Dodaj do ulubionych

do mam dwójki dzieci

02.04.12, 08:17
prosze doradzcie jak sobie poradziłyście.
mam 1,5 roczną córkę, niedługo urodze drugie dziecko
córka śpi z nami w pokoju w łóżeczku obok naszego łóżka. sen ma płytki, niespokojny, przez te 1,5 roku przespała kilka całych nocy. wierci się, przebudza, woła mnie w nocy, musi mnie czuć, nie męża tylko mnie.
i tu mam problem. myślałam o przeniesieniu jej do swojego pokoiku a miejsce w łóżeczku ma zająć drugi maluch, nie wyobrażam sobie spać z dwójką w jednym pokoju.
zresztą na początku myśleliśmy z mężem aby oboje położyć razem w ich ślicznym pokoiku. ale jak "nauczyć" małą spania samej w pokoju, tych pobudek w nocy, wołania mnie. dzisiaj spała-nie spała właśnie sama- koszmar. wstawałam chyba 9 razy, nie mogła usnąć musiałam długo przy niej siedzieć. padam i ja i córka.
czy któraś z was to przeszła? długo trwało przystosowanie dziecka?
jak ogólnie rozwiązałyście opcje spania starszaka i niemowlęcia?
może jest możliwe że będą spać razem w pokoiku nie wybudzając się?
przeraża mnie myśl że mam wstawać na karmienie malucha i do starszej bo nie może spać.....
Obserwuj wątek
    • leneczkaz Re: do mam dwójki dzieci 02.04.12, 08:25
      Słuchaj. Nie ważne czy starszak umie czy nie umie przesypiać nocy- i tak będzie wędrował jeszcze dłuuugo. Mój ma 3,5 roku i łazi w nocy co jakiś czas. Co gorsza przynosi mi do łóżka 'swoją bandę' pluszaków wink

      My zrobiliśmy tak. W pokoju Leny postawiliśmy kanapę (jest zawsze rozłożona, więc najlepiej wybrać taką z materacem płaskim) i jej łóżeczko.
      Noc zaczynam z mężem w łożu. Przy pierwszym karmieniu wędrujemy do córci (ja karmie mąż przewija/odbija) i on zostaje z córcią (mała je w nocy tylko raz) a do mnie wpełza starszak z towarzychem.
      Nad ranem jak idę karmić Lenkę i już tam w dużym łóżku dosypiamy a mąż ze starszakiem już wstają.
      • ripostka21 Re: do mam dwójki dzieci 02.04.12, 08:31
        dzięki, to ciekawy sposóbsmile
    • slonko1335 Re: do mam dwójki dzieci 02.04.12, 08:30
      U nas młodziak wylądował w pokoju dziecięcym, starsza spała u nas. Na początku miało tak być że od razu będą razem w dziecięcym ale wrzaskun się trafił i ją budził.
    • anga1976 Re: do mam dwójki dzieci 02.04.12, 08:39
      Kiedy zaszlam w ciąże postanowiliśmy, ze nauczymy starszego samodzielnego spania w jego pokoju . Najpierw spał na kanapie (oprócz łózczka w jego pokoju jest kanapa) z tata, musiał się przytulaćsmile Potem tato po zasnieciu przenoisl go do jego łózczka. Kolejnym etapem było usypianie w jego łóżeczku. Potem mąż wrócił do mnie i czasem mały wołał go so siebie zeby z nim posiedziec az zaśnie. Czyli taka metoda powolnego oddalania się. Teraz jak noworodek jest u nas w pokoju to starszak czasem przychodzi do nas, czasem woła, ale generalnie jakos sie przyzyczaił. Ale nauka trwala całą moją ciązę no i on ma juz 3 lata.
      • ani-a9 Re: do mam dwójki dzieci 02.04.12, 08:56
        mam 2 letnią róznicę
        gdy byłam w ciazy starszy juz był w swoim pokoju, ja czesto z nim tam spałam (na kanapie), przed porodem zamówilismy mu jego łóżko takie 160 cm, wszystko z otoczką słowną ze jest juz taki duzy i ma swoje specjalne łózko itd. Łyknąłwink
        Małe sie urodziło i było z nami w pokoju a starszy u siebie-wędrował czasem czy wołał mnie, ale szło to ogarnąć. Jak małe miało rok łóżeczko przenieślismy do pokoju dziecięcego-i tak śpią juz 3 mce razem, nie budza sie nawzajem, jest lepiej niż myślałam.
    • gosi-a-k Re: do mam dwójki dzieci 02.04.12, 08:53
      Ja kupiłam córce łóżko i jeszcze nim mały się urodził przeniosłam ją do swojego pokoju. Na początku trochę się buntowała, ale szybko jej przeszło i w sumie dzielnie to zniosła. Też jest z tych budzących się ciągle i chętnie śpiących z rodzicami.
      Jak urodził się syn to przez pierwsze miesiące spaliśmy z mężem osobno dopóki karmiłam piersią bo było nam za ciasno ( z czystej wygody spałam z synkiem żeby nie wstawać co trochę). W tym czasie mąż zabierał córkę do siebie jak budziła sie w nocy. Córka do tej pory przychodzi w nocy i zabiera ze sobą pluszaki, ale za to syn pięknie całą noc przesypia w łóżeczku.

      • bbuziaczekk Re: do mam dwójki dzieci 02.04.12, 09:10
        Moj starszak mial 22 m-ce jak sie urodzila corka. Spal w lozeczku z swoim pokoju bo jak mial 10 m-cy to go przenieslismy. A ze jego lozeczko miala dostac siostra to kupilismy mu lozko pietrowe z barierkami i tam uczylismy go spac duzo wczesniej juz zanim urodzilam. Nie udalo sie bo wychodzil po 1000 razy i marudzil, plakal, chcial do swojego lozeczka. Wiec zaprzestalismy tego uczenia i zostawilismy mu lozeczko a corce musialam skombinowac drugie lozeczko ale kupowanie mnie ominelo bo znajomej zalegalo lozeczko na strychu i mi go poprostu dala. Wiec synek spal w spoim pokoju w lozeczku a corka w lozeczku z nami w sypialni. Pare m-cy pozniej jak nie widzial wynieslismy lozeczko i powiedzielismy ze jest juz duzy i musi spac w duzym lozku a male lozeczko dalismy Oskarowi (kilkumiesieczny synek sasiadki) i przyjal to dobrze o dziwo. Od tego dnia zaczela sie nauka na nowo i byla o wiele latwiejsza bo nie bylo juz jego lozeczka wiec nie mial o co walczyc. Przez jakis dluzszy czas bylo wychodzenie po 100 razy, czasem kilka razy a czasem wogole. Odprowadzalismy bez odzywania sie tak dlugo az sie poddal. I przestal wychodzic. Ale dobre pare m-cy to trwalo te odprowadzanie.
        • eliszka25 Re: do mam dwójki dzieci 02.04.12, 09:48
          nie wiem, czy pomoge, bo moj starszak spal w swoim pokoju prawie od urodzenia. byl bardzo bezproblemowy w kwestii spania, bo zaczal ladnie spac w nocy (od polnocy, do 6 rano) jak skonczyl miesiac i mniej wiecej od tego momentu spal sam w swoim lozeczku w swoim pokoju. mlodszy brat urodzil sie tydzien po jego trzecich urodzinach. mniej wiecej rok wczesniej starszy spal najpierw w swoim lozeczku z odkreconym jednym bokiem, czyli wlasciwie na tapczaniku. w jego pokoju pojawilo sie tez lozko, na ktorym mial spac, jak "urosnie". mniej wiecej w polowie ciazy przeniosl sie z lozeczka na swoje "dorosle" lozko i odbylo sie to bez problemow. wczesniej to lozko sluzylo nam do czytania bajek przed snem.

          kiedy urodzil sie mlodszy, okazalo sie, ze jest strasznym wrzaskunem i budzi sie w nocy po milion razy. poczatkowo spal z nami, ale w wieku ok. 2 miesiecy przenieslismy go do pokoju starszego do jego lozeczka. moze mlodszy spalby z nami dluzej, ale byl strasznym placzkiem, przez co wlasciwie nie mialam czasu dla starszego, ktory stal sie ogromnie zazdrosny. spanie mlodszego z rodzicami bylo kolejnym powodem do zazdrosci, wiec stwierdzilismy, ze jak obaj beda spac w swoim pokoju, to bedzie mniej punktow zapalnych. sprawdzilo sie to dosc dobrze, bo starszy nie budzil sie od placzu mlodszego. lubia razem spac i nie ma problemu nocnego wedrowania. ani starszy ani mlodszy nigdy nie przyszedl do nas w srodku nocy. czasem starszy np. pyta, czy moze spac ze mna, jak maz gdzies wyjedzie, pozwalam, bo w koncu kazdy ma czasem chec sie poprzytulac smile. nigdy nie bylo powiedziane, ze do naszego lozka przyjsc nie wolno, jakos sami nie przychodza. samo tak wyszlo.
    • bozenka78 Re: do mam dwójki dzieci 02.04.12, 10:07
      3 miesiące przed urodzeniem najmłodszej kupiłam dwulatce prawdziwe łóżko (przedtem spała w łóżeczku w naszej sypialni) i przeprowadziłam ją do jej pokoju.
      Kupiłam piękną pościel, wybrałyśmy które pluszaki mają prawo spać w łóżku, cały czas podkreślałam, że w swoim pokoju i w dużym łóżku śpią tylko duże dziewczynki.
      Odkąd śpi w swoim pokoju budzi się rzadziej. Konsekwentnie nie pozwalaliśmy na wędrówki do naszego pokoju, na zmianę z mężem odprowadzaliśmy, usypialiśmy po raz n-ty w jej łóżku.
      Opłacało się, teraz mam na głowie w sypialni tylko niemowlaka.
      Starsza córka tak ze dwa razy w tygodniu obudzi się jak jej się coś złego śni, wtedy idzie do niej mąż, posiedzi chwilę i wraca.
    • kamelia04.08.2007 Re: do mam dwójki dzieci 02.04.12, 10:11
      u nas różnica jest 2 lata i nie całe 4 tyg.

      Starsza "spi" w swoim łóżku, ale po urodzeniu młodszej było tak, że musiałam sie jak ta żaba rozdwoic, bo wtedy obie wieczorem ssały.
      Nakarmiłam młodsza, mąż nosił młodsza, ja karmiłam w tym czasie starsza. Potem jak starsza zasneła, wracałam do młodszej.

      Teraz starsza ma 3 lata i 3 m-ce i spi u siebie w pokoju, mój mąz ja usypia wieczorem, a ja karmie młodsza i ja usypiam. Młodsza spi z nami, a starsza w swoim pokoju. Rano, jak nie idzie do przedszkola, to przychodzi do nas z zastepem swoich misiów.


      > może jest możliwe że będą spać razem w pokoiku nie wybudzając się?


      tak, jak młodsza bedzie miała ze 3 lata.
    • dzoaann Re: do mam dwójki dzieci 02.04.12, 12:18
      ja na poczatku spalam z dwojka dzieci, a wlasciwie spalismy wszyscy razem we czworke, na zsunietych materacach. Zadne dziecko nie budzilo drugiego. Maz tez sie nie budzil na placz dzieci, dopiero jak go poszturchalamsmile
    • princessa.of.persia Re: do mam dwójki dzieci 02.04.12, 12:19
      Po pierwsze przenies starsze dziecko do swojego pokoju bo sie wykonczysz. Cierpliwie trzeba chodzic i czekac az zasnie a z czasem tych pobudek bedzie mniej. Nie mozesz ulegac i brac ja do siebie. Moja spala od chyba 8 mca w swoim pokoju wiec bylo mi latwiej i nie w lozeczku tylko na materacu na podlodze wiec kladlam sie obok i czekalam az zasnie i wychodzilam. Teraz ma 2 lata i ja tez spodziewam sie drugiego dziecka i u mnie tez sie budzi w nocy 2 razy i trzeba do niej isc. Tyle ze u mnie chodzi taz maz. Proponuje przyzwyczaic starsza ze tata ja usypia. Zanim sie urodzi drugi maluch. Bedzie ci latwiej bo nie ogarniesdz tak czestego wstawania do starszego i mlodszego dziecka. Spanie we 3 u mnie by odpadlo bo starsza by sie wybudzala za kazdym razem bo maluch moze plakac itp a potem by byly cyrki z zasnieciem wiec jeszcze gorzej.
    • girasole01 Re: do mam dwójki dzieci 02.04.12, 13:23
      Mamy w sypialni duuzy materac i spimy na nim we 4. Tzn. teraz juz mlodsza ma 1,5 roku, a starsza 3 latka, wiec zaczynamy noc we 2, ale przewaznie w srodku nocy obie corki laduja u nas smile
      W kazdym razie jak urodzilam mlodsza corke to opcji spania mlodszej w innym pokoju nie bralam pod uwage - chodzenie w nocy na karmienie do innego pokoju byloby dla mnie za bardzo meczace, a musialam sie w miare wysypiac zeby miec sily zajmowac sie dwojka w ciagu dnia. Miala wiec lozeczko przy naszym materacu i po karmieniu albo ja odkladalam albo z nia zasypialam na naszym duzym materacu. Starsza spala wtedy z nami, bo balam sie, ze jezeli bedzie spac u siebie i w nocy przechodzic do naszego pokoju to moze przypadkowo nadepnac na mlodsza. Majac obie corki przy sobie spalam spokojnie smile Takze u nas wspolne spanie sie swietnie sprawdzilo, tylko warunkiem koniecznym jest duuuzy materac, ktory pomiesci cale towarzystwo smile
    • marengo Re: do mam dwójki dzieci 02.04.12, 13:27
      dasz radę smile
      u mnie różnica jest 1 rok i 4 m-ce - stały dwa łóżeczka w naszym pokoju - dzieci nie budziły sie nawzajem, jak trzeba było brałam jednego do siebie albo drugiego na zmiane, a czasami spaliśmy wszyscy razem smile
      owszem, przez ok 3 lata nie przespałam dłużej niz 3 godziny smile
      dzieci zaczeły spać w drugim pokoju dopiero jak starszy skończył 3 lata
      nie było zadnego problemu z przeniesieniem - sami przesuwali każde swoje łóżeczko i wybierali miejsce gdzie bedą stać smile
      • olus22 Re: do mam dwójki dzieci 02.04.12, 13:31
        U mnie było identycznie jak u ciebie mam był ana pierwszym miejscu 24 godz na dobę zmieniło sie to jak nagle musiłam iść do szpitala a córka miała zostać sama z tatą i powiem ci że zniosła to bardzo dobrze bardziej ja przeżywałam niż ona. Więc wszystko wyjdzie w praniu
      • monikcool Re: do mam dwójki dzieci 02.04.12, 21:56
        marengo wink u mnie było dokładnie to samo różnica między moimi 14 miesięcy i mieliśmy 2 łożeczka w pokoju(raczej łóżeczko drewniane i turystyczne) i tak 1,5 roku. Jak starsza skończyła 3 lata obie przeszły na pojedyncze łóżeczka do swojego pokoju bez problemu. Oczywiście co jakiś czas się budziły, ale tylko sporadycznie i teraz mamy całe łóżko dla siebie. Co do spania z nami w łóżku nigdy nie pozwalaliśmy, chyba że w niedzielę troszke wylegiwania się w czasie wolnymwink
        • marengo Re: do mam dwójki dzieci 03.04.12, 16:56
          smile
          ja na początku też zaraz po zaśnięciu odkładałam każdego do swojego łożeczka - ale po tym jak kiedyś próbowałam wziąć dziecko na ręce i usiadłam z nim na podłodze i już nie mogłam się podnieść po czym po 3 dniach dopiero mogłam wstać z łóżka - doszłam do wniosku że trudno ale musze oszczędzać kręgosłup, jeśli nie musiałam to nie brałam dziecka na ręce - przestałam ich odnosić w nocy bo nie dawałam rady, nie byłam w stanie czasami podnieść spiącego 10 kilogramowego malucha ;-(
          tak wiec zasady zasadami a życie i tak nam wszystko samo ułoży smile
    • memphis90 Re: do mam dwójki dzieci 03.04.12, 16:32
      Ja zatrzymałam dwójkę w naszej sypialni "na dostawkach". Po 15 miesiącach wspólnie wywędrowali do siebie i tam śpią.
      • kaja7 Re: do mam dwójki dzieci 03.04.12, 17:27
        Ja jestem przeciwniczka lozka rodzinnego. Kazdy sie meczy wlacznie z dziecmi. jA tak rozpiescilam syna ze musialam wstawac do niego 10 razy w nocy (nie przesadzam).Nauczylam spac w swoim pokoju i swoim lozku stosujac rozne metody -nic nie skutkowalo. Wreszcie udalo sie zaczal spac i WYSYPIAC sie - wszyscy byli szczesliwi. NA dodatek nie ma wedrowek nocnych - nigdy nie bylo - nie ma do tej pory a ma juz 5 lat- wstaje i czeka az po niego przyjde. Czyta ksiazki, oglada. Wstaje okolo 6-7 i ja ide po niego jak tylko slysze ze juz sie rusza. A ze jego pokoj jest na gorze wiec wole jak ja pojde po niegoo niz zeby mial spasc ze schodow (teraz nie ma problemu ale jak byl mlodszy)

        Corka inna - bezproblemowa, spi smacznie- od zawsze w swoim lozku.w swoim pokoju. Tylko kilka pierwszych miesicecy kolo mnie w swoim malym lozeczku (okolo 5 mies) ze wsgledu na karmienia)

        Czas na przytulnie i calusy jest w dzien. W nocy przytulam sie do meza.!!!

        Nie czytalam zadnych badan zeby dzieko do rowoju potrzebowalo spania z rodzicami. Wrecz przeciwnie czytalam ze sztuka spania i usniecia jest bardzo wazna w rozwoju a my ja czesto odbieramy dzieciom.
    • minnetaki Re: do mam dwójki dzieci 03.04.12, 18:38
      U nas długo był barłóg rodzinny, a teraz są wędrówki ludów smile)

      Mam dzieci z różnicą wieku 1,5 roku, jeszcze w ciąży z młodszym dość długo karmiłam starszaka piersią, a ponieważ wyspać się MUSZĘ, żadne łażenie po pokojach nie wchodziło w grę - mieliśmy materacowy barłóg na podłodze, 2x2 metry, i wszyscy się wysypiali smile Też się bałam, co będzie po porodzie - nie było tak źle, spaliśmy nadal razem,tyle że we czwórkę. Starszak jakoś zaakceptował fakt, że częściowo na ryki reaguje tata, a ja też trochę się po prostu przekręcałam z boku na bok smile Także polecam łóżko rodzinne smile)

      Teraz jest gorzej - mają 4 lata i 2,5 i swoje łóżko w swoim pokoju. Przy czym starszak budzi się często, bierze poduszkę i całe naręcze pluszaków i przyłazi do nas, a młodszy budzi się jeszcze częściej, siada na łóżku i ryczy, żeby do niego przyjść. Także zwykle zaczynamy no 2+2, czyli rodzice u siebie, dzieci u siebie, a kończymy 2+2, czyli mąż ze starszakiem u nas, a ja z młodszym u dzieci. Lepiej się chyba wysypiałam za dawnych czasów... wink
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka