Nie wiem co o tym myśleć

Córka prawie 4 lata nagle zaczęła protestować przeciwko myciu włosów. Przypuszczam, że mogło się to stać przez zachłyśnięcie się wodą przy ostatnim myciu ale nie jestem na 100% pewna. Dwa tyg nie myliśmy jej włosów. Oczywiście próbowaliśmy jej tłumaczyć na wszelkie sposoby, kupiłam okularki do nurkowania, kubek żeby woda do oczu nie leciała itd ale na nic to wszystko. W końcu mąż nie wytrzymał i na siłę ją trzymał w wannie, krzyczał na nią że nie ma co płakać itp i dostała kilka klapsów. Mała w panice, totalnym ryku, krzyku i przerażeniu. Udało się umyć jej włoski no ale....
Co o tym myślicie?