Dodaj do ulubionych

Nowe uszy na komunię

15.04.13, 10:34
Powiem szczerze, że parę lat temu spadałam ze stołka jak usłyszałam o tym, jakie prezenty kupuje się na komunię, np quady. Teraz czytam na forum o życiowych dylematach, czy wianek ma być z prawdziwych kwiatów, czy ze sztucznych.
Ale jak przeczytałam o poprawianiu uszu jako przedkomunijnej praktyce, to wbiło mnie w krzesło.
warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,34862,13737586,Poprawiaja_dzieciom_uszy__Operacja_na_pierwsza_komunie.html#TRLokWarsTxt
Obserwuj wątek
    • betty842 Re: Nowe uszy na komunię 15.04.13, 10:57
      A ja nie widzę w tym nic szokującego. Nie wiem czy bulwersuje cię sam fakt korekty uszu u dzieci, czy korekta uszu jako "prezent" komunijny? Bo ja w koreckie uszu u dziecka nie widze nic szokującego. W przedszkolu w grupie mojego syna jest chłopiec z bardzo odstającymi uszami i naprawdę mi go żal.Nawet ojciec mojej przyjaciółki (również zna tego chłopca) który jest wielkim przeciwnikiem operacji plastycznych powiedział,ze mogliby mu zrobić korekte uszu bo bedzie inaczej miał prze...bane. Skoro można dzieciom korygować zgryz poprzez zakładanie aparatów na zęby to dlaczego nie skorygować uszu? Jesli samo dziecko wykazałoby chęć to ja jestem jak najbardziej za.Ja piszę pod kątem chłopca bo akurat u dziewczynki uszy można zakryć wlosami.
    • camel_3d no ale w czym problem? 15.04.13, 11:00
      bo wiesz...uszy moga byc koszmarem nie jednej dziewczynki... niektore dzieci maja tak odstajace, ze moga byc dla nich utrapieniem, sa wysmiewane w szkole i w otoczeniu. Gdyby moje dziecko mialo potezne problemy emocjonalne z tego powodu tez bymmu pozwolil na operacje.


      • figa33 Re: no ale w czym problem? 15.04.13, 11:20
        Sory ale dla mnie to śmieszne, co piszecie. Ja od dzieciństwa miałam mega tyłozgryz +egzema większa niż u Karolaka i słowo daję, nie miałam z tego powodu nocnych koszmarów, choć większość dzieciaków nazywała mnie wiewiórka i czymś tam jeszcze (nawet dziś już nie pamiętam). Rodziców wtedy nie było stać na aparat, więc zgryz w efekcie skorygowałam w wieku 30 lat. Natomiast potrafili mi wytłumaczyć, że moja uroda to moja uroda, którą nauczyłam się szybko akceptować i lubić. Dzięki temu do dziś nie miałam i nie mam żadnych kompleksów pomimo wielu niedoskonałości.
        Zamiast uczyć dziecko tolerancji i tłumaczyć i dużo rozmawiać o tym, że niektóre dzieci trochę średnio wychowali rodzice, problem jak widać można rozwiązać jednym cięciem skalpela. Dziś uszy, jutro usta, potem biust i tak w wieku 30 lat człowiek pocięty, napakowany silokonem i innym szajsem.
        A co robią rodzice dzieci, których nie stać na korekcję uszu ? Godzą się emocjonalne nękanie swoich dzieci ? A może biorą pożyczki w bankach ?

        A w kontekście do komunii, jak widać to tylko kolejne potwierdzenie, jak wszystko jest na pokaz i "bo co inni powiedzą". Dla mnie to chore.
        No i ciekawe, co na to ksiądz, przecież nie można poprawiać Pana Boga...
        • camel_3d Re: no ale w czym problem? 15.04.13, 11:48
          a kiedysludzie w jaskiniach mieszkali.. i .. co? zyli.. mamy tak ciagle meiszkac?

          wiekszosc dzieci ma klopoty. szczegolnie dziewczynki. Moja kuzynka miala odstajace uszy i ja "malpiatka" niektore dzieciaki nazywal.. bardzo to przezywala. To ze TY nie przezywalas tego bardto, nie znaczy, ze kazde dziecko chcialo by miec tylozgryz i wygladac jak wiewiorka. Kazdy dziewczynka chce byc ladna. I ja nie mialbym problemu zeby dziecku zrobic na jego prosbe operacje uszu czy nosa..gdyb na prawde wygladalo to szpetnie.
          Zdrownie psychiczne jest tak samo wazne jak fizyczne.


          >Rodziców wtedy nie było stać na aparat, wi
          > ęc zgryz w efekcie skorygowałam w wieku 30 lat.

          no czyli ci przeszkadzalo..skoro jednak skorygowalas.

          >Natomiast potrafili mi wytłumac
          > zyć, że moja uroda to moja uroda, którą nauczyłam się szybko akceptować i lubić
          > .

          wiesz...wmowic sobie latwlo..ale jednek nie polubials tej urody skoro skorygowalas.

          > Zamiast uczyć dziecko tolerancji i tłumaczyć i dużo rozmawiać o tym, że niektór
          > e dzieci trochę średnio wychowali rodzice, problem jak widać można rozwiązać je
          > dnym cięciem skalpela.


          to mozna jezeli wady sa male...ale niektore dzieciaki nie maja malych wad.

          https://www.drsimoni.com/faceimage/ad.jpg

          > A co robią rodzice dzieci, których nie stać na korekcję uszu ? Godzą się emocjo
          > nalne nękanie swoich dzieci ? A może biorą pożyczki w bankach ?

          nie..cierpia w milczeniu bo ich nie stac.. szczegolnie keidy wygladaja na prade fatalnie.

          > A w kontekście do komunii, jak widać to tylko kolejne potwierdzenie, jak wszyst
          > ko jest na pokaz i "bo co inni powiedzą". Dla mnie to chore.
          > No i ciekawe, co na to ksiądz, przecież nie można poprawiać Pana Boga...

          a ksiadz sobie wlanie kazanie o morlanosci i pojdzie przeleciec jakoegos ministranta pozniej...
          • betty842 Re: no ale w czym problem? 15.04.13, 12:23
            camel,zgadzam sie z tobą w 100proc.
            Ale ten chłopiec ze zdjecia jeszcze aż tak fatalnie nie wyglada.Ma odstające uszy ale takie w miarę małe a są dzieci które nie dość że mają odstające uszy to jeszcze wielkie jak u słonia-to dopiero fatanie wyglada.
            Nosa bym chyba dziecku nie skorygowała (bo dzieci raczej nie mają brzydkich nosów) bo to akurat jest dosyć bolesna operacja.Widziałam w róznych programach jak później ludzie cierpią.Ale przy korekcie uszu ból nie jest aż tak wielki. Przy zakładaniu aparatu na zęby tez jest trochę bólu. Ale jeśli dziecko wykazałoby chęć jestem jak najbardziej za.
          • carmita80 Re: no ale w czym problem? 15.04.13, 12:27
            Figa33 popieram twoje poglady na ten temat. Poprawienie urody skalpelem nie sprawi, ze poczucie wlasnej wartosci wzrosnie, to naiwnosc i uluda, zreszta dosc typowe dla naszych czasow, niestety uncertain co z tymi, ktorych niedoskonalosci nie da sie naprawic?
          • figa33 Re: no ale w czym problem? 15.04.13, 13:17
            Chyba poczucie estetyki trochę się różni w wieku 8-10 a 30 lat ?
            Poza tym na aparat zdecydowałam się ze względu na ofertę lepszej pracy, w której kontakt z ludźmi wymagał nienagannego wyglądu. Pracodawca również zasponsorował mi aparat, więc pewnie gdyby nie to, żyłabym sobie dalej tak jak żyłam, bo specjalnie mi to nie przeszkadzało.
            • apollejka Re: no ale w czym problem? 15.04.13, 15:45
              > Poza tym na aparat zdecydowałam się ze względu na ofertę lepszej pracy, w które
              > j kontakt z ludźmi wymagał nienagannego wyglądu.
              I zgodziłaś się na to?Przecież wygląd nie ma znaczenia.Toż to dyskryminacja!Wychodzi na to ze ludzie z wadą zgryzu są mniej wartościowi.A ty nosiłaś aparat bo by Cię nie zatrudniono.Nie zatrudniono by cię również z odstającymi uszami.
              Uwierz mi dzieci są paskudniejsze od dorosłych.Żadne dziecko w przedszkolu nie poradzi koleżance żeby nosiła aparat tylko ośmieszy ja przed kolegami nazywając bobrem.
              • figa33 Re: no ale w czym problem? 15.04.13, 16:08
                apollejka napisała:

                > I zgodziłaś się na to?

                Tak, bo jestem zachłanna na kasę tongue_out A tam na mnie czekała duża kasa tongue_out
                Rany,bez jaj, czy musze sie na forum tłumaczyć, dlaczego załozyłam aparat ? Może miałam względy zdrowotne (w nocy zgrzytanie, w dzień bóle głowy), a nie było mnie wcześniej stać na założenie aparatu za własną kasę ?
                • apollejka Re: no ale w czym problem? 15.04.13, 16:39
                  Sama sobie przeczysz.
                  Natomiast potrafili mi wytłumaczyć, że moja uroda to moja uroda, którą nauczyłam się szybko akceptować i lubić. Dzięki temu do dziś nie miałam i nie mam żadnych kompleksów pomimo wielu niedoskonałości.
                  a nie było
                  > mnie wcześniej stać na założenie aparatu za własną kasę ?
                  Gdyby cię było stać na aparat to skorygowałabyś zgryz wcześniej.
                  Nie tłumacz się bo nie o to chodzi.Chodzi o to ze nie rozumiesz iż dziecko może mieć kompleksy z powodu przezwisk bo dzieci bywają bardzo okrutne.Dorośli robią to w bardziej dyskretny sposób.Sama przyznałaś ze nie dostałabyś pracy z powodu swojej niedoskonałości.Fakt,nikt ci w oczy nie powiedział że dopóki wyglądasz jak bóbr to cię nie przyjmą.
                • camel_3d Oj figa, figa.. 15.04.13, 22:51
                  a nie było
                  > mnie wcześniej stać na założenie aparatu za własną kasę ?

                  Noo..a jak byloby twoich rodzicow stac, to by ci zaoszczedzili wmawianie, ze lubisz sie taka jaka jestes... Zalozyliby apart i tyle... Tak samo z uszami... Skoro mozna dziecku dokonac korekcji jezeli mamfaktycznie duze i odstajace to nie widze problemu.
                  • figa33 Re: Oj figa, figa.. 16.04.13, 09:53
                    camel_3d napisał:

                    > a nie było
                    > > mnie wcześniej stać na założenie aparatu za własną kasę ?
                    >
                    > Noo..a jak byloby twoich rodzicow stac, to by ci zaoszczedzili wmawianie, ze lu
                    > bisz sie taka jaka jestes... Zalozyliby apart i tyle... Tak samo z uszami... Sk
                    > oro mozna dziecku dokonac korekcji jezeli mamfaktycznie duze i odstajace to nie
                    > widze problemu.

                    Błagam, rozumiem że znasz moich rodziców i wiesz dokładnie, jakby postąpili. Otóż nie, nie założyliby mi aparatu. Zapewniam Cię. Poza tym wątek bez sensu zszedł na kwestie aparatu, a mowa była o uszach. Nie widzę związku.
                    • camel_3d Re: Oj figa, figa.. 16.04.13, 11:52
                      to fajnych masz rodzcow..serio..wspolczuje... lepiej niech sie dzeicko meczy.. tym bardziej ze krzywy zgryz moze byc przyczyna wielu chorob.
                      • apollejka Re: Oj figa, figa.. 16.04.13, 12:03
                        Robią dzieciakom uszy żeby mogły lepszą pracę w przyszłości dostać wink
                        • camel_3d Re: Oj figa, figa.. 16.04.13, 12:07
                          zeby nie mial kompleksow..to moze zawazyc na calym zyciu.
                      • figa33 Re: Oj figa, figa.. 16.04.13, 12:12
                        camel_3d napisał:

                        > to fajnych masz rodzcow..serio..wspolczuje... lepiej niech sie dzeicko meczy..

                        Najlepszych, jakich można było mieć. Tata nie żyje. Jeszcze chcesz coś dodać ?
                        I dlaczego zakładasz do cholery że się męczyłam kiedykolwiek ?? Naparwdę trudno zrozumieć, że są w życiu większe problemy niż krzywe zęby czy odstające uszy ?
                        • camel_3d Re: Oj figa, figa.. 16.04.13, 12:44
                          a dlaczego ty uwazasz, ze skoro ty przezylas to inni tez musza czekac do 30 roku zycia, zeby sobie zmeinic cos c jednak nie do konca zaakceptowalas...

                      • olga727 Re: Oj figa, figa.. 16.04.13, 17:31
                        camel_3d napisał:

                        > to fajnych masz rodzcow..serio..wspolczuje... lepiej niech sie dzeicko meczy..
                        > tym bardziej ze krzywy zgryz moze byc przyczyna wielu chorob.

                        A co cię obchodzą Jej rodzice ? Chyba nie o tym jest wątek ? wink
          • olga727 Re: no ale w czym problem? 15.04.13, 19:41
            Ciebie też chyba ktoś "przeleciał" albo położna w chwili porodu walnęła,nie z tej strony co trzeba. wink Ja rozumiem:korygowanie wad zgryzu,wielkości uszu ;ale tych wad dziecko nie ma od urodzenia ? czy one ujawniają się dopiero przed komunią i bogata ciocia/wujek dają kasę na prezent komunijny-operacja plastyczna wink ?!
            • olga727 Re: no ale w czym problem? 15.04.13, 19:43
              olga727 napisał(a):

              > Ciebie też chyba ktoś "przeleciał" albo położna w chwili porodu walnęła,nie z t
              > ej strony co trzeba. wink

              To jest do camel_d
            • camel_3d Re: no ale w czym problem? 16.04.13, 12:06
              zgadzam sie, ze jako prezent komunijny to moze przesada...
          • gag-nes Re: no ale w czym problem? 16.04.13, 22:43
            Zgadzam się w 100%
        • mia_siochi Re: no ale w czym problem? 15.04.13, 18:48
          figa33 napisała:

          > Sory ale dla mnie to śmieszne, co piszecie. Ja od dzieciństwa miałam mega tyłoz
          > gryz +egzema większa niż u Karolaka

          Gdzie niby Karolak ma te EGZEME....
          • figa33 Re: no ale w czym problem? 16.04.13, 09:49
            mia_siochi napisała:

            > figa33 napisała:
            >
            > > Sory ale dla mnie to śmieszne, co piszecie. Ja od dzieciństwa miałam mega
            > tyłoz
            > > gryz +egzema większa niż u Karolaka
            >
            > Gdzie niby Karolak ma te EGZEME....

            Oczywiście chodziło o DIASTEMĘ smile nie wiem skąd się wzięła egzema , hehe smile
    • mondovi Re: Nowe uszy na komunię 15.04.13, 12:23
      Jedyny aspekt, który mnie dziwi, to termin zbieżny z komunią.
      • turnesolka Re: Nowe uszy na komunię 15.04.13, 19:06
        a mnie nie.
        po pierwsze to jest odpowiedni wiek na zrobienie tego typu korekcji z med punktu widzenia
        po drugie nie których nie stać tak po prostu na taką operację więc zamiast "quada" płacą za operację. wg. mnie zdecydowanie lepsza inwestycja
        po trzecie na komunię się robi zdjecia i fajnie jak na tych zdjęciach dziecko będzie ładnie wyglądać, to jest właściwie pierwsza okazja kiedy dziecko nie jest już "bobasem" a mocno już wygląda tak jak będzie wyglądać jako dorosły. Jaka kobieta chce mieć zdjęcia w pięknej białej sukni z uszami jak słoń. Dzieci mają takie same uczucia i poczucie estetyki. Możemy sobie tu uprawiać górnolotne gadki w stylu wygląd nie jest najważniejszy, ale kto w głebi duszy nie chce wyglądać możliwie atrakcyjnie albo chociaż "normalnie". Plastusiowe uszy w ogólnie przyjętym kanonie piękna nie są zbyt piękne.
        Gdyby moje dziecko miało duże mocno odstające uszy i przeszkadzałoby mu to bez wachania zgodziłabym się na taką operację.
        • olga727 Re: Nowe uszy na komunię 15.04.13, 20:05
          turnesolka napisała:

          > ędzie ładnie wyglądać, to jest właściwie pierwsza okazja kiedy dziecko nie jest
          > już "bobasem" a mocno już wygląda tak jak będzie wyglądać jako dorosły. Jaka k
          > obieta chce mieć zdjęcia w pięknej białej sukni z uszami jak słoń. Dzieci mają

          Komunia,to nie pierwsza okazja do poważnych zdjęć: wcześniej robi się zdjęcia grupowe w przedszkolu,zdjęcia do legitymacji szkolnej,a także nierzadko przecież i do paszportu i co wtedy z takimi retuszami/korekcjami ?
          > Gdyby moje dziecko miało duże mocno odstające uszy i przeszkadzałoby mu to bez
          > wachania zgodziłabym się na taką operację.
    • bluemka78 Re: Nowe uszy na komunię 15.04.13, 12:34
      No nie wiem, nei wiem, chyba bym wolała aby dziecko podrosło i więcej rozumiało, jeśli ciągle by chciało zrobić sobie taką operację i wiedziało z jakim bólem się to wiąże to ok. No chyba, że wada byłaby tak duża, że przeszkadzałaby w normalnym funkcjonowaniu.
      Ja byłam od dziecka też najpierw przezywana od żyraf i wież eiffel, później już się to w ksywkę zmieniło i mi wisiało, bo nie miałam juz kompleksu, że jestem najwyższa w klasie i chuda jakbym z auschwitz uciekła. Oczywiście to przecież nie była wada, jak np. strasznie odstające uszy, ale ja jako dziecko nie rozróżniałam takich rzeczy i tak samo przeżywałam przykrości przez te wyzwiska. Zresztą wiele dzieci ma jakieś "wady", które są powodem wyzwisk i musi z tym żyć.
    • mika_p Re: Nowe uszy na komunię 15.04.13, 12:43
      Heh, ja juz 8 lat temu się tym szokowalamwink
      forum.gazeta.pl/forum/w,46,23209771,,I_komunia_jako_okazja_do_operacji_plastycznej.html?v=2
    • mikams75 Re: Nowe uszy na komunię 15.04.13, 13:59
      ja rozumiem to, ze bardzo odstajace uszy moga w wieku nastoletnim urosnac do zyciowego problemu a taka operacja nie jest skomplikowana czy ryzykowna. Nie to, ze popieram, ale nie mam nic przeciwko temu.
      Nie ma jednak co porownywac odstajacych uszu do krzywych zebow, bo krzywe zeby, to niestety powoduja wieksze problemy zdrowotne a odstajace uszy nie.
      Ale juz wstawianie implantow zamiast chodzenie szczerbatym tez nie oznacza, ze ktos zaraz zacznie sie operowac gdzie sie da.

      Natomiast uwazam ze operacja jako prezent komunijny, czy generalnie przerozne drogie i na pokaz prezenty komunijne sa nie na miejscu a dzieci napedzone tym biznesem prezentowym przez doroslych zapominaja, po co w ogole ida do komunii.
      • alexandra_m Re: Nowe uszy na komunię 15.04.13, 14:33
        mikams75 napisała:

        > ja rozumiem to, ze bardzo odstajace uszy moga w wieku nastoletnim urosnac do zy
        > ciowego problemu a taka operacja nie jest skomplikowana czy ryzywna.

        Nastoletnim? Mowa o dzieciach z 2 klasy szkoły podstawowej. Mnie też to się w głowie nie mieści. Pomijając już takie kwestie, że przecież w tym wieku uszy i wszystko inne wciąż rośnie, więc jaka gwarancja, że za kilka lat nie trzeba będzie tego od nowa powtarzać ?

        Odstające uszy a krzywe zeby i aparat to zupełnie inna bajka dla mnie, to są względy medyczne, czesto podyktowane nie tylko estetyką.

        Dzieci same proszza o operację plastyczną uszu ?? A skąd dzieci 8 letnie wiedzą o istnieniiu czegoś takiego jak operacje plastyczne ??
        • mikams75 Re: Nowe uszy na komunię 15.04.13, 14:37
          a czy ja napisalam cos o dzieciach z 2-giej klasy? Nie ma to wielkiego znaczenia kiedy przeprowadzic operacje, jesli sie ktos juz zdecyduje. Nie powinno to miec jednak zadnego zwiazku z religia.
        • gemmi18 Re: Nowe uszy na komunię 15.04.13, 14:43
          Padłam.
          > Pomijając już takie kwestie, że przecież w tym wieku uszy i w
          > szystko inne wciąż rośnie, więc jaka gwarancja, że za kilka lat nie trzeba będz
          > ie tego od nowa powtarzać ?
          Rosną, ale na wielkość, kąt odstawania się nie zmienia big_grin Po operacji będą sobie rosły, ale pod normalnym kątem. Zastanów się czasem zanim palniesz jakąś głupotę.

          > Dzieci same proszza o operację plastyczną uszu ?? A skąd dzieci 8 letnie wiedzą
          > o istnieniiu czegoś takiego jak operacje plastyczne ??
          Wiedzą, bo zyjemy w XXI wieku, są reklamy, rozmowy, audycje radiowe, no cokolwiek!
          • alexandra_m Re: Nowe uszy na komunię 15.04.13, 15:14
            gemmi18 napisał:

            > Padłam.
            > > Pomijając już takie kwestie, że przecież w tym wieku uszy i w
            > > szystko inne wciąż rośnie, więc jaka gwarancja, że za kilka lat nie trzeb
            > a będz
            > > ie tego od nowa powtarzać ?
            > Rosną, ale na wielkość, kąt odstawania się nie zmienia big_grin Po operacji będą sobi
            > e rosły, ale pod normalnym kątem. Zastanów się czasem zanim palniesz jakąś głup
            > otę.

            Jesteś lekarzem (pseudo medycyny estetycznej), że możesz to potwierdzić ze 100% pewnością i gwarancją ?
            • gemmi18 Re: Nowe uszy na komunię 15.04.13, 16:29
              Nie trzeba być lekarzem, żeby stwierdzić, że uszkodzony paznokieć w końcu odrośnie w normalnej postaci, tak samo w tym przypadku. Wystarczy też przejrzeć kilka stron klinik medycyny estetycznej, żeby dowiedzieć się, że zabieg ten może byc przeprowadzany u małych dzieci.
      • 3-mamuska Re: Nowe uszy na komunię 16.04.13, 02:04
        Natomiast uwazam ze operacja jako prezent komunijny, czy generalnie przerozne drogie i na pokaz prezenty komunijne sa nie na miejscu a dzieci napedzone tym biznesem prezentowym przez doroslych zapominaja, po co w ogole ida do komunii.

        A ile dzieci maja lat idąc do komuni???
        8??? Czyli odpowiedni wiek bo taka operacje robi sie od 7r.z wiec początek 8r.z jak najbardziej ok.
        Do tego ściąga sie czapki i nie ma obawy przed tym ze dziecku czapka sprawi ból.

        To tak samo jak panny młode chudną przed ślubem , czy wybierają zeby. Jak ja to mówię pozytywna motywacjasmile
        Prze wakacjami tez dużo kobiet zaczyna ćwiczyć zeby lepiej na płazy wyglądać.
        • mikams75 Re: Nowe uszy na komunię 16.04.13, 09:46
          ja nie neguje wieku czy pory roku tylko robienie dzieciom pokazu z sakramentu religijnego.
          A pozniej takie dziecko po operacji bedzie komunie kojarzylo wylacznie z nowymi uszami czy innymi drogimi prezentami.

          To, ze dorosla kobieta sie odchudza, wybiela zeby i wyczynia cuda przed slubem, to nie oznacza, ze trzeba dziecko upiekszac do komunii, w ramach prezentu do tego.
          To jest dziecko. Jedno ma odstajace uszy, inne brzydkie zeby, inne nadwage, koslawe kolana, piegi itd. Na szczeescie wiekszosc, nie poprawia dzieci na komunie.
        • olga727 Re: Nowe uszy na komunię 16.04.13, 17:28
          3-mamuska napisała:


          > A ile dzieci maja lat idąc do komuni???
          > 8??? Czyli odpowiedni wiek bo taka operacje robi sie od 7r.z wiec początek 8r.z
          > jak najbardziej ok.
          > Do tego ściąga sie czapki i nie ma obawy przed tym ze dziecku czapka sprawi ból

          Niektóre mają 8,5 a niektóre 9 lat.Jakie czapki,kiedy ? do czego ściąga się czapki ?

          > To tak samo jak panny młode chudną przed ślubem , czy wybierają zeby. Jak ja to
          > mówię pozytywna motywacjasmile
          > Prze wakacjami tez dużo kobiet zaczyna ćwiczyć zeby lepiej na płazy wyglądać.

          Co ma wspólnego odchudzanie,z operacją plastyczną jako prezent komunijny ?
          Czy panna młoda też dostaje kasę w dniu ślubu na wybielenie zębów,czy na wczasy odchudzające względnie zabieg odsysania tłuszczu ? chyba nie,to po co dawać dziecku kasę w dniu komunii z takim tekstem:" Masz X pieniążki na poprawienie twoich odstających uszusmile " Jak myślisz,dziecko się ucieszy z takiego prezentu ? wink
    • gemmi18 Re: Nowe uszy na komunię 15.04.13, 14:48
      Pomijam kwestię prezentu komunijnego, bo mnie to nie dotyczy, chociaż uważam, że to kolejny dowód na zakłamanie kościoła i związanych z nim sakramentów.

      Nie widzę nic dziwnego w operowaniu uszu. Jeżeli ktoś ma mieć z tego powodu uraz, a pół godzinny zabieg może temu zapobiec, to czemu nie? Gdyby moje dziecko miało taki problem i pierwszy raz powiedziałoby, że chciałoby mieć inne uszy, na pewno zgodziłabym się na korektę. Sama nie wychodziłabym z propozycją, bo wiadomo, że dziecko kocha się takim, jakie jest.
      • carmita80 Re: Nowe uszy na komunię 15.04.13, 14:58
        Gdyby moje dziecko miało taki problem i pierwszy raz powiedziałoby, że chciałoby mieć inne uszy, na pewno zgodziłabym się na korektę.

        A gdyby twoje dziecko chcialo miec inny nos to tez zgodzilabys sie na korekte? A usta? Itd?
        • gemmi18 Re: Nowe uszy na komunię 15.04.13, 16:42
          Różnica leży w metodzie wykonywania zabiegu. Poza tym możesz udawać, że to analogiczne, ale tak nie jest. Jedyny rzucający się w oczy defekt uszu to właśnie ich odstawanie i jeżeli odstają znacząco, to wygląda to śmiesznie. Usta i nos jednak każdy ma inne, dlatego akceptowalne indywidualnie i przez ogół są od wąskich i małych po szerokie i duże. Tak samo czasami garbaty noc wygląda atrakcyjnie. A uszy odstające od głowy o 90 stopni są zawsze dostrzegalne i nigdy nie są atrakcyjne. Ale owszem, można sobie wmówić wiele rzeczy.
          • carmita80 Re: Nowe uszy na komunię 15.04.13, 17:02
            Nie chwytam o co ci chodzi gdy piszesz o wmawianiu sobie czegos i kto to sobie wmawia? Ja zadalam ci konkretne pytanie czy gdyby twoje dziecko chcialo miec inny nos albo usta to zgodzilabys sie na korekcje? Odstajace uszy czy nie taki nos np duzy, szeroki, garbaty, krzywy itd szpeca tak samo i moga byc w takim samym stopniu przyczyna problemow emocjonalnych u dzieci jak i u doroslych. Pytanie tylko gdzie jest granica kiedy faktycznie operacja plastyczna jest rekomendowana jako elememt terapii psychologicznej. Pisanie ze zgodzilabym sie gdyby dziecko chcialo jest mocno na wyrost, bo to sa sprawy bardzo indywidualne i w przypadku dzieci szczegolnie malych potrzebna jest ocena specjalistow takze psychologow.
      • olga727 Re: Nowe uszy na komunię 15.04.13, 20:15
        gemmi18 napisał:

        > Pomijam kwestię prezentu komunijnego, bo mnie to nie dotyczy, chociaż uważam, ż
        > e to kolejny dowód na zakłamanie kościoła i związanych z nim sakramentów.
        >
        A gdzie ty widzisz tutaj zakłamanie kościoła i sakramentów: czy słyszałaś kiedyś,aby księża nakłaniali do operacji plastycznych u dzieci/dorosłych ? Bo ja nigdy nie słyszałam sad
        • gemmi18 Re: Nowe uszy na komunię 15.04.13, 21:29
          Nie o to mi chodzi, komunia teraz to czysty marketing, samo przesłanie jest gdzieś w tle, o ile w ogóle dziecko potrafi powiedzieć, dlaczego przystępuje do komunii. Powinno odbyć się bez prezentów, a jeżeli już muszą jakieś wystąpić, to czysto religijne - zawieszka z krzyżykiem, kolczyki z Jezusem, nowy różaniec, anioły itp. Gdybym moje dzieci przystępowały do komunii, poprosiłabym właśnie o nie wręczanie innych prezentów. Od tego są urodziny i inne okazje, a nie sakrament.
          • minerwamcg Re: Nowe uszy na komunię 15.04.13, 23:15
            Jak zwykle - najwięcej do powiedzenia o sakramentach i o tym co w związku z nimi być powinno mają ci, których one nie dotyczą.
            • gemmi18 Re: Nowe uszy na komunię 16.04.13, 09:48
              smile mnie dotyczyły sakramenty do momentu bierzmowania, mam więc prawo do zdania, bo tego doświadczyłam. Z wyboru moje dzieci nie uczestniczą w życiu kościoła, same świadomie wstąpią do niego, jeżeli będą tego potrzebowały jako osoby dorosłe.
              Ale owszem, najmniejszy głos zabierają osoby, których dzieci przystąpią do komunii, być może dlatego, że im również pasuje to, jak obdarowane zostaną ich dzieci.
              Znam rodzinę, która rozsądnie podchodzi do tematu i oficjalnie poprosiła o prezenty związane z sakramentem, o nie wręczanie pieniędzy i o skupienie się na przesłaniu komunii świętej.
              Pokusa jest ogromna, prawda?
              • betty842 Re: Nowe uszy na komunię 16.04.13, 21:22
                gemmi18 napisał:

                > smile mnie dotyczyły sakramenty do momentu bierzmowania, mam więc prawo do zdania,
                > bo tego doświadczyłam.

                Taaa,jak ja szłam do komuni to faktycznie prezenty były symboliczne,jakiś medalik ,biblia itp.Ale teraz niestety tak nie jest.Ja sama byłabym za tym,zeby na komunię dawać dziecku coś zwiazanego z sakramentem bo na dzień dzisiejszy większości dzieci komunia kojarzy się tylko z jednym-z całą górą prezentów a nie z tym,że przyjmują Jezusa.No niestety tak jest.Dlatego nie umiałabym prosić gości tylko o symboliczne prezenty bo wiem jak potem dzieci sie chwalą co dostały a takim madalikiem to dziecko sie nie pochwali.Wiem,ze to okropne ale takie jest zycie i takie są dzieci.

                Z wyboru moje dzieci nie uczestniczą w życiu kościoła,
                > same świadomie wstąpią do niego, jeżeli będą tego potrzebowały jako osoby doros
                > łe.


                Dla mnie to śmieszne. Wiesz jak bedzie? Twoje dzieci podobnie jak ty bedą niewierzące i raczej nagle nie dostaną olśnienia że chcą przynależeć do jakiegoś kościola. No chyba,ze zakochają sie jakimś np praktykującym katoliku/katoliczce to mooooooże sie "nawrócą" ale tylko mooooooże. Z reguły dzieci biorą przykład z rodzicow-jeśli ci są niewierzący,nie chodzą do kościoła to dzieci w wieku dorosłym też takie bedą-bo to jest po prostu łatwiejsze,wygodniejsze. Ale juz odwrotne sytuacje często sie zdarzają.

                Wracając do tematu wątku,moje zdanie jest takie:korekta uszu dla dziecka tak,ale nie jako prezent komunijny albo prezent przed samą komunią,żeby dziecko ładnie na zdjęciach wyglądało.Aha,ale gdyby dziecko nie ubolewało jakoś specjalnie z powodu odstających uszu to nigdy sama od siebie nie sugerowałabym korekty.Korekta-tylko wtedy kiedy dziecko naprawdę cierpiałoby z podowu odstających uszu i samo wykazałoby chęć skorygowania uszu.
          • camel_3d Re: Nowe uszy na komunię 16.04.13, 09:17
            nie nie..nie TERAZ, marketing byl zawsze, tyllko byly inne mozliwosci. Za moich czasow rower byl marzeniem, zegarek juz "obowiazkiem".

            Choc i teraz rower nie jest wcale tani...

            fajnie, ze mlody nie idzie do komunii smile))
          • olga727 Re: Nowe uszy na komunię 16.04.13, 17:18
            gemmi18 napisał:


            > czysto religijne - zawieszka z krzyżykiem, kolczyki z Jezusem, nowy różaniec, a
            > nioły itp.

            Z krzyżykiem to jest łańcuszek ( w dodatku powinien być poświęcony smile ) ale z kolczykami z Jezusem,to już "pojechałaś" wink Jeśli kolczyki,to raczej z jakimś oczkiem,albo inną dekoracją,ale nie z Jezusem,czy innym świętym. Bo to profanacja.
            • gemmi18 Re: Nowe uszy na komunię 16.04.13, 23:20
              'Pojechała', bo padłam jak takie zobaczyłam big_grin u jubilera!
    • koza_w_rajtuzach Re: Nowe uszy na komunię 15.04.13, 18:13
      ...

      Gdyby moje dziecko chciało się poddać takiemu zabiegowi, to myślę, że zdecydowałabym się na to. Nie jako coś przed komunią, szczególnie, że moje dzieci do komunii iść nie będą, ale jeśli w jakiś sposób miałoby to im ułatwić życie, to nie robiłabym problemów i myślę, że nie czekalibyśmy z tym do dorosłości.
      Moje dzieci na szczęście nie mają odstających uszu, ale kiedyś oglądałam z moją córką program dotyczący operacji plastycznych i ona dziwiła się tym ludziom, nie popierała tego, jedynie poparła właśnie mężczyznę, który miał bardzo odstające uszy i wycierpiał się z tego powodu. Wyglądał o niebo lepiej, a też raczej nie jest to jakiś groźny zabieg, więc jeśli ma polepszyć życie, to zdecydowałabym się na to tak samo jak np. aparat na zęby.
    • wro-tka Re: Nowe uszy na komunię 16.04.13, 08:55
      czytam i oczom nie wierzę... i nie, że znalazł się taki co to wymyślił ale to, że tylu rodziców - świadomych ekologii, dobrego żywienia, mądrego wychowania i takie tam, ostatecznie zdecydowałoby się wrzucić swoje małe dziecko w szpony operacji.

      operacji, bo to nie jest zabieg. operacji, która niesie za sobą ból i inne zagrożenia.

      bez wahania poddacie swoje dzieci narkozie - i to nic, że narkoza to sama chemia - środki znieczulające, nasenne, zwiotczające, wybudzające. To nic, że to zostaje wprowadzone oddychanie zastępcze przy niskiej aktywności kory mózgowej.
      Aż już na pewno niczym jest ryzyko samej narkozy - wykwity skórne czy paraliż, ale również śmierć - to betka.

      skoro dziecko ma taką potrzebę...

      no idźmy dalej... ryzyk fizyk. kolejne "zagrożenia" operacji plastycznej - infekcja, blizny (ale one są za uchem, nieprawdaż? to nic, że mogą się spaprać), psychologiczne następstwa operacji. phii

      okazać dziecku zrozumienie, miłość? łatwiej faktycznie przyznać, że jest gorszy model i rzucić go pod nóż. taki sygnał na płaszczyźnie samoakceptacji. faktycznie dupa z Tobą, ale nie martw się - pocierpisz i będzie lepiej. a za dwa lata nos Ci zrobimy.

      załamka totalna!



      • camel_3d Re: Nowe uszy na komunię 16.04.13, 09:14
        ty chyba nie wiesz jakim bolem jest kiedy ci inne dzieciaki latami dokuczaja, ze masz uszy jak drzwi w otwartej taksowce. U nas w szkole byl chlopak mial uszy jak Glemp. W jego klasie nazywali go "wahlarz". Mial dze problemy z tego powodu.

        Tak, gdyby moje dziecko mialo duze problemy i kompleksy z powodu uszu to zrobilbym mu operacje, jezeli by tego chcial. Tak samo jak zalozylbym aparat na zeby gdyb byla koniecznosc.

        Wiele dzieci prze kompleksy w wygladzie bardzo cierpi, moze to miec wplyw na cale zycie. Nie, dziekuje.

        • wro-tka Re: Nowe uszy na komunię 16.04.13, 09:22
          dzieciaki dokuczają słabszemu i jeśli skorygujesz uszy to znajdą inny powód aby dziecku dopiec.

          a kiedy dziecko staje się mocne? kiedy ma oparcie w rodzicach!

          zawsze w klasie jest zezowaty, garbaty, płaczliwy, gruby, nudny, kujon, wstydliwy i rozrabiaka, długi i niski. ludzie są inni i uczymy się tolerancji tej inności, wpajamy dzieciom, że inny nie znaczy zły i również w kontekście fizyczności. integrujemy się z niepełnosprawnymi intelektualnie i ruchowo, pokazujemy, ze każdy człowiek to najwyższa wartość.

          ciekawe jak daleko TY rodzic posuniesz się aby zapewnić swojemu dziecku "spokój".
          tyle ile daje medycyna?
          wydłużysz dziecku kości przy kompleksie niskiego wzrostu?
          włożysz oczy w soczewki przy słabym wzroku?
          zafundujesz odsysanie tłuszczu przy otyłości?

          uszy to hasło wywoławcze dziś, problem leży gdzie indziej - też gdzie najważniejsze i niewidoczne dla oczu.
          • mama-ola Re: Nowe uszy na komunię 16.04.13, 09:34
            > włożysz oczy w soczewki przy słabym wzroku?

            Nie, skąd! Wtedy trzeba powiedzieć: Akceptuję cię, córuś, taką słabo widzącą wink
            • wro-tka Re: Nowe uszy na komunię 16.04.13, 09:50
              dzieci słabowidzące mają okulary.
              są rodzice, którzy uważają, że okulary to też straszna krzywda, że inne dzieci im dokuczają, że dobrze by było założyć soczewki kontaktowe takiemu dziecku. dziecku pierwszoklasiście - czyli od za chwilę 6 latkowi.

              w tym kontekście też jestem na nie!
              co innego pannie 13 letniej, jestem w stanie przedyskutować za i przeciw.

              • camel_3d Re: Nowe uszy na komunię 16.04.13, 11:55
                wro-tka napisała:

                > dzieci słabowidzące mają okulary.

                a niektorym pomoze jedynie wszczepienie soczewki lub operacja. Sa rzeczy , ktorych nie da sie okularami skorygowac. Poza tym okulary ograniczaja, nie daja mozliwosc swobodnego ruchu, szczegolnie malym dzieiom.. o grze w pilke nie wspomne..

                w sumie...odstajace uszy mozne tez skorygowac tasma klejaca... co za roznica..
                • wro-tka Re: Nowe uszy na komunię 16.04.13, 12:24
                  dobrze wiesz, że nie mówimy o leczeniu tylko o zbędnych fizycznie operacjach plastycznych.
                  • camel_3d Re: Nowe uszy na komunię 16.04.13, 12:45
                    fizycznie moze tak, ale psychicznei wielu dzeciom moze to pomoc.
              • olga727 Re: Nowe uszy na komunię 16.04.13, 17:50
                wro-tka napisała:

                > dzieci słabowidzące mają okulary.
                > są rodzice, którzy uważają, że okulary to też straszna krzywda, że inne dzieci
                > im dokuczają, że dobrze by było założyć soczewki kontaktowe takiemu dziecku. dz
                > iecku pierwszoklasiście - czyli od za chwilę 6 latkowi.
                >
                > w tym kontekście też jestem na nie!
                > co innego pannie 13 letniej, jestem w stanie przedyskutować za i przeciw.
                >
                Ale soczewki,to chyba dopiero od 13-tu lat można używać,a nie wcześniej.smile Sami okuliści,nie wyrażają zgody na soczewki u młodszych dzieci.No i najważniejsze,że soczewki nie w każdej numeracji są.
          • camel_3d Re: Nowe uszy na komunię 16.04.13, 11:51
            wro-tka napisała:

            > dzieciaki dokuczają słabszemu i jeśli skorygujesz uszy to znajdą inny powód aby
            > dziecku dopiec.
            >
            > a kiedy dziecko staje się mocne? kiedy ma oparcie w rodzicach!

            kiedy jest pewne sebie!

            >

            zadbam o to, zeby nie byl tlusty.. smile

            wszytsiego nie da sie skorygowac, ale jezei mozna pomoc to nalezy pomoc.

            a ty? bedziesz patrzyla jak inne dzieciaki twoja corke wysmiewaja z powodu np odstajacych uszu czy z podowdu tuszy? ona bedzie cierpiala, a ty bedzesz mowila, ze ja kochasz taka jaka jest? NIE... twoja milosc nie zapewni jej dobrego samopoczucia w pewnym wieku. Jak bedzie tlusta to nalezy zadbac o diete, jak bedzie miala krzywe zeby to o aparat, jak odstajace uszy to o korekte... problemem jest tylko kasa.

            nic mnie nie przekona do tego, zeby wmawiac mojemu dzeicku ze ma sie zaakceptowac takim jakim jest, jezeli cos mozna zmienic.

            Jezeli bedzie sie jakalo, tez nie zostawisz tego, prawda? jezeli bedzie kulawe tez bedziesz chciala mu pomoc, prwda? czy moze nie?

            o ile medycyna pozwala na korete czy poprawienie czegos to nie ma problemu o ile nie jest to zagrozeniem zdrowia czy zycia.
            • wro-tka Re: Nowe uszy na komunię 16.04.13, 11:57
              oczywiście, że nie... będę robić wszystko aby moje dziecko było zgrabne, fajne, ładne itp...

              uważam jednak, że jest granica, którą sobie trzeba jasno postawić i której nie powinno się przekraczać. i moim zdaniem o ile nie ma wskazań medycznych należy się wstrzymać od interwencji medycznych czyli od operacji plastycznych małoletniego.

              • camel_3d Re: Nowe uszy na komunię 16.04.13, 20:00
                ale zdrowie psychiczne jest rownie wazne jak fizyczne....
                • wro-tka Re: Nowe uszy na komunię 17.04.13, 08:23
                  do zdrowia psychicznego przez okaleczenie fizyczne?
                  helloo
                  • camel_3d Re: Nowe uszy na komunię 17.04.13, 11:29
                    okleczenie psychiczne tez jest koszmarne... gorsze niz to straszne okaleczenie "fizyczne"... hmm..ciekawe czy ktos z tych okaleczonych fzycznie po korekcie uszu tak to odbiera...
              • betty842 wro-tka 16.04.13, 21:39
                Chyba nie czytałaś tego artykułu...

                wro-tka napisała:

                o ile nie ma wskazań medycznych należy
                > się wstrzymać od interwencji medycznych czyli od operacji plastycznych [u]małol
                > etniego.

                "Lekarze zabiegi korekcji uszu nie klasyfikują jako upiększających. - Operacje u dzieci traktuję jako lecznicze, często niezbędne, by dziecko mogło normalnie funkcjonować"

                To po pierwsze a to po drugie:

                "Operacja uszu najczęściej wykonywana jest w znieczuleniu miejscowym."
                • wro-tka Re: wro-tka 17.04.13, 08:24
                  u dzieci nie jest wykonywana w znieczuleniu miejscowym.

                  "Lekarze zabiegi korekcji uszu nie klasyfikują jako upiększających. - Operacje
                  > u dzieci traktuję jako lecznicze, często niezbędne, by dziecko mogło normalnie
                  > funkcjonować"

                  uśmiałam się po pachy wink
                  • betty842 Re: wro-tka 17.04.13, 09:34
                    wro-tka napisała:

                    > u dzieci nie jest wykonywana w znieczuleniu miejscowym.


                    Skąd takie informacje? Ja wyczytałam,ze w przypadku małych dzieci (powiedzmy 7-8 letnich) robi sie w znieczuleniu ogólnym ale w innych przypadkach w znieczuleniu miejscowym. Gdybym chciała zrobić dziecku korekte uszu (i ono by chciało) to poczekałabym na ten wiek kiedy mogło by dostać tylko znieczulenie miejscowe i wierz mi napewno nie byłby to wiek 15 lat tylko wczesniej.
                    • wro-tka Re: wro-tka 17.04.13, 10:01
                      pierwsza lepsza strona netowa
                      klinikachirurgiiplastycznej.pl/Twarz-i-glowa/Operacja-plastyczna-uszu.html
                      • betty842 Re: wro-tka 17.04.13, 11:54
                        A u mnie ta strona wyświetla sie jako pierwsza:
                        klinikakolasinski.pl/korekcja-twarzy-i-uszu/korekcja-uszu.html"Znieczulenie
                        Jeżeli Twoje dziecko jest małe to chirurg może zalecić znieczulenie ogólne, tak więc dziecko będzie spało podczas zabiegu. W przypadku dzieci starszych lub osób dorosłych, preferujemy znieczulenie miejscowe połączone z podaniem leków sedatywnych tuż przed zabiegiem, tak by pacjent nie spał, ale był zrelaksowany"
                        • wro-tka Re: wro-tka 17.04.13, 16:35
                          dzieci starsze to dzieci kole 14 lat.
                          • betty842 Re: wro-tka 17.04.13, 20:28
                            wro-tka napisała:

                            > dzieci starsze to dzieci kole 14 lat.


                            Ale mimo wszystko dzieci prawda? Ja bym już 11-latka zakwalifikowała do starszych dzieci.Generalnie wg mnie znieczulenie dopasowywują do dziecka,do tego czy wytrwa w znieczuleniu miejscowym a nie konkretnie do jego wieku.Wiadomo przy 7-8 latku lepiej ogolne ale w późniejszym wieku to już podczas wywiadu lekarz dopasuje rodzaj znieczulenia.
      • mikams75 Re: Nowe uszy na komunię 16.04.13, 09:54
        z ciekawosci wygoglowalam, ze zabieg przeprowadza sie w znieczuleniu miejscowym.

        Gdyby probem dotyczyl mojego dziecka, to zapewne przed zabiegiem mialabym te wszystkie watpliwosci o ktorych piszesz i moze i bym sie nie zdecydowala, nie wiem, ciezko gdybac o takich sytuacjach.
        Duzo latwiej pisze sie o innych dzieciach i tym z latwoscia "pozwalamy" na operacje.
        • wro-tka Re: Nowe uszy na komunię 16.04.13, 10:00
          dzieciom wykonuje się takie zabiegi pod narkozą.
          • triss_merigold6 Re: Nowe uszy na komunię 16.04.13, 10:53
            No i? W narkozie wykonuje się też usuwanie trzeciego migdałka i mnóstwo innych zabiegów.

            Gdyby moje dziecko cierpiało z powodu takiego defektu urody jak mocno odstające uszy, to bym zapłaciła za zabieg. Korygowanie zgryzu uważam za oczywiste i konieczne ze względów nie tylko estetycznych, ale i stomatologicznych więc syn ma aparat. Nosi i będzie nosił nawet jeśli teraz, w wieku 8 lat, te krzywo rosnące zęby mu nie przeszkadzają.
        • alexandra_m Re: Nowe uszy na komunię 16.04.13, 10:16
          Niby tylko poprawienie Pana Boga, a potem się o takich historiach czyta....
          www.tvn24.pl/anestezjolog-i-pielegniarki-z-zarzutami-po-operacji-szwedki,318721,s.html
          • camel_3d taaa.. 16.04.13, 11:56
            nawet pan bog popelnia bledy..albo wlasni walnal se kielicha i zawalil sprawe...
            • olga727 Re: taaa.. 16.04.13, 19:39
              camel_3d napisał:

              > nawet pan bog popelnia bledy..albo wlasni walnal se kielicha i zawalil sprawe..
              > .
              Wiesz co: po przeczytaniu twojej "wypowiedzi",podtrzymuję swoją o położnej,która jest nieco powyżej napisana... wink
              • camel_3d Re: taaa.. 16.04.13, 19:58
                och..no dogryzlas mi..och jejejejejeje...ide sie upic..z ta polozna wiesz
                • olga727 Re: taaa.. 16.04.13, 20:05
                  camel_3d napisał:

                  > och..no dogryzlas mi..och jejejejejeje...ide sie upic..z ta polozna wiesz

                  To miłego picia ! big_grin
                  • ola708 Odstające uszy to masakra dla dziecka 28.10.13, 13:39
                    Ja parę m-cy temu zafundowałam operację korekcji odstających uszu mojej siostrze
                    Uważam że to nic strasznego a wręcz przeciwnie- straszniejsze to są dzieci !!!! w szkołach które się naśmiewają, obrażają i pokazują palcami
                    nie każdy jest na tyle silny psychicznie żeby się z tym uporać , wierzcie mi

                    nikt kto nie słyszał takich "obelg" i nie widział płaczu ofiary tego nie zrozumie

                    MOja siostra miała operowane uszy przez chirurga plastyka a równocześnie chirurga dziecięcego z Łodzi - zero stresu przed zabiegiem- bo Pani doktor doskonale ją przygotowała do tego, a nawet - siostra nie mogła się zabiegu wręcz doczekać
                    Dobry lekarz to w takich przypadkach wg mnie podstawa!
                    Moja rada - jak ktoś nie jest pewien niech się wybierze do takiego chirurga na rozmowę , ja byłam najpierw sama, potem z siostrą - pani doktor wszystko dokładnie wyjaśnia , to pomaga w decyzji
                    a do dzieci ma idealne podejście
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka