylo tyle snu, ale
      przeszedl na nastepna faze. szczerze, nie wyobrazam sobie kladzenia ponad
      rocznego dziecka spac o 18...
      ustalcie nowy plan dnia, tak zeby to byl kompromis pomiedzy tym, co wam
      odpowiada i potrzebami dziecka.
      btw, to, ze raz mimo pozniejszego polozenia spac sie znow obudzil, nie znaczy
      nic. sprobujcie ponownie podobnie, przyzwyczajanie moze potrawac do 2 tygodni. a
      potem mu sie nowy plan dnai zamarzy... bo z dzcieciakami tak jest, zobaczysz...
      w nocy swiatlo zgaszone, ew. mala lampka, wszystko cicho, zadnej zabawy.
      Nothing is ever easy in the world of men...
      • leneczkaz Re: Co mu jest? 04.01.10, 16:01
        szczerze, nie wyobrazam sobie kladzenia ponad
        > rocznego dziecka spac o 18..

        ale ja go nie 'kładę' spać, on sam idzie pod łóżko i płacze omdlewając, taki
        nieprzytomny.

        no ale testuję teraz inną możliwość. jakimś cudem zasnął 30min. temu i dam mu
        pospać godzinę i idziemy do marketu do miejsca zabaw dla dzieci (bo w domu to
        już by było marudzenie do 18 i zgon). Położe go po 19.
        Jutro zdam relację.
        • mama-008 Re: Co mu jest? 04.01.10, 16:05
          to idzcie ale najlepiej koło 17 żeby się wystarczająco zmachałwink
        • hugollina Re: Co mu jest? 04.01.10, 16:06
          jak placze omdelwajacy to zncayz, ze ma zle dzien ulozony. i tyle. sala zabaw,
          zeby nie padl to dobry pomysl. ja bym sie martwila powrotem- na mur beton zasnie
          • leneczkaz Re: Co mu jest? 04.01.10, 16:10
            ja bym sie martwila powrotem- na mur beton zasni
            > e

            tu akurat nie mamy problemu. nawet jak zasnie to na komendę: kąpielka, daje nura
            do wanny ;p
            • leneczkaz Re: Co mu jest? 04.01.10, 16:10
              kompielka. sry.
            • hugollina Re: Co mu jest? 04.01.10, 16:32
              to to jest kompielka???? kapielka
              • leneczkaz Re: Co mu jest? 04.01.10, 16:40
                bo mi kąpielkę podkreśliło O_o +
                www.google.pl/#hl=pl&q=kompielka&lr=&aq=f&oq=kompielka&fp=c2c42613bf02c3f8
                a ja mam dysorta wiec sie wspomagam (pisze 1 reka teraz bo maruda wstal)
    • deela Re: Co mu jest? 04.01.10, 18:47
      no nieee chce wam sie po nocach usypiac rozbawione ale nie mialczace dziecko?
      jak moj mial takie fazy to wrzucalam mu do lozeczka (w tym wieku mial
      szczebelkowe bez opcji wyjscia) zabawki ksiazeczki i nakazywalam: rob co chcesz
      tylko mnie NIE BUDZ
      i juz mlody w czasie zabawy padal, kiedy nie wiem big_grin
      • deela Re: Co mu jest? 04.01.10, 18:48
        nie miauczace*
    • leneczkaz sprawozdanei z nocy 05.01.10, 10:05
      położyłam o 19.30.
      zasnął po 10 min.

      zbudził się ok 4.30, sposobem deeli dałam mu misie i ksiażeczki do łóżka. i się
      zaczęło: muuuuuuuuu, beeeeeeeeeeeeeee, ija ija, potem... miki, peepaaa, mama,
      taaaaaaaaataaaaaaaaaaaaaaaa..
      z 15 min. tak wytrzymał po czym zaczął wołać dziadzia swego ukochanego i jak
      dziadzia się nie odezwał to się rozpłakał. więc mąż wstał do niego przed 5-tą.
      nakarmił, pobawił się chwilę i o 6-tej już spał.
      wstał o 8-mej. powiedziałam dla mamy, żeby nie kładła go przed 12, żeby tak 12-
      14 pospał tylko 1 raz w dzień to może coś się ureguluje..
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka