leneczkaz
13.07.10, 09:48
Kilka pytań.
Czy to normalne, że w prywatnym klubie (który się reklamuje jako '3-5 dzieci
w grupie' a który ma 2 sale, a w jednej ze 20 dzieci) 15 maluchów wyje w
niebogłosy na raz tak, że mi się robi słabo jak wchodzę a mój syn
przekraczając drzwi dostaje histerii i spazmów i wygląda na takiego któremu
śmierć nie groźna aby tylko tam nie zostawać.
Czy tak jest wszędzie, czy tylko my źle trafiliśmy?