Dodaj do ulubionych

rozwój 1,5 roczku -nie wiem co mysleć

06.10.11, 22:51
Witajcie drogie mamy. Piszę tu ponieważ nie jestem pewna czy moja córeczka dobrze sie rozwija...może ktos miał taki sam przypadek i coś podpowie...

Zacznę najpierw od tego co mnie niepokoi

-zapytana gdzie jest mama nawet nie spojrzy w moją stronę, tak jakby nie wiedziała co to mama
-nie pokazuje żadnych przedmiotów ani osób
-czasem uzywa słowa mama ale nie wiem czy swiadomie, mam raczej wrażenie że nie
-nie naśladuje żadnych odgłosów zwierzątek, ani nie pokaże w książeczce
-nie pokazuje części ciała
-woła nas, ale takim głośnym aaaaaaa!

A co potrafi
-jak zobaczy coś co ja ciekawi to pokazuje paluszkiem i pyta to to? (co to?)
-potrafi pomachać na pożegnanie i mówi pa-pa
-gdy mąż zakłada kurtke, to kojarzy że tata wychodzi i sama sie żegna
-gdy cos chce to pokazuje paluszkiem i mówi -daj
-kojarzy że telefon słuzy do rozmowy, nasladuje nas, a odkurzacz do odkurzania, gdy ja odkurzam to ona powtarza moje ruchy na swoim małym odkurzaczu, a potem chowa go do schowka na odkurzacze
-umie zbudowac wieżę z klocków i wtedy bije sobie brawo, i my też bijemy brawo co ją bardzo cieszy
-lubi bawic się z rodzeństwem
-ma swoje ulubione misie które lubi przytulać i zasypiać z nimi
-czasem przy jedzeniu zdarzy jej sie powiedzieć am

Jednak mam wrażenie że te rzeczy które mnie niepokoją powinna już umieć. Przez to mam wrażenie ze nie do końca jest tak jak powinno być

Będziemy za 2 tyg w szpitalu bo ma podejrzenie anemii i wspomnę o tym pediatrze...

Obserwuj wątek
    • dagmara-k Re: rozwój 1,5 roczku -nie wiem co mysleć 06.10.11, 23:18
      hm, nie pokazuje osob i przedmiotow, ale te ktore sa ciekawe tak i pyta co to jest... wiec moze po prostu nie pokazuje na rozkaz? jak ty zapytasz gdzie mama nie pokazuje czy jak ktos inny?

      moja robi to co twoja poza wieza z klockow.
      • znowu.to.samo Re: rozwój 1,5 roczku -nie wiem co mysleć 06.10.11, 23:24
        W ogóle nie pokazuje własciwie nikogo i niczego, obojętne czy ja sie spytam czy np mąż.
        Ale gdy jest zaciekawiona np ptaszkami za oknem i sama sie pyta: to to? (czyli co to)

      • naana26 Re: rozwój 1,5 roczku -nie wiem co mysleć 06.10.11, 23:29
        bo rodzice mysla ze dzieci jak malpki musza wszystko pokazywac na zawolanie. masz w domu zdolna i normalnie rozwijajaca sie indywidualistke i tyle... moj potrafi robic mnostwo rzeczy, problem polega na tym ze robi jw wtedy jqk sam ma ochote, mama tez nie mowi - glownie dlatego ze ciagle jestem w zasiegu wzroku i sie nim zajmuje - wiec nigdy nie zachodzila potrzeba fatygowania sie o wolanie mamy. wyluzuj smile
      • dadema Re: rozwój 1,5 roczku -nie wiem co mysleć 07.10.11, 21:12
        ludzie wy normalnie szukacie dziury w całym, mało macie problemów dnia codziennego, że jeszcze kolejne wymyślacie?
        żal mi was
    • motylek_82 Re: rozwój 1,5 roczku -nie wiem co mysleć 07.10.11, 06:03
      Moim zdaniem Twoje dziecko rozwija sie normlanie i jak najbardziej prawidlowo. Zawsze smieszyły mnie matki ktore trenuja swoje dzieci aby sie pochwalic np podczas rodzinnych spotkac jak to moje dziecko pieknie reaguje na hasło pokaz nosek.
      Moja corka 14 - mcy ma kolege o 2 miesiące starszego i zawsze spotkanie z nim i jego mama doprowadzało mnie do łez bo Adaś byl trenowany bardzo wczesnie i w wieku 10 miesiecy umial reagowac na hasło gdzie nosek, oczko, wloski, zrob papap, gdzie guziczek i wiele wiele innych gdzie mojej corki to w ogóle nie interesowało. Ale wlasnie to byla zwykla tresura bo nawet wypowiedziane w zdaniu zupelnie przypadkiem slowo oko odrazu mały wylapywal to pokazywal na oczko.
      Moja corka tez nie szuka mnie ani mojego męza na haslo gdzie mama czy tata, nie nasladuje odglosow zwierząt nie pokazuje na obrazku kotka, pieska itp ale jak zobaczy psa na podworku pokaze odrazu smile. Za to interesuja ja wszelkie ukladanki, klocki, takie kólka wkladane na patyczek tzw piramidki umie poukladac według odpowiedniej kolejnosci, cos tam po swojemu gada, tanczy jak tylko uslyszy muzyke, papa nauczyla sie robic niedawno. Generalnie przejawia zdolnosci manualne. A tresura no coz, ją nie interesuje i nie mam sie czym pochwalic na spotkaniach rodzinnych. smile
      • aleksandra1357 Re: rozwój 1,5 roczku -nie wiem co mysleć 07.10.11, 23:12
        motylek_82 napisała:

        bo Adaś byl trenowany bardzo wczesnie i w w
        > ieku 10 miesiecy umial reagowac na hasło gdzie nosek, oczko, wloski, zrob papap
        > , gdzie guziczek i wiele wiele innych
        Ale wlasnie to byla zwykla tresura bo nawet wypowiedziane w zdaniu zupeln
        > ie przypadkiem slowo oko odrazu mały wylapywal to pokazywal na oczko.

        Motylek, jaka tresura??? Dzieci tak już mają niektóre, że wyłapują słowa i pokazują. Mój syn na hasło "komar" od 10 miesiąca intensywnie klaska, bo obserwował, że tak się zabija komary. Jak słyszy "papa" albo "do widzenia" nawet nie mówione do niego, to macha z całych sił; jak słyszy guzik, to pokazuje, choćby to było w rozmowie, a nie do niego. To nie żadna tresura - dziecko jest wniebowzięte, że coś rozumie i pokazuje z takim zapałem, nawet nie uczone. Przecież nie uczyłam go zabijać komarów na hasło.
    • koza_w_rajtuzach Re: rozwój 1,5 roczku -nie wiem co mysleć 07.10.11, 07:16
      Twoja córeczka podobnie się rozwija jak mój syn. Pierw myślałam, że on po prostu nie chce być jak taka małpka w zoo, która robi coś na zawołanie, ale jak miał ponad 2 lata to zaczęłam się niepokoić, wiele rzeczy nie dawało mi spokoju, szczególnie, że syn zdawał się nie rozumieć tego, co się do niego mówi, tzn. coś tam rozumiał, ale wyłapywał tylko niektóre słowa ze zdań, nie potrafił jakby tego połączyć w całość, choć zawsze starałam się dawać mu krótkie komunikaty. Jak syn miał 2,5 roku i pytałam się gdzie masz oko, to pokazywał je, a jak pytałam "a gdzie mama ma oko?", to nadal pokazywał własne. Niepokojące, prawda? Okazało się, że syn ma po prostu problemy z koncentracją, wynikające z zaburzeń SI. Trochę ćwiczeń i syn obecnie 2,8 miesięcy zaczął rozumieć wszystko, co się do niego mówi, w końcu mogę mu coś wytłumaczyć, bo naprawdę trudno wychowywać dziecko, które nie rozumie co się do niego mówi, tylko wyłapuje pojedyncze słowa i nie łapie całego przekazu, no i zaczął w końcu mówić pierwsze zdania, wczoraj np. "mama, Klara zabrała mi pociąg" - było to pierwsze jego tak rozbudowane zdanie ;P.
      • znowu.to.samo Re: rozwój 1,5 roczku -nie wiem co mysleć 07.10.11, 11:55
        Ja też absolutnie unikam robienia z dziecka przysłowiowej małpki, ale u nas to babcie same atakują dziecko: a zrób to czy tamto, a powiedz to czy tamto...no i konsternacja że wnuczka nadal nie robi tego czy tamtego. A ja i bez tego sie martwie, kiedy wreszscie coś ruszy. Zwłaszcza teściowa wywiera presje. Starsze dziecko przy kazdym spotkaniu było `egzaminowane`. Teraz rzadziej sie spotykamy, ale za to przez telefon mnie przepytuje o postępy.

        Również mam wrażenie że to może chodzić o problemy z koncentracją. Ja sama odkąd pamiętam miałam spore trudności z uczeniem sie, moje starsze dziecko też. Mając siedem lat umie np świetnie liczyć w pamięci i wiele innych, za to ma problemy z tak oczywistą rzeczą jak pisownia własnego imienia. Chociaż ćwiczyliśmy to setki razy, to jakis czas pamięta, a potem mu to ulatuje i od nowa trzeba przypominać. I w ogóle jest ``roztrzepaniec``, tak jak ja.

        A dzisiaj moja córeczka zrobiła postęp i na pytanie; gdzie masz picie? poszła od razu po butelke żeby sie napić...czyli jakies małe światełko zapaliło sie w tej małej główce...

        • jdylag75 Re: rozwój 1,5 roczku -nie wiem co mysleć 07.10.11, 13:21
          A czy dobrze słyszy? Bo jak widać wszystko jest ok kiedy inicjatywa wychodzi z jej strony, a kiedy jest pytana niekoniecznie.
        • koza_w_rajtuzach Re: rozwój 1,5 roczku -nie wiem co mysleć 07.10.11, 14:50
          Babciami się nie przejmuj. Powiedz, że córka wszystko rozumie, ale nie lubi niczego pokazywać na zawołanie i już. Mam starszą córkę, która się świetnie rozwija od zawsze, jak miała 9 miesięcy to pokazywała gdzie ma nosek, oko, na zdjęciach pytana pokazywała gdzie mama, tata, babcia, jak miała 11 miesięcy to pokazywała paluszkiem na przedmioty i pytała "to to?" itd., bardzo chętnie też wykonywała prośby o zrobienie kosi-kosi łapci, papa, po prostu ją to cieszyło, nie potrzebowała zachęt. A ja odkąd pamiętam miałam problemy z koncentracją i chyba te zaburzenia SI, które syn ma również, ale nad tym można pracować, dużo książeczek, pokazywania, rozmawiania. Zauważyłam, że do córki mówiłam więcej, bo jak dziecko zdaje się nie rozumieć wiele rzeczy, nie jest zainteresowane, to mimowolnie odechciewa się cały czas mówić coś, produkować, a dziecko, które chłonie wszystko jak gąbka, jest zainteresowane, to samym swoim podejściem zachęca do tego, żeby ciągle coś tłumaczyć, czytać po 100 książek dziennie itd., dzięki czemu staje się jeszcze bystrzejsze i przepaść między jednym a drugim dzieckiem się pogłębia. Przełamałam się, oprócz ćwiczeń zaleconych przez logopedę, które stymulują lewą półkulę mózgu, zaczęłam dużo więcej mówić do syna i już to nie trafia w próżnię.
          Warto więc próbować ćwiczyć z córką, nic na siłę i nie po to, żeby chwalić się przed babciami.
      • 1maja1 Re: Koza 08.10.11, 21:05
        Czy moglabys napisac jakie cwiczenia stosowalas u syna? mam wrazenie, ze moj prawie 3 letni syn tez ma problemy z koncentracja i czesto nie rozumie prostych polecen, nie mowiac o tym, ze prawie nic nie mowi.
        • koza_w_rajtuzach Re: Koza 09.10.11, 10:41
          Dostałam ćwiczenia od neurologopedy i myślę, że jeśli coś Cię niepokoi, to powinnaś udać się do jakiegoś specjalisty, nie zaszkodzi nad dzieckiem popracować jeśli rzeczywiście w jakiś sposób odstaje.
          U nas główne ćwiczenie polega na tym, że mamy płytę z nagraniem, małe zwierzaczki plastikowe oraz pojemnik. Włączamy płytę z nagraniem i tam słychać coś mniej więcej takiego "a kto robi kokoko?", jest chwila przerwy, my w tym czasie bierzemy kurkę, nic nie mogę wtedy mówić do syna, jeśli on nie może jej znaleźć lub nie może się skupić, to jego ręką chwytam tą kurę i wrzucamy ją do tego pojemniczka, potem męski głos mówi "tak, to jest kura" i potem dalej jest tak samo z innymi zwierzątkami. Chodzi w tym ćwiczeniu o to, żeby skupić jednocześnie słuch (dziecko musi skupić się na nagraniu), wzrok i to wrzucanie ponoć też jest ważne. W każdym razie mój syn bardzo się na tym skupia, sam wyszukuje zwierzaki, wrzuca je do pojemnika, choć początkowo robiłam to głównie za niego jego rączką. Mamy też inne ćwiczenia, ale myślę, że najlepiej pójść z tym do kogoś kto ma z tym jakieś doświadczenie, dostaniecie podpowiedź jak pracować. A co do mowy, to nam ta neurologopeda powiedziała, że bardzo ważne jest dmuchanie np. można przez słomkę zdmuchiwać świeczkę itd. Kazała nam włożyć do koszyka 10 zabawek przez które dziecko może dmuchać i zachęcać dziecko do grania. Nakupiłam synowi pełno fletów, gwizdków, harmonijek ustnych itd. Neurologopeda bolała nad tym, że jest za mało takich zabawek do dmuchania, jest to ponoć bardzo ważne.
          No i co jeszcze? My mamy pracować nad rysowaniem, ponoć też jest to ważne, a syn potrafi jedynie bazgrolić. Maluję np. dwie kropki i te kropki syn musi połączyć prostą linią. Na kartce mam wydrukowane jakieś proste obrazki namalowane czarną kreską np. misia, nakładam na to koszulkę przezroczystą i malujemy po tych liniach takiego samego misia. Potem zdejmujemy koszulkę. Niestety syn akurat kompletnie sobie z tymi zadaniami nie radzi, nauczył się samodzielnie kółko malować, wie gdzie namalować trzeba oko, włosy itd., ale np. nie potrafi prostą linią połączyć dwóch kropek, więc robię to wszystko trzymając jego rączkę.
          Nam jeszcze neurologopeda kazała kupić puzzle dwuelementowe, które można połączyć ze sobą przesuwając je po blacie, ale nie znalazłam takich... No i jeszcze grę Granna Patyczaki - syn sobie świetnie radzi z tymi zadaniami, dobiera odpowiednie patyczki i układa je na obrazku wg wzoru.
          • aleksandra1357 Re: Koza 09.10.11, 10:59
            Kozo, co z tym rysowaniem?
            Zaniepokoiłaś mnie. Mój 3,5-latek w ogóle nie umie rysować, tylko kółko, ale już oczu, buzi czy nóżek nie narysuje, tylko bazgrze, a i to niechętnie.
            Mi się wydaje, że on akurat na tym polu jest niezdolny i że to nie jest nic dziwnego.
            A Ty swojego niespełna 3-latka uczysz malować misia po liniach i martwisz się, że nie umie? Hm, nie wiem już, co o tym myśleć.
            • koza_w_rajtuzach Re: Koza 09.10.11, 16:00
              wiesz, jeśli oprócz tego malowania dziecko rozwija się okej, to chyba nie ma dużego problemu... choć raczej przeciętny 3,5 latek powinien malować już ludzi (choćby nawet głowonogi), ale z drugiej strony przecież nie każdy człowiek ładnie maluje, nie każde dziecko ma w ogóle chęć czy nawet potrzebę malowania, to jeszcze o niczym złym nie musi świadczyć, choć pewnie warto nad tym popracować.
          • 1maja1 Re: Koza 09.10.11, 13:12
            Dziekuje ze obszerna odpowiedz. Problem w tym, ze mieszkamy w Niemczech, ale bedziemy w Polsce na swieta, wiec jesli do tego czasu nie nastapi jakas poprawa, na pewno bedziemy sie starac o wizyte u lekarza. Z drugiej strony moze tez ja schizuje, syn np w puzzle jest bardzo dobry, wtedy potrafi sie skoncentrowac, buduje piekne wieze z klockow. Jesli chodzi o malowanie to tez tylko bazgrze, nakupowalam mu takich cwiczen dla dwulatkow, gdzie ma np pomalowac trawe na zielono, czy nakleic kwiatki na trawke, on zupelnie sie w tym nie lapie, mi sie samej wydaje, ze te cwiczenia dla 2 latkow to tak naprawde przekraczaja ich mozliwosci. Z mowa to tez pewnie wynika z tego, ze jest wychowywany w 3 jezykach, ale potrafi powtorzyc wiekszosc slow (po polsku) naprawde ladnie. Problem tez mamy z opieluchowaniem, dalam spokoj na jakis czas, bo widze, ze nie lapie kompletnie o co chodzisad
            • koza_w_rajtuzach Re: Koza 09.10.11, 16:23
              co do takich prostych zadań naklejkowych dla dwulatków, to wydaje mi się, że prawie 3-latek powinien sobie z nimi bez problemu radzić. Świeżo upieczony dwulatek niekoniecznie, ale 2,5 latek już zdecydowanie tak. Moja córka zadania naklejkowe rozwiązywała gdzieś tak od wieku 2 lata i 2 miesiące (jakoś wtedy jej kupiłam i załapała od razu - wcześniej nie kupowałam, bo wydawały mi się jednak za trudne) i pamiętam, że jak jej pierwszy raz kupiłam, to w zadaniu było, żeby przykleić coś pod stołem, nad stołem, z boku itp. - ona to wszystko wykonała dobrze. Syn nadal by raczej sobie z tym nie poradził, ale takie proste zadania naklejkowe typu "przyklej pszczółkę na jabłko", to potrafi już teraz rozwiązać, choć do niedawna byłaby to dla niego czarna magia. Trzyjęzyczność tłumaczy to, że synek słabo mówi, nawet jednojęzyczne dziecko wcale nie musi mówić w tym wieku, tzn. to jeszcze nie musi o niczym złym świadczyć. Co do odpieluchowania, to się odpieluchuje prędzej czy później smile. Mój synek zdawał się nie rozumieć o co chodzi, ale pewnego dnia mu zdjęłam pieluchę i sam latał na nocniczek, załatwiał się i tak mu zostało, na początku musiał mieć tylko gołą pupę, bo jak miał majteczki czy spodnie, to myślał, że może pod siebie lać wink.
          • aneksis85 Re: Koza 09.10.11, 22:51
            > U nas główne ćwiczenie polega na tym, że mamy płytę z nagraniem, małe zwierzacz
            > ki plastikowe oraz pojemnik.

            gdzie zakupiłas ten zestaw, jest on ogólnodostępny ?
            • koza_w_rajtuzach Re: Koza 10.10.11, 07:04
              płytę dostałam od tej neurologopedy, a zwierzaczki musiałam kupić.
              • aneksis85 Re: Koza 10.10.11, 13:04
                a mogłabyś podać jej nazwę ? moze być na priva
                • koza_w_rajtuzach Re: Koza 10.10.11, 13:13
                  Napisałam na priv
    • saguaro70 Re: rozwój 1,5 roczku -nie wiem co mysleć 07.10.11, 17:58
      Twoje dziecko nie jest zaprogramowanym automatem i nie musirobić niczego na pokaz. Dziecko to istota żywa, acz nieporadna i wielu rzeczy nie umie. Albo nie chcee zrobić na przkor.
      Choć z drugiej strony jest to dla mnie niepokojące, że mała nie pokaże gdzie jest mama, albo jakiś przedmiot.
      Dziewczyny piszą, żebyś nie przejmowała się babciami. Ale widzisz, moje zdanie jest takie.... Babcie zwyczajnie martwią się o dziecko i dają w zawoalowany sposb do zrozumienia, żebyś poszła do specjalisty. Nie chca się narzucać...Myślę, że na jakiś czas pora ograniczyć kontakty, obserwować dziecko bardzo uważnie w spokoju i skupieniu. I po , dajmy na to dwóch tygodniach iść do neurologa dziecięcego dla świetego spokoju. Bo tylko specjalista jest w stanie ocenić rozwój dziecka, a nie babcie.
      Pozdrawiam cieplutko. smilesmile
      • mysz1978 Re: rozwój 1,5 roczku -nie wiem co mysleć 07.10.11, 20:09
        spoko smile
        moj syn ma 1,5 roku i tez niewiele potrafi jakby go chciec porownac do jakis ogolnie przyjetych norm.
        To moje drugie dziecko wiec jzu w ogole daje mu czas, choc i przy pierwszym jakiegos mega parcia na umiejetnosci nie mialam. Wszystko w swoim czasie przychodzi smile A po moich widze ze sie rozwijaja wlasciwie tak samo wiec nie ma co popedzac po prostu.
        Zobaczysz - minie miesiac (zaledwie miesiac!) i bedzie tych umiejetnosci o wiele wiecej smile
    • d2creation Re: rozwój 1,5 roczku -nie wiem co mysleć 08.10.11, 10:59
      moja jest troche starsza od twojej i ja bym chciala by pytala co to pokazujac paluszkiem lub by robila papa smile

      Ona nie mowi i tez nic nie pokazujesmile

      Umie to robic ale widocznie nie czuje takiej potrzeby- nic sie nie martw nie kazde dziecko rozwija sie jak w ksiazce.
      • basca_basca Re: rozwój 1,5 roczku -nie wiem co mysleć 08.10.11, 19:22
        > Umie to robic ale widocznie nie czuje takiej potrzeby

        A ja do tej pory sądzę, że jak dziecko czegoś nie robiło, to nie umie tego zrobić, co nie znaczy że się nie nauczy....

        Poza tym uważam, że jeśli coś mamę niepokoi, to warto zapytać DOBREGO pediatrę, ewentualnie psychologa, neurologa.
        • gepardzica_z_mlodymi Re: rozwój 1,5 roczku -nie wiem co mysleć 08.10.11, 19:36
          ...nie znaczy, że się nie nauczy ale też nie ma gwarancji, że się nauczy.
          Niestety, ta niewiadoma jest najtrudniejsza.
      • naomi19 Re: rozwój 1,5 roczku -nie wiem co mysleć 09.10.11, 11:23
        nie kazde dziecko rozwija sie jak w ksiazce.
        Tak, masz rację, są to dzieci chore, opóźnione, przynajmniej w jakiejś części. To, że Ty nie czujesz lęku i nie widzisz potrzeby w pójściu do lekarza- Twoja sprawa. Wydaje mi się jednak, że większość mam wolałoby skonsultować opóźnienia dziecka z lekarzem i to on jest od dokładnego zbadanie dziecka, wysłania do specjalistów i od określenia, cz 'tylko mu się nie chce mówić, chodzić itp'.
        • aleksandra1357 Re: rozwój 1,5 roczku -nie wiem co mysleć 09.10.11, 12:25
          naomi19 napisała:

          > nie kazde dziecko rozwija sie jak w ksiazce.
          > Tak, masz rację, są to dzieci chore, opóźnione, przynajmniej w jakiejś części.
          > To, że Ty nie czujesz lęku i nie widzisz potrzeby w pójściu do lekarza- Twoja s
          > prawa.

          Zgadzam się z Naomi. Nigdy nie mogę pojąc rodziców, których 2-latki nie robią "papa" i nie reagują na polecenia, a rodzice radośnie mówią, że każde dziecko rozwija się swoim tempem. Konsultacja lekarska jeszcze nikomu nie zaszkodziła. Tylko że wśród lekarzy też jest mnóstwo niekompetentnych, którzy nie mają pojęcia o rozwoju dziecka.
        • aniluap_j Re: rozwój 1,5 roczku -nie wiem co mysleć 11.10.11, 05:31
          naomi19 napisała:

          > nie kazde dziecko rozwija sie jak w ksiazce.
          > Tak, masz rację, są to dzieci chore, opóźnione, przynajmniej w jakiejś części.
          > To, że Ty nie czujesz lęku i nie widzisz potrzeby w pójściu do lekarza- Twoja s
          > prawa. Wydaje mi się jednak, że większość mam wolałoby skonsultować opóźnienia
          > dziecka z lekarzem i to on jest od dokładnego zbadanie dziecka, wysłania do spe
          > cjalistów i od określenia, cz 'tylko mu się nie chce mówić, chodzić itp'.

          Gadasz glupoty kobieto nie kazde dziecko MUSI robic wszystko to co podano w jakiejs książce a jakczegos nie robi to jest opóźnione, kompletna bzdura. W ksiązkach jest pewien zakres orientacyjny - pewna srednia wyciagnieta z tego co w np roczne dziecko umie co oznacza ze jedne to umieja inne nie, tak samo jak pewna srednia jest w jakim wieku wychodza dziecku zabki - jedno dziecko w wieku roczku bedzie mialo 14 ząbkow inne zaledwie 4 i to tez jest norma.
          Polecam arytukuł www.edziecko.pl/male_dziecko/1,79338,7288148,Rozwoj_dziecka__Co_naprawde_umie_roczny_maluch_.html i jak to rodzicie sie przechwalają a wiekszosc rzeczy jest wyssane z palca.
    • naomi19 Re: rozwój 1,5 roczku -nie wiem co mysleć 09.10.11, 09:51
      Hmmm...
      Wiesz, po to mamy zakres prawidłowych zachowań i umiejętności dziecka w danym wieku, żeby wiedzieć, czy wszystko jest ok.
      Ja zawsze sprawdzałam, czy córka rozwija się prawidłowo, to dla mnie naturalny objaw każdej matki.
      Wg mojej wiedzy dziecko roczne POWINNO rozumieć, co się do niego mówi, nie musi odpowiadać, ale musi rozumieć. I druga sprawa- kilkanaście prostych słów, w tym dźwiękonaśladowczych to jest minimum.

      Wklejam kilka umiejętności, które są normą u 12-to miesięczniaka:
      •Wskazuje palcem na różne przedmioty
      •Wypowiada słowa ze zrozumieniem
      •Wykonuje proste polecenia
      •Dwunastomiesięczne niemowlę samodzielnie wstaje i siada
      •Potrafi stać przez chwilę bez podparcia
      •Umie zrobić kilka kroków
      •Przewraca kartki w książce
      Mówi ta-ta i ma-ma
      I jeszcze ba-ba. Już roczny smyk powtarza te sylaby ze zrozumieniem, czyli jeśli mówi ma-ma, to możesz mieć pewność, że myśli o tobie. Wie też, że pies robi hau, kot miau, a zegar tik-tak. Zapytany: „Jak robi piesek?”, dopasuje odpowiedni dźwięk.
      Wykonuje proste polecenia i ma swoje zdanie
      Dziecko zareaguje odpowiednio, jeśli powiesz: „Daj misia”, „Otwórz buzię”, „Podaj rączkę” (zwłaszcza jeśli polecenie poprzesz gestem). Samo potrafi powiedzieć też „da” (co znaczy daj), a niektóre maluchy z lubością powtarzają „nie”, kręcąc przy tym głową. Bo już taki mały smyk chce być samodzielny – dlatego możesz mieć problem np. z jego ubraniem czy karmieniem. Brzdąc chce sam jeść łyżeczką i pić z kubeczka, nie da sobie ich zabrać.
      Roczny malec potrafi zjeść trzymany w ręku chrupek i próbuje samodzielnie pić z kubeczka. Kolejnym etapem rozwoju będzie nabycie umiejętności posługiwania się łyżeczką. Na razie maluchowi najlepiej udaje się wkładanie jedzenia do buzi za pomocą własnych paluszków. Dziecko potrafi precyzyjnie podać drugiej osobie zabawkę, ale nie zawsze chce ją puścić. Prawidłowo reaguje na polecenia np. „chodź tu”, „zostaw”. Nawiązuje też proste dialogi używając pierwszych dziecięcych słów „daj”, „nie”. Łatwo się rozprasza, bywa przekorne, lubi być samodzielne. Lubi być w centrum zainteresowania otoczenia i uwielbia być chwalone. Umie dzielić emocje z najbliższymi: gdy się cieszą, ono też jest radosne. Gdy są przygnębieni – ono też jest smutne. To empatia. Roczne dziecko ma zwykle 6 ząbków

      Po to wyznaczone są pewne reguły, aby dziecku jak najszybciej pomóc w razie opóźnień i deficytów. Zgłoś swoje obawy pediatrze, być może skieruje do neurologa. To na pewno nie zaszkodzi, a w razie jakiś deficytów, prawdopodobnie szybko nadrobicie 'braki' i w dorosłym życiu będzie wszystko ok.
      My nadrobiłyśmy z córką braki w wieku 6-8 miesięcy do tego stopnia, że w wieku 8 mies. musiałyśmy zrezygnować z terapii, bo córka nie tyle dogoniła, co wyprzedziła rówieśników, cały czas kontrole u neurologa- przez ok rok (miałam niedoczynność tarzycy w ciąży). Teraz córka ma 3,5 roku jest niesamowicie mądra, kochana, ma swoje pasje, więc moim zdaniem terorie o panice można włożyć między bajki, a moje ulubione forumowe zdanie 'każde dziecko rozwija się we własnym tempie' tymbardziej.
      • aniluap_j Re: rozwój 1,5 roczku -nie wiem co mysleć 11.10.11, 05:56
        naomi19 napisała:

        >> My nadrobiłyśmy z córką braki w wieku 6-8 miesięcy do tego stopnia, że w wieku
        > 8 mies. musiałyśmy zrezygnować z terapii, bo córka nie tyle dogoniła, co wyprze
        > dziła rówieśników, cały czas kontrole u neurologa- przez ok rok (miałam niedocz
        > ynność tarzycy w ciąży). Teraz córka ma 3,5 roku jest niesamowicie mądra, kocha
        > na, ma swoje pasje, więc moim zdaniem terorie o panice można włożyć między bajk
        > i, a moje ulubione forumowe zdanie 'każde dziecko rozwija się we własnym tempie
        > ' tymbardziej.
        >
        >
        Tak tak roczne dziecko nawiązuje pierwsze dialogi wink no niesamowite poprostu. Widac ze chowaliscie takiego małego cyborga, ktore MUSI byc najmądrzejsze, i pewnie w wieku tych 8 miesiecy recytowalo pieknie Pana Tadeusza? No nie rozsmieszaj mnie. Ja nie wiem co sie teraz dzieje z rodzicami ale najmniejsze miminalne odchylenie od poradnikow, ksiązek traktowane jest jak mega zaburzenie i niedorozwoj, co to za moda? Teraz wszystko musi byc interaktywne, dziecko od samego początku jest bombardowane przeroznymi technikami i obowiązkowo zapisywane do przeroznych Akademii malego dziecka na kilka zajec zeby chociaz tylko nie bylo "zapożnione" a efekt tego jest taki ze np mały chlopczyk wiek 5 lat chodzi do uwaga Akademii Małego Biznesmena!!!! na angielski i niemiecki, basen i obowiązkowo taniec a teskni za wyjsicem na podworko zeby pokopac piłke. Tym sposobem rosnie mały samolub z zerowymi umiejętnosciami wspolpracy z dziecmi.
        Ja sie zastanawiam jak w ogole zyje moje pokolenie - wczesne lata 80-te kiedy przesiadywalismy z kolegami i kolezankami na trzepaku, gralismy w klasy i podchody no i obowiązkowo w gumę. Nie bylo zabawek interaktywnych, rodzice nie skakali nad nami i nie trzesli gaci ze dziecko w wieku 12 miesiecy nie recytuje wierszy a jakos wsrod moich znajomych z tego samego rocznika są osoby wykształcone i inteligentne a powinnismy byc zapóźnionymi półgłówkami. Boze jakie kiedys dziecinstwo bylo cudowne naprawde, teraz to wspolczuje dzieciom - nawet swojemu, byc dzieckiem bo od żłobka trzeba budowac CV. Nie ma zartów wink
      • dagmara-k Re: rozwój 1,5 roczku -nie wiem co mysleć 18.10.11, 13:26
        no to mam polglowka..... albo musze isc z dzieckiem do neurologa, psychologa, rehabilitanta, ksiedza, wrozki i moze ewentualnie przydalaby sie dr naomi, kora ma duzo madrych ksiazek.


        przestancie czytac te normy jak cos nieodzownego. moje dziecko kiedy mialo 2 miesiace robilo z tych wypisanych przez naoimi 3 rzeczy, a pozostale 5-6 dopiero okolo 15-16 miesiaca. jest zdrowe. jeszcze jest cos takiego jak rozwoj skokowy i wtedy dziecko raz jest troche za tabelkami, a raz przyspiesza uczac sie na raz kilku rzeczy i tak w kolko. majac 12 miesiecy bedzie odstawalo od rowiensikow, majac 14 bedzie takie samo, a majac 18 wyprzedzi. potem znow bedzie troche w tyle.


        pytanie do mam 30 letnich, ktora z was potrafi wykonac salto w tyl? ja potrafie,a sasiadka ciamajda nie;P do neurologa!
    • znowu.to.samo Re: rozwój 1,5 roczku -nie wiem co mysleć 09.10.11, 15:30
      naomi19 ty trollu byłam niezalogowana i zobaczyłam że sie wcinasz w mój wątek

      wiesz co możesz sie produkować ile chcesz ale twojego zdania nie czytam i nie biore pod uwagę
    • patrycjam3 Re: rozwój 1,5 roczku -nie wiem co mysleć 09.10.11, 18:07
      Witam moim zdaniem nie masz się co martwić.
      Mój Kornelek umiał w Twojej córki wieku mniej wiecej tyle samo. Tylko czegoś mniej czegoś wiecej. Ale od 4 miesiąca życia synka miał opiekę nad neurologiem, psychologiem, logopeda.... i za każdym spotkaniem wychodziliśmy spokojni o rozwój dziecka.
      Może Twoja córeczka potrzebuje poprostu wiecej pracy, zadań do wykonania, celów które ma osiągnąć.
      Z kornelem jest tak, że jak się z nim przysiądzie i posiedzi to on się nauczy. Zawsze jak jesteśmy tylko we dwójkę, jak tylko jest mąż to ciężko się synkowi skupić i tylko bawić bawić i głupoty w głowie.
      Nie znaczy to że on się nie uczy poprzez naśladowanie, najwieksze efety są jak się nim zajmę na maxa ok 15minut gdzieś 3razy w ciągu dnia.
      Wtedy jest "nic z tego kolego robimy to i to"
      Chyba najważniejsze jest to żeby dziecko obserwowało było takie żywe i otwarte. przyjdzie taki moment że wszystkiego się nauczy.
      Kornel w ogóle nie chciał pokazywać części ciała jego ulubione było tylko OKO tylko oko i oko.... pokazywał, pózniej pokazywałam mu ciągle ciągle gdzie nos, załapał, dalej ucho itp. I nigdy nie było że to ma być rozkaz i wykonać, chciał to pokazał, każdy specjalista mówił że jeszcze się nauczy.
      Są takie dzieci które szybko chłoną posianą wiedzę a na innych trzeba mieć sposoby.
      • mammana Re: rozwój 1,5 roczku -nie wiem co mysleć 11.10.11, 13:42
        Kobietki! Ja uważam, że dziecko powinno się stymulować do rozwoju, m.in poprzez zachety do pokazywania części ciała itd... Ale przenigdy na pokaz, tylko po to, by zdobywało kolejne uiejętności. Zgadzam się, że czasem dziecko mniej zainteresowane nauką zniechęca nas do rozmawiania , czy bawienia się z nim. My mamy synka , prawie 4 latka, który blisko rok temu miał podejrzenie autyzmu. Okazało się, że wina była po naszej stronie, gdyż nie wymagaliśmy od synka, pozwalaliśmy Mu na to, że nie wykonywał naszych poleceń, chciał godzinami oglądać książeczki, to to robił. teraz przez te kilka miesięcy jest niesamowita poprawa. KONSEKWENTNIE EGZEKWUJEMY to, o co prosilismy, zachęcamy do zabaw, czasem ciut przymuszamy, ale mały już taki jest. Gdy chwilę Go przymuszę, to później już chętnie się bawi. MAm porównanie z córką-mały "samograjek"wink uczy sie chętnie i w mig, jest nad wiek rozwinięta (odpieluszkowałam Ją w kilka godzin, na drugi dzień robiła już tylko na toaletę, bo tak chciała, bez przymusu z naszej strony, itd...) Dziś synek robi rzeczy o które nie podejrzewaliśmy Go. Przez 3 lata nienawidził, gdy Mu się czytało cokolwiek; po dosłownie sekundzie wyrywał książeczkę i szedł na bok czytać sam. Musiłam z Nim to przewalczyć. Dziś uwielbia czytanie, długo się koncentruje i choć na początku dużo gada, to po chwili się wycisza. Po prostu nauczyliśmy się nie zniechęcać i szukać takich zabaw, które ON LUBI. Jedno dziecko lubi klocki, drugie puzle,a na klocki nawet nie spojrzy.
        Ja, na Twoim miejscu zbadałabym koniecznie słuch małej, poradziłą się dobrego pediatry, jesli wszystko będzie ok ze słuchem, to bym uznała, że mała jest indywidualistką i rzeczy oczywistych nie pokazujewink tak może być. Jednak zachęcam do wytrwałej pracy i NAGRADZANIA, NAGRADZANIA, NAGRADZANIA nawet małych postępów.
        Życzę powodzenia!
        Fajnie, że jesteś czujną mamąsmile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka