Dodaj do ulubionych

zostałam zaatakowana przez dziecko w przedszkolu..

    • 2plusik Re: zostałam zaatakowana przez dziecko w przedszk 22.09.12, 18:58
      Po pierwsze - współczuję Ci.

      mojemieszkanie24 napisała:

      > Powiem wam tak, że gdyby moi rodzice się dowiedzieli że ja się rzuciłam z nożyc
      > zkami na nauczycielkę to miałabym w domu lanie. Dostawałam klapsy i powiem tak:
      > nie żałuję. Wiedziałam,ze za przegięcie dostanę klapsa i już.
      Po drugie domyślam się, że napisałaś o tym laniu, bo Ty dostałaś i wyszłaś na ludzi i myślisz, że to zadziała na każdego dzieciaczka, ale tak naprawdę to droga do donikąd. Mnie Rodzice nie bili, a dyscyplinę, szacunek, porozumienie utrzymali.

      Bardziej przeraża mnie, że jak był wątek o bijącej 3latce, to zaraz był lincz, że takie dziecko trzeba zabrać z przedszkola, że to wina rodziców itd... a tu Młody rzucił się z nożyczkami i wszystko wina przedszkolanki...
      Młody powinien dostać karę, a Rodzice powinni się zobowiązać do tego, że pójdą z Synem do psychologa - pomogą mu, zajmą się wychowaniem....
      Nie wiem czy możesz starać się o odszkodowanie czy nie, ale myślę, że nie jest to Twoim celem.
      • silje78 Re: plusik 22.09.12, 19:05
        i tyle w temacie. 100% racji. większosc nie zwróciła uwagi na ageresję dzieciaka, a na emocjonalną stronę postu założycielki.
        • bbuziaczekk Re: plusik 22.09.12, 21:58
          Moje dziecko 3,5 letnie zostalo w srode pogryzione przez jakiegos kolege. Maja w grupie jakiegos agresywnego chlopca ktory bez zadnego powodu gryzie. Moj mlody z boku brzucha ma czerwony slad calej szczeki i zebow. Mowil ze siedzial z kolezanka przy stoliku a ten podlecial i go pogryzl. Panie przepraszaly i byly przerazone.

          Sasiadki syn 4 latek poszedl 1 dzien do przedszkole i porozbijal talerze ze sniadania obiadu i podwieczorka. Rzucal talerzami o ziemie mowiac ze on jadl nie bedzie bo ma w domu.
          2 dni temu wylal koledze caly kubek kakaa na glowe, potem jakiegos chlopca pobil a na koniec jeszcze jakies dziecko zzucil z krzesla.

          Z tymi nozyczkami to juz totalne przegiecie. Nie puscilabym tego plazem tylko zazadala wyciagniecia konsekwencji dla agresywnego bachora.
          • 2plusik Re: plusik 23.09.12, 08:48
            bbuziaczekk napisała:

            > Z tymi nozyczkami to juz totalne przegiecie. Nie puscilabym tego plazem tylko z
            > azadala wyciagniecia konsekwencji dla agresywnego bachora.

            Zgadzam się z Tobą, mimo, ze mój Syn też jest agresywny (nie aż tak jak w Twoich przykładach), jednak uważam, że nie powinno być karą usunięcie z przedszkola. Kara powinna być dostosowana do dziecka (na każde działa coś innego), ale przede wszystkim Rodzice powinni być zobowiązani do wizyt u psychologa i szukania pomocy.
      • izazdo Re: zostałam zaatakowana przez dziecko w przedszk 23.09.12, 14:45
        Oczywiscie, ze celem nie jest uzyskanie odszkodowania, tylko uswiadomienie rodzicom tego dziecka (i wszystkim innym), ze ich dzieci nie sa bezkarne, nawet jesli znajduja sie pod opieka innej osoby niz rodzic. Oczywiscie, ze mlody powinien dostac kare, ale - jak pisala autorka - kiedy raz za kare siedzial sam, to matka przyszla z awantura "jakim prawem!" (w regulaminie przedszkola mojego dziecka jest zapis o tym, jakie sa stosowane kary, a podpisujac umowe rodzice akceptuja regulamin, jesli nie zaakceptuja odosabniania dziecka za kare, nie zostanie przyjete do przedszkola). Rodzice isc do psychologa nie chca (bo pewnie czuja, ze uslyszeliby cos niemilego), wiec nalezy ich do tego zmusic i rzeczywiscie - zawiadomienie opieki spolecznej lub sadu rodzinnego moze podzialac skuteczniej niz grozba placenia odszkodowania. Jak dostana kuratora, to moze zaczna w koncu wychowywac / diagnozowac to dziecko, pod grozba utraty praw rodzicielskich. Usuniecie dziecka z przedszkola nie jest rozwiazaniem problemu, to tylko ostateczny sposob na chronienie pozostalych dzieci przed dzieckiem, ktore jest nieobliczalne. Swoja droga przed przyjeciem dziecka do przedszkola powinny byc jakies obowiazkowe badania psychologiczne odsiewajace takie przypadki. Bo ewidentnie nie jest to dziecko, ktoremu jednorazowo cos nagle odbilo.
        • 2plusik Re: zostałam zaatakowana przez dziecko w przedszk 23.09.12, 16:07
          izazdo napisała:

          > Oczywiscie, ze celem nie jest uzyskanie odszkodowania,
          Przepraszam Cię bardzo, ale nie odpowiadaj w tej kwestii za autorkę.

          > Rodzice isc do psychologa nie chca (bo pewnie czuja,
          > ze uslyszeliby cos niemilego), wiec nalezy ich do tego zmusic i rzeczywiscie -
          > zawiadomienie opieki spolecznej lub sadu rodzinnego moze podzialac skuteczniej
          > niz grozba placenia odszkodowania.
          Bardzo nie dojrzałe jest myślenie - nie pójdę do psychologa (nie pomogę dziecku), bo usłyszę coś nie miłego. W takim wypadku Rodzina powinna zostać poddana obserwacji. Choć w tych czasach wiele rodzin wymaga obserwacji, a tragedie i tak się dzieją sad

          > Swoja droga przed przyjeciem dziecka do przedszkola powinny byc jakies
          > obowiazkowe badania psychologiczne odsiewajace takie przypadki. Bo ewidentnie n
          > ie jest to dziecko, ktoremu jednorazowo cos nagle odbilo.
          I tak, i nie. Mojemu agresywnemu dziecku przedszkole bardzo pomogło. Teraz używa przemocy bardzo rzadko, a mimo tego - szukamy pomocy u psychologa.
          Takie badanie przed przedszkolem mogłoby zamknąć drogę dziecku, któremu przedszkole by pomogło.
          • izazdo Re: zostałam zaatakowana przez dziecko w przedszk 23.09.12, 18:10
            Bo takie badanie powinno objac cala rodzine, a nie tylko samo dziecko. Jesli dziecko stwarza problemy, ale rodzice widza ten problem, szukaja pomocy i chca wspolpracowac, to jest to zupelnie inna sytuacja niz opisany w tym watku przypadek (pretensje, zaprzeczanie, brak chęci diagnozy).
    • sabciasal Re: zostałam zaatakowana przez dziecko w przedszk 23.09.12, 00:26
      dzieci wiele wyczuwają... na pewno świetnie wiedzą, jakie masz do nich podejście. powiedziałabym, że kto sieje wiatr...

      i dla logiki: co zachowanie tego dziecka ma z bezstresowym wychowaniem, o którym jako dyplomowana "nauczycielka" na pewno wiesz, że nie istnieje. albo inaczej: istnieje tylko w takich idiotycznych dyskusjach o wrednych dzieciach i świetnych dorosłych.
    • kumyko mojemieszkanie 23.09.12, 11:32
      Jak widzisz nie znajdziesz tu zrozumienia dla swoich problemów sad Tłum rozszalałych mamusiek ze słynną zjawą psycholką rzucił się na ciebie z pięściami próbując ci udowodnić, że:
      - bijesz dzieci bo osmieliłaś się przyznać że ciebie bito w dzieciństwie
      - pozwalasz dzieciom latać z nozyczkami po klasie
      - jesteś agresywna wobec dzieci więc sama jesteś sobie winna
      - nie nadajesz się na nauczycielkę bo nie lubisz dzieci i źle o nich myslisz
      - myslisz tylko o sobie zamiast o biednym pokrzywdzonym dzieciaczku który cię skaleczył
      - jesteś ogólnie do niczego i powinnaś iść do specjalisty żeby się "zdjagnozować".W przeciwieństwie do ciebie w/w mamulki ZAWSZE zwracają się do dzieci w wyszukany, uprzejmy sposób, spokojnym wyciszonym tonem, cierpliwie tłumaczą po tysiąc razy jedną rzecz, NIGDY nie wrzeszczą na dzieci, nie dają klapsów, nie bluźnią, Są po prostu idealnymi ematkami. Więc takie gnojki jak w twoim przedszkolu biorą się znikąd, z kosmosu spadają. Albo lepiej: ty jesteś winna, bo dziecko było aniołkiem a przez ciebie zmienia się w psychola.
      Weź sobie dziewczyno poszukaj jakiegoś forum nauczycielek przedszkola i tam się wyżalaj. bo tutaj się tylko kompleksów nabawisz przy takiej idealnej ujadającej zjawie i innych świętych. Generalnie współczuję ci tego steku pomyj który na ciebie wylały sad
      • beakarp Re: mojemieszkanie 23.09.12, 11:50
        AMENwink
      • annubis74 Re: mojemieszkanie 23.09.12, 11:52
        niestety zgadzam się w dużje mierze z kumyko.
        u nas ludzie tak mają - wszyscy wiedzą lepiej, sami z siebie, bez wykształcenia, bez przygotowania, bez koniecznej wiedzy lepiej od fachowców znają się na wszystkim począwszy od nauczania a skończywszy na katastrofach lotniczych
        • drzewachmuryziemia Re: mojemieszkanie 23.09.12, 12:36
          jestem psychologiem, psychoterapeutą, po bardzo wielu szkoleniach, ktorych nie chce mi sie wymieniac, z przygotowaniem pedagogicznym, 10 lat doswiadczenia w zawodzie -dziękuję za uwagęsmile)i zaręczam Ci, ze jest tu więcej osób wykształconych i obeznanych z tematem, więc nie obrażaj ludzi
          • gazeta_mi_placi Re: mojemieszkanie 23.09.12, 13:04
            Po tym jak jedna psycholożka razem ze swoim eksem robiła własnemu (medialnie w dodatku) dziecku dżihad , a inna z mojego miasta rzuciła się z 10 piętra ze swoją nowonarodzoną zdrową córeczką, a inne uważają się za nieomylne w kolorowych pisemkach dla rodziców mam do nich mniej zaufania niż wobec prostej średnio wykształconej kobiety która wychowała pięcioro dzieci.
            • drzewachmuryziemia Re: mojemieszkanie 23.09.12, 14:22
              bardzo słusznie gazetasmile proste kobiety nikomu krzywdy nie robią przeciez!
            • izazdo Re: mojemieszkanie 23.09.12, 14:32
              Zapomnialas jeszcze o tych psychologach, ktorzy zeznania Katarzyny W. ocenili jako spojne, logiczne i w pelni wiarygodne, podczas gdy juz w dniu zaginiecia co najmniej kilkanascie osob na roznych forach pisalo, ze sprawa wyglada na probe ukrycia zwlok, a jeszcze wiecej osob - ze rodzice maja cos na sumieniu, bo "zle im z oczu patrzy" i mowia o dziecku w czasie przeszlym. Czasem zdrowy rozsadek, doswiadczenie zyciowe i intuicja rodzica naprawde znaczy wiecej niz studia, ktore w dzisiejszych czasach znacza mniej niz stara matura.
              • drzewachmuryziemia Re: mojemieszkanie 23.09.12, 18:27
                tak, ja wiem, nie mam sie wypowiadac, bo nie jestem fachowcem, a jesli jestem fachowcem, to tym bardziej nie mam się wypowiadacsmile))
          • kumyko Re: mojemieszkanie 23.09.12, 16:10
            drzewachmuryziemia napisała:

            > jestem psychologiem, psychoterapeutą, po bardzo wielu szkoleniach, ktorych nie
            > chce mi sie wymieniac, z przygotowaniem pedagogicznym, 10 lat doswiadczenia w z
            > awodzie -dziękuję za uwagęsmile)i zaręczam Ci, ze jest tu więcej osób wykształcony
            > ch i obeznanych z tematem, więc nie obrażaj ludzi

            Buhahaha smile))) wiesz co śmieszna jesteś z tymi swoimi przechwałkami. uważasz się za Bóg wie jaką specjalistkę bo masz 10 lat doświadczenia i bardzo wiele szkoleń? w takim razie jesteś niedoświadczoną, niedouczoną smarkulą wymądrzającą się w dziedzinie wychowania innych. Świadczą o tym twoje wpisy a raczej popisy w tym wątku. Znam osobiście wspaniałe nauczycielki z 30 letnim i większym stażem po BARDZO WIELU szkoleniach których nie chce mi się wymieniać, one nadal się dokształcają bo twierdzą że jeszcze coś im się przyda, że jeszcze za mało umieją. A sa to nauczycielki z tzw. powołania, uwielbiane przez rodziców i dzieci. Jedna z nich jest nawet cenioną metodyczką w swojej dziedzinie. A tobie przede wszystkim brakuje niestety doswiadczenia bo 10 lat to jedno wielkie NIC oraz POKORY. wypowiedz się za jakieś 20 do 25 lat na ten sam temat, to może zabłyśniesz wtedy jakąś mądrością, bo teraz prezentujesz kompletne dno.
            • drzewachmuryziemia Re: mojemieszkanie 23.09.12, 18:24
              jakies kompleksy? smile)) nie martw się, w kazdym wieku mozna się douczyć i poczuć się lepiej z samym sobąwink
          • annubis74 Re: mojemieszkanie 23.09.12, 18:42
            nie wiem dlaczego akurat ty poczułaś się tak strasznie urażona i obrażona - bo nikt personalnie cię nie atakował, prym w całej dyskusji wiodła zjawa1. Ale po informacji że jesteś psychologiem i psychoterapeutą spojrzałam na twoje wypowiedzi i zdumiewają mnie one swoim brakiem wyważenia, brakiem jakiejkolwiek próby refleksji nad cała sytuacją, nad sytuacją zarówno dziecka jak i nauczycielki. Znani mi psychologowie i psychoterapeuci mają opanowany do perfekcji spokój i dużą ostrożność w wyciąganiu wnosków. Ty stawiasz diagnozy (b. kategoryczne) bez refleksji a później machasz wirualnie dyplomem i uważasz że to daje ci jakąs moralną przewagę w dyskusji i świadczy o twojej nieomylności. Bardziej profesjonalnie byłoby gdybyś TY napisała : jako psycholog uważam, że dobrym rozwiązaniem byłoby...... Dziwne też ze jako psycholog nie możesz zrozumieć, że dziewczyna działała (a później pisała, co pisała) pod wpływem emocji, zdenerwowania i strachu. Chyba jako psycholog z 10 letnim stazem słyszałaś o czymś takim jak działanie pod wpływem impulsu.
            • gazeta_mi_placi Re: mojemieszkanie 23.09.12, 20:54
              Znaleźć dobrego psychologa Kochana to ze świeczką niestety szukać.
              Większości strach powierzyć psa, nie mówiąc o ludziach.
            • drzewachmuryziemia Re: mojemieszkanie 23.09.12, 21:24
              nie prowadze terapii tej pani i nie muszę byc akceptująca. troszkę chyba mieszasz pojęcia - uwazasz ze jako psycholog nie mam prawa potępic promowania bicia dzieci? poza tym zdziwiłam sie, ze chyba nie było zadnej rozmowy z dzieckiem po tym incydencie, zapytałam, czego dotyczyła rozmowa z rodzicami poza informowaniem ich o powiadamianiu organów i wyraziłam opinię, ze nie widzę zadnej woli zrozumienia co kierowało tym dzieckiem i co sie z nim dzieje, ze zachowuje się w taki sposób, ktory wiadomo, ze jest nieakceptowalny i tego chyba nikt przy zdrowych zmyslach nie kwestionuje. apisałam o swoich wyksztłaceniu w odpowiedzi na bzdurne słowa, ze głos zabierają tu tylko osoby, ktore nie znają sie na temacie - i ze niby tylko takie nieznające się moga byc przeciwne wypowiedzi autorki, która wspomina, ze jej rodzice w podobnej sytuacji by ją zlali (no a dzis nie mozna, co za czasy) i nie robi nic poza wieszaniem psów na tym dziecku. Nie występuję na tym forum jako psycholog, pare razy napisałam cos w stylu wlasnie, ze jako psychologa zaniepokoiło by mnie cos lub jako psycholog uwazam, ze - ale to nie jest ta sytuacja. Za bycie w roli psychologa, to wiesz, biorę pieniądze, tutaj nie jestem w pracy. Nie znaczy to jednak, ze nie znam sie na tym co, piszę i nie mam prawa glosu, bo brak mi wiedzy i wykształcenia w tym obszarze. I z tego co wyczytuję na tym forum, jest tu naprawde wiele osób, ktore na rozwoju dziecka, wychowaniu, znają się swietnie. Niestety sporo tez takich, którzy zielonego pojęcia o tym nie mają i oczywiscie nawet o tym nie wiedzą.
        • memphis90 Re: mojemieszkanie 23.09.12, 20:09
          wszyscy wiedzą lepiej, sami z siebie, bez wykształcenia
          > , bez przygotowania, bez koniecznej wiedzy lepiej od fachowców znają się na wsz
          > ystkim
          Ale tu właśnie nauczycielka - wydawałoby się z przygotowaniem, wiedzą i wykształceniem- pisze, że lanie w niczym nie szkodzi, a nawet można być za nie wdzięcznym... I przedstawia to jako metodę "wychowywania"... Co każe nam, niewykształconym, nieprzygotowanym, nieznającym się rodzicom powątpiewać w przygotowanie tej pani do zawodu.
          Swoją drogą nie trzeba być profesorem, żeby przeczytać kilka dobrych pozycji nt. wychowywania dzieci i mieć w tym temacie pojęcie.
          • annubis74 Re: mojemieszkanie 23.09.12, 22:45
            memphis90, co do jednego sie zgadzamy, że bicie dzieci jest niedopuszczalne i w ogóle nie ma nad czym dyskutować. Natomiast dla mnie ta dyskusja jest o czym innym. Niektórzy tu próbują z niej zrobić nauczycielkę znęcajacą się nad dziećmi, ofiarę przemocy, która stosuje przemoc wobec innych. Patrząc na cała sprawę we właściwych proporcjach jest inaczej. Dziewczyna nie uderzyła dziecka po pierwsze dlatego, ze wie że tego robić jej nie wolno (kolejnego dnia miałaby dyscyplinarkę od dyrekcji i tvn uwaga na głowie). Wyrwało jej się coś głupiego, ale z drugiej strony, jak tu ktoś napisał, czy nam, matkom posiadajacym pod opieką 1-2-3 dzieci nigdy nie zdarza się powiedzieć (nie mówiąc już o pomysleniu) czegoś niestosownego. Nie udawajmy - zdarza się. Tak się składa ze jestem filologiem i moim hobby jest psycholingwistyka i neurolingwistyka (kto ciekawy poszuka o co chodzi). Jak jestem wkurzona np. na mojego męża) to zdarza mi się powiedzieć "chyba cię zaraz uduszę" - czy naprawdę Twoim zdaniem znaczy to że mam mordercze instynkty. Pewne utarte zwroty którymi się posługujemy w komunikacji niekoniecznie należy czytać dosłownie.
            • joshima Re: mojemieszkanie 23.09.12, 22:51
              annubis74 napisała:

              > Dziewczyna nie uderzyła dziecka po pierwsze dlatego, ze wie że tego robić jej nie wolno
              No właśnie. Ja bym powiedziała "tylko dlatego, że wie iż jej nie wolno" Szkoda, że nie dlatego że rozumie, że to nie jest dobra metoda wychowawcza.

              > Wyrwało jej się coś głupiego,
              No wiesz, gdyby to była ta kwestia, to nie powtarzałoby się to w innych wątkach. A poza tym z czegoś takiego można się chyba jakoś z klasa wycofać?

              > Jak jestem wkurzona np. na mojego męża) to zdarza mi się powiedzieć
              > "chyba cię zaraz uduszę"
              No ja mówię, że zaraz komuś przegryzę tętnicą. Jednak tu to jest zupełnie inna kwestia. Tu mówimy o świętym przekonaniu, że bicie jest OK i jest skuteczną metodą wychowawczą a niebicie jest wychowywaniem bezstresowym. To naprawdę nie daje się porównać.
        • anusia_magda Re: mojemieszkanie 24.09.12, 13:55
          nic dodać, nic ująć...wszystkie dzieci sa takieee dooobre przecież
      • gazeta_mi_placi Re: mojemieszkanie 23.09.12, 12:02
        Zjawa1 to wielonickowy troll, kiedyś ujawniony na forum Samodzielna Matka gdzie zgrywała dwie czy trzy inne osoby (o różnej sytuacji życiowej).
        • lexie007 Re: mojemieszkanie 23.09.12, 15:27
          o proszesmilesmilesmile podjara sie zawsze jakims watkiem .... uwielbia pisac o tym jak jej dziecko nigdy nie chorowalo , choc niedawano je odwodnila i wyladawali w szpitalu tongue_out...a potem znika bo jej glupiosmilesmile
          • gazeta_mi_placi Re: mojemieszkanie 23.09.12, 20:49
            Podobno urodziła też ze związku z żonatym bardzo ciężko chore dziecko, widać rehabilitacja wiele daje mimo tragicznych prognoz skoro może już chodzić do przedszkola, choć wg moich obliczeń ma dopiero półtora roku, ale może takie małe też już przyjmują do przedszkoli.
    • memphis90 Re: zostałam zaatakowana przez dziecko w przedszk 23.09.12, 18:01
      > I co ? Dalej jesteście za bezstresowym wychowaniem ?
      >
      Jestem za wychowaniem. Po prostu. Ty- za biciem małego dziecka.

      > Powiem wam tak, że gdyby moi rodzice się dowiedzieli że ja się rzuciłam z nożyc
      > zkami na nauczycielkę to miałabym w domu lanie. Dostawałam klapsy i powiem tak:
      > nie żałuję.
      Jasne. Tylko teraz postulujesz bicie kilkulatka. Dziecka ważącego pewnie z 15kg. 5x mniejszego niż Ty. Dalej uważasz, że wszystko z Tobą w porządku?

      > Ja się tylko zastanawiam, co by było gdyby to dziecko rzuciło się na inne dlate
      > go zamierzam podjąć jakieś kroki w tym kierunku, bo jak widać na razie nikt nic
      > nie zrobił. Jutro będę rozmawiać z dyrektorką
      O czym? Żeby zmusić rodziców dziecka do zerżnięcia mu tyłka? Taki odgórny nakaz od dyrekcji i pani na zastępstwo? Ale jasne, jasne, przedstaw swoje poglądy, rodzice dzieci będą zachwyceni, że dziećmi zajmuje się osoba, która rżnięcie w d... uważa za "wychowywanie"... Ciekawe jak długo popracujesz...?

      Jedno mnie zastanawia- a co, jeśli to dziecko jest właśnie bite w domu? I dlatego swoje problemy rozwiązuje przemocą? Nie pomyślałaś o tym?
      • gazeta_mi_placi Re: zostałam zaatakowana przez dziecko w przedszk 23.09.12, 20:52
        Wychowanie może (oczywiście nie musi, każde dziecko jest inne, na każde co innego działa, a co innego jest niepolecane) łączyć się z daniem klapsa jako kary.
        • eryk2601 Re: zostałam zaatakowana przez dziecko w przedszk 23.09.12, 21:45
          Ja nie wierzę w to co czytam.Nie przeczytałam wszystkiego, ale bardzo zbulwersowały mnie słowa Bułki na budyniu-wg ciebie 5-latek to może być ZŁY CZŁOWIEK?????Szokujące.
          Wypowiedź nauczycielki bardzo mocno wieje chłodem i "nielubieniem" dzieci.
          Ma w grupie dzieci(pisze o różnym wieku),które są agresywne i atakują ją i inne dzieciaki, ale"ostro reaguje i więcej nie próbują"-to brzmi dziwnie...
          I skoro tak świetnie sobie radzi to skąd częstość tych sytuacji.I co to jest wogóle za przedszkole?Mój syn chodził do największego przedszkola w miescie i nie było tam grupy, gdzie po kilkoro dzieci(w jednej grupie) rzucałoby się na nauczycielkę.
          W grupie mojego syna był chłopiec, który atakował i bił dzieci bez powodu, wychowawczyniom zajęło ok. pół roku ogarnięcie dziecka mimo średnio współpracującej mamy.Powiedziały nam na zebraniu, że tak się dzieje, ale mamy się nie martwić, bo poradzą sobie z chłopcem i tak było.A załatwiły to rozmową i izolowanie m dziecka od grupy w przypadku agresywnego zachowania.Izolowanie polegało na posadzeniu go na krześle przy stoliku podczas gdy inne dzieci się bawiły.Poskutkowało.

          Może pochopnie oceniam nauczycielkę, ale wolałabym, żeby moje dzieci nie chodziły do jej przedszkola.
          A dziecko? Nie ma tu co debatować.Na pewno w domu jest jakiś problem i trzeba się tym zająć.Nie twierdzę, że rodzina jest patologiczna, ale może rodzice nie stawiają dziecku żadnych wymagań albo się nim nie zajmują wystarczająco, a może rzeczywiście jest dzieckiem problematycznym, ale na pewno nie ZŁYM CZŁOWIEKIEM.
          • annubis74 Re: zostałam zaatakowana przez dziecko w przedszk 23.09.12, 22:54
            może gdybyś przeczytała wszystko to moze napisałabyś coś więcej niż to co wcześniej zostało napisane.
            Po przeczytaniu kilku postów WIESZ że nauczycielka jest głupia, niekompetentna i sobie nie radzi bo w twoim przedszkolu nauczycielki sobie poradziły. WIESZ że dziecko nie jest ZŁYM CZŁOWIEKIEm - powiem ci istnieje sporo różnych teorii pedagogiczno-psychologicznych, które róznią się w podejściu do tego kim wyjściowo jest dziecko i jak kształtuje się jego charakter/osobowość
            • drzewachmuryziemia Re: zostałam zaatakowana przez dziecko w przedszk 24.09.12, 12:51
              sa takie, ktore twierdzą, ze dziecko jest złe? ciekawe...w teoriach osobowosci, w ogóle się nie wartościuje i nie słyszalam tez o tym, by współczesna pedagogika czy psychologia przyjmowały tezę, ze dziecko moze byc na wyjsciu złe - co to w ogóle znaczy?? takie wartosciowanie to chyba dla religii jest charakterystyczne a nie dla nauki - zły= grzeszny, bo np. skazony grzechem pierworodnym.Są teorie pychoanalityczne, ktore mowią o wrodzonym popędzie agresji, ale to jest zupełnie cos innego i nie oznacza, ze jakiekolwiek dziecko jest złe! Nawet o dorosłych nie mozna na gruncie psychologii powiedziec, ze są źli, bo to pojecie z jakiegos innego systemu.
              • kumyko Re: zostałam zaatakowana przez dziecko w przedszk 24.09.12, 23:16
                drzewachmuryziemia napisała:

                > sa takie, ktore twierdzą, ze dziecko jest złe? ciekawe...w teoriach osobowosci,
                > w ogóle się nie wartościuje i nie słyszalam tez o tym, by współczesna pedagogi
                > ka czy psychologia przyjmowały tezę, ze dziecko moze byc na wyjsciu złe - co to
                > w ogóle znaczy?? takie wartosciowanie to chyba dla religii jest charakterystyc
                > zne a nie dla nauki - zły= grzeszny, bo np. skazony grzechem pierworodnym.Są te
                > orie pychoanalityczne, ktore mowią o wrodzonym popędzie agresji, ale to jest zu
                > pełnie cos innego i nie oznacza, ze jakiekolwiek dziecko jest złe! Nawet o doro
                > słych nie mozna na gruncie psychologii powiedziec, ze są źli, bo to pojecie z j
                > akiegos innego systemu.

                bla bla bla bla.... naczytała się panienka ups! pani psycholog/ psychoterapeutka przeróżnistych mądrości w książkach i teraz usiłuje zabłysnąć teoriami. kobieto drzewajakieś tam - nie ośmieszaj się już bardziej. Powtarzam ci: 10 lat pracy to żadne doświadczenie, nie próbuj się kreować się na wielką specjalistkę, bo nią nie jesteś. Podobna raczej jesteś do małego ratlerka który usiłuje nastraszyć wszystkich wokół udając wielkiego labradora.
                • drzewachmuryziemia Re: zostałam zaatakowana przez dziecko w przedszk 24.09.12, 23:38
                  piękne projekcje tworzysz, az milosmile
                • anetchen2306 Re: zostałam zaatakowana przez dziecko w przedszk 25.09.12, 09:41
                  ... lepiej czytac i wiedziec, ze cos sie wie, niz nic nie czytac i tylko byc przekonynym o swojej madrosci "zyciowej". Wez to sobie do serca.
                  10 lat doswiadczenia w jakimkolwiek zawodzie, to dosc spore doswiadczenie.
                  Domniemam, po stylu wypowiedzi, ze ty nie dysponujesz zadnym w podobnej dziedzinie. Wiec nawet jeden rok/miesiac doswiadczenia to wiecej, niz takie doswiaczenie, ktore Ty zaprezentowalas.
                  • kumyko Re: zostałam zaatakowana przez dziecko w przedszk 25.09.12, 15:51
                    anetchen2306 napisała:

                    > ... lepiej czytac i wiedziec, ze cos sie wie, niz nic nie czytac i tylko byc pr
                    > zekonynym o swojej madrosci "zyciowej". Wez to sobie do serca.
                    > 10 lat doswiadczenia w jakimkolwiek zawodzie, to dosc spore doswiadczenie.
                    > Domniemam, po stylu wypowiedzi, ze ty nie dysponujesz zadnym w podobnej dziedzi
                    > nie. Wiec nawet jeden rok/miesiac doswiadczenia to wiecej, niz takie doswiaczen
                    > ie, ktore Ty zaprezentowalas.

                    Domniemuj sobie co ci się podoba, obchodzi mnie to tyle co zeszłoroczny śnieg. Tym bardziej, ze błednie domniemywasz. Widzę, że kolejna mądra się znalazła, tym razem z 10 letnim zapewne doświadczeniem prawniczym, bo kreuje się na doskonałego adwokata tamtej gwiazdy. Podobnie jak mnie guzik obchodzą takie "teoretyczne psychoterapeutki" z 10 letnim doświadczeniem udające wielkie znawczynie tematu a w rzeczywistości są śmieszne.
            • eryk2601 Re: zostałam zaatakowana przez dziecko w przedszk 24.09.12, 20:48
              A ty koleżanko chcesz decydować kto co może napisać???Nie sądzę.
              Napisałam w kulturalny i rzeczowy sposób co myślę na ten temat.I gdzie znalazłaś w moim poście słowa:"głupia" i "niekompetentna"???
    • esr-esr Re: zostałam zaatakowana przez dziecko w przedszk 24.09.12, 09:59
      mam pytanie co działo się dalej z grupą przedszkolaków? ktoś z nimi rozmawiał? miały jakieś dodatkowe "zajęcia"? czy ktokolwiek zainteresował się tym jak przeżyły to pozostałe dzieci z grupy?
    • annajustyna Re: zostałam zaatakowana przez dziecko w przedszk 24.09.12, 14:34
      A czy nie ma opcji, ze dzieci, ktore sa niebezpieczne, beda usuwane z przedszkola i beda mogly wrocic dopiero po konsultacji z psychologiem? Tyle sie mowi i pisze, ze miejsc w przedszkolach brakuje...
      • naomi19 Re: zostałam zaatakowana przez dziecko w przedszk 24.09.12, 19:02
        A czy nie ma opcji, ze nauczycielki, ktore nie potrafią zapewnić dzieciom bezpieczeństwa i promują łamanie prawa, beda usuwane z przedszkola i beda mogly wrocic dopiero po konsultacji z psychologiem? Tyle sie mowi i pisze, ze miejsc pracy w przedszkolach brakuje...
        • gazeta_mi_placi Re: zostałam zaatakowana przez dziecko w przedszk 24.09.12, 21:09
          A niech będzie taka opcja to przedszkoli z tych są są zostanie połowa lub mniej i drogie mamusie będą musiały bulić nawet do 2000zł za osobistą opiekunkę do dziecka. Bo nie będzie chętnych (naiwnych) do pracy w przedszkolach gdzie za byle bójkę dwóch maluchów (zawsze coś może się wtedy wydarzyć a to chwila moment) zostaną wyrzucone i Bóg wie co jeszcze.

          >Tyle sie mowi i pisze, ze miejsc prac
          > y w przedszkolach brakuje.

          W świetle tego co wypisuje tu większość mamusie odnośnie postu założycielskiego wcale się nie dziwię, że nie ma chętnych, praca słabo płatna, odpowiedzialność wielka, można (w dzisiejszych czasach) oberwać nie tylko od dziecka (fizycznie), ale i od rodziców (skargi, pozwy, awantury, upierdliwość).
          Ja wolałabym już kible czyścić.
          • eryk2601 Re: zostałam zaatakowana przez dziecko w przedszk 24.09.12, 22:08
            Mylisz się, chętnych do pracy w przedszkolach jest bardzo dużo, więcej niż miejsc pracy.
            • annubis74 Re: zostałam zaatakowana przez dziecko w przedszk 25.09.12, 10:11
              jest więcej i co z tego. Nauczyciele są przygotowywani do tego jak uczyć dzieci, prowadzić zajęcia. Nawet jeśli maja zajęcia dot. problemów takich jak agresja, ADHD i inne, to zazwyczaj zderzenie z rzeczywistością jest inne niz teoria (tak sie składa ze pracuję ze studentami pedagogiki więc wiem o czym mówię). Naprawdę uważasz że najlepszym sposobem jest zastapienie nauczycielki która sobie nie poradzi inną, bez doswiadczenia, która z dużym prawdopodobieństwem też nie da rady. Rodzice nie radzą sobie ze swoim jednym dzieciem a oczekują że przedszkole w 27-osobowej grupie dzieci rozwiaże za nich problem
              • eryk2601 Re: zostałam zaatakowana przez dziecko w przedszk 25.09.12, 22:20
                Ja tak nie twierdzę, ja tylko odpowiadam na poprzeni post.
        • annajustyna Re: zostałam zaatakowana przez dziecko w przedszk 25.09.12, 16:59
          Ale o co chodzi? Czy nauczycielka bluzga na innych i atakuje ich fizycznie? Albo rodzice chlopca nie podchodza powaznie do wychowywania dziecka, albo dziecko ma faktycznie problemy.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka