Dodaj do ulubionych

Smutny zywot malego chlopca...:(

29.02.12, 23:26
Pisze ten watek pod wielkim impulsem, indukowanym stereotypa twozonym przez osoby dorosle i jak widze gl. przez plec zenska.
Na wstepie zaznacze, ze nigdy nie popieralam tzw. feminizmu fturnego, a wiec tego, ktory nie ma nic wspolnego z feminizmem pierwotnym, a wiec walczacym o rownouprawnienie kazdego czlowieka, a nie udowadnianie, ze kobieta np. w zawdodzie strazaka daje z siebie dokladnie to samo, co mezczyzna.
Sorry, ale fizykalnisci charakterystycznej dla danej plci nie przeskoczymy.

Ale w czym problem.
Wspolczuje, naprawde wspolczuje mojemu synowi.
Stereotypy, paradoksalnie i glownie stosowane wlasnie w srodowiskach kobiecych, matek zaszokowaly mnie.

W dzisiejszych czasach nikt nie zwraca juz uwagi na to, ze dziewczynka bawi sie notorycznie autkami, pociagami itp. Natomiast jesli juz jakis chlopczyk zapragnie ppobawic sie kucykiem Pony , ze nie wspolne o lalce Barbie, i nie daj Boze przyniesie cos podobnego do przedszkola, to ppostrzegany jest za ,,pedala".
Co ciekawe, dzieci same w sobie nie maja zakorzenionych antagonizmow, to rodzice, gl. wlasnie matki-nie ojcowie, wysmiewaja sie pod nose i szczecza cos swoim dziecia.
Dzieci te, powtarzaja to co slysza od swych matek, a wiec jak bylo w naszym przypadku.
6-latek zaatakowal mojego 4 latka i zaczal wysmiewwac sie z niego, bo syn mial w swym posiadaniu kucyka Pony. 6-latek powtarzal dokladnie slowa swej matki, a wiec pozniej:,,bawisz sie zabawkami dla bab jestes mieczakiem, tak mowi moja mama".
Dziekuje, ze mam inteligentnego syna, ktory ku mojemu zaskoczeniu zripostowal teks 6 latka mowiac:,, przeciez dziewczynki tez bawia sie autkami dla chlopcow".... 6 latek zamarl, bo nie wiedzial co odpoiwiedziec, jego matka tylko walnela durnowaty usmieszek,.
Moj syn ma w domu lalke Barbie, fajnie sie nia bawi i nie uwazam, zeby to bylo jakies zboczenie tym bardziej, ze dziewczyny faktycznie pfrzynosza auta do przedszkoli itp.,
Jednak choc syn bardzo chial wziasc swa lale do przedszkola, mimo wszystko zaprotestowalam z uwagi na feministyczne spostrzezenia mam innych dzieci.
Po prostu boje sie tego co tam moze go spotkac.
Obserwuj wątek
    • listopadowka2008bis Re: Smutny zywot malego chlopca...:( 01.03.12, 00:56
      Mnie tez to drazni. Ja to olewam totalnie, choc w zasadzie wszyscy znajomi, ludzie po studiach, niektorzy z doktoratami na wiesc, ze zamierzam przyniesc z piwnicy rozowy camper barbie i dac Synowi do zabawy odpowiadali w tym tonie ' rozowy, dla chlopaka? ", "barbie, przeciez to dla dziewczyny' etc. Coz, moge tlumaczyc im, ze dla mojego Syna kolor rozowy jest taki sam jak brazowy - plciowo neutralny. I robie to. Swiata calego co prawda nie nawroce, ale moze tych kilka osob, jednak zrozumie smile
      • paliwodaj Re: Smutny zywot malego chlopca...:( 01.03.12, 02:28
        a to wszystko dlatego ze dzieciaki nie sa uczone TOLERANCJI i RESPEKTU.
        Rodzice to jeszcze idiotycznie podsycaja , jak w przykladzie z 6 latkiem.
        Ciesze sie ze nasze szkoly klada wielki naciska wlasnie na respekt, dzieci maja spotkania, imprezy, zapraszaja na nie dzieci niepelnosprawne.
        Mam 2 chlopcow i nie odczulam ich smutnego zywota, oni chyba tez nie, chociaz maja wielkie poczucie swojej "meskosci" nie przeszkadza im ze pozycza rozowy rower od kolezanki i pojezdza po chodniku
        Syn dodatkowo chodzi na taniec, jest jedynym chlopcem w grupie. Chodzi drugi rok i nie przejmuje sie tym co koledzy mowia, jezeli wogole cos mowia, slyszalam o jednym przypadku " ze taniec jest dla dziewczyn" ze strony innego chlopca
        Dzis widzialam ich choreografie na show w czerwcu, no nie sadzilam ze moj syn po kolei zapamietuje kroki i figury. Ma juz czarny stroj ze zlotym pasem przez srodek, pasujacy do kostiumow dziewczyn. No pod wrazeniem jestem. Nie szczedzilam mu podziwu i zachwytu.
        Mysle ze wlasnie wsparcie i rozmowa z dzieckiem ma tu kluczowa role. Jego instruktorki syn tez tanczyl, ale mowila ze nie zniosl presji otoczenia, przychodzil i nie przychodzil.
        Podobno ojcowie sa bardzie zaborczy o meskie wychowanie swoich chlopcow
        Chyba jako rodzic juz wyroslam z przejmowania sie tym co inne dzieci mysla o moich dzieciach, staram sie o tym rozmawiac z dziecmi
    • paartycja Re: Smutny zywot malego chlopca...:( 01.03.12, 06:32
      boże jedyny.."fturny" ?? co do jest u licha?
      • angazetka Re: Smutny zywot malego chlopca...:( 01.03.12, 09:00
        Taki żart zapewne.
      • black.joanna Re: Smutny zywot malego chlopca...:( 01.03.12, 15:47
        Padłam trupem
      • girasole01 Re: Smutny zywot malego chlopca...:( 04.03.12, 00:04
        "> boże jedyny.."fturny" ?? co do jest u licha?"

        nie wiem co do jesd u licha, boże!
    • mag_pie Re: Smutny zywot malego chlopca...:( 01.03.12, 09:02
      ja też współczuje Twojemu synowi.
      Sięgnij zjawa po słownik ortograficzny bo Twój post pod tym względem jest przerażający.

      • zjawa1 Re: mag_pie 01.03.12, 22:13
        Naprawde nie musisz wspolczuc mojemu synowi.
        Ma najwyzsza punktacje-maksymalna w kartach obserwacyjnych.
      • vjann Re: Smutny zywot malego chlopca...:( 02.03.12, 17:54
        a ty mag_pie się naucz kultury.
    • lejla81 Re: Smutny zywot malego chlopca...:( 01.03.12, 09:48
      Słyszałaś taką piosenkę Afro Kolektyw, Niemęskie granie?
      Pozostaje nam być tymi bardziej postępowymi matkami i kłaść naszym dzieciom do głowy, że chłopcy i dziewczynki mogą się bawić, czym chcą.
      • eweliska18 Re: Smutny zywot malego chlopca...:( 01.03.12, 09:59
        zgadzam się z przedmówczynią, nie pozostaje nic innego jak tłumaczyć dzieciom, ze mogą się bawić tym czym chcą, czyli dziewczynki autami, samolotami itp., a chłopcy lalkami, tak właśnie robię w przypadku mojej córeczki.
    • guderianka Re: Smutny zywot malego chlopca...:( 01.03.12, 10:00
      Widzę sprzeczność między tym co piszesz a robisz. Jak inaczej zmienić stereotyp niż poprzez przykład, żywy przykład ? Skoro w domu syn się bawi nie koduj w nim schematu że robi cos niewłaściwego, coś co mozna robić tylko w zaciszu domowym. Niech sam dojdzie do tego wniosku. Wiem że jako matka chcesz jak najlepiej ale pozwól mu sie bawić czym chce i gdzie chce, pozwól niech napotyka opinie innych, ripostuje je, konfrontuje. Zabraniając zanosić takie zabawki utrwalasz stereotyp-w publicznych miejscach chłopcy bawią sie chlopięcymi zabawkami.
      Oczywiście sytuacja trudna, nie zazdroszczę , ludzi w jednej chwili nie zmienisz. Ale-kropla drąży skałę.

      p.s. moja corka ostatnio zaniosła do przedszkola zrobiony przez siebie z kartonowego pudełka miecz samuraja żeby walczyć z kolegą (bawią sie w samurajów wink
    • ciociacesia mi latwiej, mam corke 01.03.12, 10:04
      ale juz widze ze jej w przedszkolu kolezanki tlumacza ze autka to sa dla chlopców.
    • mynia_pynia Re: Smutny zywot malego chlopca...:( 01.03.12, 10:18
      Mój syn ma kilka body w kwiatki i różowe śpiochy, oraz kilka ciuszków ozdobionych koronką, wiesz co się dzieje jak z nim wychodzę do ludzi wink?
      • agar2208 Re: Smutny zywot malego chlopca.. i typowo męsk.:( 01.03.12, 11:40
        Mój syn ma prawie 4 lata. Jego ulubiony kolor to różowy i co z tego przecież to kolor jak każdy inny, lubi kucyki pony , truskawkowe ciastko ( ma kilka laleczek) bo akurat oglądał ostatnio tą bajkę, ma w domu wózek i lalkę, bawi sie nią od czasu do czasu, mówi, że jest jej tatą Ma kuchnie , lubi bawić się w kucharza, lubi też gotować ze mną. Ma też samochody, roboty takie typowo męskie zabawki. Ja się tym nie przejmuję , w sumie nie spotkałam się tak bezpośrednio z krytyką mojego syna. Jeden lubi rysować, inny układać puzzle, więc czemu syn ma nie bawić się lalkami, przecież w dorosłym życiu też będzie kiedyś woził swoje dziecko w wózku.
        Jego 6 letnia kuzynka jak przychodzi do nas, to znowu bawi się samochodami.
        Ale dokładnie jak piszecie to dorośli wpajają dziecku już od małego jakieś głupoty.
        • to_ja_tola Re: Smutny zywot malego chlopca.. i typowo męsk.: 04.03.12, 11:10
          Ma też samochody, roboty takie typowo męskie zabawki.

          No własnie o to chodzi....Chyba to zabawki ogólnie dla dziecka?
    • lilly811 Re: Smutny zywot malego chlopca...:( 01.03.12, 12:30
      Mój dwuletni syn też uwielbia bajkę "truskawkowe ciastko " smile chcę go wychować na otwartego i ciekawego świata człowieka i nie zamierzam go wtłaczać w schematy typu to dla dziewczynek a to dla chłopców. U nas w klubie dwulatka chłopcy też układają lale do snu i prasują, nikt im na siłę nie podsuwa wtedy samochodów.
      Dzieci mówią to co usłyszały od dorosłych...
    • schere Re: Smutny zywot malego chlopca...:( 01.03.12, 12:46
      Swego czasu, przy okazji zakupów,braliśmy w galerii taki wózek/autko różowe w kwiatki... Mnie się stereotypy tłukły po głowie, ale wybór pojazdu zostawiałam użytkownikowi.
      Uczę dziecko, że zabawki są dla dzieci i można się bawić czym chce.
      Ale za to jak nieraz dziecko powtórzy mądrości pań przedszkolanek... to gdybym miała córkę nie podobało by mi się wtłaczanie jej do głowy tych "złotych zasad" w stylu: dziewczynki są słabe, dziewczynki nie dadzą rady, dziewczynkom trzeba ZAWSZE ustępować.
      Ja byłam małą dziewczynką to chętnie chodziłyśmy się bawić do małego sąsiada bo miał przepiękne lalki wink. Wyrósł na samodzielnego, bystrego biznesmena, z żoną, dziećmi.
      • illegal.alien Re: Smutny zywot malego chlopca...:( 01.03.12, 14:57
        > Ale za to jak nieraz dziecko powtórzy mądrości pań przedszkolanek... to gdybym
        > miała córkę nie podobało by mi się wtłaczanie jej do głowy tych "złotych zasad"
        > w stylu: dziewczynki są słabe, dziewczynki nie dadzą rady, dziewczynkom trzeba
        > ZAWSZE ustępować.

        No wiec wlasnie - dziewczynki tez swoje wysluchaja.
        Moja corka nie chodzi w rozowym (bo na razie ma 15 miesiecy i jest jej wszystko jedno, co na sobie ma, byle mogla biegac) i notorycznie slysze, ze jest ubrana jak chlopak. Dziewczynka powinna nosic sukienki i roz, a jak nie, to wyglada jak chlopak.
        Glupoty.
    • camel_3d Re: Smutny zywot malego chlopca...:( 01.03.12, 13:34
      > Jednak choc syn bardzo chial wziasc swa lale do przedszkola, mimo wszystko zapr
      > otestowalam z uwagi na feministyczne spostrzezenia mam innych dzieci.
      > Po prostu boje sie tego co tam moze go spotkac.

      no i w tym jest problem, bo mysle, ze wiele mam tak mysli i nagle okazuje sie, ze zadne chlopiec nie przyniesie swoejgo misia, kucyka czy tam czegoc bo co powiedzia inni...
      gdyby nagle kucyki przynioslo 4 chlopcow i 2 nie..to nie bylo by problemu..
      i tu zaczyna sie ukrywanie upodoban twojego syna przed otoczeniem... a co jezeli pewnego dnia powie, ze chce zalozyc sukienke bo czuje sie dziewczynka? tez chrobiec go, kazesz mu byc takim jak inni... i w tym problem.
      u nas w przedszkolu dzeici przynosza rozne rzeczy... chlopcy przynosza od aut po lalki... i nikogo to nie dziwi... jedne chlopiec postanowil zalozyc rozowe rajstopy i tez nic bylo z tym problemu...

      problem jest w tym ze na sile mamy chce chronic swoje dzeici bo bedzie im przykro... nie..nie bedzie... jezeli potrafia sie obronic, a napisalas, ze twoj syn potrafi..
    • natalinka.londyn Re: Smutny zywot malego chlopca...:( 01.03.12, 17:33
      zjawa1, zgadzam się z Tobą w 100% tez mi się to nie podoba że dzieci już w tak młodym wieku są poddawane stereotypom i mają z góry narzucone, co pasuje dziewczynkom, a co chłopcom... niestety mój mąż też ma takie podejście, gdy zaproponowaalm, żeby kupic synowi wózek z lalką na urodziny to mnie wysmiał, że jego syn nie będzie się bawił lalkami... gdy zapytałam, czy w takim razie dorosły facet też nie powinien się zajmowac malym dzieckiem, bo to wstyd i wiocha, już nie był taki mądry i przekonany co do swoich racji. w każdym razie jak idziemy w odwiedziny gdzie sa dziewczynki, młody od razu łapie za wózek i buja lalę wink tak dla równowagi samochodami tez nie pogardzi, a jak mają sygnały jak karetka czy straż to już w ogóle jest w siódmym niebie wink
      • camel_3d natalinka.londyn 01.03.12, 18:05
        a co bys powiezdiala, gdyb twoj moaz zaczal nagle nosic sukienki? tak w ramach lamania stereotypow... czula bys sie swobodnie z tym? albo malowac paznokcie czy zakladac szpilki..

        sa rzeczy typowo meskie i typowo zenskie-
        • zjawa1 Re: camel:) juz zlamalam sukienkoiwy stereotyp:) 01.03.12, 22:03
          Otoz mozna powiedziec, ze moj syn ,,wystapil" w przedszkolu w sukiencesmile))
          Na balu przebierancow. Zapragnal byc ,,tym panem" jak widzial jakis dokument o Rzymianinach.
          A wiec mial ubrana tunike itp. Bardzo zablysnal dzieki temu bo douczal dzieciaki jak chodzili ubrani w starozytnosci panowiesmile
          Nie powiem, wiele dzieci nawet w wieku prawie 7 lat nie wiedzielo, ze istnieli kiedys cesarzowie rzymscy itp.
          • zjawa1 Re: no i tak... 01.03.12, 22:09
            Syn chodzi do przedszkola prawie codziennie, ze swoim ukochanym kucykiem w kolorze rozusmile
            Dzis polozyl swoja Lalke Barbie spacsmile Oznajmil, ze ,,trzeba jej kupic pizamke, bo nie ma"smile
            Autka uwielbia, zna chyba wszystkie, mozliwe marki i podstawowe modele.
            Kuchenke tez ma w swym posiadaniu. Bawi sie absolutnie wszystkim i z molich obserwacji wynika, ze wszystko jest jakby zrownowazone.

            A jesli poruszyc temat kolopru ubran jaki sie pojawil pare razy w
            Waszych wpisach to zauwazcie, ze dziewczynki chodza poubierane w niby zarezerwowanym kolorze niebieskim dla chlopcow i nikt nie reaguje, natomias chlopak w rozu wzbudza sensacje....Mam tutaj na mysli nawet niemowlaki.
            • semi-dolce Re: no i tak... 01.03.12, 22:28
              Naprawdę chłopak w różu wzbudza sensację? Od kilku lat w męskiej modzie róż jest jak najbardziej obecny. Mój syn natomiast, nie ze względów modowych a z powodu złego zaopatrzenia najblizszego decathlona, ma w przedszkolu bardzo rózowe kapcie. Sensacji nie wzbudził, jedynie sam zauważył, że fajne są, bo Tosia (koleżanka z grupy) ma takie same. Wśród zabawek ma także lalki, wózek dla nich (też różowy, bo innego w sklepie nie było), bawi się tym, zabiera na spacery i sensacji nie ma żadnej. Czytam wasze wpisy o stereotypach dotyczących małych dzieci i mam wrażenie, że zyje w innym swiecie - w moim otoczeniu, w rodzinie, wśród znajomych, w przedszkolu mojego syna nikogo nie dziwi chłopiec w różowych kapciach, bawiący się lalką itd., tak samo, jak nie dziwi dziewczynka w kapciach niebieskich bawiąca się samochodem. Zawsze równiez wydawało mi się, że stereotypy dotyczace "typowych" dla płci zachowań są dużo bardziej krzywdzące dla dziewczynek - bo wedle nich dziewczynka ma być miła, grzeczna, pomocna itd., nie może być zła, asertywna, przebojowa i ani trochę egoistyczna.
            • camel_3d Re: no i tak... 01.03.12, 22:45
              A bo kobiety zawsze chcialy byc bardziej meskiesmile Nawet spodnie zaczely nosic smile ktory byly zarezerwo´wane dla mezczyzn.. Natomiast mezczyzni wcale nie maja ochoty zakladac sukienek... przynajmniej wiekszosci nie.


              > A jesli poruszyc temat kolopru ubran jaki sie pojawil pare razy w
              > Waszych wpisach to zauwazcie, ze dziewczynki chodza poubierane w niby zarezerwo
              > wanym kolorze niebieskim dla chlopcow i nikt nie reaguje, natomias chlopak w ro
              > zu wzbudza sensacje....Mam tutaj na mysli nawet niemowlaki.
              >
            • illegal.alien Re: no i tak... 02.03.12, 07:24
              Zdzwilabys sie - jak moje dziecko bylo niemowlakiem, ubralam ja w niebieskie body i poszlam na spacer. W sklepie do wozka zajrzala mi jakas kobitka i zaczela rozmowe - a ile ma miesiecy, a jak sie chowa, etc. Uzyla przy tym slowa 'on' - jak powiedzialam, ze to dziewczynka, to z oburzeniem powiedziala 'alez on jest ubrany na niebiesko!'.
              • zjawa1 illegal.alien 02.03.12, 23:44
                No widzisz, ja mojego nigdy nie ubieralam w rozowe ubranka, a i tak tak mniej wiecej do ok 2,5 roku obce osoby sadzily, ze to dziewczynkasmile
                • illegal.alien Re: illegal.alien 03.03.12, 01:01
                  Moje dziecko ma krotkie wlosy (no, wreszcie jej zaczely rosnac, ale to afro, wiec rosnie powoli, nie nosi rozu, nosi rzadko sukienki, wiec czesto jest brane za chlopca. Nie przeszkadza mi to. Co mi przeszkadza, to teksty 'o, wreszcie wyglada jak dziewczynka' jak ubiore ja w sukienke/spodnice. To, ze nie nosi rozu i spodnic, nie znaczy, ze nie wyglada jak dziewczynka smile Duzo ciuchow ma z dzialu zenskiego ostatecznie tongue_out
          • camel_3d Re: camel:) juz zlamalam sukienkoiwy stereotyp:) 01.03.12, 22:44
            no inna rzeczy byloby gdyby zapragnal byc krolewnasmile))

          • jakw Re: camel:) juz zlamalam sukienkoiwy stereotyp:) 04.03.12, 09:15
            zjawa1 napisała:
            > Nie powiem, wiele dzieci nawet w wieku prawie 7 lat nie wiedzielo, ze istnieli
            > kiedys cesarzowie rzymscy itp.
            Nie martw się, starożytny Rzym wszyscy przerobią przynajmniej 2 razy - w IV klasie sp i I gim wink
        • natalinka.londyn Re: natalinka.londyn 01.03.12, 23:31
          ale o to chodzi, że mały wręcz się rzuca na wózek z lalką jak ma okazję u znajomych smile)
          • paliwodaj zbyt duze przegiecie tez nie jest dobre 02.03.12, 00:10
            jestem tolerancyjna na zabawy chlopakow lalkami, kucykami, kuchniami i wozkami, ale jak stwieedzili niektorzy przeginanaie w ktoras tam strone tez jest niezdrowe jak dla mnie, albo po prostu oznacza iz dziecko moze miec inna orientacje seksualna w przyszlosci
            Nie ubralabym syna na rozowo do szkoly, nie kupilabym mu rozowych butow, no po prostu nie, synowie tez by sie zaparli.
            Zreszta i tak uwazam ze tolerancja na innosc jest dzis znacznie wieksza. Wszakze chlopcy ktorzy zbyt wielkie zainternesowanie przejawiaja zenskimi atrybutami i zajeciami czasami , powtarzam czasami , okazuja sie w przyszlosci gejami
            Znam jednego geja, z miejscowosci moich rodzicow, drugi dom od rodzicow. Wiec W . od wczesnych lat byl inny, inaczej sie bawil, inaczej chodzil, zaczal robic na drutach i bawic sie we fryzjera. Po czym wyjechal za granice i powrocil z partnerem ( ojcem 2 dzieci) , aby zamieszkac w domu rodzinnym z sedziwa matka. Byl szok na poczatku, bo w malej miejscowosci to malo spotykane. Ale wkrotce ludzie tak bardzo sie przyzwyczaili do tej sytuacji , ze wybrali W . radnym w gminie! Zauwazyli ze to uczciwie pracujacy ludzie, ktorzy bardzo dbaja o swoj dom i relacje z sasiadami.
            oczywiscie nie twierdze ze kazdy chlopak siegajacy po Barbie to przyszly gej, ale moze tak byc.
            • illegal.alien Re: zbyt duze przegiecie tez nie jest dobre 02.03.12, 07:26
              I myslisz, ze Twoje pozwalanie lub nie na zabawy, ubrania i zachowania 'typowo dziewczece' cokolwiek tu zmieni? Jezeli chlopiec jest gejem, to nim bedzie niezaleznie od tego, jak go ubierzesz i czym sie bedzie bawil.
            • roza06 Re: zbyt duze przegiecie tez nie jest dobre 02.03.12, 14:06
              Więc według ciebie został gejem bo bawił się "inaczej"?. Ja myślę że bawił się inaczej bo urodził się gejem. Nawet samochody czy inne chłopięce zabawki nie zmieniłyby tego. Po prostu urodził się taki i już.
              • senait Re: zbyt duze przegiecie tez nie jest dobre 02.03.12, 14:19
                Mój synek w wieku 2,5 roku dostał od babci lalki podobne do Barbie, bawił się nimi typowo po męsku, tzn. przejeżdżał je samochodami, wrzucał do śmieciarkibig_grin Nie ma żadnych zapędów sadystycznych, ale karmienie, czy przebieranie nie przyszło mu do głowy, bo jest typowym chłopakiem. Dostał też mikser na baterie i naczynia. Zamiast miksować misiowi zupki, rozkręcił mikser na części, sprawdzał na różne sposoby jak to działa i co się stanie, gdy...
                • paliwodaj Re: zbyt duze przegiecie tez nie jest dobre 02.03.12, 14:50
                  >Więc według ciebie został gejem bo bawił się "inaczej"?.
                  bawil sie inaczej bo byl innej orientacji od urodzenia, nie w tym sensie ze matka kupowala mu tylko lale i wozki bo chciala go zmieniac, to byl jego wybor jak sie bawi i jakich zajec sie ima
                  Chaialam powiedziec ze zapewne czesc chlopcow , ktorzy zdecydowanie wola zabawy, zajecia dla dziewczyn, to zapewne przyszli geje, bo o geju 3 latku to raczej nie da sie mowic
                  • zjawa1 paliwodaj 02.03.12, 23:57
                    Nie, wiem po co rozpatrujemy tematyke ,,geja"
                    Pisalam, ze moj syn interesuje sie absolutnie wszystkim i nie widze w tym nic zlege, ze bawi sie i opiekuje laklami.
                    Nie, wiem moze wg. niektorych mam jest ,,mniej meski" bo nie wali mlotkiem w lalki, nie ciagnie za ogon kota, tylko np. jak w przypadku mojego synka cudownie opiekuje sie z miloscia swoimi zywymi zwierzetami w domu, a wiec papuga i szczurkiem, ktory Go ubostwia.
                    Codziennie daje im jedzenie, glaszcze je. No, z papuga jest ciezej-podstawia glowe gdy ma ochote na podrapanie po lebkusmile jesli nie ma ochoty to dziobiesmile
                • zjawa1 Re: senait 02.03.12, 23:52
                  senait napisała:

                  > Mój synek w wieku 2,5 roku dostał od babci lalki podobne do Barbie, bawił się n
                  > imi typowo po męsku, tzn. przejeżdżał je samochodami, wrzucał do śmieciarkibig_grin N
                  > ie ma żadnych zapędów sadystycznych, ale karmienie, czy przebieranie nie przysz
                  > ło mu do głowy, bo jest typowym chłopakiem. Dostał też mikser na baterie i nacz
                  > ynia. Zamiast miksować misiowi zupki, rozkręcił mikser na części, sprawdzał na
                  > różne sposoby jak to działa i co się stanie, gdy...

                  Co, to znaczy ,, typowy chlopak"?????
                  Bardzo zaciekawilo mnie to pojecie tematyczne.
                  A wiec w Twoim przekonaniu, jak domniemuje idealem, a wiec typowym chlopakiem jest dziecko, ktore rozwala to, co dostanie?
                  Moj jest nietypowy, bo nie urywa lalka glow?
                  Jednak ,,wymienia opony" w swoich autach i sprawdza silniki, udaje, ze je naprawia itp.
                  Moze moje jest ,,typowy" ale bardziej szanujacy rzeczy i bardziej wrazliwy?
              • zjawa1 Re: A czy ja choc raz wspomnialam, ze ,,zostanie.. 02.03.12, 23:47
                gejem?
                Bardzo jak, na razie daleko mu do tegosmile
                Ja pisalam, ze wkurza mnie to, ze niektorzy rodzice w przedszkolu narzucaja swoim wlasnym dzieciom jakies chore stereotypy.
                I nazywaja ,,pedalem" malego chlopca , ktory przyniosl kucyka czy lale.
                • tusia-mama-jasia Re: A czy ja choc raz wspomnialam, ze ,,zostanie. 03.03.12, 01:06
                  Masz rację, stereotypy dotyczące chłopców są smutne i znacznie częstsze, a może bardziej dotkliwe niż te dotyczące dziewczynek. Chłopak może się bawić narzędziami i pojazdami, może /a nawet powinien!/ być przynajmniej trochę agresywny w tej zabawie, musi pałać gorącym uczuciem do Spidermana, Ben10 i innych dziwadeł... A jak jest spokojny, wrażliwy, empatyczny to w najlepszym razie "zbyt grzeczny", a w najgorszym "pedał" - już w wieku 3 lat. Żenująca niedojrzałość i krótkowzroczność dorosłych...
                  Ale dorosły facet, kiedy już zostanie ojcem rodziny, ma być stateczny, czuły i wrażliwy, przecież jako mąż i ojciec powinien umieć wysłuchać żony i wspierać ją w życiowych zamętach, powinien chcieć i umieć zająć się dziećmi, partnerskie układy w końcu preferujemy, nie chcemy, żeby listę priorytetów naszych mężów otwierały elektroniczne gadżety, motoryzacyjne nowinki albo tv-non-stop, prawda?
                  Kiedy ma się dokonać przepoczwarzenie - nie wiadomo.

                  Mój synek też bawi się wszystkim, ma zapędy majsterkowicza, konstruktora, eksperymentów, klocków i narzędzi nigdy dość, ale pojazdy go nie kręcą specjalnie /chyba że latające wink/, a militarnej zabawki w życiu nie miał i strzeladeł nie cierpi, podobnie jak hałaśliwych, ekspansywnych zabaw.
                  Za to uwielbia pluszaki, rozmawia z nimi, tuli, układa do snu. Kocha gotować, ma wózek z bobasem, karmi lalę itd. W przedszkolu bawi się klockami, czasem samochodami, ale bywa też, że bawi się w sklep czy w dom z koleżankami czy kucykami pony z przyjaciółką. I na szczęście w naszym przedszkolu nikomu głupie komentarze do głowy nie przychodzą, chociaż niektórych gości ten wózek w pokoju chłopca przyprawia o wytrzeszcz wink
                  Ale gdy ten sam chłopiec idąc z koleżanką do sali po krętych schodach w przedszkolu z własnej inicjatywy mówi "zamieńmy się, ty idź po tej szerszej stronie, a ja pójdę po węższej, bo tu bardziej stromo, niebezpiecznie, będzie ci niewygodnie" albo pomaga jej zapiąć buty, bo zamek się zaciął itd itp, to już nie jest "zniewieściały" tylko "rycerski". No kurde, gdzie tu logika, przecież nie nauczyłby się takich zachować rozwalając śmieciarki!
                  Grunt to łatkę przypiąć, a przyczyn i skutków nie widzieć.
                  • senait Re: A czy ja choc raz wspomnialam, ze ,,zostanie. 03.03.12, 07:27
                    <Co, to znaczy ,, typowy chlopak"?????
                    <Bardzo zaciekawilo mnie to pojecie tematyczne.
                    <A wiec w Twoim przekonaniu, jak domniemuje idealem, a wiec typowym chlopakiem jest <dziecko, ktore rozwala to, co dostanie?
                    <Moj jest nietypowy, bo nie urywa lalka glow?
                    <Jednak ,,wymienia opony" w swoich autach i sprawdza silniki, udaje, ze je naprawia itp.
                    <Moze moje jest ,,typowy" ale bardziej szanujacy rzeczy i bardziej wrazliwy?

                    Typowy, czyli taki jak większość.
                    Typowy, bo niby bawił się lalkami, ale tak naprawdę woli samochody, dlatego choć użył lalek, głownym tematem zabawy były wypadki itp. "sprawy samochodowe". Nie zniszczył żadnej lalki! Mikser rozkręcił, bo jak większość facetów woli majsterkowanie od gotowania, do tego jest b. ciekawym dzieckiem, więc samo miksowanie wydało mu się nudne, wolał pokombinować, wykazał się dużą pomyslowością i znalazł własne zastosowanie dla zabawki. Mikser też nie został zniszczony. Poza tym nie masz pojęcia jak bardzo jest wrażliwy, chyba, że wrażliwość to układanie lalek do snu...
                    Inna sprawa, że ja się zgadzam, że stereotypy dotyczące chłopców są krzywdzące, sama usiłowałam z nimi walczyć, kupując mu ten mikser i naczynka.
                    • mala220 Re: A czy ja choc raz wspomnialam, ze ,,zostanie. 03.03.12, 23:51
                      moj syn ma kuchnie, gotuje na niej, ma tez odkurzacz i chetnie sie nim bawi. jednak gdy bylismy u szwagra, a maly zaczal jezdzic wozkiem (w domu nie mamy wozka dla lalek) to uslyszalam, ze chyba powinien byc dziewczynka, bo bawi sie zabawkami dla dziewczyn (stary a durny).
                      spytalam go wiec dlaczego na urodziny swojej 6-letniej corki kupil zdalnie sterowany samochod, o ktorym tamta marzyla? czyzby powinna byc chlopcem?
                      • paliwodaj Re: A czy ja choc raz wspomnialam, ze ,,zostanie. 04.03.12, 00:07
                        >Re: A czy ja choc raz wspomnialam, ze ,,zostanie..
                        >zjawa1 02.03.12, 23:47 Odpowiedz gejem?
                        uwierz mi wspominasz czy nie, nie masz na to najmniejszego wplywu, nikt nie ma, bo to nie nasza decyzja, chociaz pewnie 99% rodzicom jest trudno sie z tym pogodzic
                    • rulsanka Re: A czy ja choc raz wspomnialam, ze ,,zostanie. 04.03.12, 16:33
                      Ilu jeszcze znasz "typowych chłopców" w jego wieku? Bo moje obserwacje ze żłobka, a potem przedszkola syna - mówią, że typowy chłopiec jednak bawi się lalkami (zgodnie z przeznaczeniem) i w gotowanie. Zarówno w żłobku jak i w przedszkolu hitem dla obu płci jest kuchnia. I nie raz jak wchodzę do sali, widzę chłopców bawiących się barbie albo pony. Taki wiek.
                      A co do miksera, to dzieci w pewnym wieku wolą zabawy destruktywne od konstruktywnych.
        • memphis90 Re: natalinka.londyn 07.03.12, 19:11
          > a co bys powiezdiala, gdyb twoj moaz zaczal nagle nosic sukienki? tak w ramach
          > lamania stereotypow... czula bys sie swobodnie z tym? albo malowac paznokcie c
          > zy zakladac szpilki..
          A ja na to, że facet w sukience jest tak samo seksowny, jak baba z wąsami big_grin

          Choć w sumie i panowie w sutannach znajdują czasem adoratorki...
          • camel_3d Re: natalinka.londyn 08.03.12, 13:17
            no sutanna to nie calkiem to samo co "mala czarna" smile)))

    • jakw Re: Smutny zywot malego chlopca...:( 04.03.12, 09:11
      zjawa1 napisała:

      >przeciez dziewczynki tez bawia sie autkami dla chlopcow".
      Taa, moja się bawi. Jest mama samochodzikowa, tata samochodzikowy i samochodzikowe dziecko. No, w ostateczności mama kucykowa z kucykami jedzie sobie gdzieś wściekle różowym samochodem dla kucyków...wink
      Z kolei jak kiedyś obserwowałam zabawę chłopców misiami/lalkami to te lale i tak do siebie strzelały.

      > Jednak choc syn bardzo chial wziasc swa lale do przedszkola, mimo wszystko zapr
      > otestowalam z uwagi na feministyczne spostrzezenia mam innych dzieci.
      Zastosowałaś właśnie proces wpajania wzorca kulturowego: "zabawa lalką to w przypadku chłopca wstydliwa rzecz". Za kilka lat twój syn już będzie doskonale wiedział, że chłopaki lalkami się nie bawią.


      > Po prostu boje sie tego co tam moze go spotkac.
      Ale może on koleżanki chciał popodrywać? wink
    • to_ja_tola Re: Smutny zywot malego chlopca...:( 04.03.12, 11:07
      Jak powiedziałam przy teściowej,że kupię młodemu lalkę i pozyczę wózek od znajomej dla lalek,to gromy od niej o mało mnie nie zabiłybig_grin

    • dzoaann Re: Smutny zywot malego chlopca...:( 04.03.12, 15:13
      olej i niech bierze do przedszkola co chce, tylko tlumacz, jak ma reagowac na glupie gadania i ze ma sie nie przejmowac. Ja tak robilam, moi chlopcy przechodzili najrozmaitsze etapy zainteresowania "babskimi" sprawami i ja jestem z tego mega zadowolona. A zaczal pierworodny od jezdzenia wozkiem z lala w wieku 18 miesiecysmile obecnie przechodzi etap robenia na drutach-ma 14 latsmile
    • jerzozwierza I nazywaja ,,pedalem" malego chlopca 05.03.12, 14:32
      "Ja pisalam, ze wkurza mnie to, ze niektorzy rodzice w przedszkolu narzucaja swoim wlasnym dzieciom jakies chore stereotypy.
      I nazywaja ,,pedalem" malego chlopca , ktory przyniosl kucyka czy lale. "
      Może warto zacząć od protestu wobec słowa "pedał"?
      Dla mnie to co opisujesz jest w mniejszym stopniu problemem ze stereotypami- a w większym z nietolerancją.
      • illegal.alien Re: I nazywaja ,,pedalem" malego chlopca 05.03.12, 21:14
        Tylko zaczac by trzeba bylo od rodzicow - dzieci tego z powietrza nie biora, a samo mowienie do dzieci nic nie da.
    • memphis90 Re: Smutny zywot malego chlopca...:( 07.03.12, 19:07
      > Wspolczuje, naprawde wspolczuje mojemu synowi.
      Nie dziwię się:
      choc syn bardzo chial wziasc swa lale do przedszkola, mimo wszystko zapr
      > otestowalam

      Mój synek bawi się różowym wózkiem, zakłada korale i różowe królicze uszka, a czasem ma na sobie rajstopy w kwiatki po siostrze. Ja nie mam z tym problemów i nie wstydzę się swojego dziecka.

      i nie daj Boze
      > przyniesie cos podobnego do przedszkola, to ppostrzegany jest za ,,pedala".
      Naprawdę dzieci w Twoim przedszkolu wyzywają się od pedałów? Może pora zmienić placówkę, tak widocznie uczęszcza jakiś nieciekawy "element"...? Ja się nie spotkałam z takim podejściem, a tym bardziej z wyzwiskami.
      • zjawa1 Re: Smutny zywot malego chlopca...:( 08.03.12, 13:14
        memphis90
        > Naprawdę dzieci w Twoim przedszkolu wyzywają się od pedałów? Może pora zmienić
        > placówkę, tak widocznie uczęszcza jakiś nieciekawy "element"...? Ja się nie spo
        > tkałam z takim podejściem, a tym bardziej z wyzwiskami.
        Nie pisalam, ze ,,dzieci wyzywaja" tylko napisalam, ze jeden chlopiec zaczepil raz w szatni mojego syna.

        Pomysl naprawde wyborny ze zmiana placowki.smile Na nic lepszego nie moglas chyba wpasc.
        Tym bardziej, ze nie jest to problem placowki, a naszego spolecznstwa.
        Wiele razy widzi sie i slyszy podobne sytuacje na ulicy, w tramwaju czy autobusie.
        Jak widac z wpisow dziewczyn-pomijajac konkretnie aspekt homoseksualny-ojcowie, tesciowe itp czesto kategorycznie zabraniaja zakupow wozka dla chlopczyka. Narzucaja wzorce tzw. ( jak tu ktos wspomnial) ,,prawdziwego mezczyzny". A wiec takiego, ktoremu : nie wypada sie rozplakac w miejscu publicznym, bawiacego sie jedynie ,,meskimi" zabawkami typu narzedzia. Ogolnie rzecz biorac twardego, bez sentymentow .
        Nie wiem, tym osoba tez polecasz, zeby zmienily np. mezow z tego powodu?

        Tego typu ,,rady" nie sa rozwiazaniem problematyki tylko ucieczka od niej. Nie zalatwia to absolutnie niczego, tym bardziej, ze nie ma miejsc idealnych, wszedzie mozna spotkac jakis ,,problem".
    • jerzozwierza Re: Smutny zywot malego chlopca...:( 08.03.12, 09:31
      "Nie, wiem po co rozpatrujemy tematyke ,,geja" "
      Dlatego, że pod "stereotypami" jak piszesz - i wynikającymi z nich reakcjami kryje się przekonanie, że chłopiec, który się bawi jak dziewczynka, może się okazać gejem. To nie jest dla Ciebie oczywiste? Myślałaś, że dlaczego ludzie czasem źle reagują na chłopca bawiącego się "dziewczęcą" zabawką? Stereotyp, o którym piszesz siedzi na homofobii i na niczym innym.
      • camel_3d Re: Smutny zywot malego chlopca...:( 08.03.12, 13:16
        o dobrze..ale w czym bedzie problem, jezeli chlopiec bedzie chcial sie bawic lalkami i bedzie gejem? przeciez jak go ktos zmusi do zabawy samochodoami to i tak tego nie zmieni... Nie rozumiem problemu. Najwyzej sobie kupi rozowy samochod.
        • jerzozwierza Re: Smutny zywot malego chlopca...:( 08.03.12, 15:09
          Dla mnie w niczymsmile Myślę, że rośnie pierwsze pokolenie dzieci, które gdy odkryją z wiekiem, że są homoseksualne - mają szansę na jak to ująć... dobre dzieciństwo z akceptacją ich takimi jakimi są. Nie we wszystkich domach, ale myślę, że już w wielu. Natomiast autorka wątku powinna mieć jednak świadomość, że stereotypy, które jej przeszkadzają, to nie są niewinne "stereotypy" a homofobia i tyle. Bo pisze o "pedałku" a za chwilę "czemu temat geja". Jakby nie rozumiała.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka