Dodaj do ulubionych

odmrożone policzki

14.02.12, 07:31
Moja córeczka rok temu była na spacerze z nianią i płakała na mrozie. Podejrzewam, że odmroziła sobie policzki. Już nie wspomnę jak jestem zła na tę dziewczynę. Zatem do rzeczy. Od tego czasu mamy problem z policzkami. Kiedy jest mroźno, albo nawet tylko wilgotno i wietrznie, policzki robią się czerwone, suche i łuszczące się. Bardzo proszę o radę czym smarować przed wyjściem na spacer. Czy rzeczywiście odmrożenie z zeszłego roku może mieć taki skutek, że byle drobiazg odnawia problem?
Wiem, że nie można stosować kremów nawilżających i że trzeba się smarować pół godziny przed wyjściem. Nie jest to skaza białkowa. Domyślam się na tej podstawie, że policzki "zabarwiają" się nierówno - jeden jest cały czerwony a drugi tylko w jednym miejscu. No i latem nie ma tego problemu.
Bardzo proszę mamy, które mają doświadczenie w tym temacie, o poradę. Czym smarować przed wyjściem, czym np. na noc. I o informację, czy się z tego wygrzebiemy. Mam nadzieję, że to nie zostanie jej na zawsze.
Obserwuj wątek
    • leneczkaz Re: odmrożone policzki 14.02.12, 08:02
      Mnie odmrozili jak miałam rok i ... odmrażam się do teraz sad. Miałam 1000 robionych i kupnych maści w okresie dzieciństwa- nic nie pomagały. Pres*ane.
    • darolisek Re: odmrożone policzki 14.02.12, 08:17
      My już trzecią zimę używamy Nivea Baby Krem na każdą pogodę i żadne mrozy nam nie straszne Krem nie zawiera wody i nie marznie, tworzy warstwę ochronną Po posmarowaniu buźka jest cała tłusta i błyszcząca
      Jak wracamy ze spacerku polika są czerwone ale szybciutko dochodzą do siebie smile
    • tijgertje Re: odmrożone policzki 14.02.12, 08:42
      Jestes pewna, ze policzki byly odmrozone? Moj mlody odmrozil rece 2 lata temu, byly sino-fioletowe i potrzebowalismy ok. 3 miesiecy,z eby w koncu sterydami je wyleczyc. Z erekami nie ma jakis szczegolnych problemow, ale policzki ma bardzo wrazliwe, skora natychmiast sie przebarwia i przesusza, ale to nie jest odmrozenie. smaruje nie tylko przed wyjsciem na zewnatrz odpowiednim tlustym kremem, ale przede wszystkim wieczorem dobrym kremem nawilzajacym. Policzki sa najwrazliwszym obszarem na zimno i nie doszukiwalabym sie tu akurat winy niani. co ciekawe, moj mlody jak byl mlodszy nie mial w ogole problemow ze skora, zaczelo mu sie jak mial ok. 5 lat. po sobie widze, ze jednej zimy jest super, nastepna jest koszmarem i zadne kremy nie wystarczaja, skora jest szorstka i sucha. konkretnych kremow nie polece, bo stosujemy Welede i nie wiem, cz jest dostepna w Polsce.
      Mozesz sprobowac tez innego kremu niz dotychczas, bo zdarza sie, ze krem doskonale wczesniej tolerowany nagle zaczyna powodowac objawy, ktore opisujesz. sama doswiadczalam tego kilkakrotnie i nie mam jednej konkretnej marki kosmetykow, co jakis czas musze zmieniac.
    • aniko16 Re: odmrożone policzki 14.02.12, 10:55
      Ja jestem zwolenniczą umiarkowanego hartowania we wszystkich wymiarach (por. wątek powyżej). Nie używam kremów z filtrem latem ani kremów natłuszczających zimą. Dzieci mają zdrową, odporną skórę która nie zatraciła umiejętności dostosowywania się do warunków atmosferycznych. Jeżeli oblizują usta na wietrze i mrozie (czerwona spierzchnięta skóra) to smaruję wazeliną b. rzadko). Takie odmrożenie potraktowałabym oliwą z oliwek ale niekoniecznie przed wyjściem na dwór, tylko przede wszystkim w domu, na noc. Natłuszcza i ma naturalne witaminy. Sama się nią "wyleczyłam" po zbytnim spieczeniu słońcem w górach w marcu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka