sonrisa06
29.10.11, 17:31
Kolejny raz udało się pokonać infekcję bez antybiotyku. Pomogły znów inhalacje (z pulmicortu, berodualu), antybiotyk wypisany na wszelki wypadek stoi nietknięty.
I niby cieszę się, że znów się udało, ale z drugiej strony zastanawiam się - czy te sterydy są rzeczywiście lepsze? Antybiotyk osłabia odporność, sieje spustoszenie w organiźmie, ale przecież sterydy to też nie landrynki, też mają skutki uboczne. Wystarczy ulotkę poczytać.
Nasza lekarka uważa, że steryd lepszy, bezpieczniejszy, tym bardziej, że córka przyjmuje tylko przy infekcji. A dla mnie to też jest syf. Najbardziej bym chciała, żeby moje dziecko nie chorowało i nie brało żadnych leków.
Takie mnie refleksje naszły, Wy też tak macie?