Zielone przedszkole

07.01.12, 18:21
Dziewczyny, przedszkole mojego dziecka chce zorganizować zielone przedszkole w maju. Syn będzie wówczas miał 4 lata i 5mc. Mam trochę obaw przed takim wyjazdem. Uważam, że jest to trochę za małe dziecko, aby samo jechało na 5 dni. Czy któreś z waszych dzieci było w takim wieku na zielonym przedszkolu? co możecie na temat takiego wyjazdu powiedzieć? A może ktoś był w "Papierzówce" w Rabce i może coś powiedzieć na temat tego ośrodka. Będę bardzo wdzięczna za wasze porady, bo ja nie ukrywam, jestem trochę przerażona. Pozdrawiam
    • tajmk Re: Zielone przedszkole 07.01.12, 21:00
      ja bym nie dała dziecka na taki wyjazd
      NA wycieczke póldniowa jak najbardziej ale na 5? - jakiś kosmos
    • jerzozwierza Re: Zielone przedszkole 07.01.12, 21:52
      Może to chodzi o wyjazd z rodzicami? Trudno uwierzyć w wyjazd na tyle nocy z takimi maluchami. Nie zdecydowałabym się wysłać dziecka i- tak jak siebie pamiętam z czasów przedpodstawówkowych- za nic nie chciałabym jechać. Ale może teraz dzieci są inne...?
    • schere Re: Zielone przedszkole 07.01.12, 21:58
      To jakaś tradycja w waszym przedszkolu?
      5 dni? ho, ho, ho. Jeden nocleg bym rozważyła, 5 dni na pewno nie. W końcu to nie wizyta u babci, ale prawdziwa samodzielność.
      U mojego dziecka, średniaki i starszaki jeżdżą na cały dzień (wyjazd o 9.00, powrót ok.19.00).
      Wieść głosi, że były kiedyś w zwyczaju wycieczki z noclegiem, ale się to nie sprawdziło, głównie z powodu przerażonych rodziców wink.
    • viki711 Re: Zielone przedszkole 07.01.12, 21:59
      nie zgodziłabym się na wyjazd tak małego dziecka, jaki jest tego sens, zdążą się jeszcze nauczyć samodzielności, ale niekoniecznie podczas tak długiego wyjazdu w tym wieku.
      • malwi_31 Re: Zielone przedszkole 07.01.12, 22:19
        Jest to wyjazd bez rodziców. Na zebraniu większość rodziców była "za" takim wyjazdem. Panie opiekunki uważają, że dzieci są gotowe na taki wyjazd, ja natomiast się waham i nie wiem co robić, syn chce jechać, ale nie wiem czy do końca zdaje sobie sprawę z tego jak to wygląda. Nigdy się nie rozstawaliśmy nawet na jedną noc, a tu aż 5? Z drugiej strony jeśli wszystkie dzieci pojadą, zżyją się ze sobą bardziej, to synowi może potem być ciężko funkcjonować w tej grupie zwłaszcza, że i tak dołączył do nich dopiero we wrześniu 2011r. Nie wiem co robić, a decyzję muszę podjąć do poniedziałku
        • tusia-mama-jasia Re: Zielone przedszkole 07.01.12, 23:09
          Sporo tu zależy od dotychczasowych doświadczeń dziecka, a nie tylko od wieku.
          Piszesz, że się nie rozstawaliście dotychczas - na pewno nie byłoby dobrze, gdyby pierwszym rozstaniem był 5-dniowy wyjazd. Niech najpierw wyjedzie na weekend tylko z tatą, potem do dziadków czy zaufanej cioci bez rodziców itd.
          Drugie pytanie, to na ile dziecko w ogóle podróżuje, na ile jest przyzwyczajone do zmiany miejsc noclegowych, zasad wyjazdowych itd., nocowania w towarzystwie innych ludzi niż rodzice /np. z rodzicami, ale w sali zbiorowej, albo z druga rodziną z dziećmi itd/.
          No i trzecia rzecz - na ile atrakcyjnie będzie zorganizowany wyjazd, istotne dla mnie byłyby nie właściwości ośrodka, w końcu łóżko i ciepła woda do mycia jest na pewno, a cóż więcej trzeba? Ważne, jak zorganizowany jest dojazd /bezpieczeństwo/ i program - dziecko zajęte i pełne wrażeń ma mniej czasu, żeby tęsknić.
          • batutka Re: Zielone przedszkole 07.01.12, 23:19
            Tusia - pisałaś o różnych ważnych rzeczach, od których będzie zależało samopoczucie dzieci na wyjeździe.
            Wszystko ok, ale i tak NIKT nie jest w stanie przewidzieć jak się będą zachowywać dzieci, na tak długiej wycieczce, z dala od rodziców.
            Jak dla mnie opiekunowie i rodzice (co mnie tu szczególnie dziwi) są wyjątkowo beztroscy.
    • aloiw1985 Re: Zielone przedszkole 07.01.12, 22:24
      mogę Ci tylko napisać ze Papierzówka to całkiem przyjemne miejsce. Minusem może być przy tak małych dzieciach to z każdego pokoju można wyjść na balkon a nie pamiętam jak one sa zamykane czy na klucz czy na gałkę, którą taki brzdąc szybko otworzy
      Posiadają kartę kwalifikacyjną na kolonie i zielone szkoły.
      • batutka Re: Zielone przedszkole 07.01.12, 23:02
        Powiem Wam,że jestem bardzo zdziwiona, że jakiekolwiek przedszkole decyduje się na COŚ takiego. 4-letnie dziecko to przecież jeszcze maluch. Moja córka ma problem żeby na jedną noc zostać i babci (a i to od wielkiego święta), a tu 5 dni bez rodziców? Jak dla mnie kosmos.
        Mało tego, śmiem twierdzić,że jeśli opiekunki twierdzą,że dzieci są na to gotowe i że będzie dobrze, to znaczy,że nie wiedzą co mówią. To z kolei dobrze o nich nie świadczy. Nie świadczy to również dobrze o ich wiedzy na temat psychiki małego dziecka.
        Skąd mogą wiedzieć,przewidzieć jak zachowa się grupa maluchów na wyjeździe bez rodziców i to wyjeździe, który trwa aż 5 dni? Co zamierzają robić jak dzieci będą płakać i tęsknić?
        Sama pracuję w przedszkolu i nigdy, przenigdy nie zdecydowałabym się na taki wyjazd.
        Sama również nie puściłabym swoich dzieci (nawet na jedną noc).
        • malwi_31 Re: Zielone przedszkole 08.01.12, 15:27
          Ponoć panie przedszkolanki już jeździły i żadnych problemów nie było (w co mi się nie chce wierzyć) ale skoro chcą zorganizować kolejny wyjazd, to być może nie było tak źle. W sytuacji kiedy dziecko płacze i tęskni za domem ponoć przytulają je koledzy, koleżanki, panie i śpią razem. To jednak nie to samo co mama i tata. Ja bym też nie puściła, obawiam się jednak tylko tego, że potem grupa się ze sobą żżyje, będą opowiadać jak było fajnie, a syn będzie stał jak ta "sierotka" i będzie mu przykro. Chyba pierwszy raz jestem w tak trudnej sytuacji, bo kompletnie nie wiem jaką podjąć decyzję. Dojazd ma być PKS- em. Kolejna głupota jak dla mnie
          • ma_niusia Re: Zielone przedszkole 08.01.12, 16:06
            Ja mam dużo młodsze dziecko, ale w Twojej sytuacji bałabym się puścić. Dzieci się różnie rozwijają i z pewnością niektóre dzieci są gotowe na taki wyjazd, ale inne nie. To bardzo indywidualna spawa.
            Dla mnie problemem w tej sytuacji jest głownie sprawa, że dziecko się z Tobą nie rozstawało. DObrze jest być z mamą, ale czterolatek który nigdy nie nocował bez mamy... Mój synek nie raz już nocował beze mnie, dwa razy jak byłam ciężko chora po 5 dni (ale był wtedy z dziadkami a nie na jakimś wyjeździe). Warto oswajać dziecko z taką sytuacją stopniowo, jak przedmóczyni wspomniała, najpierw jedna noc poza domem z tatą, potem weekend u dziadków itp.
            Pozdrawiam!
          • tusia-mama-jasia Re: Zielone przedszkole 08.01.12, 17:25
            Zgadzam się, że trudno przewidzieć zachowanie takiej grupy, ale nie rozumiem negowania tego, co panie mówią o dotychczasowych dobrych doświadczeniach. Znam niemało dzieci, które jeździły na zielone przedszkola i miały fajne wspomnienia, nic strasznego się nie działo, żadna zbiorowa histeria nie miała miejsca. Dlaczego zakładać, że panie nie mówią prawdy?
          • batutka Re: Zielone przedszkole 08.01.12, 21:22
            malwi_31 napisała:

            Ja bym też nie puściła, obawiam się jednak tylko tego, że potem grupa się
            > ze sobą żżyje, będą opowiadać jak było fajnie, a syn będzie stał jak ta "siero
            > tka" i będzie mu przykro. Chyba pierwszy raz jestem w tak trudnej sytuacji, bo
            > kompletnie nie wiem jaką podjąć decyzję. Dojazd ma być PKS- em. Kolejna głupota
            > jak dla mnie

            Malwi - to nie jest grupa szkolna czy grupa nastolatków, która rzeczywiście, szczególnie integruje się na różnego rodzaju wyjazdach, wycieczkach. To są maluchy, one szczególnie potrzebują mamy i taty, a rówieśnicy, owszem, są potrzebni, ale wystarczy kontakt w przedszkolu, na placu zabaw itp. Dzieci mogą wspominać tę wycieczkę bardzo dobrze albo...no właśnie, może jak najszybciej jakaś ich część będzie chciała o niej zapomnieć.
            Musisz pomyśleć, co dla Ciebie jest priorytetem: bezpieczeństwo dziecka, jego samopoczucie itp. czy "zżycie z grupą" (które i tak następuje w kontaktach codziennych).
            I druga sprawa: wyjazd PKS-em uncertain Tutaj też panie są tak bardzo przekonane, że to bezpieczne? Co za banda bezmyślnych ludzi.
            Sory, ja nie jestem panikarą, nie trzymam też swoich córek pod kloszem, ale są pewne granice głupoty.
          • slonko1335 Re: Zielone przedszkole 08.01.12, 21:38
            >Dojazd ma być PKS- em.
            to w ogóle legalne z takimi małymi dziećmi? u nas zawsze jest autokar zamawiany jak dzieciaki(starsze) gdzieś jadą i nie da sie dojśc pieszo...nikt nigdy ich komunikacją ciągnąć nie próbował.
          • mikams75 Re: Zielone przedszkole 08.01.12, 22:53
            Dojazd ma być PKS- em. Kolejna głupota
            > jak dla mnie

            a kto targa torby/walizki maluchow?
            • hanna26 Re: Zielone przedszkole 08.01.12, 23:19
              No, chyba same czterolatki. big_grin
    • mruwa9 Re: Zielone przedszkole 08.01.12, 18:00
      Poroniony pomysl, dzieci sa za male. Juz sobie wyobrazam wieczorne zasypianie z dwudziestka placzacych z tesknoty za mama maluchow.
      Ja bym nie poslala. jeden nocleg poza domem,w obcym sobie miejscu to az nadto dla tak malych dzieci.
      • paartycja Re: Zielone przedszkole 08.01.12, 18:12
        bzdura jakaś tongue_out
        4-letnie dziecko z obcymi na 5 dni??
    • przeciwcialo Re: Zielone przedszkole 08.01.12, 18:15
      U nas nie robili zielonego przedszkola ale w innych wiem że tak i dzieciaki jeździły.
      Rabka fajna rzecz ale lokalizacja trochę moim zdaniem niefajna.
    • madziulec Re: Zielone przedszkole 08.01.12, 18:29
      Troche za male dziecko.
      U nas wyjezdzaly dzieci z zerowki.
      • batutka Re: Zielone przedszkole 08.01.12, 21:25
        Dodam jeszcze jedno. Zdarzało mi się wyjeżdżać (kiedyś, kiedyś) na kolonie. Kilka razy miałam grupę najmłodszych dzieci. No, ale to były minimum 7-latki. I powiem Wam,że były płacze i tęsknoty.
        A u Was dzieci są dużo młodsze...
        • slonko1335 Re: Zielone przedszkole 08.01.12, 21:34
          nie porównywałabym do kolonii, choć w pierwszej chwili też chciałam to samo napisać. Na kolonii zazwyczaj jednak nie jest cała znająca się grupa wraz ze znanymi sobie wcześniej nauczycielkami, chociaż zdarzyło mi się być wychowawcą na takiej szkolnej, no ale mnie te dzieci nie znały i stuprocent w grupie jednak z jednej klasy nie było.
          • batutka Re: Zielone przedszkole 08.01.12, 21:38
            slonko1335 napisała:

            > nie porównywałabym do kolonii, choć w pierwszej chwili też chciałam to samo nap
            > isać. Na kolonii zazwyczaj jednak nie jest cała znająca się grupa wraz ze znany
            > mi sobie wcześniej nauczycielkami, chociaż zdarzyło mi się być wychowawcą na ta
            > kiej szkolnej, no ale mnie te dzieci nie znały i stuprocent w grupie jednak z j
            > ednej klasy nie było.

            Ja miałam grupę, która się świetnie znała, panie również. Mimo wszystko było ciężko.
            No, ale nieważne, tu jest grupa maluchów. Dla mnie wyjazd na 5 dni bez rodziców to jakaś abstrakcja.
            • slonko1335 Re: Zielone przedszkole 08.01.12, 21:43
              abstrahując od kolonii dla mnie ten pomysł to też nieporozumienie...
              • hanna26 Re: Zielone przedszkole 08.01.12, 22:17
                Klasa mojej najstarszej córki wyjechała na zieloną szkołę dwa lata temu, czyli w I klasie. Połowę stanowiły sześciolatki. Moja córka - też sześciolatek - nie pojechała, ponieważ uznałam, że jest za mała.
                Powiem Ci jedno: nie przesadzaj z tą integracją na wyjeździe. Oczywiście wszystko zależy od grupy, ale np. klasa córki wcale się specjalnie nie zintegrowała. (wyjazd 7-dniowy). Córka poza pierwszymi kilkoma dniami, gdy zielona szkoła omawiana była na lekcji, wcale nie odczuła, że inne dzieciaki gdzieś wyjechały.
                No i - zdaniem pań było rewelacyjnie, żadnych problemów. Zdaniem najbliższych koleżanek córki - było nieźle, tylko były okropnie zmęczone, bo nie spały w nocy. A dlaczego nie spały? Bo całe noce przepłakiwały. W dzień było ok., czas zapełniony po uszy. W nocy, gdy gasło światło, rozklejały się pod kołdrami. Panie w tym czasie spały w najlepsze.
          • mruwa9 Re: Zielone przedszkole 08.01.12, 22:28
            to nie ma znaczenia. Swego czasu goscila u mnie moja 4-letnia bratanica ze swoja babcia (moja mama). Zna miejsce, zna nas, swietnie zna babcie, bo czesto u niej nocuje, no i maja niemal codzienny kontakt, a i tak wieczorne placzki i tesknoty za mama byly...
    • slonko1335 Re: Zielone przedszkole 08.01.12, 21:36
      NIe wysłałabym tak małego dziecka na taki wyjazd na 5 dni. Rozważyłabym wyjazd mojej sześciolatki, jeśli chodzi o młodsze dzieci nie byłoby szans żebym nawet wzięła pod uwagę...
      • batutka Re: Zielone przedszkole 08.01.12, 21:39
        Malwi - a tak z ciekawości: napisz proszę ile ma być dzieci, a ile opiekunów?
        • minerwamcg Re: Zielone przedszkole 08.01.12, 23:41
          No właśnie, nikt o to nie zapytał, a to moim zdaniem jest klucz do tej Rebeki. Gdyby była jedna "ciocia" na troje dzieci, śpiąca z nimi w pokoju, a wszystkich dzieci razem piętnaścioro - można by się było zastanawiać. Wtedy nawet dojazd PKS-em nie byłby taki straszny, trójką dzieciaków można się zająć "jak mama". Ale jeżeli dzieci trzydziestka a panie trzy - szkoda gadać.
    • tempera_tura Re: Zielone przedszkole 09.01.12, 12:58
      Dla mnie jakiś kosmos. Nie wierze ze rodzice sie zgadzaja.
      Nie puszczaj, Twoje dziecko nigdy nie zostało samo na noc, zacznij od babci/cioci itd...
    • coronella Moje dzieci jeżdzą!! 09.01.12, 13:50
      i bardzo proszę o nie krytykowanie przez kogoś, kto o takich wyjazdach nie ma pojęcia!!!
      W przedszkolu moich dzieci takie wyjazdy sa od lat. Najstarsza grupa jedzie na 5 dni gdzies w okolice. Oczywiście, nie jest to obowiązkowe, i jadą ci, którzy chcą. Przeważnie 90% grupy.
      Poprzedzone jest to nocowaniem w przedszkolu i całodniową zabawą po tym nocowaniu.
      Dzieci wracają zachwycone!!!
      Syn był w ub. roku jako niespełna 5 latek, teraz też jedzie, mowy nie ma, że nie!
      Mają super opiekę, duzo opiekunów, wypełniony cały dzień, posiłki na miejscu. Nie wiem jaki jest wasz ośrodek, nasze jezdzą do lasu, do osrodka Caritas, daleko od dróg i miast.
      Mamy całodobowy kontakt telefoniczny z paniami. Zawsze po dziecko można pojechać.
      Trzeba odpowiednio spakować torbę, tak, żeby paniom ułatwić pracę.
      Takie wyjazdy sa rewelacyjne, ja bardzo polecam! Dzieci nie jadą z obcymi, tylko ze swoimi paniami.

      Najlepiej oburzać się, jak się nie ma pojęcia w temacie.
      • malwi_31 Re: Moje dzieci jeżdzą!! 09.01.12, 16:30
        Jeszcze nie wiadomo ile dzieci pojedzie, więc nie udzielono mi informacji ilu opiekunów będzie. Z kolei koleżance ktoś powiedział, że 4 opiekunów. Mają jechać starszaki i średniaki, więc obawiam się, że opiekunów może być mało. PKS ma być podstawiony pod przedszkole. Widzę jednak, że większość z was odradza taki wyjazd uważając, że dziecko jest za małe. Też tak myślę. Takich wyjazdów przed nim jeszcze dużo. Nie wszyscy też pojadą. Tyle, że syn chce jechać, nie ma jednak pojęcia jak to będzie wyglądać. Chyba będę musiałą z nim porozmawiać. Jest to trochę dziwna sytuacja gdyż w zasadzie nic nie wiem na temat tego wyjazdu, nie znam ani kosztów ani programu dnia. Wychowawczyni kazałą się decydować, bo pani z ośrodka chce mieć do dzisiaj wieczora potwierdzenie, że grupa przyjedzie i chce zaliczkę. Szczegóły miały być omówione na półrocznym zebraniu.
        • magdus-81 Re: Moje dzieci jeżdzą!! 09.01.12, 17:00
          Napewno nie wysłałabym swoich chłopaków w wieku 4-5 lat na wycieczke 5 dniową.
          Sama w studenckich czasach bywałam z dziećmi na koloniach czy obozach i dzieci miały 7-10 lat i powiem szczerze, że taki maluszek jak 7latek potrzebuje żeby go czasem przytulić bo tęskni za mamą czy nie umie kanapki posmarować masełkiem czy do końca ułożyć rzeczy w torbie czy wybrać ciuszków itd itd
          Dziwny pomysł ze strony przedszkola a że rodzice chcą posłać dzieci to jestem szczerze zdziwiona.
          Nie uważam że dzieci trzeba trzymać pod kloszem a wręcz przeciwnie trzeba im zapewnić żeby były samodzielne ALE nie w wieku 4-5 lat!!!

          • magdus-81 Re: Moje dzieci jeżdzą!! 09.01.12, 17:01
            tzn chodziło mi że wieku 4-5 lat samodzielność owszem jak najbardziej ale nie na wyjeździe bez mamy przez 5 dni. NIech sobie będzie samodzielny w domku i to jeszcze troszecze.
            • coronella Re: Moje dzieci jeżdzą!! 09.01.12, 17:32
              i myślisz, że nauczyciel, który jest w przedszkolu z grupą cały dzień, nie potrafi dziecka przytulić czy posmarować mu kanapeczki?? One jadą ze SWOJĄ panią, a nie jakąś obcą kadrą! A panie dokładnie wiedzą z jakimi dziecmi mają do czynienia. Dziecko zupełnie inaczej zachowuje się w obecności mamy, która wyręcza go w wielu rzeczach, a inaczej w obecności obcych.
              Moje dzieci jezdzą, dają sobie radę świetnie, bardzo im się podoba. To nie koniec świata, zawsze mozna po dziecko pojechac.
              • batutka Coronella 09.01.12, 22:38
                Nie pakuj wszystkich dzieci do jednego worka. Guzik mnie obchodzi, że jakieś dzieci mogą się obyć bez mamy albo, że pani płaczące dziecko utuli.
                Moja córka nie może się doczekać, kiedy przyjdę po nią do przedszkola, bo tęskni. Nie bardzo lubi spać u babć, bo najlepiej jest z mamą.
                Kiedyś zmuszona byłam zostawić ją (z siostrą!) na dwie noce u babci i był straszny szloch i tęsknota niesamowita (drugiej nocy).
                W związku z powyższym uważam,że nie nadaje się na tego rodzaju wyjazdy. I zaręczam Ci,że mnóstwo dzieci również.
                Z tego co czytam, nie bardzo wiadomo jak ten wyjazd będzie wyglądał, ile opiekunów jedzie.
                Cały czas podtrzymuję to, co pisałam: absolutnie bym nie puściła.
                Moje dzieci mają jeszcze czas na wyjazdy bez rodziców.
                • coronella Re: Coronella 10.01.12, 05:37
                  ale po co sie tak unosisz? twoje dziecko, twoja sprawa. Nie interesują mnie twoje tłumaczenia. Nikomu nie każe wysyłac dzieci na siłę. Tylko nie piszcie, że to poroniony pomysł, jakiś wymysł, bo, jak widać, można to zrobić fajnie i ciekawie.
                  Nie każde dziecko rodzice wychowują na mamisynka, są takie, które dają sobie świetnie radę. Ale najlepiej jest skrytykować na samym wstępie, bo JA BYM nie puściła.
                  • slonko1335 Re: Coronella 10.01.12, 10:59
                    Myślę, że jak jest fajnie zorganizowany i zapełniony dzień to wieczorem dzieciaki padają jak kawki i nie mają czasu na plącze za rodzicami. Jakby było nudno to pewnie i owszem byłby dramat ale paniom chyba zależy żeby jak kwaki padły bardziejwink
                    Nie zgadzam się natomiast z Twoim stwierdzeniem, że matka która nie puszcza swojego dziecka wychowuje je na maminsynka. O moim na pewno nie da sie tego powiedzieć a nie puściłabym na taki wyjazd na pewno, znam jego możliwości i nie chodzi mi o rozpaczanie za mamą akurat....
                    • hanna26 Re: Coronella 10.01.12, 13:36
                      > Myślę, że jak jest fajnie zorganizowany i zapełniony dzień to wieczorem dziecia
                      > ki padają jak kawki i nie mają czasu na plącze za rodzicami.

                      Mylisz się. Na takich wyjazdach raczej rzadko kiedy bywa nudno w ciągu dnia. W klasie córki dzieciaki miały dzień wypełniony po brzegi, a jednak większość płakała. Jedno z drugim nie miało wiele wspólnego. Po prostu były bardziej zmęczone w ciągu dnia.
                      A to, że nudy w dzień nie ma, to oczywiste. To prawda, że wychowawczyniom zależy, żeby dzieciaki padały po całym dniu wrażeń. Tyle że panie też po tym dniu wrażeń padały. wink
                      • slonko1335 Re: Coronella 10.01.12, 13:41
                        BYć może się mylę, nie wiem z autopsji bo swojego dziecka w takim wieku bym nie puściła aczkolwiek jak znam życie mój synio by padł i o płakaniu ani by myślał, obawiam się tylko, że Panie kazałyby zabrać po jednym dniu-niekoniecznie z powodu płakaniawink
          • tusia-mama-jasia Re: Moje dzieci jeżdzą!! 09.01.12, 21:11
            > 7latek potrzebuje żeby g
            > o czasem przytulić bo tęskni za mamą czy nie umie kanapki posmarować masełkiem
            > czy do końca ułożyć rzeczy w torbie czy wybrać ciuszków itd itd

            7-latek chleba nie posmaruje? no prooooszę...
        • tusia-mama-jasia Re: Moje dzieci jeżdzą!! 09.01.12, 21:09
          > Jest to
          > trochę dziwna sytuacja gdyż w zasadzie nic nie wiem na temat tego wyjazdu, nie
          > znam ani kosztów ani programu dnia. Wychowawczyni kazałą się decydować, bo pani
          > z ośrodka chce mieć do dzisiaj wieczora potwierdzenie, że grupa przyjedzie i c
          > hce zaliczkę.

          Zaraz, zaraz, jak można się decydować na wyjazd nie znając kosztów i programu???
      • madziulec Re: Moje dzieci jeżdzą!! 09.01.12, 17:04
        Tja...

        U nas w czerwcu byl wyjazd na 6 dni. Kosztował coś koło 600 zł. Do Zakopanego. Zwiedzanie po drodze kawałka Krakowa, potem jakies Muzeum Ziemi Kieleckiej czy cosik...
        Ogólnie bardzo fajny program.

        Pojechało 18 dzieci i to z wielu grup.
        Wybacz, ale nie uwierze, że jeździ 90% dzieci. U nas akurat jest "bogate" przedszkole. Dzieci pochodza z dobrych, zasobnych domow, ale wydanie takich pieniedzy chwilke przed wakacjami to spory wydatek.
        • coronella Re: Moje dzieci jeżdzą!! 09.01.12, 17:34
          nie musisz wierzyć, to twoja sprawa. Mnie wyjazd na 5 dni kosztował 280 zł 2 lata temu i 320 zł w ub. roku. Tylko nasi jadą na odpoczynek do lasu, a nie na wycieczkę do Zakopanego.
    • bramanka Re: Zielone przedszkole 09.01.12, 19:04
      moje dzieci były w tym wieku, tzn prawie 5 lat.
      było super, jak mówią.
      5 dni, zakopane, program przebogaty.
      od tej pory uwielbiaja wyjazdy bez rodziców.
      dodam, ze do tej pory to nawet u ukochanej babci rzadko zostawały na noc, bo nie widziałam potrzeby.
      ale moje dzieci samodzielne, a rodzice maja odciętą pępowine smile
      • magdus-81 Re: Zielone przedszkole 09.01.12, 19:36
        Ja byłam przerażona jak oddawałam chłopaków do żłobka i na dzień dzisiejszy (mają 2 lata) napewno mówie że by nie pojechali.
        Zobaczymy jak będą samodzielni w przedszkolu.
        Jednak słabo sobie wyobrażam dzieci tak małe nawet z panią którą znają i lubią, daleko od domku i w sumie ode mnie.

        Na odcięcie pępowiny będa miec czas jak będą troszke starsi!!!!
        Po to mam maluszki żeby się z nimi sama wycieczkować.

        I zazdrosze mamom które mają spokój jak puszczają takie małe maluszki same (z paniami przedszkolankami) daleko od domu.
        • coronella Re: Zielone przedszkole 09.01.12, 19:45
          mama nigdy nie ma spokoju puszczając dzieci, nie ważne czy mają 5 czy 15 lat. Mama to mama. Ale dziecko to dziecko, i ma prawo poczuć trochę samodzielności. Ja to robię dla nich. Ich duma z siebie i radość, że wytrzymały są dla mnie najlepszą nagrodą. Trzymanie dzieci pod kloszem nic nie da. Zawsze jest strach i są obawy.
          Ja się cieszę, że dzieciaki mogą opowiadać, że w przedszkolu pojechały same. Mają mnóstwo zdjęć, filmy. Ale tego nie zrozumie nikt, kto nie przeżył. I dziwienie się, zarzekanie, krytykowanie, zazdroszczenie (nie wiem czego) jest bez sensu.
          Moje nie są "daleko od domu". 40 km to nie koniec świata.
          • magdus-81 Re: Zielone przedszkole 09.01.12, 22:07
            "Zazdrosze" to było takie lekko sakrkastyczne z mojej strony chociaz może nie zabrzmiało bo nie mam czego zazdrościć tego możesz być pewna!!!
            Napewno nie mam ochoty się zarzekać krytykować ani zazdrościć ani przeżywać. Bo nie mam po co!!
            Zdjęcia filmy z przedszkola wycieczki jednodniowej owszem czemu nie a na reszte przyjdzie czas.

            Ale jesteś odważną mamą skoro podchodzisz spokojnie że 5 letnie dziecko jest "tylko" 40 km od ciebie z obcą jakby nie było kobietą która ma pod opieką 20 dzieci. A dzieciaki dzielne bo dały rade smile
            • coronella Re: Zielone przedszkole 10.01.12, 05:43
              Już ci pisałam, a ty nadal swoje. NIE podchodzę spokojnie, i nigdy nie będę podchodzić. Ale dałam dzieciom wybór. Gdyby nie chciały, to by nie pojechały, ale chciały. Gdyby płakały, to bym od razu po nie pojechała, nie płakały. Przeciez to nie sa ubezwłasnowolnione istoty.
          • batutka Re: Zielone przedszkole 09.01.12, 22:53
            coronella napisała:

            > mama nigdy nie ma spokoju puszczając dzieci, nie ważne czy mają 5 czy 15 lat. M
            > ama to mama. Ale dziecko to dziecko, i ma prawo poczuć trochę samodzielności. J
            > a to robię dla nich. Ich duma z siebie i radość, że wytrzymały są dla mnie najl
            > epszą nagrodą. Trzymanie dzieci pod kloszem nic nie da. Zawsze jest strach i s
            > ą obawy.

            I naprawdę uważasz, że niewiele ponad 4 lata, to idealny wiek na naukę samodzielności pod tytułem "5-dniowa wycieczka bez rodziców"?.
            Nie puszczenie dziecka na tego rodzaju wypad nie jest według mnie trzymaniem pod kloszem, ale wynikiem realnego spojrzenia na indywidualne potrzeby i możliwości swojej pociechy.
            Strach jest, owszem, ale zupełnie realny, jeśli ktoś wie, jak jego dziecko zachowuje się bez rodziców.
            Każde dziecko ma swoje tempo rozwoju, jedne świetnie się mogą czuć bez rodziców, dla innych to nieciekawe przeżycie.
            I to nie o rodzicó tu chodzi i o ich bezpodstawne lęki. Chodzi tu o dzieci: każdy rodzic zna swoje dziecko i wie na co może sobie pozwolić.
            Dziś taki wyjazd dla mojej córki byłby traumą, ale być może już za jakieś 3, 4 lata to będzie super zabawa.
            Nic na siłę, nie zamierzam ich poganiać i na siłę usamodzielniać.
            NIe oceniam też Ciebie: skoro zdecydowałaś się puścić swoje dziecko, zapewne wiedziałaś,że sobie poradzi. Gdybyś była pewna,że to będzie dla niego męczarnia, zapewne nie zrobiłabyś tego smile
    • bramanka a kto mowi, ze na sile?? 09.01.12, 23:23
      dzieci są różne- dlaczego sądzicie, że na siłe?
      moje dzieci w tym wieku juz i samodzielne (oj, do żlobka nie chodziły, bo to nie dla dbających rodziców jak ja tongue_out, ale potem juz polecialo), i komunikatywne. wiedziały, czego chcą, ja pytałam, czy wytrzymaja, czy chca- i chcialy.
      niewiele mialam do stracenia- po prostu bym pojechała odebrac te 100 km- BTW, dzieci było cos koło 15 (reszta sie nie decydowała ze wzgledów finansowych, choc cena była niska) i NIKT nie wrocił- oj, pardon, jedne chory chłopiec.....
      dzieic są rożne- i wierzcie mi, pewnie niektore dzieci tych swiecie oburzonych mam chetnie by od nich odpoczely ........big_grin
      • batutka Re: a kto mowi, ze na sile?? 09.01.12, 23:38
        bramanka napisała:

        i wierzcie mi, pewnie niektore dzieci tych swiecie oburzonych
        > mam chetnie by od nich odpoczely ........big_grin

        no tak, pewnie znasz moje dzieci lepiej ode mnie...

        ja nie podejmuję już dyskusji - podtrzymuję to, co pisałam wcześniej, dla mnie to poroniony pomysł
        ale każdy robi jak chce
        • ciociacesia dlaczego mamy ci wierzyc? 10.01.12, 11:43
          > i wierzcie mi, pewnie niektore dzieci tych swiecie oburzonych
          > > mam chetnie by od nich odpoczely ........big_grin
          >
          > no tak, pewnie znasz moje dzieci lepiej ode mnie...

          8 h w przedszkolu to dla mnie az nadto odpoczynku od dziecka
      • hanna26 Re: a kto mowi, ze na sile?? 10.01.12, 13:42
        i wierzcie mi, pewnie niektore dzieci tych swiecie oburzonych
        > mam chetnie by od nich odpoczely ........big_grin

        Masz na myśli niemowlaki czy przedszkolaki shock
        Bo ja moje dzieci widzę rano, a następnie późnym popołudniem. Mamy sporo czasu do odpoczynku. big_grin
    • elan-o100 Re: Zielone przedszkole 10.01.12, 08:20
      w naszym przedszkolu rowniez jest taki wyjazd (rowniez w naju na 5 dni), ale ja swojego 4-latka nie puszczam, bo uwazam, ze jest jeszcze za maly na pobyt przez 5 dni poza domem bez rodzicow.
      Jakos nie widze entuzjazmu wsrod rodzicow z grupy syna na ten wyjazd, mysle, ze pojada glownie starszaki smile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja