Zaniedbałam dziecko...

28.05.12, 21:17
tak dziś usłyszałam od laryngologa.
Byłam z córką u Niego w listopadzie zeszłego roku bo córka miała zapalenie ucha i do tego gorzej słyszała(lekarz przyjmuje prywatnie). Dostała leki. Miałam przyjść na kontrolę w następnym miesiącu. I poszłam ale do innego lekarza, który przyjmuje na NFZ. Niestety nie miałam pieniędzy na prywatną wizytę (prywatnie alergolog - wydałam mnóstwo pieniędzy). Zbadał dziecko i powiedział że już wszystko ok.
Dziś poszłam do tego prywatnego laryngologa (żeby sprawdzić czy ok, córka ma alergiczny katar)i okazało się że córka źle słyszy. Nakrzyczał na mnie okrutnie. Dostała ACC i Otovent.
Dodam, że nie zauważyłam (mąż, rodzina, p-kole też nie) żeby córka źle słyszała.
Straszył mnie drenowaniem uszu. Kontrola za 1,5 mc.
Mam potworne wyrzuty sumienia.
    • klubgogo Re: Zaniedbałam dziecko... 28.05.12, 21:21
      Może jakiś niezrównoważony ten laryngolog. Najprościej byłoby udac się do innego lekarza, by zweryfikowac diagnozę.
    • igajos Re: Zaniedbałam dziecko... 28.05.12, 21:31
      Na jakiej podstawie stwierdził to zaniedbanie?
      Czy zrobił dziecku tympanometrię? Czy zajrzał kamerą do nosa?
      Ja bym poszła do innego lekarza. U laryngologów byłam wielu. I prywatnie i na NFZ. Syn przez półtora roku miał płyn w uszach, ale kazali nam wtedy do 3cich urodzin czekać. I nikt nie powiedział, że dziecko zaniedbane. Sposoby leczenia czasami się różniły, ale diagnoza zawsze była taka sama. A jak lekarz nie miał aparatury, a miał wątpliwości, to wysyłał na dokładniejsze badanie.
      • martinkowa Re: Zaniedbałam dziecko... 28.05.12, 21:38
        Tak, zrobił tympanometrię (taki jakby komputer z wydrukiem, a do ucha przykładał coś w rodzaju długopisu - przepraszam za taki opis) i powiedział że ze słuchem jest źle. Ja robię Jej taki "test" np: mówię cichutko czy jedziemy do babci i Ona zawsze to lub oczywiście inne zdania słyszy.
        Co nie zmienia faktu, że badanie wyszło źle i coś przeoczyłam.
        • martinkowa Re: Zaniedbałam dziecko... 28.05.12, 21:40
          Aha- kamery do nosa nie dawał, sprawdzał wziernikiem(?).
          Dziecko ma praktycznie ciągły, alergiczny katar.
        • mikams75 Re: Zaniedbałam dziecko... 29.05.12, 10:54
          taki szeptany test to nic nie da, bo nawet jesli dziecko uslyszy, to nie znaczy, ze sluch jest calkiem ok. Na badaniu sluchu ten aparacik wydaje rozne dzwieki na roznych czestotliwosciach. Dziecko moze nie slyszec np. paru z nich. A twoje szeptane zdanie uslyszy. Z tymze badanie sluchu trzeba przeprowadzic bez sladu kataru.
          • martinkowa Re: Zaniedbałam dziecko... 29.05.12, 11:01
            Córka teraz ma duży katar. Tylko alergiczny. Meczy Ją mocno.
            • mikams75 Re: Zaniedbałam dziecko... 29.05.12, 11:13
              no to badanie sluchu nie bedzie miarodajne. My po kontroli ostatniej musimy powtorzyc badanie sluchu. Ale mamy przykazane, zeby przyjsc bez sladu kataru, bo nawet przy malym katarze pewnie wyjdzie w badaniu, ze niedoslyszy.
              • martinkowa Re: Zaniedbałam dziecko... 29.05.12, 11:32
                To mnie trochę pocieszyłaś z tym katarem. Oby u nas to było powodem gorszego słuchu.
                I tak szczerze to nie wiem czy jest sens podawania ACC.
                • mikams75 Re: Zaniedbałam dziecko... 29.05.12, 12:49
                  nie znam sie na lekach, wiec nie doradze.
                  Lekarka mi tlumaczyla o braku sensu w tescie szeptanym - testowalam jak moje dziecko po 5 razy dopytywalo sie coooo? Odkad na dopytywanie cooo? mowie, ze idziemy myc uszy, to zaczela lepiej slyszec. Test szeptany swietnie przechodzila zawsze, w zaleznosci od tego co mowilam wink
                  A u lekarza niektorych czestotliwosci dziewiekow nie slyszala. Ale przy katarze to podobno norma i nie ma sensu wtedy robic badan. Lekow zadnych nie bierze dziecko.
                  Pomysl sobie - jak ty masz przytkany nos, to tez inaczej jakby slyszysz, prawda?
                • zjawa1 martinkowa pisalam Ci juz.... 29.05.12, 21:47
                  martinkowa napisała:

                  > To mnie trochę pocieszyłaś z tym katarem. Oby u nas to było powodem gorszego sł
                  > uchu.
                  > I tak szczerze to nie wiem czy jest sens podawania ACC.
                  ...ze ACC podaje sie w celu rozrzedzenia zalegajacej wydzieliny. Jest skuteczne przy problemach dolnych drog oddechowych. Nie mizna brac go dlugo, wydaje mi sie bezsensowy, jesli dziecko nie ma kaszlu. Jesli chodzi o plyny w uszach i katar polecam Sinupret, ktory miozna brac bardzo dlugo, a nie pare dni. Bo branie pare dni ACC na plyny w uszach jest wg. mnie bez sensu-i tak raczej nie pomoze.
    • vjann Re: Zaniedbałam dziecko... 28.05.12, 21:47
      nie przejmuj się durnym gadaniem o zaniedbaniu. Leczysz ją przecież. Panu doktorowi nie dałaś zarobić i sam się poczuł zaniedbany pewnie....
      • zjawa1 do autorki watku 28.05.12, 21:50
        Czy ten pseudo lekarzyna nie wie o tym, ze tzw. plynow w uszach mozna nabyc w ciagu paru dni?
        Nie przejmuj sie idiotyzmami i niech nie strasza drenami. Bo dziecko da sie wyleczyc, my jestesmy tego zywym przykladem.
        • martinkowa Re: do autorki watku 28.05.12, 21:55
          Ale czym wyleczyłaś? Czy te "baloniki" faktycznie pomagają?
          • zjawa1 Re: do autorki watku 28.05.12, 22:00
            Juz 2 razy leczylamsmile Ja nie podawalam Acc bo to jednak szkodliwe jest na dluzsza mete. ACC ma za zadanie rozrzedzic wydzieline zalegajaca. Ja zawsze podaje zamiast tego Sinupret.
            A baloniki sa bardzo dobre. Pod warunkiem, ze je odpowiednio stosujecie.
            Nie kazde dziecko potrafi je nadmuchac-to minus chyba jedyny.
            Musisz zakryc jedna dziurke kiedy dziecko dmucha te druga i nadmuchane powietrze z balonika musi wrocic spowrotem przez dziurke, a nie na zewnatrz.... Od roku nie mamy problemow z plynami, a tez tymi idiotycznymi zabiegami nas straszylismile
            Drenaz nie leczy przyczyn, moze jedynie pomoc w zwalczaniu skutkow.
            • martinkowa Re: do autorki watku 28.05.12, 22:03
              Ha! No właśnie - córka nie umie balona nadmuchać. Troszkę powietrza się do balona dostaje ale na pewno go całego nie nadmucha! Ja mam z tym problemsmile
              Ale lekarz powiedział, że nie musi całego nadmuchać, ważne że w ogóle dmuchasmile
              • martinkowa Re: do autorki watku 28.05.12, 22:04
                Aha - ACC ma na 8 dni.
                • zjawa1 Re: do autorki watku 28.05.12, 22:11
                  Ja nie wiem, Acc lepiej wg. mnie sprawdza sie przy wydzielinie dolnych drog oddechowych, a nie gornych i plynach w uszach. Zreszta, to sa moje osobiste obserwacje otoczenia, siebie itp.
                  Sinupret w drazetkach mozesz stosowac kilka tygodni. Watpie tez, zeby Acc pomogl przez te 8 dnisad a dluzej stosowac go nie mozna.
              • zjawa1 Re: do autorki watku 28.05.12, 22:08
                No niby tak, ale jak balon choc troche sie nie napreza to bez sensu i moze nie pomagac. Moj dmuchal do wielich rozmiarow, traktowal to jako zabawe.
                Chodzi w tym o to, zeby zwiekszyc cisnienie w uszach, a tak sie dzieje im wyzsze.
                Ja mam jeszcze jedna niby niekonwencjonalna dlatego, ze malo znana metode. Otoz raz mojemu dziecku, bez farmaceutykow plyny zniknely po jednym locie samolotem. W sumie nic nadzwyczajnego, bo cisnienia zmienne jakie tam panuja w trakcie: startu, lotu i ladowania sa o wiele silniejsze niz dmuchanie takiego balona. I jak syn srednio slyszal przed lotem, tak po locie calkowicie sie ,,odetkal"smile
                • martinkowa Re: do autorki watku 28.05.12, 22:15
                  Trochę się ten balon napręża ale nie tak jak u Twojego synawink
                  Niestety, nie planuję lotu samolotem w najbliższym czasiesmile
                  • zjawa1 Re: do autorki watku 28.05.12, 22:18
                    To ,,pobaw sie z dzieckiem". Nie wiem w formie zawodow kto wiekszy nadmucha itp. Ty mozesz dmuchac zwykly przez usta, dzieci na takie ,,myki" czesto ida.
                    Ja tez wlasnie w taki sposob zachecilam syna do dmuchania, a nie mial wtedy nawet 3 lat skonczonych.
                    • martinkowa Re: do autorki watku 28.05.12, 22:24
                      Ale właśnie córka chętnie dmucha ten balon ale Jej to za cholerę nie wychodzismile
                      Chyba ma za mało siły...
                      • zjawa1 Re: do autorki watku 28.05.12, 22:26
                        A zatykasz jej druga dziurke? W sumie ja raz probowalam dmuchac tym Otoventem i powiem Ci, ze nie bylam tak dobra jak synsmile To nie jest takie proste. Przechylajcie chociaz w trakcie dmuchania glowe, tak jak to powinno sie robic.
                        • martinkowa Re: do autorki watku 28.05.12, 22:33
                          Dziurkę zakrywam, ale o głowie nie wiedziałam. Lekarz powiedział, że nawet byłby lepsze takie zwykłe sklepowe baloniki.
    • magdalenas9 [...] 28.05.12, 22:31
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • joshima Re: Zaniedbałam dziecko... 29.05.12, 08:33
      A ja bym juz więcej do niego nie poszła. Jakoś mi tak na naciągacza wygląda.
      • czarnyraider Re: Zaniedbałam dziecko... 29.05.12, 09:25
        ja tylko pragne napisac, ze nie zaniedbalas. Leczysz i kontrolujesz. Nie mozesz odpowiadac za jakosc uslug lekarskich, taka prawda. Nauka na przyszlosc, do kogo mozesz,a do kogo isc nie powinnas. I tyle.
        • martinkowa Re: Zaniedbałam dziecko... 29.05.12, 10:21
          Dziewczyny - czyli jest szansa że słaby słuch się cofnie?bez drenażu?
          A po ACC zaczęła mocno kaszlećsad
    • albero333 Re: Zaniedbałam dziecko... 29.05.12, 11:35
      O ile sama nie jesteś lekarzem to powinnaś raczej jeszcze raz skożystać z konsultacji może jeszcze innego laryngologa. Jeżeli płynu jest dużo lub jest gęsty ( budyniowaty) co wyjdzie w szczegółowych badaniach to drenaż może być konieczny bo płyn szukając "ujścia" może nieodwracanie zniszczyć "elementy" ucha środkowego, i dziecko może mieć kłopoty ze słuchem do końca życia. Jeżeli płynu jest niewiele to być może inne metody pomogą by wchłoną się samoistnie. Powinnaś iść do innego lekarza koniecznie. A jak z trzecim migdałem, nie jest przypadkiem za bardzo powiększony?
      Mój syn jest świeżo po drenażu uszu, ale u nas było widać że nie dosłyszy, czasem mocno
      (zwłaszcza przy katarze) a czasem mu się poprawiało i nikt tego nie zauważał.
      Jeśli chodzi o zaniedbanie to terminy oczekiwania na refundowany prze NFZ drenaż uszu są nawet na rok do przodu więc jak to się ma do zaniedbania. Lekarze mówią, że z tym można żyć i spokojnie czekać.
    • saguaro70 Re: Zaniedbałam dziecko... 29.05.12, 11:55
      Skoro miałaś iść do lekarza, który prowadzi Twoje dziecko, dlaczego poszłaś do innego? Jak nie ma się pieniędzy, to trzeba pożyczyć, nie zjeść a skontrolować. Widzisz, lekarze na NFZ olewają nas. Gdyby leczyć moje dziecko na kasę chorych to...umarłoby. I nie przesadzam.
      Nie miej wyrzutów sumienia, nie pomogą, ani Tobie, ani dziecku. Z dzieckiem tak jest. Dzis dobrze, jutro źle.
      Trudno się dziwić reakcji lekarza. Kasa jak kasa, ale on prowadził i leczył Twoje dziecko. Poczuł się urażony, choć nie powinien krzyczeć.
      Drugim razem nie będziesz mądrzejsza.
      Nie martw się smile
      Pozdrawiam cieplutko smilesmile
    • semi-dolce Re: Zaniedbałam dziecko... 29.05.12, 13:59
      Nic nie zaniedbałaś a lekarzowi przydałoby się trochę dobrego wychowania. Skoro leczysz dziecko, chodzisz na kontrole (nie ma przepisu, że trzeba do jednego lekarza), środowisko (i ty sama) nie zauwazyło u dziecka żadnych objawów skłaniających do konsultacji lekarskiej, to jesteś w porządku.
      • eps Re: Zaniedbałam dziecko... 29.05.12, 17:36
        i w ten oto sposób zyskał wiernego klienta wink
        teraz wywaliłam kasę i za 1,5 miesiąca już prawdopodobnie się nie odważysz być matka która zaniedbuje i tez wydasz kasę wink
        Jak by mi tak powiedział to juz więcej bym do niego nie poszła.
        moze z innej beczki ale nie nalezy tak do końca wierzyć lekarzom.
        jak ja raz poszłam na wizytę do okulistki żeby sprawdzić czy synek dobrze widzi to nakombinowała jaką to ma wadę wzroku i że konieczne są okulary (najlepiej te od optyka u którego miał gabinet). Jak poszłam do innego na konsultację to mi powiedział ze dziecko widzi ok i wszystko jest w normie i pojęcia nie ma skąd ten pierwszy zobaczył wade.
    • kaania80 Re: Zaniedbałam dziecko... 29.05.12, 21:32
      A jesteś pewna, że ten katar jest alergiczny? Jak on wygląda?
      • martinkowa Re: Zaniedbałam dziecko... 30.05.12, 20:06
        Dziękuję dziewczyny za rady.
        Katar ma lejący, przezroczysty.Ja wiem, że kasę można pożyczyć ale potem trzeba ją oddać. My chodzimy naprawdę po wielu lekarzach (córka jest niepełnosprawna) i czasami ciężko o pieniądze na prywatną wizytę.
        Dziś byłyśmy w klinice w której od urodzenia się leczy, myślałam że uda mi się tam zapisać córkę na laryngologię ale już terminów na ten rok nie masad
        Szukam teraz innego, dobrego laryngologa żeby to skonsultować.
        • zjawa1 Re: Zaniedbałam dziecko... 30.05.12, 21:48
          A moze warto zrobic teraz wymaz z nosa?
          Acha i pamietaj, ze balonika nie mozna stosowac przy katarze!
    • rolly_mo Re: Zaniedbałam dziecko... 31.05.12, 09:02
      Jest taka fundacja www.frm.org.pl/ (o której nie miałam pojęcia, dopóki córa nie poszła do szkoły). W zeszłym roku były bezpłatne badania słuchu dla dzieci akurat w moim mieście. Był podstawiony ambulans i robiono tam dzieciakom badania jakimiś specjalistyczny sprzętem. Nie znam się na tym, bo moja córa problemów z uszami nigdy nie miała i tylko ten jeden raz byłyśmy na takim badaniu. Sprawdź, może w Twoim mieście lub pobliżu też robią takie badania (nie wiem czy tylko słuch badają, bo inne akcje też chyba prowadzą: badania usg, zbiórka krwi itd.)
    • karro80 Re: Zaniedbałam dziecko... 01.06.12, 12:50
      Jak ma katar to badanie zwykle nie wychodzi- każdy audiolog Ci to powie.
      A lekarz cham - czasami na takich się trafia - po prostu nie daj się na drugi raz tak traktować.
      To nie łaska, że Ci dziecko bada tylko jego robota.
      A dziecka nie zaniedbałaś.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja