uffa1
02.02.04, 23:16
Co sadzicie o czestym podawaniu dzieciom antybiotykow??
Wydaje sie mi, ze niektorzy lekarze taka latwa reka podaja dzieci antybiotyki
(na przeziebienie, na grype, nawet na lekki katar), tlumaczc 'tak na wszelki
wypadek'... Juz nie wspomne o podawaniu antybiotyku na WIRUSA. Myle, ze kazdy
lekarz wie, ze na antybiotyki dzialaja tylko na bakterie, a nie na wirusy...
Przeciez widomo, ze antybiotyk z jednej strony leczy, a z drugiej strasznie
obniza odpornosc orgaanizmu...
Przez ponad 3 lata mieszkalama w poza granicami Polski i zauwazylam, ze tam
po prostu trzeba byc obloznie chorym, aby dostac antybiotyk...
Dzieci maja po 7,8 lat i nigdy nie mialy antybiotyku!
Moja coreczka tez jeszcze nigdy nie zazywala antybiotyku (ma ponad 2 lata).
Ostatnio gdy chorowala to na wlasna reke nie podalam antybiotyku wczesniej
przepisanego przez lekarza... Skoro stwierdzil, ze pluca, oskrzela, gardlo i
ucho w porzadku to po co ten antybiotyk???
Tylko na goraczke?? Potem okazalo sie, ze goraczka byla spowodowana zebami,
ktore jej akurat wychodzily...
Tak zastanawiam sie czy ja jestem jakas nienormalna???
Czy tylko ja tak boje sie antybiotykow??
Tak sobie mysle, ze wole aby ten antybiotyk zostawic na jakies powazniejsze
choroby (mam nadzieje ze nas omina), no bo czym niedlugo lekarze beda leczyc
grozne choroby, jesli antybiotyki przeznaczaja na przeziebienia???
A.