Nocnikowanie

08.12.10, 21:55
witam wszystkie mamy! Chcialabym sie dowiedziec czy macie jakies sprawdzone sposoby, zeby przekonac dziecko do zalatwiania sie do nocnika. Moja coreczka za kilka dni skonczy 18 miesiecy i choc wiem ze ma jeszcze czas, to przyjemnie by bylo, zeby choc kupke robila na nocnik. Co zrobic, zeby ja jakos zachecic. Dodam, ze nocniczek akceptuje, siada na niego nawet sama, ale nie zrobi przewaznie nic (raz zrobila siusiu, ale siedzialysmy chyba z 20 minut). Nie zawola tez, ze chce kupke choc wie jak i mowi ze zrobila juz po fakcie. Nie chcialabym jej za bardzo naciskac, zeby nie zniechecic. Moze macie jakies sposoby, cos co poskutkowalo u waszych pociech? Bede bardzo wdzieczna za wszystkie odpowiedzi. Pozdrawiam.
    • mikams75 Re: Nocnikowanie 08.12.10, 22:14
      dla jednych dzieci z kupka jest latwiej dla innych z siusiu, wiec sie nie nastawiaj na lapanie kupy w nocnik, zreszta lepiej i tak na kibelek, zeby nie myc wink
      ja mojej po prostu zabralam pampersa i powiedzialam gdzie ma robic, ale miala 20 mies. Szybko zalapala, ale z kupa zaczela sie stresowac i byla albo w majty albo zatwardzenie...
      roznie bywa. Sposobu nie ma w tym wieku.
      Choc jedyne co mi przychodzi do glowy to jak sie porzadnie opije to wyczuc kiedy jej sie zachce i postarac sie wysadzic wtedy. Jak dostanie owacje to moze zrozumie cos.
    • doti_2 Re: Nocnikowanie 08.12.10, 22:16
      3 tik taki załatwiły sprawę trafiania z kupą do nocnika. Miała 23 miesiące.
      Perfidne przekupstwo
    • sylwiamig27 Re: Nocnikowanie 08.12.10, 22:18
      Polecam:

      www.chusta.pl/ebook/OdpieluchowanieBezPrzemocy.pdf
      oraz wątek:
      forum.gazeta.pl/forum/w,566,114745289,,Jak_i_kiedy_odpieluchowanie_.html?v=2
      Powodzeniasmile
      • memphis90 Re: Nocnikowanie 13.12.10, 21:09
        OdpieluchowanieBezPrzemocy.pdf
        Powiedzmy tylko jasno, że zalinkowany poradnik nie uczy dziecka kontroli zwieraczy, tylko zakłada częste, regularne wysadzanie i łapanie sików. Ja się w coś takiego "bawię" od czerwca, bo w wakacje żal mi było zawijać Lili w pampersa, a potem już mi żal było wydawać kasy na 5 pampków dziennie- ale Lila do teraz nie woła i niedopilnowana leje w majty. Więc poradnik cudów nie zdziała, dziecko tak czy inaczej musi dorosnąć.
    • minerwamcg Re: Nocnikowanie 08.12.10, 23:03
      Posługiwaliśmy się trochę własnym wyczuciem, trochę książką Kingi Cherek. Udało się dzięki obłąkanej konsekwencji mojego męża, który z zegarkiem w ręce pilnował wysadzania dziecka co pół godziny do czterdziestu minut. Oboje jesteśmy zgodni co do tego, że kluczowe było częste sadzanie na nocnik, mąż ponadto twierdzi, że pomogła zamiana pampersa na tetrową pieluchę w specjalnej wkładce. Ja nie jestem pewna, być może przy pampersie też by się udało, nie wiem, grunt, że dziecko (dziewiętnaście miesięcy) załatwia się na nocnik.
      Zaczęliśmy odpieluchowanie latem. Szło nam różnie, ze zmiennym szczęściem. Mam cichą i niezweryfikowaną teorię, że dziecko po prostu musiało do odpieluchowania dorosnąć i wtedy poszło z górki. Dlatego nie wiem, czy gdybyśmy wcześniej zaczęli, mielibyśmy z tym wcześniej spokój - jak głosi Kinga Cherek.
      U nas zresztą wcześniejsze zaczęcie średnio wchodziło w grę, bo mieliśmy istny Sajgon z zębami smile
      Na razie młoda jest dumna jak dwa pawie, bo jeden to za mało, i odbiera pochwały za każdy celny strzał. Chwaliliśmy ją oczywiście i poprzednio, ale jakoś teraz bardziej się tym cieszy.
      • zabka_80 Re: Nocnikowanie 09.12.10, 13:31
        Jak tak czytam Wasze posty to sobie myślę, że chyba trzeba spokojnie poczekać, próbowac co trochę i tyle. Każde dziecko inne i niestety moja córka mimo bardzo konsekwentnych i częstych prób w wieku 2 lat i 7 miesięcy tylko czasem zrobi siusiu do sedesu, ale przeważnie nie da sobie nie założyć pieluchy, a jeśli się już siłą jej da majtki, robi pod siebie... Więc czym się przejmujecie, skoro Wasze dzieci sa duuużo młodsze? U nas niestety wpływa na to młodszy braciszek i potworna zazdrośc o niego sad
        • fajny.c.u.k.i.e.r.e.k Re: Nocnikowanie 09.12.10, 18:35
          Po mojemu, to oczywiście, że dziecko musi dorosnąć - dziecko to nie MATEMATYKA - każde jest inne smile
          ja ze swoim synem zaczynałam latem (miał nie całe dwa lata) po trzech tygodniach dałam sobie na LUZ - on miał w nosie nocnik i robił tam gdzie akurat stał (chodził w samych majteczkach), drugą próbę podjęłam jakieś 4 tygodnie temu, trochę na siłę, trochę przekupstwem, różnie bywało, jak go przetrzymałam to zrobił do nocnika, a następnym razem siedział, siedział, a jak wstał to zrobił w majtki smile Trwało to jakieś dwa tygodnie, miałam dać sobie spokój na jakiś czas, a tu naglę patrzę, Młody leci z nocnikiem do mnie i krzyczy MAMA, no to ja raz, dwa, majtki mu w dół, a on jak gdyby nigdy nic, siadł na nocnik i zrobił co trzeba smile i tak już jakieś dwa tyg mam spokój z pieluchami (w dzień) i siku i kupkę robi do nocnika smile
          Jeszcze jedno, według mnie, rodzice często popełniają ten błąd, ze dają dziecku nocnik do zabawy, u nas nocnik stał zawsze w jednym i tym samym miejscu, Jarek się nim nie bawił, przynosiliśmy i wynosiliśmy go razem na miejsce i tak zostało, jak chce siku to od razu leci do łazienki bo wie, ze nocnik ma tam być - to tylko moja sugestia smile

          życzę powodzenia i cierpliwości
        • ancymon123 Re: Nocnikowanie 10.12.10, 10:01
          U nas nie ma rodzeństwa młodszego, a też mały ciągle do pieluchy robi. Odpieluchowanie definitywnie zaplanowane na 3 urodziny smile
          • naomi19 Re: Nocnikowanie 10.12.10, 19:34
            Pospieszcie się, żeby chociaż zdążyć przed maturą big_grin
            • jakw Re: Nocnikowanie 10.12.10, 19:51
              Myślisz, że twoje zda maturę 50% lepiej, bo odpampersione 50% wcześniej ? :-p
              • naomi19 Re: Nocnikowanie 10.12.10, 21:26
                Nie. Myślę, że moje chodziło rok wcześniej bez kupy w majtach niż Twoje. Wcześnej mi sie chciało i moje wcześniej zajarzyło. Ja przeczytałam podręcznik medyczny a nie artykuł sponsorowany przez Pampers.
                • jakw Re: Nocnikowanie 12.12.10, 09:49
                  Moje też nie chodziło z kupą w majtkach - ja tam pampka z kupą zmeniałam od razu :-ppp.
                  A najbardziej uparty pampersiak w rodzinie pożegnał się z pampersem w wieku niemal 3 lat - po jakichś 2 latach walki z zapaloną nocnikową babcią wink. Dodam, że było to dziecię osoby, która przeczytała nie jeden podręcznik medyczny, a conajmniej kilkadziesiąt. Niestety, sama delikwentka czytać jeszcze nie umiała, więc nie mogła przeczytać, że już ma robić na nocnik czy sedes.
                  • naomi19 Re: Nocnikowanie 12.12.10, 23:46
                    Nie rozumiesz istoty problemu, ale nie chce mi się tłumaczyć. Komu się chciało to odpieluchował dziecko na tyle wcześnie, żeby do pieluchy nie zdążyło się przyzwyczaić i problemu nie miał. Kto dziecka nie zaobserwował tudzież zwyczajnie mu się nie chciało, nie licząc tych 10% dzieci, które zwyczajnie późno dojrzewają, to problemu nie mają.
                    Dziwne, że kiedyś, jak bbyłyśmy małe, to prawie wszystkie roczne dzieci robiły na nocnik? żadnej normalnej matce nie chciało się prać, prasować, zmieniać tetry, więc nauka trwała szybciej. Może jacyś mądrzejsi byliśmy?
                    • q_fla Re: Nocnikowanie 13.12.10, 00:16
                      Tu sie naomi z tobą zgodzę. smile
                      Pieluchę matka ściągnęła mi tuż przed pierwszymi urodzinami, tydzień wystarczył i to co trzeba lądowało gdzie trzeba.
                      Matka miała po dziurki w nosie codziennego prania, bo ja byłam pod tym względem wredota straszna, wystarczyły trzy krople moczu na pieluszce i uderzałam w ryk. Z reguły codziennie prała kilkdziesiąt pieluch, a takiego wynalazku jak pralka automatyczna nie miała...
                      Cóż to jest dzisiaj za robota wyprać kilkadziesiąt pieluch, to sie samo pierze.
                      • naomi19 Re: Nocnikowanie 13.12.10, 22:24
                        Tu sie naomi z tobą zgodzę.
                        Matko boska częstochowska. smile tongue_out
                    • jakw Re: Nocnikowanie 13.12.10, 14:40
                      naomi19 napisała:
                      > Dziwne, że kiedyś, jak bbyłyśmy małe, to prawie wszystkie roczne dzieci robiły
                      > na nocnik?
                      A ja kiedyś przeprowadziłam śledztwo jak to było i już nawet w tym wątku pisałam jak "robiłam" na nocnik w wieku rok-dwa lata. Tzn jak ktoś pilnował, żebym siedziała na tym nocniku wystarczająco długo to coś tam w tym nocniku zostało. Jak nie - to lałam sobie w buty bez żadnej kontroli czynności fizjologicznych z mojej strony. Pieluchy z powrotem nie pozwoliłam sobie założyć - ku udręce rodzicieli zmuszonych prać w pralce marki Frania zamiast stosu pieluch stosik dziecięcych ubranek. Na nocniku też siedzieć z własnej woli nie zamierzałam. Trwało to rok. Skończyło się to jak miałam 2 lata z kawałkiem - mniej więcej tyle ile miała moja starsza gdy pożegnała się z pampersem.
                      Myślisz, że w moim przypadku chodziło o zbyt późne zdjęcie pieluchy? :-pppp
                      Podejrzewam, że w tamtych czasach rodzice mieli po prostu większą determinację, żeby trzymać dzieci na nocniku aż coś zrobią. Bezpośrednio po skorzystaniu z nocnika prawdopodobieństwo zsikania się malało. A następne nocnikowanie za pół godziny czy godzinę. I pewnie fajnie "nocnikowało" się po wstaniu z łóżeczka , a to 20 minut po śniadanku, z pół godzinki po obiadku (bo może kupka pójdzie) itd. Z kontrolą czynności fizjologicznych miało to nie tak wiele wspólnego. W dobie pampersów mało kto ma motywację do pilnowania dzieciaka siedzącego pewnie przynajmniej godzinę dziennie na nocniku. Zakładając, że starszą bym tak przez rok na tym nocniku musiała trzymać - daje to tak ze 2,5 tygodnia życia spędzonego na nocnikowaniu. Warto? Imho nie warto, nawet jeśli na 2-giej szali położyłabym ileś tam paczek pampersów.
                      • naomi19 Re: Nocnikowanie 13.12.10, 22:23
                        Ja przeprowadzałam swoje własne prywatne śledztwo i, jak nietrudno się domyśleć, wyniki były odmienne smile
                    • memphis90 Re: Nocnikowanie 13.12.10, 21:15
                      Komu się chciało
                      > to odpieluchował dziecko na tyle wcześnie, żeby do pieluchy nie zdążyło się prz
                      > yzwyczaić i problemu nie miał.
                      Nie wiem, gdzie wyczytałaś takie rzeczy, ale na pewno nie w podręczniku medycznym. Dziecko oddaje stolec i mocz w sposób autonomiczny, bez udziału woli. Rozpoznanie uczucia pełnego pęcherza/esicy, czynne wypróżnianie i powstrzymywanie odruchowego wypierania pojawia się później niż w 12mż.

                      > Dziwne, że kiedyś, jak bbyłyśmy małe, to prawie wszystkie roczne dzieci robiły
                      > na nocnik? żadnej normalnej matce nie chciało się prać, prasować, zmieniać tetr
                      > y, więc nauka trwała szybciej. Może jacyś mądrzejsi byliśmy?
                      Nie, po prostu byliśmy sadzani co 30, 40, 60 minut i siedzieliśmy z książeczkami, zabawkami do skutku. A niedopilnowani równo laliśmy w gacie.
                      • naomi19 Re: Nocnikowanie 13.12.10, 22:20

                        Rozpoznanie uczucia pełnego pęcherza/esicy, czynne wypróżnianie i powstrzymywanie odruchowego wypierania pojawia się później niż w 12mż.
                        Na prawdę?
                        A CO JA CAŁY CZAS PISZĘ?
                        że ok. 18 miesiąca!!!!!
                        U jednego dziecka nieco wcześniej, u jednego nieco powtarzam NIECO później. Są wyjątki, kiedy dzieci dojrzewają później, ale to wyjątki potwierdzające regułe. Jak chcesz znać moje zdanie, to przeczytaj proszę moje wypowiedzi, bo nie chce się powtarzać.
    • mucha-live Re: Nocnikowanie 09.12.10, 21:05
      u mnie jeden i drugi robią w pampersy...
      z tym że u nas jest taki "problem", że Młody mówi 5 słów i nawet nie kuma, że robi pisiu; nie zakomunikuje, że zrobił kupę...
      starszy zaczął mówić w październiku. Ale też tak pokracznie. Chodzi do przedszkola, czasami poprosi, to panie go sadzają na kibelek, ale jeszcze nigdy nic nie zrobił. W domu - tylko raz załatwił się na nocnik, reszta na podłogę, na pufek, na dywan... też mówi, że chce pisiu, sadzamy na nocnik i nic z tego...wink

      I nie ważne, że czytam na forum, że 3latek z pieluchą to obciach - mój mając 3lata pewnie będzie jeszcze w pampku wink
      • a_weasley Re: Nocnikowanie 09.12.10, 21:09
        mucha-live napisała:

        > u mnie jeden i drugi robią w pampersy...
        > z tym że u nas jest taki "problem", że Młody mówi 5 słów i nawet nie
        > kuma, że robi pisiu;

        Problem nie w tym, że nie kuma, że tak się nazywa to, co robi, lecz w tym, że nie kuma, że to robi. Taki urok pampersów.

