kami_1986
06.10.11, 22:23
Mój synek ma 20 miesięcy i jest strasznym niejadkiem. Waży 10,5 kg. Śniadanie i kolacje je w miarę ładnie- zjada około 230 ml kaszki(nic innego nie chce) na każdy posiłek. Na drugie śniadanie jakiś owoc lub jogurt- zależnie od ochoty. Na obiad obiadek ze słoiczka- gotowanych przeze mnie nie uznaje- czasem coś skubnie z talerza jak ja jem, ale żeby zjeść taki cały posiłek to nie. pomiędzy posiłkami podjada paluszki lub jakieś małe ciasteczko. Odmawia także jedzenia "normalnego" jedzenia- nie chce gryźć- umie ale nie chce. uznaje tylko posiłki w postaci papki. jak tylko poczuje jakiś większy kawałeczek to ma odruch wymiotny. nieraz zdarzało się, że z trudem zjedzony posiłek został zwrócony. czy macie może jakieś porady jak go zachęcić do jedzenia no i do gryzienia posiłków. może po prostu robię coś nie tak. za bardzo się spinam aby coś zjadł.ja juz próbowałam próśb, gróźb, szantażu ale nic nie działa. proszę o jakieś porady które pomogą mojemu niejadkowi.