24.06.11, 09:02

Mam pytanie. Jak długo trwa to choróbsko okropne? Synek ma 5 lat i od wtorku ma ospę. To że się drapie(powstrzymujemy go jak się da) i swędzi normalka, ale nie ma wogóle apetytu i z tym jest tragedia. Lekarka przepisała syrop clemastinum, ale on nic nie daje a po zaśnięciu na noc po 2 godzinach budzi sie i nie może spać. Stosujemy oczywiscie pudroderm, czy coś pomaga? nie wiem jak byłoby bez niego. Wczoraj wykapalismy go pod prysznicem w szarym mydle, chociaz lekarka nie kazała myć. Jednak małemu przyniosło to ulge , nie na długo ale jednak. Martwie sie jednak o ten apetyt, bo mój facecik to drobinka jest, a jak nie je to chudnie w oczachsad((((
Czytanie rozwija wyobraźnię i przyspiesza rozwój mowy
Obserwuj wątek
    • dziub_dziubasek Re: OSPA:(( 24.06.11, 09:13
      Codziennie myć- z tym niemyciem to bzdura jakaś. Tylko ostrożnie osuszać. Pudroderm wywal, bo to szajs- potęguje tylko swędzenie i sprzyja nadkażeniom krost. Ja swoje dzieci smarowałam gencjaną (syn zniósł łagodnie, ale córkę (22 m-ce) koszmarnie wysypało).
      U nas ospa trwała około tygodnia. Jak krosty przyschną to można już wychodzić. Syn wrócił do przedszkola po 11 dniach, córka do żłobka po 9 dniach (oboje jeszcze trochę fioletowi).
      A co do apetytu to niestety trzeba przeczekac. U nas najgorsze były pierwsze trzy dni ospy (córka przez trzy noce nie spała wcale, na dodatek dołożyło się przeziębienie z koszmarnym kaszlem, który ją dodatkowo wybudzał) potem już było ok.
      • hanalui Re: OSPA:(( 24.06.11, 12:33
        dziub_dziubasek napisała:

        > Codziennie myć- z tym niemyciem to bzdura jakaś. Tylko ostrożnie osuszać.

        Dokladnie

        Pudro
        > derm wywal, bo to szajs- potęguje tylko swędzenie i sprzyja nadkażeniom krost.
        U mnie sie sprawdzil, niczego nie potegowal, zadnych zakazen

        > U nas ospa trwała około tygodnia. Jak krosty przyschną to można już wychodzić.

        Tez trwala okolo tygodnia. Ja wychodzilam od razu (dziecko czulo sie wysmienicie, procz apetytu oczywiscie i bycia jak biedronka), bo lekarze nie widzial zadnych przeciwskazan, jesli tylko pogoda ladna, nie przebywa sie zbyt dlugo na ostrym sloncu oraz unika sie skupisk ludnosci typu markety, koscioly oraz oczywiscie placow zabaw. Rzeklabym ze swieze powietrze przyspiesza zdrowienie

        > A co do apetytu to niestety trzeba przeczekac.

        Dokladnie....przeciez dorosli tez podczas chorob nie za bardzo maja apetyt, nie zmuszac dziecka, zapewnic tylko odpowiednia ilosc plynow i tyle
    • kajos5 Re: OSPA:(( 24.06.11, 15:49
      ja własnie jestem po ospowym maratonie. Najpierw moj 16-latek, po dwóch tygodniach 1,5-roczniak, a po kolejnych dwóch mąż. Starszy i mąż przeszli dość ciężko, z wysoką temperaturą, mdłościami, bardzo zlym samopoczuciem. Po młodej, gdyby nie krosty wogóle nie byłoby widać ze była chora. W sumie to miała tylko jeden gorszy dzień z gorączką i pół jednej nocy gorzej spała. Nie próbowała sie drapać i nie było widać, zeby ją coś swędziało. Za to starszych swędziało okropnie. Całą trójke smarowałam pudrodermem, mąż i syn brali też zyrtec i heviran. Młodszej lekarz zalecił heviran o ile będzie też cięzko ospe przechodzic - ale skoro poszlo bezproblemowo to nie dawałam.
      Prysznic - OBOWIĄZKOWO rano i wieczorem (cała trojka) - potem delkatne oszuszanie ręcznikiem. W czasie choroby były upały, do tego gorączka - nie wyobrazam sobie nie kąpac sie w takej sytuacji. Zresztą jak człowiek się odświezy to mu troche lżej - bez upałów też pilnowałabym mycia. Co do jedzenia to syn przez prawie tydzień jadł tylko papki - miał krosty w ustach i gardle i trudno było mu przełykać.
      Ponieważ w tym czasie było ostre słonce cała trójka "odsiedziała" w domu po dwa tygodnie - do zniknięcia krost. No córka wyszła trochę wcześniej bo załapała się na mniej słoneczne dni.
    • i_love_my_babies Re: OSPA:(( 24.06.11, 15:58
      u nas ze 2 tygodnie, ale mlody był wysypany od podeszw po czubek głowy - najgorsze były noce, spałam z nim i trzymałam za ręce, żeby się nie drapał i żeby nie było blizn
      (heviranu nie brał, a moze lepiej by zniósł)
      no i tak pilnowałam, że nic nie pozdrapywał, za to przy ściąganiu koszuli zerwałam strupa z npsa i została blizna crying
      • only_black Re:u nas też OSPA:(( 24.06.11, 17:15
        od środy, syn 5lat, ale ja się spodziewałam bo w przedszkolu już od około miesiąca panuje, młody dostaje heviran, krosty są ale jakoś nie ma na szczęście strasznej ilości, trochę swędzi, smarujemy pudrodermem, temp brak, jest trochę marudny i osłabiony i też nic właściwie nie jadł przez 2 dni...ale nie zmuszam, dużo pije i je owoce, dziś zjadł coś na śniadanie i trochę rosołu...mam nadzieję, że najgorsze za nami, trzymajcie się pa
      • monikanu Re: OSPA:(( 27.06.11, 08:01
        moje pociechy w lutym przeszły ospę i byłam u 3 lekarzy i mimo ,że chciałam samrować pudrem to odradzali mi ,ze zwględu na nadkażeniea skóry które ponoć po tym pudrze często się zdarzają ,a poza tym gencjana łagodzi świąd i odkaża . moje dzieci były bardzo zsypane. lekarz mi doradziała ,że na ciało oprócz głowy i okolić intymnych smarowac gencjaną na spiryusie ,w miejscach wrażliwych gencjana na wodzie i tak też zrobiłam , szybko się pogoiło. podobno bardzo pomaga kąpiel w roztworze nadmanganiaupotasu ale tego nie wiedziałam w trakcie choroby moich dzieci.
        a co do stosowania clemastinum itp to mi lekarz odradzał bo mówiła ,że gdyby ospa miała powikłania np zapalenia opon mózgowych czy mózgu ( tego nie pamiętam dokładnie ) to objawia się sennościa ,a ten lek może powodować senność .więc na wszelki wypadek nie polecała.
        • najma78 Re: OSPA:(( 27.06.11, 08:43
          Moje dzieci mialay ospe ok 3 m-ce temu, wysypane bardzo, krosty takze w jamie ustnej i gardle. Goraczkowaly, wiecej spaly, mialy slaby apetyt i swedzialo je, jak to w takiej chorobie. U lekarza nie bylismy, bo nie bylo powodu, posmarowalam corke kilka razy a syna raz calamine lotion, kapalam codziennie, do ogrodu wychodzily codziennie. Stosowalismy paracetamol na obnizenie temp. i to wszystko. Po tygodniu wrocily do szkoly, nowe krosty juz nie wychodzily a cala wysypka schodzila duzo dluzej ale nie bylo to powodem aby w domu siedziec.
        • mamaivcia Re: OSPA:(( 27.06.11, 08:47
          No wiesz, nic dziwnego, że lekarze odradzają stosowanie pudrodermu skoro mamusie mają zamiar nie kąpać dzieci nawet tydzień ;P
          My stosowaliśmy ale prysznic był obowiązkowo dwa razy dziennie i zapewniam Cię, że nie ma mowy wtedy o nadkażeniach. A mówiąc o zakazie kąpieli, lekarze mają na myśli moczenie w wannie.
          Na sobie przetestowałam i gencjanę i pudroderm. Po tym drugim krosty szybciej wysychały (a miałam tego, że ho ho !).
          • monikanu Re: OSPA:(( 27.06.11, 09:03
            mi lekarz powiedziała ,że kąpać trzeba codziennie bo zmywją się te bakterie , moczyć się długo i namiętnie nie można ale myć trzeba .
            pewnie nie które mamy myślą,że jak myć nie będzie to szybciej zaschną strupki i będzie z głowy ale tak nie jest .
            ospa osłabia bardzo układ odpornościowy , mój syn po tej ospie to cały czas mi choruje sad mimo ,że lato , ciepło , jego cały czas coś dopada sad
            • dziub_dziubasek Re: OSPA:(( 27.06.11, 09:19
              Ospa niekoniecznie oslabia układ odpornościowy. Moi nie chorowali po ospie (pierwsza infakcja po kilku miesiącach od ospy), więc różnie bywa.
    • aganiunia_1977 Re: OSPA:(( 28.06.11, 16:57
      U mnie też Maluchy miały ospę. Starsza (3,5 roku) przeszła bardzo, bardzo łagodnie bez temperatury, natomiast młodsza (16 mcy) to była tragedia. Krostki miała wszędzie, nawet na języku i powiece. Dodatkowo miała okropny kaszel i też nic prawie nie jadła (4 dni utrzymywała się jej temperatura nawet do 39C), a jest bardzo, bardzo szczuplutka. W 5 dobie lekarka zdecydowała sie jej podać heviran ze względu na ten straszny kaszel i pomogło. Spadła dużo na wadze, potem jeszcze było zapalenie oskrzeli, bo po ospie odporność jest znikoma. Także szybkiego końca choroby.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka