Co potrafi dwulatek :) ?

27.06.04, 13:22
Witajcie mamy dwulatków ! Niedawno chciałam się dowiedzieć ile ważą i mierzą
Wasze dzieciaczki , a teraz chętnie bym porównała umiejętnośći naszych
dwulatków ./ interesuje mnie głownie samoobsługa choć inne umiejętności też /

Moja Asia potarafi :
sama zjeść obiad , ale niestety je rączkami bo sztućców nie uznaje
zrobić siku , urwać papier , podetrzeć się i wylać nocnik / czasem obok
ubikacji smile /
zdjąć wszystkie ubrania , buty , gorzej z ubraniem się
myje ręce , buzię , wyciera się w ręcznik
od miesiąca mówi wszystko , buduje zdania
wejdzie sama na drabinkę i zjedzie za zjeżdzalni

Jak sobie coś przypomnę to dopiszę . Poazdrawiam
    • r345 Re: Co potrafi dwulatek :) ? 27.06.04, 22:28
      Duzo potrafi Twoja corcia.
      Moj tyle nie umie.
      Nocnik niestety to jego wrog nr 1...
      Mowi dosc niewyraznie i wiecej swoich slowek.
      Zdjac umie tez wszystko, buciki o ile sa na rzepy a bluzki jesli rozpinane z
      przodu np. calej bluzy przez glowe nie zdejmie choc koszulke jak sie uprze to w
      koncu sciagnie.
      Sam zaklada tylko bluze rozpinana i sandaly na rzepy.Ale ladnie pomaga w
      ubieraniu.
      Myje sie sam ze wszystkimi czynnosciami.
      Je sam lyzka(troche wylewa) i widelcem(sam nabija).
      Slicznie rysuje i buduje z klockow(Mega bloks bo Duplo sa za trudne).
      Uwielbia czytac ksiazki, rowniez w samotnosci gadajac przy tym jak najety
      (opisuje co sie dzieje).
      • edytek1 Re: Co potrafi dwulatek :) ? 27.06.04, 23:10
        Karolina ma 2,2.
        Buduje proste wypowiedzi kilku zdaniowe i rozumie sens tego co mówi...
        Nie ma taty, bo poszedł do pracy zarabia pipążki...
        Nie ma serka mama kupi serek( i ona o nim pamięta)
        Dopomni się o jedzenie, ale też za nie podziękuje jeśli nie chce.
        Je sama jeśli ma na ochotę ( zwykle ma na płatki na mleku mówi na to płatki
        śniadanie i zupę po spacerze czasem na ciepłą kolację w naszym towarzystwie).
        Zje też kanapkę pokrojoną na drobno, ale do tego nie używa sztuców. Posługuje
        się łyżką i widelcem. Jeśli nie ma ochoty nie je czasem lubi być karmiona...
        Pije z kubka ( szkanki) i bidonu ze słomką.
        Wejdzie na zjeżdzalnie i z niej zjedzie . Umie bujać się na bujaczce. Jeżdzi na
        rowerku trójkołowym. Wchodzi i schodzi z drabinek. Chodzi po krawężniku łapiąc
        równowagę. Obseruje mrówki i komentuje ich życie ( rówka idzie na spacerek
        mrówka idzie na obiadek...)Zna nazwy ptaków( gołab, wróbel, wrona)Odróżnia kurę
        od kaczki.Zna z imienia wszystkie okoliczne psy i zaprzyjażnia się z ich
        właścielami mówiać : bibobry pies jestem Karolisia a to mama Edysia...( Buzia
        zamyka jej się z żadka) Jak nie ma co powiedzieć klepie wierszyki( raz rybki w
        morzu... idzie rak..., Koziołek, Mamo mamo coś Ci dam, Baloniku...) lub śpiewa
        przeboje Misia i Margolci lub Kota Budzika...
        Emocje wyraża werbalnie prosząc : jeszcze raz malutko... malutko lub piszcząc.
        Lepi z ciatoliny , wyciska wygniata w ciatolinowym dentyście robi i leczy zęby
        lepi kulki, placki z ciatoliny i zna kształty ( kólko, kwadrat, trójkąt,
        kropka, pasek, plamka). Rysuje koła i plamki ( kredki i kreda ma chodniku) oraz
        inne gryzmołki. Zapędza mnie do wycinania i produkuje dla wszystkich laurki
        nalejac to co wyciełam w artystcznym nieładzie na kartki. Maluje wodą w
        wodnych ksiązeczkach i złości się gdy przemoczy i ronią się kartce dziury. Wie
        co się dzieje ze śmieciami( wyrzuca swoje nieudane prace do fujsiów domowych a
        potem razem niesiemy do fujsiów blokowych czasem jak widzi śieciarę to kojarzy,
        ze jedzie po fujsie...)Zna swoje nazwisko, adres( nauczyłam tylko ulicę) imiona
        babbć , dzadków wójka i psa dziadków... Liczy do 10 pomiajac 6 ( tata jest
        matematykiem). Zna kilka liter. Po znaku graficznym rozpoznaje md ( frytki) bp,
        tvn, tpsa, era tak tak, idea... i wiele innych. Sika do kibelka wyciera tyłek
        (po kupie na mokro, ale do poprawki..) Rozmawia ze swoim przychówkiem zabawkowym
        ( np. wiesz miś źle jest...) buduje z klocków wieżę, gra w piłkę, uczy się
        skakać. Rozbiera się sama, ale ubrać się nie umie ( poza czapką i skarpetami)
        czasem zakłada buty moje lub męża. Nie przepada za czytaniem woli ksiązki
        albumy.... To tyle, ale i tak nie napisałam wszystkiego.
        • lizbetka Re: Co potrafi dwulatek :) ? 28.06.04, 11:40
          Cześć ! Edytek gratuluję , Twoja córka naprawdę dużo potrafi smile. Może ona ma
          więcej lat niz Ty myślisz smile?.
          Pozdrawiam serdecznie .
          • edytek1 Re: Co potrafi dwulatek :) ? do lizbetki 28.06.04, 14:19
            Lizbetka moja córka jest obciażona... ojciec matematyk ( dodatku z gatunku
            młody zdolny) matka pedagog w dodatku z licencjatem z polonistyki....e nie
            pomoże. A na bilansie 2 latak na pytanie : Gdzie masz Karolinko rączkę
            powiedziała:
            Karolinka nie ma rączki Karolinka ma łapsko.... ( to przez to, zę nie che mi
            podać ręki na spacerze i rzartem do niej mówię dawaj łapsko) a kiedyś w
            auotbusie powiedzuiała... mama bączki mi z pupy wychodzą... A i broi ponad
            standardowo. Zazdroszczę tym mamom co mają w domu 2 latka i w czyściutkim
            mieszkaniu maluja paznokcie...
            • marcycha1 Re: Co potrafi dwulatek :) ? do lizbetki 29.06.04, 00:04
              To może też mama polonistka nauczy Karolinke, że wyraz "żartem" pisze sie przez
              samo ż....
              • edytek1 Re: Co potrafi dwulatek :) ? do marycha 29.06.04, 09:55
                Zauważyłam swoj bład po wysłaniu postu. Jęsli ktoś czyta moje wypowiedzi to
                wie, że literówek i błeów jest sporo, bo piszę strasznie szybko i w trosce o
                to, aby się post nie zmarnował ( czyt. nie wygasła mi sesja i nie musiała się
                znowu logować) wysyłam często bez sprawdzania. Przpraszam za błędy.
                • edytek1 Re: Co potrafi dwulatek :) ? do marycha 29.06.04, 09:56
                  A w dodatku oberwało się niwinnej Lizbetce.
      • xerius Re: Co potrafi dwulatek :) ? 29.06.04, 04:49
        Moj prawie dwulatek (za miesiac urodzinki) potrafi najpiekniej przytulic
        mamusie i powiedziec : kocham cie - nie ma nic wspanialszego.
        Oprocz tego pedaluje z zawrotna predkoscia na rowerku,
        wklada kluczyki do stacyjki i "odpala" moje auto
        slodko zawstydzony spiewa piosenke o ogorku
        dyskutuje, zabawnie nasladujac starsza siostre ( stopien zrozumienia tego co
        mowi jest zagadka )
        stanowczo odmawia korzystania z toalety, choc teorie ma opanowana do perfekcji
        potrafi ubrac sie sam , ale tylko w ubrania starszej siostry ( spodniczki,
        sukienki)
        zjesc posilek, trzymajac caly czas widelec w rece, jedzac druga
        pic z kubka ( najchetniej moja kawe, dobrze ze pije bezkofeinowa )
        i co najwazniejsze ( dla mnie ) potrafi bawic sie jedna zabawka bardzo dlugo
        (milo popatrzec, a i chwila wytchnienia zawsze sie przydaje )
        Pozdrawiam!
        Kasia
    • pysia-2 Re: Co potrafi dwulatek :) ? 28.06.04, 13:04
      Moj synek potrafi:
      sam usiasc na nocnik, zrobic siku (kupki uznaje tylko w majtki), zalozyc
      majtki, ale tylko do polowy (pupa zostaje na wierzchu :o)), wylac zawartosc
      nocnika, porozumiewac sie z otoczeniem, gloownie za pomoca jezyka migowego i
      pojedynczych sloow, odczytac 15 literek, zna 3 kolory, wie na ktoorym
      przechodzi sie przez ulice, a na ktoorym nie wolno, potrafi skoczyc z oparcia
      kanapy na podloge, chociaz wie, ze to zabronione, potrafi wdrapac sie na
      oparcie kanapy i wlaczyc lampke, chociaz wie, ze to zabronione, potrafi sam
      umyc sobie glowe, najchetniej mydlem, albo pasta do zeboow, ostatnio okazalo
      sie, ze potrafi sie ogolic z jednym tylko zacieciem na ustach :o))
      Duzo potrafi moje dziecko, chociaz niekoniecznie to, co powinien potrafic :o))
    • bczerwin1 Re: Co potrafi dwulatek :) ? 28.06.04, 13:13
      Witam mamy dwulatków
      Moja Gabrysia ma już prawie 2 lata i 3 miesiące.
      Umie jeść sama łyżką i widelcem (chociaż z apetytem u niej nie najlepiej), pije
      z kubka, szklanki i z normalnej butelki,
      na nocniku siada ale rzadko uda jej się coś zrobić,
      zdejmuje wszystkie ubrania, radzi sobie z zakładaniem chociaż czasami trzeba
      jej pomagać włożyć rączki w rękawki, buciki zakłada sama o ile są na rzepki
      sama myje ząbki,
      od dłuższego czasu sama bawi się na zjeżdżalni,
      w drugie urodziny ekspresowo nauczyła się jeździć na rowerku (4 kółka),
      bardzo ładnie mówi, chociaż czasami zamienia literki w wyrazach, np."w" na "b"
      z rysowaniem bywa różnie ale bardzo ładne wychodzą jej kółeczka,
      to chyba na razie tyle.
      Serdecznie pozdrawiamy
      Beata z Gabrysią



      gg 257 49 03

    • zaba32 Re: Co potrafi dwulatek :) ? 28.06.04, 13:49
      Boże! Czy to jakiś rankin ? Bo tak czuję się czytając Wasze wypowiedzi. Uważam,
      że każde dziecko rozwija się w swoim indywidualnym tempie i porównywanie go z
      innymi dziećmi po prostu nie ma sensu. Ale jak już pytasz... To co Ty na to jak
      dwulatek zna wszystki literki alfabetu ?
      • edytek1 Re: Co potrafi dwulatek :) ? 28.06.04, 14:22
        To nie ranking jako pedagog stwierdzam, ze te 2 latki co mówią dobrze uważane
        są za szybciej rozwijaące sie a tak być nie musi. Nawet nie wiesz ile pracy
        włożyło moje dzieckow naukę rzucania piłką. Bardzo się starała i choć najgorsza
        fajtłapa na podwórku robi to lepiej niż ona to jeste z tego rzuca piły dumna
        nie mniej niż z wierszyków które nam opowiada....
      • pysia-2 Re: Co potrafi dwulatek :) ? 28.06.04, 16:51
        Mam wrazenie, ze forum dla mam istnieje po to, zeby mooc podzielic sie
        doswiadczeniami, wiedza, poroownac umiejetnosci, pochwalic sie, wygadac...
        Czemu sie tak ciskasz?? To swietnie, ze 2-latek zna wszystkie literki alfabetu.
        Pewnie by nawet nalezalo pogratulowac, gdyby nie bylo tak wyzywajacym tonem
        napisane. Mooj tez zna, jak juz napisalam, nie wszystkie, ale jestesmy coraz
        dalej. Za to ni w zab nie potrafi skumac do czego sluza pedaly w rowerze. I co?
        Mam miec za zle mamie, ktoora napisala, ze jej dziecko potrafi??
    • kajami1 Re: Co potrafi dwulatek :) ? 28.06.04, 18:19
      Rekordy Michałka (2 lata i 6 tygodni):
      -wybicie szyby na działce a dokładniej rzut piłką nożną
      -zbicie dwóch kloszy- przy przestawianiu lampy stojącej (mama często robi
      przemeblowania a młody się uczy)
      -połamanie pedantycznemu dziadziusiowi kwiatków w ogródku - tym razem piłka
      była kopana
      -załadunek, przewiezienie dziecięcą taczką i wyrzucenie na kompost suchej
      trawy - całkowicie samodzielnie
      -zjedzenie śmietany zamiast jogurtu - młody sam otwiera lodówkę, wyciąga
      (najczęściej) jogurt, wyciąga z szuflady łyżeczkę, wszystko układa na ławie, z
      impetem otwiera jogurcik (czytaj: wbija łyżeczkę i czasem zamiast jogurtu
      wybiera śmietanę) i samodzielnie go zjada, jeśli przy tym nabrudzi to biegnie
      do kuchni, bierze ściereczkę, wyciera ławę i wrzuca ścierkę do zlewu. Po
      zjedzeniu jogurtu wyrzuca kubeczek do śmieci a łyżeczkę do zlewu (czasem mu się
      pomyli co gdzie)
      -upadek z drabinki- namiętnie wchodzi po drabinkach, im wyżej tym lepiej (a
      mama za nim ku radości przechodniów!), uwielbia biegać po krawężnikach i nawet
      z nich nie spada
      -zasikanie podłogi- Misiak myli kolejność, najpierw siusiu leci na podłogę a
      potem Misiak zasuwa po nocnik a gdy się skapnie, że coś jest nie tak to pędzi
      po szmatę do podłogi i sam wyciera (uparcie - mimo, że krzyczę na niego żeby
      nie brał szmatę)
      -"palenie głupa"-chyba nie ma polecenia, którego by nie rozumiał a jak nie ma
      ochoty jakiegoś wykonać to śmiesznie zadziera głowę do góry, robi słodkie oczka
      i mruczy pod nosem (już się nauczył, ż mama jest głucha na jego "nie")
      -analfabetyzm z wyboru-Misiak uwielbia pantonimę, po co ma gadać jak może
      pokazać i starzy wiedzą czego chce, mówi dużo pojedyńczych wyrazów (wyraźnie) a
      sukcsem jest hasło: "chce to", "daj to"
      -zalanie łazienki- Misiak sam odkręca wodę, zresztą myje się sam i rewelacyjnie
      wychodzi sam z wanny
      -wycie do księżyca- Misiak uwielbia śpiewać ale robi to bardzo orginalnie
      -wymuszenie remontu - Michaś pięknie maluje...po tapetach

      Wniosek jest jeden trzeba za Misika zacząć płacić OC bo inaczej zbankrutujemy
      dzięki jego pomysłomsmile

      Pozdrawiam
      mama przeciętnego dwulatka
      -
      • edytek1 Re: Co potrafi dwulatek :) ? 28.06.04, 18:57
        Kajami twój 2 latek nie jest przecietny tylko jedyny i niepowtarzalny. Moje
        dziecko do piłki podchodziło jak pies do jeża. Teraz się zaprzyjażnili, ale
        śmietany do ust nie weżmie za nic. ( woli ser pleśnowy , ale z wiadomych
        względow nie dostaje go wiele). Podłogę też wyciera jak się nabrudzi , ale
        najbardziej lubi to robić ściereczkami do kurzu, ktore sobie z szafki wyjmuje.
        Robi ze mną pierogi i dolewając wodę zalewa pół kuchni....i co sekundę
        powtarza : umyj sie . Wiec idziemy do łazienki myjemy ręce wycieramy w ręcznik
        z misiem wracamy łapka pac w mąkę i od nowa... Nie lubi się kapać w domu za to
        na basen chodzi chętnie.
        • lizbetka Re: Co potrafi dwulatek :) ? 28.06.04, 19:25
          Witajcie ! Usmiałam się Kajami smile
          Moja mała uwielbia "misiać " , czyli mieszać - wszystko i wszstkim . Mizerię ,
          sałatkę , zupę , kawę i herbatę , słowem od rana do wieczora biegam ze ścierą .
          I ostanio nauczyła się otwierać drzwi - tam gdzie nie sięga do klamki podstawia
          małe krzesełko smile.

          Z mniej standartowych umiejętności potrafi nakarmić wszystkie zwierzęta na
          naszym podwórzu - psa , kozę , kaczki i kury . Kiedy mała pojawia się w
          zagrodzie dla zwierzaków zawsze obstępuje ją tłum rozhisteryzowanego drobiu smile

          A ostatnio okazało się że znakomicie przyswaja te słowa co nie trzeba i efektem
          było " spadaj buraku " do taty smile.

          Pozdrawiam i czekam na Wasze posty .
          PS to nie jest wcale żaden ranking , naprawdę .
      • misia11 Re: Co potrafi dwulatek :) ? 28.06.04, 22:58
        W końcu jakaś realistyczna mama. Nasze dzieci mają dopiero 2lata.Nie są
        omnibusami.Mają prawo trochę psocić i draniować.Gdzie jest powiedziane że
        dwuletnie dziecko musi znać litery,wierszyki,wszystko mówić,samo jeść
        itp.Pracuję w przedszkolu i wiem, że tych wszystkich umiejętności dzieci nie
        mają.Pozwólmy im być tylko dziećmi.Na wszystko przyjdzie czas.Nie ważne czy w
        wieku dwóch lat, czy trochę później.
        Mama 2letniego Kamilka.
      • misia11 Re: Co potrafi dwulatek :) ? 28.06.04, 23:01
        W końcu jakaś realistyczna mama(kajami1). Nasze dzieci mają dopiero 2lata.Nie
        są omnibusami.Mają prawo trochę psocić i draniować.Gdzie jest powiedziane że
        dwuletnie dziecko musi znać litery,wierszyki,wszystko mówić,samo jeść
        itp.Pracuję w przedszkolu i wiem, że tych wszystkich umiejętności dzieci nie
        mają.Pozwólmy im być tylko dziećmi.Na wszystko przyjdzie czas.Nie ważne czy w
        wieku dwóch lat, czy trochę później.
        Mama 2letniego Kamilka.
    • kajami1 Re: Co potrafi dwulatek :) ? 28.06.04, 22:19
      Zapomniałam jeszcze dopisać
      -zdaniem Miśka miejsce garnków jest na piecu, więc mam jedną szafkę w kuchni
      notorycznie opróżnianą a jej zawartość jest "przepięknie" ułożona na kuchence,
      -a jaki z niego akrobata- gdy przyuważy chipsy na lodówce (jedyne miejsce
      dające nadzieję, że mlody czegoś nie wypatrzy) podsuwa do lodówki...stół i po
      taboreciku włazi na stół z którego spokojnie dosięga do przedmiotu swojej
      namiętności (dodam, że młody ma 105 cm wzrostu)
      -no i "erotoman"- siebie nie lubi rozbierać (ale potrafi wiem bo na widok wody
      czasem się zapomina)no ale mamusię rozbiera notoryczniesmile na szczęście tylko
      gdy kładę go spać (ma pewnie nadzieję, że na golasa to mu matka z łóżka nie
      zwiejesmile
      -mycie buzi i rączek też uwielbia - najlepiej do tego się nadaje woda z kałuży
      no w ostateczności może być gęste błotko.
      -książki "czyta" namiętnie-tylko ma wrednego ojca, który na niego krzyczy gdy
      Misiak zabiera się do głośnej lektury programu TV w trakcie meczu Dania-Czechy
      (dane z wczorajszego wieczoru)
      -hitem stał się Misia okrzyk balkonowy (palimy na balkonie a młodego ciężko w
      tym czasie utrzymać w mieszkaniu), który brzmi : "Ludzie, ludzie pat-szeee"
      (napisałam zgodnie z Misia wymową); szczególnie pociesznie to brzmi wieczorem
      gdyż z balkonu mamy widok na okna sąsiedniego bloku, no a Michu gardełka nie
      szczędzismile

      Ale naszczęście zdarzają się chwile gdy Misiak jest spokojny (i nie zawsze
      wtedy śpi) jeśli jednak trwa to za długo to zaczynamy się z mężem nudzić.

      Pozdrawiam raz jeszcze
      Kasia

      PS. Jak nauczyć dziecko liczyć? Bo dla Misia istnieje tylko "tszy"(fonetycznie)
      czasem "sześ" (najczęściej gdy pytam ile ma latsmile)
      • edytek1 Wierszyki do nauki liczenia 29.06.04, 09:57

        • edytek1 Re: Wierszyki do nauki liczenia 29.06.04, 10:03
          Do 6
          RAz i dwa Karoliś ( tu imię dziecka) ma
          trzy cztery smaczne sery
          pięć i sześć będziemy je jeść
          Do 10
          1 i 2 1 i 2 pewna pani miała psa
          3 i 4 3 i 4 pies ten dziwne miał maniery
          5 i 6 5 i 6 wcale lodow nie chciał jeść
          7 i 8 7 i 8 wciaż o kości tylko prosił
          9 i 10 9 i 10 kto te kości mu przyniesie????????
          Może ja może ty liczmy razem raz dwa trzy....
          Jak moja na wszystko mówiła trzy to mój mężulemk liczył do 2 a potem ona mówiła
          trzy i podawał wiele działań gdzie wynikiem jest 3 ( pierwiastek z 9 , 27:9....)
    • taissa1 Re: Co potrafi dwulatek :) ? 29.06.04, 11:11
      Moja córcia wprawdzie 2 latka skończy w sierpniu ale potrafi:
      - mówić pełnymi zdaniami
      -zna około 6 wierszyków na pamięć
      -włączyć tv
      -przewinąć i włączyć kasetę video
      -rozebrać się
      -założyć skarpetki
      -odbierać telefon
      -sama je(ale efekt różny)
      -robić kupkę na kibelek
      -sprzątać po sobie
      -myć się i wycierać rączki
      -kremować całe ciało po kąpieli
      -świetnie robić na złośćsmile
      Pozdrawiam wszystkie mamy 2-latków smile
      • annanatali Re: Co potrafi dwulatek :) ? 29.06.04, 12:03
        Moja córka coś podobnie jak inne dzieci, tylko mniej jest rozwinięta pod
        względem mowy. W prawdzie buduje zdania, ale często niezrozumiałe dla
        większości. Potrafi bardzo się zawstydzić i wtedy powie tylko cześć a na reszte
        pytań odpawiada kiwając głową, nawet na te szczegółowe. Ale za to do każdego
        pójdzie na ręce, więc nie wiem czy jest nieśmała czy nie.Fizycznie radzi sobie
        doskonale - wspinaczki, bieganie, rzucanie itp. Czas spędza na głupich rzeczach
        jak np. skrobanie pudełkiem od kremu po szafie. Nie chce za długo dyskutowac o
        literkach, cyferkach, nie pozwala śpiewać czy słuchać piosenek, klejenie
        rysowane ją nie interesuje. Doskonale natomist układa układanki, dopasowuje
        elementy.
        Więc się nie martwie, ma swoje preferencje, które nie sa dla mnie logiczne.
        Jedne rzeczy robi super, innych nie chce.
        • lizbetka Re: Co potrafi dwulatek :) ? 29.06.04, 12:23
          to jeszcze raz ja smile
          Dziewczyny , moja Asia niestety nie zna ani jednej cyfry , ani jednej litery .
          No , jeśli chodzi o liczenie to mówi " trzy , cztery start smile i deden / jeden /
          bez względu na to o co się ją pyta . Nie chce sie też nauczyć żadnego
          wierszyka , nawet jej to nie przychodzi do głowy . Pocieszam sie tylko tym że
          jeszcze miesiąc temu mówiła tylko swoje imię , mama i tata a resztę w swoim
          jezyku , no a teraz to już słucham prawdziwych popisów lingwistycznych smile. Więc
          może niedługo zacznie mnożyć wink)))
          Pozdrawiam . Lizbetka
          • pysia-2 Re: Co potrafi dwulatek :) ? 29.06.04, 12:44
            A mooj synus zamiast drugi moowi: duo, jakos tak obcojezycznie :o) To i tak
            mistrzostwo swiata, bo poza tym niewiele wiecej moowi. Nawet jak moowi, to tak,
            ze w ogoole jezykiem nie rusza, nie wiem, czy to normalne?
            • evitaa5 Re: Co potrafi dwulatek :) ? 29.06.04, 14:09
              Witam wszystkie mamy 2-latków!!!
              Mój dwulatek potrafi:
              - sam się rozebrać
              - sam się umyć
              - sam je (ale mama i tak pomaga)
              - sam potrafi sobie włączyć "Bolka i Lolka" na DVD
              - świtnie posługuje się myszką od komputera
              - na wszystkie zwierzęta z dziobem mówi "koko", poza tym tylko parę innych
              słów, a resztę we własnym języku smile)
              - kopie piłkę jak zawodowiec
              - natomiast jak rajdowiec jeździ samochodem na akumulator, przy czym wykonuje
              prawie wszystkie manewry
              - na rowerku też jeździ dobrze, ale za pomocą mamy (mama pcha rowerek, dopóki
              jej kręgosłup na to pozwoli)
              - rozumie wszystkie podstawowe polecenia, natomiast gorzej z wykonaniem
              - siada na nocniku chętnie, ale jeszcze chodzi w pampersach (a to z winy mamy
              tylko, gdyż na razie jej tak wygodniej)
              - śpi z mamą (tym razem to jemu wygodniej ) smile)
              - chętnie czyta książeczki i wskazuje na postacie, które już zna, dopytuje się
              o wszystko czego nie zna
              To by było na razie na tyle.
              Pozdrawiam wszystkie e-mamy


              • bardziej Re: Co potrafi dwulatek :) ? 29.06.04, 15:22
                A Dzidziołowi zamiast w umysł wszystko idzie w masę. Zamiast mówić woli siedzieć
                w samochodzie i kręcić kierownicą, wspinać się po drabinkach, drzewach i
                ściankach wspinaczkowych. Jak tak dalej pójdzie zamiast nowych słów, bedziemy
                uczyli się otwierać samochody bez klucza. Zawsze jakis fach, no nie?

                Pozdrawiam,

                bardziej i Dzidzioł (2 i 1/12)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja