kapkanka
29.11.11, 10:29
Mam do was pytanie. Moja roczna córeczka ma od 2 tygodni ciągnący, niekończący się katar. Ogólnie jest w dobrej kondycji, ale od wczoraj zaczęła trochę kasłać. Myślicie, że wystarczy jej kupić syropek na kaszel, czy jednak iść do lekarza? A u lekarza wizyty dzielą się na dzieci zdrowe i chore, więc też nie wiem do jakiej kategorii ją zaliczyć. Nie sądzę, żeby zarażała, ale jak pójdę do dzieci zdrowych, to czy mnie nie wygonią jak zakaszle. Z drugiej strony boję się iść do dzieci chorych, bo jeszcze coś gorszego złapie. Możecie mi coś doradzić? Po prostu czy iść do lekarza, czy nie? Co wy w takiej sytuacji robicie?