Dodaj do ulubionych

Załamka (znowu żłobek)

13.07.10, 09:48
Kilka pytań.

Czy to normalne, że w prywatnym klubie (który się reklamuje jako '3-5 dzieci
w grupie' a który ma 2 sale, a w jednej ze 20 dzieci) 15 maluchów wyje w
niebogłosy na raz tak, że mi się robi słabo jak wchodzę a mój syn
przekraczając drzwi dostaje histerii i spazmów i wygląda na takiego któremu
śmierć nie groźna aby tylko tam nie zostawać.

Czy tak jest wszędzie, czy tylko my źle trafiliśmy?
Obserwuj wątek
    • mama_amelii Re: Załamka (znowu żłobek) 13.07.10, 09:57
      Mówię ci przenieś się do Kangurka,a nie będziesz żałowałasmile
      Zaprowadź tam synka na początek na 2 lub 4 godz.Myślę,że to kwestia profesjonalizmu pań.W Kangurku sa prawdziwe przedszkolanki z doświadczeniem(praca w przedszkolu w Białymstoku i Warszawie.Do tego dochodzące ;pani z teatru,szkoły muzycznej),w Twoim Klubie sa opiekunki po Ekonomii i Administracjismile
      Taniej,profesjonalniej,super atmosfera.Jeśli okaże się,że nie odpowiada mi przedszkole do którego będzie chodziła moja córka to bez mrugnięcia okiem wróci do klubu,bo okazało się,że będzie tam grupa przedszkolna.
      • leneczkaz Re: Załamka (znowu żłobek) 13.07.10, 10:06
        A mam do Ciebie jedno pytanie, może będziesz wiedziała. Bo kangurek kojarzy mi
        się raczej z przedszkolem a nie mini- żłobkiem. Czy wezmą Maksia na rączki? sad
        Bo on taka przylepa i nie umie tak jak starszaki cały dzień się bawić. On co
        jakiś czas chciałby posiedzieć na kolankach albo się poprzytulać, albo pobawić
        się z nianią a nie dziećmi. On ma 21 m-cy i choć dobrze sobie radzi w zabawach z
        rówieśnikami, to nie czarujmy się, żaden z niego przedszkolak.
    • kinga_owca Re: Załamka (znowu żłobek) 13.07.10, 10:06
      nie, to nie jest normalne
      pracowałam tuż po studiach w takim mini-przed-przedszkolu, było maks
      10 dzieci (wiek od 2 do 4 lat) które uwielbiały mnie i inne panie i
      z wzajemnością, nie chciały wychodzić czasem do domu a gdy mnie
      spotykały w parku rzucały mi się na szyję
      i tylko do takiego czegoś wysłałabym swoje dziecko
      • leneczkaz Re: Załamka (znowu żłobek) 13.07.10, 10:13
        Proszę Cię nawet mi nie pisz.. Tu jest taki przelot niań, że ja żadnej nie znam.
        Nie wiem komu oddaję dziecko a one nie znają ani mnie ani syna. Jak przychodzę,
        to mówię po kogo bo one nie mają pojęcia.
        Jedyna, ukochana niania, którą syn kazał sobie puszczać na youtubie (wywiad ze
        żłobkiem) odeszła.
        Nie umieją powiedzieć czy jadł, czy spał.
        Codziennie wraca w cudzych ubraniach.
        A ja przez hormony 3x bardziej przeżywam to wszytko uncertain
        • kinga_owca Re: Załamka (znowu żłobek) 13.07.10, 11:08
          ale nie masz w okolicy nic innego? to naprawdę nie wygląda ciekawie
          rotacja pań świadczy o kiepskich warunkach pracy/płacy, ja się im
          nie dziwię że uciekają
          a nadmiar dzieciaków świadczy jedynie o nastawieniu na zysk (albo
          złej kalkulacji biznesu) i tez dobrze o włascicielach tego żłobka
          nie mówi
          ja bym szukała innego żłobka
          • lacitadelle Re: Załamka (znowu żłobek) 13.07.10, 11:23
            Zgadzam się, my jesteśmy w prywatnym żłobku, pań jest przynajmniej 5 na 20
            dzieci, są 2 duże sale zabaw, jedna mała, jedna ze stolikami do jedzenia i zajęć
            plastycznych, do tego bardzo duży, zadbany i bezpieczny plac zabaw. Ciocia od
            stycznia pojawiła się jedna nowa, żadna nie odeszła. Dzieci nigdy nie są
            pozostawione same sobie, gdy płaczą, ciocie bardzo dużo noszą i przytulają, jak
            dziecko potrzebuje (bez płaczu także) - mój syn na początku siedział wyłącznie u
            cioci na kolanach (wiem, bo mamy kamerę w każdym pomieszczeniu). Zawsze przy
            odbieraniu dostaję informację o spaniu, jedzeniu plus jakieś szczegóły jak tam
            dzisiaj synek, do tego są zeszyty z dokładnymi informacjami na każdy dzień dla
            każdego dziecka.
        • bacha1979 Re: Załamka (znowu żłobek) 13.07.10, 11:36
          leneczka nad czym się Ty jeszcze zastanawiasz???

          • leneczkaz Re: Załamka (znowu żłobek) 13.07.10, 11:55
            Nad własną głupotą? uncertain
            • bacha1979 Re: Załamka (znowu żłobek) 13.07.10, 12:03
              No ale co przemawia za tym, by dziecko tam zostało???
              • leneczkaz Re: Załamka (znowu żłobek) 13.07.10, 12:09
                Teraz już nic.
                Przemawiało to, że jesteśmy chwilowo bezdomni i nie mam jak się zorganizować,
                żeby nawet z nianią pogadać, albo podjechać do innego żłoba.
                Ale to już tylko 2 tyg. (do końca remontu) więc babcie pomogą a jak nie to wezmę
                urlop. Nie oddam już go tam.

                A wiesz co mnie jeszcze głupio trzymało. To, że tam chodzi ze 30-40 dzieci. A ja
                jedna wariatka dociekam WTF? Ale to już trzeba być ślepym, żeby nie widzieć, że
                tam jest coś nie tak.
        • dziub_dziubasek Re: Załamka (znowu żłobek) 13.07.10, 11:55
          Chryste, leneczkaz zabieraj dziecko z tego klubu... To przechowalnia. Ciągła
          rotacja personelu, brak informacji, oj to nic dobrego.
          U nas zawsze wiadomo czy dziecko jadło, spało (są zeszyty, gdzie panie wpisują
          posiłki, wypróżnienia, czas snu i inne uwagi), przez prawie rok zmieniły się
          dwie panie (na 8 czy 9- córka jest już w drugiej grupie) z uwagi na to, że są w
          ciąży, więc siłą rzeczy poszły na zwolnienia lekarskie.
          Jesteśmy z mężem rozpoznawani, panie wiedzą po które dziecko przychodzimy.
          Zdarza się, ze przychodzi w cudzych ciuchach, ale w grupie jest dwoje dzieci o
          tym samym imieniu, więc stad mogą być pomyłki. Od kiedy kilka razy zwróciłam
          uwagę, bardziej pilnują.
          I tak to powinno wyglądać...
    • leneczkaz BTW 13.07.10, 12:03
      Wczoraj miały przyjść zdjęcia z Dnia Dziecka. Laskie szukają, szukają i cóż..
      nie ma synka na żadnym, nawet grupowym. Przegapili go uncertain
      Już nie dodając, że zapłaciłam za to 35 zł.
    • an_ni Re: Załamka (znowu żłobek) 13.07.10, 12:18
      nieodwolalnie masz palme pierwszenstwa na forum gazeta.pl za glupote
      • leneczkaz Re: Załamka (znowu żłobek) 13.07.10, 12:20
        Dziękuję. Cenna uwaga. Bardzo mi pomogłaś!
        • mama-ola Re: Załamka (znowu żłobek) 13.07.10, 12:54
          Gratulacje ciążowe smile ale wyrzuć tę kropkę po nr, nie dam rady na
          nią patrzeć przez 30 tygodni.
        • an_ni Re: Załamka (znowu żłobek) 13.07.10, 13:20
          watpie zeby ktokolwiek ci mogl pomoc, jestes odporna na sugestie i
          rady, zauwazylam to juz na tym forum
          kompletnie nie dajesz sobie rady z wychowaniem dziecka wiec oddalas
          go do przytulku i zrobilas sobie drugie. to w czym ci jeszcze pomoc?
          • leneczkaz Re: Załamka (znowu żłobek) 13.07.10, 13:21
            Jesteś poniżej jakiejkolwiek krytyki.
    • slonko1335 Re: Załamka (znowu żłobek) 13.07.10, 12:49
      Rozumiem, że to ten genialny żłobek z marzeń?
      Wszędzie dobrze gdzie nas nie ma....daj spokój to po prostu przechowalnia.
      Musi Młody chodzić w ogóle do żłobka? ja rozumiem teraz sytuacja trudna bo
      remont i przeprowadzka ale tak w ogóle musi? nie możesz dopiero do przedszkola
      za rok posłać?
      • leneczkaz Re: Załamka (znowu żłobek) 13.07.10, 12:55

        Nie to nie ten. To przecież przedszkole marzeń było ;p
        Gapa.
        A ten żłobek też miał być super zanim właścicielka otworzyła z 3 filie i
        franczyzuje a sobie zostawiła 300m2 i tabun dzieci.
        Hajs, hajs baby. Wszytko co dobre można spie*rzyć.

        Chodzę do pracy na 4h. i tyle on chodzi do żłoba. Fajna rozrywka jeśli jest
        dobra placówka bo dużo zabaw i zabawek. I ja mam sił więcej po pracy niż jak
        siedzę z nim od rana.
        • slonko1335 Re: Załamka (znowu żłobek) 13.07.10, 13:06
          A co z babcią na te 4 godziny? nie daje rady?
          Wiesz co nie widziałam jeszcze chyba super hiper prywatnego żłoba...
          Może jakieś zajęcia w klubiku na 2 godzinki a reszta z babcią?
          • leneczkaz Re: Załamka (znowu żłobek) 13.07.10, 13:09
            Wiesz co.. Trudno mi wyrokować na przyszłość ale na babcie (mamę) nie mogę
            raczej liczyć. Ona jak chce to się opiekuje, a jak zaplanuje wyjazd, albo, że
            dorobi to znika. Nie ma co dziecku w głowie mieszać.
            Nie wiem. Wyjaśni się po przeprowadzce i wakacjach a na razie babcia pomoże i
            musimy wygospodarować czas na zwiedzanie klubów.
    • klubgogo Re: Załamka (znowu żłobek) 13.07.10, 13:19
      1. Przenieś natychmmiast dziecko do placówki umieszczonej na liście Biura edukacji (a więc z nadzorem, do którego można wnieść skargę).
      2. Zwróć się do właścicieli z oficjalnym pismem o wyjaśnienia.
      Możesz dochodzicć roszczeń z niewywiązania się z umowy w postepowaniu cywilnym, jeśli coś takiego ma miejsce (grupy 3-5 osobowe).
      Sytuacja nie jest normalna. U mnie na 15-17 dzieci płacze zwykle jedno, to nowoprzyjęte, albo i nie, dzieci uwielbiają opiekunki, dyrektorkę. Do śniadania zbieraja się wszystkie na jednej sali, po śniadaniu jest podziała na grupy wiekowe, po obiedzie, gdy część dzieci wychodzi do domu, reszta zbiera się na jednej sali, nie mają już wtedy zajec grupowych tylko zabawy. Przychodziłam po moja o różnych porach i nigdy nie zastałam sytuacji, żeby wszystkie ryczały.
    • mama_amelii leneczkaz 13.07.10, 13:55
      No pewnie,że przytulają,czasami lulają do snu jak dziecko nie może zasnąc.Na początku były tam tylko 2-3 latki.Teraz są już dzieci powyżej roczku.Panie sa od początku te same.Fakt,że tylko dwie,ale doskonała organizacja i przede wszystkim fachowość.Moja córka chodziła tam na mini kangurka,czyli na 4 godz dziennie.
      A klub do którego chodzi Twój syn od początku u mnie był na straconej pozycji.Ze względu na zachowanie właścicielki i opiekunki po znajomośći nie wiadomo skąd..
      Poza tym nasze miastowe kluby bardzo dobrze ze sobą współpracują,znają się i lubią(wyjątkiem jest Twój klub,bo z nimi raczej nikt nie utrzymuje kontaktów).
      Jedyny minus Kangurka to brak własnego placu zabaw,ale na pewno będzie,bo mają placyk przed wejściem do dyspozycji(wszystko z czasem).
    • deela Re: Załamka (znowu żłobek) 13.07.10, 21:24
      nie wiem, mój chodził do państwowego, gdzie na opiekunkę przypadało jakieś 7
      sztuk, a wycie było tylko tak we wrześniu (bo wiadomo, nowy rok i dzieci musiały
      się oswoić) a i to nie wszystkie dzieci, mój chodził tam chętnie, więc sytuacja
      którą opisujesz nie jest dla mnie do końca normalna
      • first_renata Re: Załamka (znowu żłobek) 16.07.10, 00:59
        leneczka musi oddać dziecko do żłobka bo inaczej nie miałaby czasu na siedzenie non stop przy kompie i udzielanie się na prawie każdym forum.co tam,niech dziecko wyje ważne że komentarze leneczki są
        • deela Re: Załamka (znowu żłobek) 16.07.10, 02:00
          i przychodzi first_renata i coś jej zagrzechotało pod czaszką i myśli sobie
          "ojej, jaka mądra myśl, podzielę się nią z innymi", a to tylko w uszach jej
          piszczało
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka