Witam wiem że to nie jest odpowiednie forum ale na oparzeniach nie uzyskałam odpowiedzi a zależy mi na czasie więc piszę tutaj i mam nadzieję że ktoś mi pomoże! 08.02.11 moja córka15mc oparzyła sobie rączkę gorącą wodą. W szpitalu założyli nam opatrunek z dermazinu. Następnego dnia oczyścili oparzenie(oparzenie oceniono na IIa i IIb) i założyli opatrunek aquacel Ag i ten opatrunek miała do wczoraj czyli 2 tygodnie(przez tydzień opatrunki zmieniali w szpitalu po wypisie jeździlismy na opatrunki do paradni przyszpitalnej). Wczoraj byliśmy na kontroli i opatrunek z aquacel Ag odpadł i został nam niewielki strupek 1cm/0,5cm. Resztę skóry jest różowe. Pani dr kazała smarować alantanem na to gaza i cienko bandaż. I tak zrobiliśmy wieczorem przemyłam skórę żelem do kąpieli co kąpię małą posmarowałam alantanem i tak było do rana. Rano jak zdjęłam opatrunek to na skórze były takie małe czerwone krosteczki, domyślam się że to uczulenie. Znajoma farmaceutka poleciła mi tran w płynie bezsmakowy do smarowania. Mówi że to natłuszcza i ma witaminy naturalnego pochodzenia więc nie powinien uczulać ona smarowała swojej córce po zejściu strupa z oparzenia.
I teraz moje pytanie: czy ktoś słyszał o takim zastosowaniu tranu? Czy może jakąś inną maść zastosować? Jak inną to jaką?
Z góry dziękuję za wszystkie odpowiedzi i pozdrawiam