Witajcie
moja córka ma 2,5 roku, odpieluchowana w dzien i w nocy od sierpnia. Bywały wpadki mniejsze i wieksze ale rzadko. Jednak ostatnio zaczeła mi sie moczyć w czasie snu, średnio co 3-5 dni mamy mokre spanie (w dzien lub w nocy -raczej w nocy). Do tej pory na takie moczenie reagowałam "oj, nic sie nie stało... nie płacz... mama przebierze... to nic, chodź idziemy spać", nie chciałam jej strofować żeby sie nie stresowała. W naszym życiu ostatnio nic sie nie zmieniło.
Przyczyny wytypowałam 3:
- Tak mocno śpi że nie czuje że jej sie chce (lub ma sen że sika i wtedy sika)
- Problem z układem moczowym (narzeka nam że boli ją w okolicy intymnej, ale badanie moczu ok, byłam u gin dziecięcego i posiew wymazu też ok)
-Stresuje ją to że od jakiegoś czasu wspominamy delikatnie że pójdzie do przedszkola co by ją troche przygodować (chodziła juz do prywatnego, ale bardzo chorowała wiec zrezygnowaliśmy, jednak szybko sie zaklimatyzowała, i była bardzo zadowolona z przedszkola)
i teraz nie wiem co robić, reagować tak jak reagowałam? zakładać pieluchomajtki? iść do lekarza? czy przeczekać?
wiem że niektórzy w tym wieku mają zapieluchowane dzieci ale u nas do tej pory było w zasadzie sucho cały czas. help