        > nie zakomunikuje, że zrobił kupę...

        Moja też nie mówi, że zrobi. Przynosi nocnik i/lub pokazuje wymownym gestem krocze, rozpinam co trzeba, sadzam i za chwilę jest towar.
        • mucha-live Re: Nocnikowanie 09.12.10, 21:43
          a_weasley napisał:

          > Problem nie w tym, że nie kuma, że tak się nazywa to, co robi, lecz w tym, że n
          > ie kuma, że to robi. Taki urok pampersów.

          ja też chodziłam w pampersach i jakoś nie było "problemów" i przed 2 urodz korzystałam z nocnika


          > Moja też nie mówi, że zrobi. Przynosi nocnik i/lub pokazuje wymownym gestem kro
          > cze, rozpinam co trzeba, sadzam i za chwilę jest towar.

          a moi chłopcy nie zrobią tak. Głównie się chowają robiąc kupę albo gdy oglądają bajkę i nie jestem w stanie tego wypatrzeć. A o pisiach wiem już po - jak się wstrząsają :p
          • fajny.c.u.k.i.e.r.e.k Re: Nocnikowanie 09.12.10, 23:08
            i właśnie dlatego nauka korzystania z nocnika powinna się obyć bez pieluchy, żeby dziecko wiedziało co się dzieje jak się zsika lub zrobi kupę smile, a w pampersie to co to za nauka, jak zrobi siku to nawet nie poczuje, że ma mokro i źle przy tyłku, przede wszystkim rodzic przegapia ten moment. U nas wyglądało to tak, że przez dwa tygodnie latałam po domu z mopem i wszystko było przykryte ręcznikami, że w razie czego to awaria poszła w ręcznik, a nie kanapę smile, o praniu zasikanych majtek i rajstop nie wspomnę smile. ale dwa tygodnie minęło i teraz mam spokój. Mój syn, też nie mówi, a jak chce na nocnik to przynosi go do mnie, ewentualnie mnie prowadzi do niego i mówi AMA wink DZIECI SĄ MĄDRZEJSZE JAK ŁADNIEJSZE, DOSKONALE WIEDZĄ JAK ZAKOMUNIKOWAĆ SWOJE POTRZEBY smile
            • ancymon123 Re: Nocnikowanie 10.12.10, 10:08
              No dobrze, ale Ty byłaś w domu, a ja np. pracuję. Po pierwsze czy moge oczekiwac od Pań z przedszkola, że będą za małym z mopem latać, a dodatkowo sprzątać zasikane kanapy i dywany w przedszkolu? Ok, moge go zostawic w domu, ale czy wtedy mam prawo żądac tego samego np. od babci, ew. opiekunki? Chyba nie. A przecież nie wezme kilku tygodni urlopu na odpieluchowanie dziecka sad
              • fajny.c.u.k.i.e.r.e.k Re: Nocnikowanie 10.12.10, 17:43
                ancymon123 napisała:

                > No dobrze, ale Ty byłaś w domu, a ja np. pracuję. Po pierwsze czy moge oczekiwa
                > c od Pań z przedszkola, że będą za małym z mopem latać, a dodatkowo sprzątać za
                > sikane kanapy i dywany w przedszkolu? Ok, moge go zostawic w domu, ale czy wte
                > dy mam prawo żądac tego samego np. od babci, ew. opiekunki? Chyba nie. A przeci
                > eż nie wezme kilku tygodni urlopu na odpieluchowanie dziecka sad

                Oczywiście, że nie możliwości, żeby przedszkolanki latały za dzieciaczkiem z mopem i sprzątały po nim, a co za tym idzie, przebierały co chwila (nie realna sprawa), ale tak jak któraś forumowiczka zaproponowała, może warto by było spróbować w weekend, ewentualnie popołudniami, po pracy. Może Młody już jest gotowy i akurat szybciutko zaskoczy "o co chodzi" smile
                • ancymon123 Re: Nocnikowanie 13.12.10, 09:47
                  Próbowałam i w weekendy i popołudniami- niestety mały mimo, że świetnie rozwinięty werbalnie (nie wiem czy to ma jakiś związek, ale gada więc mógłby powiedzieć co i jak), nie rozróżnia kupy od siku. Już mu dałam nasikać na podłoge - on na to, że kupe zrobił, pokazałam mu kupe w pieluszce i nic. On nadal swoje, pełna pielucha to kupa, a wcześniej (przed załatwieniem) ani o kupie, ani o siku nie powie.
                • memphis90 Re: Nocnikowanie 13.12.10, 21:22
                  Może Młody już jest gotowy i
                  > akurat szybciutko zaskoczy "o co chodzi" smile
                  Jak jest gotowy, to zaskoczy i odpieluchowywany popołudniami czy w weekend. Ja jestem z córką w domu od wakacji, od czerwca uparcie sika sobie w majty i ma zimno w tyłek... I ciągle woła po, zamiast przed. Ewidentnie gotowa nie jest, ale też nie chce już pampków nosić...
                  • naomi19 Re: Nocnikowanie 13.12.10, 23:01

                    I ciągle woła po, zamiast przed
                    To wcale nie musi być oznaką niedojrzałości.
            • mucha-live Re: Nocnikowanie 10.12.10, 10:09
              Synek pół dnia spędza w przedszkolu i tam panie nie będą się bawiły w milion przebrań i pranie wykładziny. A że nie chce mu mącić, więc czekam, aż sam zakuma, bądź do lipca - kiedy będziemy mieli wolne od przedszkola wink
            • jakw Re: Nocnikowanie 10.12.10, 10:32
              Imho metoda "ściągamy pampersa i lejemy" sprawdza się w przypadku dzieci, które są w miarę gotowe na pożegnanie z pampkiem. Starszą odpieluchowałam praktycznie w weekend (ciepło już było) w wieku 2 lata 2 m-ce. Młodsza w tym wieku latała sobie po działce i beztrosko lała w buty. W kilka m-cy później "zajarzyła" błyskawicznie - 1 dnia były 2 wpadki, 2-go jedna, a potem to już umiała. I nie miało już żadnego znaczenia, że słabo mówiła, sypiała w pampersie i w pampersie chodziła na spacer (zima była).
              Imho można spróbować od czasu do czasu odpieluchować w weekend. Jak widać, że dziecko nie załapało to spróbować ponownie za miesiąc czy dwa.
              • naomi19 Re: Nocnikowanie 10.12.10, 19:32
                Weekend to za krótko.Moja odpieluchowana 1,5 roku- 7 dni.
                • jakw Re: Nocnikowanie 10.12.10, 19:50
                  Chcesz się ścigać ile dni z mopem latałaś czy co? wink
                  Moje obie odpieluchowane w wieku 2,2 i 2,5 właśnie w 2 dni. Oczywiście zdaję sobie sprawę, że nie każdemu musi się to udać, ale co szkodzi od czasu do czasu spróbować? Zwłaszcza jak alternatywą zostaje czekanie na tydzień urlopu w lecie. A młodsza miała w głębokim poważaniu lato jako świetny moment na odpampersianie (po 2 czy 3 tygodniach nie było żadnych rezultatów) , a bez problemów nauczyła się kilka m-cy później.
                  Acha, i jakoś nie widzę negatywnego wpływu odpampersienia po 18-tym m-cu życia na cokolwiek.
                  • naomi19 Re: Nocnikowanie 10.12.10, 21:22
                    Ja widy wiele negatzwnego, bo sama te ne chciaabzm chodyi cały dzień w swojej kupie i sikach. To niehigieniczne.
                    Co do licytowania- moja jak miała 2,5 roku to by mnie wyśmiała, że chcę jej założyć pieluchę, bo pieluchy sa dla dzidziusiów, a Ty się chwalisz, że Tbie w tym wieku zajeło 2 dni. Dla mnie to żeden argument, bo moja w rok wcześniej załatwiała się jak należy. I zajęło to tydzień, czyli da się? Tylko musi się chcieć.
                    • mucha-live Re: Nocnikowanie 11.12.10, 09:48
                      Po1. - Jak niemowlę chodzi w pieluszce, to jest higieniczne, a jak 2latek to już nie?
                      Po2. - Moi chłopcy mają zmieniane pieluchy przynajmniej 5 razy dziennie. Nigdy nie chodzą zasikani i z kupą przez cały dzień i zakładam, że tak każdy Maluch jest przebierany...
                      Po3. - Twoja mając 2,5 roku wyśmiałaby Cię za pieluchę, a mój mając 2,5roku ledwo co komunikował, że chce picie. Dopiero teraz czasami mówi, ze chce pisiu - sadzamy na nocnik i co? i nic...
                      Po4. - Teksty w stylu "tylko musi się chcieć" możesz sobie w bajki włożyć... Wszystko zależy od dziecka, a życzę Ci takich egzemplarzy jak moje, to wtedy zrozumiesz, że świat nie jest czarno-biały i NIE WYSTARCZY CHCIEĆ
                      • naomi19 Re: Nocnikowanie 11.12.10, 20:15
                        Ja nie twierdzę, że jestś leniwa i Ci się nie chce. Napisałam, zę większość dzieci w wieku 1,5 roku są fizycznie gotowe do tego, by zdjąć pieluchę, to fizjologia. Większość nie znaczy wszystkie. Ja również zakładałam wersję, że moja może nie być gotowa, ale nie poddawałam się po 1 weekendzie, tylko dalej tłumaczyłam. Szanuję Cię za to, że próbujesz, naprawdę. Jednak wiele mam albo mówi otwarcie NIE CHCE MI SIĘ, BO ŁATWIEJ ZAŁOŻYĆ PIELUCHĘ NIŻ PRZEZ TYDZIEŃ LATAĆ ZE SZMATĄ I TŁUMACZYĆ, ZACZEKAM DO 2,3 CZY 4 LAT JAK SAM ZAŁAPIE, albo mówią: MÓJ NIE JEST JESZCZE GOTOWY, nawet nie próbując, czy próbując 2-3 dni, nawet gdy dziecka daje wyraźne sygnały, że jest gotowy (jest ich wiele, pisałam o tym już).
                        Nie wrzucam wszystkich matek, których dzieci późno się odpieluchowały do jednego worka.
                    • jakw Re: Nocnikowanie 12.12.10, 09:26
                      Naomi, a czy nie pisałam, że ta panna odpieluchowana w wieku 2,5 roku kilka miesięcy wcześniej po 2 czy 3 tygodniach nie wykazywała żadnych postępów? A dodam, że mi zależało - akurat było ciepłe lato - całkiem fajne do odpieluchowania. Może się nie dać mimo chęci? Może.
                      I może też się dać odpieluchować w weekend, prawda. A imho jeśli po 2 dniach delikwent nie wykazuje śladu postępów to i po 7 dniach lepiej nie będzie. Wiele już było na tym forum postów typu: "Uczę od kilku tygodni i nadal latam ze ścierą"... Po prostu nauka musi trafić na podatny grunt. A z pewnej perspektywy czasowej - nie ma to żadnego znaczenia, czy dzieciak latał bez pampersa w wieku 1.5,2.5 czy 3.5.
                      A ja osobiście zostałam "nauczona" nocnikowania w wieku roku z kawałeczkiem. Działało to tylko wtedy gdy obok nocnika stał ktoś kto był w stanie zatrzymać mnie w ucieczce z tego nocnika. No, pieluchy też nie pozwoliłam sobie z powrotem wkładać i w rezultacie kolejny rok sikałam w swoje majtki, spodnie i buty.
                      PS
                      Jeśli miałaś zwyczaj zmieniać pampersa z kupą po kilku godzinach, a pampersa z moczem (bo tylko gwarantuje chodzenie dzień cały w ww składnikach) powinnaś rozpocząć odpampersianie znacznie wcześniej. Skoro w wieku 1,5 roku wystarczy tydzień nauki to pewnie w wieku 0,5 roku miesiąc i po sprawie. :-p
                      • naomi19 Re: Nocnikowanie 12.12.10, 23:53

                        A imho jeśli po 2 dniach delikwent nie wykazuje śladu postępów to i po 7 dniach lepiej nie będzieMoja nie wykazywała po 2 dniach żadnej reakcji, żadnego postępu, nic. Po 7 dniach zaskoczyła na dobre.

                        Jeśli miałaś zwyczaj zmieniać pampersa z kupą po kilku godzinach, a pampersa z
                        > moczem (bo tylko gwarantuje chodzenie dzień cały w ww składnikach) powinnaś roz
                        > począć odpampersianie znacznie wcześniej. Skoro w wieku 1,5 roku wystarczy tydz
                        > ień nauki to pewnie w wieku 0,5 roku miesiąc i po sprawie. :-p

                        Mojej córce akurat kupa w majtach ani siki nie przeszkadzały, więc czasem zanim zajarzyłam, że zrobiła kupę/siki mijało np 10 min. Fuj. Obrzydlistwo. Zaraz obszczypana, stany zapalne, zaczerwienienie.

                        Skoro twierdzisz, że dziecko półroczne można nauczyć załatwiania na nocnik w miesiąć, to znaczy to po prostu tyle, że nie przyjmujesz do wiadomości, że 1,5 roku TO OPTYMALNY WIEK NA ODPIELUCHOWANIE. Większośc dzieci w tym wieku osiągnęło już fizyczną i psychiczną gotowość, potrafi zakomunikować chęć wypróżnienia się (niekoniecznie werbalnie).To,że Tobie sie nie udało/nie udaje nie oznacza że większość zieci est już na to gotowa w okolicy 18 mies, niektóre wcześniej niektóre później. Jeśli przeoczysz najlepszy moment i przeciągniesz sprawę- jest tylko trudniej.
                        • jakw Re: Nocnikowanie 13.12.10, 15:00
                          Osobiście nie znam dzieci odpampersionych przed 22 miesiącem życia. A znam ich kilkoro - i imho trochę za dużo tych wyjątków jak na zwykłą statystykę.
                          Niezależnie od tego, że nad każdym dzieckiem znacznie wcześniej stała zapobiegliwa babcia z nocnikiem i próbowała "nocnikować" twierdząc, że "wy, moje dzieci, to korzystaliście z nocnika mając 9 mcy/rok". Oraz niezależnie od tego, że rodzice zwykle od czasu do czasu próbowali odpampersić (zwłaszcza przy dziecku starszym; przy młodszym rodzice mieli jednak już jakieś doświadczenie).
                          Poproszone o przypomnienie sobie jak to było w rzeczywistości - babcie odświeżały pamięć i to "robienie na nocnik w wieku 1 roku" wyglądało tak jak ci opisałam w poprzednim poście.
                          > Skoro twierdzisz, że dziecko półroczne można nauczyć załatwiania na nocnik w mi
                          > esiąć, to znaczy to po prostu tyle, że nie przyjmujesz do wiadomości, że 1,5 ro
                          > ku TO OPTYMALNY WIEK NA ODPIELUCHOWANIE.
                          Ale to ty chyba twierdzisz, że to tylko kwestia chęci rodzica, prawda? A skoro to tylko kwestia chęci rodzica to dlaczego nie spróbować wcześniej? Ale jeśli teraz twierdzisz, że dziecka półrocznego nie ma sensu odpampersiać to może to jednak nie tylko kwestia chęci rodzica tylko pewnej dojrzałości dziecka?
                          • naomi19 Re: Nocnikowanie 13.12.10, 22:30
                            i próbowała "nocnikować" twierdząc, że "wy, moje dzieci, to korzystaliście z nocnika mając 9 mcy/rok".
                            Kolejny dowód na to, że nie wiesz, kiedy zdecydowana większość dzieci jest gotowa do odpieluchowania tj wie z wyprzedzeniem że chce im się siusiu/kupę.
                            Nie chcesz tego przyjąć do wiadomości- nie moja sprawa. Wolna wola.

                            Ale to ty chyba twierdzisz, że to tylko kwestia chęci rodzica, prawda?
                            Może gdybyś uważniej przeczytała moje wypowiedzi, dowiedziałabyś się, co twierdzę i nie wysuwała mylnych wniosków? W każdym razie, jeśli chciałabyś wysuwać kolejne, przeczytaj proszę.

                            Z przykrością stwierdzam, że nie rozumiesz istoty problemu. Nie potrafię innymi słowami Ci tego wytłumaczyć, moje możliwośi się skończyły.
                        • memphis90 Re: Nocnikowanie 13.12.10, 21:29
                          > Mojej córce akurat kupa w majtach ani siki nie przeszkadzały, więc czasem zanim
                          > zajarzyłam, że zrobiła kupę/siki mijało np 10 min. Fuj. Obrzydlistwo. Zaraz ob
                          > szczypana, stany zapalne, zaczerwienienie.
                          JAk dziecko ma stany zapalne i odparzenia, to kupa była raczej dłużej niż 10 minut... Bliżej godziny albo dwóch. Więc, sorry, ale kokietowanie jakimś "fuj", bo kupa była koło tyłka dłużej niż nanosekundę brzmi absurdalnie.
                          • naomi19 Re: Nocnikowanie 13.12.10, 22:37
                            Tak, kilka minut kontaktu skóry i warg sromowych z kupą wystarczyło, by doprowadzaić skórę w okolicach intymnych do zaczerwienienia i odparzeń. Nie wyobrażam sobie, by dziecko chodziło 2 godz z kupą. Ty jednak wiesz, że to możliwe, no cóż, może Twoje tyle chodzi z kupą, ja nigdy bym do tego nie doprowadziła, tym bardziej wiedząc jak delikatną ma skórę.
                            Muszę Cię zmartwić, gdyż znajmoma ma dziecko w wieku mojej i również ma tę samą przypadłość, ot wrażliwa skóra, nic więcej. Ale jeśli dla Ciebie to trudne do wyobrażenia, to słabą masz wyobraźnię, bo takiej wiedzy mieć nie trzeba. Natomiast w kwestii 2 godzinnych spacerów z kupą między nogami- ja wolę miec słabą wyobraźnię.
                    • ancymon123 Re: Nocnikowanie 13.12.10, 09:52
                      Dziecku musi się chcieć, a nie rodzicowi. To, że Twoje dziecko załapało szybko nie jest żadnym argumentem dla innych matek. Myśmy próbowali juz odbieluchowac wielokrotnie, na razie bez efektów. I nie mam z tym problemu, że mały robi w pampy, bo po pierwsze stac mnie na nie, a po drugie od razu jest przewijany. Kolezanki córeczka załapała jak Twoje bardzo szybko, a drugie dziecko w wieku mojego tez nie, a wychowanie, metody identyczne. Dzieci są różne !
                      • naomi19 Re: Nocnikowanie 13.12.10, 22:39
                        To, że Twoje dziecko załapało szybko
                        > nie jest żadnym argumentem dla innych matek

                        I to jest jedyne zdanie, z którym się zgadzam smile
                        • ancymon123 Re: Nocnikowanie 14.12.10, 09:15
                          A z tym, że "dzieci są różne" to już się nie zgadzasz smile?
                          • naomi19 Re: Nocnikowanie 14.12.10, 21:52
                            W takim kontekscie jaki jest tutaj- nie. Tzn eeee tam, moje na pewno z tych co jeszcze niegotowe, co mam siebie i dziecko stresować, zaczekaaamy. Skoro wiadomo, że 18-miesięczniak jest gotowy fizycznie i psychiznie ,to dlaczegózby nie spróbować? Jeśli się nie uda- ok, ale nie poddawać się po 3 dniach i czekać, aż sam ściągnie pieluchę, bo to może być bardzo późno, jak się po prostu zacznie tego wstydzić.
                            • ancymon123 Re: Nocnikowanie 15.12.10, 09:30
                              A 2 miesiące prób podczas wakacji na wsi to mało? Jakoś nie zaskoczył. A w moim poście dawałam przykład dzieci koleżanki chowanych w ten sam sposób, gdzie jedno załapało "terminowo", a drugie ciągle nie. I co? I nic. Bo dzieci są różne. A jak sie z tym nie zgadzasz, no to...ja nie wiem co powiedzieć smile
                    • memphis90 Re: Nocnikowanie 13.12.10, 21:25
                      > Ja widy wiele negatzwnego, bo sama te ne chciaabzm chodyi cały dzień w swojej k
                      > upie
                      A to wcześniej zakładałaś dziecku 1 pieluchę na całą dobę? Bo ja po kupie zawsze od razu zmieniałam... A siki są jałowe.
                      • naomi19 Re: Nocnikowanie 13.12.10, 22:42
                        A siki są jałowe.
                        O boże.
                        To skąd odparzenia u dzieci i osób dorosłych korzystających z pampersów, skoro kontakt z odchodami takie zdrowe?
                        Nic tylko zmieniać pieuluchy TYLKO po zrobieniu kupy.
                        Znowu zaoszczędzone pieniądze...
        • memphis90 Re: Nocnikowanie 13.12.10, 21:19
          > Problem nie w tym, że nie kuma, że tak się nazywa to, co robi, lecz w tym, że n
          > ie kuma, że to robi. Taki urok pampersów.
          W pampersie czy nie- dziecko czuje napięcie esicy czy rozdęcie pęcherza. Tzn czuje od pewnego momentu, a jakiś czas później uczy się komunikować przed, a nie po.
      • ancymon123 Re: Nocnikowanie 10.12.10, 10:05
        To masz z małym to samo co ja, tylko, że mój śwtenie mówi, ale nie chce na nocnik i już, tu go pije, tam go gniecie smile Po drugie jak zrobi siusiu to mówi, że zrobił kupę. Jak zrobi kupę to ucieka. Na nic tłumaczenie, książeczki... Pytam go- gdzie się robi siusiu, odpowiada "na nocnik". A Ty gdzie zrobiłeś? - "do pieluszki", a gdzie powinieneś - "na nocnik". I co? I nic sad
        • mucha-live Re: Nocnikowanie 10.12.10, 10:11
          Ciesze się, że sama nie jestem wink
          Przynajmniej wiem, że są takie egzemplarze, a nie że sobie coś wymyślam, jak pewnie większość Mam z forum tak by uważało wink
          Będzie gotowy, to ściągnie pamka smile
        • jakw Re: Nocnikowanie 10.12.10, 10:23
          Bo mówienie oraz opanowanie "teorii" nie ma wiele wspólnego z robieniem siusiu na nocnik czy sedes. Jedna z moich panien potrafiła zakomunikować , że chce siusiu bez rozwiniętej umiejętności mówienia.
    • agatha45-only Re: Nocnikowanie 10.12.10, 09:52
      Ja też mam z tym problem. Dostałam wczoraj opr od lekarki, że moja 26-mies córcia nie robi do nocnika. Mała jak widzę, że zaczyna kupę i daję nocnik to od razu ryczy i zatrzymuje. Mała musi mieć zrobione badanie moczu i już prawie tydzień walczę. Woreczki się nie nadają bo niesamowicie się wierci a dzisiaj siedziała na nocniku przez 2,5 godziny i nic. Do tego nic nie piła w międzyczasie co się jej nie zdarza. Masakrasad
    • jakw Re: Nocnikowanie 10.12.10, 10:18
      Sadzasz dziecko na nocnik i nie pozwalasz wstać aż coś zrobi. Sprawdzone na mnie i mojej siostrze. Z tym że działało tylko wtedy gdy obok stał ktoś z odpowiednim "autorytetem". Prababcia, która "siedziała" z nami była bardziej wyrozumiała, w związku z tym lałam sobie w buty do czasu 2-gich urodzin z małym kawałkiem.
      Ze starszą córą próbowałam nocnika przez kilka dni co jakiś czas metodą "zdejmujemy pampersa i lejemy". W wieku 2 lat i 2m-cy załapała w 2-3 dni bez lania sobie tygodniami w majtki i siedzenia godzinami na nocniku. Młodsza załapała mając niecałe 2,5 roku.
    • deodyma Re: Nocnikowanie 10.12.10, 18:33
      moja droga, ja zaczelam pierwsze proby, kiedy moje dziecko mialo 15 msc i gowno mi to dalo, bo zaczal siadac sam z siebie na 2 miechy przez 3 urodzinami a wczesniej lal, gdzie popadlo.
      na dzien dzisiejszy jest odpieluchowany, chociaz w nocy pieluche jeszcze mu nakladam, ale juz przymierzam sie do tego, zeby mu ja zdjac, poniewaz non stop wstaje z sucha.
      gdy mial te 15 msc, tez chetnie siadal na nocnik, siedzial na nim po 30 minut i albo nasikal do niego, albo nie.
      potem z tego nocnika juz mi wial.
    • naomi19 Re: Nocnikowanie 10.12.10, 19:28
      ewcia, ale na co ma jeszcze czas? Na lanie i robienie kupy pod siebie? Daj spokój. Moja była w Twoim wieku, jak ściągnęłam jej pieluchę i wytłumaczyłam, że siku i upe robi się na nocnik. Przez tydzień KONSEKWENCJI NAWET W SAMOCHODZIE zadziałało, bez wpadek, czy przykrych sytuacji.
      Jedyne, co ząłożyłam jej ceratkowe majtki za złotówkę aby siki nie poplamiły mi kanapy/łózka. To było dla nie j nieprzyjemne uczucie i komunikowała, że chce ściągnąć, więc ja jej wtedy, że to niemiłe, że trzeba na nocniczek. Minęło już 1,5 roku od tego czasu i wiem, że gdybym przeoczyła moment gotowości dziecka do odpieluchowania (a nie tak trudno to zauważyć, przede wszystkim wbrew tego co mówia rodzice-leniuszki, którym się zwyczajnie nie chce, większośc dzieci jest już gotowe w wieku 18m-cy, to naukowe dowody, z którymi dość często próbuje się polemizować, poza tym widać, że dziecko siusiając przyjmuje charakterystyczną pozę, czy gdy robi kupę chowa się w kącie pokoju itp). gdy przeoczysz ten moment, wtedy rzeczywiście dziecko nauczy się BARDZO PÓŹNO, ale nie wynika to z braku gotowości tylko PRZYZWYCZAJENIA. To z przyzwyczajeniem do ieluchy, którą dziecko ściąga od pierwszego dnia życia do ok. 18 miesiąca zycia praktycznie do kąpieli, dziecko uważa, że to jego część ciała, coś nierozerwalnego ,s tąd częsty sprzeciw. Dla mnie osobiście widok2,5, 3 latka w pieluszce to widok bardzo dziwny. Nie mówię o dzieciach upośledzonych, chorych, tu sprawa jest inna oczywiście.
      • memphis90 Re: Nocnikowanie 13.12.10, 21:34
        (a nie tak trudno to zauważyć, przede wszystkim wbrew tego co m
        > ówia rodzice-leniuszki, którym się zwyczajnie nie chce, większośc dzieci jest j
        > uż gotowe w wieku 18m-cy, to naukowe dowody, z którymi dość często próbuje się
        > polemizować, poza tym widać, że dziecko siusiając przyjmuje charakterystyczną p
        > ozę, czy gdy robi kupę chowa się w kącie pokoju itp)
        To, że dziecko sikając przyjmuje jakąś pozę czy pręży się na kupę nie znaczy, że kontroluje zwieracze. To znaczy, że automatyka zaczyna mijać, dziecko zaczyna zdawać sobie sprawę z sygnałów pochodzących ze ścian jelit i pęcherza. Ale zdać sobie sprawę, a wyczuć wcześniej potrzebę sikania/robienia kupy, a tym bardziej zatrzymać parcie i pójść na kibelek- to zupełnie co innego. To są naukowe fakty.
        • naomi19 Re: Nocnikowanie 13.12.10, 22:49
          Ojejku, znów przekręcasz, jak mi się nie chce znowu tłumaczyć...

          Nie pisałam nic o prężeniu, więc nie komentuj moich wpisów o prężeniu, bo takich nie było.
          Jeśli nie wiesz, mogę Cię oświecić, proszę bardzo:
          dziecko czuje, że chce mu się kupę. Idzie więc w kącik pokoju, chowa się za czymś i dopiero robi kupę. Czy powtarza jakąs inna czynność podczas wypróżniania.
          Do sikania- najpierw ustawia się w charakterystyczny sposób np rozstawia nóżki i potem sika. Tzn, ze przed podjęciem czynności wiedziało, co się stanie, kontroluje to.
          Takich znaków, że dziecko jest gotowe, jest kilkadziesiąt.
          Wystarczy znać kilka, żeby móc ocenić, który moment jest idealny do podjęcia nauki.
          Najgorsze, to przegapić ten moment.
          • ancymon123 Re: Nocnikowanie 14.12.10, 09:19
            To u mnie tak nie ma, bawi się i nagle jest kupa w gaciach. Czyli wg mnie nie czuje, że mu się chce. Przynajmniej często nie czuje, bo raz będąc ze mna w sklepie wszedł między regały i już wiedziałam, że coś "majstruje"...czyli idziemy w dobrym kierunku smile
            • naomi19 Re: Nocnikowanie 14.12.10, 22:02
              bo raz będąc ze mna w sklepie wszedł między regały i już wiedziałam, że coś "majstruje"...czyli idziemy w dobrym kierunku
              Otóż to.
              Nie wiem w jakim wieku jest Twoje, ale właśnie ok 18 miesiąca dziecko czuje, że robienie kupy to coś, co chce robić w spokoju, w jakimś tam niewielkim stopniu rzecz krepująca/wstydliwa. Dlatego w domu może robić podczas zabawy, natomiast w większym skupisku ludzi wstydzi się, chce mieć spokój, chowa się. To ewidentny dowód, że coś zaczyna się dziać w pozytywnym tego słowa znaczeniu. Tzn jest świadomy, że zaraz się wypróżni tj trzeba się schować.
              Moja też jest na to dowodem. ściągnęłam jej pampersa i przez tydzień chodziła bez. Zero postępów. Stwierdziłam, że przez parę dni posiedzimy w domu, spróbujemy. Ale po 7 dniach miałam dość siedzenia w domu, zapakowaliśmy się w auto, bez pieluchy, pojechaliśmy nad jezioro. Upał, piękny dzień, masa ludzi na plaży. I tu nastąpił przełom. Przy tylu obcych ludziach krępowała się narobić w gacie i pierwszy raz raczyła zakomunikować, BE. I walnęła kupke w krzakach, skakaliśmy ze szczęścia, a mała była tak dumna, że przez długi czas popisywała się wręcz swoją nową umiejętnością i jeszcze do niedawna biła sobie po wszystkim BRAWO big_grin
              • ancymon123 Re: Nocnikowanie 15.12.10, 09:32
                Wiek mojego jest na suwaczku, stary już jest jak na pieluche, ale jak widać dopiero pierwsze sygnały daje, że coś załapuje.
    • aagnes Re: Nocnikowanie 10.12.10, 21:13
      Moja zalapala dopiero jak ja kompletnie odpuscilam. Latem miala 2 lata i strasznie naciskalam, nic z tego nie bylo, zatem wrocilam do pieluszek i machnelam na to reką, uznajac ze ostatecznie do podstawowki nie pojdzie w pieluszce. W pazdzierniku bodajze usiadla na nocniku sama z siebie ,zrobila kupe i juz. moze ze 3 razy popuscila potem w majtki. wola zawsze i wszedzie. Poza tym przeczytalam jakis madry artykul o tym, ze mozg dziecka dojrzewa do tych spraw ok 30 miesiaca zycia, dlatego tez wiekszosc dzieci odpieluchowuje sie miedzy 2,5 a 3 r.ż.
      • naomi19 Re: Nocnikowanie 10.12.10, 21:23
        Ten strasznie mądry artykuł był sponsorowany przez producentów pieluch, nie lepiej otworzyć podręcznik medyczny?
        • jakw Re: Nocnikowanie 12.12.10, 09:50
          naomi19 napisała:

          > Ten strasznie mądry artykuł był sponsorowany przez producentów pieluch, nie lep
          > iej otworzyć podręcznik medyczny?
          Który i na której stronie?
          • naomi19 Re: Nocnikowanie 12.12.10, 23:56
            Może jeszcze zacytować i przeczytać/zapamiętać za Ciebie? Mozesz poczytać w czytelni akademickiej za darmo.
            • jakw Re: Nocnikowanie 13.12.10, 15:10
              Skoro twierdzisz coś, opierając się na tzw. autorytecie (tu: podręcznik medyczny napisany zapewne przez jakąś utytuowaną osobę) to wypadałoby chociaż podać źródło, prawda?
              Jeśli nie jesteś w stanie podać informacji o autorze takiego twierdzenia i tytule książki, w której to jest napisane - uniemożliwiasz mi zweryfikowanie tej informacji.
              Więc skoro twierdzisz, że przeczytałaś w podręczniku medycznym, że 1,5 roku jest to wiek optymalny poparty badaniami naukowymi- to podaj źródło. W przeciwnym będę twierdzić, że mogłaś sobie to wymyślić w celu trollowania.
            • memphis90 Re: Nocnikowanie 13.12.10, 21:36
              Moje podręczniki medyczne mówią co innego.
              • naomi19 Re: Nocnikowanie 13.12.10, 22:51
                Że siki między nogami są świetnym pomysłem, dlatego że są jałowe. Dziękuję bardzo.
      • melani5 Re: Nocnikowanie 12.12.10, 07:22
        A i zeby nie bylo"podrecznik medyczny",przeczytalam Francoise Dalto.I to wlasnie ona twierdzila ze nocnikowania dzieci ucza sie same.I miala kobieta racje
        • naomi19 Re: Nocnikowanie 12.12.10, 23:42
          same? to może w wieku 3 lat big_grin
    • onebeata_k Re: Nocnikowanie 12.12.10, 00:34
      Moja mała sama zaczęła wołać na nocnik niedługo po swoich pierwszych urodzinach. Czasem na początku zdarzyło jej się nasikać na podłogę ale to głównie wtedy jak zapatrzyła się na bajkę. Nie musiałam praktycznie nic robić bo córka sama się pilnowała, były oczywiście oklaski i nagrody, nawet na spacerach wołała i wcale nie musiałam jej przypominać. Tak piękne, że aż nikt wierzyć nie chciał... I wtedy pierwszy raz zrobiła kupę do nocnika i tak się przeraziła, że od tamtej pory na nocnik nie siadła a jak robi kupę to się chowa za fotel. Próbowałam ją jakoś przekonać ale w końcu odpuściłam z nadzieją, że zapomni. Teraz ma prawie 16 m-cy jak zdejmę jej pieluchę to leje gdzie popadnie i nic sobie z tego nie robi, tłumaczę, pytam wtedy gdzie się robi siku to biegnie po nocnik ale za nic w świecie na nim nie siądzie.
      • fajny.c.u.k.i.e.r.e.k Re: Nocnikowanie 12.12.10, 01:00
        Teraz ma prawie
        > 16 m-cy jak zdejmę jej pieluchę to leje gdzie popadnie i nic sobie z tego nie r
        > obi, tłumaczę, pytam wtedy gdzie się robi siku to biegnie po nocnik ale za nic
        > w świecie na nim nie siądzie.

        A co z nakładką na sedes??, mój syn nawet nie chce o niej słyszeć ma prawie 2,5 roku, on tylko nocnik smile
        • onebeata_k Re: Nocnikowanie 12.12.10, 12:49
          Najpierw małej odpuściłam kompletnie z myślą, że zapomni i spróbujemy za jakiś czas. Niestety tyle czasu już minęło i nic, ona cały czas pamięta to "wydarzenie". Nakładkę na sedes też niedawno kupiłam, niestety nic to nie dało. Mała się cieszy, sadza lale i miśki ale jak sama ma usiąść to jest wrzask i zwiewa do drugiego pokoju...
          I nie jest dla mnie problemem, że sika w pieluchy ale martwię się, żeby jej ten uraz na dłużej nie utkwił w pamięci...
    • melani5 Re: Nocnikowanie 12.12.10, 07:15
      Tutaj gdzie mieszkam(francja),nikt sie pielucha nie przejmuje.Dzieci same sie "odpieluchowuja". Wszystkie znane mi dzieci porzucaly pieluche okolo 3-3,5 roku bez zasikiwania podlog.A i przewaznie noc i dzien w jednym czasie.Sasiadki corka miala 3lata i 3m-ce.Kazala sobie sciagnac pewnego dnia pieluche i nie bylo zadnych wpadek,ani w dzien ani w nocy. Moj ma 2lata i 8m-cy,czasami jak sciagne pieluche to nasika do nocnika, ale jak chce zalozyc pieluche to zakladam,w nocy spi czasami bez pieluchy sam sobie sciaga i lozka jeszcze nie zalal. Ja nie ucze,nie namawiam bo wiem ze samo przyjdzie.U malego w grupie w rzlobku (dwie grupy dwu-trzylatkow po 11 dzieci)tylko dwoje dzieci bez pieluchy.I jestem pewna ze wszystkie sie odpieluchuja do wrzesnia przed pojsciem do szkoly,bo do wtedy maja czas. Wiec moje dziecko ma jeszcze 8m-cy na porzucenie pieluchy,wiem ze sobie poradzismile
      • naomi19 Re: Nocnikowanie 12.12.10, 23:57
        Tutaj gdzie mieszkam(francja),nikt sie pielucha nie przejmuje.Dzieci same sie "odpieluchowuja". Wszystkie znane mi dzieci porzucaly pieluche okolo 3-3,5 roku bez zasikiwania podlog
        Rozumiem, że uważasz to za sukces?
        • melani5 Re: Nocnikowanie 13.12.10, 07:39
          Pewnie ze uwazam to za sukces!Dziecko zaczyna myslec samo a nie glowa rodzica.Samo dochodzi do tego ze nie tedy droga,nie jest tresowane jak piesek i nie robi susiu do nocnika posadzone na niego,zeby sprawic radosc rodzica i dostac cukierka.Poprostu zaczyna rozumiec ze pielucha nie jest juz mu potrzebna i pozbycie sie jej nie jest dla niego trudne.
          • ancymon123 Re: Nocnikowanie 13.12.10, 10:03
            Ja też jestem zwolenniczką tej metody. Wtedy zrobienie siusiu/kupki do nocnika jest sukcesem dziecka, a nie rodzica, który złapał dziecko w momencie (wyczuł) gdy chce mu się siku. Do tego dziecko się nie stresuje, bo w pełni panuje nad zwieraczami.
            • naomi19 Re: Nocnikowanie 13.12.10, 22:57
              który złapał dziecko w momencie (wyczuł) gdy chce mu się siku
              Pierwsze słyszę o takiej metodzie. Można to co najwyżej nazwać przypadkiem.
              Ja gdy zobaczyłam, że córka jest gotowa (tak, można to wychwycić i nie jest to wcale trudne!), miała wtedy 1,5 roku bez tygodnia, wytłumaczyłam jej, że od teraz siku i kupę bedzie robić na nocniczek. Nie krzczayłam, nie sadzałam na siłe. Biegała goła tzn w majteczkach i jak się ssikała, to tłumaczyłam: nie kochanie, siku do nocniczka, Kiedy udało się jej, biłam brawo, chwaliłam. Ona chciała, bo widziała, że mamie/tacie/babci sprawia to przyjemność, że wszyscy są z niej dumni. Nigdy nie kazałam jej siedzieć godzinami na nocniku, gdybym tak zrobiła, pewnie dalej robiłaby w majty. Cierpliwość (tydzień, więc nie był to duzłek), spokój, wszystko w formie zabawy, pochwały.
              • ancymon123 Re: Nocnikowanie 14.12.10, 09:24
                Bardzo ciekawy wątek, widzę u mojego syna juz kilka oznak gotowości, ale na niego bardzo wiele rzeczy nie działa. Najpierw było może jakieś "zauroczenie" nocnikiem, siedział spokojnie, raz na jakiś czas siku poszło, były brawa. Ale poza tym jeszcze w wakacje latał i lał po nogach w biegu, to samo z kupą, aż mi sie wierzyc nie chciało, że można w biegu robić (on ma luźne stolce więc może dlatego?). Teraz widze, że mu zwieracze zaczynają powoli dojrzewac, juz zauwazyłam , że sie schował w sklepie między regały, żeby załatwic potrzebę, kilka razy schował sie w kąt, stąd decyzja na spokojne przygotowanie małego do ostawienia pampa na 3 urodziny (teraz wg mnie jest nie pora na latanie z gołą pupą). A jak ktoś sie dziwi, że tak późno to jego prawo do zdziwienia, a ja mam to ..., w końcu kto zna moje dziecko najlepiej smile
                • naomi19 Re: Nocnikowanie 14.12.10, 22:22
                  aż mi sie wierzyc nie chciało, że można w biegu robić (on ma luźne stolce więc może dlatego?).
                  haha niezły widok musiał być. Ja wiem, że to nie na temat, ale jak pomyślałam o kupie w biegu, to skojarzyło mi się z tym, tylko UWAGA! proszę osoby delikatne o nie wchodzenie na linka, drastyczne! tongue_out
                  Nie, jednak nie dam linka... ale podam stronę: mistrzowie.org str.3 "maratończyk" smile
                  • ancymon123 Re: Nocnikowanie 15.12.10, 09:35
                    Obrzydliwe...ale udowadnia, że można smile
        • laura_fairlie Re: Nocnikowanie 13.12.10, 12:04
          A ja nie rozumiem, jak można uważać to, ze dziecko robi w nocnik/pampersa za swój wiekopomny sukces/straszliwą porażkę. To już innych sukcesów nie macie czy co?
          Każde zdrowe dziecko kiedyś przestaje używac pieluchy.
          • izabelcia1979 Re: Nocnikowanie 13.12.10, 13:55
            z własnego doświadczenia wiem że nic na siłę.Mój synek załapał momentalnie,a w p[rzypadku córki te same metody okazały się piorażką-jak olałam temat to okazałó się że dziecko woła , siusiu i kupkę też.Wydaje mi się że po prostu każde dziecko jest inne u niue ma co porównywać i stosować sprawdzone metody
    • magdaszek Re: Nocnikowanie 12.12.10, 13:44
      A ja sie nie przejmowąłam tym,z e moja córka nie zgłasza potrzeb fizjologicznych. Kupka w pieluszce jej nei przeszkadzała. Czekałam cierpliwie, wysadzałam na nocnik. I na nia przyszedł czas. Kiedy skonczyła 2 latka i 2 miesiace zaczeła w koncu kojarzyc, że chodzenie z kupa w pieluszce jest niezbyt fajne. I zaczeła sygnalizowac, kiedy juz było po fakcie. Z sikaniem było jeszcze trudniej. Zamiana pampersa na tetrówke nic nie wniosłą, Mała wyciagała ja sobie z majtek, a zasikane majtki w niczym jej nie przeszkadzały. Poczekałam do lata i pozbawiłam ja pieluszki u mamy na ogrodzie. Pierwsze dni-lanie po nogach i wielkie zdziwienie. Dopiero po 2 tygodniach pełen sukces, Mała miałą wtedy 2 latka i 10 mies. I nie robiłąm z tego tragedii, ze odpieluchowałam ja w tym właśnie wieku. Wczesniej by sie nie udało, bo nic nie potrafiła powiedziec i nic nie sygnalizowała. A sadzanie na nocnik to była moja inicjatywa.
      Ty najlepiej znasz swoje dziecko i sama zauwazysz kiedy jest na to gotowe.
    • mondovi Re: Nocnikowanie 13.12.10, 10:41
      czas. próbowałam nauczyć syna, zdejmowałam pieluchy, sikał tam gdzie stał akurat. na nocnik siadal, kiedy go wysadzałam i kilka kropel zawsze wycisnął, ale nie o to przecież chodzi, żeby mama latała za dzieckiem z nocnikiem, tylko, żeby dziecko samo sygnalizowało.
      • memphis90 Re: Nocnikowanie 13.12.10, 21:40
        Właśnie, szczególnie, że dziecko wyciskające z siebie kilka kropel co pół godziny nie pozna uczucia pełnego pęcherza i nie nauczy się rozpoznawać parcia. Zgadzam się z większością- niech dziecko sobie sika, jak nie załapie o co chodzi- odpuścić. No, chyba, że komuś chce się latać z mopem i prać co chwilę majty, rajtki, spodnie- ja mam dość w każdym razie sad
        • naomi19 Re: Nocnikowanie 13.12.10, 22:59
          No, chyba, że komuś chce się latać z mopem i prać co chwilę majty
          Ani razu nie miałam mokrej podłogi. (majteczki ceratkowe po domu, goła po ogrodzie -lato)
          Nie biegałam ze szmatą ani z mopem. Tłumaczyłam, chwaliłam, biłam brawo.
    • judytka01 Re: Nocnikowanie 13.12.10, 22:34
      Mój ma 20 miesięcy a od 2 miesiecy odstawiłam w dzień pieluchy. Zaczęłam wcześnie jak miał 10 miesięcy od sadzania do nocnika zaraz po spaniu- zazwyczaj sikał. A jak wysikał to pokazywałam mu że to jest siku i brawo że ładnie zrobiła. Takie zachwalanie nocnika i sikania musisz robić parę razy na dzień, najlepiej żeby też tata i inni chwalili. Jak nie chce to nie rób nic na siłe, bo jak się zrazi to tylko raz. Później sadzaj co godzinę i opowiadaj że to jest nocnik iże tu się rob siku. Weź lalke albo misia i pokaż jak się załatwiają. A najskuteczniejsze to ściągnąć pampersa. Jak się posika to powiedz łagodnie: O widzisz kochanie zrobiłaś siku, a to się robi na nocniku a nie do majtek. I tak w kółko zachęcaj i chwal każdy postęp. Mój za nim się nauczył to wiesz mi że parę razy musiałam ścierać kałuże ale się opłacało smile
    • judytka01 Re: Nocnikowanie 13.12.10, 22:39
      Radzę też wcześniej zacząć, bo dzieci później mają swoje nawyki, jak robienie kupki do pieluchy, potem mogą być problemy z zatwardzeniem. Nie ma też czegoś takiego, że dziecko pewnego dnia samo zrzuci pieluchy, tego po prostu trzeba przez kilka miesięcy uczyć.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja