Dodaj do ulubionych

18miesieczne dziecko-spanie we wlasnym pokoju???

24.03.11, 09:29
O rany mam pytanie! Wlasnie przenioslam malego do swojego wlsnego pokoju- wlasciwie to juz od dawna mial tam wszystkie swoje zabawki ale chodzi tu glownie o spanie. Nasz synek spal w naszej sypialni na materacu z lozka gdyz w lozeczku nie chcial spac po ukonczeniu 8 miesiecy- pchal sie do naszego lozka no i teraz mimo ze nie przesypia zupelnie calej nocy to i tak postanowilam ze zaczne go uczyc spania samego w swoim pokoju i na wlasnym lozku. Tylko i tak mam pewne watpliwoscisad Kupilam juz ochronna barjerke do lozka zeby niespadal, mysle ze zrobilam wszystklo jezeli chodzi o zasady bezpieczenstwa w jego pokoju ale i tak chcialam zapytac Was o zdanie- czy to nie za wczesnie, czy on nie jest jeszcze za maly na spanie na lozku(mimo ze jest niskie i z barjerka) i wogole czy moge tak zostawic swoje dziecko w pokoju obok???? Mam bardzo duzo obaw ale mysle ze czym pozniej tym bedzie trudniej oduczyc go od spania z nami w pokoju. Co o tym myslicie??
Obserwuj wątek
    • ninusia2828 Re: 18miesieczne dziecko-spanie we wlasnym pokoju 24.03.11, 10:27
      moje spało od urodzenia w swoim pokoju. Na początku bo miałam za mała sypialnie na wstawienie dodatkowego łóżeczka, później tak po prostu zostało...
      dziwie się, że tak późno twoje będzie spało samo..
    • pagaa Re: 18miesieczne dziecko-spanie we wlasnym pokoju 24.03.11, 10:32
      to zależy od Twojgo dziecka, ale np. mój syn śpi w swoim pokoju w normalnym łóżku od 15 miesiąca, bez barierki, bo nie spada.
    • mikams75 Re: 18miesieczne dziecko-spanie we wlasnym pokoju 24.03.11, 10:56
      poloz cos miekkiego kolo lozka na wszelki wypadek, jak zladuje to sie nie poobija.
      Co do reszty - to wasza decyzja. I nie tylko dziecko musi dojrzec do przeprowadzki, ale ty tez.
    • ancymon123 Re: 18miesieczne dziecko-spanie we wlasnym pokoju 24.03.11, 11:25
      Mój spi w swoim pokoju odkąd skończył 2 m-ce (na karmienie chodziłam do jego pokoju, a nie brałam do siebie do łózka), więc na pewno Twój za mały nie jest. Łóżko z barierką dla 1,5 roczniaka jest ok. Nie widzę problemu.
    • camel_3d Re: 18miesieczne dziecko-spanie we wlasnym pokoju 24.03.11, 11:26
      moj spi we wlasnym pokoju od kiedy mial rok...
      • ma2ma Re: 18miesieczne dziecko-spanie we wlasnym pokoju 24.03.11, 13:06
        Moi synowei spia we wlasnym pokoju sam, przy zgaszonym siwwetle od zawsze, czyli od pierwszego dnia po powrocei ze szpitala-trzeba bylo tak zrobic na poczatku i nie mialabys problemu, bo mysle, ze maly bedzie krazyl w nocy, albo bedzie plakala-przyzwyczail sie do spania z wami i raczej tak latwo nie odpusci-no chyba, ze mu sie spodoba jego wlasny pokoj....oczywiscei powinnas mu wytlumaczyc, ze to jego pokoik i jego lozeczko, ze kazdy ma sowje i spi w nim, czytac mu ksiazeczki, opowiadac itd wieczorem tylko w jego pokoju i lozku...

        mam znajomych, ktorzy maja 3 letnie corke i mloda ma piekny pokoik, swoje lozko a i tak spi z rodzicami-oni twierdz, ze im to nei przeszkadza bo od zawsze spi z nimi-ja dzis od 3 w nocy mialam jedengo synka w loizku, bo mu sie cos zlego przysnilo i przyszedl do mnie-ale nocka trudna, wiercil sie, odkrywal, kopnal tez kilka razy..podziwiam rodzicow, ktorzy spia z dziecmi i sie wyspypiaja wink
        • kasiaizuzia1 moim zdaniem wcześnie 24.03.11, 17:29
          ale to moje zdanie
          Moja córka ma 2,5 roku i nadal śpi ze nami,
          ludzie są jedynymi ssakami które wyrzucają swoje młode z gniazda zaraz po urodzeniu - wg mnie to okrutne
          jestem przeciwna tresowaniu dzieci, takie małe dzieci potrzebują bliskości i utwierdzanie ich w przekonaniu, że na mamę nie mogą liczyć na pewno nie wpływa dobrze na ich rozwój emocjonalny
          • merci77 Re: moim zdaniem wcześnie 24.03.11, 22:22
            kasiaizuzia1 napisała:

            > ale to moje zdanie
            > Moja córka ma 2,5 roku i nadal śpi ze nami,
            > ludzie są jedynymi ssakami które wyrzucają swoje młode z gniazda zaraz po urodz
            > eniu - wg mnie to okrutne
            > jestem przeciwna tresowaniu dzieci, takie małe dzieci potrzebują bliskości i ut
            > wierdzanie ich w przekonaniu, że na mamę nie mogą liczyć na pewno nie wpływa do
            > brze na ich rozwój emocjonalny


            no bez przesady,moje dziecko skrzywdzone nie zostalo tym,ze od urodzenia spi we wlasnym lozku i w swoim pokoju,jak przedmowczyni wstawalam karmic malą i odkladalam do lozeczka po zakonczeniu,nie wyobrazam sobie spac z dzieckiem w lozku.A potem wlasnie problem by oduczyc.Moje dziecko nie ma zachwianego rozwoju emocjonalnego jak twierdzisz,ze niby takie dzieci spiace we wlasnych lozeczkach w swoich pokojach maja cos nie tak z emocjami.Wyobraz sobie,ze nawet smoka nie miala nigdy bo go nie chciala-tak na uspokojenie do snu.
            Nie uwazam ze to okrucienstwo jak dziecko ma swoj pokoj i w nim spi od urodzenia.Dla niektorych mam to moze bylby klopot wstawac i karmic a dla mnie nie byl to zaden problem,wiedzialam,ze majac dziecko trzeba bedzie tak robic,a nie dla wlasnej wygody klasc sie z nim do lozka i karmic,a potem ciezko odzwyczaic spania razem,chociaz wiadomo sa dzieci ktore szybko sie przyzwyczają a innym zajmie to wiecej czasu.
            Dla autorki watku,mysle ze to nie jest za wczesnie na pewno,raczej zbyt pozno,ale jak juz tak sie stalo to coz..zaloz barierke,a w miejsce gdzie jej nie ma poloz poduszki i na podlodze rowniez.Moja spi tez juz od 18 mc w lozeczku z barierka.
            • kasiaizuzia1 Re: moim zdaniem wcześnie 25.03.11, 10:20
              merci77 napisała:

              > no bez przesady,moje dziecko skrzywdzone nie zostalo tym,ze od urodzenia spi we
              > wlasnym lozku i w swoim pokoju,jak przedmowczyni wstawalam karmic malą i odkla
              > dalam do lozeczka po zakonczeniu,nie wyobrazam sobie spac z dzieckiem w lozku.A
              > potem wlasnie problem by oduczyc.

              Nie ma problemu z oduczaniem jeśli pozwoli się dziecku na wyrastanie we własnym tempie.
              Bez zmuszania go do czegokolwiek.

              Moje dziecko nie ma zachwianego rozwoju emocj
              > onalnego jak twierdzisz,ze niby takie dzieci spiace we wlasnych lozeczkach w sw
              > oich pokojach maja cos nie tak z emocjami.Wyobraz sobie,ze nawet smoka nie mial
              > a nigdy bo go nie chciala-tak na uspokojenie do snu.
              zaden problem,wiedzialam,ze majac dziecko trzeba bedzie tak robic,a nie dla w
              > lasnej wygody klasc sie z nim do lozka i karmic,a potem ciezko odzwyczaic spani
              > a razem,chociaz wiadomo sa dzieci ktore szybko sie przyzwyczają a innym zajmie
              > to wiecej czasu.

              Po pierwsze nie widzę nic złego w wygodzie, po drugie, pozwalam dziecku na bycie ze mną właśnie dlatego że ono tego potrzebuje a nie ja - wyobraź sobie że nie karmię jej w nocy, tylko śpi.
              Słyszałaś o potrzebie bliskości? Skąd wiesz że dziecko emocjonalnie rozwija się dobrze???
              Spróbuj przez chwilkę wyobrazić sobie że jesteś blisko mamy przez 9 miesięcy, potem opuszczasz bezpieczne schronienie i wchodzisz całkowicie bezbronna do zimnego i suchego świata, a następnie matka - jedyna osoba na którą możesz liczyć zostawia Cię na całą noc w zimnym łóżeczku. Bez bicia serca, bez pokarmu, które wcześniej miało 24/24.
              Małe bezbronne.....

              Za mało nasze społeczeństwo ma empatii w stosunku do małych dzieci.

              To co napisałam było o noworodku, ale wystarczy niewiele wyobraźni aby przenieść to na nieco większe dziecko.

              I nie piszę o Twoim, bo go nie znam.
          • jasia-mama Re: moim zdaniem wcześnie 25.03.11, 13:23
            > Moja córka ma 2,5 roku i nadal śpi ze nami,
            > ludzie są jedynymi ssakami które wyrzucają swoje młode z gniazda zaraz po urodz
            > eniu - wg mnie to okrutne

            O rany! Ale jazda! Nie zły frazes!
            Jak ty ograniczasz swoje gniazdo do łóżka, to będziesz dopiero okrutna jak wygonisz stamtąd swoje młode przed 18-stką. Chociaż nie sądzę, żeby młoda chciała tak długo gniazdować z mamusią w łóżeczku.
            Uwielbiam bezmyślne powtarzanie banałów.


            • kasiaizuzia1 Re: moim zdaniem wcześnie 25.03.11, 13:59
              FRAZES - "to, co jest oczywiste, powszechnie znane; banał, komunał, truizm", wg słownika języka polskiego
              Zgodnie z tą definicją to Twoje słowa są frazesem.

              Nie będę się rozwodzić nad pojęciem słowa gniazdo.
              A moje dziecko będzie miało szansę dorosnąć do wyfrunięcia i nikt nie będzie go zmuszał do pozostania tam dłużej niż potrzeba.
              I nie zamierzam nikogo znikąd wyrzucać - co jak widzę jest tutaj bardzo popularne.
              • jasia-mama Re: moim zdaniem wcześnie 25.03.11, 14:31
                Oczywiście, ty jesteś matką i wychowujesz swoje dziecko tak jak ci instynkt, serce, oczytanie czy co tam jeszcze podpowiada. Co do tego nie ma 2 zdań.
                Tylko po co te wzniosłe teksty. Jak tak lubisz wertować słowniki to sprawdź sobie definicję słowa okrucieństwo. I przyjmij do wiadomości, że inne metody wychowawcze stosowane przez rodziców nie koniecznie są okrutne, bo są inne niż twoje własne.

                I o to mi się rozchodziło z grubsza. Po prostu czasami czyjeś sposoby wyrażania własnego zdania mnie powalają.
          • pinkdot Re: moim zdaniem wcześnie 26.03.11, 11:11
            > ale to moje zdanie
            > Moja córka ma 2,5 roku i nadal śpi ze nami,
            > ludzie są jedynymi ssakami które wyrzucają swoje młode z gniazda zaraz po urodz
            > eniu - wg mnie to okrutne
            > jestem przeciwna tresowaniu dzieci, takie małe dzieci potrzebują bliskości i ut
            > wierdzanie ich w przekonaniu, że na mamę nie mogą liczyć na pewno nie wpływa do
            > brze na ich rozwój emocjonalny

            Widzisz tylko skrajności. Zorganizowanie dziecku własnego pokoiku nie wiąże się automatycznie z brutalnym treningiem samodzielnego zasypiania i absolutnym zakazem wstępu do łóżka rodziców.
    • agazagie Re: 18miesieczne dziecko-spanie we wlasnym pokoju 24.03.11, 20:01
      Moim zdaniem 18 m-cy to stanowczo za późno. Dziecko jest już kumate i może się stawiać. Mój starszy śpi od skończenia 2 m-cy w swoim pokoju. Teraz ma 2 lata i wie, że jego miejsce jest tam i tam zasypia. Niedługo dołączy do niego brat (5 m-cy).
      • pamplemousse1 Re: 18miesieczne dziecko-spanie we wlasnym pokoju 24.03.11, 20:36
        Uwielbiam przytulać moich synków, do 18 m-ca spali częściej z nami niż w swoich łóżeczkach, do 15 m-ca ich karmiłam piersią i tak było mi też wygodniej.
        W 18 m-cu zaczęliśmy ich zostawiać w drugim pokoju, od tamtej pory radzą sobie świetnie, czasami przesypiają całe noce u siebie, jednak najczęściej co najmniej jeden wędruje w nocy do naszego łoża. Mają teraz 23 m-ce.

        Zobaczysz sama jakw praktyce to u was wychodzi i jak wam najwygodniejsmile
    • atrapcia Re: 18miesieczne dziecko-spanie we wlasnym pokoju 24.03.11, 20:48
      Ja bym ci radziła zostać z nim przez kilka nocy w jego pokoju, zobaczysz sama, czy jest gotów. Poza tym budząc się samotnie w "nowym" miejscu może się wystraszyć i nici z przenoszenia smile To tylko od dziecka zależy, czy jest gotowe - moja córka ma 17 miesięcy i wiem, że nie jest gotowa, nadal potrzebuje mojej bliskości, mleka w nocy i porannych przytulanek smile
      • lupa_87 Re: 18miesieczne dziecko-spanie we wlasnym pokoju 24.03.11, 21:14
        Synek ma 3,5 roku i jeszcze go nie przeniosłam choć dawno ma w swoim pokoju krittera z ikei i ciuchy i zabawki. Śpi jeszcze w turystycznym z nami w sypialni. To chyba ja bardziej nie jestem gotowa do takich zmian - boję się, że nie usłyszę go w nocy jakby coś się działo. Pomyślę o przeniesieniu go jakoś w lecie i nie widzę problemu w tym, że śpi u nas. Gdybyśmy zamiast wielkiego mieszkania mieli kawalerkę i spał z nami w jednym pokoju to na jedno by wyszło wink
    • esr-esr Re: 18miesieczne dziecko-spanie we wlasnym pokoju 25.03.11, 09:21
      Moja córa śpi w swoim pokoju od mniej więcej 6 miesiąca, czyli od czasu gdy a) ja już nie karmiłam b) budziła się raz w nocy. Wcześniej spała w naszej sypialni, ale w swoim łóżeczku. Nigdy nie miała problemów z zasypianiem i spaniem, w nowym pokoju tym bardziej. Śpi jeszcze w łóżeczku niemowlęcym, ale mam zamiar przeprowadzić ją do dużego łóżka + barierka (ma 18 miesięcy). Jak będzie spała w dużym łóżku to raczej przy zamkniętych drzwiach, albo z barierką, bo pokoje są na piętrze i blisko schodów.
      Mamy otwarte drzwi od naszego pokoju i przymknięte od małej - bez problemu słyszę jak czegoś potrzebuje, wcześniej była niania na podsłuchu.
      • dotka1987-20 Re: 18miesieczne dziecko-spanie we wlasnym pokoju 25.03.11, 12:42
        W poczesci z kazda z Was moge sie zgodzic! To prawda ze nie tylko moj syn ma byc gotowy ale przedewszystkim to ja mam byc!! A ze mna jest tak nie do koncasad Boje sie ze go nie uslysze w nocy, ze moze sie cos stac, ze o sie przestraszy bardzo jak zobaczy w nocy ze spi sam i na dodatek w pustym pokoju! Nie wiem... Wiem, ze to tez za pozno na takie przestawianie bo moja wina bylo to ze sama bralam go do nas do lozka z czystego leninstwa! A teraz moge miec tak naprawde sama do siebie pretensje!!Ale z drugiej strony nigdy nie bede gotowa!! Nie chce go wychowac na mami synka, ktory nie bedzie umial sobie poradzic sam w zyciu. Ja bylam tak wlasnie wychowana i wiemjakie tego pozniej moga byc skutkiuncertain
        Wiem, ze nie bedzie latwo, ze bedzie wedrowka pomiedzy pokojami.
        Acha mam tylko jeszcze jedno pytanie- jedna z pan napisala, ze moze lepiej pierwsze noce spac z nim w jego pokoju ale skoro on ma sie nauczyc ze to jego pokoj i ze on ma tam sam spac to czy to dobry pomysl???
        • jasia-mama Re: 18miesieczne dziecko-spanie we wlasnym pokoju 25.03.11, 13:32
          Nie obawiaj się i poluźnij trochę tą pępowinkę. Z drugiego pokoju na bank usłyszysz swojego synka nawet jak sobie tylko westchnie. A żeby się nie wystraszył jak się obudzi, to musi się nauczyć sam zasypiać i ja te przenosiny od tego bym zaczęła. Czasami boimy się zmian i je odwlekamy, a potem jesteśmy szczerze zdziwione jak dzieci szybko i bezboleśnie się do nich dostosowują.
          Mój synek sam zasypia w swoim łóżeczku, budzi się w nocy 1-2 razy i przeważnie wystarczy, że przyjdę i zasypia dalej, ale są dni kiedy nie ma mowy o samotnym spaniu i wtedy go przenoszę do naszego łóżka. Mały ma 17 m-cy.
          • kas.woj.1 Re: 18miesieczne dziecko-spanie we wlasnym pokoju 25.03.11, 14:50
            mój ma 19 mcy i też chcę go przenieś do swojego pokoiku...tylko że mój nadal śpi ze mną w moim łóżku...
            jak to zrobić?
            boję się że właśne łóżko + własny pokoik to za dużo jak na raz?
            https://www.suwaczki.com/tickers/f2wlj44j3vem27iq.png
          • pinkdot Re: 18miesieczne dziecko-spanie we wlasnym pokoju 27.03.11, 09:24
            >A żeby się nie wystraszył j
            > ak się obudzi, to musi się nauczyć sam zasypiać i ja te przenosiny od tego bym
            > zaczęła.

            Niekoniecznie. Moje dziecko zasypia przytulone do mnie, a jeśli się obudzi w nocy spokojnie wstaje i idzie do naszego łóżka. Nigdy nie było płaczów, że mnie nie ma.
    • olcia71 Re: 18miesieczne dziecko-spanie we wlasnym pokoju 25.03.11, 23:23
      Ja przeniosłam małą do pokoju obok jak miała roczek.I to przez przypadek, bo był Sylwester wink a mamy 2 pokoje - jeden dzienny, duży w którym tez spimy, ale w którym też toczy sie całe nasze zycie (muzyka, filmy, goscie...) i drugi wąski (niestety nie nadawał sie na sypialnię) - przewidziany dla małej (Tam do przeprowadzki komputer) Mała chociaz miała problem z zaśnięciem (wygłupiała sie długo) to spała później dośc dobrze, tzn budziła się nie częściej niz jak spała z nami w pokoju. A my tez odzyliśmy, bo mała wrażliwa na swiatło, dźwięki (chociaż łóżeczko przysłoniete i głos wyciszony) to życie zamierało po 21. I to nastroiło mnie do przeprowadzki na stałe i tez miałam watpliowści, też zakładałam watek wink tyle ze na niemowlęcym. Teraz uważam, ze o pół roku sie spóźniłam wink Dlatego, ze mała kojarzyła juz miejsce jak miała rok i jak pisałam miała problem z zaśnięciem (jakis tydzień to trwalo) Dla niej wcześniej nie miałoby znaczenia gdzie śpi, ja i tak doskonale ja słyszałam i byłam na kazde jej zawołanie, a jakość naszego zycia na pewno znacznie by sie poprawiła (bo mielismy juz prawie kryzys..) Tak to jest w małych mieszkaniach. Do 4 miesiąca spalam z małą w naszym łóżku. Potem bezproblemowo spała we własnym łóżeczku tuz obok. Teraz śpi w pokoju obok od stycznia. Teraz myslę kiedy kupić jej łóżko zamiast łóżeczka (ma 15 msc). Czytam, że inne dzieci juz dawno spią w łóżkach, ale mojej małej jakos nie widzę jeszcze, choc może byłoby dobrze dla niej mieć więcej przestrzeni... poczekam jeszcze kilka miesiecy chyba...Uświadomiłam sobie, że ona ciągle budzi się jak siedzi na łóżeczku i ryczy... nie wiem co by jej strzeliło do głowy w łóżku.
      A jeśli chodzi o zabezpieczenia, to dobrze radzą, zebys dla spokojnosci cos podłożyła pod łóżko- w razie draki bedzie miękkie lądowanie i skończy sie jedynie na strachu. Chociaz myslę, ze barierka wystarczy w zupełności. Ale wiadomo, ze dzieci zdolne są.
      U mnie jest tak, ze to pokój obok i jest wszystko otwarte w nocy. Jestem wyczulona na kazdy szmer.
    • pinkdot Re: 18miesieczne dziecko-spanie we wlasnym pokoju 26.03.11, 11:09
      Mój potomek śpi w swoim pokoju odkąd skończył 12 miesięcy, nigdy nie miałam dylematów czy to za wcześnie, mimo iż nie spał w łóżeczku nigdy, tylko zawsze z nami. Z tym, że nie zmuszam go do zasypiania samodzielnego, kładę się z nim i czytam mu książki aż zaśnie. Nad ranem na ogół przychodzi do nas na przytulanie i ma do tego pełne prawosmile.
    • my_valenciana Re: 18miesieczne dziecko-spanie we wlasnym pokoju 26.03.11, 17:15
      Moje dziecko śpi samo w pokoju od kiedy miał 3,5 miesiąca, teraz ma 2 lata i 2 miesiące. Ostatnio przenieśliśmy go do większej sypialni. Był przeszczęśliwy, ze dostał prawdziwe łózko i ani razu nie wspomniał o łóżeczku czy poprzednim pokoiku. Ma teraz wszystkie zabawki i książeczki przy sobie - uwielbia tam się bawić i spać.
      Nie wiem co mogłoby się stać dziecku śpiącemu samodzielnie, innego niż dziecku śpiącemu z rodzicami. Są nianie elektroniczne. Jak coś się dzieje to dziecko przecież zawoła i nie musisz jechać windą, zeby to jakoś długo trwało.
      Uczenie dziecka samodzielności jemu samemu też daje dużo frajdy no i zwiększa poczucie bezpieczeństwa - bo dziecko zyskuje świadomość, ze jak mama zniknie na chwile to on sobie też poradzi.
      • jotka_k Re: 18miesieczne dziecko-spanie we wlasnym pokoju 26.03.11, 20:14
        za wcześnie ?
        moja córka śpi sama w swoim pokoju od pierwszej nocy spędzonej w domu, czyli od 3 doby swojego życia
    • melani5 Re: 18miesieczne dziecko-spanie we wlasnym pokoju 27.03.11, 17:16
      Moj syn od poczatku spal u siebie w pokoju,tam zasypial i spal spokojnie. Do tej pory wieczorem mam prawo na 5min.przytulania a potem wygania mnie mowiac "Mama,do lozka do taty".Ma 3 lata,nigdy nie przychodzi do nas do lozka w nocy. Malzenskie lozko to nie jest odpowiednie miejsce dla dziecka.Ono potrzebuje spokoju i wygody spania,a nie rodzicow uprawiajacych seks ukradkiem obok spiacego dziecka. No,ale to moje zdanie i uwazam ze moje dziecko raczej chronie a nie krzywdze nie spiac z nim.
      Ja,jestem dzieckiem ktore do 8 roku zycia spalo z mama i uwazam ze przynioslo to wiecej szkody niz porzydku. Zawsze brakowalo mi pewnosci siebie,chowalam sie za mamina "spodnica". Przeprowadzke do wlasnego lozka przezylam ciezko.Wiele nocy przeplakalam i ze dwa lata spalam przy swietle.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka