zawsze_zielonatrawka
22.04.12, 14:06
corcia skonczyla juz 18 m-cy i martwi mmnie jej rozwojsad. co prawda pediatra kaze czekac do 3 lat, ale hmmm....
najbardziej martwi mnie mowa. corcia praktycznie gada przez caly dzien, buzia jej sie nie zamyka, ale to taka mowa we wlasnym jezyku+babababa, mamamama, tadatatada i ostatnio buuuj, baaaa. kilka razy wymknelo jej sie w moim kierunku mama-ale nie wiem czy swiadomie. na pocieszenie siebie dodam, ze rozumie wszystko co sie do niej mowi.reaguje tez na odglosy szczekania, trabienia czy innych halasow.
drugie co mnie martwi, to zaburzona komunikacja niewerbalna. nie potakuje glowa ani nie zaprzecza. jedynie tylko wyciaga rece jak chce na raczki, czasami pokaze rekami ze czegos nie ma (rozklada rece).
no i po trzecie-nie wskazuje postaci na rysunku ani czesci ciala (poza okiem i czasami nosem).
jezeli chodzi ruch i inne rzeczy, to chyba jest ok? umie:
wejsc i zjechac sama po zjezdzalni, krecic sie sama na karuzeli (kreci tym metalowym kolem), wejsc sama po schodach bez pomocy, zalozyc czapke, umyc zabki i brzuszek, biega-ale nie umie skakac.
natomiast nie chce jesc sama lyzeczkasad
martwic sie czy przesadzam?