alfa36
03.11.10, 08:50
Mąż jest po operacji, unieruchomiony, mlody po przeziębieniu dochodzi do siebie, więc zaczął z naszym 5 latkiem pisac szlaczki, litery, cyfry . Synek do tej pory czasem liczyl, pisal będąc u babci, ale jakos spektakularnych efektow nie bylo. No i teraz tez nie ma. Mlody miga się (zmęczyla mi się rączka). No i nie wiem, leser mi rosnie, czy po prostu 5 latek jest jeszcze za maly na taką naukę? Sama pamiętam, ze kiepsko czytalam jako 6 latka, natomiast w pierwszej klasie czytelam już plynnie i to nie byla kwestia tylko cwiczen. Jakie są Wasze doświadczenia?