Dodaj do ulubionych

Ospa-szczepić czy pozwolić przechorować?

11.01.12, 13:59
Jestem mamą 4 letniej dziewczynki która chodzi do przedszkola. Pediatra zaleca nam szczepienie przeciwko ospie i stąd moje pytanie-czy lepiej dać dziecku spokój i jak już złapie te chorobe to dać odchorować czy lepiej zaszczepić i miec z głowy? Czy szczepienie chroni na całe zycie, czy są jakieś dolegliwości poszczepienne? I pytanie do mam których dziecko ma ospe już za sobą -jak dzieci znoszą samą chorobę?
Mam jeszcze przy okazji pytanie odnośnie 2 szczepień - pneumokoki i meningokoki. Jesłi chodzi o pneumo to daliśmy dziecku 2 pierwsze dawki ale nie została w odpowiednim momemcie podana 3 dawka i podobno trzeba szczepić od nowa...? Nad meningo się zastanawiamy..
Z góry dziękuje za radysmile
Obserwuj wątek
    • babyaggie Re: Ospa-szczepić czy pozwolić przechorować? 11.01.12, 14:14
      My pozwolimy małej chorować. Choć jest coś oporna. W żłobku była ospa a ta nadal zdrowa chodzi smile. Moja mama miała ospę 2 razy, raz w dzieciństwie a potem słabszą objawowo, ale jednak ospę. Szczepionki też nie dadzą Ci 100% gwarancji, że nie dziecko nie zachoruje. A ospa u dorosłych może być niebezpieczna.
      O dolegliwościach po szczepiennych nic nie wiem, poza tym że to raczej indywidualne. Ja byłam kiedyś chora. Choroba jak choroba - upierdliwa a chore dziecko to masakra, niezależnie od choroby. Byłam chora podczas wakacji w sanatorium. Pamiętam że mimo choroby dobrze się bawiliśmy w tej izolatce.

      Co do pneumo to poczytaj ulotkę. Z tego co ja wyczytałam w jakiejś innej ulotce, z innej szczepionki kolejna dawkę należy podać nie wcześniej niż po 4 tyg. I tyle. Nie było żadnej informacji że nie można podać PÓŹNIEJ niż np. 5 miesięcy. Gdyby to miało znaczenie producent musiałby umieścić tak ważną informację w ulotce.
      Nasza była szczepiona w sierpniu Infanrixem DTPa i nadal nie dostała kolejnej dawki, bo ciągle coś jej się dzieje.
      • canuck_eh Re: Ospa-szczepić czy pozwolić przechorować? 11.01.12, 14:51
        A to drugi raz to przypadkiem nie bylo shingles? Wywolane przez tego samego wirusa co ospa.Z tego co mi lekarz mowil to drugi raz ospy nie mozna miec chyba ze pierwszy raz byla naprawde w bardzo minimalnej formie.Potem jak cie dopadnie to owe shingles - nie mam pojecia jak to po "polskiemu"smile Moj malzon cierpial na to 3 krotnie i nic smiesznego.
        Z tego co wiem szczepienie nie chroni.Lepiej przechodzi dziecko ospe niz dorosly.
        Moj brat zarazil sie od swojego syna i byl to obraz nedzy i rozpaczy( moj brat nie bratanek)Owszem dorosly moze miec powiklania wieksze niz dzieciak.

        Co do przerwanego szczepienia - nie wypowiadam sie bo nie znam ani jednej ani drugiej szczepionki.Moja rada zapytac lekarza.
        • babyaggie Re: Ospa-szczepić czy pozwolić przechorować? 11.01.12, 20:25
          Zaraziła się ode mnie, więc raczej to ospa. Nie wiem jak wygląda shingles, ale miała takie same kropki jak ja, bo jej smarowałam tym białym cudem.

          Ja słyszałam, że można mieć ospę więcej niż raz.
          • zjawa1 Nie mozna przechodzic 2 razy w zyciu ospy!!!!!!!!! 11.01.12, 20:36
            Ten drugi raz to juz polpasiec, wywoluje go ten sam uspoiny juz wirus po przejsciu ospy.

            Osoba chora na polpasiec moze zarazic osobe nigdy nie chorujaca na ospe i wywolac ja.
            Natomiast nie moze zarazic od razu polpascem. Na polpasiec choruja tylko te osoby, ktore przechodzily juz ospe!

            A co, do szczepien-pic na wode! Szkoda pieniedzy.
            U nas 1 dawka kosztuje 240zl i druga, obowiazkowa tyle samo.
            Dziecko i tak moze zachorowac, a do lagodnosci przebiegu polemizowalabym.

            Wlasnie tydzien temu jedna dziewczynka szczepiona dwoma dawkami na ospe zachorowala na nia. Z tego co mowi jej mama to przebieg klasyczny, taki sam jak u reszty jej nie szczepionych dzieci.
            • zabulin I tu sie mylisz 12.01.12, 09:38
              To nie do konca prawda.

              Syn koleżanki przechodził ospe 1 z kilkoma krostami. Na pewno ospę, bo wysypka (jesli tak można to nazwać-5 krost) była charakterystyczna, a w przedszkolu panowala ospa.
              Cieszyła się, ze tak lekko przechodzi.

              Pól roku poźniej dostał ospy 2 - z wysypem na całym ciele. Wtedy zarazil się od kogoś z rodziny.

              też myślałam, ze to niemożliwe.
              Nawet nasza pediatra mówi, ze jeśli ospa jest kilkukropkowa to niedobrze, bo zwykle niedługo portem dziecko dostaje półpaścca.



              Wlasnie tydzien temu jedna dziewczynka szczepiona dwoma dawkami na ospe zachoro
              > wala na nia. Z tego co mowi jej mama to przebieg klasyczny, taki sam jak u resz
              > ty jej nie szczepionych dzieci.


              Syn sasiadki szczepiony na rózyczkę, zachorował na rozyczkę i to mnie juz zszokowało.Przebieg normalny, niepowikłany.
    • malgosiek2 Re: Ospa-szczepić czy pozwolić przechorować? 11.01.12, 14:17
      Wcale nie trzeba na pneumokoki szczepić od nowa.
      Po prostu zaszczep kolejną dawką jak najszybciej jak to możliwe.
      No chyba, że jest rok przerwy od ostatniej dawki, to co innego.
      Ale jeśli jest to kilka m-cy to spokojnie zaszczep 3 dawką.
    • igajos Re: Ospa-szczepić czy pozwolić przechorować? 11.01.12, 14:42
      Syn był szczepiony na ospę jak miał ok. 1,5 roku. Zachorował w wieku 4 lat - miał kilka krostek na plecach i nawet przez myśl nam nie przeszło, że to ospa, ale równo po 2 tygodniach rozchorował się mąż, a po następnych 2 - roczna córka, której nie zdążyłam zaszczepić. Mąż i córka przechodzili ospę bardzo ciężko, z temperaturą powyżej 40 stopni i na ciele brakowało miejsc bez wysypki. No prawie, bo u małej buzia była w miarę czysta. Przez 3 tygodnie w domu. Potem przez 3 miesiące obydwoje łapali infekcje, a synowi odporność po tej lekkiej ospie nie spadła.

      Co do pneumokoków, to chodzi o prevenar? Dla dzieci powyżej 2 lat jest tylko jedna dawka, więc nie bardzo rozumiem dlaczego trzeba szczepić od nowa. Trzeba podać tą jedną dawkę chyba. Chociaż w ulotce jest taki zapis
      W przypadku dzieci w wieku 1-5 lat szczepionych wcześniej szczepionką Prevenar, lekarz
      prowadzący lub pielęgniarka poinformuje ile dawek szczepionki Prevenar 13 należy podać dziecku.
      • carmita80 Re: Ospa-szczepić czy pozwolić przechorować? 11.01.12, 15:39
        Moje dzeci nie byly szczepione przeciwko ospie, mialy kilka miesiecy temu, przechodzily w tym samym czasie, corka 8l a syn 3.5.
        Przeciwko pneumokokom byly szczepione po raz pierwszy w wieku 2 m-cy, potem 4 m-cy druga dawka i ok. 13 m-ca trzecia dawka.
    • magdakingaklara Re: Ospa-szczepić czy pozwolić przechorować? 11.01.12, 16:25
      Co do ospy po konsultacji z lekarzem nie bede szczepic córki aby przeszła ją przeszła. Zaaszczepie ewentualnie gdy jako dziecko jej nie przejdzie.

      Co do pnemu i menin została zaszczepiona po 1 r.z. aby nie futrowac jej z obowiazkowymi (zalecenie lekarza). Najpierw były obowiązkowe a potem dodatkowe.

      raczej juz się nie szczepi od nowa bo dziecko już nabieraj odpornosc po 1 dawce. Najlepiej spytaj się jakiegos lekarza
    • 2ewuncia2 Re: Ospa-szczepić czy pozwolić przechorować? 11.01.12, 18:15
      ja mam własnie w domu chorą 3,5 latkę uncertain niestety nie zdążyłam zaszczepić, choć chciałam. To juz 4 dzień, a jest cięzko pomimo, że nie ma jakiejść wielkiej gorączki. Na domiar złego mam w domu jeszcze 5 miesięczną córeczke i tylko czekam z przerażeniem, kiedy ją wysypie sad. Jak jakimś cudem uda jej się teraz uniknąć ospy, choć wątpię, to na pewno zaszczepię, jak tylko będzie to możliwe - chyba po 9 miesiącu,o ile się nie mylę.
    • q_fla Re: Ospa-szczepić czy pozwolić przechorować? 11.01.12, 18:19
      Moja córka zachorowała na ospę (nie była szczepiona) jak miała 4 lata, miała może ok. 40 - 50 wyprysków na całym ciele, stan podgorączkowy tylko w dniu poprzedzającym wysypkę - 37,3*C. Po tygodniu po ospie nie było śladu i poszła do przedszkola. Odporność nie spadła - przez chyba rok nie miała nawet kataru.
      Na pneumo i meningo nie szczepiłam i nie zamierzam.
    • najma78 Re: Ospa-szczepić czy pozwolić przechorować? 11.01.12, 19:02
      Ospe dzieci przeszly jakos wiosna, wysypane bardzo, goraczkowaly, w sumie po tygodniu bylo po wszystkim. Nie szczepione. Pneumokoki wg kalendarza tu gdzie mieszkam czyli 2, 4 i 13 m-c zycia, wszystko w terminie,juz dawno temu, bo dzieci maja teraz 9 i 4 lata.
    • ata99 Re: Ospa-szczepić czy pozwolić przechorować? 11.01.12, 20:07
      Ja radzę zaszczepić. Powód 1-możliwość powikłań po ospie, dość poważnych (wiem rzadko, ale bywa). Powód 2 półpasiec-po przechorowaniu ospy, wirus zostaje w organizmie na resztę życia i uaktywnia się w postaci półpaśca.Ja przechodziłam półpasiec z b. silnym bólem i chcę tego zaoszczędzić mojemu dziecku. Szczepienie nie jest 100% zabezpieczeniem, ale daje duuużą szansę.
      • paartycja Re: Ospa-szczepić czy pozwolić przechorować? 11.01.12, 20:46
        ja szczepię tylko wg kalendarza obowiązkowego
        moje dzieci przeszły ospę bardzo łagodnie,bez gorączki,syn ze 20 krostek,córka 4(!) ospowe krosty
        • zjawa1 Domniemany i jedyny plus zczepienia to taki, ze 11.01.12, 21:00
          ponoc zabezpiecza przed przejsciem polpasca....Ale ja jakos srednio w to wirze, bo szczepionka patrzac na nasze przedszkolne statystyki z zeszlego roku i tego srednio zapezpiecza nawet przed przejsciem ospy!
          W przedszkolu 10 chorych dzieci bylo wczesniej zaszcvzepionych przeciw ospie, a i tak chorowalo, te, ktore nie zachorowaly wtedy choruja teraz(n to, o czym pisalam ta ostatnio chora dziewczynka w naszym przedszkolu).
          • mysz1978 Re: Domniemany i jedyny plus zczepienia to taki, 11.01.12, 21:09
            kurcze... ja moich obydwoch zaszczpeilam (kazdego dwiema dawkami) i jednak wierzylam w to, ze nie zachoruja... A teraz widze, ze mzoe byc roznie uncertain
          • malgosiek2 Re: Domniemany i jedyny plus zczepienia to taki, 11.01.12, 21:12
            zjawa1 napisała:

            > ponoc zabezpiecza przed przejsciem polpasca....


            A od kogo to słyszałaś ?
            Bo jest to nieprawda ma się rozumieć.
            Aha i na ospę można zachorować 2 razy rzadko, ale jednak można.
            • zjawa1 Re: Domniemany i jedyny plus zczepienia to taki, 11.01.12, 21:26
              Producenci szczepionek tak twierdzasmile Twierdza, ze daje odpornosc na polpasca....hehe

              Na ospe mozna miec dwa razy jesli za wczesniejsze uzna sie zaszczepieniesmile
              Poczytaj o polpascu i podaj naukowy i opublikowany dowod na to, ze ktos przechodzil 2 razy w zyciu ospe?!!!
              Ja szukalam ale nic nie znalazlam, jedynie co krok potwierdzenia tego co pisalam: ospe ma sie tylko raz w zyciu, a pozniej to polpasiec, ktory mozna przechodzic de fakto nawet pare razy jak mamy padniety system immunologiczny w momencie opcwania z chorym na ospe!
          • canuck_eh Re: Domniemany i jedyny plus zczepienia to taki, 11.01.12, 22:21
            JAk przejdziesz ospe to polpascia mozesz podlapac.Wywoluje go ten sam wirus ospy i moze go podlapac osoba ktora przechodzila ospe.Powiem ci ze moze go podlapac nawet kilka razy.Wiem bo malzon podlapal go 2 albo nawet 3 razy.Za kazdym razem jak pojechal do Chin.Potwornie bolesne paskudztwo i do tego obrzydle wygladajace.
            • naana26 Re: Domniemany i jedyny plus zczepienia to taki, 11.01.12, 23:41
              i umiejscawiajace sie gdzie chce, znajoma pielegniarka ktora duzo widziala powiedziala mi ze najgorsze co miala okazje zobaczyc przez 30 lat pracy to ppadiec na rogowce oka, zakonczony oczywiscie utrata wzroku, takze z tym nie ma zartow i mnie nie ciekawi co chronio przed ospa, bo to pikus, ale co gwarantuje nie- dostanie polpasca.
              • zjawa1 Re 11.01.12, 23:53
                ... A ja dzis widzialam-pisze powaznie-osobe potracona na pasach przez samochodsad
                Osoba ta zostala zakryta workiem...
                Nie popadajmy w skrajnosci i nie straszmy sie, bo to nie ma sensu... 30 lat temu nie szczepiono w Polsce na ospe i prawie wszyscy ja przechodzili z wiekszymi lub mniejszymi ,,turbulencjami" wiadomo, ze zawsze moga nastapic komplikacje, nawet po grypie i to pwazniejsze niz srednio, statystycznie przy ospie!
                Jak kogos ma cos ,,ekstermalnego" dopasc to i tak dopadnie i tyle w tym temacie.
                • zjawa1 Re: Re 12.01.12, 00:02
                  I tak na marginesie : to, ta Twoja znajoma pielegniarka malo jednak jeszcze widziala, skoro ten przypadek uznaje za najbardziej wstrzasajacy...

                  Nie rozumiem dlaczego takie osoby mowia o tym, a klejne wypisuja takie rzeczy na forum pod watkiem ospa-szczepic czy nie?
                  Taki przypadek jak znajomej, Twojej pielegniarki nalezy do oo,1% statystycznego powiklania...
                  Tak, jak pisalam ja dzis niestetey widzialam na ulicy konajacego czlowieka w wieku ok 35 lat tak na oko i pech chcial, ze moje dziecko rowniez....Bardzo to przezyl i opowiadal wszystkim w sposob dosc ekstremalny jak na moje doswiadczenie tj. mowil, ze ,,ludzika uderzylo auto"... Mysle, ze staral sie sam sobie wytlumaczyc i jakos splycic to, co zobaczyl, bowiem nie nazywal ofiary wypadku czlowiekiem tylko wlasnie ludzikiem.... dodatkowo opisujac sytuacje powtarzal slowa jakby sie jakal, co jeszcze bardzjem mnie niepokojisad(
                  Moze gdyby widziala
                  • hanna26 Re: Re 12.01.12, 00:50
                    Szczepionka nie chroni trwale przed ospą. Co kilka lat (bodajże 10) trzeba powtarzać szczepienie - i tak przez całe życie. Dziękuję.
                    Natomiast półpasiec to rzeczywiście wyjątkowe świństwo, wirus uaktywnia się u osób, które kiedyś tam ospę przechodziły, a uaktywnia się przeważnie w czasie spadku odporności. Ale czy szczepionka rzeczywiście chroni skutecznie przed półpaścem, skoro wiadomo, że nie chroni w pełni przed ospą? Np. producent VARILRIxu pisze, że "skuteczność szczepienia wynosi u dzieci w wieku 10-30 mies. 100%, a u osób z grup dużego ryzyka odsetek ten wynosi około 80%." (chyba dobrze zacytowałam).
                    A osoby pośrodku? Cóż, wiadomo, że chorują po szczepionce, a im dalej od niej, tym przeciwciał jest mniej.
                    • myelegans Re: Re 12.01.12, 06:22
                      Tu gdzie mieszkam szczepienie p/ospie jest obowiazkowe. W przedszkolu, do ktorego chodzil syn nie bylo przypadku ospy przez wiele lat. Podobnie w szkole. Rozmawialam na ten temat z pielegniarka szkolna, szkola 900 uczniow, ze wszystkich mozliwych stron swiata, bez szczepien obowiazkowych: ospa, pneumo, meningo do nich naleza, nie przyjmuja do placowek publicznych. Pielegniarka zeznala, ze od wieeeeelu lat nie widziala przypadku chorob zakaznych, na ktore sa profilaktyczne szczepionki.
                      nawet gdybym chciala, zeby syn przechorowal, to nie ma sie od kogo zarazic i musialabym znalezc szkole do ktorej mi nieszczepione dziecko zechca przyjac.
                      • zjawa1 myelegans 12.01.12, 20:27
                        Gdyby u nas tez byly obowiazkowe szczepienia, to bez zastanowienia szczepie.
                        Niestety nie ma to sensu kiedy jakis maly odsetek w danym srodowisku szczepi sie.
                        Co roku, dokladnie w styczniu zaczyna sie u nas epidemia ospy. Trwa tak do konca marca.
                        W przedszkolu raczaj nie uniknione, ze zalapie (lub zalapal juz ospe).
                        • anetchen2306 Re: myelegans 12.01.12, 23:00
                          " Gdyby u nas tez byly obowiazkowe szczepienia, to bez zastanowienia szczepie.
                          > Niestety nie ma to sensu kiedy jakis maly odsetek w danym srodowisku szczepi sie"
                          No i teraz sobie pomysl, ze tak robia praktycznie wszyscy w Pl - mysla zupelnie tak jak ty!
                          Po co szczepic, skoro inni nie szczepia. A potem zdziwienie, ze "szczepienia to pic na wode" ...
                          No faktycznie, jak zaszczepi sie jedno dziecko na 100 lub 1000 to rzeczywiscie cudow nie nalezy oczekiwac. Ale nawet wowczas, gdy zaszczepiony jest niewielki procent spoleczenstwa, ryzyko zachorowania jest mniejsze niz bez wczesniejszego zaszczepienia.
                          W innych krajach ZADNE szczepienie nie jest obowiazkowe (w De wlasnie zadne nie jest, wszystkie sa jedynie zalecane, wszystkie dobrowolne i co? rozyczka praktycznie jest "egzotyka", ospa podobnie)! Mimo to ludzie szczepia. I coraz wiecej przedszkoli, przed przyjeciem dziecka zada przedstawienia karty szczepien (chociaz zadne szczepienie obowiazkowe nie jest). Jezeli dziecko nie jest "wystarczajaco" zasczepione, lekarz moze odmowic przyjecia go w swojej przychodni (bo niezaszczepione dziecko moze byc nosicielem chorob a tym samym stanowic powazne zagrozenie dla np. jeszcze nie zaszczepionych niemowlat), trzeba umowic sie na wizyte domowa!
                          • zjawa1 anetchen2306 13.01.12, 20:31
                            Nie w Polsce niestety znaczna wiekszosc nie mysli tak, jak ja, bowie w Polsce boja sie Autyzmusmile To jest gl. powod i dlatego nie szczepia. W polsce nawet kombinuja jak uciec od obowiazkowych szczepien. To jest faktyczny problem.
          • anetchen2306 Re: Domniemany i jedyny plus zczepienia to taki, 12.01.12, 22:19
            W okolicy, w ktorej mieszkamy p/ospie/rozyczce/swince zaszczepionych jest powyzej 90% dzieci. I uwierz mi, choroby te nie wystepuja w przedszkolach i szkolach od lat ...

            "W przedszkolu 10 chorych dzieci bylo wczesniej zaszcvzepionych przeciw ospie" 10 dzieci zaszczepionych na ile niezaszczepionych? 10 dzieci zaszczepionych na cale przedszkole? 10 dzieci na 20-osobowa grupe? I ty dziwisz sie, ze nawet te zaszczepione zachorowaly?
            Szczepienie daje najpewniejsza ochrone, gdy zaszczepi sie powyzej 85% populacji.
            Gdy polskie przedszkola i szkoly zbliza sie choc do (polowy!) tej kwoty, to wowczas porozmawiamy, czy te szczepienia to rzeczywiscie "pic na wode i fotomontaz". Dopoki jednak nadal panuje przekonanie, ze "po co szczepic, skoro szczepienie nic nie daje", no to faktycznie nie bedzie ono nic dawac (lub niewiele) ...
    • m7-7 Re: Ospa-szczepić czy pozwolić przechorować? 12.01.12, 08:19
      Moj syn własnie przechodzi ospe. Nie szczepiłam go bo tez uważałam że lepiej aby przeszedł ją w młodszym wieku, a szczepionki i tak nie daja dożywotniej gwarancji. Mówi się że małe dziecko przechodzi łagodniej, ale to też nie do końca prawda. Fakt jego kuzynka (3,5 roku) miała tylko 3 krostki, mój synek (20m-cy) ma natomiast wysypane całe ciało.
      Ospe złapał w żłobku (juz przed świętami mówiono mi że panuje).
    • kamelia04.08.2007 Re: Ospa-szczepić czy pozwolić przechorować? 12.01.12, 09:20
      gdybym wiedziała o szczepionce, to bym zaszczeoiła.
      Zachorowały obie, najpierw starsza - prawie 3 lata, potem młodsza - 10 m-cy. Potem wpadły w ciąg, to obie miały zapalenie ucha, potem było zapalenie oskrzeli i gardła. Jedna sie zarażał od drugiej i do tej pory to trwa. A zaczęło sie w październiku
      • kasiacl Re: Ospa-szczepić czy pozwolić przechorować? 12.01.12, 20:08
        My chcieliśmy za radą pediatry zaszczepić, ale nie zaszczepiliśmy, młody złapał w przedszkolu, był cały wysypany, trochę gorączkował. Słyszałam od innych rodziców w grupie że szczepione dzieci łagodniej przechodziły. Największą porażką w naszym przypadku była konieczność pozostawienia malucha w domu na cały miesiąc - zaaranżowanie opieki nie było łatwe niestety
    • memphis90 Re: Ospa-szczepić czy pozwolić przechorować? 13.01.12, 13:10
      U nas w przedszkolu była ospa. Córkę od razu zaszczepiłam, nie zachorowała, a grupa przetrzebiona. Moja siostra przeszła w dzieciństwie zapalenie mózgu i opon na tle zakażenia ospą i nie chcę nigdy więcej widzieć wśród moich najbliższych dziecka, które z dnia na dzień przestaje chodzić, ma objawy neurologiczne i obrzęk mózgu. Z racji wykonywanej pracy mam też wątpliwą przyjemność oglądania tego i innych powikłań ospy u dzieciaków. Najlepiej porozmawiać z doświadczonym zakaźnikiem lub poradnią szczepień, bo wiedza o chorobach zakaźnych, jaką zaprezentował mi np. pediatra w mojej przychodni woła o pomstę do nieba.

      >Czy szczepienie chroni na całe zycie,
      Nie, raczej trzeba powtarzać co kilkanaście lat.
    • attka Re: Ospa-szczepić czy pozwolić przechorować? 13.01.12, 22:13
      Syn mojej koleżanki zachorował na ospę. Niestety nie dało się go upilnować i rozdrapał kilka strupków, co doprowadziło do nadkażenia bakteryjnego bardzo blisko oka. Pamiętam, że po ospie już nie było śladu, a oni walczyli z lekarzem właśnie o to oko. Wiem, że pewnie w 90% przypadków takie rzeczy się nie zdarzają, ale ponieważ osobiście pamiętam tą nerwówkę i strach, dlatego ja swojego synka zaszczepiłam.
    • aniaurszula Re: Ospa-szczepić czy pozwolić przechorować? 13.01.12, 22:34
      moja zachorowala majac 5 lat,nie bylo strasznie lekko podwyzszona temperatura, wysypka nie duza, najgorzej bylo z czesciami intymnymi mocno ja swedzialo a smarowac tam nie wolno. z tego co wiem szczepionka nie chroni cale zycie pomysl co bedzie gdy juz jako dorosla kobieta bedac w ciazy zlapie ospe. ale decyzja nalezy do ciebie
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka