Dodaj do ulubionych

wypadki - lista

06.04.10, 10:46
moja córka 4 lata ma już pokaźną listę wypadków:
- pęknięty ząb - nieudany skok - czekamy na zęby stałe
- rozcieta skóra na twarzy - uderzenie o róg stołu - blizna niestety pozostała
to te większe, a oprócz tego cała lista zranień, siniaków, uderzeń. czy Wasze
dzieci też są takie? jak upilnować dzieci, żeby takie rzeczy się nie działy?
Obserwuj wątek
    • kamelia04.08.2007 Re: wypadki - lista 06.04.10, 10:52
      moja spadła z łózka, mimo ze za kazdym razem byłam przy niej, popchneła fotel na
      kółkach, straciła równowagę i przydzwoniła głowa o terakote, siedziała na
      przewijaku i tez starciała równowage i głowa walneła scianę, rozcięła robie
      warge o kant szafki nocnej.

      A najlepsze przy tym jest, ze wtedy zawsze byłam z nią, a nie np. w pokoju obok.
    • mama_kotula Re: wypadki - lista 06.04.10, 11:02
      Córka lat 5,5
      - poparzenie II stopnia dłoni (moja wina, moja)
      - złamana piszczel
      - skręcony staw skokowy (2 razy)
      - wybity palec u ręki
      - wbite w dziąsło podczas upadku dwie górne jedynki
      - masy rozcięć, siniaków i stłuczeń

      Upilnować się nie da, bo to jest małpa, a nie dziecko a jednocześnie kot chodzący własnymi drogami.
    • koza_w_rajtuzach Re: wypadki - lista 06.04.10, 11:03
      u nas jakiś takich większych wypadków nie było. Dzieciaki kilka razy spadły z
      łóżka, ale szybko się nauczyły, że trzeba na siebie uważać.
      • bweiher Re: wypadki - lista 06.04.10, 11:06
        Syn 6 lat.
        W sumie oprócz siniaków,zadrapań,jednej ciętej rany(jest blizna)nie
        było większych wypadków.Aż się dziwię bo to diabeł wcielony.
    • tijgertje Re: wypadki - lista 06.04.10, 11:06
      a.rabella napisała:
      jak upilnować dzieci, żeby takie rzeczy się nie działy?

      Zwiazac. Inaczej nie upilnujesz. Nie pamietasz, ile kolan
      porozbijalas w dziecinstwie? Siniaki, zadrapania, niewielkie
      rozciecia skory sa u nas na porzadku dziennym, ale jest to cena za
      odkrywanie swiata. Oczywiscie nie wolno pozwalac na ewidentnie
      niebezpieczne rzeczy, ale nie da sie zapobiec drobiazgom. Naprawde
      wiele czasem nie trzeba. Jutro ide ba pogrzeb, znajoma, 59lat,
      kobieta silna i energiczna jakos tak sie niefortunnie potknela we
      wlasnym domu, ze upadla i rabnela glowa, w domu byla sama, maz
      znalazl ja 2 godziny pozniej, za poznosad Jest to przyklad
      ekstremalny, ale siniaki to naprawde nic. Moj mlody ma nogi fioletow-
      sine i jesli nabiera normalnego koloru, to znaczy to tylko tyle, ze
      zdecydowanie za duzo w domu przesiaduje (jak ostatnio w czasie
      choroby) wink
      • a.rabella Re: wypadki - lista 06.04.10, 11:12
        no tak siniaki to nic takiego, ale blizna na twarzy u dziewczynki to mnie martwi.
        • mama_kotula Re: wypadki - lista 06.04.10, 15:07
          a.rabella napisała:

          > no tak siniaki to nic takiego, ale blizna na twarzy u dziewczynki to mnie martwi.

          Taaak, bo życiowym zadaniem dziewczynki jest ślicznie wyglądać. I tak proszę państwa się tworzy stereotypowe myślenie.
          U chłopca blizna by cię nie martwiła?
          • a.rabella Re: wypadki - lista 07.04.10, 09:56
            czy uważasz, że blizna na twarzy dziewczynki to nie problem?
            • mama_kotula Re: wypadki - lista 07.04.10, 15:03
              a.rabella napisała:

              > czy uważasz, że blizna na twarzy dziewczynki to nie problem?

              Uważam, że jeśli rozpatrywać to w kategorii problemu, to również dla chłopca.
              Odwracam pytanie: dlaczego blizna na twarzy dziewczynki jest większym problemem niż blizna na twarzy chłopca?
              • a.rabella Re: wypadki - lista 07.04.10, 18:12
                może masz rację, nie mam chłopca więc nie myslałam w tych kategoriach. po prostu
                źle mi z tym, że moje dziecko ma bliznę sad
                • mama_kotula Re: wypadki - lista 07.04.10, 18:53
                  Cytat
                  może masz rację, nie mam chłopca więc nie myslałam w tych kategoriach. po prostu źle mi z tym, że moje dziecko ma bliznę sad


                  A mi źle z tym, że moje dziecko ma autyzm smile.

                  Pytanie, czy twojemu dziecku też jest źle z blizną smile. Jeśli kiedyś blizna będzie jej bardzo przeszkadzać, zawsze można zrobić operację plastyczną. Albo, spróbować ją polubić i po prostu traktować jak np. kolor oczu, kształt nosa czy cokolwiek innego wink.

                  W każdym razie, co do meritum - nie upilnujesz, musiałabyś związać. Z reguły na dzieciach jak na psie, wszystko goi się szybko, blizny też prędko robią się niemal niewidoczne. Ja mam małą małpę w domu, ze zdiagnozowaną nadpobudliwością i nadruchliwością, to po prostu cud, że nasza lista wypadków jest taka krótka smilesmile Na szczęście w przyszłym tygodniu czeka nas przeprowadzka i pozbywamy się łóżka piętrowego, więc dziewczę nie będzie miało z czego przechodzić na półkę, z półki na szafę, z szafy na karnisz... smilesmile
                  • a.rabella Re: wypadki - lista 07.04.10, 19:05
                    ech życie .....
                    widzę, że duzo tu zależy od szczęścia
                    oby tych złych rzeczy przytrafiało sie naszym dzieciom jak najmniej
                    miłego zamieszkiwania w nowym lokum
                • lillaj Re: wypadki - lista 09.04.10, 09:27
                  a.rabella napisała:
                  > źle mi z tym, że moje dziecko ma bliznę sad

                  Przecież z blizną można walczyć i to z sukcesem. Moja córka została ugryziona
                  przez psa. Ugryzienie było poważne i blizna bardzo brzydka. Od roku chodzimy na
                  lasery, smarujemy maścią silikonową veraderm i no-scarem, chodzimy regularnie do
                  świetnej lekarki chirurga, który ma duze sukcesy w prowadzeniu dzieci z bliznami
                  pooparzeniowymi. Po roku postęp jest niesamowity. Rehabilitacja ma trwać trzy
                  lata, lekarz obiecuje nam, że jest duża szansa, ze blizna będzie niewidoczna. W
                  przypadku Twojej córki sprawa jest o wiele prostsza, bo jest to blizna po
                  rozcięciu o wiele łatwiejsza do prowadzeniu niż po ugryzieniu. Minusem sa koszty
                  niestety bardzo wysokie, ale myslę, ze warto.
                  • a.rabella Re: wypadki - lista 09.04.10, 12:36
                    dzięki za ten optymistyczny wpis. opisz mi proszę jak wyglądają te laserowe
                    zabiegi, jak Twoje dziecko to znosi, czy to jest bolące? czy ta blizna jest na
                    twarzy? ile dziecko ma lat? opisz mi też proszę jak często smarujesz tymi
                    maściami? ja smaruję dermatixem, może warto też włączyć no-scar? czy możesz
                    podać mi namiary tego chirurga? trzymam kciuki, żeby blizna była niewidoczna.
                    • lillaj Re: wypadki - lista 09.04.10, 14:05
                      Rehabilitujemy córkę u dr Haliny Hofman, przyjmuje w Warszawie w Lecznicy Prosen
                      na ul. Płockiej, kontakt w linku
                      www.prosensmo.com/kontakt.php
                      Córka ma bliznę na twarzy, gdy zdarzył się wypadek miała 9 miesięcy, więc
                      zabiegi i rehabilitację pamięta od zawsze, jest to codzienny rytuał i nie ma z
                      tym problemów. Lasery mamy co dwa miesiące mniej więcej - jedna seria to u nas
                      15 laserów (codziennie jeden) - jest to bezbolesne, trwa ok. 10 minut.
                      Veradermem smarujemy bliznę dwa razy dziennie w odstępie 4 godzin i raz
                      no-scarem, na noc natłuszczamy Lipobase, do tego masaż blizny. Musimy też
                      chronić bliznę przed słońcem, nie powinno się jej opalać. No ale nasz przypadek
                      był cieżki. Polecam Ci wizytę u dr Hofman, naprawdę świetna lekarz. Ja po
                      wypadku byłam załamana, wyrzuty sumienia mnie dobijały, już po pierwszej wizycie
                      i rozmowie z nią optymistyczniej spojrzałam na to wszystko. Wymaga to sporej
                      pracy, no i kasy, bo nic nie jest refundowane, ale minął rok i postęp jest
                      niesamowity. Pozdrawiam i głowa do góry - można z tym walczyć. Gdybyś miała
                      jeszcze jakieś pytania chętnie odpowiem.
                      • a.rabella Re: wypadki - lista 10.04.10, 09:42
                        warszawa to dla nas odległość ponad 500 km sad
                        bardzo Ci dziękuję za wszystkie informacje. proszę powiedz mi jeszcze jak
                        czesto robisz masaż i czy robisz to jakimś kremem czy maścią?
                        czy laser powoduje, że od nowa tworzy sie rana? sporo czytałam wypowiedzi ludzi,
                        którzy zdecydowali się na laser i nie widzieli efektów. można więc powiedzieć,
                        ze w tym wszystkim macie dużo szczęścia. trzymam za Was kciuki, żeby wszystko
                        było dobrze.
                        • lillaj Re: wypadki - lista 10.04.10, 23:41
                          Masuję bliznę wieczorem kremem lipobase. Powinno się to robić jak najczęściej
                          np. w ciągu dnia gdy dziecko się bawi można przez chwilę pomasować. Ważne jest
                          żeby masować zawsze w tym samym kierunku. Co do skuteczności laserów to myślę,
                          że ocenić to może jedynie specjalista. Efekty są widoczne dopiero po kilkunastu
                          miesiącach naprawdę intensywnych i systematycznych zabiegów. Laser ma zmiękczać
                          bliznę i nie powoduje ran. Zresztą o ranie mówimy w momencie, gdy jest jeszcze
                          nie wygojona po szyciu tzn. tak ok. miesiąca po zabiegu, później tworzy się
                          blizna i dopiero wtedy zaczyna się zabiegi.
                          Oprócz naszej lekarz jest jeszcze w Polsce dwóch specjalistów od blizn u dzieci.
                          Na tym forum możesz znaleźć ich namiary:
                          forum.gazeta.pl/forum/f,35623,OPARZONE_DZIECI.html
                          Być może do któregoś z nich będziesz miała bliżej.
                          • a.rabella Re: wypadki - lista 14.04.10, 13:52
                            niestety wszędzie daleko sad
                            no ale cóż, trzeba będzie się wybrać
                            jeszcze mam do ciebie jedno pytanie - po jakim czasie zaczęliście stosowanie
                            laserów? nasza blizna ma pół roku.
                            dziękuję
                            • lillaj Re: wypadki - lista 14.04.10, 14:03
                              Bardzo szybko, tuż po zagojeniu rany czyli ok. 3 tygodni po wypadku. Oczywiście
                              najlepiej jak najwcześniej, ale myślę że pół roku to nie jest za późno.
                              • a.rabella Re: wypadki - lista 15.04.10, 10:39
                                lillaj dzięki za wszystkie informacje. czy wiesz jak nazywa się ten rodzaj
                                laseroterapii, który jest u Was stosowany? pytam, bo poszukuję podobnych
                                zabiegów w naszej okolicy.
                                • lillaj Re: wypadki - lista 16.04.10, 10:23
                                  Laser biostymulacyjny średnioenergetyczny, upewnię się jeszcze w poniedziałek,
                                  bo znów zaczynamy kolejną serię.
              • majenkir Re: 10.04.10, 21:18

                Blizny nie przeszkadzaja nawet w zostaniu pieknym, slawnym i bogatym
                hmsfriday.blogspot.com/2009/02/top-hollywood-scars.htmlbig_grin
                Moj syn mial rozciete oba luki brwiowe (oba "wypadki" w domu),
                zostaly szerokie blizny. Oprocz tego ma blizne przy oku (rower).
                Kocham moje dzieci tak samo, ale wole, ze to syn je ma, nie corka.
                No bo - wlasnie - dziewczynka smile.
                • a.rabella Re: 13.04.10, 08:50
                  Rzeczywiście, wiele przypadków z hollywood pięknych, sławnych i bogatych mimo blizn:
                  hmsfriday.blogspot.com/2009/02/top-hollywood-scars.html
                  www.skinema.com/Act2Scars.html
                  Choć myślę, że mimo wszystko trochę im w życiu trudniej, chociażby dlatego, że o
                  tym piszą w gazetach.
                  Czy w Polsce też blizny nie przeszkadzają w karierze? Nie znam takich polskich
                  przykładów. Na myśl przychodzi mi tylko Dorota Gardias-Skóra.
                  Zastanawia mnie jeszcze jedna sprawa - skoro tak świetnie jest rozwinięta
                  chirurgia plastyczna, a pieniądze nie stanowią dla nich problemu - to dlaczego
                  wciąż są posiadaczami tych blizn?
    • agni71 Re: wypadki - lista 06.04.10, 11:10
      U nas:
      1. poparzenie (najstarsza)
      2. upadek na głowę (wszystkie trzy zaliczyły niestety z tego powodu
      Izbe przyjęć, w tym dwie - obserwacje na oddziale)
      O ile poparzenia łatwiej uniknąc, o tyle upadki i urazy glowy sa
      trudniejsze do zapobieżenia. Upominam, napominam, przytrzymuję (jak
      widzę, ze robi sie niebezpiecznie), ale nie jestem w stanie pilnowac
      kazdego dziecka 24h na dobę sad
    • basik32 Re: wypadki - lista 06.04.10, 11:33
      syn 2 latka
      -przegryziony język podczas upadku(masa krwi)
      -wbity ząb w warge(masa krwi)
      -wbita zabawka w oko(siniak na całą buzie)
      -masa upadków,stłuczeń,zadrapań
      -prawie przy wszystkim byla "uważna" mamusiasmile)))))
      • dzoaann Re: wypadki - lista 06.04.10, 15:53
        najstarszy i najmłodsza jeszcze nie zaliczyli jakiś strasznych wypadków, sam
        standard- zadrapania, stłuczxenia, siniaki.
        Środkowy zaliczył pękniete jedynki przy upadku, oparzenia 2 stopnia dłoni,no i
        palec utkwił mi w odpływie umywalki tak,że był problem wyciągnąć, skończyło sie
        na dość mocnym zranieniu, blizna do dziś. Aha i miał raz siniak okularowy-
        uderzył sie w nasade nosa i krew rozlała się pod oczodoły. Wygladał jak ofiara
        pobiciasad
        przy wszystkich wypadkach matka była, tylko za wolno działałasad
    • super-mikunia Re: wypadki - lista 06.04.10, 15:39
      17 m-cy syn:
      -upadek w wieku 10 m-cy z półpiętra na klatce schodowej(ledwo się nauczył
      chodzić,a chciał już ze schodów schodzić sad ) 3 dni na obserwacji, tomograf,
      USG etc. (krok mi zabrakło, żeby go złapać uncertain )
      - oparzenie klatki piersiowej II stopnia (siedział obok mnie)
      - przytrzaśnięty palec drzwiami (podczas pobytu w szpitalu na jelitówkę, ja
      zamykałam drzwi sad )
      - rozcięta powieka (nie wiem czym i nie wiem jak stałam nad nim)
      - kilkukrotnie rozcięta warga na szczęscie zęby - odpukać póki co - oszczędzone
      - niezliczone uderzenia w głowę
      - sinaki i zadrapania nie nadążają znikać...

      Nie wiem czy on będzie już miał tak zawsze uncertain
    • olunia882-to-ja Re: wypadki - lista 06.04.10, 15:55
      moje dziecko jak miało 13 miesięcy tak wariowało że spadło z wersalki i zlamalo
      obojczyk, to sie nazywa dobry początek..., dzieki Bogu wszystko ładnie i szybko
      się zarosło.
    • mimka23 Re: wypadki - lista 06.04.10, 16:18
      Syn, niespełna 26 miesięcy:
      -ok. 3 razy rozcięta warga w wyniku upadku (gdy uczył się chodzić)
      -niezliczona ilość guzów na głowie (najczęściej o ławę)
      -stłuczony nos podczas wygłupów (o moje ramię)
      -trzy palce u prawej ręki przytrzaśnięte drzwiami od samochodu (tu zdecydoanie moja wina)
      Wiele urazów powstało właśnie podczas wygłupów, ale najczęściej to nic poważnego, często to ja i mąż obrywamy nabardziej (raz dostałam z główki w skroń, małego nie bolało, śmiał się, a ja cierpiałam przez 3 dni).
      • anus85 Re: wypadki - lista 06.04.10, 18:29
        Mala jak miała 10 miesięcy dreptała trzymając się kanapy i tak
        doszła do rurki od kaloryfera, złapała ją i oparzyła sobie dłonie,
        bała się puścić żeby nie upaść a zanim do niej podbiegłam skórka już
        była zaczerwieniona i zrobiły się pęcherze. Efekt - 3 dni na
        oparzeniowym, ale ładnie się zagoiło. Poza tym upadła pod stół i
        uderzyła buźką o kant - efekt -górne jedynki wyszły za dwa dni bo
        dziąsła były rozcięte.Żeby było bardziej tragicznie, to po tym
        upadku moja babcia wyciągała ją spod stołu tak nieszczęśliwie, że
        mała uderzyła główką...poza tym na nogach są stale siniaki,
        zadrapania itd.
    • mamaolenki25 Re: wypadki - lista 06.04.10, 21:36
      Moja 3,5 roku:
      -jak miała ok 1,5 roku spadła ze schodów (10stopni)- nic jej nie było
      - ostatnio włożyła sobie tik taka do nosa (już prawie na pogotowiu
      wylądowaliśmy, wyleciał
      - na okrągło poobijana, guzy, siniaki
      • ga-ti Re: wypadki - lista 07.04.10, 12:43
        mamaolenki25 napisała
        ...
        > - ostatnio włożyła sobie tik taka do nosa (już prawie na pogotowiu
        > wylądowaliśmy, wyleciał
        > ...

        O, ja też miałam przygodę z tik-takiem. U młodej to hit, przepada. Pakowałam zakupy, młoda w wózku i mówi "titak w nos", przytaknęłam i robię swoje, ale młoda nie dawała za wygraną, patrzę, tik-tak w nosie. Pamiętałam przeczytany tu wątek o klocku lego w nosie i starałam się nie panikować wink
        Młoda dmuchała nosem, ja zatykałam jej pustą dziurkę i nic. Na szczęście tik-tak pod wpływem kataru trochę się rozpuścił i przy którejś próbie smarkania wyskoczył. smile

        Upadki, siniaki, zadrapania, drzazgi, rozcięte wargi, upadki ze schodów (na szczęście dzieciaki sturlały się jak piłeczki), zachłyśnięcie cukierkiem, rozcięte podniebienie-obyło się bez szycia, itp.
        Synek, gdy był całkiem malutki, nie przemieszczał się, a jakimś cudem spadł z wersalki, na szczęście nic się nie stało, a ja byłam bardziej uważna.
        To na razie tyle i mam nadzieję, że nic gorszego się nie stanie.

    • dziuniax Re: wypadki - lista 07.04.10, 14:33
      Moja córcia w wieku 2,5 lat spadła ze schodów na posadzkę : dwa
      rozcięcia jedno na brodzie ( w miarę ładnie się zagoiło), drugie
      miała pod dolną wargą - miała przecięte na wylot - niestety jest ślad
      do dziś , teraz na 5 lat, Ząb jedynka w czasie upadku naruszył się i
      trzeba było go wyrwać bo było podejrzenie że stały ząb może mieć
      kłopoty z wyjściem, co prawda jeszcze jej nie wychodzą stałe, więc
      tak naprawdę nie wim jak bedzie z tym zębem. A najgorsze jest to że
      pieniądze na maści, jazdę co dzien do szpitala na zmianę opatrunków,
      a potem zbieranie dokumentacji do wypłaty z ubezpieczenia jest
      masakryczne. Za dwie blizny na twarzy oraz naruszony ząb , który nie
      wiadomo czy w ogole wyrośnie dostałyśmy 156 zł. Można się pociąć.
      Staram się uważać jak mogę na młodszą córkę, ale wiem że od pewnych
      rzeczy się nie uchroni. Pozdrawiam wszystkie "uważne " mamy.
      • a.rabella Re: wypadki - lista 08.04.10, 14:20
        " Za dwie blizny na twarzy oraz naruszony ząb , który nie
        wiadomo czy w ogole wyrośnie dostałyśmy 156 zł. Można się pociąć. "

        Rzeczywiście masakra. A jakie mieli argumenty - ząb, że mleczny? A blizny? Obie
        są widoczne? Czy obie trzeba było szyć? Zawsze byłam przeciwna ubezpieczeniom.
        • dziuniax Re: wypadki - lista 08.04.10, 22:07
          Argumenty?? nie wiadomo jakie, ponieważ to ubezpieczenie w żłobku
          obejmowało taką polisę że nie widziałyśmy się na komisji z lekarzem,
          tylko on na podstawie dokumentacji tak stwierdził. Ta pod brodą jest w
          miarę niewidoczna , natomiast ta pod ustami pod dolną warga widać
          zwłaszcza jak się uśmiecha to robi jej się takie zgrubienie. A jeżeli
          chodzi o szycie to nie było - skleją teraz takimi plasterkami. Smutno
          misad
          • a.rabella Re: wypadki - lista 09.04.10, 12:47
            bardzo dobrze Cię rozumiem, też jest mi smutno, że moja ma bliznę. przeczytaj
            sobie ten wpis "lillaj" powyżej - może masz jeszcze szanse coś zrobić z tą
            blizną by była mniej widoczna. trzymam kciuki, żeby się udało.
            a jak znosi to Twoje dziecko?
            najważniejsze, żeby nasze dzieci nie miały z tego powodu kompleksów, żeby
            potrafiły sobie poradzić, gdy inni będą zwracać na to uwagę.
          • super-mikunia Re: wypadki - lista 10.04.10, 14:10
            Zawsze się można odwołać. Owszem teraz są bardzo rzadkie komisje, ale w wypadku
            kiedy dokumentacja jest niejasna, niepełne - są.
    • bacha1979 Re: wypadki - lista 07.04.10, 15:20
      Moja miała 14 miesięcy i rozbiła sobie łuk brwiowy, kapała sie posślizgnęła i
      gotowe. mąż był z nią cały czas i potem nie mógł sobie darować, że jego córeczka
      nabyła bliznę...tongue_outtongue_outtongue_out
      • joana.com Re: wypadki - lista 09.04.10, 09:00
        Syn dwa razy miał rękę w szynie, w wieku 3 i 4 lat, tak się głupio
        przewracał;
        jak miał tak 2,5 roku wchodzę za nim do kuchni, a on trzyma zyrtec w
        syropie w buzi butelką do górysad mamuśka nie zakręciłasad ale
        zostawiłam dość wysoko nie wiem jak on to zrobił, nie wiem ile
        wypił, ale pojechaliśmy do szpitala, sprowokowali mu wymioty (jak
        dzwonilam do lekarki to kazała jechać do szpitala zamiast mi te
        wymioty poradzić, do szpitala jest 40 m drogi), zostaliśmy na
        obserwacji,
        wtedy w szpitalu się naoglądałam co dzieci potrafią wypić, np. jedna
        dziewczynka roczna zjadła wszystkie babcine tabletki ze stołu, już
        nie pamiętam na co, ale bardzo niebezpiecznesad

        no i standard: palec w drzwiach, siniaki na nogach itp.

        Córka 2 letnia na razie dość spokojniesmile
        • pitu_finka Re: wypadki - lista 09.04.10, 10:43
          W wieku 2 lat przywaliła w taki kant kręcąc się i uderzyła dokładnie dziąsłem
          nad górnymi zębami. Efekt - masakryczny uraz dziąsła nad jedynka i dwójką, stały
          ubytek dziąsła nad jedynką. Zęby mleczne nieruszone ale nie wiadomo czy nie
          uszkodziły się zawiązki zębów stałych. Krwi morze, stałam 30cm dalej i nie
          zdążyłam złapać.
    • martusia_25 Re: wypadki - lista 09.04.10, 15:13
      Syn ma w tej chwili niespełna 3 lata. Kiedy miał półtora roku -
      rozbił sobie nad głową ciężki szklany klosz od lampy (lampa stojąca,
      podbiegł i walnął nią o ścianę), ciężkie szklane "zęby" spadły mu na
      głowę i rozcięły skórę aż do kości. Boję się pomyśleć, co by było
      gdyby trafiły w tułów... A ja byłam tylko kilka metrów dalej i nie
      miałam szans temu zapobiec. Moją winą jest natomiast to, że tego nie
      przewidziałam i nie pozbyłam się tej lampy wcześniej.

      Wypadł górą z łóżeczka ze szczebelkami, pionowo na głowę - materac
      miał opuszczony do samego dołu, ale tak desperacko chciał się
      wydostać, że jakimś cudem wdrapał się po pionowych prętach (bose
      stopy znacznie ułatwiły mu zadanie). Byłam tuż za drzwiami i
      podsłuchiwałam czy zasypia. Na chwilę stracił przytomność a ja
      myślałam, że się zabił. Od temtej pory już go nie zostawiam samego w
      łóżku kiedy zasypia, a przy każdej próbie wspinania się na
      szczebelki przypominam mu, że może zlecieć na łeb.

      Chciał się szybko schylić do psiej miski by wylać na podłogę wodę,
      zanim mama zdąży go powstrzymać. Nie zauważył krzesła, uderzył z
      dużą siłą dolną krawędzią oczodołu w kant. Rana malutka, ale do
      samej kości. Stałam 15 cm od niego!

      Jako dwulatek - podtopienie się w rzece. Woda do pół łydki, ja 2
      metry od niego i zabawa w "chodź do mamusi". Wywalił się na plecy i
      chyba próbował krzyknąć, bo zanim do niego dopadłam, był już
      zachłyśnięty tak, że przywrócenie mu oddechu wymagało sporego
      wysiłku (a ja niestety byłam wtedy jeszcze przed kursem ratownictwa
      medycznego).

      O guzach, siniakach, rozbitych wargach, nosie, brodzie nie będe
      nawet wspominać bo to codzienność smile

      Upilnować do końca się nie da, ale warto jednak mieć dziecko cały
      czas na oku, starać się przewidywać i znać zasady udzielania
      pierwszej pomocy.
    • maadzik3 Re: wypadki - lista 09.04.10, 15:48
      Skaleczenia, siniaki i uderzenia nie sa wypadkami a czescia zycia. Tez czasem
      mam siniaki (i nawet nie zawsze wiem skad), jako dziecko mialam przewaznie
      ktores z kolan rozbite i nigdy nie uwazalam ze zdarzyl mi sie WYPADEK. Po prostu
      rozbilam sobie kolano np. wywracajac sie na rowerzesmile Wypadki tez mi sie owszem
      zdarzyly, po najgorszym lezalam dwa tygodnie w szpitalu. I przed prawdziwymi
      wypadkami bardzo chce syna ustrzec, rozcieta lapke caluje i syn biegnie dalej.
      Wieczorem zadne z nas juz o niczym nie pamieta.
    • epreis Re: wypadki - lista 09.04.10, 15:51
      moja nie miała 1,5 roku, chodzić nie umiała jak próbując wejść na taboret (!) ukruszyła przedni ząb.
      czaszkę ma już tak poobijaną, że jak to mówią "łeb jak sklep" prawie...

      ostatnio cudem uniknęła narkozy i zabiegu. bo laryngolog iwelką pesętą poradził sobie z usunięciem gąbki którą sobi napchała nos.
      kilka dni później ja wyciągałam małe styropianowe kuleczki (ze świątecznego stroika-prezentu dla babci,ja ich nie iwdziałam, a ona je ciągle żuła)

      zjadła całe opakowanie kredek świecowych- ale to w spiztalu byuła "pod opieką" smile folię z opakowania jogurtu- mała była, nie wierzyłam w jej spryt..
      co jeszcze zjadła- tylko ją trzeba o to pytać...

      to,że żyje zawdzięcza przedewszystkim starszemu bratu- naprawdę odpowiedzialny i opiekuńczy 4latek smile))))))))
    • brave35 Re: wypadki - lista 09.04.10, 17:18
      Moja córka (obecnie 22 miesiące) mając półtora roku zjadła odrobinę proszku do
      zmywarki. Zaczęła się krztusić, mąż "wydłubał" jej z buzi ile się dało. Mimo, że
      czuła się dobrze, pojechaliśmy do szpitala. Tam kazano nam zostać na obserwacji,
      zrobiono badania i w efekcie - gastroskopię w pełnej narkoziesad Na szczęście
      znaleźli tylko małe zaczerwienienie przełyku.
    • mozyna Re: wypadki - lista 09.04.10, 19:37
      Moje dziecko z tych energicznych, ruchliwych, kochających towarzystwo i
      aktywność. A poważniejsze wypadki jeszcze się nie zdarzyły, na szczęście.
      Powtarzam dziecku od dawna, żeby było ostrożne podczas zabawy i czasami
      wskazuję, na co zwracać uwagę, żeby było bezpieczniej. Za dużo nie teoretyzuję,
      bo nie chciałoby tyle słuchać wink Ja podsuwam teorię, dziecko ćwiczy w
      praktyce...i jakoś to działa...na razie smile
      • eliszka22 Re: wypadki - lista 11.04.10, 12:24
        upilnować to się nie da ale dom można troszkę dostosować. ja na stołach nie mam
        nigdzie obrusów bo aby nie ściągnęły na siebie tego co stoi na stole, jak
        zaczynają trzaskać drzwiami to drę się na nich strasznie bo już mam przed oczami
        wizję poucinanych palców, jak zaczynają tańczyć w pokoju to stół odsuwam w kąt
        bo mam wrażenie, że któreś w kant uderzy głową. A poza tym skakanie z łóżka czy
        fotela, siadanie na stole kuchennym już mnie tak nie przeraża, a i owszem
        zdarzyło się, że dzieciak z segmentu kuchennego spadł ale nic się nie stało - na
        szczęście
    • asia_i_p Re: wypadki - lista 11.04.10, 14:37
      Mamy sporo wypadków, ale jeszcze bez trwałych śladów.
      Najniebezpieczniejsze - zlecenie z poręczy fotela do tyłu na plecki
      na kafelki - miała ze 2 lata - cudem jakimś leżała tam poduszka i na
      niej zlądowała. Upadek ze schodów do przodu głową w dół - miała dość
      przytomności umysłu, żeby się zablokować rączkami o schodek i nie
      próbować samej wstawać, aż ją podniosłam, ale miała już prawie 4
      lata. Skończyło się na siniaku na nodze i na strachu.
      Właściwie to przez cały czas wręcz słyszę dookoła dziecka trzepot
      anielskich skrzydeł i widzę, jak dwa Anioły Stróże - jej i mój -
      ocierają pot z czół i ciężko wzdychają, bo przy energii mojego
      dziecka i mojej przysłowiowej już w rodzinie zręczności roboty mają
      mnóstwo.
    • emi28 Re: wypadki - lista 11.04.10, 22:27
      u mnie na stanie niezwykle energiczny dziewięciolatek i jego
      przebojowa 1,5 roczna siostra. Syn:
      - w wieku lat 3 wybita o ślizgawkę górna jedynka(przez ponad 4 lata
      chodził z dziurą),
      - w pierwszej klasie w dzikim berku na szkolnym korytarzu
      przejechał się po mokrej podłodze i zarył buzią w róg ławki, takiej
      do siedzenia-szycie wargi w pełnej narkozie poszarpane dziąsła,
      rozruszane zęby mleczne(i to wszystko na 3 dni przed wylotem do
      Egiptu),
      - rok później rozbił bardzo mocno łuk brwiowy na trzepaku-obeszło
      się bez szycia, ale jest długa, brzydka blizna,
      - rozwalona dłoń, którą w pełnym pędzie przebił szybę w drzwiach
      pokojowych,
      - niezliczona ilośc upadków mniej i bardzie powaznych, nogi ma stale
      posiniaczone, już nie kontroluję który siniak nowy a który stary.

      Mała regularnie leci na głowe. poszła na nogi majac 10 miesięcy,
      jest równie żywiołowa jak brat i stale w coś uderza głową, czasem są
      z tego guzy, a ja mam wizje epilepsji pourazowej i innych takich
      atrakjcji.
      • gosiakd1 Re: wypadki - lista 11.04.10, 23:58
        Starsza córa - 4l - głównie siniaki.
        Młodsza - miecałe 2l ręka w gipsie - peknięcie,5 mies później
        podrkęcenie stawu łokciowego. Disiaj ponownie na pogotowniu była i
        ponownie stwierdzono naciągnięcie stawu - ganiają z siostrą i sa nie
        do zatrzymania...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka