justysia25
13.06.04, 23:59
Witam.
Moja córcia 3,5 roku jest powolna. Wiem że dzieci bardzo różnią się od
siebie, ale jakoś tak się składa że nie znam drugiego choć podobnego dziecka.
Od początku była grzecznym niemowlaczkiem, nie było z nią problemów - np.
zęby, ładnie jadła (dopóki ja ją karmiłam) i wogóle było wszystko cacy. Jak
zaczęła chodzić to się cieszyłam że taka ostrożna, ze się nie przewraca - do
dzisiejszego dnia nie ma (nie miała) np. rozbitego kolanka. Z jednej strony
to dobrze, może się skupić na tym co robi, lubi układanki, puzzle, rysowanie
itp. Lubi uczyć się nowych rzeczy. Lubi też porozrabiać jak każde dziecko,
ale martwi mnie jej powolność. A najgorzej jest przy jedzeniu. Całkiem
możliwe że ma to po mnie - odkąd pamiętam mogłam jeść śniadanie godzinę. Ona
również tak może, może siedzieć przy kanapce i jak jej nie pogonię (mówię
żeby włożyła do buzi, żeby wreszcie połknęła) to może tak siedzieć i się
patrzeć nie wiadomo na co. A kanapka nie ruszona lub w żółwim tempie jej to
idzie. Ale obiad to masakra. Dobrze w miarę było do czasu gdy ja ją karmiłam,
ale od pewnego czasu mamy taką umowę że sama je połowę, a drugą połową ja ją
nakarmię. Nie wiem czy takie jedzenie jest związane z jej powolnym
zachowaniem czy po prostu dlatego że nie chce jeść. Nie jest niejadkiem, lubi
czasem ode mnie z talerza coś zjeść, chętnie je deserki itp. Ale już mnie
wykańcza powoli gadanie: nabierz sobie, włóż do buzi, pogryź, połknij
wreszcie. Wiem że gdybym jej nie upominała to może i 2 godz. by siedziała.
Macie Drogie Mamy na to jakąś radę??
No i wogóle czy to że różne rzeczy robi powoli (np. ubiera się, idzie itp.-
na wszystko ma czas) powinno mnie niepokoić, że może mieć jakieś problemy w
przedszkolu lub w szkole??
Pozdrawiam
Justyna