Dodaj do ulubionych

jak jest w polskich przedszkolach?

02.04.12, 09:20

bo u nas zaczeli cos kombinowac... nie wiem czy to dobre..ale wewnetrznie mam wrazenie, ze nie.. otoz senat berlina wpadl na pomysl "otwartych" grup....
czyli... w wielu przedszkollach przyprwadza sie dziecko..i juz,, dziecko moze sobie wybrac, do jakiej sali pojdzie. Czy to bedzie sala z klockami, czy keatywna czy jakas tam inna... W zasadzie nie ma konkretnej opiekunki grupy i nie ma konkretnej sali dla konkrenej grupy..

no i teraz maja wprowadzic takie otwarte pietro u ns w przedszkolu. Do pewnego czasu kazda grupa miala swoja sale, gdzie oddawalo sie dzieci i tam tez bylo sniadanie. Teraz od kilkunastu tygodni sniadanie jest w roznych grupach...w ramach pietra. Potem dzieci wedruja do swojej sali i moga sie tam bawic lub maja jakies zajecia.. Od maja dyrektorka, w ramach nowego programu chce wprowadzic owarte sale..czyli po sniadnaiu dzieci same sobie wybieraja gdzie chca sie bawic... czyi w zasadzie konkretne zajecia zostaja zniesione i dzieci robia co chca od 9 do 11..potem obiad..a ptem ogrod.... hmmm....jaks mi si eto nie podoba.


jak jest u was w przedszkolach...
Obserwuj wątek
    • shinee5 Re: jak jest w polskich przedszkolach? 02.04.12, 09:35
      To stawianie na samodzielność. Trochę przypomina mi to system w SGH - studenci sami wybierają sobie przedmioty i wykładowców (w ramach dozwolonych) i w efekcie się nie integrują.
      • camel_3d Re: jak jest w polskich przedszkolach? 02.04.12, 10:09
        no tak..ale chyba samodzielnosc w przypadku 3 latkow to troche nie ta strna.. prawda? wyobraz sobei pracownikow..przychodza do pracy i musza sobie cos do roboty znalezsc.. hmm..wielu byloby sfrustrowanych...
    • anszetka Re: jak jest w polskich przedszkolach? 02.04.12, 09:39
      camel- ale u was w przedszkolach to i tak dzieci byly totalnie przemieszane wiekowo, nie?
      wiec moze to i dobrze ze dziecko bedzie moglo samo sobie wybrac w ktorej sali chce byc i robic to na co ma ochote (zeby jeszcze tylko udalo mu sie zabrac ze soba najlepszego kolege/kolezanke) . Mi sie tak zawsze marzylo jak bylam mala tongue_out Dziecko bedzie moglo wybrac sale=pania przedszkolanke, ktora potrafi zainteresowac swoimi zajeciami i pozna wiecej dzieci.
      • kaskahh Re: jak jest w polskich przedszkolach? 02.04.12, 09:55
        w Hamburgu tez sa takie grupy. Nie jestem zwolenniczka, bo dziecko moim zdaniem "miota" sie wsrod ofert. Albo ciagle robi to samo... moze ma to plusy, ale takie przedszkola nie sa tu uznawane za "dobre"
      • aihnoa Re: jak jest w polskich przedszkolach? 02.04.12, 09:59
        "Dziecko bedzie moglo wybrac sale=pania przedszkolanke, ktora potrafi zaintere
        > sowac swoimi zajeciami i pozna wiecej dzieci."

        nie wiem, jak u camela, ale w wielu niemieckich przedszkolach nie ma żadnych zorganizowanych zajęć.
        • camel_3d Re: jak jest w polskich przedszkolach? 02.04.12, 10:13

          > nie wiem, jak u camela, ale w wielu niemieckich przedszkolach nie ma żadnych zo
          > rganizowanych zajęć.

          u nas do tej pory byly.. sad((
      • camel_3d Re: jak jest w polskich przedszkolach? 02.04.12, 10:12
        anszetka napisała:

        > camel- ale u was w przedszkolach to i tak dzieci byly totalnie przemiesz
        > ane wiekowo, nie?

        no nie calkiem..do tej pory dzieci byly raczej wiekowo uporzadkowane... choc przedzial byl dosc duzy..od roku do prawie 2 lat razem... mlody byl w grupie najmlodszy (10 miesiecy); a najstarszy chlopiec mial 20.

        mni etylko troche brakuje tej organizacji, dziecko robo co chce i przez to nie ma mozliwosci poznania wielu rzeczy.. do tej pory dzieci mialy eksperymenty fizyczne, rozne zagadnienie, ogladaly jak rosna kwiatki i zmieniaja kolory kiedy si edodaje fakrby do wody..itd... teraz maja miec 3 sale (kreatwyna - malownaie, lepienie itd), budowlanasmile - klocki, pociagi, auta... i taka teatralna - ciuchy do przebierania sie.. i to wszytsko... sad((
        • anszetka Re: jak jest w polskich przedszkolach? 02.04.12, 10:27
          A moze bedzie tak, ze w sali kreatywnej pani bedzie pokazywac dzieciom jak mozna eksperymentowac z roznymi materialami plastycznymi, w sali budowlanej mozna jak najbardziej przeprowadzac eksperymenty fizyczne, w teatralnej- odgrywac role, spiewac i tanczyc, a kwiatki hodowac i poznawac w ogrodku przedszkolnym. Wiesz, mi sie wydaje, ze jak w przedszkolu sa dobrzy nauczyciele to dalej beda edukowac dzieci w ciekawy sposob bez wzgledu na jakis odgorny podzial smile
          • camel_3d Re: jak jest w polskich przedszkolach? 02.04.12, 10:59
            nie mam pojecia jak bedzie. ogolnie wiadomo, ze w belrinie z powodu braku personelu robi sie rozne sztuczki... zobaczymy..ale to i tak ograniczenie...

    • budzik11 Re: jak jest w polskich przedszkolach? 02.04.12, 10:25
      Jeśli chodzi o grupy mieszane wiekowo, to chyba to jest zasada w przedszkolach Montessori. Nie ma trzylatków, czterolatków itd. Ale oczywiście w większości przedszkoli są grupy jednorodne wiekowo.
      Jeśli chodzi o zajęcia dydaktyczne, to jednak być muszą, dzieci nie chodzą do przedszkola żeby się bawić, tylko uczyć i bawić. Jest określony program, z którego wychowawczyni jest rozliczana, dzieci mają karty pracy ("podręczniki") więc też nie mogą sobie robić co chcą.
    • kamelia04.08.2007 Re: jak jest w polskich przedszkolach? 02.04.12, 10:39
      we francuskim nie ma czegos takiego.
      Dzieci są podzielone grupami wiekowymi, każda grupa ma swoja sale, zajecia są zorganizowane, ale i jest też troche czasu wolnego.

      Wole jak czas wolny jest zorganizowany, niż róbta co chceta. Przynajmniej nie w tym wieku.
    • anel_ma Re: jak jest w polskich przedszkolach? 02.04.12, 10:52
      u nas jest jakiś program i postawa programowa do zrealizowania, a zreszta przedszkolanki maja "swoje" grupy z którymi w ramach tej podstawy prowadzą autorskie programy, to chyba by nie chciały, zeby codziennie im inny zestaw dzieci przychodził, w tym "nieswoich"

      a takie mniejsze dzieci, np 3 -latki, to się chyba pewniej czuja wiedząc ze naja swoja pania, swoja grupę, salę itp
      fajnie jest pojśc po południu do innej sali i grupy (jak dzieci ubywa i sie komasuje), ale na trochę, a w swojej salki jest własna szuflada, rzeczy, skarby, itp
    • aasia77online Re: jak jest w polskich przedszkolach? 02.04.12, 10:58
      w polskich przedszkolach tak nie jest, przynajmniej w tych, które znam, lub o których słyszałam.
      czy to fajny pomysł?
      Dla 3-latków myślę, że absolutnie nie.
      dla 5-latków może to być interesujące i na nowo może zainteresować przedszkolem. Ale czy sama placówka nie traci części swojej roli edukacyjnej na rzecz " bawialnej"? Czy są to typowo wolne zajęcia, czytaj każdy robi co chce, czy jednak zorganizowane tematycznie?
      • camel_3d Re: jak jest w polskich przedszkolach? 02.04.12, 11:02
        no ja wlasnie mam wrazenie, ze placowka przestaje byc edukacyjna a staje sie sala zabaw i rozrywki..na zasadzie .. robta co chceta.. bo nawet jezeli w jakijsc salce jest cos pokazywane to roznica wieku miedzy dzeicmi jest duza.. beda i prawie 6 latki i 2,3 latki... jak dla mnei na razie to brzmi bez sensu....
    • ciociacesia jak w szwecji 02.04.12, 11:08
      wnioskujac z lektury szweckich ksiazeczek dla dzieci
    • wrzesniowamama07 Re: jak jest w polskich przedszkolach? 02.04.12, 11:17
      U nas w przedszkolu są grupy mieszane wiekowo, i przedszkole jest otwarte, czyli dzieci mogą wybierać, w jakiej grupie chcą się bawić. Dziecko musi tylko powiedzieć jednemu z opiekunów swojej grupy, że chce iść np. do żółtej, jest tam doprowadzane najczęściej przez "pomoc grupową" i zostaje jak długo chce. W praktyce dzieci bawią się zwykle w swoich grupach, choć np. mój syn miewa takie dni, że odbieram go z innej grupy, bo tam "zapragnął się bawić w zamek".

      Moim zdaniem to bardzo dobre rozwiązanie, zapobiega ew. znudzeniu i monotonii, daje dziecko możliwość wyboru różnych opcji, poszerza grono kolegów.
    • obasic Re: jak jest w polskich przedszkolach? 02.04.12, 11:32
      Zakrawa mi to trochę na Montesorii - poczytaj sobie o tej metodzie.
      Mam nadzieję, że w każdej sali będą się ponadto odbywać różne zajęcia zgodnie z grupami zainteresowań bo w przeciwnym wypadku puszczenie dzieci w samopas wydaj mi się marnotrastwem - chcąc niechcąc dziecko winno mieć "przewodnika". Niewyobrażam sobie żeby te Panie tylko siedziały i pilnowały porządku i nic ponadto.
      Może będą zajęcia w tych salach np. edukacyjne, rytmiczno/taneczne, sportowe. Jak dziecko będzie chciało to będzie w nich uczestniczyć, a jak nie to przejdzie do innej sali. To ma wtedy sens. Wiedz jedno, jeśli dziecko robi coś z pasją to bardzo szybko się tego uczy i szybko staje się profesjonalistą w swojej dziedzinie - ot Montesori. Wg tej metody dziecko decyduje o sobie, podejmuje własne decyzje, uczy się odpowiedzialności i samodzielności, a w konsekwencji osiąga pewność siebie bo nikt z góry nie narzuca mu schematów.
      • basca_basca Re: jak jest w polskich przedszkolach? 02.04.12, 12:00
        Mi tez to trochę wygląda na Montessori.
        Ale w Montessori program wychowawczy jest bardzo dopracowany. Są tez bardzo dobrze przygotowani nauczyciele. Polega to na tym, ze dzieci są mieszane wiekowo. W sali mają specjalnie przygotowane materiały. Dzieci mogą wybierać co chcą robić. Jeśli dziecko samo nie wybierze, to nauczyciel delikatnie zachęca do jakiegoś zajścia. Zamieszanie jest na początku, ale z czasem wszystko staje się bardzo uporządkowane. Plusem mieszania wiekowego dzieci jest to, że starsze stają się "nauczycielami" młodszych. Dzieci młodsze uczą się już poprzez samo obserwowanie. Za mieszaniem argumentem jest też fakt, że w naturalnych okolicznościach (rodzina, plemię) dzieci zazwyczaj były mieszane wiekowo.
        Chyba pedagogika steinerowska tez zakłada swobodę wyboru.
      • camel_3d Re: jak jest w polskich przedszkolach? 02.04.12, 12:23
        h,,,kurde... a co ze szkola? jak bedzie chcialo to pojdzie, jak nie bedzie chcialo to nie pojdzie..albo pojdzie na inne zajecia? no wlasnie takie cos mi przychodzi powoli do glowy..ale moze za wczesnie si emartwie... ale jak faktycznie tak bedzie to bedzie kicha.. cos..czas sobie jakies zajecia poprzedszkolne poszukac.
        • basca_basca Re: jak jest w polskich przedszkolach? 02.04.12, 12:52
          Camel, histeryzujesz.
          Jeśli Cie to tak porusza, to może zasięgnij wiedzy u źródła i przeczytaj jakie są podstawy programowe tych zmian.
          W Montessori np swobodny wybór dziecka podyktowany jest obserwacją dzieci. Okazuje się, że dzieci mają swoje fazy wrażliwości na naukę czegoś. W czasie tej fazy dziecko zdecydowanie lepiej uczy się danej rzeczy. Czyli, kiedy dziecko zaczyna rysować z namiętnością, to wtedy jest w stanie przyswoić w dużo większym stopniu umiejętność rysowania, niż kiedy ta czynność jest mu narzucona.
          • fogito Re: jak jest w polskich przedszkolach? 02.04.12, 12:57
            Nie dramatyzowałabym. Przedszkole to nie szkoła. Mój syn był w montessori przez 3 lata - rewelacja. Teraz jest w regularnej tradycyjnej szkole - też rewelacja.
        • mojemieszkanie24 Re: jak jest w polskich przedszkolach? 02.04.12, 12:52
          dla mnie takie przedszkole jest beznadziejne i mówię to jako nauczycielka. Jak to niby ma wyglądać ? dziecko wybiera sobie sale czyli powiedzmy w jednej sali jest 50 osób ( bo lubią panią, a fajne zabawki) a w innych po 3 osoby ? Bo przecież tak tez może być... kiedy są zajęcia edukacyjne ( podstawa programowa). Kto odpowiada za dziecko skoro tak naprawdę nie wiadomo z kim i kiedy jest. Bez sensu to...

          • camel_3d Re: jak jest w polskich przedszkolach? 02.04.12, 13:52
            mysle, ze najwiecej bedzie 18-20 dzeici... bo na pietrze sa 3 grupy po 14 dzeici... 10-14. Wiec tloku nie bedzie..ale wlasnie tak sie zastanawiam co bezdie jezeli nagle polowa zdecyduje sie bawic samochodami i klockami...

            no ok..poczekam zobacze. Mnie taki brak organizacji troche przeraza..
        • 3-mamuska Re: jak jest w polskich przedszkolach? 02.04.12, 20:37
          camel_3d napisał:

          > h,,,kurde... a co ze szkola? jak bedzie chcialo to pojdzie, jak nie bedzie chci
          > alo to nie pojdzie..albo pojdzie na inne zajecia? no wlasnie takie cos mi przy
          > chodzi powoli do glowy..ale moze za wczesnie si emartwie... ale jak faktycznie
          > tak bedzie to bedzie kicha.. cos..czas sobie jakies zajecia poprzedszkolne pos
          > zukac.
          Camel jezu przestań , dzieci maja naturalna potrzebę nauki.
          Bardzo dobrze ze przestają traktować dzieci jak od matrycy, wszystkie jednakowe, chciałabym zeby moje dzieci tam chodziły.
          Bo jak nie siedzi w ławce kilku godzin do już idiota wyrośnie i będzie robił co chciał .
    • mikams75 Re: jak jest w polskich przedszkolach? 02.04.12, 13:15
      u nas jest czesciowo otwarte tzn. dziecko nalezy do konkretnej grupy, ma konkretne opiekunki ale sa rozne zajecia, ktore dzieci wybieraja same i grupy sie nieco mieszaja. Wiekowo tez bywa przemieszane, choc np. warsztaty plastyczne w malych grupach staraja sie organizowac dla dzieci pasujacych wiekowo, zeby cos tam dali rade razem zrobic.
      Poza tym w ciagu dnia tez grupy sie roznie mieszaja, w przedszkolu sa w sumie 3 grupy, wiec nie jest duzo dzieci. Dzieci znaja wszystkie opiekunki, poza tym jak przeszla od maluchow do starszakow to tez do innych opiekunek, wiec sie znaja i tak wszyscy.
      Dzieci maja po czesci wybor co chca robic. Po czesci, bo np. jak moje dziecko by notorycznie siedzialo w warsztacie plastycznym to nie ma tak dobrze, bo inni tez chca, wiec jednak kontroluja, zeby nikt nie byl poszkodowany i steruja zachciankami dzieci. Jak maja jakies wyjscie gdzies, to idzie cala grupa. Ale bywa, ze ida np. po zakupy czy kupic kwatki do ogrodka - wowczas biora np. 4 chetnych dzieci.
      Dzieci sa tez integrowane we wszystkie prace przedszkolne - sprzatanie, gotowanie - wowczas tez te co chca. Jak dziecko woli isc do kuchni gotowac zamiast ukladac klocki, to idzie do kuchni. A wiec czesc zajec jest w grupie dla wszystkich a czesc robia co chca.
      Bardzo odpowiada mi ten system.
      Taka zupelna wolnosc nie jest fajna, bo dzieci nie zawsze wiedza co robic. Ok, jedne sa przebojowe i beda korzystac ze wszystkiego a inne beda siedziec ciagle w tym samym miejscu i moga czuc sie zagubione. Ciekawe czy opiekunki potrafia jakos poprowadzic, czy zainteresowac czyms nowym dzieciaki. Czy wowczas w kazdej sali siedzi ktos i pilnuje, zeby szkod nie bylo.
      Obawiam sie, ze taka wolnosci i roznorodnosc jest tylko pozorna. Dzieci trzeba nieco poprowadzic i zainteresowac czyms, inaczej beda siedziec i bawic sie tym, co juz znaja.
      • obasic Re: jak jest w polskich przedszkolach? 02.04.12, 13:42
        No właśnie, z tymi siedzącymi, zagubionymi to chyba najgorzej. Ale z drugiej strony właśnie Montesori ma na celu uruchomienie w dzieciach własnej decyzyjności, wolności. Takie siedzące dzieci to może być efekt wychowania poprzez narzucanie dziecku pewnych zabaw, obowiązków, generalnie organizowanie mu całodniowego czasu bez udziału jego zdania, co faktycznie lubi i chce robić. Z boku to fajnie wygląda, że takie dzieci wkońcu może zaczną coś od siebie ale czy faktycznie się tak stanie? A może nie i zmarnują czas na siedzeniu ;-/ chociaż na dłuższą metę jakoś sobie tego nie wyobrażam, żeby dziecko wkońcu nie ruszyło z miejsca i nie zaczęło coś robić co faktycznie lubi. Z tym, że część dzieci lubi obserwować - jakby nie było koduje to co widzi i zapewne to w swoim czasie wykorzysta wink
        • mikams75 Re: jak jest w polskich przedszkolach? 02.04.12, 18:28
          dziecko siedzace to raczej kwestia charakteru a nie tego, ze mu zawsze zabawy narzucali.
          U nas nawet jak zabawe narzucaja, to dzieci nie musza brac w tym udzialu. Owszem, bywa, ze np. na haslo: malujemy farbkami wiekszosc leci brac pedzle, ale 1-2 nie lubi i bawi sie czyms innym. Dozwolone, nie zmuszaja, jest tylko warunek, ze ma nie przeszkadzac.
          Dziecko ma wolnosc wyboru, dzieci moga same proponowac zabawe, albo opiekunki proponuje 2 zabawy i dzieci wybieraja. Opiekunki daja propozycje, bo jednak czesc dzieci nie ma pojecia o roznych zabawach i trzeba pokazac.

          A czy dziecko ruszy sie do czegos co lubi? Pewnie kiedys tak. Ale tylko do tego co lubi = co zna. Ma mala szanse na poznanie czegos innego.
      • camel_3d Re: jak jest w polskich przedszkolach? 02.04.12, 13:54
        mnie to sie kojarzy troche z sytuacja, kiedy ktos idzie do pracy i od raz musi sobie cos do roboty znalezsc..nie ma znaczenie czy to ma sens czy nie..po prostu ma sie czyms zajac 8 godzin.. wiec dlatego uwazam, ze takie wolen zajecia sa fajne, ale nie dla 3latka i nie caly tydzien. Do tej pory mieli w piatki 3 godziny na to, zeby sobie poznac inne pokoje.. teraz ma to byc codziennie.. czyli nie bedzie to nic nadzwyczajnego a norma... szkoda..ale poczekam i zobacze jak to bedzie wygladalo...
    • semi-dolce Re: jak jest w polskich przedszkolach? 02.04.12, 13:21
      U nas zajęcia i posiłki odbywają się w grupach wiekowych, swobodna zabawa czy to w sali czy w ogrodzie już natomiast bez podziału na grupy (poza zimą, kiedy ta zabawa na dworze oznacza spacer i to niestety dość krótki, wówczas wychodzą grupami). Każda grupa ma 2 opiekunki, ale dzieci znają wszystkich opiekunów. I mi się taki system podoba, z jednej strony jest to wszystko fajnie zorganizowane, z drugiej dzieci maja kontakt nie tylko z rówieśnikami (zwłaszcza, że u nas grupy są co pół roku, a nie co rok, tj. nie ma na raz w grupie dzieci, które maja 3 lata i miesiąc i takich, które mają 3 lata i 10 miesięcy, tylko 2,5-3 i 3,5-4).

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka